 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2011 20:47 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Sukces (?) WOŚP
3 na 3 | Jak się szacuje ostatniej niedzieli WOŚP zebrała ok. 37 mln zł. To oznacza, że każdy Polak dał na WOŚP 1 zł. Biorąc pod uwagę, że niektóre wpłaty po tysiąckroć i więcej wykraczały poza tę marną kwotę 1 zł można przyjąć, że wcale nie jesteśmy tak hojni, jak to nas w mediach pokazują przy okazji akcji WOŚP.
Czy zatem WOŚP jest sukcesem, czy raczej porażką, jeśli brać pod uwagę finansowe zaangażowanie Polaków?
Może wpłaty na rzecz WOŚP dokonywane raz w roku odpowiadają cotygodniowym wpłatom "na tacę", więc tak naprawdę nie mamy być z czego dumni?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Andro (1185 punktów) | Sukces. Okazało się, że są ludzie, którym się chce zorganizować i zrobić coś dobrego dla innych, przy okazji dobrze się bawiąc. Świetna idea, świetne rezultaty. Nie każdy Polak poszedł "na miasto" sypnąć kwestującym trochę grosza. Około 30% z nas pracuje zawodowo, reszta to dzieci, nie pracujący i emeryci oraz renciści. Biorąc to pod uwagę oraz fakt, że zagranicą jest nas około 1,5mln, wychodzi mi: 38mln x 0,3 = 11,4. 11,4-1,5=9,9mln. To daje prawie 4 zł na każdego Polaka. Przy czym trzeba pamiętać, że na wsiach mieszka ok. 30% Polaków - 9,9mln x 0,7 = 6,9mln oraz fakt, że nie wszyscy wyszli na ulice - załóżmy połowa to daje 6,9 x 0,5 = 3,45mln, co daje ponad 10zł na łebka. Trzeba ponadto pamiętać, że jeszcze niecała kasa spłynęła...
Porażka Takie państwo jak Polska, z tak wysokimi podatkami i parapodatkami nie powinno dodatkowo wyciągać ręki po tak podstawowe świadczenia jak opieka zdrowotna.
Bądź zimny albo gorący letniego wypluję z ust moich
|
|
 | 2 na 2 | webmaster (moderator) | Z tego wynika raczej, że jeżeli niektórzy dali miliony, to większość nie dała ani grosza. Pod względem udziału w akcjach charytatywnych Polska to czarna rozpacz. Przykładowo, w wielu zachodnich firmach co tydzień, dwa są jakieś spontaniczne akcje pracowników zbierania na różne cele. Czasem po prostu przynoszą domowe ciasto i sprzedają za symboliczne sumy. Ile takich akcji widzieliście w polskich firmach? Ja dopiero jedną i to wymuszoną odgórnie.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ja już kiedyś wątek o WOŚP zakładałam. Po pierwsze nie lubię być szantażowana emocjonalnie, że jak nie mam przyklejonego serduszka to jestem gorsza. Poza tym ,jak mnie ktoś zaczepia, aby dać na biedne dzieci, to zawsze odpowiadam, że się za nie modlę, co jest o wiele cenniejsze niż marna mamona. A jak mnie skacowany menel prosi o 10 gr. na piwo, to mu dam. Bo przynajmniej wiem, że robię dobry uczynek. Pomagam człowiekowi. W teście na inteligencję Wechslera jest takie pytanie. Dlaczego lepiej jest dać pieniądze jakiejś organizacji, niż żebrakowi na ulicy. Ale ten test był opracowany w Stanach Zjednoczonych, a nie w Polszcze.
