Racjonalista - Strona głównaDo treści
Seksistowskie bąki Prezydenta Komorowskiego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-12-2010 20:14Medieval (3004 punktów)Seksistowskie bąki Prezydenta Komorowskiego
Ocena 8 na 10
Niech jakiś wykwalifikowany PR-owiec powie wreszcie naszemu prezydentowi, że nie wypada mu puszczać bąków w towarzystwie.

Przykład machyzmu 1, spotkanie z Prezydentem Obamą:

Prezydent Komorowski odparł, że "jeśli mamy iść na wielkie polowanie musimy mieć pewność, że nasze kobiety i dzieci są bezpieczne". - Wtedy się też lepiej poluje - dodał.

wiadomosci(*)ez-le,1,4019577,wiadomosc.html

Przykład machyzmu 2:

Na spotkaniu z kobietami startującymi w wyborach samorządowych powiedział, że naszej demokracji przydałaby się "druga nóżka", "kobieca, zgrabna".

www.wprost(*)Zgrabne-nozki-pana-prezydenta/

To jest właśnie ten syndrom żony od zupy ze spotu w kampanii prezydenckiej.
Na szczęście młode dziewczyny już się troglodytom nie dają. W mojej pracy za "tekścik" do takiej 25-latki dostałby obcasem w stopę i laptopem w łeb.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Na spotkaniu z kobietami startującymi w wyborach samorządowych powiedział, że naszej demokracji
>przydałaby się "druga nóżka", "kobieca, zgrabna".

Jedna krzywa, włochata, prezydencka, druga kobieca, zgrabna.
Ma chyba na myśli jakąś mutację demokracji.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
08-12-2010 20:44
 Ocena 11 na 11
Alicja Duda (25557 punktów)
Niestety, Komorowski już nie pierwszy raz udowodnił, że ma wyjątkowo spaczone poglądy na kobiety. Jemu dalej się wydaje, że jak uszczypnie czy klepnie kobietę w tyłek i poświntuszy to jest to dla kobiety komplement i że kobiety to lubią.
Błaźni się nie tylko w kraju ale i na arenie międzynarodowej bo tam już dawno wyrośli z takiego myślenia.
Jego wypowiedzi na temat parytetów też były "najwyższego lotu".
Ale takiego żeśmy sobie wybrali, to takiego mamy.
Jest reprezentantem dużej części mężczyzn, którzy są bardzo zdziwieni, że w Anglii zamyka się ich do więzienia za mobbing i gwałt a oni się przecież tylko zalecali.
Komorowski też jest zwolennikiem takich końskich zalotów. Niestety.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
08-12-2010 22:02 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
> w Anglii zamyka się ich do więzienia za mobbing i gwałt a oni się przecież tylko zalecali.
>Komorowski też jest zwolennikiem takich końskich zalotów. Niestety.

Czy Wy czasem nie przesadzacie .
08-12-2010 22:59 
 Ocena 1 na 5
Sledziu (1058 punktów)
>> w Anglii zamyka się ich do więzienia za mobbing i gwałt a oni się przecież tylko zalecali.
>>Komorowski też jest zwolennikiem takich końskich zalotów. Niestety.
>Czy Wy czasem nie przesadzacie

Pewnie, że nie. Jako że natura jest - o zgrozo! - odporna na feminizm, jego orędownikom nie pozostaje nic innego, jak tylko pozamykać tych, których nie dało się wykastrować na ideologiczną modłę. Tych zaś - znów ta cholerna natura! - jest z konieczności więcej niż kastratów i to feministyczne doktrynerki boli najbardziej.

Tak dokonują się postępy "postępu" - teraz i za Wielkiego Sternika - i na wieki wieków amen!

Pozdrawiam.


Lubię placki.
09-12-2010 08:08 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Czyżbyś był z tych, co klepią kobiety po tyłkach?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
09-12-2010 09:08 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Czyżbyś był z tych, co klepią kobiety po tyłkach?

Co może świadczyć o ciężkiej postaci zaniku instynktu samozachowawczego
09-12-2010 11:47 
 Ocena 3 na 3
Sledziu (1058 punktów)
>Czyżbyś był z tych, co klepią kobiety po tyłkach?

Nie - mam inny styl bycia. Niemniej jednak, obserwując swoje najbliższe otoczenie, w tym studentów, nie dostrzegam, by klepanie się po tyłkach przez osoby flirtujące ze sobą bądź dobrych znajomych zaczęło uchodzić za obcesowe.

Nawiasem, skoro już o prywatność Pani pyta: w szkole średniej byłem przez niemal dwa lata z kobietą, która zaczęła znajomość do wymierzenia mi solidnego klapsa w tyłek, gdy spokojnie jadłem sobie śniadanie na korytarzu. Kierując się "postępowym" sposobem myślenia - powinienem był iść z tym jeśli nie na policję, to przynajmniej do najbliższego nauczyciela.

Oczywiście: z wiekiem ludzie poważnieją i tego rodzaju zachowania uchodzą coraz rzadziej, wszelako kulturalnie wypowiedziany komplement nigdy nie jest przejawem chamstwa, a za głoszenie reakcyjnych opinii nikt jeszcze do więzienia wtrącany nie jest. Panie tymczasem zdają się sugerować, że dobrze byłoby położyć kres tej swawoli.

Pozdrawiam.

Lubię placki.
09-12-2010 12:16 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Drogi Sledziu parę lat temu śmiano się na całym świecie z Jelcyna, jak podpity na oficjalnych wizytach (m.in. w USA) podszczypywał tłumaczki i sekretarki.
Nie był to śmiech dobroduszny, ale uszczypliwy - jak z dzikusa przypadkiem zaproszonego na salony.
I to wszystko poszło w świat robiąc Rosji antyreklamę.
(Nie wierzysz, to poszukaj na youtubie, a i w teleekspresie u nas pokazywali, to może wystarczy zapytać dojrzałej, starszej osoby w domu)

Jeśli nie rozumiesz słowa antyreklama, to moja rozmowa z Tobą, nie ma sensu.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
09-12-2010 12:45 
 Ocena 4 na 4
Sledziu (1058 punktów)
>Nie był to śmiech dobroduszny, ale uszczypliwy - jak z dzikusa przypadkiem zaproszonego na salony.
>I to wszystko poszło w świat robiąc Rosji antyreklamę.

Przecież to oczywiste, że tak go potraktowano. Nigdzie nie napisałem, że szczypanie kobiet po tyłkach jest grzeczne i sympatyczne. Uściślijmy: w przypadku, gdy nagabuje się tak obce kobiety, jest to zawsze chamskie (inna rzecz, że niektóre kobiety uwielbiają chamów). Jeśli zaczepiona kobieta jest znajomą mężczyzny - wszystko zależy od jej podejścia i od wyczucia sytuacji cechującego mężczyznę; od tego, jak trafnie potrafi on ocenić charakter swojej relacji z kobietą i przewidywać jej reakcje na jego zachowania.

Natomiast dyskusja toczy się wokół wypowiedzi Komorowskiego i dopuszczalności użycia w przestrzeni publicznej sformułowań o charakterze - by uciec się do feministycznej nowomowy - seksistowskim . Komorowski zaś nikogo po tyłku publicznie nie klepał!

