Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mizoginizm

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-11-2017 15:03MaxGolonko2 (438 punktów)Mizoginizm
JA KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM. JAK NORMALNY MĘŻCZYZNA MOŻE NIENAWIDZIEĆ KOBIET.
NAWET JAK JEDNA CZY DWIE DAŁY MU NAWET NIESPODZIEWANEGO KOSZA CZY TEŻ ODESZŁY NAGLE DO INNEGO.
PRZECIEŻ SĄ JESZCZE TRZY MILIARDY INNYCH!

Cyberprzemoc wobec kobiet już istnieje i jest to nowe miejsce praktyk mizginistycznych (patrz link na dole).

Mizoginia lub mizoginizm - nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej.
Często bywa też przyrównywany do antykobiecego seksizmu lub mizoandryzmu.

Objawy mizoginii - jak je rozpoznać?

Istnieje wiele objawów wstrętu wobec kobiet - na pewno nie sposób wymienić ich wszystkich. Zaczynając od najmniej wrogich form, mogą to być nieśmiałość, małomówność i unikanie kobiet. Mężczyźni korzystają z tej metody w myśl zasady "lepiej unikać problemu". Chociaż ignorancja nie jest zbyt miła, istnieją gorsze symptomy.

Idąc o krok dalej, kobiety mogą się spotkać z brakiem szacunku i dyskryminacją. Na co dzień często mogą usłyszeć kąśliwe uwagi lub seksistowskie propozycje. Zdarza się także, że mizogini, uważając się za lepszych, twierdzą, że mają przyzwolenie na zdradzanie swoich partnerek.

Problemem w związku, stanowiącym objaw mizoginizmu, bywa też nadmierna kontrola. Objawia sprawdzaniem swojej ukochanej, zabranianiem jej samotnych wyjść, zakazywaniem spotkań ze znajomymi, dokładaniem starań, by odseparować ją od rodziny, aby była w pełni zależna od partnera. Taka kontrola często może przerodzić się w przemoc psychiczną, kiedy mężczyzna będzie chciał psychicznie zniszczyć kobietę, aby nie była na tyle silna, by odejść.

Skrajnym objawem mizoginizmu jest przemoc fizyczna oraz idąca za nią przemoc seksualna. Molestowanie kobiet oraz gwałty to najgorsza forma mizoginizmu. Skrajny mizoginizm może doprowadzić nawet do zabójstwa, są to jednak na szczęście marginalne przypadki.

Jak leczyć mizoginizm?

Mizoginia, jak każde zaburzenie, może podlegać leczeniu, a odpowiednia terapia może doprowadzić do jej zwalczenia. Jest to zaburzenie psychiczne dlatego jedyna możliwa droga to wizyta u psychologa i zastosowanie psychoterapii w ramach leczenia mizoginii. W cięższych przypadkach, konieczne mogą okazać się leki. Jednakże zamiast doraźnego radzenia sobie z tym problemem, warto pomyśleć o nim w szerszym kontekście, jakim jest wychowanie. W myśl przysłowia "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci", należy przede wszystkim zdusić niechęć do kobiet w zarodku. Pozbycie się kulturowych seksistowskich naleciałości i wychowywanie dzieci w szacunku i tolerancji może zdziałać naprawdę dużo.

fakty.inte(*)s-ai-cyberprzemoc-wobec-kobiet

Miłego
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Link nie działa.

Poza tym nikt nie pójdzie z takiego powodu do terapeuty.


"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
MaxGolonko2 (438 punktów)
>Poza tym nikt nie pójdzie z takiego powodu do terapeuty.
Ano!

Link weź ten i zlikwiduj cuzdyslowy i spacje w h t t p

"h t t p://fakty.interia.pl/polska/news-ai-cyberprzemoc-wobec-kobiet-w-polsce,nId,2467510"

może zadziała

tamże podpis pod obrazkiem:

"AI: 61 proc. kobiet, które doświadczyły cyberprzemocy powiedziała, że w jej wyniku ucierpiała ich pewność siebie i poczucie własnej wartości /© Glowimages"
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
braciasamcy.pl/



"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> 61 proc. kobiet, które doświadczyły cyberprzemocy powiedziała, że w jej wyniku ucierpiała ich pewność siebie i poczucie własnej wartości...
Co to za jakieś bredzenie o cyberprzemocy, przecież najgorsze co się może w necie przytrafić, to jakieś nieokrzesane słowa.

