Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Przemoc" seksualna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-12-2010 23:15KarolG (2892 punktów)"Przemoc" seksualna
Ocena 6 na 6
Gazeta Trójmiasto uraczyła mnie dzisiaj artykułem na temat badań przeprowadzonych wśród gdyńskich maturzystów. Nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Może po prostu czegoś nie rozumiem...
Zawsze mówiłem, że nienawidzę przemocy, ale najwyraźniej muszę zacząć ważyć słowa.
Otóż z artykułu dowiedziałem się, że przemocą seksualną jest np. "zaczepianie z intencją kontaktu seksualnego". Czyli co? Jak chłopak podrywa babkę na dyskotece, to chyba nie po to żeby pogadać o filozofii (chyba, że o hedonizmie). To jest przemoc???
Okazuje się, że 28% maturzystów było zaczepianych. A pozostali pewnie bardzo by chcieli być.
Cytat:
Jaki obraz wyłania się z ankiet? Najczęściej młodzież styka się z tzw. miękką formą przemocy: zaczepianie (28 proc.) i natarczywe spojrzenia (25 proc.). Średnio co dziesiąty maturzysta był wbrew woli dotykany w miejsca intymne, wykorzystany seksualnie, gdy był pod wpływem alkoholu, nagabywany przez internet lub próbowano na nim wymusić stosunek. 7 proc. z nich było podglądanych.

Nagabywanie przez internet i próba wymuszenia stosunku (czyli jak rozumiem próba gwałtu) są w artykule zestawione obok siebie jak gdyby oba przypadki miały ten sam ciężar. Od jakiegoś czasu dostaję na email oferty od dziewczyn z Rosji i Ukrainy. Rozumiem, że jestem ofiarą przemocy?
A jak latem zobaczę ładną dziewczynę i opadnie mi szczęka, że to jest w realu, to jestem winny przemocy, bo się gapię?

Nie wiem, co badał dr Dębski, ale mam nadzieję, że dziennikarz w artykule totalnie wypaczył jego badania, bo jeżeli mówi się młodzieży, że zaczepianie i patrzenie to przemoc to tylko ośmiesza się problem przemocy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spellbinder (8577 punktów)
A i ten gwałt to pewnie w większości "prosił mnie, żebym mu zrobiła dobrze, a ja nie miałam ochoty, ale go kocham, więc zrobiłam". W takim wypadku są potrzebne konkrety - a nie zestawienia konsekwencji noszenia kusych spódniczek z prawdziwym gwałtem, w którym przymusem nie były pociągłe, błagalne spojrzenia i mina zbitego psa.

Przemoc seksualna w mediach coraz rzadziej ma w ogóle związek z przemocą
13-12-2010 13:10 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>pociągłe, błagalne spojrzenia i mina zbitego psa.
Niestety moja Żona to przeczytała i teraz mnie straszy, że pójdzie zgłosić na policję, że jest ofiarą przemocy seksualnej


Thank God, I'm an atheist
Bezdomny (621 punktów)
>Średnio co dziesiąty maturzysta był wbrew woli dotykany w miejsca intymne, wykorzystany seksualnie, gdy był pod wpływem alkoholu

Czyli jak rozumiem owo dotykanie miejsc intymnych przez redaktora nazywane jest wykorzystaniem seksualnym, czy może 10% maturzystów było dotykanych w miejsca intymne lub wykorzystane seksualnie? Albo też, bo takie można odnieść wrażenie, pod pojęciem wykorzystanie seksualne mieścić się mogą również owe przerażające natarczywe spojrzenia. Mam wrażenie, że autor tekstu niczym zapewne niejeden maturzysta popełnił go na 10 minut przed oddaniem numeru na kolanie w redakcji. Ciężko odnosić się do tekstu gdy podczas lektury ciągle nasuwa się maturalne pytanie "co autor miał na myśli"?

Dlaczego redaktor podaje jaka jest skala zjawiska wśród młodzieży, która znajdowała się pod wpływem alkoholu? Do takich sytuacji nie dochodzi po spożyciu dwóch piw czy setki wódki. Równie dobrze można by oznaczać poziom kradzieży badając ludzi, którzy zalani w trupa zasnęli na ulicy... Grunt to trzymać się miejsc i ludzi, wśród których nie trzeba specjalnie troszczyć się o własny tyłek.
spellbinder (8577 punktów)
>>Średnio co dziesiąty maturzysta był wbrew woli dotykany w miejsca intymne, wykorzystany seksualnie, gdy był pod wpływem alkoholu

