 |
Agnostyk o Świętach Bożego Narodzenia i nie tylko Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2019 13:19 | finerbijk (17282 punktów) | Agnostyk o Świętach Bożego Narodzenia i nie tylko
3 na 3 | Ten tytułowy agnostyk to niby ja, nie lubię szufladkowania, ale jak już trzeba jakąś etykietkę se przyczepić, to niech będzie - tak dla ułatwienia, co by mniej więcej wiadomo z jakiej pozycji się startuje. Wiele już napisano i mówiono o tym, jak to święta grudniowe były przywłaszczane, trwają spory czy przymiotnik "boże" stanowi jakieś wykluczenie, itd. Że dla niektórych podkreślanie ich określonego charakteru może narażać na dyskomfort. Że święta na koniec roku być muszą, to wiadomo - są żelazne reguły rynku, kupować trzeba więcej i wydawać więcej. Spór się sprowadza w zasadzie do symboliki. Jednym za dużo tej chrześcijańskiej, innym przeciwnie. Jedni forsują "Happy Holidays" inni wolą tradycyjnie "Merry Christmas". Gadanie o zawłaszczaniu wg mnie prowadzi donikąd, jak kościół zawłaszczył pogańskie zwyczaje, tak teraz postępowe/wsteczne (jak kto woli) środowiska zawłaszczają te kościelne. Gdyby chcieć sięgać do oryginalnych korzeni to nie sięgniemy, bo to ginie w pomroce, jak się mówi, dziejów i ludzkiej psychiki.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś innego. Na to, że są coraz wyraźniejsze dysproporcje w traktowaniu różnej 'estetyki', na wyraźną niekorzyść tej chrześcijańskiej. Nie ma tego samego podejścia jak do innych. Słuszne to i zbawienne? Dlaczego ludzie mają być jakąś homogeniczną masą wyznającą jednego boga/bożka? Dlaczego szacunek dla inności kończy się tam, gdzie jesteś biały, chrześcijanin i jeszcze nie daj Boże hetero? Dlaczego naklejki "It's OK to be white" stanowią dla niektórych nazistowskie wybryki?
Piękno i dynamika ludzkości wzięła się z jej różnorodności (bywam patetyczny po dwóch drinkach jasia). Obawiam się, że jako bezkształtna masa wyznająca jedną pseudo-religię i jeden światopogląd ta dynamika się skończy. Ideą Kościoła Katolickiego, w szczególności jako kościoła, było dążenie co by wszyscy wyznawali to co głosi. Nie chcę tego błędu w wydaniu adwersarzy kościoła, do których się zaliczam. Szanujmy każdą inność, nie tylko tę, która jest nam odgórnie wmawiana jako ta lepsza. Dlatego Boże Narodzenie lepiej brzmi w moich uszach niż Święta Zimowe, czy inne. A w waszych? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Świętowanie w zimowe przesilenie to zwyczaj kupiecki i feudalny, a nie ludowy czy religijny. W świętowaniu wszystko jest podporządkowane zyskowi ze sprzedaży towaru bądź usługi o wysokiej wartości dodanej. Taki jest starożytny rodowód świętowania grudniowego w Europie - handel i rozrywka. W wielu krajach europejskich taka tradycja świętowania przesilenia zimowego zachowała się i dotąd dominuje. Nie może tu być mowy o przechwytywaniu świętowania od religii, bo jest odwrotnie. To religia zinstytucjonalizowana wpisała się w te obchody, oferując nabożeństwa, szopki, ozdoby, chlebki przaśne, wizyty domowe kapłanów i kolędników, i za wszystko to każąc sobie sowicie płacić nieproporcjonalnie wiele do wkładu. Inny aspekt świętowania przesilenia zimowego to grabież. Bandy kolędnicze nie zawsze były miłe i dobrotliwe. Chodzili, napadali, kradli, zabijali, tłukli się między sobą. A jak im się gdzieś spodobało, bo były duże zapasy, to zostawali do wiosny. Albo dopóki nie przyszła tam inna banda kolędnicza i ich nie przepędziła. Przez tysiąclecia wiele się nie zmieniło. Świętowanie przesilenia zimowego jest zawsze uzasadnione, gdyż jest to chwila wytchnienia dla ludzi pogrążonych w zimowej depresji z braku światła słonecznego i braku aktywności zimującej przyrody.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
Szczerze mówiąc nie rozumiem Twoich narzekań; zdają się one pomijać fakt, że między systemami religijnymi istnieje walka o przetrwanie chyba specjalnie nie różniąca się od darwinowskiej. Każda religia dąży do dominacji tak samo, jak dąży do niej każdy gatunek. Jeżeli któraś z nich przeważa, oznacza to, że jest lepiej dostosowana do panujących warunków. Byłoby pięknie, gdyby w Polsce żyły w stanie wolnym nie tylko dziki i wilki, ale taż np tygrysy i słonie, są one jednak gorzej przystosowane do naszych warunków i wymagają bardziej cieplarnianych. Różnorodność, o którą Ci chodzi, można więc uzyskać na zasadzie sztucznego tworu ("ogrodu zoologicznego"). To właśnie taka ingerencja w samoregulującą się naturę jest szkodliwa. Zostawmy sprawy ich własnemu biegowi.
