Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-05-2021 10:25Dariusz Salamon (102 punktów)Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!
Ocena 1 na 1
Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby ludzie cierpieli z powodu wojen, chorób, przestępczości, kataklizmów i z wielu innych powodów, jak i dlaczego Bóg, taki Dobry Bóg, może na to pozwalać, zwłaszcza że dysponuje On wiedzą, siłą i władzą tak wielką, że mógłby natychmiast temu zaradzić?

Odpowiedź na to pytanie jest mi znana, i z chęcią się nią podzielę.

Musimy cofnąć się w czasie i to bardzo, musimy też przyjrzeć się pewnej osobie i konsekwencji jakie ta osoba sprowadziła swoimi pragnieniami a następnie swoim działaniem:

Przeciwnik Boga, Oszczerca - takie jest znaczenie słów szatan i diabeł i jemu teraz musimy się przyjrzeć, by pojąć pra przyczynę narodzin zła.

Wiem wiem, - "Jak to Bóg stworzył diabła?!" itp pytania słyszałem wielokrotnie, zobaczmy zatem jak to było w rzeczywistości:

Bóg Jedyny kierowany miłością / Tylko o Jahwe czytamy w Biblii, że jest On Miłością, użyto tutaj słowa Agape - słowo to określa najwyższą formę miłości/, postanowił podzielić się radością istnienia z innym bytami, które powołuje do życia, pierwszą zaistniała osobą jest Jego Syn, późniejszy Pomazaniec / Chrystus znaczy Pomazaniec lub Namaszczony / znany dzisiaj na świecie powszechnie jako Jezus z Nazaretu czy też właśnie Jezus Chrystus /Pomazaniec/.

Nie wiem tego, ale być może kolejną osobą powołaną do istnienia był ktoś kogo dzisiaj znamy jako oszczercę i przeciwnika Boga pod obcojęzycznymi słowami szatan i diabeł, swoją drogą ciekawe czemu pewnych słów nie tłumaczą lub tłumaczą źle przekładając Biblię, właśnie takich jak szatan, diabeł, Chrystus, chrzest, czy chrześcijanie?

Nawiasem mówiąc... Nie wiem także tego, ale być może ów diabeł z tego właśnie powodu tak bardzo propagował i nadal propaguje idee bóstw, bogów trójjedynych już od dawien dawna? Widział siebie samego w takim wyimaginowanym tworze?

Dla odpowiedzi na zadane pytania nie ma znaczenia czy diabeł był trzecim zaistniałym bytem we wszechświecie widzialnym i niewidzialnym, ale ma znaczenie to, że był istotą zapewne znaczną i na pewno piękną. Tak tak, diabeł był a może i nadal jest piękny, zapewniam, że w niczym nie przypomina szkaradztwa z rogami i kopytami zarządzającego kotłami z wrzącą smołą.

Diabeł popadł w pychę, to nie były roboty czy automaty, aniołowie mogą popadać w pychę, mogą zapragnąć odbierać Chwałę tak samo jak odbiera ją Bóg i tego właśnie zapragnął diabeł zapewne, Doksa tak brzmi słowo określające Chwałę, słowo, którego znaczenia bardzo ale to bardzo nie docenia się w rozważaniach o sprawach wiary, duchowych.. Jezus nawet jej nie odbierał - "Chwały od ludzi nie przyjmuję". A piękny diabeł jej zapragnął.

Diabeł prawdopodobnie mógł zapragnąć i zażądać jeszcze innych rzeczy czy praw np pełnej wolności, pełnej wolności, władzy i prawa odbierania Chwały.

Piszę - zapewne czy prawdopodobnie, ale innej możliwości nie widzę, po prostu jej nie ma, niemożliwym jest by mogło być inaczej aniżeli to przedstawiam. Podobnie taką samą posiadam wiedzę, - widząc puste kieszenie wiem tym samym, że nie jestem najbogatszy na świecie :p

Zatem jedna z istot popada w pychę, przeciwstawia się Bogu, stawia Mu żądania, stawia także pewne zarzuty - Dlatego też w Ojcze Nasz masz na pierwszym miejscu: " Uświęć się Imię Twoje, Uświęć się a nie Świeć się! -To są całkiem dwie różne sprawy, Święć się jak wam tłumaczą w Bibliach sugeruje, ze wszystko jest ok a Uświęć się oznacza, że coś się dzieje złego, że należy dążyć do Uświęcenia się Imienia / Osoby Jahwe. - Święcić to możecie jajeczka / nie radzę / albo 1 Maja.

Zatem istota o wolnej woli, świadoma buntuje się z powodów pożądania, zostaje oszczercą i przeciwnikiem Boga - Szatan , Diabeł.

Niestety, część aniołów idzie za nim, znaczna część, Biblia mówi o "trzeciej części nieba..." To są właśnie demony, de mono znaczy "z jednego".

Tak właśnie narodziło się zło a z niego zrodziły się cierpienia, później posłuch diabłu daje Ewa i bunt obejmuje także ludzkość - tracimy więź z Bogiem i jesteśmy martwi w Jego oczach, na szczęście Ofiara Jezusa pozwala nam to zmienić, przyjmując WAŻNY chrzest korzystamy z Ofiary Jezusa i jesteśmy święci czyli oddzieleni od świata, którego bogiem, bóg znaczy władca, jest obecnie szatan. II Kort.4:4

No - ale czemu Bóg nie unicestwił natychmiast diabła?

Padły zarzuty, słyszeli je aniołowie, słyszał je Jezus - Zaistniały poważne zarzuty wobec Boga!

I to musiało się wyjaśnić, na te zarzuty musiała zostać dana odpowiedź, tylko dlatego diabeł otrzymał władzę nad ziemią, by one się wyjaśniły, stąd i cierpienia i zło jakie dzisiaj widzisz na ziemi.

cd - www.salon2(*)bog-pozwala-by-ludzie-ciepieli
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

galvani (1345 punktów)
>Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby ludzie cierpieli z
>powodu wojen, chorób, przestępczości, kataklizmów i z wielu innych powodów, jak i dlaczego Bóg, taki
>Dobry Bóg, może na to pozwalać, zwłaszcza że dysponuje On wiedzą, siłą i władzą tak wielką, że
>mógłby natychmiast temu zaradzić?

Jedyny bóg (bóstwo) jakiego widziałem na własne oczy to był Wojtyła. Ale to było wyjątkowo plugawe Mzimum.
Tadek230 (3 punktów)
jaki bóg czy ten wirtualny?????
>
haish (2904 punktów)Odp: Rydzyk to Ty?
>jaki bóg czy ten wirtualny?????
>>
Rydzyk to Ty?
Arminius (25555 punktów)bóg judeochrześcijański nie manichejski
>Odpowiedź na to pytanie jest mi znana, i z chęcią się nią podzielę.

Gdy ja sceptyk kwestionuję pańskie teistyczne tezy, zawsze zadaję pytanie. Pytanie typu dlaczego wszechmogący bóg nie robi czegoś, co mógłby zrobić. Pan zaś wypowiadając się, zawsze jest w stu procentach pewien tego co twierdzi, pomimo tego, iż wypowiada się pan na temat bytu, którego istnienia nie można udowodnić. Skąd u pana taka pewność? Czy nie bierze pan pod uwagę możliwości błędu/pomyłki? Przecież errare humanum est.

>No - ale czemu Bóg nie unicestwił natychmiast diabła?

No właśnie. Przecież nie jesteśmy na obszarze manicheizmu, gdzie pierwiastek dobra i pierwiastek zła są sobie równorzędne i ciągle się ze sobą zmagają. Jesteśmy na obszarze judeochrystianizmu gdzie Jahwe/Jezus podobno zwyciężali/zwyciężyli zło? Wszelkie wywody na ten temat są nie warte funta kłaków - jeżeli zakładamy, iż bóg judeochrześcijański jest bogiem jedynym, wszechmogącym, wszechmiłosiernym, wszechsprawiedliwym. Będąc takim bytem winien inaczej się zachowywać względem swoich kreacji/ludzi. Skoro ja jadąc rowerem ścieżką rowerowa przystaję i usuwam z mej drogi ślimaka winniczka żeby go nie rozjechać - to po bogu z przymiotami jak wyżej należałoby oczekiwać czegoś przynajmniej podobnego jeżeli nie więcej. Jeżeli te oczekiwania okazują się płonne - to racjonalnym jest założenie, iż jest wielkie prawdopodobieństwo, iż tego boga nie ma.
haish (2904 punktów)Odp: Żydoznawcóf było wielu.......
>Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby ludzie cierpieli?

