Racjonalista - Strona głównaDo treści
Księga Mądrości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-10-2020 14:09witamziomy (536 punktów)Księga Mądrości
Ocena 1 na 1
13,1
"Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy,"


Powyższy tekst sugeruje, że oglądając dzieła Boga jesteśmy zdolni Go w nich rozpoznać. Nie znam jednak nikogo kto by deklarował taki wyczyn.


6,20
"Tak więc pragnienie Mądrości wiedzie do królestwa."

7,28
"Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością."


No i się narobiło, bądź tu mądry . Sprawa wydaje się zatem banalna. Rozpoznanie Boga poprzez jego dzieła jest mądrością a nie rozpoznanie Go, głupotą.

Czyż Biblia nie jest piękna w swej prostocie?


Pozdrawiam tych mądrych i tych nie-mądrych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)O Mądrości!
"Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością."

Ta Mądrość (w tej formule) - to on sam (bóg), więc nie dziw że tych, co go uznają, miłuje. Innymi słowy, nie miłuje ludzi którzy "przebywają z Mądrością" niezależną od Niego. Takich się chyba.... obawia?
16-10-2020 17:24 
 Ocena 2 na 2
witamziomy (536 punktów)Odp: O Mądrości!
>"Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością."
>Ta Mądrość (w tej formule) - to on sam (bóg), więc nie dziw że tych, co go uznają, miłuje. Innymi słowy, nie miłuje ludzi którzy "przebywają z Mądrością" niezależną od Niego. Takich się chyba.... obawia?

Nie chodzi tylko o uznanie Mądrości jako Boga samego lub jego atrybutu, choć sam ten fakt oznaczałby, iż każda mądrość ma swoje źródło w boskiej mądrości.

Raczej chodzi tu o możliwość wyboru podążania za mądrością, której momentem kulminacyjnym jest możliwość ujrzenia samego Boga, choćby poprzez jego dzieła.

Teraz:

7,22 Pochwała Mądrości

"Jest bowiem w niej duch rozumny,..."

Z powyższego można wywnioskować, iż Bóg jest bytem duchowym oraz rozumnym, którego atrybutem jest mądrość. Człowiek zatem na ścieżce mądrości ma możliwość rozpoznania Ducha jako Boga. To prowadzi do konkluzji, iż rozum ludzki przynależy do jego ducha i tym samym wypełnia się twierdzenie "...i stworzył Bóg człowieka na obraz swój". Bóg jako nieskończony duchowy, rozumny byt, stworzył człowieka dzieląc się z nim własnym bytem. Człowiek zatem jako rozumny duchowy byt, krocząc w górę po szczebelkach mądrości może dojść do punktu, w którym rozpozna on swoje duchowe istnienie i duchowym "okiem" przeniknie przez materię i rozpozna Ducha Boga we wszystkim i jako ojca swego.

Ot cała tajemnica.

Dodajmy tylko, iż Duchowy byt Boga jest wiecznym bytem, tym samym nasz duchowy byt istnieje wiecznie w jedności z Bogiem, gdyż duch jest tylko jeden. Doczesne jest tylko ciało i umysł (indywidualna dusza).

Nie jestem fanem Biblii, ale kilka mądrych i wartościowych wskazówek w sobie zawiera, trzeba tylko nauczyć się odsiewać ziarna od plew czyli używać rozumu (logiki).

Niech skorzysta ten komu dane



16-10-2020 22:14 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Dodajmy tylko, iż Duchowy byt Boga jest wiecznym bytem, tym samym nasz duchowy byt istnieje wiecznie w jedności z Bogiem, gdyż duch jest tylko jeden. Doczesne jest tylko ciało i umysł (indywidualna dusza).

Ciekawa koncepcja. Tylko skąd wiadomo, że taki ktoś jak Bóg w ogóle istnieje.
17-10-2020 13:51 
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)
>>Dodajmy tylko, iż Duchowy byt Boga jest wiecznym bytem, tym samym nasz duchowy byt istnieje wiecznie w jedności z Bogiem, gdyż duch jest tylko jeden. Doczesne jest tylko ciało i umysł (indywidualna dusza).
>Ciekawa koncepcja. Tylko skąd wiadomo, że taki ktoś jak Bóg w ogóle istnieje.

Bóg jak ktoś nie istnieje, gdyż jest wieczny- nie został stworzony. Powiedziałbym, iż duchowy rozumny byt( można go nazwać Bogiem ) jest po prostu fundamentalnym, niezmiennym aspektem rzeczywistości w opozycji do widzialnej, poznawalnej zmysłowo rzeczywistości fizyczno-umysłowej-doczesnej. Obie się przenikają, lecz duchowy to wieczność, a aspekt fizyczno-umysłowy doczesność.
Oba aspekty są poznawalne przez człowieka, ponieważ człowiek zawiera je wszystkie w sobie.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Dodajmy tylko, iż Duchowy byt Boga jest wiecznym bytem, tym samym nasz duchowy byt istnieje wiecznie w jedności z Bogiem, gdyż duch jest tylko jeden. Doczesne jest tylko ciało i umysł (indywidualna dusza).
>Ciekawa koncepcja. Tylko skąd wiadomo, że taki ktoś jak Bóg w ogóle istnieje.
>
Raczej delikatnie mówiąc całkowicie nietrafiona. Człowiek nie ma duszy nieśmiertelnej i gdy umiera całkowicie ginie "wraca do prochu". Nie pozostaje po nim nic.
Czy istnieje Bóg? Dowody?
Zwróć uwagę na Biblię. Zaczyna się od sprawozdania o stwarzaniu. Jakie było pragnienie Alberta Einsteina, który swego czasu oświadczył: "Chciałbym wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. (...) Chciałbym poznać Jego myśli"? Sprawozdanie biblijne o stworzeniu harmonizuje z zapatrywaniami wielu dzisiejszych uczonych, mimo iż ogół nie zdaje sobie z tego sprawy.
Zwróć uwagę na słowa jednego z czołowych geologów amerykańskich, Wallace'a Pratta: "Gdyby ode mnie jako geologa zażądano, abym nasze współczesne wyobrażenia o pochodzeniu ziemi i rozwoju życia na niej zwięźle objaśnił jakiemuś prostemu, pasterskiemu ludowi na poziomie szczepów, do których była skierowana Księga Rodzaju, nie mógłbym postąpić lepiej, jak tylko dość ściśle posłużyć się językiem pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju".
Co zaś tyczy się długości dni stwarzania poruszonych w tej księdze, ów naukowiec zadaje takie oto rozsądne pytanie: "Czyżbyśmy nie otrzymali zapewnienia, że u Stwórcy ‛dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień'?" W jaki sposób pisarz Księgi Rodzaju mógł uzyskać te informacje i wyjaśnienia, jeśli nie dzięki natchnieniu od Boga?
Prócz tego pisarzy biblijnych cechuje szczerość, jakże różna od wielu kronikarzy, która dowodzi prawdziwości ich sprawozdań. Nikt nie ma więc uzasadnionej podstawy do przypisywania im jakichś ukrytych pobudek. Zważmy, co Biblia mówi o błędach i niedociągnięciach nawet wybitnych mężów wiary. Opowiada o upiciu się Noego; o stosunkach cielesnych patriarchy Judy z kobietą, którą wziął za prostytutkę świątynną; o tym, jak Mojżesz stracił panowanie nad sobą; o błędach Dawida, takich jak cudzołóstwo z Batszebą, które w dodatku pociągnęło za sobą śmierć jej męża; oraz o rywalizacji wśród apostołów Jezusa. Tak otwarcie wyjawiając nie tylko zalety tych wiernych mężów, ale także ich wady, treść Biblii nosi niewątpliwie znamiona rzetelności i prawdy.
Jakże wiernie opisana została w Biblii natura ludzka, a któż ja najlepiej może znać, jak nie sam Stwórca. Mądrość wskazuje jednoznacznie BÓG ISTNIEJE I DZIAŁA.
18-10-2020 10:48 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
Człowiek nie ma duszy nieśmiertelnej i gdy umiera całkowicie ginie "wraca do prochu". Nie pozostaje po nim nic.