|
|
 | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Muszę powiedzieć, że nie masz pojęcia o religiach. Religie nie walczą między sobą, bo to się bardzo rzadko zdarza, żeby przyszedł na świat człowiek głęboko religijny. Mogą walczyć między sobą duchowni, ale nie ma ich dużo i często brak im silnego charakteru. Walka na słowa rzadko opłaca się, bo nie ma słuchaczy, podróże kaznodziejskie kosztują, podobnie jak druki, pisma, polemiki i apologetyka, a mało kto tego słucha. Świeccy walczą między sobą nie z powodu religii, tylko o różne dobra i przywileje. Koncepcja religii dążącej do dominacji na drodze walki z innymi religiami to fałszywa wizja duchowa, która jest umotywowana jakąś teleologiczną teorią ewolucyjną.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) | > Muszę powiedzieć, że nie masz pojęcia o religiach. Religie nie walczą między sobą, bo to się bardzo rzadko zdarza, żeby przyszedł na świat człowiek głęboko religijny. Mogą walczyć między sobą duchowni, ale nie ma ich dużo i często brak im silnego charakteru. Walka na słowa rzadko opłaca się, bo nie ma słuchaczy, podróże kaznodziejskie kosztują, podobnie jak druki, pisma, polemiki i apologetyka, a mało kto tego słucha. Świeccy walczą między sobą nie z powodu religii, tylko o różne dobra i przywileje.
Ale mogą walczyć o to za pomocą religii - i przetrwa ta religia, która okazuje się najwygodniejszym narzędziem dla osiągnięcia przez ludzi ich ludzkich celów. Dziś taką religią staje się ekologizm - kto stanie się jej stronnikiem, może wiele uzyskać dla siebie.
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Ekologizm i antyekologizm to fałszywe wizje duchowe. Człowiek, jako organizm zwierzęcy, do życia wymaga odpowiednich warunków fizycznych, chemicznych i biologicznych w środowisku. Gdy tych warunków nie ma - umiera. Co gorsza, są one bardzo mało elastyczne. Jeżeli zmienią się poza maksymalny dopuszczalny próg - koniec ludzkości! A do niektórych z tych progów na naszej planecie jest bardzo blisko lub już zostały przekroczone w sposób naturalny (za zimno, za gorąco, za wysoko - za niskie ciśnienie, za mało tlenu itp.). Ludzie są stłoczeni w deltach rzek i na nadmorskich nizinach aluwialnych strefy umiarkowanej. Dochodzą do tego czynniki szkodliwe wywołane przez człowieka - zanieczyszczenia, chorobotwórcze lub śmiertelne skażenia, spadek koncentracji tlenu w atmosferze, wzrost koncentracji w atmosferze toksycznego dwutlenku węgla, tlenku węgla i innych toksycznych produktów spalania. Po co mówić o ekologizmie, jak od kumulującego się skażenia ludziom umiera krew i inne tkanki?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Dlaczego ludzie mają być jakąś homogeniczną masą wyznającą jednego boga/bożka? Piękno i dynamika ludzkości wzięła się z jej różnorodności Obawiam się, że jako bezkształtna masa wyznająca jedną pseudo-religię i jeden światopogląd> Szanujmy każdą inność, nie tylko tę, która jest nam odgórnie wmawiana jako ta lepsza.> Dlatego Boże Narodzenie lepiej brzmi w moich uszach niż Święta Zimowe, czy inne. A w waszych?powszechna amerykanizacja wkurza, dlatego zamiast Mikołaja proponuje (u nas w kraju) naszego św orła   albo innego sokola a może wilka, wilki byly zwierzetami mocy z torbami prezentów. W raju przebierali się za zwierzęta mocy, dzieci potrzebuja magii Przy obrzedach, ceremoniach uzdrawianiu (dzieci sa podatni na sugestie szamana/ki- orła) Duchowość winna być korzeniami w raju, zaczarowanym świecie przyrody, dla nich to ogromna magia, nie wiedzieli czemu slonce wschodzi, bali sie że nie wzejdzie -śmierć,, dlatego jak dzien stawal sie coraz dluższy byla radośc -narodziny, Słońce, noc, burza z piorunami odczuwano wyraźnie i mocno. Wielka magia, bajka
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > powszechna amerykanizacja wkurza, dlatego zamiast Mikołaja proponuje (u nas w kraju) naszego św orła  Łysego orła bez korony i innych atrybutów? Bój się Peruna. > Duchowość winna być korzeniami w rajuDaj spokój z tym rajem. Raj się skończył jak wybraliśmy wiedzę. Co symbolizuje zerwanie wiadomego jabłka. Teraz musimy żyć z tą wiedzą, a raj tworzyć sami. Ani Bóg, czy inna Natura w tym nie pomoże.