>(Nie wierzysz, to poszukaj na youtubie, a i w teleekspresie u nas pokazywali, to może wystarczy zapytać dojrzałej, starszej osoby w domu)

Jestem najstarszy w domu.

Pozdrawiam.


Lubię placki.
09-12-2010 13:05 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>(...) Komorowski zaś nikogo po tyłku publicznie nie klepał!
Na jedno wychodzi. To też antyreklama, może słabsza, ale zawsze anty.

>>(Nie wierzysz, to poszukaj na youtubie, a i w teleekspresie u nas pokazywali, to może wystarczy zapytać dojrzałej, starszej osoby w domu)
>Jestem najstarszy w domu.
To był prztyczek, za który przepraszam.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
09-12-2010 14:58 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Natomiast dyskusja toczy się wokół wypowiedzi Komorowskiego i dopuszczalności użycia w przestrzeni publicznej sformułowań o charakterze - by uciec się do feministycznej nowomowy - seksistowskim . Komorowski zaś nikogo po tyłku publicznie nie klepał!

problem w tym, że czasem słowa gorsze niż czyny, a i spojrzenia, też wiele znaczą. Co kultura to pułapka...

>Jestem najstarszy w domu.
a jakie to ma znaczenie? jest czegoś miarą?
>Lubię placki.
jak mi ktoś je zrobi a potem gary umyje?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
10-12-2010 09:33 
 Ocena 2 na 2
Guzik (2020 punktów)
Komorowski zaś nikogo po tyłku publicznie nie klepał!

[...] problem w tym, że czasem słowa gorsze niż czyny, a i spojrzenia, też wiele znaczą. Co kultura to pułapka...

Ja też tak uważam. Dobrze, że nie dałam się namówić dzieciom na głosowanie na Komorowskiego. Nie mam teraz kaca moralnego, że wybrałam takiego tłuka. W Ameryce wypadł strasznie i ta "dyplomatyczna mina Obamy - podobno "dzikusa'

Jenak bardziej od seksistowskiej treści i gestów uraziło mnie określenie "polowanie". Czy godzi się go używać jako określenie wojny? Ta w Afganistanie i tak nie jest za szlachetna(jeżeli wojna może być wogóle taka). Hummm... Polowanie. Chyba, że wspomnimy atak na wioskę i zastrzelenie afganskich cywili, matek i dzieci dokonane przez naszych "chłopców" . Tak, to można by było nazwać polowaniem.
10-12-2010 15:38 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Ja też tak uważam. Dobrze, że nie dałam się namówić dzieciom na głosowanie na Komorowskiego. Nie mam teraz kaca moralnego, że wybrałam takiego tłuka. W Ameryce wypadł strasznie i ta "dyplomatyczna mina Obamy - podobno "dzikusa'

Amerykanie poznali się na "dzikusie". Faktem jest iż mówca z niego doskonały ale na tym się kończą jego zalety.

>Jenak bardziej od seksistowskiej treści i gestów uraziło mnie określenie "polowanie".

Bronek nazywa rzeczy po imieniu po prostu. Zamiast gadki o walce z terroryzmem i wprowadzanie demokracji na wzór amerykański. Wszak te akcje to polowanie na terrorystów i wrogów cywilizacji zachodniej.

>Czy godzi się go używać jako określenie wojny?

A co za różnica jak zwał tak zwał. W żadnym stopniu nazwanie wojny inaczej nie zmienia jej charakterystyki. Zresztą jaka to wojna, gdy uzbrojeni po zęby "demokraci" wylatują na gościnne występy do innych krajów i naparzają z powietrza i ziemi w uzbrojonych jedynie w to co zdołają unieść tubylców. Przecież to żadna wojna tylko zwykłe polowanie.

>Ta w Afganistanie i tak nie jest za szlachetna(jeżeli wojna może być wogóle taka). Hummm... Polowanie. Chyba, że wspomnimy atak na wioskę i zastrzelenie afganskich cywili, matek i dzieci dokonane przez naszych "chłopców" . Tak, to można by było nazwać polowaniem.

No widzisz, czyli Bronisław K. po prostu użył najbardziej odpowiedniego sformułowania do określenia gościnnych występów koalicji w Afganistanie.
09-12-2010 15:33 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Nigdzie nie napisałem, że szczypanie kobiet po tyłkach jest grzeczne i sympatyczne. Uściślijmy: w przypadku, gdy nagabuje się tak obce kobiety, jest to zawsze chamskie (inna rzecz, że niektóre kobiety uwielbiają chamów). Jeśli zaczepiona kobieta jest znajomą mężczyzny - wszystko zależy od jej podejścia i od wyczucia sytuacji cechującego mężczyznę; od tego, jak trafnie potrafi on ocenić charakter swojej relacji z kobietą i przewidywać jej reakcje na jego zachowania.

Jak to miło, że przynajmniej podszczypywanie obcych kobiet, współpracownic, etc jest wciąż uznawane za chamstwo, a niechęć względem tegoż nie jest durną feministyczną zachcianką. Chociaż może jednak przesadzasz, Śledziu, z łaskawością? Wszak nic durnej feministce nie ubędzie, jak ktoś ją szczypnie, prawda? Po co raban robić?

>Natomiast dyskusja toczy się wokół wypowiedzi Komorowskiego i dopuszczalności użycia w przestrzeni publicznej sformułowań o charakterze - by uciec się do feministycznej nowomowy - seksistowskim . Komorowski zaś nikogo po tyłku publicznie nie klepał!

To weź łaskawie pod uwagę, drogi "obrońco normalnego świata przed feministyczną paranoją", że niektórzy idą o krok dalej i durne uwagi o podtekstach seksualnych wypowiadane względem osób obcych, zwłaszcza zaś w miejscach publicznych również uważają za formę chamstwa- fakt, lżejszego niźli klepanie po tyłkach, ale nadal chamstwa.

Nie popadaj też w zbytnią nerwowość- nikt przecież za takie prostackie żarciki nie będzie zapewne naszego prześwietnego prezydenta ciągać po sądach, ale, jak sądzę, chamstwo i prostactwo nadal piętnować warto.
09-12-2010 12:23 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>w szkole średniej byłem przez niemal dwa lata z kobietą, która zaczęła znajomość do wymierzenia mi solidnego klapsa w tyłek, gdy spokojnie jadłem sobie śniadanie na korytarzu.
"Kobieta" w szkole średniej... hm... Może i tak. W tym wieku obecnie być może to uchodzi. Szkołę średnią skończyłam w 1975 roku i nie przypominam sobie, by klepanie po tyłkach było cool. Młode damy nie klepały kolegów, a oni za próby klepnięcia obrywali w twarz. No tak, to było średniowiecze...
Tak czy inaczej dorosłemu człowiekowi już to naprawdę nie przystoi.
>Panie tymczasem zdają się sugerować, że dobrze byłoby położyć kres tej swawoli.
Tak. Swawola uchodzi (gdzieniegdzie) na gruncie prywatnym. Nigdy na publicznym.
>Pozdrawiam.
Pozdrawiam.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>>w szkole średniej byłem przez niemal dwa lata z kobietą, która zaczęła znajomość do wymierzenia mi solidnego klapsa w tyłek, gdy spokojnie jadłem sobie śniadanie na korytarzu.
>"Kobieta" w szkole średniej... hm... Może i tak. W tym wieku obecnie być może to uchodzi. Szkołę średnią skończyłam w 1975 roku i nie przypominam sobie, by klepanie po tyłkach było cool. Młode damy....

hm, znaczy się potrzeba chyba jakichś korepetycji tu się objawia... Tylko nie wiem, co podać jako znieczulenie na pierwsze zajęcia.... Może być to bowiem "korepetycja szokowa"!