Do tego momentu się zgadzamy

>Czy istnieje Bóg? Dowody?
>Zwróć uwagę na Biblię. Zaczyna się od sprawozdania o stwarzaniu. Jakie było pragnienie Alberta Einsteina, który swego czasu oświadczył: "Chciałbym wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. (...) Chciałbym poznać Jego myśli"? Sprawozdanie biblijne o stworzeniu harmonizuje z zapatrywaniami wielu dzisiejszych uczonych, mimo iż ogół nie zdaje sobie z tego sprawy.
>Zwróć uwagę na słowa jednego z czołowych geologów amerykańskich, Wallace'a Pratta: "Gdyby ode mnie jako geologa zażądano, abym nasze współczesne wyobrażenia o pochodzeniu ziemi i rozwoju życia na niej zwięźle objaśnił jakiemuś prostemu, pasterskiemu ludowi na poziomie szczepów, do których była skierowana Księga Rodzaju, nie mógłbym postąpić lepiej, jak tylko dość ściśle posłużyć się językiem pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju".
>Co zaś tyczy się długości dni stwarzania poruszonych w tej księdze, ów naukowiec zadaje takie oto rozsądne pytanie: "Czyżbyśmy nie otrzymali zapewnienia, że u Stwórcy ‛dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień'?" W jaki sposób pisarz Księgi Rodzaju mógł uzyskać te informacje i wyjaśnienia, jeśli nie dzięki natchnieniu od Boga?
>Prócz tego pisarzy biblijnych cechuje szczerość, jakże różna od wielu kronikarzy, która dowodzi prawdziwości ich sprawozdań. Nikt nie ma więc uzasadnionej podstawy do przypisywania im jakichś ukrytych pobudek. Zważmy, co Biblia mówi o błędach i niedociągnięciach nawet wybitnych mężów wiary. Opowiada o upiciu się Noego; o stosunkach cielesnych patriarchy Judy z kobietą, którą wziął za prostytutkę świątynną; o tym, jak Mojżesz stracił panowanie nad sobą; o błędach Dawida, takich jak cudzołóstwo z Batszebą, które w dodatku pociągnęło za sobą śmierć jej męża; oraz o rywalizacji wśród apostołów Jezusa. Tak otwarcie wyjawiając nie tylko zalety tych wiernych mężów, ale także ich wady, treść Biblii nosi niewątpliwie znamiona rzetelności i prawdy.
>Jakże wiernie opisana została w Biblii natura ludzka, a któż ja najlepiej może znać, jak nie sam Stwórca. Mądrość wskazuje jednoznacznie BÓG ISTNIEJE I DZIAŁA.
>

Kolejny Deista na forum. Śmiech mnie bierze, kiedy czytam takie wpisy. Wierzysz w Boga a jednocześnie nie wierzysz w nieśmiertelną duszę. Albo sam sobie zaprzeczasz, zaprzeczasz dogmatom większości religii, albo należysz do ok 30 % wierzących deistów, czyli wierząc w Boga przy jednoczesnej niewierze w nieśmiertelna duszę. Albo też nie uważałeś na lekcji religii.

Twoim zdaniem Bóg istnieje i to wszystko?. Nakazuje ludziom żyć według jego reguł nie dając nic w zamian? Żadnej nagrody w postaci życia wiecznego, zmartwychwstania i podobnych bzdur? Gdzieś tam sobie jest i patrzy na ludzi w sposób jaki my patrzymy na mrowisko?

Jakiż sens ma Twoja wiara w "takiego" Boga. Po jaką cholerę potrzebny ci jest taki Bóg. Ja jako niewierzący przynajmniej nie mam złudzeń i nie oczekuje nic w zamian za prawe życie od kogoś, kogo istnienia bądź nieistnienia nie da się nigdy udowodnić. Po co więc łamać sobie nad tym głowę.

Biblia na którą się powołujesz została spisana przez ludzi dla ludzi (bez "ingerencji" siły wyższej). To zwykła księga, do tego nie najstarsza i w większości zawierająca stek bzdur. Bóg według starotestamentowych opisów to krwawa, zazdrosna i mściwa bestia. W takiego Boga wierzysz? To powodzenia.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>>Jakże wiernie opisana została w Biblii natura ludzka, a któż ja najlepiej może znać, jak nie sam Stwórca. Mądrość wskazuje jednoznacznie: BÓG ISTNIEJE I DZIAŁA.
>>
>Kolejny Deista na forum. Śmiech mnie bierze, kiedy czytam takie wpisy. Wierzysz w Boga a jednocześnie nie wierzysz w nieśmiertelną duszę. Albo sam sobie zaprzeczasz, zaprzeczasz dogmatom większości religii, albo należysz do ok 30 % wierzących deistów, czyli wierząc w Boga przy jednoczesnej niewierze w nieśmiertelna duszę. Albo też nie uważałeś na lekcji religii.
>
Czy jestem deistą? Raczej nie! Wierzę w Boga osobowego. Jehowa jest osobą. Jezus Chrystus nie jest Bogiem, ani nie wchodzi w skład trójcy. Jezus powiedział o swym niebiańskim Ojcu: "Ten, który mnie posłał, rzeczywiście istnieje" (Jana 7:28). Jehowa Bóg jest rzeczywistą osobą, a modlenie się do Niego przypomina proszenie o pomoc lub radę bardzo bliskiego przyjaciela. Oczywiście Bóg słucha tylko takich modlitw, które odpowiadają biblijnym wymaganiom. ‛Ten, który wysłuchuje modlitw', oczekuje między innymi, że będziemy zwracać się do Niego w pokorze i za pośrednictwem Jego Syna, Jezusa Chrystusa (Psalm 65:2; 138:6; Jana 14:6).
Niektórzy sądzą, że skoro Bóg jest niewidzialny, to nie może być osobą. Wydaje im się abstrakcyjną ideą. Nawet niektórzy chrześcijanie, znający cudowne przymioty Boga, mają czasem trudności z uświadomieniem sobie, jak dalece jest On realny.
Co maja do rzeczy dogmaty większości religii, skoro nie znają prawdy. To religie fałszywe. Tylko jedna może być prawdziwa.
Śmiech mnie bierze, gdy czytam takie wypowiedzi. Ma głos, ale nie ma wiedzy.



>Twoim zdaniem Bóg istnieje i to wszystko?. Nakazuje ludziom żyć według jego reguł nie dając nic w zamian? Żadnej nagrody w postaci życia wiecznego, zmartwychwstania i podobnych bzdur? Gdzieś tam sobie jest i patrzy na ludzi w sposób jaki my patrzymy na mrowisko?
>Jakiż sens ma Twoja wiara w "takiego" Boga. Po jaką cholerę potrzebny ci jest taki Bóg. Ja jako niewierzący przynajmniej nie mam złudzeń i nie oczekuje nic w zamian za prawe życie od kogoś, kogo istnienia bądź nieistnienia nie da się nigdy udowodnić. Po co więc łamać sobie nad tym głowę.
>Biblia na którą się powołujesz została spisana przez ludzi dla ludzi (bez "ingerencji" siły wyższej). To zwykła księga, do tego nie najstarsza i w większości zawierająca stek bzdur. Bóg według starotestamentowych opisów to krwawa, zazdrosna i mściwa bestia. W takiego Boga wierzysz? To powodzenia.
>
18-10-2020 13:12 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jezus powiedział o swym niebiańskim Ojcu: "Ten, który mnie posłał, rzeczywiście istnieje" (Jana 7:28).
Jestem Napoleonem - powiedział Jan Ewan.
>Co maja do rzeczy dogmaty większości religii, skoro nie znają prawdy. To religie fałszywe. Tylko jedna może być prawdziwa.
Słusznie prawisz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262
>Śmiech mnie bierze, gdy czytam takie wypowiedzi. Ma głos, ale nie ma wiedzy.
Mnie aż skręca ze śmiechu, gdy czytam ile to ludzie wiedzą o Bogu.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
haish (2905 punktów)
>>>Jakże wiernie opisana została w Biblii natura ludzka, a któż ja najlepiej może znać, jak nie sam Stwórca. Mądrość wskazuje jednoznacznie: BÓG ISTNIEJE I DZIAŁA.
>>>
>>Kolejny Deista na forum. Śmiech mnie bierze, kiedy czytam takie wpisy. Wierzysz w Boga a jednocześnie nie wierzysz w nieśmiertelną duszę.

Czy Sadyceusze byli deistami?; Kiedy powstał termin "deiści" kto go wymyślił i w jakim celu?

>Śmiech mnie bierze, gdy czytam takie wypowiedzi. Ma głos, ale nie ma wiedzy.
Skąd ma głos, mowę, uymsł, nad tym wypada ubolewać.

>>Twoim zdaniem Bóg istnieje i to wszystko?. Nakazuje ludziom żyć według jego reguł nie dając nic w zamian? Żadnej nagrody w postaci życia wiecznego, zmartwychwstania i podobnych bzdur? Gdzieś tam sobie jest i patrzy na ludzi w sposób jaki my patrzymy na mrowisko?
Bóg jest bogiem - nadistotą. Bytem który istnieje we wszystkich umysłach żyjących ludzi
- taka symbioza. Dzięki niemu homo-sapiens posiada umysł i najwyższą ze znanych człowiekowi formę komunikacji(mowę ludzką i pismo) dzięki której powstała i istnieje cywilizacja. Nagrodą jaką oferuje BÓG jest zrozumienie - hebr. bina -> binyan itd.

>>Jakiż sens ma Twoja wiara w "takiego" Boga. Po jaką cholerę potrzebny ci jest taki >>Bóg. Ja jako niewierzący przynajmniej nie mam złudzeń i nie oczekuje nic w zamian za >>prawe życie od kogoś, kogo istnienia bądź nieistnienia nie da się nigdy udowodnić. Po >>co więc łamać sobie nad tym głowę.

Aby lepiej poznać samego siebie, zamiast rozwiązywać krzyżówki(od krzyża), lub grać w scrable.

>>Biblia na którą się powołujesz została spisana przez ludzi dla ludzi
>>(bez "ingerencji" siły wyższej). To zwykła księga, do tego nie najstarsza i w >>większości zawierająca stek bzdur. Bóg według starotestamentowych opisów to krwawa, >>zazdrosna i mściwa bestia. W takiego Boga wierzysz? To powodzenia.

