 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-09-2020 10:10 | krzysiekniepieklo (290 punktów) | Kłamstwo Pawła z Tarsu
1 na 1 | Hbr 9
15 I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.16 Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponieść śmierć ten, który sporządza testament.
17 Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament.
18 Stąd także i pierwszy nie bez krwi był zaprowadzony. 19 Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie przepisy Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną oraz hizopem i pokropił tak samą księgę, jak i cały lud, mówiąc: 20 To [jest] krew Przymierza, które Bóg wam polecił. 21 Podobnie także skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. 22 I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia [grzechów]. 23 Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musiały być oczyszczone, same zaś rzeczy niebieskie potrzebowały o wiele doskonalszych ofiar od tamtych. 24 Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, 25 nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. 26 Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. 27 A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28 tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują.
No i Paweł próbuje ze Starego Przymierza i z Nowego Przymierza zrobić Stary Testament i Nowy Testament. Jakie są konsekwencje tego, jeśli przyjmiemy, że to prawo, które nam dał Bóg, jest testamentem?
Albo uznamy, że Bóg umarł i Jego Testament nas obowiązuje, Abo uznamy, że Bóg Żyje ale wtedy to całe prawo nas nie obowiązuje, bo dopóki dawca testamentu Żyje, to Jego testament nie ma mocy prawnej. No i takie podejście jest bez sensu.
Jest jeszcze druga sprawa. Jeśli uznamy, że Bóg umarł i zostawił nam testament, to ustanowił wykonawców swojego testamentu. No i ci wykonawcy testamentu mogą go wykonywać według własnego uznania, bo dawca testamentu nie ma w tym momencie już nic do powiedzenia. No i ci, którzy się uznali za wykonawców „testamentu” właśnie w ten sposób postępują i zmieniają to, co w „testamencie” się znalazło. Nawet niebo i Dawcę „testamentu” chcą związywać swoimi decyzjami. No ale prawda jest inna. Bóg zawarł z ludźmi przymierze. To Stare Przymierze i to Nowe Przymierze.
No i to nie jest żaden testament. No a w przymierzu jest zupełnie inna sytuacja. Tam tego, co jest zapisane nie można zmienić bez zgody drugiej strony. No i jeśli się cos zmienia w tym, co zostało zapisane w Przymierzu, to automatycznie przymierze jest w tym momencie zerwane. No ale orędownicy testamentu nie potrafią tego zrozumieć, albo gorzej, celowo zrywają przymierze aby ludzi odciąć od obietnic zawartych w Przymierzu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > Jakie są konsekwencje tego, jeśli przyjmiemy, że to prawo, które nam dał Bóg, jest testamentem?> Albo uznamy, że Bóg umarł i Jego Testament nas obowiązuje, Abo uznamy, że Bóg Żyje ale wtedy to całe prawo nas nie obowiązuje, bo dopóki dawca testamentu Żyje, to Jego testament nie ma mocy prawnej. No i takie podejście jest bez sensu.W całej rozciągłości. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>i takie podejście jest bez sensu.
Jak i cała ta wypowiedź...
|
|
2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>No i to nie jest żaden testament.
Dokładnie. Nowy i Stary Testament składający się na biblię to nic innego jak zbiór praw jakimi powinien kierować się człowiek. "Testament" to tylko nazwa nie mająca nic wspólnego z obecnym znaczeniem tego słowa. "Testament" to zapis, legat, rozporządzenie swoim majątkiem, spuścizną ze wskazaniem osób dopuszczonych do sukcesji.
W sensie biblijnym nowy i stary testament to nic innego jak określenie praw, w/g których człowiek powinien postępować . Ja nazwałbym to kodeksem. Jak Kodeks Hammurabiego. Nie mieszajmy w to Boga. Jakikolwiek kodeks nawet współcześnie, opracowany jest po to, aby podporządkować sobie określoną grupę ludzi/wyznawców i skłonić ich to pewnych zachowań.
To tylko księga, nie najstarsza i nie opierająca się nawet na faktach historycznych, przez co jest dla mnie niewiarygodna. Sugestie, że spisana została przez "natchnienie Boga" to żart.
|
|
1 na 1 | klaio (1068 punktów) | >No i Paweł próbuje ze Starego Przymierza i z Nowego Przymierza zrobić Stary Testament i Nowy >Testament.