Bo zostali ukształtowani od wczesnego dzieciństwa przez narzucających im błedne poglądy religiantów, a ponieważ religie towarzyszą ludzkości od niepamiętnych czasów to błędy poznawcze
przekazywane są również z pokolenia na pokolenie(tej głupoty od swoich dzieci oczekują ich rodzice, rodzina i opiekunowie).

Judeochrześcijaństwo jest dziedziną za pomocą której grupy interesu dokonują tzw. inżynierii społecznej - mit dobrego pastucha i jego owczarni.

Adaśko Mickiewicz:
'Żydoznawców było(i jest) wielu, zwłaszcza wśród katolickiego kleru,..............'
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby ludzie cierpieli?
>Bo zostali ukształtowani od wczesnego dzieciństwa przez narzucających im błedne poglądy religiantów, a ponieważ religie towarzyszą ludzkości od niepamiętnych czasów to błędy poznawcze
>przekazywane są również z pokolenia na pokolenie(tej głupoty od swoich dzieci oczekują ich rodzice, rodzina i opiekunowie).

Drogi Panie, na tym świecie już powstał eksperyment, który miał stworzyć nowego człowieka, sawieckiego czieławieka.
Cały dwudziestowieczny świat śledził z wypiekami na twarzy ten wielkopomny eksperyment.
Zerwano z całą chrześcijańską tradycją i wprowadzono nowoczesne, nauką podbudowane zasady.
Jaki był tego skutek, setki milionów zamordowanych, zagłodzonych, bestialsko torturowanych i zmiażdżonych intelektualnie.
Głupota i bestialstwo rozpanoszyły się ogromnie.
Do dzisiaj świat nie może się podnieść ze sutków tego ateistycznego szaleństwa.
Wielu już nie chce pamiętać i ponownie tęsknią za ateistycznymi utopiami.
Komunizm upadł samowładnie i nigdy już nie powróci na arenę dziejów
>.

Judeochrześcijaństwo jest dziedziną za pomocą której grupy interesu dokonują tzw. inżynierii społecznej - mit dobrego pastucha i jego owczarni.
>Adaśko Mickiewicz:
>'Żydoznawców było(i jest) wielu, zwłaszcza wśród katolickiego kleru,..............'
>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
> Drogi Panie, na tym świecie już powstał eksperyment, który miał stworzyć nowego człowieka, sawieckiego czieławieka.
>Cały dwudziestowieczny świat śledził z wypiekami na twarzy ten wielkopomny eksperyment.
>Zerwano z całą chrześcijańską tradycją i wprowadzono nowoczesne, nauką podbudowane zasady.
>Jaki był tego skutek, setki milionów zamordowanych, zagłodzonych, bestialsko torturowanych i zmiażdżonych intelektualnie.
>Głupota i bestialstwo rozpanoszyły się ogromnie.
>Do dzisiaj świat nie może się podnieść ze sutków tego ateistycznego szaleństwa.
> Wielu już nie chce pamiętać i ponownie tęsknią za ateistycznymi utopiami.
>Komunizm upadł samowładnie i nigdy już nie powróci na arenę dziejów
>>.
>

A czym ten ten eksperyment różnił się od obecnego ?
Czym się różni żydowski sawiecki czieławiek od "wolnego" czieławieka np. w Polsce ??
Ten sawiecki czieławiek żeby zaczął mordować to Żydzi z NKWD musieli publicznie rozstrzeliwać tych co nie chcieli wykonywać ich rozkazów.
Jestem pewien, że polski "wolny" czieławiek będzie mordował sąsiadów bez strachu przed rozstrzelaniem i będzie wypinał pierś po medale.
romaro (25211 punktów)Odp: Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!
>dlaczego Bóg, taki Dobry Bóg,
Pozwala by dzieci były maltretowane, bite, gwałcone
>Odpowiedź na to pytanie jest mi znana, i z chęcią się nią podzielę
Długo czekaliśmy na przyjście Salamona.
Masz dzieci? Jesteś synem? Co by nie mówić, musisz być takim samym psychopatą jak TWÓJ bóg
Henryk.K (2246 punktów)
>>dlaczego Bóg, taki Dobry Bóg,
>Pozwala by dzieci były maltretowane, bite, gwałcone

Rodzic lub ktoś inny bije i maltretuje dzieci.
Pan Bóg bez problemów mógłby go ukarać śmiercią i to natychmiastową.
Jakie wynikałyby z tego skutki?
To dziecko lub inne którego rodzic dopuszcza się takiego zachowania automatycznie zostałoby sierotą.
Kto by nimi się zajmował i je żywił.
Na świecie byłyby same sieroty, kiedy Pan Bóg karałby każdego rozumnego człowieka
karą na jaką on zasłużył
Skutkiem tego dzieci masowo umierałyby z głodu.
Pojawiliby się od razu jacyś ludzie na portalu Racjonalista i gardłowaliby, iż Pan Bóg jest strasznym sadystą, ponieważ jest tak okrutnie sprawiedliwy i nie przewiduje skutków Swojego postępowania.

>>Odpowiedź na to pytanie jest mi znana, i z chęcią się nią podzielę
>Długo czekaliśmy na przyjście Salamona.
>Masz dzieci? Jesteś synem? Co by nie mówić, musisz być takim samym psychopatą jak TWÓJ bóg>

Nic Pan nie wie na temat Swojego rozmówcy a już przypisuje mu psychopatyczne cechy.
Czyli oskarża Pan bez dowodów, a to jest już poważna przewina.
Jeśliby Pan Bóg był tylko sprawiedliwy to powinniśmy oglądać Pańskie płonące ciało.
Istnieje jeszcze miłosierdzie boże i boża cierpliwość nad każdym grzesznikiem.
I to jest nasza nadzieja, inaczej byłoby z nami tragicznie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
15-05-2021 21:37 
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)
Nic Pan nie wie na temat Swojego rozmówcy a już przypisuje mu psychopatyczne cechy.

Ależ wie. Irracjonalizm czyli myślenie magiczne nie mające żadnego poparcia w rzeczywistości jest dysfunkcją umysłową, błędem poznawczym i w niektórych warunkach może przejawiać cechy bardziej skrajne, psychopatyczne, szaleńcze itd.

>Czyli oskarża Pan bez dowodów, a to jest już poważna przewina.

Mówienie o pewnej wiedzy, opartej o zapiski sprzed wielu setek lat, nie poparte żadnymi dowodami i będącymi w sprzeczności w naturalnymi prawami życia (zmartwychwstanie) jest dowodem na irracjonalne myślenie delikwenta, co sprawia, że jest w błędzie od samego początku swego wywodu.
Aby dowodzić prawdy nie mając dowodów ( pismo to nie dowód ) trzeba przynajmniej uzyskać logikę w wyrażanej przez siebie teorii a autor nie osiągnął żadnego z powyższych.

>Jeśliby Pan Bóg był tylko sprawiedliwy to powinniśmy oglądać Pańskie płonące ciało.
>Istnieje jeszcze miłosierdzie boże i boża cierpliwość nad każdym grzesznikiem.
>I to jest nasza nadzieja, inaczej byłoby z nami tragicznie.

Tragiczne jest to, że pomimo tak spektakularnego rozwoju ludzkiego mózgu i rozumu tak wielka grupa ludzi za kilka obietnic jest w stanie z tego zrezygnować cofając się "dosłownie" w rozwoju.
Bo zasada jest prosta, jak się nie rozwijasz ( używasz rozumu ) to się cofasz.
Tylko, że to nie koniec, bo jak bronisz uparcie swojego niedorozwoju to nie liczysz się z kosztami i kaleczysz otoczenie. Zatem nawróć się lub spłoń na wieki.




16-05-2021 12:29 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>dlaczego Bóg, taki Dobry Bóg,
>>Pozwala by dzieci były maltretowane, bite, gwałcone
> Rodzic lub ktoś inny bije i maltretuje dzieci.
>Pan Bóg bez problemów mógłby go ukarać śmiercią i to natychmiastową.
>Jakie wynikałyby z tego skutki?
>To dziecko lub inne którego rodzic dopuszcza się takiego zachowania automatycznie zostałoby sierotą.
>Kto by nimi się zajmował i je żywił.

Przywykłem już do tego, że jak pan coś napisze, to próżno doszukiwać się w tym złotych myśli.
Przyzwyczaił się Pan, że biblijny dobry bóg nagminnie stosował karę śmierci i przyczyniał się do uśmiercania ludzi. Dotyczyło to nie tylko winnych. Niewinnych też karał śmiercią, w tym również maleńkie bezbronne dzieci (2 Sm 12, 15-19). Wręcz entuzjazmował się trwogą, jaką wzbudzały jego okrutne czyny, i to nie tylko wśród narodów obcych (Wj 15, 14-16) ale również wśród swego narodu wybranego (Wj 14, 31; Wj 19, 16). I taki bóg znalazł w Panu ślepego poplecznika i obrońcę.