No by się zgadzało - maturzystki myślały, że to pytanie o ginekologa - wychodzi na to, że młodzież ciągle jest zalana, ale to mnie akurat nie zaskakuje.
Meretseger (61860 punktów)
>jeżeli mówi się młodzieży, że zaczepianie i patrzenie to przemoc to tylko ośmiesza się
>problem przemocy.
Masz całkowitą rację. Obawiam się, że artykuł jest jest nieprzemyślany, szkolny. Zaczepki słowne, gapienie się to nie przemoc, tylko molestowanie (które też bywa stopniowane). Ale czego wymagać od dziennikarza... Wierszówkę musiał wyrobić, a temat nośny.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
13-12-2010 23:47 
 Ocena 4 na 4
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Ale czego wymagać od dziennikarza... Wierszówkę musiał wyrobić, a temat nośny.(...)

DLACZEGO nie wymagać od fachowca rzetelności? Jak hydraulik schrzani instalację, elektryk połączy niewłaściwie kable czy płytkarz ułoży płytki na linoleum to "oj łoj co za partacz".

Czyżby dziennikarz był świętą krową?

WYMAGAĆ! WYMAGAĆ! WYMAGAĆ! WYMAGAĆ! WYMAGAĆ!

Nie można pobłażać dziennikarskiemu partactwu, tym bardziej, że dziennikarz przemawia do bardzo wielu ludzi i bardzo wielu celowo lub z głupoty wprowadza w błąd.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
14-12-2010 07:24 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>WYMAGAĆ!
Jasne. Tylko jak? Gadać można do takiego ad infinitum i nic z tego nie dociera. I tak napisze po swojemu, a ty się człowieku możesz potem wściekać, że przekręcił i wszystko jest nie tak. Do sądu z nim? Hydraulik-partacz straci klientów, a co może stracić dziennikarz-partacz? Bo nie reputację przecież... Jeszcze go będą rozrywać, bo taki ma talent do sensacji i poczytność gazety wzrasta, jak się zamieści jakiś bełkot.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
14-12-2010 19:00 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>>WYMAGAĆ!
>Jasne. Tylko jak? (...)

Choćby tak: Pani Katarzyna Fryc z pisząca dla redakcji Gazety Wyborczej Trójmiasto potraktowała temat w sposób rażąco zgrubny i niejasny. Moim zdaniem pracę Pani Fryc pracę należy uznać za klasyczny przykład miernego dziennikarstwa.

Biorąc pod uwagę pozycję forum racjonalisty.pl w wynikach wyszukiwania tego rodzaju opinia uderzy dość szybko w reputację Pani Redaktor. A obojętnie co by nie mówić, reputacja jest tym, co czyni z prasowego wyrobnika Ważną Osobę. To wyrobienie sobie imienia, twarzy itp. jest tym, co dziennikarzowi daje największe pieniądze i największy posłuch.

Tak więc w braki dziennikarzy najlepiej uderzać ich własną bronią: łączą podane publicznie imiona i nazwiska z wyraźnymi krytycznymi ocenami ich pracy. W ten sposób narzędzie "piszę-podpisuję-mam profit" możemy obrócić w "piszę-podpisuję-ponoszę skutki jakości swojej pracy" z korzyścią dla wszystkich stron.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>A jak latem zobaczę ładną dziewczynę i opadnie mi szczęka, że to jest w realu, to jestem winny przemocy, bo się gapię?
>Nie wiem, co badał dr Dębski, ale mam nadzieję, że dziennikarz w artykule totalnie wypaczył jego badania, bo jeżeli mówi się młodzieży, że zaczepianie i patrzenie to przemoc to tylko ośmiesza się problem przemocy.

- Tu zaznaczyć trzeba jednak, że nawet skrajne poglądy lewicy i prawicy na ten temat często znajdują część wspólną. Jeżeli z ewangelii jakiś dewot zacytuje fragment, że każdy kto pożądliwie patrzy na kobietę już dopuścił się z nią grzechu, to od bojowo nastawionych feministek i pokręconych psychologów (jak wymieniony w tym wątku)coś podobnego, że nie tylko dotknięcie, ale nawet pożądliwe spojrzenie jest molestowaniem. Czyli to wszystko co oznacza jakikolwiek rodzaj próby nawiązywania znajomości miedzy kobietą, a mężczyzną, zwykła kokieteria, flirtowanie, które czasami kończy się małżeństwem, rodziną i zaistnieniem nas wszystkich ..... z radykałami z prawa i lewa włącznie.
13-12-2010 10:57 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
Mam identyczne odczucia.
Bojowo nastawione feministki (jak to ładnie ująłeś) załamują mnie tym, że o sprawach normalnych (jak choćby posiadanie dzieci) potrafią mówić jak o jakiejś perwersji. Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że dzięki takim działaniom potrafiły mnie (faceta, który uważa, że kobiety muszą mieć te same prawa, że jako grupa nie różnią się pod względem intelektualnym od mężczyzn itd. itp.), skutecznie do siebie zniechęcić.
Psychologia z kolei jest wg. mnie nauką tak "miękką", że trudno w niej o jakiekolwiek kategoryczne sądy. A tym bardziej, jeżeli do jednego wora się wrzuca gwałt i zaczepianie przez internet. Paranoja.


