 |
Zdeseksualizować przemoc domową!!! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2017 10:50 | Arminius (25555 punktów) | Zdeseksualizować przemoc domową!!! | Obwiązująca w liberalnych demokracjach Zachodu ( w tym także w Polsce) narrcja stawia sprawę jednoznacznie i bez wątpliwości. Jeżeli mówimy o przemocy domowej - to rozumie się przez to przemoc mężczyzny wobec kobiety i dzieci. Tymczasem z danych statystycznych jednoznacznie i bez żadnych wątpliwości wynika - iż liczba kobiet dopuszczających się przemocy wobec mężczyzn lawinowo przyrasta - przy czym wiadomo jest powszechnie, iż tzw. "czarna dziura" - czyli przypadki stosowania przemocy przez kobiety wobec mężczyzn nie odnotowywane w ewidencjach policyjnych - jest ogromna, gdyż bardzo wielu mężczyzn nie donosi na agresywne kobiety w obawie przez wyśmianiem i kompromitacją w oczach rodziny i lokalnej społeczności ("jak to bije cię baba - co z ciebie za chłop"). Sytuacja jak wyżej jest kwalifikowaną patologią - zwyrodniałym do cna przypadkiem politycznej poprawności - i jako taka wymaga jak najszybszej zmiany poprzez DESEKSUALIZACJĘ przestępstw przemocy domowej. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału - a tymczasem zwrocę tylko uwagę na dane statystyczne dot. podniesionego problemu w Kanadzie. Otóż w tym kraju mężczyźni są zachęcani do ujawnainia wszelkich przypadków przemocy domowej - na równi z kobietami. I okazuje się, iż w ciągu 5 lat poprzedzających 2014 r., 418 tysięcy mężczyzn doświadczyło przypadków przemocy ze strony kobiet oraz - uwaga - 342 tysiące kobiet ze strony mężczyzn. Zacytowane dane są najmocniejszym argumentem za potrzebą deseksualizacji jak wyżej zaproponowana. "It's not just men who can be murderers and violent, abusive attackers of the opposite sex. This was brought into grim focus last week with the horrific case of Sharon Edwards, 42, who brutally murdered her husband, David, 51, by stabbing a 13-inch carving knife through his heart. A serial man-abuser, Mrs Edwards inflicted 60 stabbing and prodding wounds to her husband. While in court, Sharon brazenly lied that David "walked into" the knife. She is currently serving at least 20 years in jail for murder. You could argue, or pray, that Sharon Edwards is a monstrous one-off. Yet cases of female brutality against men - and other women - seem to be becoming more prevalent. Women murdering men is still mercifully rare. In 2014/15, 19 men died at the hands of their partner or ex-partner, compared with 81 women. However, the number of women convicted of perpetrating domestic abuse has more than quadrupled in the past ten years, from 806 in 2004/05 to 4,866 in 2014/15. Male domestic violence charity The ManKind Initiative say that for every three victims of partner abuse, two will be female and one will be male. According to the Office for National Statistics, 2.8 per cent of men - 500,000 individuals - suffered partner abuse in 2014/15. While it's important to state that more women than men suffer domestic abuse in Britain (4.5m women versus 2.2m men over the age of 16, according to the ONS), there remains a theory that men under report their experiences due to a culture of masculine expectations. Staggeringly, a recent report from liberal Canada, where men are encouraged to talk about their feelings, showed that men are more likely to suffer spousal violence, with 342,000 women and 418,000 men suffering abuse in the preceding five years to 2014. Could the same be true in other countries - like the UK? It's possible: the ManKind Initiative say only 10 per cent of male victims will tell the police, as opposed to 26 per cent of women." www.telegr(*)-is-societys-last-great-taboo/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Wera (1540 punktów) | W moim domu było tak, że ojciec bił matkę, matka z kolei biła mnie. Jak podrosłam i miałam te naście lat udawało mi się jej oddać, mimo że zawsze byłam drobniutka, a matka dobrze zbudowana.
Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę. Mężczyźni są z natury silniejsi od kobiet, taka jest prawda. Nie powinni potrzebować pomocy.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | chłopiny bite przez baby!!! | >Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę.
Chłopizna, która jest usposobiona pokojowo i jest spokojnego charakteru. Poza tym w Polsce i wielu innych krajach jest tak, że jak chłopizna odda - to od razu ma problemy z organami ścigania, że bije i prześladuje - bo nie chce się nikomu wierzyć, iż kobiety też potrafią prześladować i stosować przemoc. Proszę też pamietać, iż przemoc ma aspekt nie tylko fizyczny ale także psychiczny
|
|
|  | | Wera (1540 punktów) | Odp: chłopiny bite przez baby!!! | >>Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę. >Chłopizna, która jest usposobiona pokojowo i jest spokojnego charakteru.
To niech te usposobienie zmieni. Chyba, że jest przy okazji masochistą.
