Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chcę zagłosować na "pewną partię"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-11-2010 16:21Kuba Śruba (3184 punktów)Chcę zagłosować na "pewną partię"
Ocena 1 na 1
Kiedy byłem w lokalnym sklepie, to okazało się, że mój sąsiad startuje w nadchodzących wyborach z komitetu - Pewien Komitet O Nazwie, Której Nie Przytoczę, który jest związany z formacją "pewnej partii".
Kandydat jest emerytowanym pracownikiem pewnej uczelni i ma opinię bardzo przyzwoitego człowieka. Wydaje mi się, że może zrobić dużo pożytku i nie podejrzewam, żeby miał ochotę nakraść, czy postawić posąg większy od świebodzińskiego.
Jednak "pewna partia" jest ostatnią partią, na którą oddał bym swój głos w wyborach parlamentarnych. Czy sądzicie, że to dobry pomysł by zagłosować na tego człowieka?

PS Czy dyskusja na forum nie łamie ciszy przedwyborczej?
Sceptymucha: Pozmieniałem tak, by nie było nazw ugrupowań politycznych i komitetów, itp. Mam nadzieję, że się nie obrazisz.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lukaszewicz (5674 punktów)
Jeżeli mu nie wstyd wiązać się z "pewną partią" to taki całkiem przyzwoity ten sąsiad nie jest.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Jeżeli mu nie wstyd wiązać się z "pewną partią" to taki całkiem przyzwoity ten sąsiad nie jest.
Nie wstyd, bo jest wierzący, tradycyjny, pewnie konserwatywny. Ale to naprawdę przyzwoity człowiek i co ważne bardzo aktywny (z ulotki dowiedziałem się, że jest na emeryturze, nie pomyślał bym)
Nie wprowadzi przecież lokalnego zakazu in-vitro, a może sobie w tej sprawie myśleć co chce.

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
20-11-2010 17:52 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

>Nie wprowadzi przecież lokalnego zakazu in-vitro, a może sobie w tej sprawie myśleć co chce.

W "pewnej gminie" gdzie prowadziłem działalność radni przesunęli środki przeznaczone na służbę zdrowia na remont kościoła.
Bo Jezus zwycięży każdą chorobę.
Była to ta sama gmina z której pochodził były minister gospodarki posługujący się mottem:
"Nieważne czy Polska będzie bogata czy biedna.Ważne aby była katolicka".

Uważaj więc.
Alicja Duda (25557 punktów)Odp: Chcę zagłosować na "pewną partię
To jest tak. Jeżeli mieszkasz w gminie mniejszej niż 20 000 mieszkańców to możesz na niego głosować bo do rady wejdą ci co mają najwięcej głosów.
Natomiast w gminach , miastach większych niż te 20 000 to głosując na tego pana głosujesz na partię. Czyli twój głos zasili przede wszystkim partię a dopiero po wyliczeniu jaki procent partia uzyskała to do Rady wejdą ci co mają najwięcej głosów z danej partii w okręgu.
Jak facet ma jedynkę to jeszcze jest jakaś szansa ale na następnych miejscach to twój głos jest tylko na partię.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
20-11-2010 17:24 
 Ocena 2 na 2
Kuba Śruba (3184 punktów)
Dzięki za cenną informację, właśnie sobie sprawdziłem: jestem zameldowany w gminie, która ma kilkanaście tysięcy mieszkańców

Do Sceptymuchy: Za korektę oczywiście się nie gniewam, dobry pomysł. Chciałem nadać prowokacyjny tytuł wątku, ale "pewna partia" też brzmi ładnie, a w treści jest to co potrzeba

