Racjonalista - Strona głównaDo treści
Raport MAK

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-01-2011 17:50kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Raport MAK
0 na 6
Dziś wszystkie media (oprócz portalu racjonalista) żyją prezentacją raportu MAK. Co z owego raportu wynika? Ano to, że całkowitą i jedyną winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu zestresowani obecnością pijanego dowódcy w kabinie.
Ani słowa o pracy rosyjskich kontrolerów lotu.

Raport niczym nie zaskakuje, o ile tylko weźmie się pod uwagę rosyjskie/radzieckie raporty z innych katastrof lotniczych, morskich, lądowych czy zamachów terrorystycznych. Matactwa, krycie (współ)winnych, bezczelne łgarstwa w żywe oczy.

Tak wygląda ta wielka zmiana podejścia rosyjskich władz do wydarzeń, jakie mają miejsce na terenie ich państwa, tak wygląda ta otwartość, szczerość i "głasnost".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-01-2011 17:55
 Ocena 12 na 14
lukaszewicz (5674 punktów)
>Dziś wszystkie media (oprócz portalu racjonalista) żyją prezentacją raportu MAK.

I szkoda, że tak nie zostało.
12-01-2011 18:44 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Poskarż się moderatorom, bo przecież masz mocne argumenty przemawiające za tym, aby na forum portalu racjonalista.pl nie ukazywały się wątki dotyczące raportu MAK.


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
Andro (1185 punktów)
Tak to u nich wygląda. Niewiele się zmieniło od czasu komuny.
Niestety u nas też niewiele się zmieniło. Nadal pochwalana jest partyzantka, improwizowanie, prowizorki i naginanie prawa nawet w sytuacjach, gdzie robiąc to igra się z życiem.
Nawet gdyby udało się im wylądować kpt i II pilot powinni zostać postawieni przed sądem za narażanie życia najwyższego urzędnika RP, poza nimi wszyscy odpowiedzialni za niedostateczne przygotowanie tej i innych, jak się okazuje, wizyt na tym lotnisku.

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
12-01-2011 18:30Nie na temat 
 Ocena 5 na 5
spellbinder (8577 punktów)
>Nawet gdyby udało się im wylądować kpt i II pilot powinni zostać postawieni przed sądem za narażanie życia najwyższego urzędnika RP,

Nie wiem ile kto tam miał wzrostu, ale ówczesny prezydent na pewno nie był najwyższy z nich...
12-01-2011 19:41 
 Ocena 4 na 4
Guzik (2020 punktów)
>Niestety u nas też niewiele się zmieniło. Nadal pochwalana jest partyzantka, improwizowanie, prowizorki i naginanie prawa nawet w sytuacjach, gdzie robiąc to igra się z życiem.
>Nawet gdyby udało się im wylądować kpt i II pilot powinni zostać postawieni przed sądem za narażanie życia najwyższego urzędnika RP, poza nimi wszyscy odpowiedzialni za niedostateczne przygotowanie tej i innych, jak się okazuje, wizyt na tym lotnisku.

Na dodatek, okazuje się, że 7 kwietnia także nie powinni lądować, (ale Tusk ma szczęście!)
Nie było w samolocie lidera ani certyfikatu znajomości języka.
" Powiedzcie im, niech stąd spadają na lotnisko zapasowe", po czym przerywa. Bali się zabronić - to jedna z przyczyn, ale nie decydująca.( Na marginesie Witebsk był wtedy zamknięty) Decydujące było to, że wylecieli z Warszawy, pomimo że nie powinni oraz to, że w kabinie był pijany Błaszczyk i "dyrektor".
(Przechodzili przez salonkę prezydenta, który ich wpuścił, a może nawet popierał.) Jak znam życie, to żaden młody człowiek nie wytrzyma takiej presji.
Piloci polecieli na zgubę - swoją i pasażerów.
simo.hayha. (433 punktów)
Fatalnie wyszło z tym raportem. Jestem bardzo ciekawy, co nasz premier zrobi, jak wróci z Włoch. Reakcja być musi, bo jak nie to nigdy nie dowiemy się co się stało. To, że politykom nie podoba się raport, widzą w nim uchybienia, to jedna rzecz - mniej ważna. Ważniejsza jest reakcja płk. Klicha

wiadomosci(*)AK,wid,13028133,komentarz.html

Strasznie to przykre. Liczę na odpowiednią reakcję premiera, jeśli nie zareaguje, lub zagra polubownie, duuużo straci.
Andro (1185 punktów)
>Strasznie to przykre. Liczę na odpowiednią reakcję premiera, jeśli nie zareaguje, lub zagra polubownie, duuużo straci.
W tym cały problem - premier musi zagrać politycznie, czyli zaatakować Rosjan. Czy słusznie czy nie - to już nie będzie miało znaczenia.


