Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bełkot

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
11-04-2020 17:13Ebvalaim (2787 punktów)Bełkot
Ocena 8 na 8
Wiele z tego, co możemy zaobserwować ostatnio na tym forum, podsumował już dawno w książce "Sto zabobonów" prof. o. Józef Maria Bocheński. Poniżej wklejam szczególnie aktualny fragment:

"BEŁKOT. Mowa ludzka pozbawiona sensu. Sam bełkot nie jest zabobonem; jest nim natomiast wierzenie, że można za pomocą bełkotu przekazać informacje o przedmiotach. Istnieją dwa podstawowe rodzaje bełkotu: pierwszy polega na używaniu słów, których nikt w ogóle nie rozumie, drugi na używaniu wyrażeń w zasadzie zrozumiałych dla słuchacza względnie czytelnika, ale stosowanych w znaczeniu najzupełniej obcym przyjętemu w danym środowisku. Przykładem bełkotu pierwszego rodzaju są wyrażenia magiczne, np. "hokus pokus", "abrakadabra" itp. Przykładem drugiego rodzaju bełkotu jest często spotykane, zwłaszcza u filozofów i teologów, nadużywanie znaczenia słów. Chodzi wówczas najczęściej o wyrażenia, które robią wrażenie uczonych. Kiedy uczony teolog rozprawia na przykład o dialogu wierzących z Bogiem, bełkocze - jako że "dialog", wyrażenie greckie, znaczy tyle co "rozmowa", a wierzący całkiem oczywiście z Bogiem nie rozmawiają.

Używający bełkotu niekoniecznie wierzy sam w możność przekazania informacji w ten sposób, nie jest więc koniecznie zabobonny bywa, że chce po prostu zaimponować słuchaczom albo wprowadzić ich w błąd. Ale kto bierze bełkot za środek komunikowania przedmiotowej informacji, jest ofiarą zabobonu.

Głównym powodem, dlaczego tak łatwo do tego dochodzi, jest pomieszanie dwóch różnych funkcji słowa. Słowo może mianowicie z jednej strony - o ile jest zrozumiałe - przekazać pewną informację o jakimś przedmiocie, o czymś różnym od stanów mówiącego; tak np. powiedzenie "pali się" komunikuje informację o pożarze, który wybuchł niedaleko od człowieka, który je wygłasza. Z drugiej strony słowo, nawet gdy nie jest zrozumiałe, pokazuje pewną postawę, pewien stan psychiczny mówiącego. Tak na przykład to samo powiedzenie ..Pali się!" wykrzyknięte głośno i ze strachem, pokazuje, że wygłaszający je boi się ognia. Gdy aktorka wykrzykuje ze sceny trzy razy i coraz głośniej: "Nie chcę wyjść za hrabiego!", to dwa ostatnie "Nie chcę!" nie dodają żadnej nowej informacji do pierwszego, ale dają wyraz żywym uczuciom kobiety względem owego hrabiego. W ten drugi sposób nawet najgorszy bełkot może przekazać pewną informację, ale nie przedmiotową - a mianowicie o tyle, o ile pokazuje, jaką postawę zajmuje, jakie stany psychiczne przeżywa ten, kto tego wyrazu używa. Ale jest całkowicie wykluczone, aby bełkot mógł przekazać jakąkolwiek informację przedmiotową, o czymkolwiek różnym od przedmiotu. Stąd bełkot jest najzupełniej bezużyteczny tam, gdzie chodzi o przekazanie informacji przedmiotowych, a więc w szczególności w nauce. Mniemanie, że może być do czegoś w tej dziedzinie przydatny, jest grubym zabobonem. Zabobonem jest zatem także mniemanie, że filozof może, a nawet powinien posługiwać się bełkotem.

Uleganie temu zabobonowi jest tym bardziej szkodliwe, że użytek słów, mających przedmiotowe znaczenie, jest cechą specyficzną człowieka (i zapewne, przynajmniej po części, wyższych zwierząt). Ci, którzy by chcieli mowę ludzką, przedmiotową i zrozumiałą, zastąpić bełkotem, sprowadzają tym samym człowieka na poziom niższy od poziomu małp i nosorożców, bo nawet te bydlęta używają nie tylko bełkotu."