|
|
 | 9 na 9 | sukulent (2309 punktów) | > Po pierwsze nie lubię być szantażowana emocjonalnie, że jak nie mam przyklejonego serduszka to jestem gorsza.Ja zaś nie lubię dzielić włosa na czworo i rozpatrywać, czy akcja charytatywna mnie szantażuje emocjonalnie, czy nie. Po prostu daję. Jak blondynka. > Poza tym ,jak mnie ktoś zaczepia, aby dać na biedne dzieci,Te nie są biedne, są chore. WOŚP sponsoruje unikatowe w Europie i na świecie przesiewowe badania słuchu u noworodków. Dzięki temu możliwa jest wczesna interwencja, aparatowanie lub implant i mamy mniej kalek. Pompy insulinowe to ułamek wolności dla dzieci z cukrzycą typu pierwszego. I mniej powikłań tejże. Czytaj mniej kalek. Sprzęt diagnostyczny to lepsze wykrywanie i leczenie chorób nowotworowych. Czytaj mniej zgonów. I mniej kalek. Gdybyż jeszcze dało się kupić radiologów! Sprzęt do operacji neurochirurgicznych - neuronawigacja na ten przykład - to mniej uszkodzeń neurologicznych po zabiegu. Czytaj mniej kalek. Gdybyż jeszcze neurochirurdzy dziecięcy nie byli gatunkiem w Polsce wymierającym! I te de i te pe i te de, ze zacytuję klasyka.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | > Po prostu daję. Jak blondynka.Chcesz minusa za obrażanie blondynek?
|
|
| |  | 4 na 4 | sukulent (2309 punktów) | Jestem blondynką.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | -1 na 5 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > WOŚP sponsoruje unikatowe w Europie i na świecie WOŚP niczego nie sponsoruje. To WY, bo nie powiem, że MY, sponsorujecie. Dodatkowo. Bo najpierw płacisz składkę zdrowotną, która idzie do NFZ. A NFZ już dalej się Twoimi pieniędzmi zajmuje. A jak, to widzimy. A dodatkowo jeszcze WOŚP wyciąga rękę po Twoje pieniądze. I też przy tej okazji parę osób zarobi. To Andrew Carnegie sponsorował. Za swoje. A jak z dodatkowo zebranych funduszy WOŚP coś zakupi, to tym samym zwalnia urzędasów z NFZ z troski o jak najwłaściwsze wydawanie NASZYCH pieniędzy. Kiedyś były tzw. Kasy Chorych gdzie panowała słynna dzika rozrzutność i nawet sprzątaczka zarabiała tam krocie. Nie wiem jak jest w NFZ, ale jak znam życie to podobnie. Zresztą przy miliardach do dyspozycji NFZ te parę groszy które zbierze WOŚP nie ma znaczenia. Tak więc chodzi raczej o dobrą zabawę no i podbudowanie obrazu samego siebie, że dałem/dałam jakiś datek na chore dzieci. A ja mam dobry obraz więc nie muszę go wzmacniać.
|
|
| |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>WOŚP niczego nie sponsoruje. To WY, bo nie powiem, że MY, sponsorujecie. Tak, MY. I bardzo NAS to cieszy. Za pośrednictwem WOŚP, bo indywidualnie się nie da (za duże kwoty wchodzą w grę, nie wiem, jak Ty, ale ja nie nazywam się ani Carnegie, ani Rockefeller). A Ty zachowujesz się jak Kościół Katolicki. Wstydź się.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | 5 na 5 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > zachowujesz się jak Kościół Katolicki Wykłuwanie mi oczu Kościołem już przechodziłam kiedy wściekle przeciwstawiałam się aborcji( na życzenie!). Ale ja to robię z innych niejako powodów, chociaż akurat pozornie poglądy MOJE i Kościoła wydają się być zbieżne. Kościół nie lubi nie tyle może WOŚP co Owsiaka jako takiego. Chociaż ostatnio abp. Życiński chwalił podobno Owsiaka. A nie lubi, bo Owsiak ma, jak to się mówi, charyzmę. A Kościół, jako organizacja totalitarna nie znosi konkurencji i ludzi wybijających się, a jemu niepodlegających. Gdyby Owsiak był związany z Kościołem i w jego imieniu i pod jego skrzydłami zbierałby pieniążki to wszystko byłoby cacy. Pisałam już kiedyś à propos WOŚP, że lepiej jest uczyć młodzież jak wywierać nacisk na władze i urzędy, aby dobrze wydawały NASZE pieniądze, niż wysyłać ją ze skarbonkami na ulicę. To jednak trochę manipulacja. Gra się ( jak to orkiestra) na ich młodzieńczej naiwności i dobrych jeszcze i nie zepsutych serduszkach. A słyszałam, że mało który zespół uświetniający swymi występami tę imprezę gra charytatywnie, tylko każą sobie płacić. Nie powiem już że słono. Ogólnie mówiąc jestem zwolenniczką rozwiązań systemowych, a nie doraźnych akcji.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Tak, MY. I bardzo NAS to cieszy. Za pośrednictwem WOŚP, bo indywidualnie się nie da (za duże kwoty wchodzą w grę, nie wiem, jak Ty, ale ja nie nazywam się ani Carnegie, ani Rockefeller).