Cza być oszczędnym.
Wera (1540 punktów)
Być może częściowo wynika to z popkultury. W większości znanych dzieł jeśli pojawia się postać kobieca (wyjątkowo piękna i mądra), zaraz staje się ona sympatią głównego bohatera. Widz identyfikuje się z tym bohaterem, a później w prawdziwym życiu spotyka wiele kobiet, które nie są nim wcale zainteresowane, albo nie są tak idealne jak kobieta z filmu. I wtedy w oczach widza kobieta z piedestału spada z hukiem na ziemię.
Irracja (4721 punktów)
>JA KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM. JAK NORMALNY MĘŻCZYZNA MOŻE NIENAWIDZIĆ KOBIET...
>Cyberprzemoc wobec kobiet już istnieje i jest to nowe miejsce praktyk mizoginistycznych
>Mizoginia lub mizoginizm - nienawiść albo silne uprzedzenie w stosunku do płci żeńskiej.
>Często bywa też przyrównywany do antykobiecego seksizmu lub mizoandryzmu...
>Idąc o krok dalej, kobiety mogą się spotkać z brakiem szacunku i dyskryminacją. Na co dzień często mogą usłyszeć kąśliwe uwagi lub seksistowskie propozycje. Zdarza się także, że mizogini, uważając się za lepszych, twierdzą, że mają przyzwolenie na zdradzanie swoich partnerek...
>Problemem w związku, stanowiącym objaw mizoginizmu, bywa też nadmierna kontrola. Objawia
>sprawdzaniem swojej ukochanej, zabranianiem jej samotnych wyjść, zakazywaniem spotkań ze znajomymi...
>Skrajnym objawem mizoginizmu jest przemoc fizyczna oraz idąca za nią przemoc seksualna. >Molestowanie kobiet oraz gwałty to najgorsza forma mizoginizmu. Skrajny mizoginizm może >doprowadzić nawet do zabójstwa, są to jednak na szczęście marginalne przypadki.

... czytając powyższe słowa można zauważyć w jak wielkim stopniu, Europę i islam, różną względy religijne a nie tylko kulturowe. Z jednej strony ganimy islam za jego stosunek do kobiet. A z drugiej strony wielu mężczyzn (by nie powiedzieć grup społecznych) wykazuje i preferuje te same zachowania. Mało tego, duża część kobiet przyzwala na takie zachowania. Czy to nie dziwne, taka dwulicowość niektórych grup społecznych?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
themaskator (69 punktów)
Dla mnie to zjawisko jest w pełni zrozumiałe. Nienawiść najczęściej jest reakcją człowieka na zderzenie z osobą, która jest z personalnego punktu widzenia pożądana a nieosiągalna, bądź budzi strach, poczucie bycia gorszym przez porównanie itp. Ponieważ z ewolucji oraz teorii SMV (sexual market value) wynika wartość kobiety i mężczyzny na rynku reprodukcji, a co za tym idzie również możliwość osiągnięcia satysfakcjonującej relacji, można od razu doszukać się pewnych mechanizmów wyjaśniających to zjawisko. W teorii SMV ludzie zostali podzieleni pod względem atrakcyjności w skali od 1 do 10, przy czym każdy z nas optymalizuje próbując nawiązać relację z osobą o SMV równym bądź wyższym od własnego (kobiety wyłącznie z wyższym ze względu na hipergamię). Jak wynika z owej teorii mężczyźni w skali od 1-6 nie reprodukują się w ogóle. W przypadku kobiet nawet jedynka (najniższa na skali wartości) cieszy się minimalną atencją ze strony panów. Mężczyznom z grupy 1-6 jest absolutnie wszystko jedno z kim nawiążą relację na podłożu seksualnym, ale ze względu na fakt bycia gałęzią ewolucji zmierzającą do wymarcia nie mają praktycznie szans na przekazanie genów. W tym wypadku nie ma znaczenia ile kobiet spróbują poderwać, efekt zawsze będzie ten sam. Po n-tym wypadku i braku sukcesu rodzi się mizoginia. Kiedyś opisałem swoje przemyślenia na ten temat dość szczegółowo, ale nie chcę tu popełniać reklamy. Zainteresowani znajdą po słowach kluczowych.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie wierzę w teorię SMV. Na dobór naturalny składa się zbyt wiele czynników by tak to podsumowywać. Z resztą się zgadzam. Tylko, że sformułowałbym to tak, że chodzi o frustrację z powodu niskiego poczucia własnej atrakcyjności lub opinii wynikającej z powodu znajomości dużej ilości kobiet, które zdradzały swoich mężów, były materialistkami, mówiły innym co mają robić, albo obgadywały innych ludzi. Czasem to własna sztywność charakteru lub niewyciąganie wniosków z porażek.