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >powszechna amerykanizacja wkurza, dlatego zamiast Mikołaja proponuje (u nas w kraju) naszego św orła  > Łysego orła bez korony i innych atrybutów? Bój się Peruna. Peruna można przebłagać ofiarą z ... może bocian? przynosi dzieci może i prezenty z cieplych krajów, tylko ma za duży dziob > >Duchowość winna być korzeniami w raju> Daj spokój z tym rajem.dzieci lubia magie, to 99.99% naszej egzystencji na ziemi, korzeni nie można odcinać bo wiadomo katastrofa (chyba sie zbliżamy) > Raj się skończył jak wybraliśmy wiedzę.nie wiedzę a niewolnictwo, jestesmy udomowieni do pracy jak konie do orania, krowy do dojenia > Co symbolizuje zerwanie wiadomego jabłka. wymyślenie przez glupie baby rolnictwa (z niego nastało niewolnictwo) jest mitycznym zerwaniem owocu poznania > Teraz musimy żyć z tą wiedzą, a raj tworzyć sami. Ani Bóg, czy inna Natura w tym nie pomoże.raj to nasza istota 99.99% naszej egzystencji na ziemi, wykorzenienie przyczyna cierpienia, czlowiek wiele zniesie, chyna najwiecej z zwierząt, ale ma gramice
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >raj to nasza istota 99.99% naszej egzystencji na ziemi, wykorzenienie przyczyna cierpienia, czlowiek wiele zniesie, chyna najwiecej z zwierząt, ale ma gramice Wszystko ma granice. Człowiek ma je przekraczać. Nie jesteśmy skazani na bycie niewolnikami natury ani bogów. Nie jesteśmy niewolnikami bycia na Ziemi. Rozum/wiedza daje nam szansę na wyzwolenie, ale trzeba wiedzieć przy tym skąd nam nogi wyrastają, zachować pokorę. Cierpienie to cierpienie, może rodzić seryjnych morderców lub geniuszy pchających ludzkość do przodu, albo też nie służyć niczemu szczególnemu. Brak jakichkolwiek uczuć, w tym cierpienia, rodzi tylko bioroboty, wykonujące wpisany program.
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Nie jesteśmy skazani na bycie niewolnikami natury ani bogów. Nie jesteśmy niewolnikami bycia na Ziemi. jesteśmy niewolnikami elit, tak było w starożytnej Grecji, Rzymie, 1RP (np chłop pańszczyźniany), 2RP, 3 RP
>Rozum/wiedza daje nam szansę na wyzwolenie, rozum mamy uformowany przez elity do służenia im (nie wiedzac ze jestesmy niewolni)
>,,, rodzi tylko bioroboty, wykonujące wpisany program. jestesmy biorobotami zaprogramowanymi przez elity
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >jestesmy biorobotami zaprogramowanymi przez elity Gdyby tak było, to nie byłoby żadnego postępu. A ten mimo nurtów wstecznych, jednak jakiś jest. Problem we właściwej identyfikacji tego, co nas niewoli. Dzisiaj najczęściej sami się niewolimy na własne życzenie, przyjmując niewolniczą naturę za własną.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Gdyby chcieć sięgać do oryginalnych korzeni to nie sięgniemy, bo to ginie w pomroce, jak się mówi, dziejów i ludzkiej psychiki.Nie zginęło Stonehenge, Bóg objawia się w Sławutówku... commons.wi(*)eplika_Stonehenge_w_Polsce.jpg> Piękno i dynamika ludzkości wzięła się z jej różnorodności (bywam patetyczny po dwóch drinkach jasia).No, no, 13:19, szybko zacząłeś ten piątek... > Dlatego Boże Narodzenie lepiej brzmi w moich uszach niż Święta Zimowe, czy inne. A w waszych?Fatalnie, kojarzy się z ewangelicznym włóczęgą, który zwodzi ludzi, nie z Bożym objawieniem... Sławek Duch Prawdy... Światło Boga wskazuje...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie zginęło Stonehenge, Bóg objawia się w Sławutówku... Stonhendż sronhendż.
>No, no, 13:19, szybko zacząłeś ten piątek... Po dwunastej można.
>Fatalnie, kojarzy się z ewangelicznym włóczęgą, który zwodzi ludzi, nie z Bożym objawieniem... Niektórym się wszystko kojarzy z ... . A niby co Ci się kojarzy z objawieniem? Widok komornika za judaszem?
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A niby co Ci się kojarzy z objawieniem? Napisałem, ale słabo kojarzysz ( po ) jasiu.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Napisałem, ale słabo kojarzysz ( po ) jasiu. Jakaś kupa kamlotów ma być tym objawieniem? Słabo to widzę..
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Widzisz to co myślisz, ja katedrę światła, ty kupę kamlotów...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|