>Nigdy na publicznym

hm? fakty, yutube, pudelek, etc.... to są teraz "prywatne" miejsca.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-12-2010 13:35 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>hm? fakty, yutube, pudelek, etc.... to są teraz "prywatne" miejsca.
Cóż, ja ich nie odwiedzam.
Podobnie jak publicznych domów. Nawet prywatnych.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>>hm? fakty, yutube, pudelek, etc.... to są teraz "prywatne" miejsca.
>Cóż, ja ich nie odwiedzam.
nie chodzi o odwiedzanie ale o świadomość istnienia

>Podobnie jak publicznych domów. Nawet prywatnych.
???? zero kina? zero biblioteki ? ej... no nie wierzę!


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
08-12-2010 22:58 
 Ocena 4 na 6
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Ja uważam, że dzisiaj najlepiej być gejem albo lesbijką. Bo jak facet zaleca się do kobiety to go zaraz o gwałt oskarżą, o molestowanie, albo inny jakiś mobbing. Już mu nie wolno powiedzieć , że kobieta ma ładną pupę, albo że go kręci etc. No takich idiotycznych czasów dożyliśmy, niestety. A jak geja się obrazi, albo lesbijkę, to zaraz cała prasa wrzawę podnosi i broni. Wielokrotnie na tym forum dawałam wyraz swoim sympatiom pro gejowskim etc. Ale wnerwia mnie gadanie głupot typu , że jak się uszczypnie w pupę kobietę to ona jest okropnie skrzywdzona i obrażona. Normalna kobieta jest wtedy zachwycona i wniebowzięta.
08-12-2010 23:03 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Bo jak facet zaleca się do kobiety to go zaraz o gwałt oskarżą, o molestowanie, albo inny jakiś mobbing. Już mu nie wolno powiedzieć , że kobieta ma ładną pupę, albo że go kręci etc. No takich idiotycznych czasów dożyliśmy, niestety.

Na szczęście.
08-12-2010 23:56 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Na szczęście.
No mówię, dla gejów może. Ich nikt o mobbing kobiet nie posądzi. A jeszcze geje gejów o molestowanie nie skarżą. Ale może i tych czasów dożyjemy.
09-12-2010 00:13 
 Ocena 6 na 6
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>>Na szczęście.
>No mówię, dla gejów może.

Dla kobiet. Proszę się przejść gdzieś gdzie się spotyka młodsze pokolenie i popytać co młode kobiety sądzą o wąsatych myśliwych opowiadających o "zgrabnych nóżkach" czy "kaszalotach", komplementach o ładnych pupach i całej reszcie zestawu obowiązkowego sarmackich mistrzów żenady.
09-12-2010 11:32 
 Ocena 3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
A może to jest inaczej. Mówienie komplementów zupełnie nieznanej, albo mało znanej kobiecie, faktycznie może być dla niej żenujące. I tu się w zupełności zgadzam!!
Bo nie wiemy jak takie awanse może odebrać, chociażby z powodu wychowania, przeszłych doświadczeń, religii itp. Ale chcąc ją "poderwać" trzeba jej coś miłego powiedzieć. Jak ma ładne oczy, to dlaczego tego nie podkreślić. Chociaż kiedyś pewna chińska stewardessa na uwagę, że ma ładne oczy odpowiedziała: "To dlatego, że czytam dzieła przewodniczącego Mao." W każdym bądź razie trzeba w takich wypadkach działać z dużą inteligencją i wyczuciem zarówno osoby jak i sytuacji. Może nasz ukochany Pan Prezydent takiego wyczucia i lekkości nie ma. A weźmy takiego Casanowę. Ten był z kolei mistrzem. Zależy to od urody mężczyzny. Mężczyzna za którym, jak to się mówi, kobiety szaleją, może sobie, tak mniemam, na więcej pozwolić. Ale są z kolei brzydcy mężczyźni, którzy mają w sobie to "coś" co powoduje miękkość w kolanach u kobiet. Inteligencję, elokwencję, pozycję etc. Z kolei jak się zna kobietę, a ona zna mężczyznę prawiącego jej dusery to też jest inna sytuacja. Podsumowując, inaczej może by patrzono na wypowiedzi Pana Prezydenta gdyby miał urodę Brada Pitta, giętkość i wdzięk Don Juana no i młodość, młodość. Bo srebro i złoto to NIC, chodzi oto by młodym być.
10-12-2010 18:52 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>działać z dużą inteligencją i wyczuciem zarówno osoby jak i sytuacji.

I tylko o inteligencję chodzi.
Żal mi idiotów płci obojga, którzy chcą ją zastąpić prawem.
W kolejnym roku życzę im wszystkiego, co najgorsze.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
10-12-2010 18:33 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Bo jak facet zaleca się do kobiety to go zaraz o gwałt oskarżą,...

Kobiety, kobiety.
Znam kilka starych panien, które za klepnięcie w dupę oddałyby królestwo.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Znam kilka starych panien, które za klepnięcie w dupę oddałyby królestwo.
No właśnie, a Ryszard III chciał oddać królestwo za konia. "A horse! A horse! My kingdom for a horse!" Tym różnią się królowie od starych panien.
11-12-2010 14:07 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>>Bo jak facet zaleca się do kobiety to go zaraz o gwałt oskarżą,...
>Kobiety, kobiety.
>Znam kilka starych panien, które za klepnięcie w dupę oddałyby królestwo.

...Jezusowe?

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-12-2010 23:12 
 Ocena 1 na 3
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Niestety, Komorowski już nie pierwszy raz udowodnił, że ma wyjątkowo spaczone poglądy na kobiety. Jemu dalej się wydaje, że jak uszczypnie czy klepnie kobietę w tyłek i poświntuszy to jest to dla kobiety komplement i że kobiety to lubią.

No ale kobiety to lubią.

>Błaźni się nie tylko w kraju ale i na arenie międzynarodowej bo tam już dawno wyrośli z takiego myślenia.

A gdzie tak wyrośli? Może w krajach muzułmańskich? afrykańskich? azjatyckich?

>Jego wypowiedzi na temat parytetów też były "najwyższego lotu".

Parytety są dowodem na to, że parytetówy(że skonstruuje roboczo takie słowo) są upośledzone skoro potrzebują specjalnych praw dla upośledzonych społecznie czy też intelektualnie czy też jakoś inaczej.

>Ale takiego żeśmy sobie wybrali, to takiego mamy.

Ja na niego nie głosowałem.

>Jest reprezentantem dużej części mężczyzn, którzy są bardzo zdziwieni, że w Anglii zamyka się ich do więzienia za mobbing i gwałt a oni się przecież tylko zalecali.