Tak się składa że o granicach ludzkiego poznania wiedzieli już starożytni. Wszystkie święte teksy pisali ludzie dla ludzi. Tora to nie biblia - w odrożnieniu od bibli
daje możliwość interpretacji tekstu na różnych poziomach wiedzy, czego nie można powiedzieć o bibli. Tak więc w zależności od poziomu wiedzy ogólnej dla jednych jest to
"stek bzdur" a dla innych źródło prawdy. "Inteligent" subkultury disco-polo, lub hip-hopu rozumuje podobnie "W takiego Boga wierzysz? To powodzenia."
"Jesteś bogiem - tylko wyobraź to sobie"
- nie rozumie, że SŁOWO i ROZUM zależy od poziomu zrozumienia.
www.youtube.com/watch?v=UoR5ApJQU7s
- pozdrawiam.
-jad- (18783 punktów)Odp: Księga Mądrości
Biblia jest dla mnie tekstem genialnym nie dlatego, że zawarto tam jakieś odpowiedzi czy choćby wielkie mądrości ale dlatego, że sama siebie legitymizuje. Paragraf 22 wypisz i wymaluj.

Skąd wiadomo, że Bóg istnieje? Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg. Koło się zamyka. Iluż mędrców rozwikłało już tę zagadkę w sposób alternatywny..
21-10-2020 22:31 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)
>Biblia jest dla mnie tekstem genialnym nie dlatego, że zawarto tam jakieś odpowiedzi czy choćby wielkie mądrości ale dlatego, że sama siebie legitymizuje. Paragraf 22 wypisz i wymaluj.
>Skąd wiadomo, że Bóg istnieje? Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg. Koło się zamyka. Iluż mędrców rozwikłało już tę zagadkę w sposób alternatywny..

No zawiodłeś mnie. Uważałem cię za światlejszy umysł na tym forum. Dyskredytuje cię to, że :

1. Przyjmujesz biblię jako wyrocznię, jako jedynie słuszny tekst a co gorsza uważasz , że biblia została spisana pod natchnieniem Boga
2. kto kazał napisać biblię? - na pewno nie Bóg czy jakaś inna nadprzyrodzona istota.
3. Który z mędrców w sposób "alternatywny" nie zawsze naukowy "rozwikłał tą zagadkę" Podaj nazwisko "uczonego" i przebieg eksperymentu.
-jad- (18783 punktów)

>No zawiodłeś mnie. Uważałem cię za światlejszy umysł na tym forum.

Szczerze mówiąc, po twojej odpowiedzi zastanawiam się czy to dobrze świadczy o mojej światłości.

>3. Który z mędrców w sposób "alternatywny" nie zawsze naukowy "rozwikłał tą zagadkę" Podaj nazwisko "uczonego" i przebieg eksperymentu.

Jak to eksperymentu?
Jaki eksperyment mógłby tu czegoś dowieść?
Podaj nazwę eksperymentu
haish (2905 punktów)
>>No zawiodłeś mnie. Uważałem cię za światlejszy umysł na tym forum.
>Szczerze mówiąc, po twojej odpowiedzi zastanawiam się czy to dobrze świadczy o mojej światłości.
>>3. Który z mędrców w sposób "alternatywny" nie zawsze naukowy "rozwikłał tą zagadkę" Podaj nazwisko "uczonego" i przebieg eksperymentu.
>Jak to eksperymentu?
>Jaki eksperyment mógłby tu czegoś dowieść?
>Podaj nazwę eksperymentu

Tora - tekst źródło.
Biblia - teksty w ogromnej liczbie języków i alfabetów.

To co jest zawarte w Torze jako kompilacja tworzy kompletny zbiór. Ten zbiór w niezliczonej liczbie translacji, tłumaczeń, interpretacji, komentarzy, wyjaśnień itd. istnieje w umysłach żyjących ludzi. Przez ponad ~ 2500 lat. To istnienie w umysłach przekłada się na
wiele aspektów życia i działania człowieka. Obecnie od czasu powstania zarówno Biblia jak i Tora jest punktem odniesienia dla bardzo wielu aspektów i dziedzin życia człowieka.
Nie ulega wątpliwości iż te wszystkie księgi napisali ludzie, w zasadzie nie różnią się one od innych ksiąg i książek, ich wyjątkowość polega na tym że ta Księga kształtuje umysł, tożsamość i cywilizację zachodnią nieprzerwanie od około 2500 lat.
Wynika z tego, że ta kompilacja ŻYJE wraz cywilizacją tak jak żyje mowa ludzka i pismo.
Tora w języku hebrajskim po uzupełnieniach masoreckich pozostaje tekstem niezmiennym, podobnie
niezmiennym tekstem są greckie ewangelie, zmieniają się w czasie ich tłumaczenia na inne języki.
Każdy przekład tekstu oryginału jest eksperymentem:
www.wikizero.com/pl/Konkordancja_Stronga
lub
Polska Norma PN-74/N01211
i wiele wiele innych podobnych działań i starań.
W zasadzie każdy tekst religijny jest eksperymentem mającym udowodnić BOGA.
Natomiast każde wypowiedziane Słowo i każdy tekst, litera, znak jest dowodem na Istnienie Boga.
- pozdrawiam.
22-10-2020 10:33 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Natomiast każde wypowiedziane Słowo i każdy tekst, litera, znak jest dowodem na Istnienie Boga.
Największego dowodu dostarczają kukułki, kuku, kuku, kuku na muniu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
haish (2905 punktów)
>>Natomiast każde wypowiedziane Słowo i każdy tekst, litera, znak jest dowodem na Istnienie Boga.
>Największego dowodu dostarczają kukułki, kuku, kuku, kuku na muniu...

Ptaki mają podobnie jak ludzie, gen FOXP2, niestety nie mówią, ani nie piszą i nie czytają.
22-10-2020 11:07 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ptaki mają podobnie jak ludzie, gen FOXP2, niestety nie mówią
Papugi są dowodem.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
haish (2905 punktów)

>Papugi są dowodem.
Takim samym 'dowodem' są ludzie naśladujący głosy zwierząt.
Papugi naśladują dźwięk i na tym koniec.
Tu piszemy o rozumnej mowie i piśmie.
22-10-2020 17:57 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.youtube.com/watch?v=-RCuGJLsdIM


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
haish (2905 punktów)
>www.youtube.com/watch?v=-RCuGJLsdIMZ

Z treści filmu możemy się dowiedzieć że nie tylko gatunek homo sapiens posiada świadomość i samoświadomość z tego wynika jakiś poziom inteligencji, którą można porównać do ludzkiej.
Nie jest to inteligencja homo sapiens, ta zależy od mowy ludzkiej i opanowania semantyki w mowie
i w piśmie.
witamziomy (536 punktów)
>>www.youtube.com/watch?v=-RCuGJLsdIMZ
>Z treści filmu możemy się dowiedzieć że nie tylko gatunek homo sapiens posiada świadomość i samoświadomość z tego wynika jakiś poziom inteligencji, którą można porównać do ludzkiej.
>Nie jest to inteligencja homo sapiens, ta zależy od mowy ludzkiej i opanowania semantyki w mowie
>i w piśmie.

Rozum jest funkcją świadomości i sprawia, że coś takiego jak rozwój gatunków jest w ogóle możliwy. Na podstawowym poziomie jest reakcją organizmu, bakterii itp. na zewnętrzny bodziec.U organizmów żywych zachodzi on na poziomie obserwacji zmysłowych, u człowieka dodatkowo jest filtrowany na poziomie myślenia.

Świadomość to rozum a rozum to mądrość. Jest to aspekt rzeczywistości zwany duchowym, dlaczego duchowym? Bo nie ma cech obiektywnych (poznawalnych zmysłowo) i nie jesteśmy go w stanie doświadczalnie (podmiot- przedmiot)w sposób pewny i jawny udowodnić. Wiemy natomiast o jego istnieniu, gdyż posiada on niezaprzeczalne cechy bytu (podmiotowości).

haish (2905 punktów)

>Rozum jest funkcją świadomości i sprawia, że coś takiego jak rozwój gatunków jest w ogóle możliwy. Na podstawowym poziomie jest reakcją organizmu, bakterii itp. na zewnętrzny bodziec.U organizmów żywych zachodzi on na poziomie obserwacji zmysłowych, u człowieka dodatkowo jest filtrowany na poziomie myślenia.
>Świadomość to rozum a rozum to mądrość. Jest to aspekt rzeczywistości zwany duchowym, dlaczego duchowym? Bo nie ma cech obiektywnych (poznawalnych zmysłowo) i nie jesteśmy go w stanie doświadczalnie (podmiot- przedmiot)w sposób pewny i jawny udowodnić. Wiemy natomiast o jego istnieniu, gdyż posiada on niezaprzeczalne cechy bytu (podmiotowości).

Mówiąc prościej umysłu i rozumu nabywamy w trakcie nauki i dzięki różnym rodzajom pamięci gromadzimy informacje które wykorzystujemy w życiu w relacjach na bieżąco. W ten sposób powstaje i funkcjonuje umysł. Nikt nie rodzi się z umysłem, tylko ma predyspozycje gatunkowe i nabiera/uczy się umiejętności zachowań, relacji i komunikacji. Dopiero po jakimś czasie możemy mówić o umyśle i myśleniu abstrakcyjnym. Ten świat "niematerialny" istnieje od momentu gdy homo-sapiens zaczął posługiwać się mową ludzką, z pokolenia na pokolenie jest pogłębiany i przekazywany kolejnym pokoleniom. Tak więc ten umysł - "niematerialny świat" istnieje - jest to "byt" który do swojego istnienia potrzebuje populacji żywych osobników. Gdyby takowych nie było, ten "byt" by w nich nie istniał. Ten ludzki UMYSŁ to nie jest "duch", ani "dusza".
Czy przestałby istnieć wogóle tego my ludzie nie jesteśmy w żaden sposób stwierdzić.
Według wielu religii ten "byt", który jest obecny w umysłach ludzi to część "większego
bytu".
Ten "większy byt" to także podstawowe prawa rządzące materią, falą elektromagnetyczną,
grawitacją itd..
Jak na razie nowoczesne metody naukowe nie są w stanie dać odpowiedzi na wiele pytań.
Poza tym każdy rozwiązany naukowo problem rodzi kolejne pytania bez odpowiedzi.

