 |
Czy moralnie jest unikać zatrudniania muzułmanów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2010 12:39 | anulex (263 punktów) | Czy moralnie jest unikać zatrudniania muzułmanów?
2 na 2 | Tworzę ten wątek w nawiązaniu do artykułu www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,45#c62840 i sformułowanych do niego komentarzy. Ku mojemu zaskoczeniu w wielu komentarzach przedstawiono dyskryminację jako racjonalną i właściwą. Sądzę, że ogólny klimat dobrze oddaje zdanie Lubicza "To całe gadanie o dyskryminacji to antyrynkowy bełkot, który w efekcie prowadzi do zahamowania rozwoju i pogorszenia warunków życia nas wszystkich." Nie przeczę, że pieniądze są ważne, ale nie sądzę, żeby należało przedkładać je ponad sprawiedliwość oraz troskę i sympatię dla drugiego człowieka. Być może dyskryminacja sprzyja rozwojowi gospodarczemu (chociaż nie mam co do tego pełnego przekonania, w jednym z komentarzy Koraszewski wspomniał o marnowaniu cennego materiału), jednak wiąże się z nietolerancją i pewnym upadkiem obyczajów. Zapewne chodzi o to, żeby znaleźć złoty środek między dążeniem do rozwoju gospodarczego i przestrzeganiem norm moralnych. Moim zdaniem niezatrudnianie muzułmanów znajduje się bardzo daleko od tego środka. Mieszkam w Polsce i nie mam zbyt często do czynienia z muzułmanami. Być może, gdybym mieszkała we Francji i porządnie zaszliby mi za skórę, trudniej byłoby mi ich bronić, ale i tak nie sądzę, żeby rozwój gospodarczy usprawiedliwiał stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Co Wy o tym myślicie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Co Wy o tym myślicie?
ja myślę, że wprowadzanie do organizmu państwa elementów, które nie godzą się z normami społecznymi panującymi w danym państwie, jest rzeczą okrutnie głupią. Prowadzi bowiem w naturalny sposób do powstania niechęci w stosunku do tych nowoprzybyłych.
Nawet rzecz tak "absurdalna" jak język, zdawałoby się. Swego czasu kelnerowałem w Anglii - byłem tam z grupą "znajomych". Co zabawne, jedna z nich nie potrafiła zbytnio posługiwać się językiem angielskim. Zaowocowało to kilkoma nieprzyjemnymi sytuacjami, ciągłym upominaniem, żeby nie rozmawiać po polsku. Dlaczego? Dlatego, że cholera wie o czym ci Polacy sobie gadają. Nigdy nie wiadomo.
"Cenny materiał", który potrafi poradzić sobie ze zmianą warunków, potrafi dostosować się do nowej sytuacji, zmienić przyzwyczajenia, proszę bardzo, niech zostaje. Będzie odczuwać w stosunku do siebie podejrzliwość, w sumie nie on jedyny, bo nawet pochodzący z tej samej "kultury" przedstawiciele różnych środowisk społecznych są napiętnowani, ale nie będzie jej potęgował poprzez nieadekwatne zachowanie.
No i przede wszystkim - nie może się łączyć w enklawy z innymi przedstawicielami swojej "kultury".
|
|
 | | KarolG (2892 punktów) | > No i przede wszystkim - nie może się łączyć w enklawy z innymi przedstawicielami swojej "kultury".Przepraszam, że poza tematem, ale tak mi się przypomniało  Parę tygodni temu spotkałem człowieka z Nowej Zelandii. Gdy dowiedział się, że jestem Polakiem, to się ucieszył (!). Powiedział mi, że zna wielu Polaków w Nowej Zelandii i że ma generalnie dobre zdanie o nas. Dodał, że fajne jest to, że Polacy się asymilują. Trochę mnie to zaskoczyło. Dotychczas myślałem, że jest wręcz odwrotnie. Ciekawe jak rzeczywiście postrzega się Polonię za granicą.
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | >Parę tygodni temu spotkałem człowieka z Nowej Zelandii. Gdy dowiedział się, że jestem Polakiem, to się ucieszył (!). Powiedział mi, że zna wielu Polaków w Nowej Zelandii i że ma generalnie dobre zdanie o nas. Dodał, że fajne jest to, że Polacy się asymilują. >Trochę mnie to zaskoczyło. Dotychczas myślałem, że jest wręcz odwrotnie.