Nie będę wymieniał konkretnych nicków, ale przydałoby się, by niektórzy użytkownicy forum wzięli to pod rozwagę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Tylko sto zabobonów? Przy odhipnotyzowywaniu się w pierwszej sesji autoanalizy zdemaskowałem 60. W toku kolejnych potwornie dręczących sesji - kolejne dziesiątki i setki. Dzięki temu rozwinąłem własną filozofię pustki, która mi w tym pomaga. W czasie sesji autoanalizy tą metodą ujawniają się zabobony z wszelkich okresów życia. Na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że mózg człowieka wychowującego się w tej cywilizacji wprost szumi zabobonami. Są tu przebiegli mędrcy, którzy hipnotyzują całe rządy i narody. W Polsce przy wypełnianiu zeznania podatkowego przez internet pojawia się możliwość przekazania 1% podatku na adwentystów. Wielu znane są ich chytre sztuczki. Walczyć ze współczesnymi propagandzistami i marketingowcami za pomocą Bocheńskiego, to jak zakładać sobie sznur na szyję. Ja polecam Stendhala!
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
qwery (2864 punktów)
taki bełkot przez użycie nieadekwatnych słów jest też może np we współczesnej fizyce? czy jak już w fizyce to jest to mowa branżowa? (niepamiętam aktualnie przykładu ale jedynie swoje wrażenie).
11-04-2020 18:14 
 Ocena 3 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
Zasadniczo jak w fizyce występuje bełkot, to jest to szybko wytykane. W fizyce i w naukach ścisłych ogólnie jest bardzo istotne, żeby używane słowa miały konkretne, ściśle określone znaczenie. Jeśli jakieś słowo jest używane niezgodnie ze znaczeniem - to po prostu wywód przestaje mieć sens i albo zostaje poprawiony, albo odchodzi w zapomnienie.

Przykład by się przydał, to może mógłbym się odnieść do konkretnego przypadku.
11-04-2020 18:26 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Filozofia pustki demaskuje taką argumentację, jako bazującą na urojonym autorytecie fizyki i nauk ścisłych. Świadomie czy nie - szerzysz scjentystyczne zabobony. W nauce nie brakuje szalbierzy i hochsztaplerów. Nie powołuj się na autorytet nauk ścisłych, ponieważ to tylko zdyskredytowana erystyka. Prawdopodobnie nawet nie wiesz, ile jest w naukach ścisłych zwykłego łgarstwa.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-04-2020 18:44 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
> Filozofia pustki demaskuje taką argumentację, jako bazującą na urojonym autorytecie fizyki i nauk ścisłych.
gdyby nie nasze bełkoty to byłoby fR pustki
bełkoty powinno sie kategoryzowac, twoje są urocze
moje rajskie


szukanie raju, moim celem
11-04-2020 20:47 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie bełkoty, tylko ruminacje.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-04-2020 21:04 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)

bełkot

szukanie raju, moim celem
11-04-2020 21:42 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Na jedno wychodzi.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-04-2020 19:31 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Prawdopodobnie nawet nie wiesz, ile jest w naukach ścisłych zwykłego łgarstwa.
Nie przeczę, że zdarzają się oszuści - podkręcanie wyników pod tezę itp. Kłamstwo to jednak nie bełkot. Bełkot nie ma sensu - kłamstwo ma, tylko że fałszywy.
No i każde kłamstwo prędzej czy później zostanie zdemaskowane.
11-04-2020 20:52 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z doświadczenia wiem, że duchowni mają skłonność do monopolizowania własnego prawa do jedynie sensownego bełkotu. Wszyscy bełkoczą, ale oni nigdy. To są infantylne przepychanki słowno-emocjonalne apologetyki.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-04-2020 19:09 
 Ocena 3 na 3
qwery (2864 punktów)
>Zasadniczo jak w fizyce występuje bełkot, to jest to szybko wytykane. W fizyce i w naukach ścisłych ogólnie jest bardzo istotne, żeby używane słowa miały konkretne, ściśle określone znaczenie. Jeśli jakieś słowo jest używane niezgodnie ze znaczeniem - to po prostu wywód przestaje mieć sens i albo zostaje poprawiony, albo odchodzi w zapomnienie.
>Przykład by się przydał, to może mógłbym się odnieść do konkretnego przypadku.

Już mi się przypomnialo, chodzilo o "obserwatora", normalnie rozumianego jako świadome istnienie będące świadkiem a w fizyce jako jakieś oddzialywanie.
11-04-2020 19:40 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Już mi się przypomnialo, chodzilo o "obserwatora", normalnie rozumianego jako świadome istnienie będące świadkiem a w fizyce jako jakieś oddzialywanie.
A, to owszem, zdarza się, że w fizyce słowo jest inaczej rozumiane, niż w znaczeniu potocznym. Wiele słów ma różne znaczenia w zależności od dziedziny. Hiperbola czy parabola w kontekście analizy tekstu mają kompletnie inne znaczenie, niż w matematyce czy fizyce. Nie jest to jednak bełkot - znaczenie jest wciąż dobrze zdefiniowane, tylko inne w zależności od kontekstu.
11-04-2020 19:50 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Już mi się przypomnialo, chodzilo o "obserwatora", normalnie rozumianego jako świadome istnienie będące świadkiem a w fizyce jako jakieś oddzialywanie.
>A, to owszem, zdarza się, że w fizyce słowo jest inaczej rozumiane, niż w znaczeniu potocznym. Wiele słów ma różne znaczenia w zależności od dziedziny. Hiperbola czy parabola w kontekście analizy tekstu mają kompletnie inne znaczenie, niż w matematyce czy fizyce. Nie jest to jednak bełkot - znaczenie jest wciąż dobrze zdefiniowane, tylko inne w zależności od kontekstu.