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
12-01-2011 21:40 
 Ocena 7 na 7
plodzien (7378 punktów)
> wiadomosci(*)AK,wid,13028133,komentarz.html >
Klich ma pretensje, że Rosjanie uwzględnili tylko 20 - 25% polskich uwag do raportu:
img.interi(*)nt_MAK_przedstawil_4906970.pdf

Cóż. Ani nie miałem czasu przeczytać wszystkiego, ani też nie znam się na pilotowaniu, więc nie byłbym w stanie ustosunkować się do wszystkich zarzutów, ale po przeczytaniu stron 78/79 przyszło mi do głowy, że być może jaki poziom polskich uwag - takie ich rosyjskie traktowanie.
W punktach c) i e) Rosjanie piszą o:
- "istnieniu negatywnego klimatu psychologicznego, stworzonego w kabinie obecnością wyższego dowódcy", oraz że,
- (zachowanie pilotów spowodowane było) "obawą przed karą ze strony wyższych przełożonych w przypadku nie wylądowania na lotnisku nakazanym..."

Sposób odparcia przez stronę polską pierwszego założenia jest adresowany do ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z wojskiem. Dla tych, którzy nigdy nie widzieli oficerów pijących w nocy z przełożonymi - a umierających rano ze strachu przed spodziewaną inspekcją tychże na oddziale.
Ja widziałem to z poziomu dowódcy plutonu, który przypatrywał się stosunkom służbowym między dowódcami kompanii a dowódcą batalionu. Co dopiero mówić o wzajemnych stosunkach służbowych w pułku przewożącym VIpy.
Mogę się założyć , że nie raz nie dwa charyzma dowódcy i jego kulturalne do podwładnych odnoszenie powodowały, że zakładali hełmofon na lewą stronę (u nas w pułku mówiono, że były takie przypadki nawet jeśli chodzi o stalowy hełm).
Jeszcze ciekawsze jest odparcie drugiego założenia.
Że załoga nie musiała obawiać się żadnych kar - strona polska powołuje przykład odmowy rozkazu ws lotu do Tbilisi.
Ale jak to robi! Warto zacytować:

[...(np. ówczesny dowódca statku powietrznego został wyróżniony Srebrnym Medal (tak w oryginale) za Zasługi dla Obronności Kraju przez Ministra Obrony Narodowej właśnie za podjęcie decyzji o nie wykonaniu lotu do Tbilisi, a (uwaga!) prokuratura wojskowa z Wrocławia odmówiła wszczęcia postępowania karnego).

Jeśli prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, to mi wychodzi, że ktoś taki wniosek złożył. Ktoś wie, kto? Zresztą nieważne. Najważniejsze są dwie rzeczy:
- że pilot Protasiuk wiedział to z pewnością,
- no i że powołanie się na odmowę wszczęcia postępowania karnego w tamtej sprawie nie zbija rosyjskiego argumentu, a wprost go umacnia. Kompromitująca nieumiejętność.
Brzostowski (7067 punktów)
Nie spodziewałem się innego podejścia Rosjan, jak tylko próby ukrycia przyczyn, które mogą postawić ich w złym świetle. To niestety działa na ich niekorzyść, przynajmniej w oczach wielu ludzi.

