 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2010 13:32 | Korda (156 punktów) | narkotyki | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Nie ma tu co komentować. Wszystko to jest oczywiste od dawna. Sam fakt zakazywania takich a nie innych substancji (np. legalny alkohol i nie legalna marihuana) wynika nie z rozsądnego, przemyślanego systemu obronnego, a z nieznajomości realiów działania danej substancji (marihuana), czy z tradycji (alkohol). Wyobraźmy sobie, że zakazuje się spożywania alkoholu. Rewolucja by nas czekała. A takie zioło może być zakazane bez większych problemów, gdyż mniej osób to zażywa. I nie ważne, że alkohol powoduje agresję, marihuana rozluźnienie i pokojowe nastawienie, że alkohol po nadużyciu prowadzi do śmierci, kiedy przedawkowanie marihuany jest prawie nie możliwe. Ważne, że o alkoholu nikt nie myśli jak o narkotykach. Poza tym wiele siedzi też w gospodarce. Legalizacja innych substancji psychoaktywnych, niż alkohol spowoduje osłabienie sprzedaży jego samego (więc producentom nie na rękę takie legalizacje...). Spada popyt, spada podaż i tu idealnie pasuje również powiedzenie: Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Idąc tropem pieniędzy... kto dziś jest głównym źródłem narkotyków? Dilerzy, organizacje przestępcze, w końcu mafia. Legalizacja tych, że substancji spowoduje wolny rynek, a co za tym idzie utratę źródła utrzymania tych, że ludzi. (nie trzeba chyba wyjaśniać zależności polityczno mafijnych?).
|
|
 | 2 na 2 |
3 na 3 | Sarmat (230 punktów) | > www.youtub(*)rYolMU&feature=player_embedded> co wy na to????? Alkohol dopiero na trzecim miejscy jeżeli chodzi o koszta społeczne ? To chyba niemożliwe . Chciałbym jednak odnieść się do wspomnianych "statystyk " . Mówi się coraz głośniej o tym , że policja w Polsce pracuje dla "statystyk wykrywalności i karalności" a nie dla poprawy poziomu bezpieczeństwa publicznego . Mówią o tym prawnicy , publicyści a nawet co odważniejsi politycy . Prowadzi to do absurdów . Oczywiście , że łatwiej jest złapać i skazać rowerzystę , który po dwóch piwach wracał polnym duktem do domu albo nastolatka , który hodował w piwnicy zielę . Z prawdziwym złoczyńcą , kryminalistą to już większy problem . No ale przecież liczą się "statystyki" , które rzecznik prasowy może wyrecytować przed kamerą Teleexpresu czy Wiadomości . Na marginesie : jestem za legalizacją ziela , mimo że sam nie zażywam ; co ! lepszy Butapren ? (legalny!)
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Taa, logika mówi - zakazać alkoholu, a nie zalegalizować narkotyki.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
 | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Taa, logika mówi - zakazać alkoholu, a nie zalegalizować narkotyki. Dokładnie. Ale dlaczego alkohol jest faworyzowany?
|
|
|  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Taa, logika mówi - zakazać alkoholu, a nie zalegalizować narkotyki. >Dokładnie. Ale dlaczego alkohol jest faworyzowany? Nie jest. W Islamie palą szyszę, a alkohol zdelegalizowali. Zależy, w której kulturze jak potoczyły się sprawy. Coś, co już się przyjęło wyplenia się z wysiłkiem nawet, jeśli szkodzi. Lepiej zapobiegać niż leczyć.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Nie jest. W Islamie palą szyszę, a alkohol zdelegalizowali. >Zależy, w której kulturze jak potoczyły się sprawy. Coś, co już się przyjęło wyplenia się z wysiłkiem nawet, jeśli szkodzi. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Ale dlaczego jest faworyzowany przez państwo, które powinno być obiektywne?
|
|
| | |  | -1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Nie jest. W Islamie palą szyszę, a alkohol zdelegalizowali. >>Zależy, w której kulturze jak potoczyły się sprawy. Coś, co już się przyjęło wyplenia się z wysiłkiem nawet, jeśli szkodzi. Lepiej zapobiegać niż leczyć. >Ale dlaczego jest faworyzowany przez państwo, które powinno być obiektywne? Nie jest faworyzowany. Wręcz przeciwnie - podatki na alkoholu są ogromne!
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
| | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Nie jest faworyzowany. Wręcz przeciwnie - podatki na alkoholu są ogromne! Ale jednak w sprzedaży.....