Istnieją też takie typy, które celowo zadają się ze "złymi" ludźmi, bo w porównaniu lepiej wyglądają.
|
|
| |  | 1 na 1 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > >>Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę.> >Chłopizna, która jest usposobiona pokojowo i jest spokojnego charakteru.> To niech te usposobienie zmieni. Chyba, że jest przy okazji masochistą.> Istnieją też takie typy, które celowo zadają się ze "złymi" ludźmi, bo w porównaniu lepiej wyglądają.W ten sposób mogą się bardziej jeszcze pozować się na ofiarę przemocy domowej. Co do tematu zadanego przez Arminiusa.Osobiście widzę ten problem mocno inaczej.Nie przekonuje mnie przykład kobiety bijącej mężczyznę w domu choć go nie neguję(znam z okolicy takowy przypadek i faktycznie facet nie chwali się tym nikomu).Kobiety stosują jednak najczęściej przemoc psychiczną wobec współpartnera.To już mi bardziej pasuje do możliwości płci pięknej w tej akurat dziedzinie.I również.Przypadki znane mi z okolicy w której mieszkam.Liczba mnoga nieprzypadkowo podana.W sumie to nie jest takie zaskakujące nawet.Wszak nikt nie dorówna w zemście kobiecie  A że zemsta przechodzi często w zwykła patologię.Cóż.Niczego nie powinniśmy używać w nadmiarze.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | nie tędy droga | >>>Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę. >>Chłopizna, która jest usposobiona pokojowo i jest spokojnego charakteru. >To niech te usposobienie zmieni. Chyba, że jest przy okazji masochistą. >Istnieją też takie typy, które celowo zadają się ze "złymi" ludźmi, bo w porównaniu lepiej wyglądają.
Jeżeli zmieni usposobienie to będzie bił kobietę i problem nie jest rozwiązany. Poza tym jak ja zacznie bić - to ma murowane że będzie miał kłopoty z prawem i być może trafi do kryminału. Nie tędy droga. Zdecydowanie lepiej byłoby aby następowała szybka reakcja organów scigania i żeby to owa kobieta, która się nad nim znęca od razu była poddawana penalizacji i jeżeli trzeba wsadzana za kratki.
|
|
 | 1 na 1 | mlistk (51 punktów) | Odp: Zdeseksualizować przemoc domową!!! | >Tak więc nie wiem jaka chłopizna dawałaby się bić przez babę. Mężczyźni są z natury silniejsi od kobiet, taka jest prawda. Nie powinni potrzebować pomocy.
Jeżeli odda, to pójdzie do więzienia, a jeśli jest silniejszy, to nie zgłosi sprawy na policję, bo mu nie uwierzą.
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Jeżeli odda, to pójdzie do więzienia, Jeżeli odda z podobną siłą, to obdukcja wykaże że oboje odnieśli podobne obrażenia wobec tego nie ma mowy o pobiciu, lecz raczej o bójce. Jeśli zaś odda z większą, to oczywiście będzie to nadużycie obrony własnej. Tak samo kobieta która wsadzi nóż w brzuch mężczyźnie, który ją bije ręką, będzie za to odpowiadać. Jeśli znasz przykład mężczyzny, który poszedł do więzienia za oddanie ciosu kobiecie, która go fizycznie zaatakowała, to przytocz go, proszę, żeby ktoś sobie głupio nie pomyślał, że opisujesz swoje fantazje o opresyjnym matriarchacie.
> a jeśli jest silniejszy, to nie zgłosi sprawy na policję, bo mu nie uwierzą. Policjanci mogą być ludźmi wierzącymi albo nie, ale przyjęcie zgłoszenia jest ich psim obowiązkiem niezależnie od osobistej wiary. O wiarygodności zeznania rozstrzyga już sąd.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | przykłady | >Jeśli znasz przykład mężczyzny, który poszedł do więzienia za oddanie ciosu kobiecie, która go fizycznie >zaatakowała, to przytocz go, proszę, żeby ktoś sobie głupio nie pomyślał, że opisujesz swoje fantazje o opresyjnym >
Znam takich przykładów multum. Nie mogę ich podać ( nazwiska, okolicznośvci - z oczywistych względów). Atak może polegać także na rzuceniu naczyniem, ciężkim przedmiotem w stronę mężczyzny po uprzednim werbalnym spostponowaniu go. Zainteresuje Pana zapewne to, iż wiele kobiet tłumacząc swoją werbalną przemoc względem męzczyzny - tłumaczy się....okresem ciężkiego okresu!!! Są też inne kwalifikowane przypadki. Na przykład mężczyzna prowokowany jak wyżej powstrzymuje się od przemocy -więc wtedy kobieta sama sobie zadaje "gwałt" - a potem oskarża o to mężczyznę. Policjantka ( tak, tak ) z komórki ds przemocy domowej warszawskiej policji opowiadał mi, iż kiedyś widziała będącą w szale kobietę, która podczas kłótni z mężem nie chcącym przechodzić do fazy bicia jej - sama sobie zadawała przemoc, bijąc piąstkami o kant zlewozmywaka. Nie wiedziała, iż jest już obserwowana przez policję.