1. To, że lot był źle przygotowany, zły system szkolenia, itd to prawda.
2. To, że były naciski w samolocie to wysoce prawdopodobne.
3. To, że Błasik był pod wpływem alokoholu to możliwe.
4. To, że piloci nie powinni lądować i złamali procedury to prawda, ale:

a) Czy osoby trzecie będące w wieży lub "Moskwa" nie naciskały na takie czy inne działanie? Wysoce prawdopodobne!
b) Czy osoby te były właściwie przeszkolone? Nie wiemy.
c) Czy były pijane? Też nie wiemy, bo nikt o tym nie mówi.
d) Czy lotnisko było właściwie przygotowane? Czy mogło to być jedną z przyczyn katastrofy? Wysoce prawdopodobne!
e) Czy wieża nie złamała rosyjskich procedur? Wysoce prawdopodobne, że tak!

Raport niestety pomija kwestie przyczyn, które mogą być po rosyjskiej stronie. Oczywiście nie zmienia to faktu, że to Polska odpowiada w znacznie większej części za tę katastrofę. Wskazuje jednak, że raport jest nieobiektywny i zwyczajnie nieuczciwy.

A to wszystko, jak sądzę, nie jest bez powodu. Rosjanie chcą jeszcze pograć tą tragedią i wywalczyć coś od Tuska, za przyjęcie jego uwag. Dobre szkoły i doświadczenie KGB płk Putina.

pozdrawiam wszystkich rusofilów
13-01-2011 18:58 
 Ocena 4 na 4
Andro (1185 punktów)
>4. To, że piloci nie powinni lądować i złamali procedury to prawda, ale:
>a) Czy osoby trzecie będące w wieży lub "Moskwa" nie naciskały na takie czy inne działanie? Wysoce prawdopodobne!
Naciskały, ale według tej logiki Ruscy nie powinni ani wtedy ani przedtem wyrazić zgody na loty na to lotnisko ze względu na jego stan techniczny (lotnisko z tego powodu było zamknięte i tylko na prośbę Polaków otwierane na czas pielgrzymek). Niestety zawsze wymuszali to Polacy, jak widać na własną zgubę. Ja rozumiem loty na takie zdezelowane lotnisko w stanie wyższej konieczności - zagrożenie katastrofą lub wojną. To co nasi wyprawiali na tym lotnisku wielokrotnie wożąc najwyższych urzędników nadaje się na sprawę sądową. Dopiero katastrofa ujawniła jacy piloci, dowództwo, ministerstwo i kancelarie sejmu, senatu, prezydenta i rządu były lekkomyślne.
>b) Czy osoby te były właściwie przeszkolone? Nie wiemy.
W raporcie MAK są informacje na temat kontrolerów i ich doświadczenia.
>c) Czy były pijane? Też nie wiemy, bo nikt o tym nie mówi.
Dobre pytanie, ale ma tylko sens w zestawieniu z ujawnieniem informacji o alkoholu we krwi naszego generała. To po pierwsze. Po drugie nasi próbowali wylądować bez zgody wieży - mieli tylko zgodę na podejście do wysokości decyzyjnej. Gdyby się tego trzymali wszystko byłoby OK.
Przyznać jednak muszę, ze w raporcie powinny znaleźć się informacje o zajściach i okolicznościach zajść w wieży, nawet gdy nie miały wpływu na katastrofę.
>d) Czy lotnisko było właściwie przygotowane? Czy mogło to być jedną z przyczyn katastrofy? Wysoce prawdopodobne!
Lotnisko było w opłakanym stanie technicznym od lat, dlatego zostało zamknięte! Tylko na naszą prośbę zostało udostępnione. To jest jak na razie wyraźna "wina" Rosjan, mogli nie wyrażać zgody pomimo wielkiego płaczu i oburzenia, że utrudniają pielgrzymki...
>e) Czy wieża nie złamała rosyjskich procedur? Wysoce prawdopodobne, że tak!
Teraz mi powiedz jakich procedur? To był lot międzynarodowy na wariackich papierach. W ogóle nie powinno do niego dojść. Nasi do niedawna nie wiedzieli co to za lot czy wojskowy czy cywilny. Sami się połapali, że twierdząc o tym, że to wojskowy, tylko się ośmieszają, gdyż jako taki musiałby podlegać Ruskiej jurysdykcji wojskowej, a kpt musiałby mieć ichnie certyfikacje i wykonywać ich rozkazy - kuriozum. Wychodzi na to, że był to lot specjalny. Pytając zatem o procedury, trzeba najpierw zapytać naszych czy w ogóle ktoś z Ruskimi dogadał na jakich zasadach - procedurach lot na zamknięte i niecertyfikowane lotnisko / lądowisko się dokonuje. Odpowiem od razu, ze nikt, bo u nas takie pierdoły nikogo nie obchodzą. Jak to się mówi Polak mądry po szkodzie. Czekam na sprawy sądowe dowództwa naszego spec pułku i organizatorów tego i poprzednich lotów na to lotnisko. Każdy z tych lotów mógł doprowadzić do katastrofy w ruchu lotniczym, a ostatni doprowadził.


Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
12-01-2011 21:03
 Ocena 11 na 11
diogenes (42753 punktów)
>całkowitą i jedyną winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu

Zostawmy winę. Skupmy się na przyczynach. A tą była zła widoczność. I na ten fakt należało racjonalnie zareagować: nie widzę, nie lecę. Bez gadania o rosyjskiej wieży, o zapisach rozmów jej pracowników, itp.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-01-2011 21:26 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Zła widoczność nie była przyczyną katastrofy. Za katastrofę odpowiadają wyłącznie ludzie. Po części ci, którzy kontynuowali podejście do lądowania pomimo takich a nie innych warunków pogodowych i technicznych, po części ci, którzy nie zamknęli lotniska i nie wydawali odpowiednich komend w odpowiednim czasie, gdy już dopuścili do próby lądowania.
Wina leży po obu stronach - pilotów i naprowadzających, przy czym żaden pracownik wieży kontrolnej nie ma mocy, aby wymusić cokolwiek na pilotach.



Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
12-01-2011 21:39 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Za katastrofę odpowiadają wyłącznie ludzie.

A co to są ludzie w określonej sytuacji? To obrazy padające (lub nie) na ich siatkówki oczu, zdolność rekonstrukcji fragmentów obiektów, ocena paramaterów czasoprzestrzennych, itp. Czy lecący nie zdawali sobie sprawy, że lądują na pastwisku? Należało przyjąć zerowy poziom zaufania do strony, na której się ląduje. Jakiekolwiek pretensje do Rosjan uważam za śmieszne. To próba obarczenia próchna odpowiedzialnością za katastrofę. To ucieczka od całkowitej odpowiedzialności.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-01-2011 21:52 
 Ocena 3 na 3
Eliath (1441 punktów)
Waść przywalił teraz grzywką o kant kuli.
Wszystkie samoloty (7 i 10) lądowały tam "na gębę" i "piękne oczy".
Taaa, zamknąć lotnisko mieli prezydentowi? Toż by chryja była! Stąd po Ural!
Dziwisz się, że kontrolerzy się konsultowali?
Widzą jaka jest pogoda, ale i wiedzą "jak jest".
Piloci też byli "konsultowani".
Na tym problem polega, że wszystko się liczyło tylko nie przepisy!

Tyle, że do wypadku, ustępstwa rosyjskie (brak ros. nawigatora na pokładzie), były wyrazem "dobrej woli". Jak się rozbili to nagle się w zaniedbania zamieniły i wszystkie służby przeszły w tryb "kryj dupę".

Rzeczywistość jest kłamstwem
13-01-2011 12:35 
 Ocena 2 na 2
PKowalski (1042 punktów)
> przy czym żaden pracownik wieży kontrolnej nie ma mocy, aby wymusić cokolwiek na pilotach.
Także nie może zakazać lądowania?
Bo wybacz, ale rysuje się obraz dużo gorszy i bardziej krytyczny wobec załogi, niż to sugerujesz. Załoga nie tylko złamała przepisy (bo to są przepisy, a nie dowolna ocena warunków lądowania), ale także nie stosowała się do procedury (chociażby podawanie własnej wysokości), a wreszcie podjęła próbę lądowania bez pełnego zezwolenia z wieży (zezwolenie warunkowe wymaga potwierdzenia po dojściu na wysokość decyzyjną, czego nie wydano, więc faktycznie zgody na lądowanie nie było).
13-01-2011 16:23 
 Ocena 2 na 2
Eliath (1441 punktów)
>Bo wybacz, ale rysuje się obraz dużo gorszy i bardziej krytyczny wobec załogi, niż to sugerujesz.