Odnośnie tego "MY" mam pewne zastrzeżenia. Jak przyjdzie sobie kilka milionów ludzi i każdy położy jedną cegłę według ustalonego schematu, to powstanie dom. Jednakże żadna z osób w jego budowie uczestniczących nie może powiedzieć "zbudowałem dom".
To jest właśnie ten mechanizm polepszania sobie samooceny - daję, bo jestem "dobrym człowiekiem", sytuacja, w której bycie statystą jest powodem do dumy.
W rzeczywistości czy ta osoba da sto złotych, czy nawet i tysiaka - na nic się to nie przekłada, z taką kwotą nie pomaga żadnemu dziecku. Już lepiej te pieniądze dać kloszardowi, przynajmniej się "chłopak" naje i napije.
Owsiak to co innego, on to zorganizował, on wcielił w życie - on może mówić o pomocy.
Inna sprawa, że wyciąganie łapska po pieniądze w sytuacji, w której normalny człowiek płacący za swoje zdrowie ma jeszcze finansować coś, co powinno być dawno kupione... rzecz bardzo dziwna.
|
|
| | | |  | | Matix (5786 punktów) | www.youtube.com/watch?v=3d8QmJ9dZ0cPolecam, dobry film. Może co niektórych nieco przekona, że WOŚP owszem, szlachetny to działa na ciekawych zasadach społecznych, o których mowa w filmie.
|
|
| | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > z taką kwotą nie pomaga żadnemu dziecku Ale zaraz Ci odpowiedzą, że ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. To tak samo jak z głosowaniem. Twój czy Mój głos nic absolutnie nie znaczy w powodzi milionów głosów, ale zebrane do kupy skutkują w postaci odsunięcia Jarosława od władzy. Tyle tylko, że składka zdrowotna ściągana jest z NAS przymusowo. Gdyby był dobrowolny system ubezpieczeń, to ci co dobrze zarabiają powinni by wtedy nawet rzucać Owsiakowi po tysiaku. A nawet wdowy swój wdowi grosz.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Ale zaraz Ci odpowiedzą, że ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka.
To powiedzenie o ziarnkach ma sens tylko jeśli chodzi o odkładanie drobnych sum dla siebie. Wtedy cała moc sprawcza i odpowiedzialność za poszczególne ziarenka leży w gestii zbieracza.
W przypadku bycia ziarenkiem sensu już nie ma - jedno ziarenko bowiem nie wpływa nijak na inne ziarenka.
>Gdyby był dobrowolny system ubezpieczeń, to ci do dobrze zarabiają powinni by wtedy nawet rzucać Owsiakowi po tysiaku. A nawet wdowy swój wdowi grosz.
Gdyby był dobrowolny to nic by nie trzeba było wrzucać, a każdy leczyłby się, bądź nie leczył za swoje.
