 |
kurwa? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-10-2017 08:17 | handzlik (491 punktów) (zablokowany) | kurwa? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? | co prawda nie są zbyt ładne określenia ale twierdzenie że to bluźnierstwa według mnie jest to dużym nadużyciem. przecież sam Jezus nazywał kobiety rozpustne "nierządnicami", w Pś mamy wspomniane o nierządzie więc takiej zjawisko funkcjonuje. dlaczego jak lem pisze "awruk" ( anagram od słowa k***a ) jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) traktujemy jako okrzyk bojowy?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: k***a? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? | >jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) traktujemy jako okrzyk bojowy? Chyba to nie jest dobry przykład. Znaczenia słów się zmieniają, kiedyś obraźliwym było dla niewiasty nazwanie ją.. 'kobietą'.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) traktujemy jako okrzyk bojowy? >Chyba to nie jest dobry przykład. Znaczenia słów się zmieniają, kiedyś obraźliwym było dla niewiasty nazwanie ją.. 'kobietą'.
Tak i ja to słyszałem. Słowo "kobieta" ma swoje rdzenne pochodzenie od słowa "kobu" mające związek z chlewnią, bo tak w języku starosłowiańskim nazywano chlewnie. Stąd i może pogardliwe (co wątpliwe) określenie funkcji jaką pełniła w gospodarstwie domowym. Stąd też i nazewnictwo funkcji pełnionej przeniosło się na funkcję dbałości o jedzenie w domu i troskę o jego stałe dostarczanie oraz szeroko rozlewając się utwierdzenie tej, która dba o cały dom. A wartość znaczeniowa słowa "kobieta" zaczęła znacząco rosnąć i stała się konkurencyjna szowinizmowi męskiemu. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >>jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) traktujemy jako okrzyk bojowy? >Chyba to nie jest dobry przykład. Znaczenia słów się zmieniają, kiedyś obraźliwym było dla niewiasty nazwanie ją.. 'kobietą'.
... tak samo jak w staropolskim "kutas" to ozdobny wisiorek ze sznurka...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > przecież sam Jezus nazywał kobiety rozpustne "nierządnicami"
Czyli nie nazwał ich dziwkami.
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >> przecież sam Jezus nazywał kobiety rozpustne "nierządnicami" >Czyli nie nazwał ich dziwkami.
... bo nie znał takiego słowa. Prawdopodobnie to "zniekształcone" słowo "dziewka"(w staropolskim oznaczało kobietę służebną), które występuje w wielu językach słowiańskich...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Czym innym jest znaczenie słowa, a czym innym skojarzony z nim ładunek emocjonalny. Jedynym celem wulgaryzmów jest wyrażenie swych agresywnych emocji względem tego, co opisują. (Z jednym wyjątkiem: słowo "zajebisty" opisuje pozytywne emocje, chociaż jest wulgaryzmem). Nie da się nazwać kobuety dziwką i jednocześnie nią nie pogardzać. Chociaż oczywiście można bluźnić, nie używszy ani jednego obraźliwego słowa.
|
|
 | handzlik (491 punktów) (zablokowany) | >Czym innym jest znaczenie słowa, a czym innym skojarzony z nim ładunek emocjonalny. Jedynym celem wulgaryzmów jest wyrażenie swych agresywnych emocji względem tego, co opisują. (Z jednym wyjątkiem: słowo "zajebisty" opisuje pozytywne emocje, chociaż jest wulgaryzmem). Nie da się nazwać kobuety dziwką i jednocześnie nią nie pogardzać. >Chociaż oczywiście można bluźnić, nie używszy ani jednego obraźliwego słowa.
nie zgodzę się dziwka ma równoważność znaczeniową z nierządnicą. co innego gdybyśmy użyli okreslenia "szmata"?
|
|
|  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>nie zgodzę się dziwka ma równoważność znaczeniową z nierządnicą. co A swoją niezgodę na czym opierasz? Przecież napisałem: >Czym innym jest znaczenie słowa, a czym innym skojarzony z nim ładunek emocjonalny. Wiec co z tego, że ZNACZENIE tych słów jest podobne? Skoro to dla ciebie to samo, no to mów "nierządnica".