No, zacznijmy od tego, że to nie Paweł z Tarsu jest autorem Listu do Hebrajczyków. Gdy układano kanon Nowego Testamentu tak myślano, stąd idzie w Piśmie razem z innymi listami Pawła (nota bene, też prawdopodobnie nie wszystkie są autorstwa Pawła) ale już św.Augustyn był pewien, że nie Paweł napisał ten list, a jeden z jego uczniów. Można to sprawdzić w Wikipedii.
Co do meritum, też jest równie mało wnikliwa - ot, czepiactwo.
|
|
 | | krzysiekniepieklo (290 punktów) | > >No i Paweł próbuje ze Starego Przymierza i z Nowego Przymierza zrobić Stary Testament i Nowy> >Testament.> No, zacznijmy od tego, że to nie Paweł z Tarsu jest autorem Listu do Hebrajczyków. Gdy układano kanon Nowego Testamentu tak myślano, stąd idzie w Piśmie razem z innymi listami Pawła (nota bene, też prawdopodobnie nie wszystkie są autorstwa Pawła) ale już św.Augustyn był pewien, że nie Paweł napisał ten list, a jeden z jego uczniów. Można to sprawdzić w Wikipedii.> Co do meritum, też jest równie mało wnikliwa - ot, czepiactwo.Pewnie słyszałeś powiedzenie, że kłamstwo tysiąc razy powtórzone staje się prawdą. No, skoro ktoś podszywa się pod Pawła i pisze takie teksty, to ma w tym swój jakiś ukryty cel, bo przecież się pod tym nie podpisuje swoim własnym imieniem. Więc jest oczywiste, że chce wprowadzić kłamstwo, bo przecież jak by był szczery, to by się pod tym podpisał. No i inne listy też mogły mieć taki sam cel, zakłamanie nauki Jezusa. Zresztą Jezus powiedział, że na Piotrze zbuduje swój Kościół, to dlaczego zaczęto ten kościół budować na naukach Pawła, skoro Jezus nigdzie tych nauk Pawła nie uwiarygadnia? prorok.phorum.pl/index.php
|
|
|  | | klaio (1068 punktów) | > No, skoro ktoś podszywa się pod Pawła i pisze takie teksty, to ma w tym swój jakiś ukryty cel, bo przecież się pod tym nie podpisuje swoim własnym imieniem. Więc jest oczywiste, że chce wprowadzić kłamstwo, bo przecież jak by był szczery, to by się pod tym podpisał. Standardy tamtej epoki dopuszczały podpisywanie swoich dzieł imionami mistrzów. To było powszechne, przedchrześcijańskie zjawisko. Uważano, że skoro mistrz myślałby tak jak ja, to podpisanie jego imieniem moich tekstów tylko dodaje powagi prawdzie. Po prostu, inna kultura, nie było to uznawane za nadużycie. W kulturze greckiej czasem wręcz uczniowie filozofów uważali to za spłatę swoich zobowiązań wobec mistrza i swoje dzieła podpisywali jego imieniem.
> No i inne listy też mogły mieć taki sam cel, zakłamanie nauki Jezusa. Odeprę ten zarzut starym, ale jarym argumentem. Dziwna to wiara, która każe Pawłowi kłamać i w imię tych kłamstw umierać. Co to by było? Przecież nie fanatyzm.
Natomiast dla pocieszenia dodam, że List do Hebrajczyków do dziś często jest uważany za Pawłowy nawet wśród katolików. Ze dwa tygodnie temu słyszałem nawet księdza, który wymienił go pośród listów Pawłowych.