Proszę choć spróbować wyobrazić sobie, że karanie niekoniecznie musi polegać na ustawicznym zabijaniu. Można karać nieco łagodniej. Winnemu bicia i maltretowania dzieci mógłby bóg odpłacić tym samym, a nawet z naddatkiem. Tak ukarany sadysta szybko zorientowałby się, że bicie dzieci mu się nie opłaca.

>Pojawiliby się od razu jacyś ludzie na portalu Racjonalista i gardłowaliby, iż Pan Bóg jest strasznym sadystą, ponieważ jest tak okrutnie sprawiedliwy i nie przewiduje skutków Swojego postępowania.

Ustawiczne zabijanie nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Chyba że ma Pan na myśli "sprawiedliwość" starotestamentowego despoty.

>Jeśliby Pan Bóg był tylko sprawiedliwy to powinniśmy oglądać Pańskie płonące ciało.

W zamian oglądamy dzieci bite, maltretowane i gwałcone przez sadystów.

>Istnieje jeszcze miłosierdzie boże i boża cierpliwość nad każdym grzesznikiem.

Koszmar: bóg tolerujący znęcanie się nad małymi bezbronnymi dziećmi i okazujący miłosierdzie sadystom, ich oprawcom. Nie wstydził się Pan tego napisać?
A gdzie boże miłosierdzie w stosunku do bitych, maltretowanych i gwałconych małych bezbronnych dzieci?

>I to jest nasza nadzieja, inaczej byłoby z nami tragicznie.

To jest nadzieja, ale wyłącznie dla takich, jak Pan. To jest nadzieja dla ludzi zdemoralizowanych wiarą. Mam nadzieję, że takich ludzi jest wśród wierzących zdecydowana mniejszość.

Chrześcijaninie Henryku.K! Proszę dobrze zapamiętać i wbić sobie do głowy, choćby drewnianym młotkiem, żeby bolało: jeśli Pana bóg zezwala na ból i cierpienie choćby jednego niewinnego, małego i bezbronnego dziecka, absolutnie nie można go nazwać wszechdobrym. Jeśli zaś dopuszcza śmierć tego dziecka, nawet dobrym nazwać go nie można.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
16-05-2021 13:33 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Chrześcijaninie Henryku.K! Proszę dobrze zapamiętać i wbić sobie do głowy, choćby drewnianym młotkiem, żeby bolało: jeśli Pana bóg zezwala na ból i cierpienie choćby jednego niewinnego, małego i bezbronnego dziecka, absolutnie nie można go nazwać wszechdobrym. Jeśli zaś dopuszcza śmierć tego dziecka, nawet dobrym nazwać go nie można.

Większość z piszących na tym portalu jest wyznani ateistycznego. Z prawdą nie ma to nic wspólnego.
Tradycyjnie ośmieszacie i niszczycie swoich wrogów na każdym poziomie.
Jesteście w prostej linii potomkami twórców najwspanialszego ustroju jakim miał być komunizm.
Jego sprawiedliwość i wrażliwość oparta na przemyśleniach kilku degeneratów miała być nadzieją i przyszłością rodzaju ludzkiego.
Proszę odpowiedzieć mi na pytanie, dlaczego w ZSRR, kiedy mordowano urojonych wrogów nowego ustroju, to dzieci ich wysyłano do łagrów, tego samego typu w jakich mordowano ich rodziców?
Do tej pory nikt nigdzie nie zająknie się nad tą zbrodnią.
Inna odmiana komunistów, narodowi socjaliści, podobnie z upodobaniem mordowali niewinne dzieci prześladowanych.
Dlaczego nikt na całym świecie nie protestował przeciwko temu postępowaniu.
Czy się komu podoba, czy też nie, ludzie uwielbiają ludobójstwo.
Kiedyś liczba zamordowanych się wypełni i nastąpi koniec tego świata.
Pan Bóg nadał ludziom przykazanie, nie zabijaj.
Dla wielu przedstawia ono wartość, dla potępieńców nie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-05-2021 13:48 
 Ocena 2 na 2
sable (465 punktów)
> Dlaczego nikt na całym świecie nie protestował przeciwko temu postępowaniu.
Nawet papież "schował głowę w piasek" i nie zrobił nic w tej sprawie, ani też w sprawie ludobójstwa dokonywanego przez hitlerowców lub chorwackich katolików.

>Czy się komu podoba, czy też nie, ludzie uwielbiają ludobójstwo.
Pan jest chyba jednym z nich ! Gratuluję !

>Kiedyś liczba zamordowanych się wypełni i nastąpi koniec tego świata.
Koniec jednego jest zawsze początkiem drugiego. Mam nadzieję. że lepszego !
16-05-2021 19:31 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Chrześcijaninie Henryku.K! Proszę dobrze zapamiętać i wbić sobie do głowy, choćby drewnianym młotkiem, żeby bolało: jeśli Pana bóg zezwala na ból i cierpienie choćby jednego niewinnego, małego i bezbronnego dziecka, absolutnie nie można go nazwać wszechdobrym. Jeśli zaś dopuszcza śmierć tego dziecka, nawet dobrym nazwać go nie można.

Spodziewałem się, że Pan stchórzy i ucieknie przed odpowiedzią. Nie myliłem się.

> Większość z piszących na tym portalu jest wyznani ateistycznego.

Ateizm to nie jest religijne wyznanie. To jest brak jakiegokolwiek wyznania. To jest przekonanie o nieistnieniu boga lub bogów.

>Tradycyjnie ośmieszacie i niszczycie swoich wrogów na każdym poziomie.

Celem moich wypowiedzi nie jest ośmieszanie i niszczenie osób wierzących, lecz przekazywanie wiedzy głównie na temat Biblii oraz początków chrześcijaństwa.

>Jesteście w prostej linii potomkami twórców najwspanialszego ustroju jakim miał być komunizm.

To jest nieprawda, to jest bezczelne kłamstwo.
Gdy w dyskusji między ateistą a katolikiem pojawi się wątek zbrodni Kościoła, a na dodatek analogiczny zarzut skierowany zostanie w stosunku do starotestamentowego Jahwe - a w rzeczywistości w stosunku do twórców tego despoty i okrutnika - wtedy bardzo często katolik przypina swemu oponentowi prymitywną łatkę komunisty.
Katoliku Henryku.K! Oświadczam, że jestem ateistą, mimo że nigdy nie byłem i nie mam zamiaru być komunistą.
Na świecie żyje podobno około osiemset milionów ateistów. Jestem głęboko przekonany, że większość z nich nie chce mieć z komunizmem nic wspólnego, a prostackie przyrównanie "ateista - komunista" potraktowaliby jako obelgę, za którą z przyjemnością daliby Ci po zębach.

>Jego sprawiedliwość i wrażliwość oparta na przemyśleniach kilku degeneratów miała być nadzieją i przyszłością rodzaju ludzkiego.

Faktem jest, że jednym z haseł komunizmu był ateizm. Ale komuniści nie mordowali z przyczyn religijnych. Nie zabijali ludzi wchodzących bądź wychodzących z cerkwi, lecz tych, którzy nie chcieli być komunistami. Zabijali po to, by zastraszać i terroryzować, bynajmniej nie z powodów religijnych.

>Proszę odpowiedzieć mi na pytanie, dlaczego w ZSRR, kiedy mordowano urojonych wrogów nowego ustroju, to dzieci ich wysyłano do łagrów, tego samego typu w jakich mordowano ich rodziców?

Katoliku Henryku.K! Informuję Cię, że członek mojej najbliższej rodziny - powtarzam: NAJBLIŻSZEJ - był w latach czterdziestych ubiegłego wieku więźniem łagrów przez około jeden rok i trzy miesiące. Udało mu się przeżyć. Daruj sobie więc te łagry w dyskusji ze mną, bo trafiłeś jak kulą w płot, co zreszta jest charakterystyczne dla Twoich wypowiedzi.

>Do tej pory nikt nigdzie nie zająknie się nad tą zbrodnią.

A Ty chociaż raz zająknąłeś się nad zbrodniami Kościoła? Nigdy! Unikasz tego tematu jak diabeł święconej wody.
Oto największe z nich na przestrzeni blisko dwóch tysiącleci: zagłady Żydów i pogan, liczne krucjaty, w tym krucjata dziecięca, walki z kacerzami (katarzy, waldensi, hugenoci, również zbrodnie w Niderlandach w roku 1568), święta inkwizycja, polowania na czarownice, zbrodnie konkwisty w Ameryce Południowej i Środkowej, wojny religijne w Europie.

