Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prywatny folwark kilku bi-skupów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-10-2010 09:32drHaust (737 punktów)Prywatny folwark kilku bi-skupów?
Ocena 4 na 4
Pytania postawiłem na końcu. Najpierw małe spostrzeżenie:
W niedziele 23-10-2010 ok. godz.17.00 w teleexpresie (www.tvp.info/teleexpress)pokazano Trzy Najważniejsze Osoby w Państwie(zastanawia mnie analogia: BógOjciec, SynBoży i DuchŚwiety?).
Osoby wedle komentatora(ważna kolejność): uklękły, odmówiły modlitwę a następnie złożyły wieniec w miejscu zamordowania pracownika biura poselskiego.
To scena pierwsza.
W następnej, pan Grzegorz Napieralski, wyraził zdziwienie, że nie został o tym poinformowany - gdyż: "ja również chciałem tam być" - jak dodał: "nie tak to zostało ustalone".
Pytanie <złośliwe>: a jak by wtedy neutralna światopoglądowo telewizja pokazała? <sarkazm>, że w neutralnym światopoglądowo państwie nie wszyscy klękają i nie wszyscy sie modlą? Neutralnie oczywiście! Czy nie obruszyło by to neutralnego panaProboszcza, panaPapieża i panaPrymasa? Oczywiście! No chyba, że i Pan Grzegorz chciałby dołączyć do klęcznika - ale mitologiczna Trójca to zamknięty komplet!

1.Czy jest szansa że Palikot i/lub z SLD - za rok wybory do sejmu i senatu - zacznie tworzyć podstawy normalnego państwa? (Bo jak na razie PO+PIS niby się zwalczając doprowadza do tego ze w zwykłych wiadomościach mamy więcej informacji parareligijnych, i tylko katolickich, niż społecznych).
2.Czy Polska to już oficjalnie pierwsza satelita Watykanu?
3.Czy może bardziej prywatny folwark kilku bi-skupów?)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pompa (524 punktów)
Normalnie by to pokazali. Przecież wielokrotnie pokazywali Kwaśniewskiego że siedzi w kościele mimo że sam Kwaśniol mówił o sobie jako agnostyku.
Jestem.Genowefa.miło.mi (-4 punktów)
Usunięte przez moderatora
Lodowy (1486 punktów)
>Pytanie <złośliwe>: a jak by wtedy neutralna światopoglądowo telewizja pokazała? <sarkazm>,
>że w neutralnym światopoglądowo państwie nie wszyscy klękają i nie wszyscy sie modlą? Neutralnie
>oczywiście!
Trudno w tym przypadku zarzucać brak neutralności TVP. Takie są trzy najważniejsze osoby w państwie jakie wybrali Polacy. Jak byśmy wybrali na prezydenta Napieralskiego .. ale nie wybraliśmy.
>1.Czy jest szansa że Palikot i/lub z SLD - za rok wybory do sejmu i senatu - zacznie tworzyć
>podstawy normalnego państwa?
Wszystko zależy od tego, na kogo będą głosowali w wolnych wyborach obywatele tego państwa.
Gosia (9452 punktów)

>No chyba, że i Pan Grzegorz chciałby dołączyć do klęcznika

Publicznie deklaruje się jako katolik, więc pewnie chciałby.
26-10-2010 11:37 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
Czy nikt nie zauważył jeszcze, że SLD już intensywnie współpracowało z KK? Bo jakoś tu wszyscy mają problemy ze wzrokiem lub pamięcią.... Polecam zainteresować się raczej poprawą pracy Służby Zdrowia... to się może przydać...
Vytautas (4394 punktów)
>Czy nikt nie zauważył jeszcze, że SLD już intensywnie współpracowało z KK? Bo jakoś tu wszyscy mają problemy ze wzrokiem lub pamięcią...
   No, ale miejmy nadzieję, że to była stara ekipa, że teraz są młodzi, że mają konkurenta w postaci Palikota... Bez nadziei żyć się nie da, więc jednak uznam, że SLD to najlepszy ze złych wyborów.
kuba1313 (170 punktów)

>Publicznie deklaruje się jako katolik, więc pewnie chciałby.

Deklaruje także że jest niewierzący.

trubro.sal(*)z-napieralski-zmienil-wyznanie

"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
26-10-2010 16:10 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Deklaruje także że jest niewierzący.

Bo jest niewierzącym katolikiem, a nie takim pierwszym lepszym niewierzącym.
27-10-2010 10:11 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>>Deklaruje także że jest niewierzący.
>Bo jest niewierzącym katolikiem, a nie takim pierwszym lepszym niewierzącym.
   Przemiana Palikota ze sponsora szmatławca dla fanatyków w naczelnego antyklerykała Rzeczypospolitej jest jeszcze bardziej zadziwiająca niż przemiany Napieralskiego. Co mi jednak zostaje? Gowin?
DyktaFon (9281 punktów)
>   Przemiana Palikota ze sponsora szmatławca dla fanatyków w naczelnego antyklerykała Rzeczypospolitej jest jeszcze bardziej zadziwiająca niż przemiany Napieralskiego. Co mi jednak zostaje? Gowin?
>
Cuda, cuda.... i jak tu nie wierzyć w boga?
Zarówno Palikot, jak i SLD tylko potwierdzają boski zamysł.