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Nie jest faworyzowany. Wręcz przeciwnie - podatki na alkoholu są ogromne! >Ale jednak w sprzedaży..... Jedyna droga, by go "zakazać" to zwiększać podatki na nim. Nic nie poradzę, że należymy do jednego z niewielu narodów, gdzie bije się rekordy (nawet Guinessa) w promilach alkoholu we krwi. I jeszcze się rowerem jeździ!
Osobiście jestem zwolennikiem umiaru - nie mam nic przeciwko alkoholowi czy trawce, jeśli z umiarem. Ale jestem też za tym, by utrudniać dostęp do tych środków ludziom, którzy sobie z nimi nie radzą. Na legalizację trawki w Polsce jest za wcześnie moim zdaniem.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
 | 1 na 1 | Sarmat (230 punktów) | >Taa, logika mówi - zakazać alkoholu, a nie zalegalizować narkotyki. Dla ścisłości - "ziele" czyli marihuana , konopie indyjskie , cannabis indica . Podobnoż jest mniej szkodliwa niż alkohol , tytoń , cykuta (pełno tego w lesie , rowach , łakach ,ogródkach - wystarczy wiedzieć jak wygląda , podobnie wilcza jagoda) tudzież kleje , rozpuszczalniki , syrop od kaszlu babci (tylko całą flaszkę by zadziałało) oraz masę innych świństw (np. dopalacze w każdym monopolowym) . Małolat jak zechce się odurzyć , to napewno coś znajdzie . Nie lepiej żeby starszy brat kupił mu "ziele" w kiosku ? Nadal uważam , że najbardziej destrukcyjnym społecznie "kwachem" jest alkohol . Ale nie może być zdelegalizowany z oczywistych względów .
|
|
|  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Byłbym za legalizacją, gdyby ci, co są za legalizacją mieli jako swoje główne hasło: Narkotyki to goowno - trawka jest inna!
Ale jak rozmawiam z ludźmi od trawki, to oni nie mają jaj, by odciąć się od reszty narkotyków (prócz pojedynczych osób). Ich wiece to większa żenada niż pochody ONRu - jak patrzy się na nie, to myśli się by tych ludzi zamykać, a nie coś im legalizować (vide zdarzenie warszawskie). Po prostu zwolennicy legalizacji trawki ciągną ze sobą całą goowniarzerię Polski, a przynajmniej tak to w praktyce wygląda (na ulicy). W tym kontekście wypowiedzi mądrych ludzi i podpieranie legalizacji trawki nauką i badaniami jawi się, jak pryskanie dezodorantem wiejskiego wychodka. W magiczny sposób sabotujecie się sami. Nie napisałem tego ze złą wolą, czy złością. Nie jest to też prowokacja. Prócz mnie wiele osób odbiera legalizację trawki i działania dookoła niej podobnie.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Byłbym za legalizacją, gdyby ci, co są za legalizacją mieli jako swoje główne hasło: >Narkotyki to goowno - trawka jest inna! I tak jest. Posłuchaj polskiego reagee a zobaczysz, że potępiają dopalacze i inne twarde narkotyki, np. Grubson, Vavamuffin, czy Ras Luta.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Niestety jest też Peja i te inne.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
| | | |  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >Niestety jest też Peja i te inne. >Pozdrawiam > Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach. Zlotek pisał o reggae a nie o blokerskim hip hopie.
|
|
| | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Zlotek pisał o reggae a nie o blokerskim hip hopie. Pisał o muzyce, w której jest hasło: Narkotyki to goowno. Jest też muzyka, w której jest hasło: Narkotyki są cool (z potencjalnym jednym z uzasadnień - bo dają wam usprawiedliwienie dla bycia deebilami).