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
20-11-2010 17:39 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Ale trochę ziemi, czy pieniążków Kościołowi na "cele dobroczynne" może dać.
Człowiek może i dobry, ale głowa zmanipulowana. Nie wszyscy katolicy to źli ludzie. A katolikiem jest bo "pewna partia" chyba innych nie wpuszcza.
20-11-2010 17:52 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Bym Ci wymienił znanego niekatolika, co ostatnio często w TV, ale wtedy zeszlibyśmy w łamanie ciszy wyborczej.
Jeśli sugerujesz, by "Kuba" sprawdził, na ile opinia o sąsiedzie jest prawdziwa, spróbuj to zrobić w 'duchu niejednoznaczności'. Jeśli można Cię prosić, oczywiście.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Bym Ci wymienił znanego niekatolika, co ostatnio często w TV, ale wtedy zeszlibyśmy w łamanie ciszy wyborczej.
>Jeśli sugerujesz, by "Kuba" sprawdził, na ile opinia o sąsiedzie jest prawdziwa, spróbuj to zrobić w 'duchu niejednoznaczności'. Jeśli można Cię prosić, oczywiście.
Nie bardzo rozumiem jak to się ma do tego co napisałem? Co ma do mojej wypowiedzi nie katolik? Czy ja pisze o opinii? Piszę tylko o tym że ten człowiek jest katolikiem, a będąc w "pewnej partii" musi postępować tak jak mu Kościół zagra.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Człowiek może i dobry, ale głowa zmanipulowana.
Owszem istnieje ryzyko, że w jakiś sposób poprze "pewną ogromną organizację niepaństwową", ale szukałem o nim przed chwilą materiałów w necie: zaskoczyło mnie gdy wyskoczył link z lokalną "aferą gruntową" - prywatna osoba otrzymała ogromny teren po zaniżonej cenie. Ten kandydat pojawia się w tekście jako jeden z nielicznych we władzach samorządowych, który głośno protestował i starał się zablokować skandaliczne działania.

PS Pomysł z dyskusją jest kiepski, bo to cisza, ale debatujemy właściwie o idei - czy popierać kogoś kto przynależy do innej opcji.
Zasadniczo po przeczytaniu informacji o kandydacie i wpisie Alicji podjąłem już decyzję. (szkoda, że nie mogę jej dać drugiego plusa)
EDIT: Cisza wyborcza to zakaz agitacji, ale też publikacji informacji o kandydacie (dzięki Sceptymucho za skasowanie nazwy uczelni, jego nazwisko i nazwa gminy nie padły, natomiast z "religijnością" to już inna sprawa: mamy co najmniej dwie partie, którym posąg w Świebodzine może się podobać)

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>wyskoczył link z lokalną "aferą gruntową" - prywatna osoba otrzymała ogromny teren po zaniżonej cenie.
Kościół to nie prywatna osoba. A jeśli kandydat jest katolikiem to chyba nic ważniejszego jak Kościół dla nie go nie ma. Dlatego człowiek może i dobry, ale ten strach pozostaje. Przynajmniej jak tak się czuję.
Kuba Śruba (3184 punktów)
> A jeśli kandydat jest katolikiem to chyba nic ważniejszego jak Kościół dla nie go nie ma.
To chyba poznałeś niewielu katolików

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
No jeśli jest to tylko deklarowany katolik, a nie praktyczny. To masz automatycznie dowód na jego wcale niezbyt wielką dobrotliwość.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>No jeśli jest to tylko deklarowany katolik, a nie praktyczny. To masz automatycznie dowód na jego wcale niezbyt wielką dobrotliwość.
Znam wiele osób, które chodzą do kościoła, pewnie się modlą, ale gdyby mogły, to nie zbudowały by nowego kościoła zamiast wodociągu (który nota bene mamy po części dzięki temu facetowi).
Jest wiele religijnych osób, chociażby Janina Ochojska, które robią rzeczy bardzo pożyteczne.
Tak na marginesie: Abdus Salam, noblista z fizyki (nagrodę podzielił z Weinbergiem i Glashowem) był muzułmaninem.
pl.wikipedia.org/wiki/Abdus_Salam

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
No cóż dopóki nie usiądziesz nie odpoczniesz, ale jeśli nie usiądziesz to też nie spadniesz. Także rosyjska ruletka. Może się uda może nie. Ale to nie tylko w tym przypadku, pewności nie mamy nigdy.
Także zaryzykuj zagłosuj. Wszystko wyjdzie w praniu.
libertyn (3006 punktów)Odp: Chcę zagłosować na "pewną partię"
>Jednak "pewna partia" jest ostatnią partią, na którą oddał bym swój głos w
>wyborach parlamentarnych. Czy sądzicie, że to dobry pomysł by zagłosować na tego człowieka?