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Czym innym jest znaczenie słowa, a czym innym skojarzony z nim ładunek emocjonalny. Jedynym celem wulgaryzmów jest wyrażenie swych agresywnych emocji względem tego, co opisują. (Z jednym wyjątkiem: słowo "zajebisty" opisuje pozytywne emocje, chociaż jest wulgaryzmem). Nie da się nazwać kobuety dziwką i jednocześnie nią nie pogardzać. >>Chociaż oczywiście można bluźnić, nie używszy ani jednego obraźliwego słowa. >nie zgodzę się dziwka ma równoważność znaczeniową z nierządnicą. co innego gdybyśmy użyli okreslenia "szmata"? > Albo "motyka".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Z jednym wyjątkiem: słowo "zajebisty" opisuje pozytywne emocje, chociaż jest wulgaryzmem. To nie jest wyjątek, można też usłyszeć "o k***a, ale piękny gol". Zresztą tym słowem można wyrazić wiele emocji, to taki podkreślnik.
|
|
1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Ojp, tak, dobry przekład. Z lwowskiego na krakowski..... - chopie, czyś ty maturę z polskiego na bazarze kupił? A jeśli tak, to czemu tak tanio? Co za kosmiczny bełkot, i te powtórki. ("Spróbuj po trzeźwemu zrobić to, co robić po pijaku").
Do tematu. "Kurwa" to prawdopodobnie "bluzg" z przyczyn tradycyjnych i po części religijnych.
Dygresja: nawet przypuszczam, którego z forumowiczów dzieci mają szansę pójść robić w zamtuzie, jako że tatko - chłodny i racjonalny do granic humanitaryzmu przecież przepowie im w 10 minut, że to nic strasznego, a pieniążki co prawda szczęścia nie dają, ale warto je mieć. Zresztą szczęście to tylko emocje, czy insze mecyje.
Pozdrawiam forumowicza,
Życzliwy
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >Do tematu. "Kurwa" to prawdopodobnie "bluzg" z przyczyn tradycyjnych >i po części religijnych.
... w angielskim curve to zakręt. A takie "panie" często stały w pobliżu latarń umiejscowionych na zakręcie drogi. Prawdopodobnie słowo wywodzi się z określenia kobiety stojącej "na zakręcie" i zostało rozpowszechnione przez marynarzy...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Do tematu. "Kurwa" to prawdopodobnie "bluzg" z przyczyn tradycyjnych >>i po części religijnych. >... w angielskim curve to zakręt. A takie "panie"
Czemu cudzysłów? To kobiety, świadczące usługi, na której jest popyt (Choć pewnie wielu korzystających odpowiedziałoby "nie" na pytanie "czy chciałby pan, żeby pana córka także obrała ten zawód?".)
> często stały w pobliżu latarń umiejscowionych na zakręcie drogi. Prawdopodobnie słowo wywodzi się z określenia kobiety stojącej "na zakręcie" i zostało rozpowszechnione przez marynarzy...
Zawsze myślałem, że to od łacińskiego "curva", czyli jakoś pokręcone życie. Zresztą nazywa się to "furmańską łaciną"... Czyli powinna być "furmańska angielszczyzna"?
PS
> ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Nie rozumiem, więc nie mogę się zgodzić albo nie zgodzić - czy możesz wyjaśnić mi to zdaniami pojedynczymi?
|
|
| |  | | Irracja (4721 punktów) | >>Czemu cudzysłów? To kobiety, świadczące usługi, na której jest popyt
... aby odróżnić je od "nobliwych" pań które zarabiają na usługach niekoniecznie mających popyt typu małżeństwo, czy posiadanie dziecka. Poza tymi dwoma kategoriami rozróżniam całkiem sporą grupę (w miarę normalnych) kobiet...
>> ... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... >Nie rozumiem, więc nie mogę się zgodzić albo nie zgodzić - czy >możesz wyjaśnić mi to zdaniami pojedynczymi?
... raczej brak dowodów, iż nauka zawsze prowadzi do ateizmu. Niemniej potrafi sprowadzić wizję "Boga" do roli inicjatora, nie biorącego (z własnej woli) udziału w całokształcie tworzenia i działania świata. Właśnie taką rolę, w potocznym rozumieniu, wyznacza "Bogu" deizm. Z drugiej strony, jeżeli "Boga" nie interesuje udział w "doczesnym życiu" człowieka i świata, to po jaką cholerkę miałby tworzyć kler i dawać mu jakąkolwiek władzę nad ludźmi i światem?. Dlatego teizm "nie uwielbia" nauki...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>>Czemu cudzysłów? To kobiety, świadczące usługi, na której jest popyt >... aby odróżnić je od "nobliwych" pań które zarabiają na usługach niekoniecznie mających popyt typu małżeństwo, czy posiadanie dziecka. Poza tymi dwoma kategoriami rozróżniam całkiem sporą grupę (w miarę normalnych) kobiet...
Czyli terminologia moralno-socjologiczna. Tak głęboko w to nie wniknąłem.
Co do sygnaturki - jasne, zgoda. Choć mam wrażenie, że nie rozumiem znaczenia "być nienawistnym czemuś" - tj. widzę tu dwa znaczenia: "teizm nienawidzi nauki" albo "nauka nienawidzi teizmu". I wtedy nie wiadomo, które z nich ma niby prowadzić do deizmu, choć teizm raczej nie.
|
|
| | | |  | | Irracja (4721 punktów) | ... być nienawistnym komuś, czyli być nienawidzonym przez kogoś... sorry, czasami używam słownictwa staropolskiego, a nie wszyscy muszą je znać...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >... raczej brak dowodów, iż nauka zawsze prowadzi do ateizmu.
Nauka nie prowadzi do ateizmu, bo nie dotyczą jej rozważania na temat Boga, a ateizm to brak wiary w Boga - nauka więc jest ateistycznym punktem wyjściowym. Teiści mogą interpretować religię jako prawdę taką jak naukowa, ale nieodkrytą, tylko objawioną.
Nauka i dedukcja od podstaw tworzą ścisłą teorię opartą na desygnatach rzeczywistości i doświadczenia, a oprócz tego są jeszcze zdania, które nie wynikają z żadnych logicznych przemyśleń, tylko gotowa teoria na temat rzeczywistości jest konfrontowana z obserwacją i logiką, ale niesprecyzowane pojęcia (jak np Bóg) są tłumaczone nie wprost (skoro nie pasuje, że Bóg to X to może to w takim razie Y bo pasuje? I ktoś udowadnia, że nie pasuje, to teista może powiedzieć "to może Z?" i tak w nieskończoność).
>Niemniej potrafi sprowadzić wizję "Boga" do roli inicjatora, nie biorącego (z własnej woli) udziału w całokształcie tworzenia i działania świata. Właśnie taką rolę, w potocznym rozumieniu, wyznacza "Bogu" deizm.
Ale to nie ma nic wspólnego z nauką. To teoria nienaukowa, nieuzasadniona i niemożliwa do weryfikacji. Nauka nic nie mówi o Bogu. Chyba, że religioznawstwo - ono mówi coś na temat wierzeń w Boga.
>Z drugiej strony, jeżeli "Boga" nie interesuje udział w "doczesnym życiu" człowieka i świata, to po jaką cholerkę miałby tworzyć kler i dawać mu jakąkolwiek władzę nad ludźmi i światem?. Dlatego teizm "nie uwielbia" nauki...