>grupy 1-6

Bez przesady. Bardziej mowa o grupie 1-3.

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
themaskator (69 punktów)
>Nie wierzę w teorię SMV. Na dobór naturalny składa się zbyt wiele czynników by tak to podsumowywać. Z resztą się zgadzam. Tylko, że sformułowałbym to tak, że chodzi o frustrację z powodu niskiego poczucia własnej atrakcyjności lub opinii wynikającej z powodu znajomości dużej ilości kobiet, które zdradzały swoich mężów, były materialistkami, mówiły innym co mają robić, albo obgadywały innych ludzi. Czasem to własna sztywność charakteru lub niewyciąganie wniosków z porażek.

A mnie ta teoria wydaje się bardzo spójna, w dodatku poparta obserwacją, doświadczeniem. Zdrady kobiet często są konsekwencją wejścia w niesatysfakcjonujące relacje z powodu braku dostępnych na rynku mężczyzn, którzy posiadaliby niezbędne dla nich, wyższe o 1-2 poziomy SMV. Kobiety ze względu na hipergamię muszą wchodzić w relację z partnerami "silniejszymi" genetycznie, bo od tego zależy przetrwanie gatunku. Z braku laku decydują się na związki ze swoimi odpowiednikami SMV albo z mężczyznami, których wartość wzrosła na skutek np umiejętności gromadzenia zasobów a nie genotypu, który wciąż rządzi. Pamiętajmy,że SMV się zmienia, wraz z wiekiem, doświadczeniem, dostępem do zasobów, wiedzą itp. Kobieta w relacji z mężczyzną o wyższym od siebie SMV nie myśli o zdradzie, bowiem jej umysł zaprząta ciągły, podświadomy strach o utratę partnera a jeśli już dochodzi do tego typu sytuacji to motorem sprawczym jest chęć posiadania w rezerwie samca beta, który będzie w stanie szybko w razie np rozwalenia się motocyklem na Patelni w Chabówce przez alfa go zastąpić. Hipergamia jest jednym z powodów dlaczego emancypacja kobiet to strzał w stopę. Satysfakcjonujący partner dla kobiety o SMV 9-10 po prostu nie występuje w naturze.

>>grupy 1-6
>Bez przesady. Bardziej mowa o grupie 1-3.

Nie będę się spierał - takie wzorce wrzucano kiedyś na redpill dość mocno je argumentując. Nawet jeśli przyjmiemy, że mężczyźni od 1-3 się nie reprodukują, albo reprodukują ze względu na "sztuczne" podniesienie wartości to nadal mamy dość sporą populację kandydatów na mizoginów.
>
"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>A mnie ta teoria wydaje się bardzo spójna, w dodatku poparta obserwacją, doświadczeniem.

Nie przekreślam jej w pełni, ale wg mnie to tylko składowa z całości doboru naturalnego. Może to kwestia mojego światopoglądu, wg którego jakieś 90% ludzi to plebs, a większość populacji to ludzie podobni do siebie, średni. Ci średni ludzie osiągają sukces reprodukcyjny. Ba, najlepsze geny często albo się marnują, albo są połączone z różnymi patologicznymi cechami. Myślę, że najbardziej świadomi ludzie często po prostu nie decydują się na dzieci. Kolejna kwestia jest taka, że nawet ci ludzie 1/10 mogą znaleźć partnera na swoim poziomie i mieć razem dzieci. Często wynika z tego patologia, ale tak często jest.

Poza tym nie ma obiektywnej skali SMV, bo są różne gusta i łatwo jest wskazać jedynie skrajności.

>Zdrady kobiet często są konsekwencją wejścia w niesatysfakcjonujące relacje z powodu braku dostępnych na rynku mężczyzn, którzy posiadaliby niezbędne dla nich, wyższe o 1-2 poziomy SMV. Kobiety ze względu na hipergamię muszą wchodzić w relację z partnerami "silniejszymi" genetycznie, bo od tego zależy przetrwanie gatunku. Z braku laku decydują się na związki ze swoimi odpowiednikami SMV albo z mężczyznami, których wartość wzrosła na skutek np umiejętności gromadzenia zasobów a nie genotypu, który wciąż rządzi.