>Czy się komu podoba, czy też nie, ludzie uwielbiają ludobójstwo.

Skoro nie stać Cię na krytykę starotestamentowych zbrodni, więc najwyraźniej uwielbiasz ludobójstwo.

>Pan Bóg nadał ludziom przykazanie, nie zabijaj.

W biblijnej rachubie czasu stało się to około 2,7 tysiąca lat po stworzeniu świata. Przez ten czas ludzie mogli się zabijać i biblijnemu Jahwe specjalnie to nie przekazało. Potem jednak postanowił wydać zakaz zabijania, czyli piąte przykazanie dekalogu. Pożądanego celu Jahwe jednak nie osiągnął. Ludzie nadal się zabijają, a nawet pod okiem boga doskonalą techniki zabijania. Bóg patrzy na to i milczy. Nie reaguje.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
16-05-2021 20:16 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Chrześcijaninie Henryku.K! Proszę dobrze zapamiętać i wbić sobie do głowy, choćby drewnianym młotkiem, żeby bolało: jeśli Pana bóg zezwala na ból i cierpienie choćby jednego niewinnego, małego i bezbronnego dziecka, absolutnie nie można go nazwać wszechdobrym. Jeśli zaś dopuszcza śmierć tego dziecka, nawet dobrym nazwać go nie można.
>Spodziewałem się, że Pan stchórzy i ucieknie przed odpowiedzią. Nie myliłem się.

Wcale nie uciekam, przed Pańskimi stwierdzeniami.
Zacznę od początku aktu stworzenia ludzi.
Oczywiście według Pana nie ma tego w archiwach KGB, dlatego należy zakwalifikować to do fikcji literackiej.
Na czymś musimy jednak opierać się w naszych dysputach.
Stworzył Pan Bóg Adama a następnie małżonkę dla niego.
I co się okazało. Adam bardzo szybko stał się pantoflarzem.
Ewa przebojowa niewiasta, bardzo podobna do dzisiejszych wielu kobiet, postanowiła poznać wszelką prawdę i zaprzyjaźniła się z podstępnym wężem, który ją oszukał.
Namówiła zakochanego męża do buntu przeciw Bogu.
Szatan liczył, iż Pan Bóg po ich niecnym czynie uśmierci ich obu, ponieważ taka miała być kara za zjedzenie owocu z drzewa poznania dobrego i złego.
Za swój bunt Szatan został wypędzony z Nieba i zdegradowany do najniższego stanu.
Pan Bóg wobec ludzi okazał się jednak miłosierny, lecz zamknął jednak przed nimi
Rajski Ogród.
Skutki dla obu naszych praprzodków były jednak tragiczne. Stracili oni uprzywilejowaną pozycję na Ziemi.
Z jej Panów spadli do roli niewolników.
W sytuacji, gdyby Pan Bóg zastosował wobec naszych praprzodków literę prawa i ich uśmiercił, to przecież również Pan nigdy nie urodziłby się na tym świecie.
Nie byłoby również mnie ani żadnego innego uczestnika tego forum.
Istniałaby tylko nieskazitelna przyroda i smutek ekologiczny.
Iluż to w przeszłości dobrych ludzi urodziło się ze złych rodziców.
Zapomina Pan nieustannie, ponieważ pełza jak wąż w prochu Ziemi, iż myśli i plany Stwórcy nie są myślami i planami ludzi.
Celem działania Pana Boga jest doprowadzić wszystkich ludzi do Nieba.
Gdyby Pan potrafił dobrze liczyć, to zrozumiałby, iż największe nawet cierpienie poniesione za życia człowieka jest na przeciw nieskończoności nicością.
Nieskończenie długie życie w ogromnym szczęściu będzie nagrodą dla tych, którzy nie dadzą uwieść się starodawnemu wężowi, Szatanowi.
Poczekajmy z oceną mądrości i wrażliwości boskiej do czasu wypełnienia się wszechrzeczy.
Może okazać się, że ze wstydu będziemy chcieli zapaść się w czeluściach Piekła.




Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>> Większość z piszących na tym portalu jest wyznani ateistycznego.
>Ateizm to nie jest religijne wyznanie. To jest brak jakiegokolwiek wyznania. To jest przekonanie o nieistnieniu boga lub bogów.
>>

Większość tych "ateistów" to osoby chore psychicznie i tu się wyładowują.
Kopiują i wklejają z interentu wypociny kolejnych psycholi.
Czemu i komu ma to służyć ?
Mądrzy zajmują się wartościowymi sprawami, które będą nam pomocne.
Psychole ujadają bo z tego jakąś ulgę mają i tak w kółko.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>>> Większość z piszących na tym portalu jest wyznani ateistycznego.
>>Ateizm to nie jest religijne wyznanie. To jest brak jakiegokolwiek wyznania. To jest przekonanie o nieistnieniu boga lub bogów.
>>>
>Większość tych "ateistów" to osoby chore psychicznie i tu się wyładowują.
>Kopiują i wklejają z interentu wypociny kolejnych psycholi.
>Czemu i komu ma to służyć ?
>Mądrzy zajmują się wartościowymi sprawami, które będą nam pomocne.
>Psychole ujadają bo z tego jakąś ulgę mają i tak w kółko.

Nie zgodzę się z Panem iż ateiści są chorzy psychicznie i tutaj się wyładowują.
Tak opinia druzgocze równocześnie tych ,którzy wchodzą z nimi w polemikę.
Ja nie rozmawiam i nie rozmawiałem nigdy z chorymi psychicznie.
Miałem widać sporo szczęścia, ponieważ nie ma ich w moim otoczeniu.
Wiara jest nie tylko wolnym wyborem człowieka ale również i łaską Boga.
Człowiek sam, chociaż nie wiem jakby się starał, nie jest w stanie uwierzyć.
Powracając do tematu wpisu.
Najtęższe głowy na tym portalu zastanawiają się dlaczego Pan Bóg dopuszcza cierpienie?
Powyżej jest umieszczony mój wpis ,, Eksperyment Colhouna".
Przypuszczam, iż dlatego, aby nie dopuścić do zupełnego zdegenerowania się rodzaju ludzkiego a w efekcie samoistnego jego wyginięcia.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
rogaliczek (669 punktów)
>Diabeł popadł w pychę, to nie były roboty czy automaty,

Ale to, że posiadamy emocje wcale nie oznacza,że nie jesteśmy biologicznymi robotami, czy diabeł może się np: upić albo wziąć tabletki na swoją "psychikę"?

>Zatem istota o wolnej woli, świadoma buntuje się z powodów pożądania,

Czy diabeł jest zdolny do medytowania? Może nigdy nie słyszał o buddyzmie a by go to zainteresowało?
15-05-2021 17:51 
 Ocena-1 na 1
Dariusz Salamon (102 punktów)
>>Diabeł popadł w pychę, to nie były roboty czy automaty,
>Ale to, że posiadamy emocje wcale nie oznacza,że nie jesteśmy biologicznymi robotami, czy diabeł może się np: upić albo wziąć tabletki na swoją "psychikę"?
>>Zatem istota o wolnej woli, świadoma buntuje się z powodów pożądania,
>Czy diabeł jest zdolny do medytowania? Może nigdy nie słyszał o buddyzmie a by go to zainteresowało?

On jest ojcem i buddyzmu...
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby...<<
To wszystko opiera się na nieudowodnionej hipotezie, że istnieją jakieś duchy, w tym jeden naczelny.
15-05-2021 12:46 
 Ocena-1 na 1
Dariusz Salamon (102 punktów)
>>>Wielu ludzi o ile nie wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego Bóg dopuszcza aby...<<
>To wszystko opiera się na nieudowodnionej hipotezie, że istnieją jakieś duchy, w tym jeden naczelny.
>

Trudno, by były dowody w tej materii, ale niebawem poznasz te sprawy, jak każdy człowiek, nastanie czas wiedzy, ale niestety Drzwi będą już zamknięte.

Inna sprawa, że za dowody można uznać spełnione proroctwa czy np fakt iż np Izajasz napisał o Bogu:

"Siedzi nad okręgiem ziemi...".

"Zawiesza ziemię na niczym".

- tego typu wersety z Biblii wg mnie są dowodami, zauważ także , że w Biblii nie ma BZDUR, jakie byśmy w niej znajdowali, gdyby nie była pisana pod natchnieniem np

" Bóg AA porwał boginię MN i gdy ona go zdradziła z BB to rozerwał ją i z jej głowy powstała ziemia a z innych członków kosmos..."

Dowodem także jest to jak zostaliśmy cudownie stworzenie, albo, ze ziemia kraży z prędkością 106.000 kilometrów na godzinę a oceany się nie wylewają a atmosfer-ka się nie rozprasza. my nie spadamy...