Thank God, I'm an atheist
13-12-2010 15:43 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Bojowo nastawione feministki (jak to ładnie ująłeś) załamują mnie tym, że o sprawach normalnych (jak choćby posiadanie dzieci) potrafią mówić jak o jakiejś perwersji.

Z czystej ciekawości spytam o przykłady. Któż taki i czym cię tak zbulwersował?
14-12-2010 00:00 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Z czystej ciekawości spytam o przykłady. Któż taki i czym cię tak zbulwersował?
Przykro i ale nie przekopię teraz historii w przeglądarce, żeby znaleźć konkretne artykuły. Mogę obiecać, że jak przeczytam coś nowego, to podeślę Ci linka.
Mnie bulwersuje to, że część feministek wypowiada się tak, jakby mężczyźni byli wrogami, a w dodatku do niczego się nie nadawali. To taki sam szowinizm, tylko w żeńskim wydaniu.
Ja jestem za realnym równouprawnieniem, a nie za przegięciem w drugą stronę.

Thank God, I'm an atheist
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> to tylko ośmiesza się problem przemocy
Nie ośmiesza się. To taka moda, co przyszła do nas od feministek z zachodu. Że się grzeszy nie tylko uczynkiem , ale i mową , myślą i zaniedbaniem swoim. Czytałam o kucharce, która w Irlandii, w szkole, poleciła komuś tam dać dziecku ciastko. Tylko poleciła, a nie sama dała. I zaraz się podniósł raban, że uprawiała grooming. Że to ciastko dała, aby uwieść owo dziecko i wykorzystać je seksualnie, czyli po prostu zgwałcić. Cieszmy się i radujmy , że jeszcze u nas nie jest tak jak tam. Ale już niedługo.
13-12-2010 12:06 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
Innymi słowy - jak człowiek da głodnemu dziecku na ulicy ciastko, to go wsadzą za pedofilię - jak nie da, wsadzą za nieudzielenie pomocy
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Innymi słowy - jak człowiek da głodnemu dziecku na ulicy ciastko, to go wsadzą za pedofilię - jak nie da, wsadzą za nieudzielenie pomocy
Z dwojga złego wolę siedzieć za to drugie.
13-12-2010 12:14 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)

> Że to ciastko dała, aby uwieść owo dziecko i wykorzystać je seksualnie, czyli po prostu zgwałcić. Cieszmy się i radujmy , że jeszcze u nas nie jest tak jak tam. Ale już niedługo.
No to ja, w ramach eksperymentu, pójdę na plac zabaw i będę rozdawał dzieciom cukierki. Jak myślisz, co ze mną, a właściwie co ze mnie zrobią i jak długo posiedzę pod zarzutami?


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
13-12-2010 12:21 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Jak myślisz, co ze mną, a właściwie co ze mnie zrobią
Druga opcja jest taka, że handlarza narkotykami.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
13-12-2010 15:08 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)
>>Jak myślisz, co ze mną, a właściwie co ze mnie zrobią
>Druga opcja jest taka, że handlarza narkotykami.
Ten zajob już dotarł do nas. Gdy latem byłem na plaży w Ustce, facet ok 40ki robił zdjęcia morza, mola i ogólnie ludzi. Takie pamiątkowe fotki z kurortu. W tle oczywiście byli ludzie, jakieś dzieci... Jedna z matek narobiła rabany, wyzwała faceta od pedofilów, zadzwoniła na policję. Gościu totalnie zaskoczony, tłumaczył o co chodzi. Zabrali go na komisariat do wyjaśnienia, zabrali aparat. Może pedofil, a może wszyscy już mamy "zryte berety".
A tak na marginesie, pytam się Ciebie jako kobiety. Powiedz mi, dlaczego wszystkie gdy trzeba pocałować mężczyznę, nadstawiacie policzek. Np, gdy kobieta w pracy składa mi życzenia, nie całuje mnie, tylko policzkuje