|
|
| | |  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: przykłady | > będącą w szale kobietę, która podczas kłótni z mężem nie chcącym przechodzić do fazy bicia jej - sama sobie zadawała przemoc, bijąc piąstkami o kant zlewozmywaka. Nie wiedziała, iż jest już obserwowana przez policję.Jest tego typu filmik: www.youtube.com/watch?v=2DUmqGStNj8
|
|
| |  | | mlistk (51 punktów) | Odp: Zdeseksualizować przemoc domową!!! | Znam osobiście mężczyznę, który był bity przez swoją żonę - niewiastę o połowę mniejszą i lżejszą niż on. Zgłosił sprawę na policję, ale ją umorzono. Na szczęście jej nie oddał, bo jednym ciosem oszpeciłby ją do końca życia i poszedłby siedzieć. Ona wiedziała, że nic jej się nie stanie i biła go za pomocą narzędzi, bo gołymi rękami nie byłaby w stanie zrobić mu krzywdy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >Znam osobiście mężczyznę, który był bity przez swoją żonę - niewiastę o połowę mniejszą i lżejszą niż on. Zgłosił sprawę na policję, ale ją umorzono. Na szczęście jej nie oddał, bo jednym ciosem oszpeciłby ją do końca życia i poszedłby siedzieć.
No to słusznie by poszedł za taki cios, który oszpeca człowieka do końca życia. Rozumiem, że ma jakąś usterkę mózgu nie pozwalającą mu regulować siły ręki?
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Konieczna obrona przed kobietą | >>Znam osobiście mężczyznę, który był bity przez swoją żonę - niewiastę o połowę mniejszą i lżejszą niż on. Zgłosił sprawę na policję, ale ją umorzono. Na szczęście jej nie oddał, bo jednym ciosem oszpeciłby ją do końca życia i poszedłby siedzieć. >No to słusznie by poszedł za taki cios, który oszpeca człowieka do końca życia. Rozumiem, że ma jakąś usterkę mózgu nie pozwalającą mu regulować siły ręki?
A pan to nie zna instytucji obrony koniecznej i ewentualnego ekscesu w ramach obrony koniecznej? A może jak kobieta bije mężczyznę - to winno się neutralizować możliwość korzystania z tej instytucji???
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Konieczna obrona przed kobietą |
>A pan to nie zna instytucji obrony koniecznej i ewentualnego ekscesu w ramach obrony koniecznej? A może jak kobieta bije mężczyznę - to winno się neutralizować możliwość korzystania z tej instytucji??? > Obrona konieczna ma być dostosowana do stopnia zagrożenia. Jak bije mnie człowiek o połowę mniejszy ode mnie, obojętnie jakiej płci, to mam prawo oddać, ale nie takim ciosem, który mu zmasakruje twarz. Czy niezmasakrowanie komuś twarzy to jest coś trudnego dla zdrowego psychicznie człowieka?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Mano (1060 punktów) |
>Czy niezmasakrowanie komuś twarzy to jest coś trudnego dla zdrowego psychicznie człowieka?
Nie, nie jest!
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Zdeseksualizować przemoc domową!!! | > Obwiązująca w liberalnych demokracjach Zachodu ( w tym także w Polsce) narrcja stawia sprawę> jednoznacznie i bez wątpliwości. Jeżeli mówimy o przemocy domowej - to rozumie się przez to przemoc> mężczyzny wobec kobiety i dzieci. Tymczasem z danych statystycznych jednoznacznie i bez żadnych> wątpliwości wynika - iż liczba kobet dopuszczających się przemocy wobec mężczyzn lawinowo przyrastaNiemniej nadal statystyki wykazują dużą dysproporcję. W 2016 wśród podrjrzewanych o przemoc domową było 74000 mężczyzn i 5400 kobiet. Wśród ofiar różnice były podobne: 66 tys. kobiet i 10 tys. mężczyzn. Tak więc cokolwiek by było w Kanadzie, W POLSCE przemoc domowa to przemoc głównie (choć zgadzam się, że należy podkreślić, że nie tylko) mężczyzn wobec kobiet. Nie zapominajmy też o dużej dawce przemocy jednopłciowej - na przykład ojca wobec syna i matki wobec córki, chociaż także na odwrót. statystyka(*)/50863,Przemoc-w-rodzinie.html> - przy czym wiadomo jest powszechnie, iż tzw. "czarna dziura" - czyli przypadki stosowania przemocy> przez kobiety wobec mężczyzn nie odnotowywane w ewidencjach policyjnych - jest ogromna, gdyż bardzo> wielu mężczyzn nie donosi na agresywne kobiety w obawie przez wyśmianiem i kompromitacją w oczach> rodziny i lokalnej społeczności ("jak to bije cię baba - co z ciebie za chłop").Nawet, gdy przyjmiemy, że podobnie jak w Anglii przemoc zgłasza co czwarta kobieta i tylko co dziesiąty mężczyzna, to wtedy mamy 262tys. kobiet i 100 tys. mężczyzn - wciąż przewaga, chociaż już nie tak miażdżąca. Ale takie szacunki są oparte na niewiadomoczym. > Sytuacja jak wyżej jest kwalifikowaną patologią - zwyrodniałym do cna przypadkiem politycznej> poprawności - i jako taka wymaga jak najszybszej zmiany poprzez DESEKSUALIZACJĘ przestępstw przemocy> domowej. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału - a tymczasem zwrocę tylko> uwagę na dane statystyczne dot. podniesionego problemu w Kanadzie. Otóż w tym kraju mężczyźni są> zachęcani do ujawnainia wszelkich przypadków przemocy domowej - na równi z kobietami. I okazuje się,> iż w ciągu 5 lat poprzedzających 2014 r., 418 tysięcy mężczyzn doświadczyło przypadków przemocy ze> strony kobiet oraz - uwaga - 342 tysiące kobiet ze strony mężczyzn.Czy chodziło tu o przemoc fizyczną, czy także o np. agresję słowną? Od wieków wiadomo, że w tej drugiej kobiety co najmniej dorównują mężczyznom, a możliwe, że przewyższają, jasne jest też jednak, że jej szkodliwość jest daleko mniejsza - jednak wolałbym być zwyzywany wulgarnie, niż obity, obojętne jakiej płci byłby sprawca. >
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | rżniecie głupa??? | >Niemniej nadal statystyki wykazują dużą dysproporcję. W 2016 wśród podrjrzewanych o >przemoc domową było 74000 mężczyzn i 5400 kobiet. Wśród ofiar różnice były podobne: 66 >tys. kobiet i 10 tys. mężczyzn. Tak więc cokolwiek by było w Kanadzie, W POLSCE >przemoc domowa to przemoc głównie (choć zgadzam się, że należy podkreślić, że nie >tylko) mężczyzn wobec kobiet. Nie zapominajmy też o dużej dawce przemocy jednopłciowej >na przykład ojca wobec syna i matki wobec córki, chociaż także na odwrót.
Pan natomiast zapomniał o tym, - o czym już był mowa - ze statystyki dotyczące przemocy kobiet wobec mężczyzn wogóle nie oddają prawdziwego obrazu sytuacji - ze względu na ogromną czarną dziurę, o której w poście inicjującym temat. Proszę poczytać sobie o danych kanadyjskich - w tymże samym poście. W Polsce obowiązuje stereotyp męzczyzny, który nie płacze i nie jest ofiarą. Jest on kreowany przez media, rekalmy, kościół, rodzinę. Stąd owa postawa jak wyżej - przyczyna owej "czarnej dziury".
>Czy chodziło tu o przemoc fizyczną, czy także o np. agresję słowną? Od wieków >wiadomo, że w tej drugiej kobiety co najmniej dorównują mężczyznom, a możliwe, że >przewyższają, jasne jest też jednak, że jej szkodliwość jest daleko mniejsza - >jednak wolałbym być zwyzywany wulgarnie, niż obity, obojętne jakiej płci byłby >sprawca.
Przemoc psychiczna to nie tylko zwyzywanie - to chyba oczywiste. To może być cały zestaw zachowań mających na celu pognebienie ofiary. Zazwyczaj traktowana jak jako gorszy rodzaj przemocy. Pan o tym co wyżej nie wie czy tylko taktycznie "rżnie głupa"?
|
|
1 na 1 | exeqtor (359 punktów) | Odp: Zdeseksualizować przemoc domową!!! | Jeden z drugim w domu siedzieć razem nie musi jak mu źle i się uskarżać, wystarczy nogą za próg wyjść. Od ludzi trzeba wymagać postaw, stawiać wymagania inaczej zdziecinnieją.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | ad rem! | >Jeden z drugim w domu siedzieć razem nie musi jak mu źle i się uskarżać, wystarczy nogą za próg wyjść. Od ludzi trzeba wymagać postaw, stawiać wymagania inaczej zdziecinnieją.
OK. A teraz może do meritum sprawy???
|
|
|  | 1 na 1 | exeqtor (359 punktów) | Odp: ad rem! | >>Jeden z drugim w domu siedzieć razem nie musi jak mu źle i się uskarżać, wystarczy nogą za próg wyjść. Od ludzi trzeba wymagać postaw, stawiać wymagania inaczej zdziecinnieją. >OK. A teraz może do meritum sprawy??? >
Kobieta jest na ogół słabsza fizycznie toteż mężczyzna posiada atrybuty fizyczne które pozwalają chronić go przed przemocą ze strony słabszej, więc problem musi leżeć po stronie psychiki zarówno od tego który przemocy używa mimo że jest tendencyjnie słabszy jak i tego który pada ofiarą choć jest tendencyjnie silniejszy. Moim zdaniem wynika z tego że mężczyźni stają się mówiąc kolokwialnie bardziej "piz*owaci" zaś kobiety na odwrót. Pana interesuje sam fenomen tej odwrotności utartego wyobrażenia dominującej przemocy mężczyzn, czy też powodów przemian w społeczeństwie ? Co zmienia społeczeństwo, to musi być głęboki temat.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | zamiatamy pod dywan | >Pana interesuje sam fenomen tej odwrotności utartego wyobrażenia dominującej przemocy mężczyzn, czy też >powodów przemian w społeczeństwie ?
