 |
Lewica - co to dziś znaczy (zwłaszcza w Polsce) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2017 01:49 | Max Golonko (1811 punktów) | Lewica - co to dziś znaczy (zwłaszcza w Polsce)
1 na 1 | Starłem się w dyskusji z kimś i podał mi definicję lewicy: "Lewica właśnie od tego jest, by martwić się o słabych. Silni sobie sami poradzą" i dodała że np jej zdobyczą jest że ludzie mają podstawowa opiekę zdrowotną gratis. Mnie się to nawet podoba o ile pomysły na to nie rozwalą gospodarki (w Korei Pn sporo ludzi czasem je trawę). Zasiłki nie cwaniaczkom spod budki z piwem. Podatki 75% hmmm - ryzykowne. Własność prywatna środków produkcji jest ok. Oczywiście są dziedziny "raczej państwowe". Ile na wojsko? Nie za dużo, nie nic. Co do miejsca religii - raczej poza szkołą i poza władzą państwową.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Max Golonko (1811 punktów) | |
|
| Max Golonko (1811 punktów) | Bogatym nie uda się oddzielić od skrajnie biednych dlatego muszą/powinni trochę zadbać o tychże bo w końcu dojdzie do rozwalenia systemu (coś jak w Wenezueli?)
|
|
3 na 3 | Nadsański (88 punktów) | >Starłem się w dyskusji z kimś i podał mi definicję lewicy: "Lewica właśnie od tego jest, by martwić >się o słabych. Sęk w tym, że zachodnia lewica w dużej mierze odwróciła się od swojego tradycyjnego elektoratu i skupia się na, moim zdaniem w dużej mierze wyimaginowanych problemach, wszędzie doszukując się przejawów dyskryminacji na tle rasowym, etnicznym i płciowym (słynni już tzw. Social Justice Warriors). Nie twierdzę, że wyżej wymienione problemy nie występują, lecz duża część dzisiejszej lewicy (zwłaszcza tzw. "Nowej Lewicy") szuka tych problemów tam, gdzie ich w istocie nie ma, tudzież występują marginalnie, zaś nie interweniuje tam, gdzie one występują na zdecydowanie większą skalę, np. w środowiskach muzułmańskich i ortodoksyjnych społecznościach żydowskich.
|
|
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Sęk w tym, że zachodnia lewica w dużej mierze odwróciła się od swojego tradycyjnego elektoratu i skupia się na, moim zdaniem w dużej mierze wyimaginowanych problemach, wszędzie doszukując się przejawów dyskryminacji na tle rasowym, etnicznym i płciowym (słynni już tzw. Social Justice Warriors).
I finansowym. Założeniem współczesnej lewicy tego typu jest takie, że wszyscy powinni być równi. Ma to poważne filozoficzno-etyczne podstawy. Nikt nie wybiera sobie sytuacji i początkowych cech, a te następnie składają się na postępowanie. Wynika z tego, że należy wszystkich tolerować i likwidować różnice. Tylko, że to te różnice są istotą rozwoju, wartości i są niezbędne by społeczeństwo funkcjonowało dobrze, a permisywizm prowadzi do upadku wartości i orientacji etycznej. Hierarchia jest potrzebna, a lewicowcy tego typu po prostu są utopistami i ignorują fakt, że świat nie jest i nigdy nie będzie idealny.
Popierałbym lewicę, która nie dąży do likwidacji różnic, tylko do faktycznej akceptacji słabszych i faktycznej pomocy im. Takiej, która respektuje jakieś wartości i nie relatywizuje wszystkiego tak skrajnie jak obecna europejska lewica. A przede wszystkim jestem przeciwnikiem eurosocjalizmu i uważam, że rynek w Polsce należy uwolnić. Taką partię założył Palikot, ale ten błazen z gumowym penisem tylko sprofanował ideę i myślę, że ten były oazowy działacz miał wyznaczony właśnie taki cel, podobnie jak Korwin ośmiesza ideę wolnego rynku i popada w podobną sprzeczność.
Obecna lewica przeczy sobie sama, bo aby utrzymać swoją wolność, wprowadza restrykcje i zasady bardzo sztywne, które obracają się przeciwko niej samej. To tak jak podawanie zbyt wielu antybiotyków na chorobę - niby się zdrowieje, ale zaczyna chorować co innego i trzeba to leczyć, aż jest 100 chorób i już się w końcu nie da.
|
|
|  | 1 na 1 | Nadsański (88 punktów) | >>Sęk w tym, że zachodnia lewica w dużej mierze odwróciła się od swojego tradycyjnego elektoratu i skupia się na, moim zdaniem w dużej mierze wyimaginowanych problemach, wszędzie doszukując się przejawów dyskryminacji na tle rasowym, etnicznym i płciowym (słynni już tzw. Social Justice Warriors). >I finansowym. Założeniem współczesnej lewicy tego typu jest takie, że wszyscy powinni być równi.
O kwestiach finansowych dzisiejsza lewica niby też mówi, ale mam wrażenie, że są one mocno przyćmione przez wyżej wymienione "problemy".
>Popierałbym lewicę, która nie dąży do likwidacji różnic, tylko do faktycznej akceptacji słabszych i faktycznej pomocy im. Takiej, która respektuje jakieś wartości i nie relatywizuje wszystkiego tak skrajnie jak obecna europejska lewica.
Zgadzam się z tym, jednakże to ewentualnie może być już domeną obecnego młodego pokolenia lub następnych pokoleń. Dla dzisiejszej lewicy taka przemiana jest niemożliwa już na samym początku. No bo jeżeli zadecydujemy na podstawie jakichś racjonalnych kryteriów, kto pomocy rzeczywiście potrzebuje a kto nie, to w myśl dzisiejszych lewicowych dogmatów to już jest dyskryminacja (no jak to, tym pomagamy, a tym już nie?).
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Czy lewica jest naturalnym sojusznikiem walczących z globalnym ociepleniem? A tani opał dla tych co mają piece? Z drugiej strony jak globalne ocieplenie (już niedługo) spowoduje naprawdę spore upały w lecie w Polsce to biedni, z braku klimatyzatorów, będą częściej umierali na zawał niż bogaci. Opracowano już siatkę do okien która wyłapuje mikropyły smogu. Pewnie też najpierw będzie osiągalna dla bogatych.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|