Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkutnictwo słowiańskie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
20-06-2020 19:10Mariusz Agnosiewicz (moderator)Szkutnictwo słowiańskie
Ocena 1 na 1
"Prof. Przemysław Urbańczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii w Warszawie przypuszcza, że pierwszymi osadnikami na Islandii byli Słowianie, którzy osiedlili się tam w IX i X w. Teorię tę potwierdzają wykopaliska, które uczony prowadził na Islandii wraz z międzynarodową ekipą archeologów (najstarsze domy islandzkie to chaty słowiańskie). - O ekspansji Słowian na tereny północnoeuropejskie wiemy niewiele. Na pewno jednak byli nie mniej odważni i przedsiębiorczy niż Skandynawowie. Ślady ich obecności można znaleźć nawet na dalekiej północy - mówi prof. Urbańczyk.
Większość współczesnych Skandynawów została wychowana w przekonaniu, że w okresie wypraw wikingów (IX-XI wiek) jedynie ich przodkowie podejmowali odważne wyprawy łupieżcze i handlowe, przemierzając rzeki i morza Europy, zwłaszcza jej wschodniej części. Według obowiązujących do niedawna teorii średniowieczna kultura północnoeuropejska była na znacznie wyższym stopniu rozwoju niż słowiańska. Skandynawskie znaczyło po prostu lepsze.
Pierwszy, który odważył się zweryfikować ten pogląd, był szwedzki naukowiec dr Mats Roslund z uniwersytetu w Lund. W książce "Goście w domu" dowodzi, że około roku 1000 "Słowianie mieli głęboki wpływ na kulturę skandynawską". Przynajmniej przez 250 lat w północnej Europie panowała prawdziwa "moda na słowiańszczyznę". Rzemieślnicze umiejętności Słowian były tak wysoko cenione, że zachęcano ich do osiedlania się w Szwecji oraz Danii i wytwarzania naczyń na potrzeby lokalnego rynku."

Takie rzeczy, w czasach przed T.Lisem, publikował Newsweek. Całość: "Słowianie tu byli", nr 47/03.

Do powyższego dodajmy, że Skandynawowie cenili nie tylko ceramikę słowiańską, ale przede wszystkim szkutnictwo. Jak podaje cesarz bizantyjski Konstantyn Porfirogeneta ("O zarządzie państwa", 950), w Kijowie istniały specjalne targi łodzi słowiańskich po które przybywali Wikingowie sprzedający swe towary na Szlaku od Waregów do Greków. Od swoich wikińskich łodzi, wyżej cenili łodzie wenedyjskie w których produkcji specjalizowały się plemiona Krywiczów (kluczowi w etnogenezie Białorusinów) oraz Lędzian (kluczowi w etnogenezie Polaków). Nieprzypadkowo cała Skandynawia targ nazywa po słowiańsku. Według kronik bizantyjskich, Słowianie dostarczali statki także dla Awarów. Później zaś, w okresie Złotego Wieku Rzeczypospolitej, gdańskie stocznie budowały statki dla całej Europy, a Polska dysponowała największą flotą rzeczną Europy. Przykre jest, że największe polskie stocznie skazane zostały na wygaszenie w ramach transformacji europejskiej (ku chwale stoczni Hamburga). Obecnie miliardy mają popłynąć do Polski w ramach "Planu Marshalla dla UE". Powinniśmy to wykorzystać, by odbudować polskie stocznie jak i żeglugę śródlądową, gdyż to swoista esencja naszego kraju.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)
>około roku 1000 "Słowianie mieli głęboki wpływ na kulturę skandynawską". Przynajmniej przez 250 lat w północnej Europie panowała prawdziwa "moda na słowiańszczyznę".
Mało kto w Polsce, a tym bardziej w Skandynawii wie, że córka Mieszka I był matką królów skandynawski: Szwecji, Danii i Brytanii. - zob. materiał bardzo POPULARNO-naukowy: www.youtube.com/watch?v=2oUDCXl3zC0
>Rzemieślnicze umiejętności Słowian były tak wysoko cenione, że zachęcano ich do osiedlania się w Szwecji oraz Danii i wytwarzania naczyń na potrzeby lokalnego rynku.
Na największym targu bałtyckim, na Wolinie robiono specjalne "szklane paciorki" dla Skandynawów:
bazhum.muz(*)Powszechne-r2007-t4-s28-50.pdf
Erwin_ (72 punktów)
Ciekawe, że relacje słowiańsko-skandynawskie oparte były wówczas na symbiozie (czego przejawem w dziedzinie politycznej było państwo Rurykowiczów), w przeciwieństwie do relacji Słowian z zachodnimi i południowymi sąsiadami. Możliwe, że Słowianie lepiej by wyszli na solidnym sojuszu z wojowniczymi Skandynawami, aniżeli poddając swą kulturę obcym bogom...
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ciekawe, że relacje słowiańsko-skandynawskie oparte były wówczas na symbiozie (czego przejawem w dziedzinie politycznej było państwo Rurykowiczów), w przeciwieństwie do relacji Słowian z zachodnimi i południowymi sąsiadami. Możliwe, że Słowianie lepiej by wyszli na solidnym sojuszu z wojowniczymi Skandynawami, aniżeli poddając swą kulturę obcym bogom...

Ze Skandynawami może sobie Ruś ułożyć mocne relacje, by wybudować szlak północ południe. I tak to działało. Tyle że dla Polski to średni interes. Dopiero gdy Tatarzy rozerwali ten szlak Polska najsilniej zaczęła kwitnąć. W okresie Piastów Polska miała dość mocny sojusz z Danią, w ramach którego m.in. Chrobry wspomagał inwazję Duńczyków na Anglię, a jego siostra urodziła Kanuta Wielkiego, który stworzył imperium skandynawskie na Bałtyku i Morzu Północnym. Trudno powiedzieć, by ten sojusz jakoś szczególnie profitował dla Polski. Znacznie więcej dała nam Hanza, czyli związek z północnymi Niemcami. To ona wybudowała podglebie Złotego Wieku. Ze Skandynawami mieliśmy też sojusz w okresie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Sojusz ze Szwecją był jeszcze gorszy niż ten piastowski z Danią. Dziś budujemy sojusz z Norwegią w kwestii gazu. Oby choć ten wyszedł nam lepiej niż dawne sojusze z Danami czy Szwedami.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365