Interesuje mnie dosyć oczywisty fakt - stan rzeczy - który ze względów na źle rozumianą polityczną poprawność jest zamiatany pod dywan.
|
|
| |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | Odp: ad rem! | >>Moim zdaniem wynika z tego że mężczyźni stają się mówiąc kolokwialnie bardziej "piz*owaci" zaś kobiety na odwrót. > Pana interesuje sam fenomen tej odwrotności utartego wyobrażenia dominującej przemocy mężczyzn, czy też powodów przemian w społeczeństwie ? Co zmienia społeczeństwo, to musi być głęboki temat.
... moim zdaniem, u podstawy tego wszystkiego leży społeczna presja wynikająca z (niejednokrotnie) nieuzasadnionych poglądów i "przesądów" społecznych oraz "wygodnictwa" przy wydawaniu wyroków. Przemoc fizyczną jest dużo łatwiej "udowodnić" niż przemoc psychiczną. Jednocześnie społeczeństwo uważa przemoc fizyczną za "gorszą i brutalniejszą" niż przemoc psychiczną. Jest to oczywisty błąd. A patrząc na długotrwałe "szkody", należałoby uznać przemoc psychiczną za "gorszą i brutalniejszą", a przynajmniej za równoważną. W przypadku przemocy fizycznej przyjmuje się, że jest ona wynikiem raczej charakteru i postawy życiowej danego osobnika, niż efektem innych czynników. Dlatego bardzo rzadko bada się czy nie jest ona reakcją (działaniem w afekcie) na przemoc psychiczną... Drugą przyczyną jest obawa mężczyzn przed społeczną łatką bycia "babą"...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Zdeseksualizować przemoc domową!!! | >>Obwiązująca w liberalnych demokracjach Zachodu ( w tym także w Polsce) ...<< To wszystko jest po....pierdolone!!!
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Ciekawe porównanie kobiet i mężczyzn pod względem przemocy - porównano związki homoseksualne i z porównania wynika, że w związkach kobiecych jest 1,64 razy więcej przemocy domowej niż w związkach męskich. www.advoca(*)e-domestic-violence-lgbt-issuetime.com/2921491/hope-solo-women-violence/Pierwsze badanie: 35,4% lesbijek doświadcza przemocy domowej 21,5% gejów doświadcza przemocy domowej 20,4% kobiet w związkach hetero 7,1% mężczyzn w związkach hetero Drugie badanie ofiar przemocy domowej: 43,8% u lesbijek 26% w przypadku gejów Z tego by wynikało, że kobiety są bardzo agresywne, lecz w związkach hetero nie są w stanie tego uzewnęrznić, bo ich partnerzy są po prostu za silni na zastosowanie na nich przemocy. Dopiero związek z kobietą umożliwia kobietom wyżycie się na kimś, kto jest na tyle słaby, że można to zrobić. Pary lesbijskie mają także 2,5 krotnie większe od gejów prawdopodobieństwo rozwodu. www.indepe(*)s-uk-ons-figures-a8006741.html
|
|
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Z tego by wynikało, że kobiety są bardzo agresywne, lecz w związkach hetero nie są w stanie tego uzewnęrznić, bo ich partnerzy są po prostu za silni na zastosowanie na nich przemocy. Dopiero związek z kobietą umożliwia kobietom wyżycie się na kimś, kto jest na tyle słaby, że można to zrobić.
Absurdalny wniosek. Lesbijki nie są normalnymi kobietami, więc na podstawie ich badań nie można wyciągać wniosków na temat ogółu kobiet. Lesbijki mają więcej cech męskich, natomiast geje się nie biją, bo częściej mają więcej kobiecych cech.