|
|
| |  | | krzysiekniepieklo (290 punktów) | > > No, skoro ktoś podszywa się pod Pawła i pisze takie teksty, to ma w tym swój jakiś ukryty cel, bo przecież się pod tym nie podpisuje swoim własnym imieniem. Więc jest oczywiste, że chce wprowadzić kłamstwo, bo przecież jak by był szczery, to by się pod tym podpisał.> Standardy tamtej epoki dopuszczały podpisywanie swoich dzieł imionami mistrzów. To było powszechne, przedchrześcijańskie zjawisko. Uważano, że skoro mistrz myślałby tak jak ja, to podpisanie jego imieniem moich tekstów tylko dodaje powagi prawdzie. Po prostu, inna kultura, nie było to uznawane za nadużycie. W kulturze greckiej czasem wręcz uczniowie filozofów uważali to za spłatę swoich zobowiązań wobec mistrza i swoje dzieła podpisywali jego imieniem.Mnie to nie przekonuje. Mistrzem wszystkich chrześcijan był Jezus. No ale jego imieniem nikt się nie podpisywał. No a Paweł to nie wiadomo do końca, co głosił. Czy naukę Jezusa, czy tez swoje własne nauki. Z listów, to wynika raczej to drugie. prorok.phorum.pl/index.php
|
|
| | |  | | klaio (1068 punktów) |
>Mnie to nie przekonuje. Mistrzem wszystkich chrześcijan był Jezus. No ale jego imieniem nikt się nie podpisywał. No a Paweł to nie wiadomo do końca, co głosił. Czy naukę Jezusa, czy tez swoje własne nauki. Z listów, to wynika raczej to drugie.
Myślę, że w zakresie spuścizny relacja Jezusa i Pawła może być jak Sokratesa i Platona. Nie wiadomo do końca, co głosił Sokrates, bo prawie wszystko co wiemy o jego przekonaniach wiemy od Platona i do końca nie możemy rozróżnić, co jest od jednego, co od drugiego. Ale nikt nie powie, że Platon fałszował nauki Sokratesa. O nim wiemy tyle, że starał się bardziej niż inni prowadzić szlachetne życie i dał temu świadectwo przyjmując śmierć za przekonania. To odcisnęło na Platonie takie piętno, że rozwijał jego nauki, owszem dodając pewnie dużo od siebie, ale raczej mało prawdopodobne, że z intencją fałszowania. I tak może być w tym wycinku pomiędzy Pawłem a Jezusem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | krzysiekniepieklo (290 punktów) | > >Mnie to nie przekonuje. Mistrzem wszystkich chrześcijan był Jezus. No ale jego imieniem nikt się nie podpisywał. No a Paweł to nie wiadomo do końca, co głosił. Czy naukę Jezusa, czy tez swoje własne nauki. Z listów, to wynika raczej to drugie.> Myślę, że w zakresie spuścizny relacja Jezusa i Pawła może być jak Sokratesa i Platona. Nie wiadomo do końca, co głosił Sokrates, bo prawie wszystko co wiemy o jego przekonaniach wiemy od Platona i do końca nie możemy rozróżnić, co jest od jednego, co od drugiego. Ale nikt nie powie, że Platon fałszował nauki Sokratesa. O nim wiemy tyle, że starał się bardziej niż inni prowadzić szlachetne życie i dał temu świadectwo przyjmując śmierć za przekonania. To odcisnęło na Platonie takie piętno, że rozwijał jego nauki, owszem dodając pewnie dużo od siebie, ale raczej mało prawdopodobne, że z intencją fałszowania. I tak może być w tym wycinku pomiędzy Pawłem a Jezusem.Według mojego przekonania to Paweł jest postacią fikcyjną. Wszystkie te "jego" nauki miały na celu zawładnięcie chrześcijanami. Chrześcijaństwo rozwinęło się w błyskawicznym tempie i stało się solą w oku władców. A w szczególności solą w oku ortodoksyjnych Żydów. Ewangelii nie dało się już skutecznie zakłamać, bo te teksty krążyły już w milionach egzemplarzy (mówię tutaj o pojedynczych kartkach z poszczególnymi naukami Jezusa. No a wszyscy byli ciekawi, jak to się dalej rozwijało. No i dano chrześcijanom ciąg dalszy w fikcyjnej postaci Pawła. Nie ma śladu Ewangelii Pawła. Tak naprawdę, to nie wiadomo, co głosił. Jezus swoją Ewangelię powierzył wprost swoim uczniom - bezpośrednim Jego świadkom. Dlaczego miał by powierzać Ją również komuś, kto świadkiem nie był? Skąd niby Paweł czerpał swoją wiedzę o naukach Jezusa? Nie było jeszcze takiego proroka, który by działał na zasadzie płyty gramofonowej. Jeśli, to Paweł byłby jedynym takim. No a w tym czasie, kiedy Paweł rzekomo głosił, to Ewangelie nie były jeszcze skompletowane i Paweł mógł je znać raczej tylko fragmentarycznie. No i w listach napłodził tyle, że te cztery Ewangelie razem wzięte mają chyba mniejszą objętość od twórczości Pawła. No i ponad wszelką wątpliwość jest tam sporo nauk niezgodnych z tym, co głosił Jezus. No ale te jego nauki bardzo dobrze uzasadniały podstawy władzy dla tworzących się elit w chrześcijaństwie. Po to właśnie był wymyślony Paweł żeby takie podstawy dla elit uzasadnić w jego naukach. prorok.phorum.pl/index.php