-pozdrawiam.
witamziomy (536 punktów)

>Mówiąc prościej umysłu i rozumu nabywamy w trakcie nauki i dzięki różnym rodzajom pamięci gromadzimy informacje które wykorzystujemy w życiu w relacjach na bieżąco. W ten sposób powstaje i funkcjonuje umysł. Nikt nie rodzi się z umysłem, tylko ma predyspozycje gatunkowe i nabiera/uczy się umiejętności zachowań, relacji i komunikacji. Dopiero po jakimś czasie możemy mówić o umyśle i myśleniu abstrakcyjnym.

Oj, nie. Podstawowe uwarunkowania umysłu to czas i przestrzeń. Rodzimy się jako ciało/umysł.

Ten świat "niematerialny" istnieje od momentu gdy homo-sapiens zaczął posługiwać się mową ludzką, z pokolenia na pokolenie jest pogłębiany i przekazywany kolejnym pokoleniom. Tak więc ten umysł - "niematerialny świat" istnieje - jest to "byt" który do swojego istnienia potrzebuje populacji żywych osobników.

Całkowicie nie. Umysł nie jest bytem.

Gdyby takowych nie było, ten "byt" by w nich nie istniał. Ten ludzki UMYSŁ to nie jest "duch", ani "dusza".

Owszem, ludzki umysł do nie jest "duch", można natomiast powiedzieć, iż religijną nazwą na ludzki umysł jest dusza.

>Czy przestałby istnieć wogóle tego my ludzie nie jesteśmy w żaden sposób stwierdzić.
>Według wielu religii ten "byt", który jest obecny w umysłach ludzi to część "większego
>bytu".
>Ten "większy byt" to także podstawowe prawa rządzące materią, falą elektromagnetyczną,
>grawitacją itd..
>Jak na razie nowoczesne metody naukowe nie są w stanie dać odpowiedzi na wiele pytań.
>Poza tym każdy rozwiązany naukowo problem rodzi kolejne pytania bez odpowiedzi.

Ciekawe dlaczego?
haish (2905 punktów)
>>Mówiąc prościej umysłu i rozumu nabywamy w trakcie nauki i dzięki różnym rodzajom pamięci gromadzimy informacje które wykorzystujemy w życiu w relacjach na bieżąco. W ten sposób powstaje i funkcjonuje umysł. Nikt nie rodzi się z umysłem, tylko ma predyspozycje gatunkowe i nabiera/uczy się umiejętności zachowań, relacji i komunikacji. Dopiero po jakimś czasie możemy mówić o umyśle i myśleniu abstrakcyjnym.
en.wikipedia.org/wiki/Feral_child

>Oj, nie. Podstawowe uwarunkowania umysłu to czas i przestrzeń. Rodzimy się jako ciało/umysł.

Nr 1. CZAS determinuje istnienie, zarówno bytów jak i tworów(również myślowych), PRZESTRZEŃ determinuje materialne ciało, a jednak dorobek umysłowy minionych pokoleń ludzkich bytuje, żyje, funkcjonuje - Jest tym Który Jest(w umysle i w pamięci żywych-żyjących ludzi-Homo Sapiens). Gdyby człowiek rodził się z umysłem to nie musiałby się uczyć - mowy, pisma i wielu wielu innych rzeczy.

>>Ten świat "niematerialny" istnieje od momentu gdy homo-sapiens zaczął posługiwać się >>mową ludzką, z pokolenia na pokolenie jest pogłębiany i przekazywany kolejnym >>pokoleniom. Tak więc ten umysł - "niematerialny świat" istnieje - jest to "byt" który >>do swojego istnienia potrzebuje populacji żywych osobników.

>Całkowicie nie. Umysł nie jest bytem.

Zobacz wyżej pkt.Nr 1.

>>Gdyby takowych nie było, ten "byt" by w nich nie istniał. Ten ludzki UMYSŁ to nie >>jest "duch", ani "dusza".
>>Owszem, ludzki umysł do nie jest "duch", można natomiast powiedzieć, iż religijną >>nazwą na ludzki umysł jest dusza.
>>Czy przestałby istnieć wogóle tego my ludzie nie jesteśmy w żaden sposób stwierdzić.
>>Według wielu religii ten "byt", który jest obecny w umysłach ludzi to część >>"większego bytu"(tworu)(NadUmysłu).
>>Ten "większy byt"(NadUmyusł) to także podstawowe prawa rządzące materią, falą >>elektromagnetyczną, grawitacją itd..
>>Jak na razie nowoczesne metody naukowe nie są w stanie dać odpowiedzi na wiele pytań.
>>Poza tym każdy rozwiązany naukowo problem rodzi kolejne pytania bez odpowiedzi.

>Ciekawe dlaczego?

No właśnie. Z czysto ludzkiego myślenia i rozumowania to kwestia pojęć(nazewnictwo,
nazywanie rzeczy imionami(nazwami)) i ich rozumienia.
(ADAM - mieszkaniec planety Ziemia - Ziemianin(mężczyzna+kobieta=CZŁOWIEK=ADAM)
"Szemot Yisroel, szemot we szemot...........beSz(e~a)m('~a)im."
22-10-2020 17:02 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>W zasadzie każdy tekst religijny jest eksperymentem mającym udowodnić BOGA.

Nie jest. Eksperyment, to takie powiedzenie "sprawdzam" podczas gdy tekst religijny jest bardziej blefowaniem.

>Natomiast każde wypowiedziane Słowo i każdy tekst, litera, znak jest dowodem na Istnienie Boga.

Napisałem wyżej, ile wart jest ten dowód.

>- pozdrawiam.

Wzajemnie.
haish (2905 punktów)

>>Natomiast każde wypowiedziane Słowo i każdy tekst, litera, znak jest dowodem na Istnienie Boga.
>Napisałem wyżej, ile wart jest ten dowód.
>"Biblia jest dla mnie tekstem genialnym nie dlatego, że zawarto tam jakieś odpowiedzi czy choćby
>wielkie mądrości ale dlatego, że sama siebie legitymizuje. Paragraf 22 wypisz i wymaluj."

Skąd wiadomo, że Bóg istnieje? Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg. Koło się zamyka. Iluż mędrców rozwikłało już tę zagadkę w sposób alternatywny.".

W cywilizacji ludzkości znane są tzw. wielkie religie, - Judaizm z którego wyrosło Chrześcijaństwo i Islam. Inną wielką religią są religie Indii - w Vedach znajdują się odpowiednie fragmenty odnoszące się do mowy ludzkiej i pisma jako początku wszechrzeczy - pisałem o tym w swoich wcześniejszych wypowiedziach na forum.
Współczesna nauka od ponad 200 lat, rozwija swoje liczne dziedziny. Obecnie trudno byłoby policzyć wszystkie dziedziny nowoczesnej nauki. Postęp techniczny doprowadził do translacji mechanicznej mowy i pisma ludzkiego, istnieją sieci neuronowe AI.
Te osiągnięcia nie przekładają się na wyjście z "zamkniętego kółka", a wprost przeciwnie - bardzo wąskie specjalizacje powodują efekt "błędu poznawczego" u naukowców, teorii wymyślonej i opracowanej przez nowoczesną naukę.
M.Rees w książce "tylko sześć liczb" przedstawił też problem ludzkich możliwości poznawczych.
Jak na razie nie słyszałem, ani nie czytałem o jednolitej teorii wyjaśniającej naukowo
w odniesieniu do wiedzy i wiedzy religijnej.
Establishment nowoczesnej nauki woli obecne "status quo"? - na zmianach można zyskać, ale można
też dużo stracić.
Żaden paragraf 22, raczej klucz z 22 liter alfabetu hebrajskiego.

- pozdrawiam.
22-10-2020 21:09 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Nie mam pojęcia, co to wszystko wnosi do tematu.
23-10-2020 11:00 
 Ocena 1 na 1
haish (2905 punktów)
>Nie mam pojęcia, co to wszystko wnosi do tematu.

W kwestji ogólnej nie wnosi nic nowego, - wiedzieć możemy tylko tyle, na ile pozwalają nam nasze
ludzkie możliwości, natomiast w kwestiach szczegółowych zmienia się punkt widzenia rzeczywistości,- w przeszłości Sadyceusze również nie wierzyli w "duszę" i jej istnienie po śmierci materialnego ciała. Sadyceusze swoje przekonania opierali na przekonaniach, zaś obecny stan wiedzy z wielu dziedzin świeckiej nauki potwierdza taki stan rzeczy dowodami naukowymi.
Również kognitywne metody badawcze z antropologii i lingwistyki jednoznacznie wskazują, że ludzki umysł wykształcił się dzięki mowie (mówią o tym wszystkie wielkie religie) i rozwinął się dzięki
umiejętności posługiwania się pismem( świecka nauka potwierdziła ustalenia religijne).
AŻ TYLE I TYLKO TYLE.
Egipski Uroboros i indyjska Kali.