Teizm "nie uwielbia" nauki bo składa się z niemożliwych do uzasadnienia tez bez desygnatu, a nauka jest oparta na desygnatach (wynika z nich i logiki).
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>jak lem pisze "awruk" ( anagram od słowa k***a )jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) A w jakim Ty, awruk, języku tego jakiegoś "lema" czytałeś?
Cza być oszczędnym.
|
|
 | handzlik (491 punktów) (zablokowany) | >>jak lem pisze "awruk" ( anagram od słowa k***a )jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład ) >A w jakim Ty, awruk, języku tego jakiegoś "lema" czytałeś?
zauważam że osoby uczące się języka nie pierwszego mówią znacznie lepiej w później w uczonym - jeżeli edukacja jest prawidłowa.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>jak lem pisze "awruk" ( anagram od słowa k***a )jak okrzyk bojowy czy coś ( nie wiem czy czytalem dobry przekład )> >A w jakim Ty, awruk, języku tego jakiegoś "lema" czytałeś?> zauważam że osoby uczące się języka nie pierwszego mówią znacznie lepiej w później w uczonym...Eeee.. Tego, no.. Bo my tu - że tak powiem - "mówimy o pisaniu". 
Cza być oszczędnym.
|
|
| Wera (1540 punktów) | Ten wątek to tak na serio?
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ten wątek to tak na serio?
Myślę, że nie. No dawno się nie produkował na forum, to chce o sobie przypomnieć i próbuje nadrobić straty. Tylko spoko i pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | Odp: nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? | > k***a? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo?Nie tylko nie ma negatywnych ale ma same pozytywne
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | >> k***a? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? >Nie tylko nie ma negatywnych ale ma same pozytywne
... wyniki badań WR też.
Drobner, Przezorny Zawsze ...
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: k***a? dziwka? nie ma wartości negatywnie znaczeniowo? | |
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > A propos "kurwy", to podobno jako pierwszą tym mianem nazwano Barbarę Radziwiłłównę.> ciekawahistoria2008.republika.pl/bradz.html> Dzisiaj to słowo zalicza się do tzw. łaciny ulicznej, ale pewnie przywędrowało ono z języka włoskiego razem z włoszczyzną i Boną Sforzą.> W każdym razie, w j.włoskim istnieje i nie jest niczym nieparlamentarnym.> www.youtube.com/watch?v=aquTrZGTJCwJako że włoski prosto z łaciny, to dopowiem. "Curva" to określenie krzywej wyliczonej czy też narysowanej bez wyliczenia, przeniesione w języku nie tylko łacińskim (niemieckim także i uznawane równorzędnie w języku rosyjskim ze słowem "bladź") z pola nauki matematyki na język powszechny. Trochę tu pomogła i religia. K***a, prostacko nazwana "nierządnica" w podtekście znaczeniowym, to osoba nie podporządkowująca się regułom i zasadom moralnym (czyli skrzywiona), jakkolwiek purytańskim zabiegom o moralność by zabiegać. Właśnie purytanie byli niezwykłymi hipokrytami. Więc i wtedy należałoby kobiety surowe obyczajowo nazywać "rządnicami" na zasadzie przeciwstawności. Jednak tak nie jest. Bo takie kobiety nazywa się też jednoznacznie, pewnie by wyraźnie takie typy rozróżnić. W każdym bądź razie słowo to przyjęło postać raczej wulgarny/obraźliwy. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Jako że włoski prosto z łaciny, to dopowiem. "Curva" to określenie krzywej Dokładnie tak. Kto bywał w krajach hiszpańskojęzycznych, mógł trafić na drodze na ostrzeżenie "curva peligrosa", co się przekłada na niebezpieczny zakręt. Chociaż polscy etymolodzy podchodzą czasem krytycznie do tego wywodu, uważając tę zbieżność fonetyczną za przypadkową i podają różne inne możliwe etymologie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|