Moja ciotka mieszka we Włoszech od przeszło 25 lat. Wprawdzie ma tam jakieś znajome z Polski, ale wszystkie powychodziły za Włochów (z resztą właśnie z powodu Włocha ciotka zdecydowała się tam zostać).
|
|
| |  | | KarolG (2892 punktów) | A Ci co wyemigrowali całymi rodzinami?
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | |  | | spellbinder (8577 punktów) | >A Ci co wyemigrowali całymi rodzinami?
Właśnie takich ciotka nie zna. Same baby w tym są, chyba taki moment był.
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Zdaje mi się, że Polacy mieszkający akurat w Nowej Zelandii nie stanowią zbiorowości reprezentatywnej dla polskiej mentalności 
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
3 na 3 | Koraszewski (82900 punktów) | Tym różni się demokracja od dyktatury, demokracja ma chronić swoich obywateli przed dyskryminacją. Jedno prawo dla wszystkich - koniec kropka. Inna kwestia, kiedy ktoś narusza to prawo, dąży do podważenia demokracji. Ten ktoś może być częścią grupy, ale taka grupa musi być bardzo dobrze zdefiniowana poprze określone czyny, to nie mogą być cykliści. Dyskryminacja za kolor skóry czy wyznanie jest naruszeniem samych podstaw demokracji.
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Tym różni się demokracja od dyktatury, demokracja ma chronić swoich obywateli przed dyskryminacją.
Ma chronić, czy chroni? Nie widzę logicznej sprzeczności między demokracją a dyktaturą: wyborcy mogą sobie zafundować führera.
>Jedno prawo dla wszystkich - koniec kropka.
Tak jak jedna bajka dla wszystkich.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Mieszkam w Polsce i nie mam zbyt często do czynienia z muzułmanami. Być może, gdybym mieszkała we >Francji i porządnie zaszliby mi za skórę, trudniej byłoby mi ich bronić, ale i tak nie sądzę, żeby >rozwój gospodarczy usprawiedliwiał stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. >Co Wy o tym myślicie?
Skoro Polska, to zamieńmy Muzułmanów na Cyganów... Relacja w pewnym sense będzie podobna.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
-1 na 1 | Uriel_ (360 punktów) | >Czy moralnie jest unikać zatrudniania muzułmanów?
A czy moralne jest bycie muzułmaninem?
Jeśli tak czemu nimi nie jesteś/my ?
Jeśli nie to jak można zatrudniać osobę niemoralną ?
@
|
|
 | 1 na 1 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Jeśli nie to jak można zatrudniać osobę niemoralną ?Czy moralnie jest żyć w związku z partnerem/partnerką bez ślubu? Może takich osób też nie powinno się zatrudniać? 
Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
|
|
|  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Czy moralnie jest żyć w związku z partnerem/partnerką bez ślubu? Może takich osób też nie powinno się zatrudniać?
Hej, hej, hej.Uważaj co piszesz.
Jeszcze mi to ktoś zacytuje.
|
|
| Kuba Śruba (3184 punktów) | >Co Wy o tym myślicie? Podzielam Twoje zdanie, jestem przeciwny dyskryminacji ze względu na religię. Wydaje mi się, że ostre komentarze spowodowane są niechęcią niektórych ateistów ew. katolików do innego światopoglądu. A spr. gospodarcze? Do rozwoju przyczyniają się po prostu ludzie pracowici, niezależnie od wyznania.
Można by argumentować, że nie należy zatrudniać elektoratu PIS, bo tacy mogą przecież opuścić dzień pracy, żeby bronić krzyża... czy to nie absurd? (Parafrazuję tym komentarz (do którego podałaś link), że muzułmanin odmówił przenoszenia alkoholu)
Jeżeli pracownik źle wykonuje pracę, to należy go zwolnić, kim by nie był (pomijam przypadki osób w "ochronnym" wieku przedemerytalnym - to osobna dyskusja). Natomiast stosowanie dyskryminacji światopoglądowej, religijnej, płciowej itp. uważam za niedopuszczalne.
Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
|
|
 | 2 na 2 | Tibor (1012 punktów) | >Można by argumentować, że nie należy zatrudniać elektoratu PIS, bo tacy mogą przecież opuścić dzień pracy, żeby bronić krzyża... czy to nie absurd? >(Parafrazuję tym komentarz (do którego podałaś link), że muzułmanin odmówił przenoszenia alkoholu) >Jeżeli pracownik źle wykonuje pracę, to należy go zwolnić, kim by nie był
- nie napisałem, że nie należy zatrudniać (napisałem, że w tym kontekście nie dziwię się pracodawcy) - pracownik został zwolniony za niewykonanie swojej pracy, tylko argumentował, że jej nie wykona bo mu religia zabrania. Jeśli w tym przypadku religijność czyni człowieka "niepracowitym" - to niestety pośrednio delikwent pożegnał się z pracą ze względów religijnych. - jeśli członek pisu rzuci pracę i pójdzie bronić krzyża to trzeba go zwolnić, nie za obronę krzyża (jakkolwiek imho by to głupie nie było) tylko za niewykonywanie powierzonych zadań. Ponadto należy tutaj wspomnieć o poziomie asymilacji, mieszkasz w kraju hołdującym jakimś zasadom, to tych zasad się trzymaj. A wspominanie o wolności wyznania, tolerancji itp. prowadzi do relatywizmu. Pracodawca może tolerować to, że jego pracownik nie wcina schabowych w zakładowej stołówce, ale nie musi tolerować obijania się.
|
|
|  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | >- nie napisałem, że nie należy zatrudniać (napisałem, że w tym kontekście nie dziwię się pracodawcy) Dzięki za wyjaśnienie,przepraszam za nadinterpretację, zgadzam się
Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
|
|
| AdamGr (3037 punktów) | Polacy są jacy są ponieważ nie mają kompletnie poza sporadycznościa kontaktu z innymi narodami. Częstego kontaktu, zamiedzowego, nawet obokdrzwiowego. Strach ma wielkie oczy a więc roją się w głowiznach różne dziwadła i wyobrażenia, plotki i pomówienia, które sa niesprawdzalne. Było ci u nas w Rzeczypospolitej mnogość nacyi, ale niemce z rusklimi albo wyrznęli albo wygonili. Żyda nawet ze świeczką szukać coby kamieniem cisnąć, no nie ma, taka posucha że trzeba dorabiać żydostwo komu popadnie.
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | A co tutaj ma moralność do rzeczy? Jak widać, pracodawcy generalnie uważają że bycie muzułmaninem jest pewnego rodzaju kalectwem. Jeśli jest to prawdą choćby w niewielkiej ilości przypadków to nawet w grze w brydża zaleca się w takim momencie bezpieczną rozgrywkę i unikanie (małej) szansy zatrudnienia oszołoma.
Przykład z Polską i zamianą muzułmanów na Romów jest wg mnie dość odpowiedni.
|
|
5 na 5 | KarolG (2892 punktów) | > Ku mojemu zaskoczeniu w wielu komentarzach przedstawiono dyskryminację jako racjonalną i właściwą.Czasem z punktu widzenia przedsiębiorstwa może być racjonalna. Na początku października miałem wątpliwą przyjemność przebywać na Zatoce Meksykańskiej na FPSO. Po wejściu na statek trzeba przejść szkolenie BHPiŚ (Ś jak środowisko) i wypełnić ankietę. W ankiecie było pytanie o religię. Od razu pomyślałem, że boją się muzułmanów. Ale ktoś mnie uświadomił, że nie chodzi tylko o terroryzm. Muzułmanie nie mogą jeść tego co wszyscy (niektórzy nawet wymagają osobnych naczyń, które nie miały styku z wieprzowiną), 5 razy dziennie trzeba im zapewnić przerwę na modlitwę i miejsce gdzie mogą się pomodlić. Nie wiem czy muzułmanin może bić pokłony w kasku. Raczej wątpię, ale przepisy mówią, że poza strefą hotelową i mostkiem musisz mieć kask (NB. najłatwiejszy sposób, żeby wrócić do domu to przejść się bez kasku po pokładzie). Oczywiście wszystko można rozwiązać, ale gdybym był odpowiedzialny za zatrudnianie pracowników w tej firmie, też kręciłbym nosem na muzułmanów. Dyskryminacja jest nieetyczna, ale kierownictwa firm takim kryterium się nie posługują. Celem firm jest przynoszenie zysku, a nie zbawianie świata. Co innego rządy. Uważam, że od nich należy wymagać poszanowania zasad.