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
-2 na 2 | Amol (692 punktów) | > www.youtub(*)rYolMU&feature=player_embedded> co wy na to?????Alkohol nie wpływa tak silnie na psychikę jak marihuana.Wydaje mi się że po kilku piwach,nikt nie widzi latające smoki po pokoju,czy nie ucieka przed innymi głupotami.Mój kolega wyjechał na tydzień do Amsterdamu,wrócił i nie wiedziałem jak się z nim w ogóle porozumieć.Nie potrafił zwyczajnie wykonywać prostych działań,dodawać dzielić itd.Zacinał się,zmieniał tematy i nie umiał zrozumieć prostych twierdzeń.Za to przywiózł opowieści o tym jak rozmawiał z kimś za pomocą myśli,czy jak świat wirował jak był odurzony i wiele różnych wizji,a przez dwa tyg (zanim to z niego nie wyparowało) sprawiał wrażenie po prostu debila. Marihuana nie dziękuje!
|
|
 | 1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > >www.youtub(*)rYolMU&feature=player_embedded> >co wy na to?????> Alkohol nie wpływa tak silnie na psychikę jak marihuana.Wydaje mi się że po kilku piwach,nikt nie widzi latające smoki po pokoju,czy nie ucieka przed innymi głupotami.Mój kolega wyjechał na tydzień do Amsterdamu,wrócił i nie wiedziałem jak się z nim w ogóle porozumieć.Nie potrafił zwyczajnie wykonywać prostych działań,dodawać dzielić itd.Zacinał się,zmieniał tematy i nie umiał zrozumieć prostych twierdzeń.Za to przywiózł opowieści o tym jak rozmawiał z kimś za pomocą myśli,czy jak świat wirował jak był odurzony i wiele różnych wizji,a przez dwa tyg (zanim to z niego nie wyparowało) sprawiał wrażenie po prostu debila.> Marihuana nie dziękuje!> Palę prawie 20 lat i nigdy nie spotkałem się z tego typu zachowaniami po zażyciu trawki, ani u siebie ani u znajomych. Albo kolega nie powiedział Ci całej prawdy o tym co zażywał albo koloryzujesz. Marysia nie jest też wstępem do cięższych narkotyków, nie łączy się też dobrze z alkoholem, ale wiadomo iż w każdej materii, "zuchów" miksujących wszystko ze wszystkim, nie brakuje. ps. Zwisa mi to czy zalegalizują czy nie... Pozdrawiam.
|
|
|  | | Amol (692 punktów) | >> >Palę prawie 20 lat i nigdy nie spotkałem się z tego typu zachowaniami po zażyciu trawki, ani u siebie ani u znajomych. Albo kolega nie powiedział Ci całej prawdy o tym co zażywał albo koloryzujesz. >Marysia nie jest też wstępem do cięższych narkotyków, nie łączy się też dobrze z alkoholem, ale wiadomo iż w każdej materii, "zuchów" miksujących wszystko ze wszystkim, nie brakuje. >
Palił w tych tzw. coffe shop.Być może wrzucają jakiś gówien do trawki tego nie wiem.Jeżeliby stan odurzenia marihuaną,był by porównywalny ze stanem upojenia alkoholem i nie chodzi mi o rodzaj,ale o zdolność do porozumienia się,bezpieczeństwo,także nienaruszona psychika.Wtedy zgodziłbym się i poparł idee legalizacji.
|
|
| |  | 5 na 5 | bafiozo (717 punktów) | Moi drodzy Racjonaliści. Co roku tysiące, głównie młodych ludzi idzie za kraty, lub dostaje inne wyroki z powodu posiadania i użytkowania konopi. W momencie depenalizacji marihuany, wszystkie pieniądze oraz czas poświęcany na ściganie i karanie owych posiadaczy i użytkowników, można by spożytkować na edukację i profilaktykę uzależnień, na terapie i pomoc ewentualnym nałogowcom (od marihuany nie można się uzależnić fizycznie, jak np. od alkoholu lub papierosów), na badania naukowe (marihuana ma m.in. działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe). W końcu organa ścigania, mogłyby cały zaoszczędzony czas, przeznaczyć na wydajniejsze "przyskrzynianie", np. pedofilów, złodziei, gwałcicieli, czy morderców a sądy przyśpieszyć orzecznictwo w stosunku do tych, delikatnie mówiąc gorszych przestępstw. Są ludzie, którzy cały czas żyją w swojej utopii, świata wolnego od narkotyków. Pora się obudzić i spojrzeć prawdzie w oczy, pora zrozumieć, że ZAKAZY i PARAGRAFY nie są i nigdy nie były dobrą metodą eliminacji zjawiska narkomanii. Chore polskie prawo paradoksalnie zwiększa tylko dochody dealerów, gangów i mafii a system "produkuje" nastoletnich przestępców z wyrokami, co jakże pozytywnie rokuje na ich przyszłość. Niewiedza i ignorancja w tej materii są przerażające.
|
|
| | |  | | spellbinder (8577 punktów) | Ale problem nie zostanie rozwiązany tylko przez legalizację marihuany, bo i narkotyki nie tylko do niej się sprowadzają. Ktoś dalej będzie kontrolował czy ludzie nie mają heroiny, LSD, tudzież kokainy. Dalej będą kontrole i dalej będzie trzeba przetrzepywać młodzież.