Dużo gorszy się rysuje po lekturze raportu MAK. Mam wrażenie, że albo nikt nie zna angielskiego (z tej wersji korzystałem) lub/i rosyjskiego z polskich dziennikarzy i polityków albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

Powiedzmy dyplomatycznie jak premier, że generalnie raport jest rzetelny.

>>przy czym żaden pracownik wieży kontrolnej nie ma mocy, aby wymusić cokolwiek na pilotach.
>Także nie może zakazać lądowania?

Lądowania to może zakazać chyba tylko jak pas jest zajęty lub jak ląduje inny statek powietrzny.
W raporcie zaznaczono, że zgodnie z rosyjskimi przepisami (podają tam paragrafy) to kapitan obcego statku powietrznego w przestrzeni rosyjskiej podejmuje decyzję o możliwości startu i lądowania na lotnisku.


Rzeczywistość jest kłamstwem
Brzostowski (7067 punktów)
>>całkowitą i jedyną winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu
>Zostawmy winę. Skupmy się na przyczynach. A tą była zła widoczność. I na ten fakt należało racjonalnie zareagować: nie widzę, nie lecę. Bez gadania o rosyjskiej wieży, o zapisach rozmów jej pracowników, itp.

Mylisz się. Prawie każda katastrofa lotnicza ma wiele przyczyn, tak jak i ta. Zła widoczność była jedną z przyczyn tego wypadku, gdyby nie było nacisków w samolocie to by odlecieli, gdyby nie było konsultowania się wieży z "Moskwą" i jej przyzwolenia na dalsze naprowadzanie też tej katastrofy by nie było, gdyby w Smoleńsku był sprzęt, a nie żarówki na kijach też pewnie by tej katastrofy nie było, itd. Bardzo wiele przyczyn, eliminacja każdej z nich uratowałaby prawdopodobnie ten samolot. Dlaczegóż to szukając przyczyn (NIE WINNYCH!) mamy nie pisac o przyczynach, które mogą być po rosyjskiej stronie?
12-01-2011 21:58 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Prawie każda katastrofa lotnicza ma wiele przyczyn, tak jak i ta.

Dlaczego prawie każda? Każde zdarzenie ma nieskończenie wiele przyczyn. Ale dla wygody gdzieś trzeba się zatrzymać.

>... przyzwolenia na dalsze naprowadzanie...

Powtarzam: należało założyć zerowy poziom zaufania wobec Rosjan. Czy zero to dużo?

>tej katastrofy by nie było, gdyby w Smoleńsku był sprzęt, a nie żarówki na kijach

jw.

>Dlaczegóż to szukając przyczyn (NIE WINNYCH!) mamy nie pisac o przyczynach, które mogą być po rosyjskiej stronie?

Bo decyzja o lądowaniu leżała po stronie Polaków.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Prawie każda katastrofa lotnicza ma wiele przyczyn, tak jak i ta.
>Dlaczego prawie każda? Każde zdarzenie ma nieskończenie wiele przyczyn. Ale dla wygody gdzieś trzeba się zatrzymać.
To zdecyduj się, skoro jest nieskończenie wiele przyczyn, to może są i jakieś po rosyjskiej stronie?
>>... przyzwolenia na dalsze naprowadzanie...
>Powtarzam: należało założyć zerowy poziom zaufania wobec Rosjan. Czy zero to dużo?
A dlaczego? Jest lotnisko, wiadomo kiepsko wyposażone, ale samoloty tam lądują, także rządowe, wcześniej był premier. Dlaczego przyjmować zerowy poziom zaufania? Co to w ogóle znaczy "zerowy" poziom, czy to znaczy też że mogli chcieć zestrzelić samolot? Przecież jak ląduje gdziekoloiwek samolot, to nie może pilot zakładać, że na wieży siedzą idioci, piją spirytus.
>>tej katastrofy by nie było, gdyby w Smoleńsku był sprzęt, a nie żarówki na kijach
>jw.
>>Dlaczegóż to szukając przyczyn (NIE WINNYCH!) mamy nie pisac o przyczynach, które mogą być po rosyjskiej stronie?
>Bo decyzja o lądowaniu leżała po stronie Polaków.