Thank God, I'm an atheist
|
|
5 na 5 | Piątkowski (5131 punktów) | Jakiś czas temu, na racjonaliście był artykuł, o Izraelskich lekarzach, którzy uratowali życie dziecka pewnego terrorysty, pomimo okazanego im dobra, wyciągnięcia do nich ręki, schowaniu urazy, facet odpłacił im śmiercią... czy wy naprawdę wierzycie, że można z resocjalizować fanatyka? Widzę Muzułmanów na co dzień, po za pojedynczymi przypadkami, ci których miałem okazję poznać, to ludzie nie wykazujący żadnego zainteresowania integracją z nami, wręcz gardzą naszymi obyczajami, kulturą, a jedyne co ich tu trzyma to łatwiejsze życie, lepsze wynagrodzenie (lub benefity otrzymywane od Brytyjskiego rządu) i opieka medyczna... Coraz agresywniej domagają się wcielania swoich barbarzyńskich zwyczajów w życie, już im brutalny ubój hallal nie wystarcza (ciekawe gdzie te kozaki z Greenpeace, gdy ktoś pozwala zwierzęciu na powolną agonię w imię religii), mają swoje sądy orzekające w sprawach "cywilnych" wedle prawa szariatu, w sobotnich szkołach uczą dzieci jak obcinać ręce i nogi, uczą że żydzi to świnie, a niewierni to psy... wszystko zgodne z Brytyjską poprawnością polityczną, bo tu "gorsze" jest bycie nazwanym islamofobem niż to, że islamista wysadzi parę osób w metrze... Ostatnio 11 Listopada, aby pokazać pogardę dla Brytyjczyków, jakiś popapraniec publicznie podpalił "popi", symbol pamięci poległych w czasie I wojny światowej, nie spotkała go za to żadna konsekwencja, jednocześnie 16-sto latka która podpaliła Koran, narobiła sobie wiele kłopotu, bo zniszczyła jak że "świętą" księgę dla Muzułmanina... Gdy obserwuje to co tu się dzieję, to widzę że politycy chowają głowę w piasek, nie potrafią się zmierzyć z Islamem i ich fanatycznymi wyznawcami, nie potrafią jasno określić granicy dla religii. Wolą nie drażnić i prowadzić politykę unikania konfrontacji, co by głosów nie stracić przy kolejnych wyborach, jednocześnie piłują gałąź na której siedzą, w sumie to my wszyscy siedzimy... Bo w świecie Islamskim, nie ma miejsca dla laickiego państwa, nie ma miejsca dla wyznawców innych religii, czy też ludzi bezwyznaniowych, Islam toczy ten świat niczym nowotwór, powoli wkrada się w każdy aspekt naszego życia, przy pomocy demokratycznych narzędzi/mechanizmów usiłuje przemycać prawa szariatu i legalizować je wykorzystując niedoskonałości demokracji. Sami sobie odpowiecie czy chcecie dawać pracę ludziom, którzy w imię religii (nie popełniają grzechu), mogą kłamać i oszukiwać niewiernych, tylko po to by umacniać Islam, czy chcecie wpuszczać do UE ludzi dla których nasze życie jest nic nie warte, a nasza śmierć w zamachu, kolejnym krokiem przybliżającym wiernego do Allacha. Wiadomo, że pośród nich są ludzie dobrzy, ale czy stać nas na to, by tyle ryzykować dla tej garstki? Nie lepiej zasiać ziarno humanizmu na ich ziemiach, poczekać na rozwój ruchu demokratycznego i laickiego w ich szeregach? Nie lepiej wspierać ich na ich terenie, ale w bezpiecznej odległości od nas? Nie wiem czy ci ludzie są gotowi przyjąć nasze zasady i żyć pośród nas...obawiam się, że nie są na to gotowi, a my zapłacimy wysoką cenę, za "toksyczną" tolerancję wobec nich, bo jak można tolerować kogoś kto pluje nam w twarz?... Warto przeczytać, mały przykład tego co nazywa się Poprawnością Polityczną w UK: wiadomosci(*)1,3794726,kiosk-wiadomosc.htmlWystarczy być Muzułmaninem, aby wiele złego uszło płazem...