Myślę, że jedynym wyjściem jest olanie polityków. Jeśli w wyborach weźmie udział 10% obywateli, to żadnemu politykowi do głowy nie przyjdzie mówienie, że jest reprezentantem narodu. I wtedy jakiś kolejny polityk może pójdzie po rozum do głowy. I nie będzie robił wyborców tak jawnie w konia.
27-10-2010 11:05 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Myślę, że jedynym wyjściem jest olanie polityków. Jeśli w wyborach weźmie udział 10% obywateli, to żadnemu politykowi do głowy nie przyjdzie mówienie, że jest reprezentantem narodu. I wtedy jakiś kolejny polityk może pójdzie po rozum do głowy. I nie będzie robił wyborców tak jawnie w konia.

I to ma być wyjście? Myślisz, że ich obchodzi ile procent obywateli poszło na wybory? Liczy władza, a władza jest taka sama niezależnie czy wybrana przez 10% czy 90% wyborców.
DyktaFon (9281 punktów)
>I to ma być wyjście? Myślisz, że ich obchodzi ile procent obywateli poszło na wybory? Liczy władza, a władza jest taka sama niezależnie czy wybrana przez 10% czy 90% wyborców.

Zaproponuj lepsze rozwiązanie.... Po to dyskutujemy
27-10-2010 11:18 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>>I to ma być wyjście? Myślisz, że ich obchodzi ile procent obywateli poszło na wybory? Liczy władza, a władza jest taka sama niezależnie czy wybrana przez 10% czy 90% wyborców.
>Zaproponuj lepsze rozwiązanie.... Po to dyskutujemy
>
Rozwiazanie czego? Tego, że politycy nas wciąż oszukują? Tego się sie nie da rozwiazać. Tym nie mniej uważam, że wyborach należy brać udział, żeby o wyborze polityków nie decydowała za mnie garstka ludzi którzy na te wybory pójdzie.
DyktaFon (9281 punktów)
>Rozwiazanie czego? Tego, że politycy nas wciąż oszukują? Tego się sie nie da rozwiazać. Tym nie mniej uważam, że wyborach należy brać udział, żeby o wyborze polityków nie decydowała za mnie garstka ludzi którzy na te wybory pójdzie.

A teraz decydujesz Ty? O czym decydujesz, wyjaśnij Bo nie zrozumiałem w pełni...

Jeśli na coś nie mam wpływu, to się tym nie zajmuję... Mam różne zajęcia, w których mój wpływ jest widoczny. Czy uważasz, że racjonalnym jest zajmowanie się sprawami, które z góry są przegrane? Ja tak nie uważam. I w zupełności popieram swoje stanowisko ))
Pitush (38 punktów)
Cytat:
>>
>A teraz decydujesz Ty? O czym decydujesz, wyjaśnij Bo nie zrozumiałem w pełni...
>Jeśli na coś nie mam wpływu, to się tym nie zajmuję...

Cześć,

może ja powiem za kolegę. Decyduje ten kto idzie a nie ten kto nie idzie, bo gdyby w 2007 nie poszli ci co mieli konferencji prasowych powyżej uszu, to dalej parka braci rządziła by krajem.
Wkurza mnie, że w tym kraju racjonalny człowiek ma tylko jeden głos, a jeden proboszcz ma ich setki, ale i tak idę głosować, aby moim jednym, głosem do których może dołączy jeden i drugi - aby przynajmniej spróbować pokazać swoją wolę.
A, że nie ma na kogo głosować to już inna sprawa. Przynajmniej mogę pokazać swoim głosem kogo nie chcę. A to już też jest coś.


Boga nie ma. Jestem pewien bo sam mi to powiedział.
DyktaFon (9281 punktów)

>Cześć,
>może ja powiem za kolegę. Decyduje ten kto idzie a nie ten kto nie idzie, bo gdyby w 2007 nie poszli ci co mieli konferencji prasowych powyżej uszu, to dalej parka braci rządziła by krajem.

To jakiś aksjomat? Z matematyki wynika, że tak samo decyduje ten, co idzie, jak i ten, co nie idzie a w każdym razie różnica prawdopodobieństwa wpływu na wybory jest w obu wypadkach b. bliska zeru. Jeśli jest tu jakiś matematyk i potrafi to przedstawić na liczbach, to bardzo bym się ucieszył.

Natomiast to co piszesz, to jest (wypisz, wymaluj ) zdanie wszystkich polityków. Bo jak mogą powiedzieć, że w wyborach brało udział np. 50% obywateli, to znaczy, że ktoś wybrany do rządzenia został wybrany przez znaczną większość. A gdyby w wyborach wzięło udział np. 10% obywateli, to już politycy nie mogliby stwierdzić, że są z woli narodu... Czy to nie jest logicznie zrozumiałe? Dla mnie jest. Dlatego biorąc udział w wyborach legitymuje się każdego wybranego polityka, nawet jeśli głosowało się na zgoła innego, niż wybrany.