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
13-12-2010 15:42 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>A tak na marginesie, pytam się Ciebie jako kobiety. Powiedz mi, dlaczego wszystkie gdy trzeba pocałować mężczyznę, nadstawiacie policzek. Np, gdy kobieta w pracy składa mi życzenia, nie całuje mnie, tylko policzkuje

Podczepię się i odpowiem, jako że też jestem płci odpowiedniej- gdy składam koledze w pracy życzenia, całuję go, a z "policzkowaniem" przez kobiety obiektów życzeń dotąd się wśród znajomych nie spotkałam. Rzeczywiście- taki zwyczaj wydaje się być nieco dziwaczny.
14-12-2010 07:18 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Zabrali go na komisariat do wyjaśnienia, zabrali aparat. Może pedofil, a może wszyscy już mamy "zryte berety".
Wszyscy nie, tylko ta mamusia ...
Muszę uważać. Też czasem robię zdjęcia z pałętającymi się ludźmi.
>dlaczego wszystkie gdy trzeba pocałować mężczyznę, nadstawiacie policzek.
Na pewno nie wszystkie, ja nie. I nie wiem, dlaczego niektóre tak robią. Mnie tam bez różnicy, kolega czy koleżanka.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
marek milczewski (2335 punktów)
>>Zabrali go na komisariat do wyjaśnienia, zabrali aparat. Może pedofil, a może wszyscy już mamy "zryte berety".
>Wszyscy nie, tylko ta mamusia ...
>Muszę uważać. Też czasem robię zdjęcia z pałętającymi się ludźmi.
W przypadku kobiet, to nie działa .
Mogą być bezkarnie pedofilkami (hi hi hi). Zresztą kobietom wolno więcej. Np, gdy zobaczysz na ulicy cmokające się panny, pomyślisz - dawno się nie widziały. Przyjaciółki. Dla odmiany - cmokają się faceci, na pewno geje. A jak jeszcze prowadziliby się pod rękę, jak czasami kobiety, "umarł w butach".

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>No to ja, w ramach eksperymentu, pójdę na plac zabaw i będę rozdawał dzieciom cukierki. Jak myślisz, co ze mną, a właściwie co ze mnie zrobią i jak długo posiedzę pod zarzutami?
Jak będziesz miał dłuuugą siwą brodę i czerwone ubranko, to Cię wezmą za Mikołaja i najwyżej skopią tyłek.
W innym wypadku zrobią Ci kipisz w chałupie i na pewno coś znajdą. Np. Twoje zdjęcie na golasa jak miałeś roczek i leżałeś na baraniej skórze na szezlongu. Przepytają sąsiada, co ma małą córeczkę, a on sobie na pewno coś przypomni.A jak nie przypomni to mu pomogą sobie przypomnieć. Tym bardziej córeczka, jak ją pani psycholog nawiedzona przesłucha. Potem ukaże się na pierwszej stronie SE krzykliwy artykuł:" Policja zatrzymała groźnego pedofila. Polował na dzieci na placu zabaw!" I jakiś roczek w areszcie masz jak w banku. A jak roczek posiedzisz w areszcie, to potem skazać już będzie trzeba, bo nie wypada tak pedofila uniewinniać.
jkl; (5859 punktów)
>Otóż z artykułu dowiedziałem się, że przemocą seksualną jest np. "zaczepianie z intencją kontaktu seksualnego".

Czy zaczepienie z intencją spytania o godzinę, jest formą przemocy bez podłoża seksualnego?
W brutalnych czasach przyszło nam żyć...
13-12-2010 13:00 
 Ocena 1 na 1
Asado (486 punktów)
>Czy zaczepienie z intencją spytania o godzinę, jest formą przemocy bez podłoża seksualnego?
>W brutalnych czasach przyszło nam żyć...
>

Oczywiście, że jest to forma przemocy, a w sytuacji, gdy pytający o godzinę jest fetyszystą i lubi nadgarstki u kobiet (lub owłosione przedramiona u mężczyzn ) to jest to wręcz przemoc seksualna.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Cytat:
Jaki obraz wyłania się z ankiet? Najczęściej młodzież styka się z tzw. miękką formą
>przemocy: zaczepianie (28 proc.) i natarczywe spojrzenia (25 proc.). Średnio co dziesiąty maturzysta
>był wbrew woli dotykany w miejsca intymne, wykorzystany seksualnie, gdy był pod wpływem alkoholu,
>nagabywany przez internet lub próbowano na nim wymusić stosunek. 7 proc. z nich było
>podglądanych.


i to wszystko na jednej lekcji religi w tygodniu? oj, ale teraz szkola niezłych księży katechetów... no chyba, że jeszcze były i korepetycje...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365