W "pewnej partii" jak w każdej znajdziesz bardzo porządnych ludzi. Nie można generalizować, że wszyscy z tej czy z tamtej partii są cacy lub be. Czasami jest tak, że osoby ze skrajnego ugrupowania są bardziej liberalne niż z ugrupowania liberalnego. Jeśli znasz tego kogoś i wiesz, że jest na tyle niezależny, że przeciwstawi się "pewnej partii" w pewnych sprawach to nie widzę problemu. Gdybym miał do wyboru kanalię z lewicowej i przyzwoitego człowieka z prawicowej to oddałbym głos na prawicowca pod warunkiem, że nie jest fanatycznym wyznawcą prezesa


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
zachaj (5239 punktów)

>PS Czy dyskusja na forum nie łamie ciszy przedwyborczej?

Łamie. Ciesz się , że mamy szybkich moderatorów bo byś zabulił i to ostro.
20-11-2010 17:34 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Łamie. Ciesz się , że mamy szybkich moderatorów bo byś zabulił i to ostro.
Cieszę się

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Kuba Śruba (3184 punktów)
A to humoreska w temacie wyborów:
mistrzowie.org/95827/Wybory


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Jan Rylew (3965 punktów)
>Kandydat jest emerytowanym pracownikiem pewnej uczelni i ma opinię bardzo przyzwoitego człowieka.

Jeśli to jest kandydat na wójta czy burmistrza miasta to ja w tym przypadku postarałbym się sprawdzić czy kandydat ma kwalifikacje lub talent dobrego gospodarza, czy ma jakieś osiągnięcia na polu organizacji działań gospodarczych, społecznych, czy ma dobre pomysły na rozwój gminy i czy one mogą być realne. Uczciwość to warunek konieczny, ale nie dostateczny.
PKowalski (1042 punktów)
Mogę odpowiedzieć, bo za późno
Głosuje się przede wszystkim na ludzi -- ma to tym większe znaczenie, im niższy poziom władzy. W samorządzie lokalnym ma to znaczenie ogromne.
Pytanie tylko, czy związanie się z "pewną partią" nie oznacza, że powinieneś do wizji kandydata mieć ograniczone zaufanie? Piszesz o przyzwoitości, aktywności, o tym, że nie nakradnie. Owszem, to nic złego. Ale to jeszcze nie oznacza, że ma on dobrą, pozytywną wizję rozwoju gminy.
Właściwie nie napisałeś niczego, co pozwoliłoby ocenić kandydaturę. Gdybyś miał więc podobny dylemat w przyszłości, to sugeruje lepsze zapoznanie się z kandydatem. (Wiem, to nie jest takie łatwe, ale nikt nie powiedział, że demokracja jest łatwa.)
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Właściwie nie napisałeś niczego, co pozwoliłoby ocenić kandydaturę.
Nie wiedziałem za dużo, jedynie kilka faktów, które przekazała mi rodzina (podzielona w jego sprawie, właśnie z powodów, które opisałem w temacie), trochę znalazłem w internecie, człowieka znam osobiście, ale słabo.

Kilka informacji przytoczyłem w odpowiedziach w tym wątku

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
ziemiojad (338 punktów)
co innego przynależność do partii, a co innego startowanie z listy. A łatwiej jest wystartować w wyborach korzystając ze środków i możliwości jakiegoś ugrupowania. Projekt ulotki i plakatu opracuje grafik, druk i kolportaż opłaci Komitet Wyborczy itd. To jedyna szansa dla wielu kandydatów z gmin wiejskich. Tu liczy się przede wszystkim człowiek. Bardzo podobają mi się wybory w małej wiejskiej gminie - każdy ma szansę osobiście znać kandydatów na radnych i na wójta, i najlepsze efekty daje kampania bezpośrednia. Na partię mało kto zwraca uwagę. Radny/wójt ma działać lokalnie, dla dobra mieszkańców, nie partii. I nie rządzi sam, więc jeśli np. gmina przeznaczyła jakieś środki na remont kościoła, to zadecydowała o tym Rada Gminy większością głosów.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365