|
|
| | | | |  | | klaio (1068 punktów) | No, to co napisałeś to ewentualna rekonstrukcja wydarzeń kształtowania się kanonu Pawłowego. Nie podzielam jej, ale nie polemizuję, bo dopuszczalna. Tylko jedno zdanie mnie zaciekawia. Dlaczego piszesz, że Paweł był osoba fikcyjną? Co masz na myśli?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | krzysiekniepieklo (290 punktów) | > No, to co napisałeś to ewentualna rekonstrukcja wydarzeń kształtowania się kanonu Pawłowego. Nie podzielam jej, ale nie polemizuję, bo dopuszczalna. Tylko jedno zdanie mnie zaciekawia. Dlaczego piszesz, że Paweł był osoba fikcyjną? Co masz na myśli?Dokładnie to mam na myśli, co to słowo znaczy. Uważam, że takiej postaci w realnym świecie nie było i stworzono ją z potrzeby chwili. Jakaś mocna grupa usiadła i napisała te nowe nauki, odnosząc się do Ewangelii, które już w tym momencie były głoszone przez chrześcijan. Oni też mogli jeszcze nie znać kompletnych Ewangelii ale bardzo dobrze znali najważniejsze nauki. No i wprowadzali takie nauki żeby uzasadnić władzę dla wybrańców, i to taką władzę, która nie toleruje sprzeciwu. Jezus mówił - jak nie chcą słuchać, to strząśnijcie im proch z butów, no a Paweł pisze - wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała ale ku ratunkowi jego duszy. Różnica jest zasadnicza. Stosy to pokłosie takich nauk. prorok.phorum.pl/index.php
|
|
| | | | | | |  | | klaio (1068 punktów) | >Uważam, że takiej postaci w realnym świecie nie było i stworzono ją z potrzeby chwili.
Hmm, przypomina mi to pewien doktorat z lat '70, że "Kronik sławetnego Królestwa Polskiego" w XV wieku wcale nie napisał kanonik krakowski Jan Długosz, tylko inna osoba, która zupełnie zbiegiem okoliczności też miała na nazwisko Długosz a na imię Jan i przypadkowo była też kanonikiem krakowskim, ale wcale to nie był "ten" Jan Długosz kanonik krakowski, o którym myślą historycy.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >>Uważam, że takiej postaci w realnym świecie nie było i stworzono ją z potrzeby chwili. >Hmm, przypomina mi to pewien doktorat z lat '70, że "Kronik sławetnego Królestwa Polskiego" w XV wieku wcale nie napisał kanonik krakowski Jan Długosz, tylko inna osoba, która zupełnie zbiegiem okoliczności też miała na nazwisko Długosz a na imię Jan i przypadkowo była też kanonikiem krakowskim, ale wcale to nie był "ten" Jan Długosz kanonik krakowski, o którym myślą historycy. Nieadekwatne porównanie. Jana Długosza potwierdzają liczne źródła historyczne, źródłem wiedzy o Pawle są Dzieje Apostolskie...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | krzysiekniepieklo (290 punktów) | > >>Uważam, że takiej postaci w realnym świecie nie było i stworzono ją z potrzeby chwili.> >Hmm, przypomina mi to pewien doktorat z lat '70, że "Kronik sławetnego Królestwa Polskiego" w XV wieku wcale nie napisał kanonik krakowski Jan Długosz, tylko inna osoba, która zupełnie zbiegiem okoliczności też miała na nazwisko Długosz a na imię Jan i przypadkowo była też kanonikiem krakowskim, ale wcale to nie był "ten" Jan Długosz kanonik krakowski, o którym myślą historycy.> Nieadekwatne porównanie. Jana Długosza potwierdzają liczne źródła historyczne, źródłem wiedzy o Pawle są Dzieje Apostolskie...> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.No właśnie, to była samo uwiarygodniająca się klika - Paweł i Łukasz.(Ewangelia Łukasza i Dzieje Apostolskie, oraz spreparowane listy Piotra) 2 P 3 13 Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi7, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. 14 Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby [On] was zastał bez plamy i skazy - w pokoju, 15 a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł8 według danej mu mądrości napisał do was, 16 jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma9, na własną swoją zgubę. Jest wprost nieprawdopodobne żeby Piotr znał listy Pawła pisane do Kościołów ale w tym liście je uwiarygadnia. To próba uwiarygodnienia Pawła względem chrześcijan. No bo w Ewangeliach Jezus o nim nic nie mówił. prorok.phorum.pl/index.php