|
|
|  | 2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | Twoje rozumowanie jest oparte o niepotwierdzone założenie, że agresja jest proporcjonalna wyłącznie do stopnia męskości. Tak jaby wynikała wyłącznie z cech męskich, czegoś w rodzaju testosteronu. Nie bieżesz pod uwagę, że uzewnętrzniona agresja może wynikać także z cech statystycznie bardziej kobiecych: histerii, niezrównoważenia emocjonalnego, większego kierowania się uczuciami niż logiką itp. Męski model - większy bazowy poziom generacji agresji z powodu testosteronu, ale połączony z lepszymi zdolnościami świadomego wytłumienia, nie musi powodować większej agresji niż kobiecy model - niższy bazowy poziom agresji, ale z tendencją do podążania za tym uczuciem. Męski model będzie powodował wzmożoną agresję głównie u osób które mają jakieś niedobory zdolności tłumienia emocji - np. pod wpływem substancji, albo niedorozwiniętych intelektualnie, albo psychopatów. Jeżeli popatrzysz na te liczby jeszcze raz to dość ciekawym wnioskiem jest to, że PRZEBYWANIE W ZWIĄZKU Z KOBIETĄ może okazać się przyczyną agresji osoby, która przebywa w związku z kobietą. Geje i kobiety hetero nie przebywają w związku z kobietą, lecz z mężczyzną i wyniku tego mają niski poziom agresji, nota bene bardzo podobne liczby: kobiety hetero - 7% na 50%, geje 21% na 100%. Podczas gdy przebywające w związku z kobietą lesbijki mają 35% na 100%, a przebywający w związku z kobietą mężczyźni 20% na 50% - czyli znowu podobne liczby. To w sumie nie powino dziwić, bo kobiety bywają kłótliwe i marudne. Co do większej kobiecości heteroseksualnych w porówaniu do lesbijk, to na podstawie ostatnich porównań średnich twarzy bym się nie zgodził. Jak po patrzysz na uśrednione twarze, to z nich widać że lesbijki mają bardziej delikatne rysy twarzy od kobiet hetero, kobiety hetero wyglądają na mocniej zbudowane, silniejsze. Co najciekawsze tylko te twarze, które są w związku z mężczyzną (kobiety hetero i geje) wyglądają na prawdziwie szczęśliwe, z prawdziwym ciepłym uśmiechem na twarzy. www.washin(*)dar-or-perhaps-to-turing-test/
|
|
| |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Twoje rozumowanie jest oparte o niepotwierdzone założenie, że agresja jest proporcjonalna wyłącznie do stopnia męskości.Bardziej chodzi mi o to, że na podstawie lesbijek i gejów nie można wyciągać wniosków na temat ogółu populacji kobiet i mężczyzn. > Tak jaby wynikała wyłącznie z cech męskich, czegoś w rodzaju testosteronu.I tak właśnie wynika. Dzięki testosteronowi podchodzimy do życia bardziej rywalizacyjnie i obiektywnie. Myślę, że ten obiektywizm wynika właśnie z rywalizacyjności - aby się zmierzyć potrzebujemy wspólnej płaszczyzny, która jest w miarę obiektywna. Mniej testosteronu, a więcej estrogenu to z kolei z reguły większa empatia, mniejsza precyzyjność logiczna, multitasking zamiast skupienia na wyabstrahowanych obiektach mentalnych. Więcej testosteronu to także większa pewność siebie, co jest podstawą agresji. Wpływ mają jeszcze inne czynniki: homoseksualiści są piętnowani przez otoczenie, co musi odbić się na emocjach większości z nich. Może się to przejawiać np jako mniej potrzebnej agresji u mężczyzn, albo za dużo agresji u kobiet. > Nie bieżesz pod uwagę, że uzewnętrzniona agresja może wynikać także z cech statystycznie bardziej kobiecych: histerii, niezrównoważenia emocjonalnego, większego kierowania się uczuciami niż logiką itp.Ale przy tym wszystkim normalne kobiety mają z reguły większe hamulce, głównie myślę, że te społeczne i wynikające z mniejszej pewności siebie. Wielu agresywnych mężczyzn wmawia swoim kobietom, że to one są winne, a one w to wierzą, a gdy jest się przekonaną, że nie ma się racji, to nie walczy się tak zaciekle jak w sytuacjach gdy jest się pewnym. Poza tym kobiety częściej zmieniają zdanie - taka to pokrzyczy przez minutę, a za chwilę nie rozumie o co jej chodziło. Z tym tłumieniem emocji, to akurat kobiety sobie lepiej radzą - ich emocjonalna natura daje im też lepsze zdolności na tym polu. > Jeżeli popatrzysz na te liczby jeszcze raz to dość ciekawym wnioskiem jest to, że PRZEBYWANIE W ZWIĄZKU Z KOBIETĄ może okazać się przyczyną agresji osoby, która przebywa w związku z kobietą. Geje i kobiety hetero nie przebywają w związku z kobietą, lecz z mężczyzną i wyniku tego mają niski poziom agresji, nota bene bardzo podobne liczby: kobiety hetero - 7% na 50%, geje 21% na 100%. Podczas gdy przebywające w związku z kobietą lesbijki mają 35% na 100%, a przebywający w związku z kobietą mężczyźni 20% na 50% - czyli znowu podobne liczby. To w sumie nie powino dziwić, bo kobiety bywają kłótliwe i marudne.Ty tak na serio?  