Nawiasem mówiąc ciekaw jestem jak taka zmiana wpłynęłaby na dbanie społeczeństwa o zdrowie. Dziś jest tak, że jak zachorujesz, to czy masz forsę, czy jej nie masz - potraktują cię tak samo. Ale jak to człowiek płaci za leczenie...to może jednak lepiej zadbać o zdrowie...
|
|
| | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > każdy leczyłby się, bądź nie leczył za swoje. Ale jakby biedne dziecko chorowało, a tatuś nie miał pieniążków na ubezpieczenie to wtedy takie akcje Owsiaka miałyby sens. Jak pomaganie małym, głodnym Murzynkom w Afryce.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > >Jak pomaganie małym, głodnym Murzynkom w Afryce.Mam niejasne wrażenie, że akurat biednym Murzynkom w Afryce Europa dosyć już "pomogła"  Pomoc wypadałoby zacząć od zabrania im kałachów.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Pomoc wypadałoby zacząć od zabrania im kałachów. Tutsi i Hutu rżnęli się maczetami. A ja mam na myśli takich naprawdę małych Murzynków z takimi wzdętymi od głodu brzuszkami. Takich tuwimowskich (he,he) Murzynków Bambo. "A gdy do domu ze szkoły wraca, Psoci, figluje - to jego praca. Aż mama krzyczy: "Bambo, łobuzie!" A Bambo czarną nadyma buzię." A wracając do rzeczy, to właśnie wyczytałam w GW z 24-26 grudnia 2010r. że dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ podostawali po 12 tys.zł. premii. " W skali kraju na nagrody i premie (w NFZ) muszą iść setki milionów złotych" - dodaje Gazeta. Dlatego osobiście wolałabym, aby WOŚP zagrała ( na trąbach) pod siedzibą NFZ, aby się ta szacowna instytucja rozpadła jak mury Jerycha. Albo , aby potrząsnąć urzędasami.
|
|
| | | | | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > > Pomoc wypadałoby zacząć od zabrania im kałachów.A ja mam na myśli takich naprawdę małych Murzynków z takimi wzdętymi od głodu brzuszkami. Takich tuwimowskich (he,he) Murzynków Bambo. O takich? www.foxnew(*)/0_21_101305_child_soldier.jpgMoże inna wersja wierszyka jest bardziej na miejscu? Murzynek Bambo w Afryce mieszka Czarną ma spluwę ten nasz koleżka Mama powiada: "Napij się mleka", A on do czołgu swego ucieka. Mama powiada: "Chodź do kąpieli", A on się boi, że ją zastrzeli. Szkoda, że Bambo czarny, wesoły Nie wysadzi w powietrze naszej szkoły.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > >> Pomoc wypadałoby zacząć od zabrania im kałachów.> A ja mam na myśli takich naprawdę małych Murzynków z takimi wzdętymi od głodu brzuszkami. Takich tuwimowskich (he,he) Murzynków Bambo.> O takich?> www.foxnew(*)/0_21_101305_child_soldier.jpgA takich?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | Porównujesz nieporównywalne.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Porównujesz nieporównywalne. Bo mały partyzant to patriota, co walczył za Ojczyznę? A mały Murzynek to bandyta?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >>Porównujesz nieporównywalne. >Bo mały partyzant to patriota, co walczył za Ojczyznę? A mały Murzynek to bandyta? Grabowska, proszę mnie nie osłabiać. Między walkami plemiennymi w Afryce 2010 a Warszawą 1944 jest pewna drobna, acz zasadnicza różnica. Jeśli tego nie pojmujesz, to już trudno, nic na to nie poradzę.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Grabowska, proszę mnie nie osłabiać. Nie mam takiego zamiaru. Ale mnie chodzi o wplątywanie dzieci w sprawy dorosłych. A to wszystko jedno czy giną i strzelają w powstaniu ( moim zdaniem zupełnie kretyńskim, ale to temat na osobny wątek, jeśli takiego nie było) czy w jakichś walkach plemiennych. To mi trochę pachnie moralnością Kalego ( znowu to skojarzenie murzyńskie!). Jak nasze dzieci strzelać i ginąć to dobrze. A jak murzyńskie to źle!.