Fania Fenelon - Żydówka, więzień obozu w Auschwitz, w swych pamiętnikach tak charakteryzuje Polaków z okresu okupacji: "Że przejawiali wyjątkowo odrażające bestialstwo", że byli "potworami", mieli "topornie ciosane oblicza", byli "służalczy", "świniami", "sukami", "pasożytami" i "krowami". Polska kobieta opisywana przez Fanię Fenelon miała " małe czarne świdrując oczka, jak dwa małe połyskujące węgielki umieszczone w bryle tłuszczu; była bezkształtna i galaretowata", była "duża, tłusta i silna jak chłop - po prostu potwór", nie można było znaleźć jakichkolwiek śladów człowieczeństwa w niej".
Z kolei ta sama Fania Fenelon - w takich samych okolicznościach przyrody - następującymi słowy opisuje niemieckiego oficera SS: "Boże, jaki on był przystojny. Tak przystojny, że dziewczyny instynktownie na nowo odkrywały zapomniane obrazy z innego świata i dotykały wilgotnymi opuszkami palców swe rzęsy - aby uczynić je lśniącymi, przygryzały wargi, wydymały usta, poprawiały swe spódnice i bluzki. Pod spojrzeniem tego mężczyzny każda czuła się znów kobietą. Nazista ów nosił swój mundur z nieporównanym szykiem i elegancją. Beztrosko się śmiał i żartował - świadomy swego uroku".
Fania Fenelon opisała w ten sposób doktora....Mengele!!!
Komentarz do passusów jak wyżej jest chyba zbędny. Czytając bezbrzeżny zachwyt Żydówki nad Mengele jak wyżej - przypomniał mi się "Malowany Ptak" Kosińskiego. Tam też autochtoni (chłopi na wschodzie II RP) przedstawieni są niczym krwiożercze bestie - esesmani zaś wzbudzają zachwyt i oczarowanie. U Kosińskiego taką konstrukcję można od biedy uznać za licentia poetica. Ale to co wyżej to przecież świadectwo historyczne. Jak oceniać tego typu postawy i poglądy jak u FF? Przecież to wygląda na rodzaj jakiejś patologii - perwersji seksualnej???
Stawiając finalne pytanie jak wyżej - bardzo polecam podlinkowany, niezwykle interesujący artykuł z "Haaretz" - z którego opinie FF na temat Polaków i esesmanów zostały zaczerpnięte.
"This trend can be found in Fania Fenelon's Auschwitz memoir Playing for Time. Fenelon writes that Poles exhibit a "particularly disturbing" "bestiality;" they are "monsters," "brick-faced," "servile," "pigs," "bitches," "pests," and "a real cow." A Polish woman has "piercing little black eyes like two glinting gems of anthracite set in a block of lard; she was shapeless and gelatinous." A Polish woman "was big and fat and as strong as a man - a monster! One would have been hard put to find any human traits in her at all."
Survivors often did not apply such visceral language to German Nazis. Fenelon describes one Nazi officer: "Goodness, he was handsome. So handsome that the girls instinctively rediscovered the forgotten motions of another world, running dampened fingers through their lashes to make them shine, biting their lips, swelling their mouths, pulling at their skirts and tops. Under the gaze of this man one felt oneself become a woman again." This Nazi "wore his uniform with incomparable ease and style...Insouciantly he laughed and joked, conscious of his charm." Fenelon is describing Dr. Josef Mengele."
www.haaret(*)al-brute-jew-killers-1.5826424