To z tego wynika, że nie było przyczyn po stronie rosyjskiej? To po czyjej stronie leżała decyzja nie musi mieć związku z obiektywnymi przyczynami katastrofy, ani z winą za tę katastrofę.
12-01-2011 21:53 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>całkowitą i jedyną winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu

>Zostawmy winę. Skupmy się na przyczynach. A tą była zła widoczność. I na ten fakt należało racjonalnie zareagować: nie widzę, nie lecę. Bez gadania o rosyjskiej wieży, o zapisach rozmów jej pracowników, itp.

   Nie. Już nigdy nie będzie normalnie. Mamy już, niestety, wszystko. Papieża, prezydentów, katastrofy, Janosika, bliźniaków, nienawiść, troski, krzyże, miłość, kapłanów, krzywdę.

I polityków.

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
13-01-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
DEmonizer (4893 punktów)
I teraz do rocznicy "Świętej Katastrofy" będą bijatyki dziecinne na patyki z Rosjanami.
Potem marsze żałobne i święte procesje, może i powstanie nowy ruch religijny, może nawet Ruch Poparcia Obrońców Krzyża i Obrony Kompletności Ciała Prezydenta, jakże tu blisko paranoi zbiorowej. Jeszcze nam trzeba Wielkiego Wodza, co poprowadzi na wojnę ze wszystkimi o wszystko, by oddać życie za Cześć i Chwałę ŚP. Prezydentowi.
Dialog wokół tego "kultu", a stan Polski ma się coraz gorzej, gospodarka w dół, szkolnictwo jak psu kość itp.
A w całej tej atmosferze mamy słodki, rozkoszny uśmiech triumfalny Macierewicza, podjudzanie tłumów religijno - polityczne i brak koniecznych reform ze strony Rządu.
Prawie jak w Polsce przed rozbiorami.
Pisk, zgrzyt i jazgot, a zmian brak.

Pozdrawiam
piromanus (66 punktów)
DEmonizerze po Twojej wypowiedzi widać, że to Tobie blisko do paranoi. Jaki ma związek spadek gospodarczy z badaniem katastrofy smoleńskiej? Na siłę chcesz nieudolność rządu wytłumaczyć tym że muszą się zajmować katastrofą?
13-01-2011 12:25 
 Ocena 2 na 2
DEmonizer (4893 punktów)
>DEmonizerze po Twojej wypowiedzi widać, że to Tobie blisko do paranoi. Jaki ma związek spadek gospodarczy z badaniem katastrofy smoleńskiej? Na siłę chcesz nieudolność rządu wytłumaczyć tym że muszą się zajmować katastrofą?

Nic takiego nie chcę udowadniać.
Napisałem, że nasza elita polityczna zajmować się głównie będzie teraz tą katastrofą i znowu pójdą na dalszy plan reformy, konieczne reformy.
Nic nie napisałem o tym, że spadek gospodarczy ma coś wspólnego z katastrofą, bo nic nie ma. Mówię o katastrofie jako temacie zastępczym względem potrzebnych działań.
Rozwiązanie tej sprawy także jest ważne, ale polityczne obrzucanie się błotem nic nie daje, to tylko kłótnia dla kłótni, oby o czymś gadać. Śledztwo powinno iść swoją drogą, a Rząd powinien skupić się na reformach.

Proszę uważnie przeczytać moją wypowiedź.

Pozdrawiam
13-01-2011 12:14 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Już nigdy nie będzie normalnie.

A kiedy było? Życie to odchył od normy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-01-2011 00:31 
 Ocena 1 na 1
ooman (90 punktów)
>>całkowitą i jedyną winę za katastrofę ponoszą piloci samolotu
>Zostawmy winę. Skupmy się na przyczynach. A tą była zła widoczność. I na ten fakt należało racjonalnie zareagować: nie widzę, nie lecę. Bez gadania....
sam właśnie wskazałeś winnych
Medieval (3004 punktów)
Dziś starałem się wsłuchiwać w opinie ekspertów w tej dziedzinie a nie polityków czy dziennikarzy. W opinii specjalistów (przyznaje, że wysłuchałem wypowiedzi tylko czterech) raport MAK jest "rzetelny", choć niepełny i zawiera pewne braki.