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >Jak nasze dzieci strzelać i ginąć to dobrze. A kto powiedział, że dobrze? >A jak murzyńskie to źle!. Też.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 4 na 4 | sukulent (2309 punktów) | Nie urodziłaś się dziś, tuszę. Ja także nie. Dawanie na WOŚP różni się od dawania na NFZ. NFZ za naszą składkę (marną, jak widzę na swoim RMUA, ale to odrębny temat, chętnie go rozwinę) ma zapewnić cukrzykowi insulinę, coby nie zmarł. A czy sobie cukrzyk będzie podawał penem lek 4 razy dziennie i czy nie jest 7-mio latkiem, chodzącym do szkoły, to już NFZ-tu nie obchodzi. Radźta sobie sami i róbta co chceta. NFZ zapłaci za poród, troszcząc się o to, aby noworodek miał wysłuchaną ewentualną wadę serca, pomacaną wątróbkę, obojczyki, wykonany screening metaboliczny, zaszczepioną gruźlicę i WZW, wypatrzoną ewentualną wczesną żółtaczkę. ale czy słyszy - to screening bardzo 'luksusowy" - nigdzie nie wciągnięty do standardu. > WOŚP niczego nie sponsoruje. To WY, bo nie powiem, że MY, sponsorujecie.No to sponsorujemy, za pośrednictwem WOŚP. W całym medycznym zachodnim świecie uniwersytety, kliniki i inne miejsca bardziej wyuzdanej procedury medycznej sponsorują rozliczne fundacje. U nas tego mało i dopiero w powijakach. NFZ ma tak ustawione kontrakty, że płaci za wykonaną procedurę, po cenach, które sobie sam ustalił. Ma szpital szczęście, jeżeli to co od NFZ-tu otrzyma faktycznie tę procedurę zrefunduje. Marginesu dodatkowych pieniędzy na nowy sprzęt z NFZ-tu się nie doczeka. Co zaś do wymagania czegokolwiek od naszego drogiego ubezpieczyciela powszechnego, to jeszcze nie widziałam tłumu pacjentów manifestujących przed eleganckim budynkiem ze szkła i aluminium. Co NFZ robi z naszymi pieniędzmi, to odrębna para kaloszy. I dzieciak chory na cukrzycę nie ma czasu czekać 40 lat na pustyni, aż ktoś to g...wno wysadzi i ziemię pod tym zaorze, tym bardziej, że na miejscu owego g...wna powstanie rychło następne, jeszcze większe.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > NFZ za naszą składkę .. ma zapewnić cukrzykowi insulinę Ma zapewnić pełną obsługę. Jeśli za mała składka, to ją podnieść. Księży i chłopów pogonić, a nie żebyśmy to MY za nich płacili. Nie dawać po 12 tys zł. premii dyrektorom oddziałów wojewódzkich NFZ, nie licząc pomniejszych urzędników. Oglądać każdą złotówkę dwa razy zanim się ją wyda. Ale znowu. NFZ nie swoim się rządzi, tylko naszym. Nie wiem, ale jakoś nawet w takiej Irlandii czy na Słowacji nikt na chore dzieci zbiórek nie urządza. Chyba, że na Murzynków głodujących w Afryce. Widocznie tamte państwa potrafią zabezpieczyć nie tylko podstawowe usługi jak rwanie zębów. > nie widziałam tłumu pacjentów manifestujących przed eleganckim budynkiem ze szkła i aluminium. Bo to trudniejsze i pałą można dostać. Łatwiej pobrzękiwać skarbonką i puszczać światełka do nieba. Nie wiem czy to ma być jakiś ukłon w stronę Kościoła to światełko? Lepiej by było aby Pan Owsiak taki tłum poprowadził na NFZ. > uniwersytety, kliniki i inne miejsca bardziej wyuzdanej procedury medycznej sponsorują Dokładnie się na tym nie znam, ale może chodzi o prywatne instytucje nie otrzymujące funduszy z kiesy państwowej ( czyli podatników).