Chyba się zagalopowałaś troszku w amoku parytetówek.

>Komorowski też jest zwolennikiem takich końskich zalotów. Niestety.

Wyobraźnia to ciekawa właściwość ale dla pisarzy i artystów.

>
Zmień politykę, głosuj na kobiety.


Parafrazując słowa Kazimierza Pawlaka : "U mnie ludzie nie dzielą się na kobiety i mężczyzn tylko na mądrych i głupich". To a propos polityki, bo generalnie istnieje podział : kobiety i mężczyźni.
09-12-2010 23:33 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Minus. Lubisz to .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
09-12-2010 23:43 
 Ocena 6 na 6
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>>Jemu dalej się wydaje, że jak uszczypnie czy klepnie kobietę w tyłek i poświntuszy to jest to dla kobiety komplement i że kobiety to lubią.
>No ale kobiety to lubią.

No cóż, zmienisz zdanie kiedy poznasz bliżej jakieś kobiety których imiona nie kończą się na ".JPG".
10-12-2010 16:15 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Niestety, Komorowski już nie pierwszy raz udowodnił, że ma wyjątkowo spaczone poglądy na kobiety. Jemu dalej się wydaje, że jak uszczypnie czy klepnie kobietę w tyłek i poświntuszy to jest to dla kobiety komplement i że kobiety to lubią.

Prezydent, jako mężczyzna specyficzny, powinien, oczywiście, mówić wyłącznie to, co jest zgodne z międzynarodowym pojęciem tego, o czym powinien mówić prezydent. Czyli ogólnie cenione poglądy ładnie ubrane w słowa przez doradców.
Bez obaw, Komorowski też do tego dojrzeje, jeśli mu Ojczyzna miła.

Ale czy potępiać faceta, który ani nie szczypie, ani nie klepie, ani nie świntuszy, tylko MÓWI że by chciał, lub nic w tym złego nie widzi? No jest to nieeleganckie w dzisiejszych czasach, trochę jakby się przyznać do lubienia dłubania w nosie, ale w końcu to tylko pogląd, jak każdy inny z prawem do wygłoszenia.

>Błaźni się nie tylko w kraju ale i na arenie międzynarodowej bo tam już dawno wyrośli z takiego myślenia.
Albo marzą o klepaniu w tyłek nie przyznając się do tego. I w myślach bili brawo Komorowskiemu, pilnując się, by nostalgia za starymi dobrymi czasami nie odbiła się na ich surowych obliczach...
10-12-2010 22:30 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Ale czy potępiać faceta, który ani nie szczypie, ani nie klepie, ani nie świntuszy, tylko MÓWI że by chciał, lub nic w tym złego nie widzi? No jest to nieeleganckie w dzisiejszych czasach, trochę jakby się przyznać do lubienia dłubania w nosie, ale w końcu to tylko pogląd, jak każdy inny z prawem do wygłoszenia.

No i właśnie niektórzy traktują go, jak kogoś, kto lubi publicznie grzebać w nosie. Nikt dlań przecież stosu z tego powodu nie szykuje, ale że będą palcami wytykać, też nie ma co się dziwić
10-12-2010 18:10 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Niestety, Komorowski już nie pierwszy raz udowodnił,

Oczywiście , że Prezydent Komorowski zachował się politycznie niepoprawnie , to chyba świadczy o słabej inwestycji w PR.

Wydaje się szczery w tym co mówi , czasami warto jednak ugryźć się w język lub skorzystać z rady specjalisty w czasie przygotowania przemówienie. Najcięższe są luźne rozmowy w których trzeba na bieżąco cenzurować samego siebie.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Niech jakiś wykwalifikowany PR-owiec powie wreszcie naszemu prezydentowi, że nie wypada mu puszczać
>bąków w towarzystwie.
>To jest właśnie ten syndrom żony od zupy ze spotu w kampanii prezydenckiej.

Ale już go pokarało , bo dziś właśnie Prawdziwi Patrioci z Gazety Polskiej mu tę żonę zlustrowali, że Żydówa z UB .

Warto odnotować falę stylowych komentarzy bywalców Niezaleznej.pl.


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
08-12-2010 22:50 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Warto odnotować falę stylowych komentarzy bywalców Niezależnej.pl.

Niektóre na racjonalista.pl są równie stylowe.
08-12-2010 23:36 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Warto odnotować falę stylowych komentarzy bywalców Niezależnej.pl.
>Niektóre na racjonalista.pl są równie stylowe.

Znaczy się: Sledzia?


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
08-12-2010 23:52 
 0 na 2
Sledziu (1058 punktów)
>>>Warto odnotować falę stylowych komentarzy bywalców Niezależnej.pl.
>>Niektóre na racjonalista.pl są równie stylowe.
>Znaczy się: Sledzia?
>
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim


Nie zapominaj o Grabowskiej. Ona też Was, głupia, nie rozumie. Na szczęście wiatr dziejów wieje nieubłaganie a z siłą tornada. Grabowska i jej podobne są stare - pewnie niedługo umrą i odsetek emancypantek trzeciej fali wśród ogółu kobiet się zwiększy. Jeszcze tylko parę lat...

Pozdrawiam.

Lubię placki.
09-12-2010 09:06 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Nie zapominaj o Grabowskiej. Ona też Was, głupia, nie rozumie. Na szczęście wiatr dziejów wieje nieubłaganie a z siłą tornada. Grabowska i jej podobne są stare - pewnie niedługo umrą i odsetek emancypantek trzeciej fali wśród ogółu kobiet się zwiększy.

Oooo, to ty jeszcze z tych, co wierzą, że Grabowska jest kobietą? Święta naiwności...
09-12-2010 13:53 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Oooo, to ty jeszcze z tych, co wierzą, że Grabowska jest kobietą? Święta naiwności...

A to nie o niej piosenka?

www.youtub(*)?v=8zqKkw7KT-Q&feature=related
lukaszewicz (5674 punktów)

>Znaczy się: Sledzia?

Myślałem o Alicji.
Jackov (298 punktów)
>że nasze kobiety i dzieci są bezpieczne

No rzeczywiście skandal. Mąż chce, aby jego kobieta i dzieci były bezpieczne. Do czego to doszło. Zamiast jak na prawdziwego faceta przystało zapłodnić i już się więcej nie pojawić to on nie dość że nie zostawił to jeszcze chce aby byli bezpieczni. Co to się dzieje.

>Na szczęście młode dziewczyny już się troglodytom nie dają. W mojej pracy za "tekścik" do takiej 25-latki dostałby obcasem w stopę i laptopem w łeb.

Jakby miała zgrabną nóżkę to taki obcas nie zaszkodzi.
08-12-2010 23:14 
 Ocena 9 na 9
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>No rzeczywiście skandal. Mąż chce, aby jego kobieta i dzieci były bezpieczne.

Nie. Prezydent państwa używa analogii, w której propaguje tradycyjną rolę kobiety: siedzieć w domu i zajmować się dziećmi kiedy mężczyźni dzielnie zdobywają mięso dla rodziny. Ktoś powinien mu wreszcie uświadomić, że jego sarmacki wdzięk zaślinionego słonia morskiego to w dzisiejszych czasach emetyk, nie afrodyzjak.
08-12-2010 23:30 
 Ocena 1 na 3
Sledziu (1058 punktów)
>Ktoś powinien mu wreszcie uświadomić, że jego sarmacki wdzięk zaślinionego słonia morskiego to w dzisiejszych czasach emetyk, nie afrodyzjak.