Trochę tak, ale nie do końca się zgodzę. Większość kobiet ma swój zestaw wierzeń, który pasuje do jakiejś kategorii i wybierani są mężczyźni emocjonalnie do nich pasujący.

>Pamiętajmy,że SMV się zmienia, wraz z wiekiem, doświadczeniem, dostępem do zasobów, wiedzą itp. Kobieta w relacji z mężczyzną o wyższym od siebie SMV nie myśli o zdradzie, bowiem jej umysł zaprząta ciągły, podświadomy strach o utratę partnera a jeśli już dochodzi do tego typu sytuacji to motorem sprawczym jest chęć posiadania w rezerwie samca beta, który będzie w stanie szybko w razie np rozwalenia się motocyklem na Patelni w Chabówce przez alfa go zastąpić. Hipergami jest jednym z powodów dlaczego emancypacja kobiet to strzał w stopę. Satysfakcjonujący partner dla kobiety o SMV 9-10 po prostu nie występuje w naturze.

Nie bardzo rozumiem dlaczego musiałby taki występować po emancypacji. Przecież większość kobiet odczuwa społeczną presję na bycie w związku, bo jak będą same to będą gorsze, a koleżanki mają chłopaków i wstawiają słitfocie na fejsbuczku. Na seks też są chętne, bo to lubią. W czym więc jakiś problem?

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
Wera (1540 punktów)
W ogóle to czemu MaxGolonko2? Co się stało z jedynką?
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>W ogóle to czemu MaxGolonko2? Co się stało z jedynką?

Górną lewą stracił w kolizji z płytą chodnikową.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>JA KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM. JAK NORMALNY MĘŻCZYZNA MOŻE NIENAWIDZIEĆ KOBIET.
Nienawiść bierze się ze strachu, bo lubimy tylko tych, których się nie boimy.

Cza być oszczędnym.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>JA KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM. JAK NORMALNY MĘŻCZYZNA MOŻE NIENAWIDZIEĆ KOBIET.
>Nienawiść bierze się ze strachu, bo lubimy tylko tych, których się nie boimy.

Czy "bierze się" ma tu oznaczać następstwo czasowe? Tj. musi być
strach, żeby później była nienawiść (ew. razem ze strachem)?

Coś mi się nie zgadza. Tj. ja inaczej nienawidzę - potrafię bez strachu.
GrzeTor (1279 punktów)
Pisz bardziej jednoznacznie. Teraz nie wiadomo o co ci chodzi. Czy twierdzisz, że istnieje zjawisko nienawisci do WSZYSTKICH kobiet? Jeżeli tak, to udowodnij to.

Jeżeli natomiast chodzi co o nielubienie PODZBIORU kobiet, to tak było zawsze. Np. w przeszłości arystorkata pogardzał nie arystokratkami; które przecież stanowiły większość kobiet. Nacjonalista lubi cudzoziemiek. Członek Mensy nie będzie szanować kobiet głupich. Esteta - kobiet brzydkich. Zwolennik zdrowego stylu życia - palaczek i pijaczek. Konserwatysta nie lub feministek. Pracuś nie ceni kobiet siedzących na zasiłkach, zamiast pracować. I tak dalej.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Chodzi o ogólne zjawisko.

Takie jak np tu: braciasamcy.pl

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
MaxGolonko2 (438 punktów)
Kościół i Islam przez wieki zrobiły normą istnienie kobiet głównie do rodzenia, bycia zapładnianą oraz posłuszną (mężowi - choćby gwałcił).
Może stąd takie zjawisko mamy i na lewicy politycznej. Jestem w szoku. "Nic na siłę" i "nie wprawianie Kobiet w zakłopotanie zagajeniem jawnie seksualnym" jest oczywistą mądrością jako tako inteligentnego mężczyzny nawet jak ma wielki temperament lub odwrotnie. Nie rozumiem tych półgłówków co molestują koleżanki. Niech idą do agencji towarzyskiej skoro im nadmiar jakiegoś płynu lub kompleksy na mózg szkodzą.

codziennik(*)i-nowe-twarze-polskiego-metoo/
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Kościół i Islam przez wieki zrobiły normą istnienie kobiet głównie do rodzenia, bycia zapładnianą oraz posłuszną (mężowi - choćby gwałcił).
www.youtube.com/watch?v=WkCv_nTY8bI

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365