>A, że nie ma na kogo głosować to już inna sprawa. Przynajmniej mogę pokazać swoim głosem kogo nie chcę. A to już też jest coś.
A to już całkowite kuriozum... Przecież nikt nie ma pojęcia (nawet najbliższa rodzina) na kogo głosowałeś. A co dopiero mówić o pokazywaniu czegokolwiek? Ale fakt... wiara czyni cuda Tak trzymaj!
Vytautas (4394 punktów)
>>I to ma być wyjście? Myślisz, że ich obchodzi ile procent obywateli poszło na wybory? Liczy władza, a władza jest taka sama niezależnie czy wybrana przez 10% czy 90% wyborców.
>Zaproponuj lepsze rozwiązanie.... Po to dyskutujemy
   Najmniej złe rozwiązanie, to głosowanie na listy SLD. Tam też są krętacze i karierowicze, ale i porządniejszych ludzi też daje się znaleźć. Dobrego rozwiązania nie ma, takie są uroki demokracji (czy raczej ochlokracji).
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Jak zwykle pójdę na wybory, lecz tym razem oddam głos nie ważny. Napiszę na karcie : " żaden z was nie jest godzien".
Choć w ten sposób sobie ulżę.
Na chwilkę...
Vytautas (4394 punktów)
>>   Przemiana Palikota ze sponsora szmatławca dla fanatyków w naczelnego antyklerykała Rzeczypospolitej jest jeszcze bardziej zadziwiająca niż przemiany Napieralskiego. Co mi jednak zostaje? Gowin?
>Myślę, że jedynym wyjściem jest olanie polityków. Jeśli w wyborach weźmie udział 10% obywateli, to żadnemu politykowi do głowy nie przyjdzie mówienie, że jest reprezentantem narodu. I wtedy jakiś kolejny polityk może pójdzie po rozum do głowy. I nie będzie robił wyborców tak jawnie w konia.
   Jeśli polityk zostanie wybrany przy frekwencji wyborczej 10%, to zostanie wybrany, więc swój cel osiągnie. Gdy przegra wybory (nieważna frekwencja), będzie uważał, że przepadł nie dlatego, że kłamał, tylko dlatego, że źle kłamał. Wszyscy doradcy to potwierdzą.
27-10-2010 11:00 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)
>>Publicznie deklaruje się jako katolik, więc pewnie chciałby.
>Deklaruje także że jest niewierzący.

Cóż, polityk. Oportunizm to niejako wymóg zawodu. Jak to mówią, jednemu podoba się jezuita, innemu pijar...
Vytautas (4394 punktów)
>>>Publicznie deklaruje się jako katolik, więc pewnie chciałby.
>>Deklaruje także że jest niewierzący.
>Cóż, polityk. Oportunizm to niejako wymóg zawodu.
   Jednak wokół SLD skupia się wielu ludzi, którzy usiłowali już od dawna zrobić coś dobrego dla tego kraju i którzy mają już jakieś doświadczenie, bo zdążyli niejeden guz wyleczyć i sparzyli się już nieraz. To, że i oni mają krętackie i łajdackie metody, to wymóg zawodu właśnie, pewnie inaczej się nie da. Lepszy (z dwojga złego) doświadczony cynik, niż zapalczywy, a uczciwy żółtodziób, którego łatwo wykiwać.
immune.ltd (1783 punktów)
> .......Oczywiście! No chyba, że i Pan Grzegorz chciałby dołączyć do klęcznika - ale mitologiczna Trójca to zamknięty komplet!
Ciekawe zachowanie Pana Napieralskiego, czyżby kłamał w kampanii ?
>1.Czy jest szansa że Palikot i/lub z SLD - za rok wybory do sejmu i senatu - zacznie tworzyć podstawy normalnego państwa? (Bo jak na razie PO+PIS niby się zwalczając doprowadza do tego ze w zwykłych wiadomościach mamy więcej informacji parareligijnych, i tylko katolickich, niż społecznych).
Liczę na spory wyłom w obecnej strukturze i trzymam kciuki za proponowane zmiany. Poparcie tego ruchu jest ważniejsze niż nam się nam się z pozoru wydaje.
>2.Czy Polska to już oficjalnie pierwsza satelita Watykanu?
Hanna Suchocka, Rokita i im podobni jak na razie konkordatem nam to załatwili ...
>3.Czy może bardziej prywatny folwark kilku bi-skupów?)
trudno z tym polemizować ...
Grzegorz (5685 punktów)
>1.Czy jest szansa że Palikot i/lub z SLD - za rok wybory do sejmu i senatu - zacznie tworzyć podstawy normalnego państwa?
Mam nadzieję. Awantura z krzyżem miała tę zaletę, że pokazała wszystkim (również politykom) istnienie pokaźnego elektoratu zniechęconego klerykalizmem wszystkich naszych ugrupowań od prawa do lewa. Wygląda na to że ugrupowanie Palikota jest gotowe zagospodarować tę lukę. Może to zmusić również SLD do pewnej radykalizacji poglądów i jasnego określenia się w tych kwestiach.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365