Badania mówią coś innego - mężczyźni mają wyższy poziom testosteronu gdy są singlami i na początku związku. Dłuższy związek z kobietą powoduje obniżenie poziomu testosteronu i ustatkowanie się mężczyzny. Twoje wnioski są absurdalne  > Co do większej kobiecości heteroseksualnych w porówaniu do lesbijk, to na podstawie ostatnich porównań średnich twarzy bym się nie zgodził. Jak po patrzysz na uśrednione twarze, to z nich widać że lesbijki mają bardziej delikatne rysy twarzy od kobiet hetero, kobiety hetero wyglądają na mocniej zbudowane, silniejsze.> Co najciekawsze tylko te twarze, które są w związku z mężczyzną (kobiety hetero i geje) wyglądają na prawdziwie szczęśliwe, z prawdziwym ciepłym uśmiechem na twarzy.> www.washin(*)dar-or-perhaps-to-turing-test/To już są kompletne absurdy, jakbyś twierdził, że Słońce krąży wokół Ziemi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | > Bardziej chodzi mi o to, że na podstawie lesbijek i gejów nie można wyciągać wniosków> na temat ogółu populacji kobiet i mężczyzn.Jeżeli chodzi o kobiety, to mają one mózg lepiej ze sobą wewnętrznie połączony, więc wszystko im się miesza ze sobą. To oznacza, że coś takiego jak w pełni heteroseksualna kobieta jest rzadkością. Badano przecież co podnieca kobiety (na podstawie odczytów z urządzeń biometrycznych, a nie kwestionariuszy) i wynik był że prawie wszystko. www.nytime(*)01/25/magazine/25desire-t.htmlWg artykułu: mężczyźni reagowali zgodnie z kategorią: heteroseksualni na kobiety, a homoseksualni na mężczyzn. Nie reagowali poza zadeklarowaną kategorią. Natomiast kobiety, nieależenie od deklarowanej orientacji, podniecały się: meżczyznami z mężczyznami, kobietami z kobietami, kobietami z mężczyznami, małpami naczelnymi z małpami naczelnymi. W tym ostatnim przypadku kobiety słownie deklarowały brak podniecenia, ale biometria wykazywała coś innego. Najbardziej zaskakującą cechą kobiet, mówimy tutaj o normalnych kobietach, jest podniecanie się pieniędzmi. Które przecież są bytem NIEBIOLOGICZNYM, abstrakcyjnym. Np. ich liczba orgazmów zależy od pieniędzy partnera: www.superm(*)4/rich-men-give-women-orgasms/The survey sampled 60 villages and urban neighborhoods and a total of 1534 women. Those women ranged in age from between 20 and 64 and each were asked, "When having sex with your current partner, how often did you have an orgasm?" Men - take note. " Te kobiety, w przedziale wiekowym od 20 do 64 lat były zapytane - "Kiedy masz seks z obecnym partnerem, jak często masz orgazm?" [...]Częstotliwość orgazmów zwiększała się w bezpośredniej relacji do ilości pieniędzy. Żony bogatych miały 2 razy więcej orgazmów w porównaniu do żon z biedniejszymi partnerami". Ja to interpretuję tak - 50% orgazmów było od pieniędzy tego bogatego mężczyzny, a tylko 50% od bytu biologicznego - mężczyzny. Ogólnie wydaje mi się, że obecne sposoby klasyfikowania kobiet beznadziejnie odbiegają od rzeczywistości, trzeba stosować nowe, inne niż dla mężczyzn. Typu kobieta hipergamiczna, czy nie, pieniądzoseksualna czy nie. U kobiet ważne może też być czy uległa (a nawet masochistka) czy dominująca, czy niezależna itp. Klasyczne klasyfikacje, typu podział na homo/hetero dobrze sprawdzają się dla mężczyzn.
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Te badania to kiepski materiał poznawczy. Metodologia jest niewiarygodna, wyniki też. A kobiety nie mają mózgów, w których wszystko się miesza, tylko ich sposób myślenia jest inny niż męski.
Ogólnikowo to jest tak, że męskie myślenie (choć są kobiety, które tak myślą i są hetero) opiera się na dedukcji i abstrahowaniu i porządkowaniu poszczególnych mechanizmów, a kobiece opiera się bardziej na przetwarzaniu tego wszystkiego na raz, ale z większą koncentracją na szczegółach i emocjach. Mężczyźni rozstrzygają spory na korzyść logiki, a kobiety na korzyść emocji (choć jak widać wielu mężczyzn emocjonuje się po kobiecemu, a wiele kobiet myśli ściśle i logicznie).
Zamożność partnera podnieca wiele kobiet, podobnie jak sława, czy artyzm - chodzi o unikatowość i ocenę potencjału do utrzymania rodziny (chodzi nie tyle o sam pieniądz, co o zdolność do jego zarabiania i dlatego porządne kobiety nieraz wiążą się z łajdakami, bo widzą u nich ten błysk inteligencji i przebiegłości) i to tak samo podświadome mechanizmy jak preferowanie dużych piersi czy krągłych bioder i wcięcia w talii przez mężczyzn.
Nie wierzę w to, że normalne kobiety podnieca widok małp, ale z pewnością może je rozczulić na tej zasadzie co małe dzieci. Średnio dla kobiet istnieje więcej bodźców emocjonalnie skojarzonych niż dla mężczyzn, ale seksualność rządzi się innymi prawami - kobiety wiążą ją głównie z jakością emocjonalnej relacji.