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Warto przeczytać, mały przykład tego co nazywa się Poprawnością Polityczną w UK:> wiadomosci(*)1,3794726,kiosk-wiadomosc.html> Wystarczy być Muzułmaninem, aby wiele złego uszło płazem...A nie wystarczy, by mu po prostu wytoczono sprawę karną? Może posiedziałby z 10 lat przynajmniej, bo lista jego przestępstw i wykroczeń, popełnionych na terytorium UK jest długa? Po co go odsyłać do Iraku, niech siedzi w UK - ale niech siedzi. Dziwne, że nikt nie wpadł na taki prosty pomysł. A sprawa deportacji jest przegrana, facet ma brytyjskie dzieci i szlus, nic mu nie zrobią.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 1 na 1 | Piątkowski (5131 punktów) | Tu z powodu poprawności politycznej krążą już kawały: "gdy Biały Brytyjczyk uderzy Pakistańczyka/Kurda, to jest to napad na tle narodowościowym, na odwrót jest to zakłócenie porządku publicznego lub Pakistańczyk został sprowokowany..." Widmo strachu przed byciem nazwanym rasistą lub islamofobem jest tak wielkie, że praktycznie Muzułmanom uchodzi płazem prawie wszystko, łącznie z wyciąganiem ogromnych sum pieniędzy z Brytyjskiego socjala, gdzie Polonia która tylko w małej części z tego socjala korzystała, była nie raz obiektem ataków ze strony mediów, bo łatwiej i prościej atakować Europejczyka (najlepiej białego) niż przedstawiciela innej nacji. Nie raz dochodzi do tego, że pracodawca chcąc uniknąć oskarżenia o dyskryminację, podczas zwalniania załogi, celowo zostawia nie Europejczyków w pracy, nawet jeśli są mniej efektywni od pozostałej części załogi. Taka sytuacja rodzi napięcia, kiedyś to pęknie bo ludzie na prawdę mają dość udawanej tolerancji, uprzejmości i multikulturowości w wydaniu Brytyjskim. My Polacy też odczuliśmy już niechęć Brytyjczyków do przyjezdnych, to co wyprawiają Muzułmanie tu, szkodzi każdej innej nacji jak tu przyjechała uczciwie pracować. Ktoś powinien jasno dać do zrozumienia, że Muzułmanin albo się dostosowuje do naszych praw i obyczajów, albo kupuje bilet do swojego raju np w Iranie lub Arabi Saudyjskiej... Tak się "bawią" Muzułmanie w UK: www.derbyshire.police.uk/news/1683.htmlCały system penitencjarny zapchany jest emigrantami, całe społeczeństwo płaci na ich utrzymanie i resocjalizację której efekty są zerowe, bo osadzeni mają gdzieś nasze zasady, traktują więzienie jak hotel, wychodzą i dalej robią to samo. Gdy idzie się ulicami miasta, do południa, to widać grupki Pakistańczyków, całymi dniami wystają pod klatkami domów (niczym polskie dresiarstwo z lat 90`), nie garną się do pracy, bo z zasiłku i tak ich stać na stare BMW i dom z Councila. Przeciętna kobieta nie przejdzie obok nich spokojnie, aby nie być zaczepianą, a i nie jeden z nas wysłucha wiązankę puszczoną łamaną angielszczyzną... jak ci taki przyłoży w auto na skrzyżowaniu, to naglę jak spod ziemi wychodzi całe ich stado i krzykami zaszczują cię tak, że jak policja przyjedzie to jaka by nie była prawda i tak będziesz winny stłuczce, bo "swój" kierowca ma masę świadków... okazyjne auta, z ukrytymi wadami, cofanymi licznikami to też ich specjalność, wiem bo się naciąłem i niejeden z moich znajomych też się naciął... prowadzę serwis PC, najczęstsze pytanie ze strony tych jegomości o usługę, jest to czy mogę zdjąć hasło z Windowsa, bo "zapomniał" na "swoim" laptopie...ciekawe, że w 99% ta amnezja tyczy się ich i tylko w przypadku laptopów... gdy zapytam jak to możliwe, że nie pamięta własnego hasła które zazwyczaj wbija się wystarczająco długi okres czasu aby wpisać z pamięci to szybko się rozłączają... Gdy świadczysz im usługi budowlane, to możesz być pewien, że nie zobaczysz swojej kasy za pracę na oczy...albo przynajmniej nie taką na jaką się umawiałeś... prowadzę dodatkowo sklep z narzędziami i mam klientów którzy zostali oszukani przez bogobojnych Muzułmanów... chodzenie po sądach i prawnikach nie opłaca się, oni dobrze o tym wiedza, dlatego robią co chcą...wykorzystują każdą okazję aby robić w konia system i ludzi...