Pytanie tylko, kto w istocie zwariował: on - czy jednak ONE?

Pozdrawiam.

Lubię placki.
08-12-2010 23:44 
 Ocena 7 na 7
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>>Ktoś powinien mu wreszcie uświadomić, że jego sarmacki wdzięk zaślinionego słonia morskiego to w dzisiejszych czasach emetyk, nie afrodyzjak.
>Pytanie tylko, kto w istocie zwariował: on - czy jednak ONE?

Bo? Dlaczego niby objawem wariactwa miałby być postulat odkładania na bok osobistych opinii na temat roli kobiet przez prezydenta podczas pełnienia obowiązków służbowych, reprezentowania państwa? Gdybym był kobietą, szlag by mnie trafiał gdybym od kolejnego wąsatego myśliwego jak ze skansenu słyszał o rodzinie, dzieciach i "zgrabnych nóżkach" -- zwłaszcza od kogoś, kto opowiadając o "kaszalotach" bynajmniej się dżentelmenerią nie popisuje, a raczej robi za przygłupiego wujka. Takiego, o którym się gościom spoza rodziny mówi "proszę się nie przejmować, wujek tak już ma". A już takie zachowania i teksty podczas spotkania na szczycie, kiedy się ponoć reprezentuje państwo i wszystkich jego obywateli? Żenada.
09-12-2010 00:08 
 Ocena 4 na 6
Sledziu (1058 punktów)

>Bo? Dlaczego niby objawem wariactwa miałby być postulat odkładania na bok osobistych opinii na temat roli kobiet przez prezydenta podczas pełnienia obowiązków służbowych, reprezentowania państwa?

Dlaczego miałby odkładać je na bok? Prezydent, jak każdy inny polityk, poza realizacją szeregu ukrytych, partykularnych interesów, wprowadza w życie pewien program osadzony w konkretnej wizji świata.

Owszem, rządził ongiś w Polsce "prezydent wszystkich Polaków" - ale ten nadmiaru poglądów nie wykazywał, koncentrując się skutecznie na pielęgnacji pierwszego z wymienionych przeze mnie poletek. Prezydent Komorowski do złudzenia go w tej mierze przypomina; dobrze więc, że przynajmniej w kwestiach płciowych wyraża jakąś opinię i z sarmacką rubasznością eksponuje swój reakcjonizm.

>Gdybym był kobietą, szlag by mnie trafiał gdybym od kolejnego wąsatego myśliwego jak ze skansenu słyszał o rodzinie, dzieciach i "zgrabnych nóżkach"

Raczej: gdybyś reprezentował pewien specyficzny, odpowiadający ideologii feministycznej typ kobiecości. Jeślibyś posiadał skłonności bardziej tradycyjne - irytowałyby Cię wojujące emancypantki, tak jak irytują wiele moich koleżanek. Wybór któregokolwiek z tych stylów życia jest, rzecz jasna, kwestią indywidualną; źle zatem, że ich rzecznicy na wyścigi starają się generować presję kulturową na te kobiety, którym proponowany przez nich etos zwyczajnie nie odpowiada.

Pozdrawiam.

Lubię placki.
09-12-2010 00:23 
 Ocena 8 na 8
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>>Bo? Dlaczego niby objawem wariactwa miałby być postulat odkładania na bok osobistych opinii na temat roli kobiet przez prezydenta podczas pełnienia obowiązków służbowych, reprezentowania państwa?
>Dlaczego miałby odkładać je na bok?

Bo nie jest to jego prywatna pogaducha na myśliwskiej imprezie. Ma reprezentować państwo, a nie swoją wizję tego państwa. Po to m.in. istnieje urząd prezydenta obok realizującego politykę zwycięskich partii premiera.

>>Gdybym był kobietą, szlag by mnie trafiał gdybym od kolejnego wąsatego myśliwego jak ze skansenu słyszał o rodzinie, dzieciach i "zgrabnych nóżkach"
>Raczej: gdybyś reprezentował pewien specyficzny, odpowiadający ideologii feministycznej typ kobiecości.

Nie sądzę. Nie znam ani jednej kobiety, która poza sytuacjami prywatnymi chciałaby słyszeć komplementy na temat swojej pupy, znam za to przynajmniej kilka takich, które tego rodzaju molestowanie musiały przynajmniej raz znosić. Nie trzeba być feministką, żeby szlag trafiał na próby podszczypywania, łapania za nogi, czy wulgarne żarty. Najwyższy czas, żeby do idiotów tego pokroju dotarło, że ich skrzywiona wizja świata w której płeć dominuje nad resztą osoby to jest ich prywatne zboczenie, które mogą sobie prywatnie zaspokajać, a nie zanosić np. do pracy czy innych miejsc publicznych.
09-12-2010 11:33 
 Ocena 3 na 3
Sledziu (1058 punktów)

>>Dlaczego miałby odkładać je na bok?
>Bo nie jest to jego prywatna pogaducha na myśliwskiej imprezie. Ma reprezentować państwo, a nie swoją wizję tego państwa. Po to m.in. istnieje urząd prezydenta obok realizującego politykę zwycięskich partii premiera.

O, a to ci nowość - czyli te wszystkie debaty, dokumenty programowe, to pic na wodę jest, a prezydenta powinno się wybierać na podstawie danych statystycznych dotyczących preferencji politycznych i obyczajowych obywateli Polski, spośród tych kandydatów, którym najbliżej będzie do uzyskanej średniej? A może to w ogóle nieistotne, kto tym prezydentem zostanie - byle się w gangol wbił, jak trzeba?

W polskim, hybrydalnym systemie, prezydenta dysponującego dość ograniczonymi prerogatywami wybierają obywatele - mając co do jego polityki pewne oczekiwania. Jeśli więc urzędujący prezydent za wszelką cenę usiłuje być "prezydentem wszystkich Polaków" - zawodzi tym samym własny elektorat, łamie obietnice wyborcze i podważa sens swojego wyboru na stanowisko.

>Nie sądzę. Nie znam ani jednej kobiety, która poza sytuacjami prywatnymi chciałaby słyszeć komplementy na temat swojej pupy,

Tautologiczna wypowiedź. Kobieta chętnie słucha komplementów o zabarwieniu erotycznym wtedy, gdy jest choć trochę zainteresowana osobą podrywacza lub przynajmniej nie odrzuca jej ona tyle, by przyćmiło to przyjemne łaskotanie kobiecej dumy - a podryw, o ile relacja pomiędzy podrywającym a podrywaną nie zachodzi w płaszczyźnie pionowej - jest zawsze sytuacją prywatną.

>Najwyższy czas, żeby do idiotów tego pokroju dotarło, że ich skrzywiona wizja świata w której płeć dominuje nad resztą osoby to jest ich prywatne zboczenie, które mogą sobie prywatnie zaspokajać, a nie zanosić np. do pracy czy innych miejsc publicznych.

Rozumiem, że np. o orędowniczki parytetów chodzi?