Albo słońce na którym są temperatury mierzone w milionach, jakieś niektontrolowwane przecież wybuchy a na ziemi stała temperatura plus minus 50 stopni... Przecież dzisiaj na ziemi powinno byś np 100.000 stopni ciepła a za np miesiąc np mróz minus 10.000 stopni...

Mojżesz określił czas istnienia człowieka na ziemi - jakieś 6000 lat i nigdzie na ziemi nie znaleziono dynastii mającej np 50.000 lat ba 10.000 lat!

Mojżesz nie wiedział o Chinach czy Amerykach...
haish (2904 punktów)Odp: ZŁOTY CIELEC

>Trudno, by były dowody w tej materii, ale niebawem poznasz te sprawy, jak każdy człowiek, nastanie czas wiedzy, ale niestety Drzwi będą już zamknięte.

Tak wygląda błąd poznawczy, tkwisz w pułapce jaką zgotowali Ci Twoi nauczyciele.

Według starożytnych - Sumerów, Akadyjczyków, Egipcjan, Bailończyków, Hebrajczyków - boskość jest obecna w umyśle każdego człowieka, wraz z dorastaniem i edukacją pomnażamy tę boskość.
SAMODZIELNE MYŚLENIE TO OTWIERANIE DRZWI DO TEJ BOSKOŚCI. Nikt za Ciebie nie jest w stanie
otworzyć tych drzwi.

>Inna sprawa, że za dowody można uznać spełnione proroctwa czy np fakt iż np Izajasz napisał o Bogu:
>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>"Zawiesza ziemię na niczym".
>- tego typu wersety z Biblii wg mnie są dowodami, zauważ także , że w Biblii nie ma BZDUR, jakie byśmy w niej znajdowali, gdyby nie była pisana pod natchnieniem np
>" Bóg AA porwał boginię MN i gdy ona go zdradziła z BB to rozerwał ją i z jej głowy powstała ziemia a z innych członków kosmos..."
>Dowodem także jest to jak zostaliśmy cudownie stworzenie, albo, ze ziemia kraży z prędkością 106.000 kilometrów na godzinę a oceany się nie wylewają a atmosfer-ka się nie rozprasza. my nie spadamy...
>Albo słońce na którym są temperatury mierzone w milionach, jakieś niektontrolowwane przecież wybuchy a na ziemi stała temperatura plus minus 50 stopni... Przecież dzisiaj na ziemi powinno byś np 100.000 stopni ciepła a za np miesiąc np mróz minus 10.000 stopni...
>Mojżesz określił czas istnienia człowieka na ziemi - jakieś 6000 lat i nigdzie na ziemi nie znaleziono dynastii mającej np 50.000 lat ba 10.000 lat!

>Mojżesz nie wiedział o Chinach czy Amerykach...

Redaktor opowieści o Mojżeszu mógł wiedzieć o Chinach -> Synaj, Góra Mojżesza (arab. جبل موسى Dżabal Musa),(hebr. הר סיני ) fonetycznie סינה Chiny, סִינִית chiński.
Z tego wynika że czytając Torę - dowiadujemy się ...............
zaś czytając biblię lub Koran nie dowiemy się.
κινέζικα - kinézika (geniza??), Κίνα
>niestety Drzwi SĄ zamknięte.

Według kapłanów starożytnego Egiptu Kraina Wschodu to TU I TERAZ - to kraina życia,
zaś Kraina Zachodu to KRAINA UMARŁYCH.
'Umarłym' za swojego życia jest każdy NIE MYŚLĄCY SAMODZIELNIE. Według innej afrykańskiej terminologii to taki CHODZĄCY ZOMBIE, - WIERNY.

Jakże wielką GŁUPOTĄ jest zawierzenie jedynej słusznej religii która ubóstwaia MĘKĘ, CIERPIENIE
i ŚMIERĆ - w osobie 'zbaficielca' - analfabety. złoty - χρυσαφένιος chrysafénios ~ chrystos.

[Załącznik]

ishHaIvri.
haish (2904 punktów)

>Jakże wielką GŁUPOTĄ jest zawierzenie jedynej słusznej religii która ubóstwaia MĘKĘ, CIERPIENIE
>i ŚMIERĆ - w osobie 'zbaficielca' - analfabety. złoty - χρυσαφένιος chrysafénios ~ chrystos.
>[Załącznik]ishHaIvri.

www.youtube.com/watch?v=6bz_D1t9n9I

www.youtube.com/watch?v=kuDpHAIdyaQ
15-05-2021 14:09 
 Ocena 1 na 1
rogaliczek (669 punktów)Odp: Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!
>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".

A tu nie chodzi o okrągły horyzont?
15-05-2021 16:52 
 Ocena-1 na 1
Dariusz Salamon (102 punktów)
>>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>A tu nie chodzi o okrągły horyzont?

Nie.

Nawiasem mówiąc to "podejrzewam" kanonika Kopernika, który miał wuja Biskupa -Watzenrode, o to że zainspirował się właśnie w/w słowami z Izajasza, po czym dokonał swojego epokowego odkrycia...
haish (2904 punktów)
>>>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>>A tu nie chodzi o okrągły horyzont?
>Nie.
>Nawiasem mówiąc to "podejrzewam" kanonika Kopernika, który miał wuja Biskupa -Watzenrode, o to że zainspirował się właśnie w/w słowami z Izajasza, po czym dokonał swojego epokowego odkrycia...
>
Tak wygląda błąd poznawczy, tkwisz w pułapce jaką zgotowali Ci Twoi nauczyciele.
"'Dobry' bałwanie, a 'nasz' PANIE daj nam wieczne spoczywanie."
ZAMKNIĘTY HORYZONT UMYSŁU.

www.youtube.com/watch?v=_T13J1HQGbw
15-05-2021 17:50 
 Ocena-1 na 1
Dariusz Salamon (102 punktów)
>>>>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>>>A tu nie chodzi o okrągły horyzont?
>>Nie.
>>Nawiasem mówiąc to "podejrzewam" kanonika Kopernika, który miał wuja Biskupa -Watzenrode, o to że zainspirował się właśnie w/w słowami z Izajasza, po czym dokonał swojego epokowego odkrycia...
>>
>Tak wygląda błąd poznawczy, tkwisz w pułapce jaką zgotowali Ci Twoi nauczyciele.
>"'Dobry' bałwanie, a 'nasz' PANIE daj nam wieczne spoczywanie."
>ZAMKNIĘTY HORYZONT UMYSŁU.
>www.youtube.com/watch?v=_T13J1HQGbw
>

Kimże są ci moi nauczyciele?
haish (2904 punktów)
>>>>>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>>>>A tu nie chodzi o okrągły horyzont?
>>>Nie.
>>>Nawiasem mówiąc to "podejrzewam" kanonika Kopernika, który miał wuja Biskupa -Watzenrode, o to że zainspirował się właśnie w/w słowami z Izajasza, po czym dokonał swojego epokowego odkrycia...
>>>
>>Tak wygląda błąd poznawczy, tkwisz w pułapce jaką zgotowali Ci Twoi nauczyciele.
>>"'Dobry' bałwanie, a 'nasz' PANIE daj nam wieczne spoczywanie."
>>ZAMKNIĘTY HORYZONT UMYSŁU.
>>www.youtube.com/watch?v=_T13J1HQGbw
>>
>Kimże są ci moi nauczyciele?

Przecież ja nie uczęszczałem do szkół, które zaliczyłeś Ty.

Zdanie o Twoich nauczycielach mam wyrobione, to czego Cię 'nauczyli' nietrudno zgadnąć czytając Twoje wypowiedzi na forum Racjonalisty.
Zadajesz pytania w rodzaju:
>Kimże są ci moi nauczyciele?
Wypadałoby abyś przedstawił swoich belfrów z imienia, nazwiska, kwalifikacji, oraz wymienił uczelnie których absolwentem jesteś.
15-05-2021 22:05 
 Ocena-1 na 1
Dariusz Salamon (102 punktów)
>>>>>>"Siedzi nad okręgiem ziemi...".
>>>>>A tu nie chodzi o okrągły horyzont?
>>>>Nie.
>>>>Nawiasem mówiąc to "podejrzewam" kanonika Kopernika, który miał wuja Biskupa -Watzenrode, o to że zainspirował się właśnie w/w słowami z Izajasza, po czym dokonał swojego epokowego odkrycia...
>>>>
>>>Tak wygląda błąd poznawczy, tkwisz w pułapce jaką zgotowali Ci Twoi nauczyciele.
>>>"'Dobry' bałwanie, a 'nasz' PANIE daj nam wieczne spoczywanie."
>>>ZAMKNIĘTY HORYZONT UMYSŁU.
>>>www.youtube.com/watch?v=_T13J1HQGbw
>>>
>>Kimże są ci moi nauczyciele?
>Przecież ja nie uczęszczałem do szkół, które zaliczyłeś Ty.
>Zdanie o Twoich nauczycielach mam wyrobione, to czego Cię 'nauczyli' nietrudno zgadnąć czytając Twoje wypowiedzi na forum Racjonalisty.
>Zadajesz pytania w rodzaju:
>>Kimże są ci moi nauczyciele?
>Wypadałoby abyś przedstawił swoich belfrów z imienia, nazwiska, kwalifikacji, oraz wymienił uczelnie których absolwentem jesteś.