|
|
2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem niezatrudnianie muzułmanów znajduje się bardzo daleko od tego środka. - Najlepiej założyć firmę, zatrudnić kilku muzułmanów i sprawdzić jak będą pracować w czasie ramadanu i w piątki. Powodzenia ! >Mieszkam w Polsce i nie mam zbyt często do czynienia z muzułmanami. Być może, gdybym mieszkała we Francji i porządnie zaszliby mi za skórę, trudniej byłoby mi ich bronić, ale i tak nie sądzę, żeby rozwój gospodarczy usprawiedliwiał stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. - Niezatrudnianie muzułmanów czy przedstawicieli jakiejkolwiek innej religii nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością zbiorową. Religia to jednak kwestia wyboru. Gdy nie zatrudnię Araba, Żyda, Polaka (też może być muzułmaninem), Murzyna, Chinczyka to jest to dyskryminacja i odpowiedzialność zbiorowa, gdyż ci ludzie nie są winni że tacy się urodzili, nie wybrali sobie narodowości ani koloru skóry. Natomiast to że ktoś z nich jest wyznawcą jakiegoś dziwnego kultu, obrzędu czy religii może mieć wpływ na funkcjonowanie mojej firmy, a nawet na bezpieczeństwo innych pracowników i otoczenia.
|
|
 | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Religia to jednak kwestia wyboru
Prawda, z tym że zazwyczaj jest to wybór rodziców... Niemniej bardzo mi się podoba Twój punkt widzenia.
Skoro nikt nie widzi problemu w "dyskryminowaniu" alkoholika czy narkomana - dlaczego miałbym zatrudniać kogoś, kto robi w pracy dziwne rzeczy pod wpływem religii?
|
|
|  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Prawda, z tym że zazwyczaj jest to wybór rodziców... -Oczywiście masz rację, rodzice wybierają za nas. Z tym, że potem (w różnym wieku) możemy wybrać czy akceptujemy ich wybór. Niestety problem w tym, że nie wszyscy mogą takiego wolnego wyboru dokonać, a nawet jeśli to zrobią, to nie mogą wprost się do tego przyznawać.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) | Możesz to rozwinąć do konkretnego przykładu ?
|
|
| | |  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Możesz to rozwinąć do konkretnego przykładu ? -Ja jestem przykładem. Nie wybrałem sobie "wyboru" rodziców, nie zaakceptowałem go. Jednak gdybym żył w Iranie nie mógłbym się to tego tak śmiało przyznać jeśli chciałbym spokojnie żyć, albo w ogóle żyć.
|
|
| Almentyna (417 punktów) | >Mieszkam w Polsce i nie mam zbyt często do czynienia z muzułmanami. >Być może, gdybym mieszkała we Francji i porządnie zaszliby mi za skórę, > trudniej byłoby mi ich bronić, ale
Ja co prawda mieszkałam we Francji, ale odwołam się do czegoś innego. Zdumiała mnie moją przyjaciółka z dzieciństwa, która wyemigrowała do USA; po wielu latach, na wakacjach w Polsce, tłumaczyła mi jak szkodliwą rolę pełnią w USA "czarni", że z nich wywodzi się większość przestępców, uczyć się nie chcą, integrować się nie umieją, a teraz jeszcze wprowadzono akcję afirmatywną - zupełna klęska.
W końcu mamy pełen upadek: Stanami rządzi pół-czarny prezydent.
>i tak nie sądzę, żeby rozwój gospodarczy usprawiedliwiał > stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
Rozwój gospodarczy i polityka używają moralności w charakterze listków figowych. Do kamuflażu służą techniki marketingowe.
Jest na wiecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
|
|
| Piątkowski (5131 punktów) | Kolejny powód dlaczego nie warto im pomagać, ba, nawet wpuszczać na teren UE: wiadomosci(*),4080302,region-wiadomosc.htmlDajesz im azyl, edukację, socjal, opiekę medyczną, dostają dużo więcej niż rodowici mieszkańcy kraju do którego przyjeżdżają, w nagrodę otrzymujesz bilet w jedną stronę do Allaha...
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | Wolny rynek polega między innymi na tym, że zatrudniasz kogo chcesz zatrudnić. Wolno Ci dyskryminować sobie każdego, tego z krzywymi zębami i tą co się za bardzo perfumuje. Nie ma to nic wspólnego z moralnością, jest w zasadzie podstawową cechą istoty ludzkiej.
Wszystko zależy od danej sytuacji - bez żadnego problemu zaakceptowałbym, a nawet i zatrudnił wykształconego, inteligentnego Albańczyka - ateistę, a tępego, polskiego, dresiarskiego katola już nie. Tak samo jak nie mam absolutnie żadnych znajomych pochodzących z kręgów ludzi uczęszczających do kościoła co tydzień. Nie chcę takich znajomych.
Niedopuszczalne z kolei jest to, że ktoś wyjeżdża do obcego kraju i odmawia dostosowania się do lokalnych warunków.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|