- pozdrawiam.
24-10-2020 11:44 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Biblia jest dla mnie tekstem genialnym nie dlatego, że zawarto tam jakieś odpowiedzi czy choćby wielkie mądrości ale dlatego, że sama siebie legitymizuje. Paragraf 22 wypisz i wymaluj.
>
Masz jakieś elementy zawarte w biblii, które możesz podważyć i wyrzucić jako całkowicie mylne i nieprzydatne?
>>Skąd wiadomo, że Bóg istnieje?
>
Stań przed lustrem a znajdziesz odpowiedź, chyba, że we własnych oczach nie lubisz siebie.
>Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg.
>
Nie tylko kazał, ale podyktował ludziom by ją spisali.
>Koło się zamyka. Iluż mędrców rozwikłało już tę zagadkę w sposób alternatywny..
>
Mędrców? Widać, że kompletnie błądzisz. Dzisiejsi "mędrcy" - eksperci między innymi w dziedzinie ekonomii, zdrowia, polityki, teologii czy środowiska - także próbują mieć ostatnie zdanie. Choć ich opinie często są bardzo nagłaśniane przez media i cieszą się popularnością, to w najlepszym razie stanowią naukowe domysły i osobiste poglądy. Ponadto każda teza znajduje przeciwników podważających jej słuszność licznymi kontrargumentami.
Szukanie opinii mędrców to wejście w kolejną sferę niepewności i fantazji.
Czytasz w Biblii, że nie dla mędrców jest jej zrozumienie. Jezus w modlitwie powiedział: "Starannie ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom" (ŁUK. 10:21). Zresztą, mędrcy na próżno wysilaliby swe szare komórki, ta wiedza jest dla nich niedostępna. Czytasz w Biblii: (1 Koryntian 1:20, 21) "Gdzie jest mędrzec? Gdzie znawca Prawa? Gdzie myśliciel roztrząsający sprawy tego świata? Czy Bóg nie obrócił mądrości świata w głupotę? 21 Boża mądrość objawia się tak: skoro świat dzięki własnej mądrości nie poznał Boga, Bóg uznał za słuszne wybawić wierzących przez głoszenie orędzia uważanego za coś głupiego".
(1 Koryntian 1:25) "Bo coś od Boga, co ludzie uważają za głupie, jest mądrzejsze niż to, co uważają za mądre, i coś od Boga, co ludzie uważają za słabe, jest silniejsze niż to, co uważają za silne".
>No zawiodłeś mnie. Uważałem cię za światlejszy umysł na tym forum. Dyskredytuje cię to, że :
>1. Przyjmujesz biblię jako wyrocznię, jako jedynie słuszny tekst a co gorsza uważasz , że biblia została spisana pod natchnieniem Boga
>
To prawda, mówią o tym proroctwa, wszystkie się spełniają gdy przychodzi na nie czas. Masz wątpliwości?!
>2. kto kazał napisać biblię? - na pewno nie Bóg czy jakaś inna nadprzyrodzona istota.
>
Oczywiście, że Bóg. Wielokrotnie zwracał się do swoich proroków i pisarzy: W Księdze Wyjścia 34:27 czytamy na przykład: "Jehowa przemówił do Mojżesza: ‚Zapisz sobie te słowa, gdyż zgodnie z tymi słowami zawieram przymierze z tobą i z Izraelem'". W podobny sposób Bóg zwrócił się do Jeremiasza: "Spisz sobie w księdze wszystkie słowa, które ci powiem" (Jer. 30:2).
Objawienie: "A Ten, który zasiadał na tronie, powiedział: "Popatrz! Czynię wszystko nowe". Dodał też: "Zapisz to, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe". Powiedział jeszcze do mnie: "Spełniły się! Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec. Każdemu, kto jest spragniony, za darmo dam się napić ze źródła wody życia".
>3. Który z mędrców w sposób "alternatywny" nie zawsze naukowy "rozwikłał tą zagadkę" Podaj nazwisko "uczonego" i przebieg eksperymentu.
>
Chyba nie wiesz o czym się wypowiadasz. Błądzisz.
24-10-2020 17:26 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Chyba nie wiesz o czym się wypowiadasz. Błądzisz.
>
No chyba ktoś się pogubił, bo wtrącasz wycinki moje i "jada". Tak że nie wiem, czy pijesz do niego czy do mnie, a co za tym idzie nie wiem jakiej odpowiedzi ode mnie oczekujesz.

Powiem to jeszcze raz (z całym szacunkiem dla osób wierzących) Biblia dla mnie to stek bzdur, nie zawiera w sobie moim zdaniem żadnego przesłania a co najważniejsze nie jest wiarygodna historycznie. Została spisana przez ludzi dla ludzi, aby wyznaczyć im pewien kanon postępowania, bez ingerencji "stworzyciela"

To, że Biblia zawiera jakiś ukryty kod to następny nonsens. Nad odszyfrowaniem rzekomo ukrytego kodu w Biblii zajmował się już Nostradamus. Obecnie życie na to trwoni niejaki Michael Drosnin.
Prawda jest taka, że człowiek w każdym tekście znajdzie to czego poszukuje i bynajmniej nie jest w tych poszukiwaniach obiektywny.
haish (2905 punktów)

>To, że Biblia zawiera jakiś ukryty kod to następny nonsens. Nad odszyfrowaniem rzekomo ukrytego kodu w Biblii zajmował się już Nostradamus. Obecnie życie na to trwoni niejaki Michael Drosnin.
>Prawda jest taka, że człowiek w każdym tekście znajdzie to czego poszukuje i bynajmniej nie jest w tych poszukiwaniach obiektywny.

"Ukryty" przekaz Tory przestaje być ukryty dla osoby znającej alfabet i potrafiącej
czytać ze zrozumieniem jej tekst. W przypadku Bibli- jej przekładów na inne języki
i pisma ta metoda po prostu nie działa.

"Alfa i omega" (w starożytnej grece: τὸ Α καὶ τὸ Ω, zwane także "alef i omega" lub
"pierwszy i ostatni", to tytuł lub atrybut Boga w chrześcijaństwie. W rzeczywistości
alfa (Α i omega (Ω są odpowiednio pierwszą i ostatnią literą alfabetu greckiego,
a ich kombinacja w tym terminie jest używana w odniesieniu do Boga jako wszechogarniającego
przymiotnika bycia wielkim i środowiskowym. W Księdze Objawienia(ostatnia część
Biblii chrześcijańskiej) imię to występuje trzykrotnie (wersety 1: 8, 21: 6 i 22:13),
w których Bóg lub Jezus przypisuje sobie to imię.Większość chrześcijańskich nurtów
postrzega alfę i omegę jako symbole Boga Ojca i syna Jezusa, będące różnymi obliczami
jednego bóstwa. W kontekście Jezusa uważa się, że symbol ten wyraża jego ideę starożytności
i nieskończoności: "który narodził się z Ojca przed wszystkimi pokoleniami... i powróci w majestacie,
aby sądzić żywych i umarłych, a Jego królestwu nie będzie końca".
Alfa i Omega to termin używany w Księdze Objawienia w Nowym Testamencie jako metafora Boga .

((Wykonało się! Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec.
Kto pragnie, dam mu za darmo ze źródła wody życia)) 21: 6

W literaturze rabinicznej słowo emet (אמת oznacza "prawda"; porównaj również historię golema)
jest imieniem Boga w judaizmie, interpretowanym jako zawierające pierwszą, środkową i ostatnią
literę alfabetu hebrajskiego.
Możliwe, że wyrażenie kulturowo-formalno-językowego źródła sięga proroctw Izajasza:

Tak mówi Pan, król Izraela, i Pan, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy;
-Księga Izajasza, rozdział 4, werset 6

Słuchajcie mnie,(Szema Isroel) Jakubie i Izraelu, bo ja jestem pierworodny,
jestem pierwszy i ostatni.
- Księga Izajasza, rozdział MH, werset 12

[Jestem alef i s-taw(jesień - 2020r) jestem. Jestem alef i thing(rzecz i TO coś)]

W Koranie jest al'Awwal (الأول), co oznacza "Pierwszy" i al'Akhir (الأخر),
czyli "Ostatni" jako dwa Imiona Allaha: Al-Hadid: 3
Dla muzułmanów, słowo "pierwszy i ostatni" w Sura Hadid, werset 3 (57: 3),
jest wymienione jako imiona Boga wraz z pozostałymi dwoma imionami "wygląd" i "wnętrze",
które wskazują, że On jest środowiskiem wszystkich rzeczy i To jest istnienie.
Również w języku perskim "alfa i omega bycia czymś lub czymś" jest aluzją do jej
"pierwszego i ostatniego", "abjad i gorliwość" oraz "a do ya".

