Kardynał Groër zmarł 24 marca 2003. Miał na sumieniu tysiące ofiar. Za pontyfikatu Jana Pawła II był bezkarny. W depeszy kondolencyjnej do Archidiecezji Wiedeńskiej Jan Paweł II napisał, że Groër służył "z wielką miłością Chrystusowi i jego Kościołowi" . Zapewnił, że modli się, aby kardynał otrzymał "wieczną nagrodę, którą sam Pan obiecał swym wiernym sługom". Gdy opinia publiczna domagała się jego ustąpienia, a przeciwko kardynałowi wypowiadali się duchowni, Papież Jan Paweł II wysłał trzystronicowy list do biskupów Austrii, w treści którego skrytykował "brutalne ataki na honor" kardynała. "Przyszły kardynał prosił, by podwładni przychodzili do niego na spowiedź, kazał się im rozbierać, a potem używał ich sobie do woli. Według dziennikarzy śledczych Groër mógł nadużyć zależności wobec ponad 2000 chłopców i młodych mężczyzn" Mimo tej wiedzy nikt oficjalnie nie odważył sie nazwać go pedofilem Mówiono o jego "ciemnej stronie" która była "tajemnicą jawną". Nie poniósł kary za swoje czyny. Kościół zapewnił mu opiekę na emeryturze. "Niech moc będzie z wami" "I z duchem twoim" youtu.be/NsC3P6HCweA |