Mam jednego nauczyciela, którego nie znasz i pojąć Jego nauk nie możesz.
- ale dowiesz się jak wygląda Prawda, tego możesz być pewien.
haish (2904 punktów)

>Mam jednego nauczyciela, którego nie znasz i pojąć Jego nauk nie możesz.
>- ale dowiesz się jak wygląda Prawda, tego możesz być pewien.

www.bing.c(*)RE&first=1&tsc=ImageBasicHover

yandex.ru/(*)=dariusz salomon&from=tabbar

www.google(*)AUoAXoECAEQAw&biw=1600&bih=792

Na podstawie wyszukiwarek internetowych wszystko wskazywałoby na księdza powiązanego z blogiem
salon - cośtam.
Ale możesz być równie dobrze gnidą podszywającą się pod tego księdza.
Lub pracownikiem agencji rządowej - nie precyzuję o jaki rząd chodzi.
Lub Vatykańczykiem(takim jesu-itą) sondującym argumenty osób, które myślą inaczej niż zalecana i jedynie słuszna w Polsce religia.

Wcześniej radziłem Ci że to nie jest forum dla takich jak Ty.
haish (2904 punktów)

>Zadajesz pytania w rodzaju:
>>Kimże są ci moi nauczyciele?
>Wypadałoby abyś przedstawił swoich belfrów z imienia, nazwiska, kwalifikacji, oraz wymienił uczelnie których absolwentem jesteś.

www.bing.c(*)RE&first=1&tsc=ImageBasicHover

yandex.ru/(*)=dariusz salomon&from=tabbar

www.google(*)AUoAXoECAEQAw&biw=1600&bih=792

Na podstawie wyszukiwarek internetowych wszystko wskazywałoby na księdza powiązanego z blogiem
salon - cośtam.
Ale możesz być równie dobrze gnidą podszywającą się pod tego księdza.
Lub pracownikiem agencji rządowej - nie precyzuję o jaki rząd chodzi.
Lub Vatykańczykiem(takim jesu-itą) sondującym argumenty osób, które myślą inaczej niż zalecana i jedynie słuszna w Polsce religia.
................................
..............................
Wcześniej radziłem Ci że to nie jest forum dla takich jak Ty.
Wenancjusz (16441 punktów)
Odniosę się tylko do tytułu wątku. Zawiłości wyjaśnienia mnie nie interesują, bo nie są wiarygodne i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości, a nad wybujałymi jaźniami u każdego z jego wyznawców, nie ma sensu dywagować..
Otóż tytuł wątku jednoznacznie w podtekście stwierdza, że Bóg jakkolwiek go nie nazwać, istnieje. Więc co? Nie ma co dalej dyskutować bo to fakt. Niestety fakty wymagają potwierdzenia. Skoro istnieje, to i działa, a działalność pozostawia ślady, jakby nie patrząc. Dla niektórych uważających, iż są jego dziełem nie ma co dyskutować o sensowności ich wiary. Wiara po prostu jest im potrzebna. Są to osobnicy słabi, którym w życiu potrzebny jest fantasmagoryczny mistycyzm. Im bardziej nieprawdopodobny tym chętniej konsumowany. Tak, bo fakt rzekomy jego istnienia, nie został nigdy potwierdzony. Stwarza się (wszystko przez ludzi) otoczkę niezwykłości wokół tego stwierdzenia, opartej na ..... właśnie na czym? "Cierpienia" to też pojęcie mające ponoć być dowodem na istnienie Boga (jakkolwiek go nie nazwać). Nic bardziej mylnego. Bo i pojęcie cierpienia jest względne (nie dla masochisty), jak i cierpienie jako kara za co? Kiedy Bóg sam nie oświadczył tobie za co ciebie karze? Cierpienie jest karą za złe postępki, ba nawet myśli! Ty sam masz dociec jakie. Więc i wymyślono zasady jakich masz się trzymać i przypisano to czymś nadprzyrodzonym. Jaką więc moc ma ta religia? Powiem straszną moc. Bo ludzkość od zarania jej powstania jako gatunku, zawsze pewne niezrozumiałe zjawiska w Naturze starała się tłumaczyć na swój sposób. Najłatwiej i najprościej było zwalić to na coś, którego umysł ludzki nie potrafi ogarnąć. Wiem, że się nie pomyliłem tym twierdzeniem. Jaka to prymitywna i skuteczna metoda zawłaszczania umysłowością. Tu trzeba raczej wyrazić podziw. Bez żadnych nakładów, bez praktycznie wysiłku, nie wkładając żadnej pracy organicznej, masy ludzkie przyporządkowywać. Tak, ale komu? Bogowi - stwórcy? Czy ludziom, potrafiącym się zręcznie podpiąć pod nieprawdopodobną mistykę. To same podstawy religijne na początku opisu jej zasad, stwierdzają, że każdy człowiek ma własną wolę. Czyli pole o samostanowieniu Bóg zostawia bez swojej ingerencji, do dyspozycji człowieka. Dlaczego więc 'cierpienie' dotyka także tych, którzy powątpiewają w jego istnienie? Czyżby ten okaz Wielkiej Miłości do swego dzieła jakim jest człowiek, był przedmiotem sadystycznych eksperymentów kogoś, którego istnienia nie potrafimy zdecydowanie potwierdzić? Bo nie potrafimy od czasu powstania tej odmiany religii? Tak. Bo religii różnistych było w historii ludzkości masa. Ta obecnie dominująca w Polsce jest tylko jedną z ostatnich. Jak więc można cierpieć twierdzenie, że Bóg wszechwładny akurat się cieszy w wielkiej jego miłości, z tego cierpienia jego tworu? Czy cierpienie, mające w swym pojęciu różną postać, jest wobec tego tworem i wymysłem Boga czy po prostu wynikiem działania człowieka? Ileż tu, mimo zdałoby się szczegółowego dopracowania filozofii religijnej, jest sprzeczności podważających wiarygodność wiary! Czyż to dziwne, że ludzie rozważając idee tejże religii, mają coraz większe wątpliwości co do wiarygodności tejże religii? Cierpienie pod jakąkolwiek postacią nie jest pochodzenia boskiego. Dlatego choćby, że Bóg jest tworem nierealnym, niesprawdzalnym, tłumaczonym pokrętnie, co już podważa myśl o jego istnieniu. Samo pojęcie istnienia jest już enigmatyczne. Zwalanie na pojęcie duchowości jest też podejrzane, bo nie wyjaśniono co to jest duchowość. Co to jest duch, skoro jest niematerialny a więc i niewidzialny. Mistyka górą jak widać. Więc stwierdzenie w tytule wątku: "Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!" jest bezprzedmiotowe do czasu wiarygodnego wyjaśnienia istnienia Boga.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
haish (2904 punktów)
>Odniosę się tylko do tytułu wątku. Zawiłości wyjaśnienia mnie nie interesują, bo nie są wiarygodne i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości, a nad wybujałymi jaźniami u każdego z jego wyznawców, nie ma sensu dywagować..

Rozważania dotyczące istnienia boga w ramach nauk lingwistycznych na podstawie empirycznych dowodów świadczą ponad wszelką wątpliwość - że pojęcie OBECNOŚĆ BOGA(BOSKOŚCI) W umyśle człowieka
jest faktem niezaprzeczalnym.

>... Dlatego choćby, że Bóg jest tworem nierealnym, niesprawdzalnym, tłumaczonym pokrętnie, co >już podważa myśl o jego istnieniu. Samo pojęcie istnienia jest już enigmatyczne. Zwalanie na >pojęcie duchowości jest też podejrzane, bo nie wyjaśniono co to jest duchowość. Co to jest >duch, skoro jest niematerialny a więc i niewidzialny. Mistyka górą jak widać. Więc >stwierdzenie w tytule wątku: "Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!" jest >bezprzedmiotowe do czasu wiarygodnego wyjaśnienia istnienia Boga.

