>Hipokryzja postawy środowiska żydowskiego, szczególnie zlaicyzowanego, lewicowego, liberalnego >polega na tym, ze generalnie zwalcza ona tezę o istnieniu ras. Szkoła frankfurcka i antropologia ( >pseudo) boasowska to konstrukty sensu stricto żydowskie - a przecież to właśnie one zanegowały >koncept rasy. Jednakże okazuje się, że gdy negowanie konceptu rasy uderza w interes Żydów ( >desakralizacja holokaustu poprzez jego "odrasowienie", prowadząca w perspektywie do podważenia The >holokaust industry) Ci sami "postępowi" Żydzi nagle zaczynają...podpisywać się obydwiema rękami pod >koncepcją rasy. Jest to kolejny przykład na zdublowaną, talmudyczno -starotestamentową etykę >żydowską - która swe zatrute korzenie ma w przekonaniu, iż Żydzi są wybranym narodem jedynego boga.
Można się nie zgadzać i polemizować, ale jeśli weźmie się pod uwagę tożsamość językową to nie tyle Żydzi są 'narodem wybranym' ale są nim bez wątpienia Izraelczycy(ci obywatele obecnego państwa Izrael, których językiem ojczystym jest hebrajski). W kwestji tożsamości żydowskiej zdania są najróżniejsze, ale prawie żaden Żyd(nie Izraelczyk) nie ma 100% tożsamości hebrajskiej. Tożsamość to język ojczysty. Językami ojczystymi Żydów są jidisz, ladino, judeo-arabski i wiele innych języków w zależności od regionu. Tak więc wybranym narodem jest naród o tożsamości hebrajskiej, - jest to zgodne z tym co napisano ok.2500 lat temu. Jak się ma rasa do tożsamości, - ano nijak. Chyba, że weźmiemy pod uwagę specyficzne podejście Żydów do nauki języka hebrajskiego i bezwarunkowe traktowanie Tory jako podręcznika do tejże nauki. Dla porównania w Chrześcijaństwie grecka koine, ani łacina nigdy nie były nauczane powszechnie, zamiast tego Ewangelie i inne pisma tłumaczono na języki narodowe. Wyznawcy religii mojżeszowej uważani są za kosmopolitów, ale to w Chrześcijaństwie szczególnym rodzajem 'kosmopolitów-biznesmenów'(hipokrytów) są hierarchowie.
|