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > Księży i chłopów pogonićMarzycielka 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | Anna Wojdołowicz (5 punktów) | >to cytat pod którym podpisuje się oboma rękami
Jerzy Owsiak to najlepszy wzór do naśladowania, bo choćby i zarabiał z WOŚP 10%, to uważam, że mu się to w pełni należy. W końcu nie ma takiego drugiego człowieka, który tak pragnie i tak udanie dąży do usprawnienia polskiej służby zdrowia. Kończąc chciałbym wysunąć propozycję, żeby ludzie brali pana Owsiaka za autorytet, bo jest to człowiek, który mimo tego, że coś wydaje się złe, to zawsze obraca to w dobro. Pokazuje on najważniejszą wartość naszego istnienia, czyli miłowania bliźniego. Nie warto przecież obojętnie przyjmować tego, co daje nam świat. Trzeba nieustannie walczyć o lepszą przyszłość. Nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich ludzi. Takie przesłania stara się nam przekazać Jurek Owsiak, jak dla mnie bohater i człowiek bezcenny dla naszej Polski.
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > który tak pragnie i tak udanie dąży do usprawnienia polskiej służby zdrowia
O SANCTA SIMPLICITAS!!!!!!!!!!!!!! Wyręczając ją w jej psich obowiązkach. "Dzięki" Panu Owsiakowi urzędasy w polskiej służbie zdrowia biorą po 12 tysięcy złotych premii i gdzieś mają chore dzieci. Po co mają wydać pieniądze na aparaty do dializy jak Owsiak kupi. Za to można sobie premie i nagrody poprzyznawać. > Trzeba nieustannie walczyć o lepszą przyszłość. No właśnie. Gdyby Owsiak walczył. Wyszedł na ulice. Ale nie, aby żebrać tylko żeby domagać się należnych chorym praw. To pierwsza bym go wsparła i z nagą piersią jak "Wolność wiodąca lud na barykady" poszłabym pod siedzibę NFZ.
|
|
| |  | 2 na 2 | Anga (5 punktów) | >>a co Pani robi? Pani tylko narzeka, mówi jacy wszyscy są źli. gdyby nie akcja Owsiaka nie byłoby sprzętu w każdym szpitalu, wiele dzieci byłoby martwych i chorych. to powinien zrobić NFZ, i tego nie robi. wszystko to prawda. ale czy narzekanie coś zmieni? NIE!!!!! a Pani woli rewolucje zamiast ewolucji. Gdyby Owsiak wyszedł na ulicę??? "Owsiak jest na ulicy" i od 19 lat robi rewolucję z której osobiście jestem DUMNA. bo Owsiak, proszę Pani, robi coś niestandardowego, nie NARZEKA, tylko pracuje, konsekwentnie, mądrze i "nie rozdaje" sprzętu bezsensownie. Dzięki Owsiakowi widać jak można to robić, od fundacji można się uczyć jak zarządzać środkami. 20 lat temu Owsiak to był zwykły dziennikarz zdaje się. I zrobił rewolucję. Dlaczego Pani nie zrobi własnej rewolucji zamiast oglądać się na Owsiaka?? Kto Pani broni? Może za Panią pójdą tłumy?