Pozdrawiam.


Lubię placki.
09-12-2010 12:21 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>>Ma reprezentować państwo, a nie swoją wizję tego państwa. Po to m.in. istnieje urząd prezydenta obok realizującego politykę zwycięskich partii premiera.
>O, a to ci nowość - czyli te wszystkie debaty, dokumenty programowe, to pic na wodę jest

Nie. Natomiast urząd prezydenta w ustroju takim jaki posiadamy w zamierzeniu służy równoważeniu wpływów politycznych i ochronie przed zataczaniem się państwa od ściany do ściany w rytm kolejnych zwycięstw w wyborach parlamentarnych. Nikt nie może oczywiście zabronić prezydentowi pozostania funkcjonariuszem partii oddelegowanym na stanowisko, tak jak to robił Lech Kaczyński, ale rola prezydenta jest inna -- czego dobrym odbiciem były notowania Kaczyńskiego przed katastrofą w Smoleńsku.

Powtórzę: prezydent reprezentuje państwo i jego ogólny interes. Od kierowania się wizją zwycięskich partii jest premier.

>Jeśli więc urzędujący prezydent za wszelką cenę usiłuje być "prezydentem wszystkich Polaków" - zawodzi tym samym własny elektorat, łamie obietnice wyborcze i podważa sens swojego wyboru na stanowisko.

Czego doskonałym dowodem jest stałe wysokie poparcie dla prezydentury Kwaśniewskiego, prawda?

wiadomosci(*)ezydentem_byl_Kwasniewski.html

>>Nie sądzę. Nie znam ani jednej kobiety, która poza sytuacjami prywatnymi chciałaby słyszeć komplementy na temat swojej pupy,
>Tautologiczna wypowiedź. Kobieta chętnie słucha komplementów o zabarwieniu erotycznym wtedy, gdy jest choć trochę zainteresowana osobą podrywacza

Otóż może sprawdź to sobie najpierw. Porozmawiaj z jakąś kobietą, one raczej nie gryzą. Wiele kobiet odrzuca komplementy i zachowania podszyte erotyzmem w sytuacjach publicznych, całkowicie niezależnie od zainteresowania komplemenciarzem. Zapytaj czy komplementy na temat pupy sprawiają przyjemność w biurze typu "open space", nawet jeśli wypowiada je ten superprzystojny Jarek z marketingu.

>>Najwyższy czas, żeby do idiotów tego pokroju dotarło, że ich skrzywiona wizja świata w której płeć dominuje nad resztą osoby to jest ich prywatne zboczenie, które mogą sobie prywatnie zaspokajać, a nie zanosić np. do pracy czy innych miejsc publicznych.
>Rozumiem, że np. o orędowniczki parytetów chodzi?

Parytety są pomysłem -- niekoniecznie właściwym czy skutecznym -- na wyjście z sytuacji, w której właśnie o awansie, miejscu na liście czy propozycji zajęcia stanowiska przez wieki decydowała płeć jako jeden z głównych czynników. Bo, rozumiesz, te "piękne nóżki" to powinny siedzieć w domu i zapewniać odpoczynek i oparcie wracającemu z pracy wojownikowi, a nie pracować czy "mieszać się do polityki".
09-12-2010 12:33 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Tautologiczna wypowiedź. Kobieta chętnie słucha komplementów o zabarwieniu erotycznym wtedy, gdy jest choć trochę zainteresowana osobą podrywacza lub przynajmniej nie odrzuca jej ona tyle, by przyćmiło to przyjemne łaskotanie kobiecej dumy
Czyli "jak Sledziu wyobraża sobie, co kobietom się podoba, a co nie".
>- a podryw, o ile relacja pomiędzy podrywającym a podrywaną nie zachodzi w płaszczyźnie pionowej - jest zawsze sytuacją prywatną.
Nawet przed kamerą ogólnopolskiej telewizji . Super

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
zachaj (5239 punktów)
>>No rzeczywiście skandal. Mąż chce, aby jego kobieta i dzieci były bezpieczne.
>... to w dzisiejszych czasach emetyk, nie afrodyzjak.

W dzisiejszych czasach wiele luksusowych kobiet , posiadających bogatych mężów zamienia siedzenie w domu na salon SPA i kosmetyczkę. Wcale nie rwą się do robienia kariery , a już na pewno nie do niańczenia dzieci. Mąż tyra na wszystko i kończy zawałem w wieku 50 lat. A kobieta ? Kobieta żyje długo i szczęśliwie...

Oczywiście nie generalizuję i wiem , że to nie reguła ale takie są statystyki. To mój komentarz z drugiej strony. Mam nadzieję , że nie uraziłem nikogo.
09-12-2010 08:24 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Mąż chce, aby jego kobieta i dzieci były bezpieczne.
Zgrabniej byłoby napisać "jego żona". Zwrot "jego kobieta" jest... hm... kolokwialny.
>Zamiast jak na prawdziwego faceta przystało zapłodnić i już się więcej nie pojawić to on nie dość że nie zostawił to jeszcze chce aby byli bezpieczni. Co to się dzieje.
Kontekst Ci umknął.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Kowalska (14008 punktów)
>Niech jakiś wykwalifikowany PR-owiec powie wreszcie naszemu prezydentowi, że nie wypada mu puszczać
>bąków w towarzystwie.

Panie Prezydencie Komorowski! Naród prosi, żeby Pan nie puszczał bąków. Przede wszystkim w towarzystwie.

Z góry dziękuję w imieniu swoim oraz reszty Forumowiczów.



W zoo jest więcej niż 200 i mniej niż 300 zwierząt (bez ryb i węży). Dwunożne mają 20% nóg. Ile może być czworonogów?
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Niech jakiś wykwalifikowany PR-owiec powie wreszcie naszemu prezydentowi, że nie wypada mu puszczać
>bąków w towarzystwie.

No tak, czas zarobić kilka minusów

Drodzy Państwo... Toć się właśnie gryzie na naszych oczach: człowiek cywilizowany - czyli ograniczany/formowany przez społeczeństwo w którym się żyje - z człowiekiem ewolucyjnym. Jako gatunek mamy dwie formy: kobieta i mężczyzna.
Mają one swoje role. Prymitywne z punktu widzenia dzisiejszej świadomości społecznej.
Ważne słowo: świadomość!
Proszę zauważyć, że nie wiemy gdzie zmierza nasza ewolucja - bo skoro istnieje, to nie można zakładać, że jesteśmy jej "końcowym wyrobem"! Skąd możemy wiedzieć, jak się zmienimy, czyli jak będziemy wyglądać/żyć za 2000 lat?

Może przemiany w myśleniu o relacji kobieta/mężczyzna to forma drogi ewolucyjnej? Może zmniejszającą się liczba mężczyzn to forma drogi ewolucyjnej?

Dopasowujemy się - jako gatunek - do środowiska. (Oficjalnie je kształtujemy, wiem). Ale dawniej: ON siły i walczący o zapewnienie jej bytu i przetrwania, ONA słabsza, której rolą jest wypuszczenie na świat zdrowego potomstwa. ICH potomstwa.
Bądźmy rozsądni: tak sie to zaczęło.

On chroni ja. Upraszczam prymitywnie - wiem!