Chciałbym jeszcze dodać, że ewentualnej winy nie ponoszą Polacy czy Rosjanie ale konkretne osoby. Bo mam wrażenie, że w mediach rozgrywany jest żenujący mecz Polska:Rosja, w którym gen. Błasik strzelił samobója.
Brzostowski (7067 punktów)
>Dziś starałem się wsłuchiwać w opinie ekspertów w tej dziedzinie a nie polityków czy dziennikarzy. W opinii specjalistów (przyznaje, że wysłuchałem wypowiedzi tylko czterech) raport MAK jest "rzetelny", choć niepełny i zawiera pewne braki.
No "rzetelny" to jest.
>Chciałbym jeszcze dodać, że ewentualnej winy nie ponoszą Polacy czy Rosjanie ale konkretne osoby. Bo mam wrażenie, że w mediach rozgrywany jest żenujący mecz Polska:Rosja, w którym gen. Błasik strzelił samobója.

Winę częsciowo ponoszą konkretne osoby, ale też nie do końca, system jest do dupy. Lud ceni powiedzenie "polski lotnik poleci i na drzwiach od stodoły", powtarzane nawet przez aktualnego Prezydenta. Niestety nie poleci, a przynajmniej nie wyląduje.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Jakby ktoś kto się zna sporządził bibliografię na ten temat. Jakieś rzetelne artykuły, opisy podobnych precedensów itp. to bym z chęcią wyrobił stanowisko w sprawie tego raportu. Na razie tylko słucham jak to źle jest robione albo że jakby nie było to by powiedzieli, że źle, albo że pies to trącał.

Więc ja pytam poważnie, gdzie powinienem szukać wiedzy na temat katastrof lotniczych i prowadzenia podobnych śledztw?

Bo przyznam szczerze że na prawie międzynarodowym znam się tak samo jak na samolotach. Wiem że jakby coś to się chować w ambasadzie i że samoloty latają.

Więc może mnie oświecą z autorem wątku wszyscy, którzy zabrali głos i inni oświeceni wiedzą?


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Więc ja pytam poważnie, gdzie powinienem szukać wiedzy na temat katastrof lotniczych i prowadzenia podobnych śledztw?
> ...
>Więc może mnie oświecą z autorem wątku wszyscy, którzy zabrali głos i inni oświeceni wiedzą?

Wiedza dobra rzecz.
Ale czy żeby wyrobić sobie zdanie na temat osobnika, który pod wpływem, we mgle, na oblodzonej nawierzchni wyprzedza na trzeciego pod górkę musisz znać się na budowie dróg i mostów albo technologii łożysk tocznych?
15-01-2011 00:50 
 Ocena 1 na 1
ooman (90 punktów)
>Więc ja pytam poważnie, gdzie powinienem szukać wiedzy na temat katastrof lotniczych i prowadzenia podobnych śledztw?

polecam strony:
NTSB - National transportation safety board - tam znajdziesz opisy, raporty wypadków samolotów, które miały miejsce na terytorium US, samolot byl zarejestrowany w US lub wyprodukowany w US
AAIB Air Accidents Investigation Branch - analogicznie UK
BFU Bundesstelle für Flugunfalluntersuchung - analogicznie dla republiki germańskiej
plus cykl "air crash investigations" =>youtube
plus sam trochę latam i interesuję się katastrofami i incydentami lotniczymi pod kątem przyczyn i ich nastpestw
Głąbiński (3538 punktów)
>Raport niczym nie zaskakuje, o ile tylko weźmie się pod uwagę rosyjskie/radzieckie raporty z innych katastrof ...
Ten raport nie jest czymś niezwykłym nie tylko u naszych sąsiadów. Przypomnijmy choćby turecką wersję kwestii kurdyjskiej, lub ormiańskiej, amerykańską argumentację uzasadniającą awanturę iracką, niemiecko-francuską ingerencję na Bałkanach itd. O Chinach, Pakistanie Birmie itp. już nie wspomnę, bo to skala zupełnie inna.
>Tak wygląda ta wielka zmiana podejścia rosyjskich władz do wydarzeń, jakie mają miejsce na terenie
O żadnej "wielkiej zmianie podejścia rosyjskich władz" nie słyszałem. Podaj, jaki akt z dziedziny polityki masz na myśli?


Stach M. G.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365