więc i " dialog" mozna inaczej zdefiniować w teologi?
12-04-2020 13:59 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
> więc i " dialog" mozna inaczej zdefiniować w teologi?
Nikt nie zabrania - pytanie, czy faktycznie jest to jasno i sensownie zdefiniowane.
okragly (21676 punktów)
> możemy zaobserwować ostatnio na forum "Sto zabobonów" prof. o. Józef M Bocheński. wklejam szczególnie fragment:
>"BEŁKOT. Mowa ludzka pozbawiona sensu.
chcesz żebym był niemy?
> .. wierzenie, że można za pomocą bełkotu przekazać informacje o przedmiotach.
można (nie wiem jak, ale wiem że można -bełkot okrągłego)

>a wierzący całkiem oczywiście z Bogiem nie rozmawiają.
jakbym wierzył, bym rozmawiał
na pewno bezpośrednio z Bogiem rozmawiaja mistycy, w raju było to powszechne zjawisko, byli uduchowieni (jak np dzieci, pastuszkowie w Hiszpanii, które miały wizje, a dzisiaj tam chodzą tłumy), wystarczył post, asceza lub odpowiednie grzybki i rozmawiali

>Używający bełkotu niekoniecznie wierzy sam w możność przekazania informacji w ten sposób, nie jest więc koniecznie zabobonny bywa, że chce po prostu zaimponować słuchaczom albo wprowadzić ich w błąd. Ale kto bierze bełkot za środek komunikowania przedmiotowej informacji, jest ofiarą zabobonu.
cała humanistyka to bełkot, łącznie z ekonomią, jakie głupoty mówią np prof Balcerowicz

>aktorka wykrzykuje ze sceny trzy razy i coraz głośniej: "Nie chcę wyjść za hrabiego!", to dwa ostatnie "Nie chcę!" nie dodają żadnej nowej informacji do pierwszego, W ten drugi sposób nawet najgorszy bełkot może przekazać pewną informację,
a jednak sie zgadzamy

podobno wiecej informacji przekazujemy ciałem niż werbalnie
od kiedy posługujemy sie mowa? nie wiem czy na poczatku raju, 2mln lat temu, mówiliśmy? byłbym wdzięczny za jakikolwiek nawet bełkot.

a co zrobić, jak nikt nie chce o raju nawet bełkotać?
pobełkotajmy

każdy jednostkowo to bełkot, 7.5 mld bełkotów tworzy prawdę
także, nie wstydzę sie swego bełkotu, wierze, że pcha on nasz wszystkich do przodu


szukanie raju, moim celem
romaro (25211 punktów)
"Sto zabobonów. Krótki filozoficzny słownik zabobonów" - Józef Maria Bocheński .
Jako zabobon, autor rozumie nieprawdziwy pogląd/teorię na jakiś temat, która często jest uznawana za prawdziwą.

Szkoda to czytać, ponieważ można sobie w głowie pomieszać od tej sieczki. Bocheński przed śmiercią nagrał film, w którym powiedział, że wystarcza mu tylko Ojcze Nasz, a reszta w religii jest mu nie potrzebna. Nie mniej nie przeszkadzał mu przez większość życia bełkot o potopie i tym podobne sfabrykowane "przypowieści" .
To co tu wymiodziłeś również jest bełkotem.
hanging_bishop (1112 punktów)
Wszystko zaczęło się od Sokratesa, tak sądził Nietzsche. Później na podbudowie platońsko-arystotelowskiej oparło się chrześcijaństwo. Augustyn i Tomasz z Akwinu. Bełkot religijny przyczynił się do "śmierci Boga". Lud nie rozumie wydumanej symboliki, a Kościół wciąż oddalał się od pierwotnego rozumienia bóstwa. Ateizacja jest zasługą bełkoczących duchownych. Gdyby nie ich gadatliwość i teoretyczno-teologiczne spory, to świat nadal byłby opanowany przez religię, a nie naukę. Wytnij 'n - 1' bogów a zostanie ci tylko jeden do wyeliminowania.

"[...] katolicyzm jest religią wypaczoną przez racjonalizm. Rozumowe poszukiwania Boga doprowadziły Zachód najpierw do protestantyzmu, a następnie do zastąpienia Boga-Człowieka Człowiekiem-Bogiem, czyli nową religią - ateizmem, a ten z kolei zrodził myśl socjalistyczną."

Książę Myszkin z "Idioty" Dostojewskiego

Naukowy bełkot też ma się dobrze, szczególnie w naukach humanistycznych. Przeciwstawiam wszystkim naukom humanistycznym ludzką twórczość, wyrażaną w poezji, prozie, muzyce, malarstwie, rzeźbie, architekturze etc.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365