"Co masz tu w woreczku"? "No maryśkę". "A skąd wiem, że to maryśka a nie zabawnie wyglądający haszysz?".
Trzeba zalegalizować absolutnie wszystkie możliwe narkotyki:D
|
|
| | | |  | | bafiozo (717 punktów) | >Trzeba zalegalizować absolutnie wszystkie możliwe narkotyki:D Marihuana jest statystycznie najczęściej używaną substancją nielegalną. Jest też jedną z najbezpieczniejszych UŻYWEK, gdyż nie uzależnia fizycznie, nie pustoszy organizmu, jak alkohol, czy papierosy itd. Jej legalizacja nie rozwiąże oczywiście problemów z narkotykami, ale umożliwi zwiększenie nakładów na profilaktykę i leczenie osób, np. jej nadużywających, lub uzależnionych psychicznie. Można by przecież objąć akcyzą produkty na bazie konopi indyjskich i opodatkować sprzedawców. Pierwszym krokiem, moim zdaniem jest uświadomienie społeczeństwa, że marihuana NIE JEST narkotykiem, lecz używką od wieków stosowaną w medycynie i religii, że w porównaniu z powszechnie dostępnymi papierosami i alkoholem jest NAJBEZPIECZNIEJSZĄ "opcją". Wiadomo, że byłoby idealnie, gdyby ludzie nie sięgali po substancje psychoaktywne, ale w tej kwestii trzeba być niestety realistą. Wszystkich poszukujących faktów odsyłam do statystyk i raportów WHO oraz literatury naukowej ("Science", "Nature", "Scientific American" itp.).
|
|
| | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >Trzeba zalegalizować absolutnie wszystkie możliwe narkotyki:D Z obowiązkową metką dotyczącą składu chemicznego, wpływu na organizm, plantatora, zakładów przetwórczych, podanego imiennie kapitału finansującego produkcję oraz wszystkich pośredników handlowych. Tyle (na razie)) wystarczy.
|
|
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Zapraszam na Marsz Wolnych Konopi w maju, w Warszawie. Przeżycia podobno jak w starym Woodstocku (nie wiem bo za młody:P), tylko odurzenie inną substancją  Atmosfera, jak w jednej wielkiej rodzinie, polecam zwolennikom, jak i przeciwnikom.
|
|
1 na 1 | Filip_z_konopi (44 punktów) | Palenie marihuany w wielu środowiskach (i nie chodzi mi o osiedlowa dresiarnie) jest dużo bardziej popularne i akceptowane niż palenie papierosów, czy upijanie sie wódka. Są to przede wszystkim środowiska ludzi w przedziale 15-30 lat z dużych miast. Sam znam kilku właścicieli firm, managera,prawnika i wiele innych osób na dość wysokich stanowiskach którzy nie stronią od jointa. Taka jest rzeczywistość wielkomiejskich młodych, wykształconych ludzi. Zapewniam was, ze codziennie jesteście obsługiwani, kontaktujecie się, załatwiacie interesy z ludźmi którzy po pracy zamiast drinka pala jointa czy dwa. Niektórzy sięgają tez po twarde narkotyki, ale jest to zdecydowana mniejszość wśród palaczy marihuany. A jeśli ktoś twierdzi ze "po marihuanie widzi sie smoki i można skoczyć z okna" to polecam się doedukowac bo sa to wierutne bzdury. Nie chodzi o gloryfikacje, ale skazywanie tysięcy młodych ludzi rocznie, których jedynym przestępstwem jest palenie marihuany, jest chore. Z takim wyrokiem ciężko znaleźć potem prace, jest to najkrótsza droga by młodego człowieka zepchnąć na margines społeczny. Sam znam przypadek właściciela firmy który czeka na wykonanie wyroku po dwukrotnym złapaniem przez policje z marihuana. Młody człowiek który płaci podatki, teraz będzie na utrzymaniu państwa bo lubił sie zrelaksować jointem. Niech każdy mieniący się racjonalista zwolennik ładu społecznego i przeciwnik depenalizacji, sam sobie odpowie na pytanie czy to ma jakikolwiek sens.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|