Racjonalista - Strona głównaDo treści
Utrudnienia rozwoju nauki po ostatnich sukcesach Islamu i PISLAMU

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-09-2019 21:43MaxGolonko3 (3459 punktów)Utrudnienia rozwoju nauki po ostatnich sukcesach Islamu i PISLAMU
Ocena 3 na 3
Zobaczcie załącznik na dole jeśli nie chcecie klikać linka do filmu.

Na takie symulacje naukowe (impakt 500 kilometrowej planetoidy na Ziemię) krzywo patrzą szefowie wielkich religii (Islamu, Katolicyzmu czy jego polskiej wersji co tu się szykuje: PISLAMU).

Według nich to rzekomy ASH (Autentyczny Stwórca Historii) ma zakończyć istnienie ludzkości, a nie jakaś naturalna katastrofa.

Naukowcy zajmujący się kosmosem od zawsze ryzykowali więzieniem lub życiem oraz brakiem funduszy, wygrywa dotowanie remontów budowli czczenia tych religii, pseudo-muzeów (np Licheń), itp.

Co do prędkości lotu to widzę to tak.

Najszybsze meteoroidy trafiają w Ziemie z prędkościami rzędu 50 km/sek, a większość zaledwie 20 km/sek.

Ponieważ to jest GIGANTYCZNA planetoida to lecąc pokonuje ona cała swoją średnicę zapewne przez kilkanaście sekund (500km/30km/sek.).

Potem zagłębiać się będzie w obrys Ziemi także przez owe kilkanaście sekund.

Takich planetoid/planet/planet karłowatych/księżyców nieustabilizowanych na swoich orbitach raczej nie ma w Układzie Słonecznym.

Teoretycznie można rozważać że coś wyrzuciło taką planetoidę z innego układu planetarnego i doleciała po milionach lat do nas.

To musiałby być wyjątkowy pech.

Można jeszcze zakładać zderzenie z "obcą" planetoidą - lub naszą zaburzoną grawitacyjnie - podczas bardzo bliskiego mijania się Układu Słonecznego z innym układem planetarnym i jego gwiazdą oczywiście.

Takie mijanie zachodzi jednak średnio (wg moich obliczeń) raz na około miliard lat, a i wtedy wcale nie musi zaowocować trafieniem w nas aż tak dużą planetoidą.

Dodam, że cały tlen w podgrzanej odłamkami atmosferze spali (z azotem) już impakt planetoidy o średnicy około 75 km.

Zatem scenariusze zabijania ludzkości dużo większymi planetoidami są zbędną przesadą - naukowo rzecz ujmując.

Symulacja filmowa impaktu aż 500-kilomtrowej planetoidy na Ziemię:

www.facebo(*)blesof/videos/586744968471717/



[Załącznik]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Islam jest już w erze postnaukowej. Nasz kraj, zafiksowany rozwojowo na niższych szczeblach (wskutek historycznej kumulacji różnych upośledzeń), ciągle jedynie pretenduje do naukowości. Rura pękła, smród się leje, gumy nie ma.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Wenancjusz (16441 punktów)

>To musiałby być wyjątkowy pech.
>Można jeszcze zakładać zderzenie z "obcą" planetoidą - lub naszą zaburzoną grawitacyjnie - podczas
>bardzo bliskiego mijania się Układu Słonecznego z innym układem planetarnym i jego gwiazdą
>oczywiście.
>Takie mijanie zachodzi jednak średnio (wg moich obliczeń) raz na około miliard lat, a i wtedy wcale
>nie musi zaowocować trafieniem w nas aż tak dużą planetoidą.

Zauważ, że wcale nie musi obce mijające nas blisko dość duże ciało, wprowadzić zaburzenia ruchu Ziemi (może troszkę widoczne po dokładnych pomiarach/wyliczeniach. Wystarczy, że przypadkiem zadziała na Księżyc, będący na tyle blisko Ziemi, że można by Ziemię i Księżyc traktować jako układ podwójny. Wystarczy, że spowolni obieg (opcja uderzenia bezpośredniego Księżyca w Ziemię) lub przyspieszy (zmiana momentu pędu Księżyca, opcja ucieczki) na tyle, że z każdym obiegiem Księżyca będzie to widoczne nawet "gołym" okiem. I co wtedy? Jak widzisz Ziemię gdy Księżyc zacznie nam "uciekać"? Jest katastrofa czy nie? Księżyc ma masę 7,3477 × 10 22 kg i stanowi to 0,0123 masy Ziemi. Odpowiednio duże ciało "przelatujące" dość blisko w pobliżu tego podwójnego układu ciał nie specjalnie zakłóci trajektorię Ziemi ale może poważnie zakłócić trajektorię Księżyca. Może "wybić"/"pociągnąć" go dzięki oddziaływaniu grawitacyjnemu z dotychczasowej trajektorii. Co więc się stanie z Ziemią bez swojego towarzysza? Co można powiedzieć o stabilności zarówno osi obrotu jak i dotychczasowej trajektorii Ziemi. Barycentrum (środek wspólnego obrotu Ziemi i Księżyca, to ono właściwie wyznacza trajektorię obrotu wokół Słońca) będzie zbliżało się do centrum Ziemi, aż w pewnym momencie pokryje się z jej środkiem, gdy Księżyc oddali się dość daleko w przestrzeń. Będzie klęska życia na ziemi i powstaną zgoła inne warunki środowiskowe zbyt szybkie, by organizmy złożone mogły się dostosować. Najpewniej przeżyją to jako tako organizmy jednokomórkowe (są przystosowawczo bardziej elastyczne), choć i tego nie można być pewnym. Zakres więc możliwych przyczyn kataklizmów się rozszerza i nie musi to być bezpośrednie uderzenie...

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365