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | > No bo w Ewangeliach Jezus o nim nic nie mówił.Pawła nie było, a Jezus był? ... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | witamziomy (536 punktów) | >Hbr 9 >15 I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia >przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, >dostąpili spełnienia obietnicy.16 Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponieść śmierć ten, który >sporządza testament. > 17 Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził >testament. >18 Stąd także i pierwszy nie bez krwi był zaprowadzony. 19 Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi >wszystkie przepisy Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną oraz hizopem i >pokropił tak samą księgę, jak i cały lud, mówiąc: 20 To [jest] krew Przymierza, które Bóg wam >polecił. 21 Podobnie także skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby >Bożej. 22 I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma >odpuszczenia [grzechów]. 23 Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musiały być oczyszczone, >same zaś rzeczy niebieskie potrzebowały o wiele doskonalszych ofiar od tamtych. 24 Chrystus bowiem >wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do >samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, 25 nie po to, aby się często miał >ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. 26 Inaczej musiałby >cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na >zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. 27 A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem >sąd, 28 tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie >w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. >No i Paweł próbuje ze Starego Przymierza i z Nowego Przymierza zrobić Stary Testament i Nowy >Testament. Jakie są konsekwencje tego, jeśli przyjmiemy, że to prawo, które nam dał Bóg, jest >testamentem? >Albo uznamy, że Bóg umarł i Jego Testament nas obowiązuje, Abo uznamy, że Bóg Żyje ale wtedy to całe >prawo nas nie obowiązuje, bo dopóki dawca testamentu Żyje, to Jego testament nie ma mocy prawnej. No >i takie podejście jest bez sensu. >Jest jeszcze druga sprawa. Jeśli uznamy, że Bóg umarł i zostawił nam testament, to ustanowił >wykonawców swojego testamentu. No i ci wykonawcy testamentu mogą go wykonywać według własnego >uznania, bo dawca testamentu nie ma w tym momencie już nic do powiedzenia. No i ci, którzy się >uznali za wykonawców "testamentu" właśnie w ten sposób postępują i zmieniają to, co w >"testamencie" się znalazło. Nawet niebo i Dawcę "testamentu" chcą związywać >swoimi decyzjami. No ale prawda jest inna. Bóg zawarł z ludźmi przymierze. To Stare Przymierze i to >Nowe Przymierze. >No i to nie jest żaden testament. No a w przymierzu jest zupełnie inna sytuacja. Tam tego, co jest >zapisane nie można zmienić bez zgody drugiej strony. No i jeśli się cos zmienia w tym, co zostało >zapisane w Przymierzu, to automatycznie przymierze jest w tym momencie zerwane. No ale orędownicy >testamentu nie potrafią tego zrozumieć, albo gorzej, celowo zrywają przymierze aby ludzi odciąć od >obietnic zawartych w Przymierzu.
Proszę Pana. Biblia to księga skrajności, można z niej czerpać mądrości, ale równie szybko może się stać zgubą dla tych, którzy nie potrafią logicznie wywnioskowywać z jej przekazu. Dowodem na to jest wszechobecna ignorancja ludzi, Bóg przedstawił się imieniem "Jestem Który Jestem" zapraszając ludzi na spotkanie z nim a oni w imię "zbawienia" ignorują to przesłanie. Dramat gatunku ludzkiego polega na ignorancji a nie na braku wiedzy, informacji.