>Ogólnie wydaje mi się, że obecne sposoby klasyfikowania kobiet beznadziejnie odbiegają od rzeczywistości, trzeba stosować nowe, inne niż dla mężczyzn. Typu kobieta hipergamiczna, czy nie, pieniądzoseksualna czy nie. U kobiet ważne może też być czy uległa (a nawet masochistka) czy dominująca, czy niezależna itp. Klasyczne klasyfikacje, typu podział na homo/hetero dobrze sprawdzają się dla mężczyzn.
Nie zgadzam się, bo mężczyźni też dzielą się na różne podkategorie tego rodzaju. Nie rób już z mężczyzn takich zwierząt, którym wystarczy sama płeć by chcieć seksu.
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | >>Lesbijki nie są normalnymi kobietami, więc na podstawie ich badań nie można wyciągać wniosków na temat ogółu kobiet. Lesbijki mają więcej cech męskich, natomiast geje się nie biją, bo częściej mają więcej kobiecych cech.
... czy może pan udowodnić te "twierdzenia"? Może jakieś badania z "ultra chrześcijańskich" uczelni amerykańskich? Oni specjalizują się w tego typu badaniach. Chyba, że to są tylko obraźliwe pomówienia?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Wujek google uczy: www.google(*)cr=0&ei=s_3tWai0LOeA8Qed0p3gAgPoza tym jeśli uważasz, że homoseksualiści są normalni i nie różnią się od osób heteroseksualnych, to po co wprowadzać rozróżnienie na orientację? P.S. Piłkarze czy artyści i naukowcy też nie są normalnymi ludźmi i wyciąganie wniosków na ich podstawie na temat całej populacji byłoby błędem poznawczym. To znamienne, że doszukujesz się tu obrazy. Naucz się może najpierw czytać ze zrozumieniem, a chrześcijańskie naleciałości to są u ciebie panie "wolna wola" i "nie muszę argumentować, ale się wypowiem". Żałosny jesteś.
|
|
| | |  | | Irracja (4721 punktów) | > Może jakieś badania z "ultra chrześcijańskich" uczelni amerykańskich? Oni specjalizują się w tego typu badaniach.> Wujek google uczy:> www.google(*)cr=0&ei=s_3tWai0LOeA8Qed0p3gAg... panie Olson, pan uważa media za ośrodki badawcze? Może jeszcze ważniejsze od akademickich?...  Prosiłem o dowody z badań. Nawet tak mało poważnych, jakie czasem prowadzą niektóre uczelnie. Ale z badań a nie z mediów... > Poza tym jeśli uważasz, że homoseksualiści są normalni i nie różnią się od osób heteroseksualnych, to po co wprowadzać rozróżnienie na orientację?> P.S.> Piłkarze czy artyści i naukowcy też nie są normalnymi ludźmi... pan i panu podobni też się różnicie od mojej osoby i wielu innych. W związku z tymi różnicami, chce pan powiedzieć, że jesteśmy nienormalni? Chce nas pan obrazić?. Czy to aby nie przejaw "rasizmu", panie Olson?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > ... panie Olson, pan uważa media za ośrodki badawcze? Może jeszcze ważniejsze od akademickich?... Prosiłem o dowody z badań. Nawet tak mało poważnych, jakie czasem prowadzą niektóre uczelnie. Ale z badań a nie z mediów...To jesteś aż tak głęboko upośledzony, że nie potrafisz sobie znaleźć? Te medialne wpisy dotyczą właśnie tych badań i masz tam odnośniki. Kompromitujesz się coraz bardziej, a ja zastanawiam się po co w ogóle dodajesz te posty, skoro nie masz zupełnie nic do powiedzenia. Chodzi ci o przynależność do grupy? Chęć poczucia się mądrym jako forumowicz na Racjonaliście? Skończ już. > >Poza tym jeśli uważasz, że homoseksualiści są normalni i nie różnią się od osób heteroseksualnych, to po co wprowadzać rozróżnienie na orientację?> >P.S.> >Piłkarze czy artyści i naukowcy też nie są normalnymi ludźmi> ... pan i panu podobni też się różnicie od mojej osoby i wielu innych. W związku z tymi różnicami, chce pan powiedzieć, że jesteśmy nienormalni? Chce nas pan obrazić?. Czy to aby nie przejaw "rasizmu", panie Olson?...Obrazić? Po pierwsze normalność w tym kontekście dotyczy większości - poszczególne podgrupy są nienormalne tak jak np leworęczność. Po drugie geje i lesbijki różnią się znacznie od grup heteroseksualnych - nie pisałem nigdzie, że są gorsi, to sobie ty dopowiedziałeś, bo masz urojenia i sam w ten sposób obrażasz te grupy. Jesteś tragicznie nieogarnięty - opanuj się małolat.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|