|
|
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Moja siostrzenica była wolontariuszką. Na początku razem z koleżankami poszła w okolice kościoła - niedziela, ludzie chodzą na msze, dziewczyny liczyły na spory zysk. No i się przeliczyły. Pobożni katolicy nie kwapili się do wspierania bezbożnego Owsiaka, natomiast chętnie wrzucali datki do puszek, trzymanych przez jakieś zakonnice, zbierające na "dom opieki dla sierot" (?). Ciekawi mnie, dlaczego siostrzyczki wybrały akurat ten dzień na swoją kwestę. Nie paliło się, mogły zbierać tydzień wcześniej lub tydzień później. Dlaczego AKURAT w dzień WOŚP? Spod kościoła dziewczyny przeniosły się pod Leclerc. Dobrze zrobiły, bo bezbożnicy, przychodzący w niedzielę na zakupy, okazali się hojni  Mimo sporej konkurencji (pod supermarketami wolontariuszy było najwięcej) około 15.00 moja siostrzenica i jej dwie koleżanki z pełnymi puszkami wróciły do domu. Morał z tego taki: nie ma co liczyć na pobożnisiów, więcej się uzyska od nastawionych konsumpcyjnie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | Foofix (40 punktów) | kilka milionow moherow, sterowanych zdalnie przez guru Rydzyka, jest bardzo nastawionych przeciwko WOSP, znam to z domu. co ciekawe, oddaja swoje pieniadze na organizacje, ktora nie robi nic pozytecznego.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > oddaja swoje pieniadze na organizacje, ktora nie robi nic pozytecznego 1. Utrzymuje Radio Maryja. Tam ludzie mogą wykrzyczeć swoją złość i nienawiść do Żydów, Tuska i Rosjan. A tak to by im wątroby gniły, albo by się z sąsiadami kłócili. Taki wentyl jest bardzo potrzebny. I pożyteczny. 2. Utrzymuje Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ileż tam młodzieży zdobywa wiedzę. Ile osób ma tam pracę, przy tak dużym bezrobociu! 3. Utrzymuje Telewizję Trwam, która kumuluje w sobie zalety Radia i Wyższej Szkoły.
|
|
 | | Maciej Malinowski (353 punktów) |
> Morał z tego taki: nie ma co liczyć na pobożnisiów, więcej się uzyska od nastawionych konsumpcyjnie.Bo, WOŚP zbiera na leczenie dzieci, a z kościoła wychodzą ludzie, którzy raczej nie myślą już o dzieciach (a wnuki?). Lepiej dać na mszę, skuteczność - gwarantowana! 
Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
|
|
| PKowalski (1042 punktów) | > [color=#330000]Jak się szacuje ostatniej niedzieli WOŚP zebrała ok. 37 mln zł.> To oznacza, że każdy Polak dał na WOŚP 1 zł.Jeśli to porównać ze zbiórkami na, powiedzmy, Świątynię Opatrzności Bożej, to sukces. > można przyjąć, że wcale nie jesteśmy tak hojniJa się na tym złapałem w roku 1997. Gdy, podczas powodzi, dziennikarze po kolei podali dwa komunikaty: "Dzięki ogromnej hojności i zaangażowaniu wspaniałych Polaków i organizacji pozarządowych zebrano aż 20 milionów złotych!" "Nieudolny rząd ociąga się z pomocą dla powodzian i jak dotąd przeznaczył na nią jedynie skromne 150 milionów z rezerwy budżetowej..." A potem wniosek w jednym z tygodników, że rząd nam jest niepotrzebny, bo tak hojnie i skutecznie sobie pomagamy... W porównaniu z innymi zbiórkami te 37 milionów to wcale nie tak mało. Więcej -- w przypadku WOŚP to pomaganie na wesoło, co było w Polsce nową jakością, gdyż dotąd każda akcja musiała się odbywać wśród narzekania i ponuractwa. I zapewne jakąś częścią tego samozadowolenia jest pozytywny program, zachęcania Polaków do ofiarności. > Może wpłaty na rzecz WOŚP dokonywane raz