> Najgorsza ta niepewność.

Takie pytania i tematy to klasyczny przykład robienia wody z umysłu słuchaczom przez prelegenta
- celują w tym wyznawcy kultury Zachodu. Zadają pytanie, prowadzą 'uczony dialog' i narzucają
gotowe rozwiązanie - 'jedynie słuszne'.
Głupi to kupi, - na podobnej zasadzie działa marketing i reklama.

Niepewność w kulturze Zachodu to agnostycyzm, jego przeciwieństwem jest Gonza(gnosis).

www.bing.c(*)B40BA7D3&view=detail&FORM=VIRE
16-05-2021 11:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Odniosę się tylko do tytułu wątku. Zawiłości wyjaśnienia mnie nie interesują, bo nie są wiarygodne i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości, a nad wybujałymi jaźniami u każdego z jego wyznawców, nie ma sensu dywagować..
>Rozważania dotyczące istnienia boga w ramach nauk lingwistycznych na podstawie empirycznych dowodów świadczą ponad wszelką wątpliwość - że pojęcie OBECNOŚĆ BOGA(BOSKOŚCI) W umyśle człowieka
>jest faktem niezaprzeczalnym.

Nie będę pytał o te empirycznie potwierdzone doświadczenia, bo po prostu ich nie masz i nie cuduj, że jeszcze potwierdzonych nauką. Nie rób błazenady z Twojego Boga, bo nie wypada/nie można. Uwielbiaj to co uważasz za święte, nietykalne. Nie mam o to pretensji. Nie czynię Tobie wyrzutów z tego powodu. Masz religijną "wolną wolę" i wybór jest Twój. Nic Tobie nie narzucam i nie kpię z tego..

>>... Dlatego choćby, że Bóg jest tworem nierealnym, niesprawdzalnym, tłumaczonym pokrętnie, co >już podważa myśl o jego istnieniu. Samo pojęcie istnienia jest już enigmatyczne. Zwalanie na >pojęcie duchowości jest też podejrzane, bo nie wyjaśniono co to jest duchowość. Co to jest >duch, skoro jest niematerialny a więc i niewidzialny. Mistyka górą jak widać. Więc >stwierdzenie w tytule wątku: "Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!" jest >bezprzedmiotowe do czasu wiarygodnego wyjaśnienia istnienia Boga.
>> Najgorsza ta niepewność.

Tak, ale co do mojej reputacji. A nie do spraw wiary, co do której mam pewność.

>Takie pytania i tematy to klasyczny przykład robienia wody z umysłu słuchaczom przez prelegenta.

A Ty propagując mistycyzm, bardzo odległy od realizmu i racjonalizmu co propagujesz, że tak zapytam od niechcenia? Robisz wodę z mózgu czy nie?

Bo się nie zgadzają z Twoimi poglądami?

>- celują w tym wyznawcy kultury Zachodu. Zadają pytanie, prowadzą 'uczony dialog' i narzucają
>gotowe rozwiązanie - 'jedynie słuszne'.
>Głupi to kupi, - na podobnej zasadzie działa marketing i reklama.

No ale do kogo pretensje? Kościół nie prowadzi nachalnej polityki marketingowej?

>Niepewność w kulturze Zachodu to agnostycyzm, jego przeciwieństwem jest Gonza(gnosis).
>www.bing.c(*)B40BA7D3&view=detail&FORM=VIRE

No widzisz, że nasze pojęcia wzajemnie są różne i odbiegają na zasadzie różnych założeń jakie robimy. Dla mnie nie ma takiej możliwości (chyba, że w mózgach innych jak mój, co nie oznacza że lepszym) technicznej by enigmatyczny Bóg był w stanie zapanować nad Wszechświatem, który podobno stworzył.A wiesz co paraliżuje jego zdolności królowania? Podpowiem. Odległości naprawdę kosmiczne i czas, który i dla Boga jest tworem nie do pokonania. Już choćby i to eliminuje Boga jako stwórcę, tym bardziej człowieka. Jesteś jeszcze geocentrystą i pewnie nie rozumiesz co do Ciebie piszę. Ale nie gniewam się o to. Masz prawo religijne wyjawiać swoją "własną wolę" i tego prawa Tobie nie odbieram.
Cytat:
Takie pytania i tematy to klasyczny przykład robienia wody z umysłu słuchaczom przez prelegenta.
Odwracam więc zarzut Tobie co robisz broniąc sprawy bez dowodów? Pokaż te dowody w materialnym świecie. Nie masz na pewno. bo dowód ma cechę powtarzalności w każdych warunkach ziemskich. Cudów nie ma na żądanie, bo ich po prostu niema. Są tylko przekazy pisemne, powiedzmy sobie prosto patrząc w oczy, wątpliwej wiarygodności. To są, wielokrotnie przepisywane, opowieści wartości "Mitów greckich" Parandowskiego. Nie są wiarygodne. Czy zaprzeczysz? Najbardziej wstydliwą częścią rozwoju ludzkości Europy, jest właśnie okres absolutnej dominacji nad wszystkim, a nauką i rozwojem wolnej myśli przede wswzystkim, było średniowiecze i Kościół żyjący tylko z przymuszania do wiary metodą zastraszania (inkwizycja ponoć święta niech ją cholera) i obietnicą piekła. Taki jest wyraz tej miłości do Boga i Boga stwórcy wszystkiego do akurat ludzi. No i znów wracamy do pojęć nie istniejących wtedy, o Kosmosie. Czynienie Ziemi jako centrum zainteresowania szczególnego Boga stwórcy nie jest logiczne. Jest "logiczne" dla ksenofobów religijnych robiących z Wszechświata grajdołek, gdzie Ziemia jest centrum, choćby dlatego, ze Bóg się tylko nią interesuje. To już jest totalnym absurdem. Wszelkie więc dywagacje na temat Boga są absurdalne i całkowicie niesprawdzalne. Możesz zaprzeczać. Masz prawo. Ale wystawiasz się w ten sposób na ocenę jako "racjonalista".

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
haish (2904 punktów)
>>>Odniosę się tylko do tytułu wątku. Zawiłości wyjaśnienia mnie nie interesują, bo nie są wiarygodne i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości, a nad wybujałymi jaźniami u każdego z jego wyznawców, nie ma sensu dywagować..
>>Rozważania dotyczące istnienia boga w ramach nauk lingwistycznych na podstawie empirycznych dowodów świadczą ponad wszelką wątpliwość - że pojęcie OBECNOŚĆ BOGA(BOSKOŚCI) W umyśle człowieka
>>jest faktem niezaprzeczalnym.
>Nie będę pytał o te empirycznie potwierdzone doświadczenia, bo po prostu ich nie masz i nie cuduj, że jeszcze potwierdzonych nauką. Nie rób błazenady z Twojego Boga, bo nie wypada/nie można. Uwielbiaj to co uważasz za święte, nietykalne. Nie mam o to pretensji. Nie czynię Tobie wyrzutów z tego powodu. Masz religijną "wolną wolę" i wybór jest Twój. Nic Tobie nie narzucam i nie kpię z tego..
>>>... Dlatego choćby, że Bóg jest tworem nierealnym, niesprawdzalnym, tłumaczonym pokrętnie, co >już podważa myśl o jego istnieniu. Samo pojęcie istnienia jest już enigmatyczne. Zwalanie na >pojęcie duchowości jest też podejrzane, bo nie wyjaśniono co to jest duchowość. Co to jest >duch, skoro jest niematerialny a więc i niewidzialny. Mistyka górą jak widać. Więc >stwierdzenie w tytule wątku: "Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!" jest >bezprzedmiotowe do czasu wiarygodnego wyjaśnienia istnienia Boga.
>>> Najgorsza ta niepewność.
>Tak, ale co do mojej reputacji. A nie do spraw wiary, co do której mam pewność.
>>Takie pytania i tematy to klasyczny przykład robienia wody z umysłu słuchaczom przez prelegenta.
>A Ty propagując mistycyzm, bardzo odległy od realizmu i racjonalizmu co propagujesz, że tak zapytam od niechcenia? Robisz wodę z mózgu czy nie?
>Bo się nie zgadzają z Twoimi poglądami?
>>- celują w tym wyznawcy kultury Zachodu. Zadają pytanie, prowadzą 'uczony dialog' i narzucają
>>gotowe rozwiązanie - 'jedynie słuszne'.
>>Głupi to kupi, - na podobnej zasadzie działa marketing i reklama.
>No ale do kogo pretensje? Kościół nie prowadzi nachalnej polityki marketingowej?
>>Niepewność w kulturze Zachodu to agnostycyzm, jego przeciwieństwem jest Gonza(gnosis).
>>www.bing.c(*)B40BA7D3&view=detail&FORM=VIRE
>No widzisz, że nasze pojęcia wzajemnie są różne i odbiegają na zasadzie różnych założeń jakie robimy. Dla mnie nie ma takiej możliwości (chyba, że w mózgach innych jak mój, co nie oznacza że lepszym) technicznej by enigmatyczny Bóg był w stanie zapanować nad Wszechświatem, który podobno stworzył.A wiesz co paraliżuje jego zdolności królowania? Podpowiem. Odległości naprawdę kosmiczne i czas, który i dla Boga jest tworem nie do pokonania. Już choćby i to eliminuje Boga jako stwórcę, tym bardziej człowieka. Jesteś jeszcze geocentrystą i pewnie nie rozumiesz co do Ciebie piszę. Ale nie gniewam się o to. Masz prawo religijne wyjawiać swoją "własną wolę" i tego prawa Tobie nie odbieram.
>Cytat:
Takie pytania i tematy to klasyczny przykład robienia wody z umysłu słuchaczom przez prelegenta.
Odwracam więc zarzut Tobie co robisz broniąc sprawy bez dowodów? Pokaż te dowody w materialnym świecie. Nie masz na pewno. bo dowód ma cechę powtarzalności w każdych warunkach ziemskich. Cudów nie ma na żądanie, bo ich po prostu niema. Są tylko przekazy pisemne, powiedzmy sobie prosto patrząc w oczy, wątpliwej wiarygodności. To są, wielokrotnie przepisywane, opowieści wartości "Mitów greckich" Parandowskiego. Nie są wiarygodne. Czy zaprzeczysz? Najbardziej wstydliwą częścią rozwoju ludzkości Europy, jest właśnie okres absolutnej dominacji nad wszystkim, a nauką i rozwojem wolnej myśli przede wswzystkim, było średniowiecze i Kościół żyjący tylko z przymuszania do wiary metodą zastraszania (inkwizycja ponoć święta niech ją cholera) i obietnicą piekła. Taki jest wyraz tej miłości do Boga i Boga stwórcy wszystkiego do akurat ludzi. No i znów wracamy do pojęć nie istniejących wtedy, o Kosmosie. Czynienie Ziemi jako centrum zainteresowania szczególnego Boga stwórcy nie jest logiczne. Jest "logiczne" dla ksenofobów religijnych robiących z Wszechświata grajdołek, gdzie Ziemia jest centrum, choćby dlatego, ze Bóg się tylko nią interesuje. To już jest totalnym absurdem. Wszelkie więc dywagacje na temat Boga są absurdalne i całkowicie niesprawdzalne. Możesz zaprzeczać. Masz prawo. Ale wystawiasz się w ten sposób na ocenę jako "racjonalista".