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >Proszę Pana. Biblia to księga skrajności, można z niej czerpać mądrości, ale równie szybko może się stać zgubą dla tych, którzy nie potrafią logicznie wywnioskowywać z jej przekazu. >Dowodem na to jest wszechobecna ignorancja ludzi, Bóg przedstawił się imieniem "Jestem Który Jestem" Proszę Pana, Pan wnioskujesz logicznie? Bóg się przedstawił, czy ludzie imię nadali?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 2 na 2 | witamziomy (536 punktów) | >>Proszę Pana. Biblia to księga skrajności, można z niej czerpać mądrości, ale równie szybko może się stać zgubą dla tych, którzy nie potrafią logicznie wywnioskowywać z jej przekazu. >>Dowodem na to jest wszechobecna ignorancja ludzi, Bóg przedstawił się imieniem "Jestem Który Jestem" >Proszę Pana, Pan wnioskujesz logicznie? Bóg się przedstawił, czy ludzie imię nadali?
I jedno i drugie. Każde nazywnictwo to tylko skrót myślowy, brama. " Jestem, Który Jestem " to kwintesencja myśli o Bogu w tamtych czasach, a pomimo upływu tylu lat dalej teks ten jest wybitnie niezrozumiały dla większości ludzi, mimo tak wielkiego postępu intelektualnego jako gatunek ludzki. 90 procent ludzi wykorzystuje swój potencjał mózgowy w 20 procentach, dramat. Czym jest świat i Bóg to już wiedzieli tysiące lat temu. Ta wiedza jest obecna i powszechnie dostępna. Całe cierpienie i dramat ludzkiej egzystencji wynika z Ignorowania natury rzeczywistości, Bóg stworzył świat idealny, to my go psujemy i nie rozumiemy. A nierozumienie jest wynikiem ignorancji.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >>Proszę Pana, Pan wnioskujesz logicznie? Bóg się przedstawił, czy ludzie imię nadali? >I jedno i drugie. Tylko jedno, drugie to kwestia wiary, nie wiedzy. >Czym jest świat i Bóg to już wiedzieli tysiące lat temu. Ta wiedza jest obecna i powszechnie dostępna. Czym? >Bóg stworzył świat idealny, Bez trzęsień ziemi, powodzi, wirusów ...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | witamziomy (536 punktów) |
> >Czym jest świat i Bóg to już wiedzieli tysiące lat temu. Ta wiedza jest obecna i powszechnie dostępna.> Czym?Serio? Proszę bardzo. Bóg czyli wieczny, samoświadomy byt w swej czystej postaci istnieje (jest) w 0- wymiarowej rzeczywistości jako czysty potencjał. Aby ten potencjał się zrealizował " Bóg" narzuca na siebie "pozorne" ograniczenia ( czas i przestrzeń ) i w akcie tworzenia dzieli się na podmiot i przedmiot doświadczenia. Organizmy żywe są lokalizacją " Boga" w przestrzeni a coraz to bardziej zaawansowane formy umożliwiają nowe spektrum doświadczeń tego potencjału. Organizm ludzki dodatkowo umożliwia " Bogu" rozpoznanie siebie samego na poziomie tworzenia. Jestem, Który Jestem czyli Jestem tu i teraz obecny i jestem tego świadomy. Innymi słowy świadomość nie jest procesem tylko bytem, "Bogiem " a ciało i umysł to nieświadome procesy "umożliwiające" " Bogu"( świadomości) doświadczanie swojego potencjału. Twoja świadomość siebie i moja świadomość mnie samego to ta sama Świadomość " Boga". Zawartość świadomości to umysł i tym się różnimy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14790 punktów) | >>>Czym jest świat i Bóg to już wiedzieli tysiące lat temu. Ta wiedza jest obecna i powszechnie dostępna. >>Czym? >Serio? Proszę bardzo. Bóg czyli wieczny, samoświadomy byt w swej czystej postaci istnieje (jest) w 0- wymiarowej rzeczywistości jako czysty potencjał. Serio? Proszę bardzo. Szatan czyli wieczny, samoświadomy byt w swej brudnej postaci istnieje (jest) w 1- wymiarowej rzeczywistości jako brudny potencjał. Dlaczego Bóg znajduje się w 0- wymiarowej rzeczywistości, a Szatan w 1- wymiarowej?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|