Odnośnie tego czy teksty religijne są tworzone 'wolą Boga', czy są tylko wymysłem,
można mieć różne opinie, wynikają one jednak z ogarniania i rozumienia tego problemu
przez ludzi indywidualnie. Jednakże, szerokie rozumienie siebie, otaczającego
świata, dorobku naukowego-wiedzy minionych pokolen ludzkich pozwala stwierdzić
ze 100% pewnością czym i kim jest obecność Boga w ludzkim umyśle.
Niepiśmienni ludzie nie umieją pisać(historię golema), zaś wiedzę minionych pokoleń
znamy głownie z pism, - wyższym poziomie obecności Bożej w umyśle ludzkim.
Poniżej poziomu pisma znajduje się mowa ludzka - również będąca przejawem
obecności Bożej.

C.K.Norwid w utworze 'PROMETEIDION' mówi "aby Polacy byli jak Żydzi" - i odnosi
się to do podejścia do "nauki i Nauki" -Video w szcególności od 01:50 do 02:30.
www.youtube.com/watch?v=VVnPhHEbvzY

- pozdrawiam.
Berzerac (5671 punktów)

>Niepiśmienni ludzie nie umieją pisać(historię golema), zaś wiedzę minionych pokoleń
>znamy głownie z pism, - wyższym poziomie obecności Bożej w umyśle ludzkim.
>Poniżej poziomu pisma znajduje się mowa ludzka - również będąca przejawem
>obecności Bożej.

Ty wszystko sprowadzasz do piśmiennictwa, słowotwórstwa. Zauważ tacy Indianie północnoamerykańscy nie znali pisma, mieli inne sposoby komunikowania się i przekazywania wiedzy. Chociażby ustnie. A język? To nauka czegoś nowego. Umiejętność przyswajania nowej wiedzy. Nie ma w tym "iskry bożej"
haish (2905 punktów)

>Ty wszystko sprowadzasz do piśmiennictwa, słowotwórstwa. Zauważ tacy Indianie północnoamerykańscy nie znali pisma, mieli inne sposoby komunikowania się i przekazywania wiedzy. Chociażby ustnie. A język? To nauka czegoś nowego. Umiejętność przyswajania nowej wiedzy. Nie ma w tym "iskry bożej"

Indianie o których piszesz nie znali pisma, ale znali mowę, mowę znali też austeralijscy
Aborygeni przed przybyciem kolonizatorów. Kolejność jest taka pierwej mowa, póżniej pismo
i rozwinięta cywilizacja. W przypadku nieznajomości pisma mamy przeważnie do czynienia z kulturą, a nie cywilizacją.
Odnosnie mowy ludzkiej - poruszałem ten wątek wcześniej - mowa ludzka swoje początki
ma według nauki ok. 1,8 mln lat temu. Aby wykształciła się mowa potrzebne było wiele
procesów współzależnych, między innymi rozwój mózgu- kory mózgowej. To bardzo długi okres czasu dla nas ludzi. Dla nadistoty-Boga czas nie musi oznaczać problemu, wszak nie jest człwiekiem.
24-10-2020 18:50 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Indianie o których piszesz nie znali pisma, ale znali mowę, mowę znali też austeralijscy
>Aborygeni przed przybyciem kolonizatorów. Kolejność jest taka pierwej mowa, póżniej pismo
>i rozwinięta cywilizacja. W przypadku nieznajomości pisma mamy przeważnie do czynienia z kulturą, a nie cywilizacją.
>

Ta "rozwinięta" cywilizacja doprowadziła do upadku nie tylko Indian. Ludzi, którzy żyli zgodnie z odwiecznym prawem natury i szacunkiem do niej. Zgadza się, to były ludy pierwotne. Ale ich Bóg w tym wypadku Manitou nakazywał szacunek do natury. Nie ważne czy Manitou istniał, czy nie ale ci ludzie żyli w zgodzie z naturą. Upolowawszy bizona czy jakieś inne zwierzę, przepraszali jego ducha. Z takiej zwierzyny nic się nie zmarnowało, żadna kostka, czy ścięgno. Aż przyszedł biały "chrześcijański" człowiek i zrujnował im życie. Wybił zwierzęta, bo co, taki kaprys?, sport, kto więcej zabije? Bo to przecież nie czuje. Nie ma "duszy"?

Kto w takim razie Twoim zdaniem jest barbarzyńcą. My obywatele 21 wieku, czy ci Indianie z 18 wieku?
24-10-2020 19:03 
 Ocena 1 na 1
haish (2905 punktów)

>Ta "rozwinięta" cywilizacja doprowadziła do upadku nie tylko Indian. Ludzi, którzy żyli zgodnie z odwiecznym prawem natury i szacunkiem do niej. Zgadza się, to były ludy pierwotne. Ale ich Bóg w tym wypadku Manitou nakazywał szacunek do natury. Nie ważne czy Manitou istniał, czy nie ale ci ludzie żyli w zgodzie z naturą. Upolowawszy bizona czy jakieś inne zwierzę, przepraszali jego ducha. Z takiej zwierzyny nic się nie zmarnowało, żadna kostka, czy ścięgno. Aż przyszedł biały "chrześcijański" człowiek i zrujnował im życie. Wybił zwierzęta, bo co, taki kaprys?, sport, kto więcej zabije? Bo to przecież nie czuje. Nie ma "duszy"?
>Kto w takim razie Twoim zdaniem jest barbarzyńcą. My obywatele 21 wieku, czy ci Indianie z 18 wieku?

Barbarzyńcą z definicji jest człowiek będący na niższym poziomie rozwoju "umysłu" i
Umysłu.
Traktowanie barbarzyńców jako pod-ludzi jest normalnym procesem ewolucyjnym, w Chinach
w zamierzchłej przeszłości na osbniki homo będące na niższym poziomie rozwoju polowano jak na zwierzynę łowną.
W drugą stronę działa to tak, że gdy barbarzyńcy podbijają kraje o wyższej kulturze dzięki sile fizycznej, to po niedługim czasie ta wyższa kultura ich wchłania.

W tych kwestiach stanowsko współczesnej nauki nie różni się od tego co głosiły religie.
[Załącznik]
Berzerac (5671 punktów)

>Barbarzyńcą z definicji jest człowiek będący na niższym poziomie rozwoju "umysłu" i
>Umysłu.
>Traktowanie barbarzyńców jako pod-ludzi jest normalnym procesem ewolucyjnym, w Chinach
>w zamierzchłej przeszłości na osbniki homo będące na niższym poziomie rozwoju polowano jak na zwierzynę łowną.
>W drugą stronę działa to tak, że gdy barbarzyńcy podbijają kraje o wyższej kulturze dzięki sile fizycznej, to po niedługim czasie ta wyższa kultura ich wchłania.
>

Ty słuchasz samego siebie? Nikt, absolutnie nikt nie ma prawa narzucać swego stylu życia innym. Czasy krucjat, świętej inkwizycji, prześladowań, palenia na stosie, narzucania komuś nowej wiary mam nadzieję są przeszłością. Z tym, że aczkolwiek nie koniecznie.

Chrześcijaństwo?

Mam odruchy wymiotne, kiedy słyszę o Rydzyku i tych, którzy finansują tego śmiecia. Rzygać mi się chce, kiedy słyszę o tym, że wszystkie światowe serwisy informacyjne skierowane są na Watykan. Ciekawe co tam się kuźwa dzieje. To się dzieje, że trzeba zabezpieczyć środki finansowe w banku zwanym dupnie Instytutem Dzieł Bożych. Fajna nazwa dla pralni brudnych pieniędzy. Tak samo fajnie i szybko przemianowała się Święta inkwizycja. Teraz ta zbrodnicza organizacja, która nigdy nie została potępiona i ukarana śmie się nazywać "kongregacją nauki wiary".

To obraz chrześcijaństwa , które narzuciło styl życia (prześladowania) ludziom o niższej "kulturze"
24-10-2020 20:11 
 Ocena 1 na 1
haish (2905 punktów)

>Ty słuchasz samego siebie? Nikt, absolutnie nikt nie ma prawa narzucać swego stylu życia innym. Czasy krucjat, świętej inkwizycji, prześladowań, palenia na stosie, narzucania komuś nowej wiary mam nadzieję są przeszłością. Z tym, że aczkolwiek nie koniecznie.
>Chrześcijaństwo?

Piękne słowa, ale puste. Przykład - obowiązek noszenia maseczek, potwierdzony argumentami "naukowymi". Normalnie myślący człowiek, bierze pod rozwagę argumenty za i przeciw, - wnioski mogą być inne niż obowiązujące zalecenia.

>Mam odruchy wymiotne, kiedy słyszę o Rydzyku i tych, którzy finansują tego śmiecia. Rzygać mi się chce, kiedy słyszę o tym, że wszystkie światowe serwisy informacyjne skierowane są na Watykan. Ciekawe co tam się kuźwa dzieje. To się dzieje, że trzeba zabezpieczyć środki finansowe w banku zwanym dupnie Instytutem Dzieł Bożych. Fajna nazwa dla pralni brudnych pieniędzy. Tak samo fajnie i szybko przemianowała się Święta inkwizycja. Teraz ta zbrodnicza organizacja, która nigdy nie została potępiona i ukarana śmie się nazywać "kongregacją nauki wiary".

Mylisz punkty odniesienia, kulturowość właśnie pokazuję, gdzie Chrześcijaństwo nie dało
rady ze swoimi ideami i alfabetem, - Chiny, Indie, Iran ......, Żydzi, Muzułmanie.....,
byłe republiki ZSRR a obecnie autonomiczne państwa Kazachstan, Uzbekistan ....... przjął się alfabet, nie przyjęła się ideologia.
Jedynie Żydzi jako naród nie prowadzili ofensywnych działań zbrojnych i "ewangelizacyjnych" za wyjątkiem "ziemi obiecanej"- "Kanan".