Ale - świat się zmienił i zmienia. Zauważamy?

Może na skutek zmian ewolucja "coś" z nami robi?

Patrząc na przeszłość - bądźmy racjonalni: nie wiemy jaka będzie przyszłość tzw szeroko rozumianego gatunku.

Możemy gdybać, robić symulacje i kłócić się kto ma racje. Ale jak nas ewolucja ukształtuje i przekształci - tego nie wie nikt!

Wiec:

Gryza się te postawy, poglądy, założenia - zauważmy - wszędzie! Wojna płci! Kto ważniejszy, kto równiejszy! Ale to się rodzi świadomość! A porody są bolesne....

Zarówno część mężczyzn i jak część kobiet - nie wiedzą która droga chcą iść. Bardziej troglodycką czy cywilizacyjną.

Każdy ma inną świadomość i wrażliwość.
Każdy tez uważa, ze jest tolerancyjny i postępowy. Co wcale nie jest takie pewne!

Mam nadzieję, ze nikogo nie obraziłem, a co najwyżej sprowokuję do przemyśleń - gdzie znajduję się na drodze EWOLUCJI moje JA? Fizyczne, psychiczne i intelektualne!

uf....
a teraz wyciągamy karteczki siarczyście się z tym nie zgadzamy


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-12-2010 10:38 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Jako gatunek mamy dwie formy: kobieta i mężczyzna.
>Mają one swoje role.

W dużej części społeczne i sankcjonowane kulturą, nie biologiczne.

>On chroni ja. Upraszczam prymitywnie - wiem!

Poczytaj sobie z historii starożytnej np. o tym dlaczego Celtowie byli tak groźnymi wojownikami. Otóż m.in. dlatego, że team "Celt i walcząca obok niego żona" był cholernie groźnym zjawiskiem -- motywacja płynąca ze związku dawała przewagę na polu walki (analogicznie, tebańska Armia Kochanków zwyciężała przynajmniej po części z tego samego powodu). Kobiety spartańskie nie ustępowały w dzielności mężczyznom. Legendy o Amazonkach miały oparcie w kulturze scytyjskiej, poświadczonej paradnymi pochówkami kobiet z bronią i wyposażeniem wojownika. Sorki, ale ten stereotyp kruchej i słabej kobietki wymagającej ochrony to dość późny wynalazek, nie żadna biologiczna rzeczywistość.

To co piszesz na temat ewolucji ma trochę sensu, ale IMVHO wystarczy sobie zdać sprawę, że świadomość również ewoluuje, żeby zjawiska o których mówimy trochę się rozjaśniły. Siła fizyczna już przestała być wyznacznikiem dostosowania, już prędzej jest nim odporność na choroby "cywilizacyjne". Trwanie przy stereotypach sprzed setek lat jest już tylko oznaką wstecznictwa -- niby nie żadna hańba, ale chwalić się też nie ma czym.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>>Jako gatunek mamy dwie formy: kobieta i mężczyzna.
>>Mają one swoje role.
>W dużej części społeczne i sankcjonowane kulturą, nie biologiczne.
Pisałem=> upraszczam.
Człowiek, bo nazwać go tak chyba można - w jaskini nie pisał doktoratów o roli społecznej i sankcjonowanej kulturą. Na samym początku była czysta biologia. No chyba, że zanim powstała mowa, już ktoś miał bardziej wzniosłe przemyślenia?

>>On chroni ja. Upraszczam prymitywnie - wiem!
>Poczytaj sobie z historii starożytnej np. o tym dlaczego Celtowie byli tak groźnymi wojownikami...
Pisałem=> upraszczam.
Wierzę w Pańska mądrość i oczytanie. Ale wiem jak szybko młodzi ludzie się nudzą. Słuchając mnie, tudzież oglądając! A co dopiero czytając!

>Otóż m.in. dlatego, że team "Celt i walcząca obok niego żona" był cholernie groźnym zjawiskiem -- motywacja płynąca ze związku dawała przewagę na polu walki...
dlatego nie znośmy celibatu... Papież to rozumie...

>Kobiety spartańskie nie ustępowały w dzielności mężczyznom.
żadne nie ustępowały - ukłon w stronę Polek!

>stereotyp kruchej i słabej kobietki wymagającej ochrony to dość późny wynalazek, nie żadna biologiczna rzeczywistość.
wcale nie twierdzę że to jakaś rzeczywistość! Coraz mniej znam kobiet mniejszych ode mnie, natomiast przybywa większych... A gustu nie umiem okiełznać!

>To co piszesz na temat ewolucji ma trochę sensu, ale IMVHO wystarczy sobie zdać sprawę, że świadomość również ewoluuje, żeby zjawiska o których mówimy trochę się rozjaśniły.
pójdźmy na kompromis: zmieniły. "Jasność" i "rozjaśnianie" - to subiektywne odczucie i zależące od ostrości i czułości wzroku. Nie oślepiajmy przyszłych pokoleń za szybko!

>Siła fizyczna już przestała być wyznacznikiem dostosowania, już prędzej jest nim odporność na choroby "cywilizacyjne".
oczywiście - jak najbardziej!

>Trwanie przy stereotypach sprzed setek lat jest już tylko oznaką wstecznictwa -- niby nie żadna hańba, ale chwalić się też nie ma czym.

dokładnie to miałem na tzw myśli. Bo myślenie ostatnio mnie omija. Ale to przez te wielkie kobiety


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
malinmac (353 punktów)
Sam nie wiem, ale to chyba kwestia percepcji, bo w bezpieczeństwie dzieci i kobiet nie widzę machyzmu.
Jeśli mam być szczery to wolę prezydenta macho niż metroseksualistę. Być może to kwestia pokoleniowa i środowiskowa. I nie oznacza to, że mam jakieś uprzedzenia do kogokolwiek, dla mnie to kwestia estetyki. Być może tak samo niektórym nie podoba się powierzchowność i rubaszność prezydenta?.

Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
waldeck77 (4307 punktów)
Mamy kolejny przykład, że religia nie ma monopolu na głupotę. Oto dożyliśmy czasów, kiedy kobiety nie mogą mieć ładnych nóżek. Muszą mieć koniecznie nogi feministyczne - krzywe, owłosione i w rozdeptanych trampkach. A za "seksistowski" komplemencik do koleżanki w pracy grozi omal więzienie. I śmieszno, i straszno. Tylko prawdziwych kobiet żal, że będą skazane na aseksualnych poprawnych politycznie wymoczków.
09-12-2010 21:30 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Mamy kolejny przykład, że religia nie ma monopolu na głupotę.

Rzecz percepcji głupoty, oczywiście. W moich oczach ten post też szczególnie mądrością nie świeci.

>Oto dożyliśmy czasów, kiedy kobiety nie mogą mieć ładnych nóżek. Muszą mieć koniecznie nogi feministyczne - krzywe, owłosione i w rozdeptanych trampkach.

Mnie w zupełności wystarczy, by buc dowolny pamiętał, że w przestrzeni publicznej miejsca na jego opinię o moich nogach nie ma. Ale doświadczenie podpowiada, że do przeciętnego buca to nie trafia.

>A za "seksistowski" komplemencik do koleżanki w pracy grozi omal więzienie.