>Najgorsza ta niepewność.

Moje racje są zapisane w moich wpisach na tym Forum,
Błaźnisz się Ty - nie myl BOGA religiantów i ateistów z Obecnością Boga w Człowieku.
Jesteś niewyedukowany, a moje racje nie mają nic wspólnego z mistyczmem i magią współczesnej nauki. To forum jest dla ludzi którzy potrafią racjonalnie myśleć - próbuj może Ci się uda.
Fakt jakim jest ignorowanie dowodów nie oznacza, że takowe nie istnieją.
Wszak z nauk gnostyków(zhelenizowanych) pochodzą takie wersety jak:
'szukajcie a znajdziecie', 'pukajcie (się w głowę) a będzie wam otworzone', 'proście(o rozum) a będzie wam dane'.............................................................................

"Kto pojmie znaczenie tych słów nie zakosztuje śmierci(katal - zabić)"
Katoliccy szamani zaliczyli teksty gnostyków do apokryfów, na fali pontyfikatu szamana JP II
i przemian ustrojowych teksty te były publikowane w języku polskim -stały sie ogólnie dostępne.
Pamiętny przełom stuleci i transmisja z Vatykanu pokazała JP II ubranego jak kapłan staroegipski, bojaźn na jego twarzy - bezcenny widok - pokazała jakiemu panu służy.
Dariusz Salamon (102 punktów)
>Odniosę się tylko do tytułu wątku. Zawiłości wyjaśnienia mnie nie interesują, bo nie są wiarygodne i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości, a nad wybujałymi jaźniami u każdego z jego wyznawców, nie ma sensu dywagować..
>Otóż tytuł wątku jednoznacznie w podtekście stwierdza, że Bóg jakkolwiek go nie nazwać, istnieje. Więc co? Nie ma co dalej dyskutować bo to fakt. Niestety fakty wymagają potwierdzenia. Skoro istnieje, to i działa, a działalność pozostawia ślady, jakby nie patrząc. Dla niektórych uważających, iż są jego dziełem nie ma co dyskutować o sensowności ich wiary. Wiara po prostu jest im potrzebna. Są to osobnicy słabi, którym w życiu potrzebny jest fantasmagoryczny mistycyzm. Im bardziej nieprawdopodobny tym chętniej konsumowany. Tak, bo fakt rzekomy jego istnienia, nie został nigdy potwierdzony. Stwarza się (wszystko przez ludzi) otoczkę niezwykłości wokół tego stwierdzenia, opartej na ..... właśnie na czym? "Cierpienia" to też pojęcie mające ponoć być dowodem na istnienie Boga (jakkolwiek go nie nazwać). Nic bardziej mylnego. Bo i pojęcie cierpienia jest względne (nie dla masochisty), jak i cierpienie jako kara za co? Kiedy Bóg sam nie oświadczył tobie za co ciebie karze? Cierpienie jest karą za złe postępki, ba nawet myśli! Ty sam masz dociec jakie. Więc i wymyślono zasady jakich masz się trzymać i przypisano to czymś nadprzyrodzonym. Jaką więc moc ma ta religia? Powiem straszną moc. Bo ludzkość od zarania jej powstania jako gatunku, zawsze pewne niezrozumiałe zjawiska w Naturze starała się tłumaczyć na swój sposób. Najłatwiej i najprościej było zwalić to na coś, którego umysł ludzki nie potrafi ogarnąć. Wiem, że się nie pomyliłem tym twierdzeniem. Jaka to prymitywna i skuteczna metoda zawłaszczania umysłowością. Tu trzeba raczej wyrazić podziw. Bez żadnych nakładów, bez praktycznie wysiłku, nie wkładając żadnej pracy organicznej, masy ludzkie przyporządkowywać. Tak, ale komu? Bogowi - stwórcy? Czy ludziom, potrafiącym się zręcznie podpiąć pod nieprawdopodobną mistykę. To same podstawy religijne na początku opisu jej zasad, stwierdzają, że każdy człowiek ma własną wolę. Czyli pole o samostanowieniu Bóg zostawia bez swojej ingerencji, do dyspozycji człowieka. Dlaczego więc 'cierpienie' dotyka także tych, którzy powątpiewają w jego istnienie? Czyżby ten okaz Wielkiej Miłości do swego dzieła jakim jest człowiek, był przedmiotem sadystycznych eksperymentów kogoś, którego istnienia nie potrafimy zdecydowanie potwierdzić? Bo nie potrafimy od czasu powstania tej odmiany religii? Tak. Bo religii różnistych było w historii ludzkości masa. Ta obecnie dominująca w Polsce jest tylko jedną z ostatnich. Jak więc można cierpieć twierdzenie, że Bóg wszechwładny akurat się cieszy w wielkiej jego miłości, z tego cierpienia jego tworu? Czy cierpienie, mające w swym pojęciu różną postać, jest wobec tego tworem i wymysłem Boga czy po prostu wynikiem działania człowieka? Ileż tu, mimo zdałoby się szczegółowego dopracowania filozofii religijnej, jest sprzeczności podważających wiarygodność wiary! Czyż to dziwne, że ludzie rozważając idee tejże religii, mają coraz większe wątpliwości co do wiarygodności tejże religii? Cierpienie pod jakąkolwiek postacią nie jest pochodzenia boskiego. Dlatego choćby, że Bóg jest tworem nierealnym, niesprawdzalnym, tłumaczonym pokrętnie, co już podważa myśl o jego istnieniu. Samo pojęcie istnienia jest już enigmatyczne. Zwalanie na pojęcie duchowości jest też podejrzane, bo nie wyjaśniono co to jest duchowość. Co to jest duch, skoro jest niematerialny a więc i niewidzialny. Mistyka górą jak widać. Więc stwierdzenie w tytule wątku: "Oto dlaczego Bóg dopuszcza Cierpienia!" jest bezprzedmiotowe do czasu wiarygodnego wyjaśnienia istnienia Boga.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Szkoda, że nie przeczytałeś tekstu i go nie przemyślałeś.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365