>To obraz chrześcijaństwa , które narzuciło styl życia (prześladowania) ludziom o niższej "kulturze"

To akurat wynika z teorii ewolucji gatunków Darwina.
24-10-2020 20:48 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Mylisz punkty odniesienia, kulturowość właśnie pokazuję, gdzie Chrześcijaństwo nie dało
>rady ze swoimi ideami i alfabetem, - Chiny, Indie, Iran ......, Żydzi, Muzułmanie.....

Ponieważ nie wszystkim pasował ukrzyżowany Chrystus. Religia moim zdaniem jest najbardziej bezsensowną rzeczą jaką wymyślił człowiek. Z jej powodu ludzie toczyli najbardziej zaciekłe i krwawe wojny.A gdzie tolerancja? W Jerozolimie i na całym bliskim wschodzie wyznawcy islamu byli bardzo tolerancyjni dla innowierców. Mogli oni studiować medycynę, filozofię, inne nauki ścisłe. Wówczas to było centrum nauki i kultury. Do czasu aż niejaki papież uważający się za namiestnika boga na ziemi, czy też w efekcie choroby wenerycznej bądź też amoku pijackiego- wymyślił krucjaty. I diabli wzięli tolerancję wyznaniową. O ile ludziom żyło by się lepiej bez tej obłudy
religijnej i uprzedzeń z nią związanych.
haish (2905 punktów)
>Ponieważ nie wszystkim pasował ukrzyżowany Chrystus.

Ukrzyżowany - to symbol człowieka nie znającego i nie rozumiejącego pisma,
człowiek taki zamiast podpisu na dokumencie kreślił znak - krzyżyk.

>- wymyślili krucjaty.

celem krucjat była manipulacja dowodami, i zdobycie i pogłębienie informacji, np.- Templariusze

>I diabli wzięli tolerancję wyznaniową. O ile ludziom żyło by się lepiej bez tej obłudy
>religijnej i uprzedzeń z nią związanych.

Ludzie na Bliskim Wschodzie i nie tylko mówią - "Jeśli Bóg pozwoli"- 'iidha allah
24-10-2020 21:13 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)
>>Ponieważ nie wszystkim pasował ukrzyżowany Chrystus.
>Ukrzyżowany - to symbol człowieka nie znającego i nie rozumiejącego pisma,
>człowiek taki zamiast podpisu na dokumencie kreślił znak - krzyżyk.
>>- wymyślili krucjaty.
>celem krucjat była manipulacja dowodami, i zdobycie i pogłębienie informacji, np.- Templariusze

Jak też niewyeliminowaniem ludzi stających się potężniejszymi niż papież i możnowładcy ,którzy mieli spore długi u Templariuszy, oraz poszerzeniem wpływów samego papierza i kościoła.
haish (2905 punktów)

>Jak też niewyeliminowaniem ludzi stających się potężniejszymi niż papież i możnowładcy >,którzy mieli spore długi u Templariuszy, oraz poszerzeniem wpływów samego papierza i >kościoła.

إرادة الله - 'iiradat allah - wola Boża - רצון האל - rajon haEl
ان شاء الله - 'in sha' allh - jeśli Bóg pozwoli - אם ברוך השם - im baruch haSzem
^^^^^^^^^^^^^"rosetta stone"^^^^^^^^^^^^^
"Bóg tak chciał" - Божья воля - если Бог даст - if God willing - God's will.
24-10-2020 21:21 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Masz jakieś elementy zawarte w biblii, które możesz podważyć i wyrzucić jako całkowicie mylne i nieprzydatne?

Takich elementów jest wiele.
Przez wiele wieków uważano, że Biblia opisuje wiarygodną rzeczywistość historyczną. Pogląd taki wywodził się z religijnego przekonania, że jest ona dziełem natchnionym. Od dawna już taki pogląd jest anachronizmem.

Już w starożytności podważano historyczność niektórych opisów biblijnych, głównie Księgi Daniela, o której sądzono, że bynajmniej nie opisuje wydarzeń z VI wieku p.n.e. na dworze babilońskiego władcy Nabuchodonozora II, lecz epokę Antiocha IV Epifanesa, władcy starożytnej Syrii, o cztery wieki późniejszą.

W drugiej połowie XIX wieku doszło do brutalnego zderzenia teorii ewolucji i wiedzy geologicznej z biblijnym opisem stworzenia świata. Od tego czasu wiadomo, że biblijny opis stworzenia świata - czyli pierwsze trzy rozdziały Księgi Rodzaju - jest nieprawdziwy. To był prawdziwy przełom w naukowym podejściu do historycznej wiarygodności Biblii.

Jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku sądzono, że granicą rozdzielającą wydarzenia nieprawdziwe (baśniowe) od wydarzeń historycznych jest rozdział 11 Księgi Rodzaju. Sądzono mianowicie, że w Księdze Rodzaju rozdziały od 1 do 10 oraz początek rozdziału 11 - czyli stworzenie świata, Noe, potop i wieża Babel - to opowieści zmyślone, baśniowe, a rzeczywistość historyczna rozpoczyna się dopiero od drugiej części rozdziału 11, czyli od powołania Abrama (Abrahama).
Tego poglądu dzisiaj utrzymać już się nie da. Wiemy już bowiem, że patriarchowie - Abraham, Izaak, Jakub, Józef - to postacie zmyślone. Wiemy też, że - na taką skalę, jak opisano w Biblii - Izraelici nie zamieszkiwali w Egipcie. Wiemy również, że nie było exodusu pod wodzą Mojżesza i Aarona (Księga Wyjścia) oraz wielkiego podboju Kanaanu pod wodza Jozuego (Księga Jozuego), a to oznacza, że Mojżesz, Aaron i Jozue to postacie wymyślone. Wniosek stąd taki, że Heksateuch - sześć pierwszych ksiąg Biblii hebrajskiej - nie opisuje wydarzeń historycznych.

To nie wszystko. Dzięki badaniom archeologicznym wiemy również, że królestwo Dawida i Salomona nie było tak wielkie, jak opisuje to Biblia. Jeśli państwo Dawida w ogóle istniało, to nie miało charakteru terytorialnego, lecz była to wspólnota protojudejska: lokalni władcy, których terytoria niekoniecznie z sobą graniczyły uznawały zwierzchność Dawida. Coś w rodzaju kozaczyzny.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że przykładowo: Noe, Abraham (Abram), Lot, Izaak, Jakub (Izrael), Józef i jego bracia, Mojżesz, Aaron, Jozue, Saul, Dawid, Salomon, Eliasz, Elizeusz, Daniel, Ezdrasz, Estera, Izajasz, i Samson, to postacie znane wyłącznie z Biblii.

Na temat baśniowości oraz wzajemnych sprzeczności i niezgodności z wiedzą naukową wielu opisów Nowego Testamentu napisałem na forum juz bardzo dużo, również w wypowiedziach kierowanych do Ciebie. Powtarzać nie ma sensu. Powinieneś wreszcie pogodzić się z tym, że jeśli istnieją dwa sprzeczne z sobą opisy jakiegoś wydarzenia, to oba równocześnie prawdziwe być nie mogą. Prawdziwy może być tylko jeden z tych opisów, albo żaden.

>>Berzerac: Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg.
>Nie tylko kazał, ale podyktował ludziom by ją spisali.

To jak ją dyktował, skoro znajduje się w niej ogrom wzajemnych sprzeczności i niezgodności z wiedzą naukową oraz pełno w niej wydarzeń i postaci zmyślonych? Jak ją dyktował, jeśli pomimo usilnych starań wielu ludzi, tych niezgodności i wzajemnych sprzeczności nie da się z sobą pogodzić?

>Czytasz w Biblii, że nie dla mędrców jest jej zrozumienie. Jezus w modlitwie powiedział: "Starannie ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom" (ŁUK. 10:21). Zresztą, mędrcy na próżno wysilaliby swe szare komórki, ta wiedza jest dla nich niedostępna. Czytasz w Biblii: (1 Koryntian 1:20, 21)...
>(1 Koryntian 1:25)...
>W Księdze Wyjścia 34:27 czytamy na przykład:...
>W podobny sposób Bóg zwrócił się do Jeremiasza (Jer. 30:2):...

I znowu te cytaty z Biblii. Jeden po drugim, jak leci, byle tylko pisać.
Kiedy wreszcie zrozumiesz, że uwiarygadnianie Biblii nie polega na bezmyślnym przepisywaniu jej fragmentów? Kiedy wreszcie zrozumiesz, że sam fakt, że coś w niej napisano, nie oznacza od razu, że jest to prawda? Pisać można wiele, a papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie.

>Chyba nie wiesz o czym się wypowiadasz. Błądzisz.

To nie tak, Miłujący. To Ty nie wiesz o czym się wypowiadasz. To Ty błądzisz. A właściwie, to Ty już dawno zabłądziłeś.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
haish (2905 punktów)

>>Chyba nie wiesz o czym się wypowiadasz. Błądzisz.
>To nie tak, Miłujący. To Ty nie wiesz o czym się wypowiadasz. To Ty błądzisz. A właściwie, to Ty już dawno zabłądziłeś.