Nie komplementuj koleżanek, które nie mają na to ochoty. Tych, których ochoty nie jesteś pewien, też nie komplementuj- wszak nie do tego miejsce pracy służy.

>Tylko prawdziwych kobiet żal, że będą skazane na aseksualnych poprawnych politycznie wymoczków.

Ja się jednak cieszę- wszak buców nie żal, a większość moich znajomych woli raczej kulturalne towarzystwo, które pośród rozmaitych innych cech charakteryzuje także pewne wyczucie sytuacji.
Arita (459 punktów)
Samo sformułowanie "nasze kobiety" jest już obraźliwe. Co to w ogóle znaczy "nasze"? Czyje? Jakaś kurcze segregacja polskich obywateli, ze względu na płeć i przypisanie "naszych", tym innym - autonomicznym, którzy nie mają swoich właścicieli. I jak tu nie być feministką?!


Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
10-12-2010 13:30 
 Ocena 2 na 2
Medieval (3004 punktów)
>Samo sformułowanie "nasze kobiety" jest już obraźliwe. Co to w ogóle znaczy "nasze"?

"Nasze kobiety" czekają w domu gdy my mężczyźni "polujemy" w Afganistanie. Chcemy aby "nasze kobiety" były bezpieczne gdy my wyruszymy na długie polowanie.

Czytał Lucjan Szołajski...
Piotr Kostrzewa (307 punktów)
Słuchając obecnego prezydenta RP doznaję czegoś na posmak déjà vu, co w sumie byłbym w stanie znieść (jeśli to matrix to nadal skutecznie mnie oszukuje). Gorzej gdy zaczynam grzebać w pamięci by przyczynę owego z francuska zwanego uczucia odnaleźć. I tak, od roku 90 podobne talenta oratorskie zdradzał pan Wałęsa (który jednak chyba "czuł w kościach" że coś jest nie tak - bo brał lekcje tej trudnej sztuki, przez co stał się mniej "swojski" dla konserwatorów powierzchni płaskich, za to bardziej znośny jako mąż stanu), pan Kwaśniewski - postać barwna, rzec by można syta, potrafił dać oryginalny popis tylko w chwilach kojarzonych z lewitacją, strajkiem grawitacji, bądź po prostu pędząc na podwójnym gazie (na szczęście z kierowcą BOR). Marie Córie i niechodzenie tą drogą z Sabą nie zdarzały mu się na tyle często bym nie był gotów go zrozumieć (wszak "każdy jest kotem po wódzie"). Następnie pan Kaczyński - postać której słuchać się nie dało, a jeśli już przyszło groziło to przemianą w słup soli w efekcie niedowierzania jakoby osoba tak obdarzona językowo była w stanie otrzymać jakikolwiek tytuł naukowy (że o przewodzeniu jakimś krajem w Afryce, Polinezji lub Mikronezji nie wspomnę).Ot, vox populi. Widocznie ludek nasz wymagający nie jest bo Hrabia (austriacki) Komorowski wpisuje się w tradycję niechlujstwa językowego w formie, oraz tragikomizmu w treści.
Oglądając prezydenta wydaje mi się że człowiek ów czerpie niesamowitą przyjemność z tego że mówić może - a to co mówi ma słuchaczy. Przez co wcześniej, później lub (moim zdaniem wcześniej i na pewno) za przyczyną osoby zręcznie nim w dyskusji manipulującej opowie nam coś co może być ciężkostrawne (jak tylko PRowcy się poślizną i osobę inteligentną do prezydenta dopuszczą).
Trudno jest jednak od pana Komorowskiego wymagać wiele. Jego elekcja jest wynikiem wybitnej mizeroty obecnej sceny politycznej, tragicznej śmierci poprzednika, oraz - jak mniemam - wiernopoddaństwa liderowi partii rządzącej (który najwidoczniej źle zniósł swoje kandydowanie - a raczej porażkę - do tego stanowiska, "zlisił się" i na tą część piaskownicy obraził). Wybory były typowe dla naszego kraju: głosowano nie za kandydatem, ale przeciw jego adwersarzowi, w myśl zasady "mniejszego zła" (wolę jednak tak sobie to tłumaczyć niż uświadomić sobie że są ludzie którzy degrengolady nie dostrzegają).
Ale szanowny panie...
Z całym szacunkiem domagam się od ciebie poszanowania niższości płciowej samczej, podatnej na prymitywne hormonalne uniesienia części społeczeństwa. Jeszcze nie wszyscy nawróciliśmy się na homoseksualizm, i mimo wszystko jesteśmy czuli na kobiece wdzięki. Człowiek dojrzały będzie podziwiał kwiat na łące i tam go pozostawi, dziecko zerwie go nieświadome że w ten sposób krucha roślina zaraz zwiędnie i utraci swe piękno. Ludzie - mężczyźni i kobiety - są "dojrzali" w różnym stopniu. Mam nadzieje że nie złościsz się na dzieci - kiedy zachowują się jak dzieci. Ten człowiek, prezydent, zachował się tak jak pozwala mu jego "stopień dojrzałości" i zapewniam Cię że nie chciał urazić twojego nieco przewrażliwionego jestestwa swoim "machyzmem" (ani nikogo innego zresztą, po prostu w jego głowie świat jest prosty, i raczej nie poruszył się za bardzo do przodu od roku 1900 w kwestii mentalności, obyczaju czy morlaności). Raz że trudno mi go sobie wyobrazić inaczej niż "koguta domowego" (wybaczcie zwolennicy prezydenta i PO, lecz pan Komorowski w moich oczach jest, że tak powiem, "ciapowaty" - co bynajmniej nie czyni go złym człowiekiem, ale na pewno bardzo go oddala od macho), dwa - jest na tym świecie całkiem liczna grupa mniej postępowych kobiet, której zapewne te słowa nie tylko nie przeszkadzały, ale - kto wie! - może nawet się podobały i przyjęły je jako komplement.
Uznasz to zapewne za dowód mojego prymitywizmu, "machyzmu" i nieskończoność wie czego jeszcze, lecz większość kobiet nadal oczekuje od faceta by był nim właśnie, jego silnych ramion, stanowczości i łatwości mówienia o tym czego chce. Nie zaś obrazu trzeciej płci z kolorowego tygodnika za kilka monet, a już na pewno nie tłumiącego swoją seksualność, przerażonego możliwością urażenia niewiasty spojrzeniem "nie tam gdzie trzeba".
Są kobiety które lubią kiedy daje się im klapsa, są takie które wolą - a nawet wymagają - je dawać. Są tyrani i tyranki, ciapy i kury domowe. Daj ludziom żyć tak jak potrafią, nie dekretuj że od dziś nie mogę podążyć wzrokiem że głębokimi niczym studnie na pustyni oczami, krągłymi pośladkami czy słodkim uśmiechem.
Jeśli chcesz kogoś piętnować - piętnuj męża który maltretuje niewiastę, matkę która zabrania dziecku widywać się z ojcem. Mów ludziom by ze sobą rozmawiali przed pójściem do łóżka, USC/Kościoła/rabbiego albo kapitana statku. A sam, cóż proszę: trochę wyrozumiałości dla niedoskonałości innych ludzi.

Pozdrawiam
H.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365