w roku odpowiadają cotygodniowym wpłatom "na tacę", więc> tak naprawdę nie mamy być z czego dumni?Nie wiem, ile trafia "na tacę". Szacuję sobie na marginesie, że zapewne kilkanaście milionów co niedzielę. Tyle, że są one przejadane na bieżące funkcjonowanie kościołów parafialnych -- nawet na ową ŚOB nie daje się dużo zebrać. Swoją drogą -- ciekawiłoby mnie inne zestawienie -- jak się mają dochody z WOŚP do kosztów czasu antenowego w TV? Może bardziej opłaciłoby się sprzedać trochę czasu reklamodawcom? Nawiasem mówiąc -- gdy kiedyś czytałem o islamie i judaizmie, zadziwiało mnie, jak bardzo podkreśla się w tych dwóch religiach kwestię pomocy dla innych -- zaleca się praktycznie dobre kilkanaście, jeśli nie 20% miesięcznego dochodu przeznaczać na cele charytatywne. Oczywiście, nie odbywa się to bezdyskusyjnie, z targowaniem się, czy podatki to już takie przeznaczenie dochodu, czy też należy liczyć owe procenty i pomoc z dochodu brutto na podatki się nie oglądając  Niemniej, na tym tle, nasze skromne rzucanie 'pieniążka' na tacę, czy do skarbonki WOŚP, z dumą, że się pomaga i się jest dobrym... Nie wygląda jak ofiarność, na którą nas stać. Ale -- rozumiem, że musimy się nauczyć, żyć we względnym bogactwie, pomagając innym.
|
|
 | 2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | >Swoją drogą -- ciekawiłoby mnie inne zestawienie -- jak się mają dochody z WOŚP do kosztów czasu antenowego w TV? Może bardziej opłaciłoby się sprzedać trochę czasu reklamodawcom?
To powszechny tok myślenia, moim zdaniem całkowicie błędny. Czemu czas wyświetlania Owsiaka na antenie, ludzie mu niechętni cenią tak, jak czas wyświetlania reklam? Przecież to treść unikalna, jak reportaż czy film dokumentalny, za które TV chętnie płaci. To Owsiak generuje telewizji oglądalność - reklamy jej nie generują. Poza tym nie da się sprzedać kilku dodatkowych godzin jednego dnia na reklamy, nawet z przeznaczeniem na cele charytatywne. Po pierwsze nikt by tego nie oglądał, po drugie istnieją limity na emisję reklam.
|
|
|  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Swoją drogą -- ciekawiłoby mnie inne zestawienie -- jak się mają dochody z WOŚP do kosztów czasu antenowego w TV? Może bardziej opłaciłoby się sprzedać trochę czasu reklamodawcom? >To powszechny tok myślenia, moim zdaniem całkowicie błędny. Czemu czas wyświetlania Owsiaka na antenie, ludzie mu niechętni cenią tak, jak czas wyświetlania reklam? Przecież to treść unikalna, jak reportaż czy film dokumentalny, za które TV chętnie płaci. To Owsiak generuje telewizji oglądalność - reklamy jej nie generują.
Ciekawe jak "cenne" były reklamy w okolicach transmisji w WOŚP? Nie wiem czy takie dane są dostępne ale wydaje mi się, że w tą niedzielę czas reklamowy w telewizjach szedł jak ciepłe bułeczki.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
2 na 2 | Rafaela (2059 punktów) | >To oznacza, że każdy Polak dał na WOŚP 1 zł. To oznacza też jaką (wysoką) wartość ma jedna złotówka.
>można przyjąć, że wcale nie jesteśmy tak hojni, jak to nas w mediach pokazują Może mogliśmy być bardziej hojni, ale przecież mogliśmy też być mniej hojni.
>Czy zatem WOŚP jest sukcesem, czy raczej porażką, jeśli brać pod uwagę finansowe zaangażowanie Polaków? Dla mnie sukcesem jest każda akcja przynosząca wymierne efekty. To także swoista promocja dla kraju.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|