"Błogosławieni którzy błądzą szukając prawdy, ta bowiem objawi się im w najmniej oczekiwanym i spodziewanym momencie. Oni bowiem kroczą ściezkami Pana."
- haish.
25-10-2020 06:03 
 0 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>>Berzerac: Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg.
>Nie tylko kazał, ale podyktował ludziom by ją spisali.

To nie są moje słowa. Wyrwałeś je z kontekstu z wypowiedzi "jada". Nawet nie potrafisz "kopiuj i wklej" ale wiesz , jak opluwać i jątrzyć. Typowe dla religiantów.
25-10-2020 06:56 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>Berzerac: Z Biblii. Kto kazał napisać Biblię. Bóg.
>>Nie tylko kazał, ale podyktował ludziom by ją spisali.
>To nie są moje słowa. Wyrwałeś je z kontekstu z wypowiedzi "jada". Nawet nie potrafisz "kopiuj i wklej" ale wiesz , jak opluwać i jątrzyć. Typowe dla religiantów.

Odpowiadałem na wypowiedź Miłującego prawdę. Ponieważ w jego wypowiedzi słowa te poprzedzone były jednym znakiem zwanym po angielsku greater, to wszystko wskazywało na to, że powinny pochodzić z tej oto Twojej wypowiedzi, bo na nią Miłujący odpowiadał. Twojej wypowiedzi nie przeczytałem, bo nie było mi to potrzebne. Skąd mogłem wiedzieć, że Miłujący coś pomiesza.

Nie opluwam i nie jątrzę, ani też nie wyrywam nic z kontekstu, bo to nie w moim stylu. Nie jestem też religiantem. Jeśli tak uważasz, to albo nie czytasz moich wypowiedzi, albo masz kłopoty z czytaniem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
25-10-2020 12:19 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
Skąd mogłem wiedzieć, że Miłujący coś pomiesza.
>Nie opluwam i nie jątrzę, ani też nie wyrywam nic z kontekstu, bo to nie w moim stylu. Nie jestem też religiantem. Jeśli tak uważasz, to albo nie czytasz moich wypowiedzi, albo masz kłopoty z czytaniem.

Fakt, niezły bajzel w tym wątku się zrobił. Uraziłem - mea culpa, przepraszam.
24-10-2020 21:54 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)

>Masz jakieś elementy zawarte w biblii, które możesz podważyć i wyrzucić jako całkowicie mylne i nieprzydatne?

Tak. A jeśli pośród was znajdzie się jakiś sodomita czy inny nieprawomyślny wywlecz go na środek i zabij bez litości. Przepraszam, że przekręcam. Cytuję z pamięci. Pewnie lepiej wiesz gdzie to jest i jak brzmi dokładnie.
Albo historia synów, którzy tym zawinili, że ujrzeli nagość swojego ojca chociaż to on najebał się winem i zasnął na waleta tam gdzie mogli go ujrzeć.

Przyznaję też, że są nieliczne fragmenty, które mi się podobały.

>Stań przed lustrem a znajdziesz odpowiedź, chyba, że we własnych oczach nie lubisz siebie.

Widzę tam siebie a nie Boga. Czy moje istnienie dowodzi istnienia Boga? Według mnie, nie.

>>Koło się zamyka. Iluż mędrców rozwikłało już tę zagadkę w sposób alternatywny..
>>
> Mędrców? Widać, że kompletnie błądzisz.

Widać, że kompletnie nie wiesz, o co mi chodzi. A chodzi mi o ludzi mądrych, którzy podzielają Twój pogląd. Tzn. że Biblia dowodzi istnienia Boga.

"W sposób alternatywny" rozwiązują w społecznościówkach czy na forach ludzie zagadki czy zadania logiczne, z którymi sobie nie radzą. Tzn. nie rozwiązują prawidłowo tylko pitolą bzdury a potem zamiast przyznać się po prostu do błędu, próbują wmawiać innym, że ich rozwiązanie jest "alternatywne".
haish (2905 punktów)

>Tak. A jeśli pośród was znajdzie się jakiś sodomita czy inny nieprawomyślny wywlecz go na środek i zabij bez litości. Przepraszam, że przekręcam. Cytuję z pamięci. Pewnie lepiej wiesz gdzie to jest i jak brzmi dokładnie.
>Albo historia synów, którzy tym zawinili, że ujrzeli nagość swojego ojca chociaż to on najebał się winem i zasnął na waleta tam gdzie mogli go ujrzeć.

Kogo i na podstawie jakiej interpretacji uwarzasz za sodomitę?

>"W sposób alternatywny" rozwiązują w społecznościówkach czy na forach ludzie zagadki czy zadania logiczne, z którymi sobie nie radzą. Tzn. nie rozwiązują prawidłowo tylko pitolą bzdury a potem zamiast przyznać się po prostu do błędu, próbują wmawiać innym, że ich rozwiązanie jest "alternatywne".

Oni są tymi którzy poszukują.
-jad- (18783 punktów)

>Kogo i na podstawie jakiej interpretacji uwarzasz za sodomitę?

Spytaj Boga, w końcu to on wyskoczył z tym terminem.
Zdaje się (bez zaglądania w słowniki) że kiedyś sodomita to każdy kto uprawia seks analny czy nawet każdy kto wytryskuje swoje nasienie gdzie indziej niż w łono kobiety.
Później termin zarezerwowany tylko dla gejów, którzy już siłą rzeczy nie poczną potomstwa a nasienie prawdopodobnie wytryskują w dupę.
Jeśli nic mi się nie pomieszało.

>>"W sposób alternatywny" rozwiązują w społecznościówkach czy na forach ludzie zagadki czy zadania logiczne, z którymi sobie nie radzą. Tzn. nie rozwiązują prawidłowo tylko pitolą bzdury a potem zamiast przyznać się po prostu do błędu, próbują wmawiać innym, że ich rozwiązanie jest "alternatywne".
>Oni są tymi którzy poszukują.

Zgadza się. Poszukują tego, co inni dawno już znaleźli

haish (2905 punktów)
>>Kogo i na podstawie jakiej interpretacji uwarzasz za sodomitę?
>Spytaj Boga, w końcu to on wyskoczył z tym terminem.

Według hebrajskiej Tory Sodomici to mieszkańcy Sodomy, - faktycznie termin ten w różnych
znaczeniach był różnie interpretowany i zmieniało się to w czasie, oraz zależało od kultury( w sensie etnicznym). Odnośnie sexu analnego - to ten nazywany jest między innymi
miłością grecką. Z historii Lota dowiadujemy się o PRZEMOCY SEKSUALNEJ i KAZIORADZTWIE-
tylko tyle.
Histora Noego - naśmiewanie Hama się z nagości OJCA - nie ma seksualnego kontekstu.

>>Oni są tymi którzy poszukują.
>Zgadza się. Poszukują tego, co inni dawno już znaleźli

Cóż nie mieli szczęścia do nauczycieli, pozostaje im poszukać innych belfrów, lub podjąć
poszukiwania na własną rękę,- wszak myślenie nie boli, i "jeśli Bóg pozwoli".

Wskazówka - KRYPTOS
pl.wikipedia.org/wiki/Kryptos

🎧 🔯 🔝💯% 🔝1👑
25-10-2020 00:17 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

> Odnośnie sexu analnego - to ten nazywany jest między innymi
>miłością grecką.

W Biblii?

> Z historii Lota dowiadujemy się o PRZEMOCY SEKSUALNEJ i KAZIORADZTWIE-
>tylko tyle.

Czyżby? A co z żoną Lota, która obejrzała się za siebie chociaż był zakaz więc spotkała ją kara? Słuszna w domyśle. Kolejna pouczająca bajka z morałem.

>Histora Noego - naśmiewanie Hama się z nagości OJCA - nie ma seksualnego kontekstu.

Bez seksualnego kontekstu nagość pozostaje niezauważalna a tu była wysunięta na pierwszy plan.
haish (2905 punktów)
>> Odnośnie sexu analnego - to ten nazywany jest między innymi
>>miłością grecką.
>W Biblii?
Z szeroko pojmowanej spuścizny kultury greckiej
portal.abc(*)ka-francuska-hiszpanska-wloska
"Ukryty" przekaz Tory przestaje być ukryty dla osoby znającej alfabet i potrafiącej
czytać ze zrozumieniem jej tekst. W przypadku Biblii- jej przekładów na inne języki
i pisma ta metoda po prostu nie działa.
>> Z historii Lota dowiadujemy się o PRZEMOCY SEKSUALNEJ i KAZIORODZTWIE-
>>tylko tyle.
>Czyżby? A co z żoną Lota, która obejrzała się za siebie chociaż był zakaz więc spotkała >ją kara? Słuszna w domyśle. Kolejna pouczająca bajka z morałem.
Zamiana w "słup soli" gdy się 'odwróciła' - to dotyczy oziębłości płciowej, kobiety raczej nie preferują tego rodzaju zachowań seksualnych.
>>Histora Noego - naśmiewanie Hama się z nagości OJCA - nie ma seksualnego kontekstu.
>Bez seksualnego kontekstu nagość pozostaje niezauważalna a tu była wysunięta na pierwszy plan.
Nagość Ojca odnosi się do "gorącego pisma" potomków Hama jakim jest hieratyka egipska, w odróżnieniu od znaków pisma klinowego - Jafet i Szem. OJCIEC=PISMO.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365