 |
Teorie spiskowe raz jeszcze ;-) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-01-2011 00:26 | Grzegorz (5685 punktów) | Teorie spiskowe raz jeszcze ;-)
9 na 9 | W sprawie Smoleńska teorii spiskowych wymyślono już sporo. Ostatnio celuje w nich rodzina śp. prezydenta, najpierw Jarosław sugerując podmianę ciała, a teraz z kolei Dubieniecki twierdzi że nikt mu nie udowodnił naturalności mgły nad lotniskiem, i że w ogóle powinno się badać wszystkie wątki sprawy. Cóż, istotnie udowodnianie że mgła nie była sztuczna, podobnie jak udowadnianie niebycia wielbłądem nie należy do najłatwiejszych, a w ogóle to coś mi świta że to raczej mecenas D. powinien udowodnić sztuczność mgły, a nie odwrotnie. Ale pochwalam jego dążenie do zbadania wszelkich możliwych wątków, i proponuję parę dodatkowych, do tej pory nie poruszonych, choć pewnie niekoniecznie idących po jego myśli. Za to przynajmniej formalnie zgodnych z logiką, w myśl zasady Sherlocka Holmesa "wyeliminuj wszystko co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, choćby nie wiem jak nieprawdopodobne, będzie prawdą".
1) Jak wiadomo, skoro już zakładamy zbrodnię czy zamach to w takich okazjach jednym z elementarnych pytań jest kto mógł z niego odnieść konkretne korzyści. Wbrew pozorom Rosjanie mieli niewiele do zyskania. Odstrzeliwać gościa który i tak za parę dni szedł w odstawkę, ryzykując w zamian megaaferę? Przepraszam, o Putinie można dużo rzeczy powiedzieć ale idiotą raczej nie jest. PO też odpada, bo Tusk może i ma wilcze zęby i dziadka w Wehrmachcie, ale jedynym jego zajęciem wydaje się być studiowania słupków poparcia i postępowanie wg nich. A że katastrofa reanimowała PiS odejmując jednocześne PO parę % to sprawa jest jasna. W tej sytuacji wychodzi na to na katastrofie nikomu nie powinno zależeć... chociaż zaraz, zaraz, podobno prezydent był b. wysoko ubezpieczony. Może mecenas D. pamięta komu to ubezpieczenie przypadło? Trzy miliony to w końcu kupa pieniędzy, a lepiej nie wiedzieć co niektórzy potrafią dzisiaj zrobić za paczkę papierosów...
2) Tutaj łączymy parę różnych teorii spiskowych. Jedna to brak ciała prezydenta, inna to fakt że jakiś czas po katastrofie widziano niektóre domniemane ofiary (np. Gosiewskiego, który jak widać uniknął ognia rosyjskich oddziałów dobijających pozostałych przy życiu pasażerów). Logiczne, że skoro Rosjanie nie wydali odpowiedniego ciała to dlatego że nie mogli... czyli widać prezydentowi też udało mu się uciec spod karabinów. W ten sposób Komorowskiego automatycznie zostaje uzurpatorem. Tylko, cholera, w takim wypadku i tak ktoś będzie musiał oddać te 3 miliony...
Polska prokuratura raczej nie podejmie tych pytań. Ale po opublikowaniu raportu MAK który traktuje rzeczywistość mniej więcej równie poważnie jak mój post można chyba liczyć na rosyjską.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Na "zamachu smoleńskim" skorzystał przede wszystkim Jarosław Kaczyński. Gdyby nie śmierć brata nie startowałby w wyborach na prezydenta RP, gdyby nie "zamach smoleński" media nie poświęcałyby mu tyle uwagi.
Jedyne co przemawia przeciw hipotezie, że JK był zleceniodawcą "zamachu smoleńskiego" jest fakt, że JK nie wykorzystał poparcia wyborczego, zgnoił, a następnie wyrzucił z Pi$ autorki owego sukcesu.
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
 | 5 na 5 | Grzegorz (5685 punktów) | >Jedyne co przemawia przeciw hipotezie, że JK był zleceniodawcą "zamachu smoleńskiego" jest fakt, że JK nie wykorzystał poparcia wyborczego, zgnoił, a następnie wyrzucił z Pi$ autorki owego sukcesu. To go wcale nie uniewinnia, a jedynie dowodzi nieudacznictwa.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | No cóż, JK bez wątpienia cierpi na paranoiczne zaburzenia osobowości, ale by podejrzewać go o zmowę z "Ruskimi" w celu fizycznego wyeliminowania brata-konkurenta do posady prezydenta RP, to już trzeba mieć paranoję w stopniu o wiele bardziej zaawansowanym niż on.
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
| |  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >No cóż, JK bez wątpienia cierpi na paranoiczne zaburzenia osobowości, ale by podejrzewać go o zmowę z "Ruskimi" w celu fizycznego wyeliminowania brata-konkurenta do posady prezydenta RP, to już trzeba mieć paranoję w stopniu o wiele bardziej zaawansowanym niż on. No i patrząc na to co nam serwują w TV to od jakiegoś czasu trwa właśnie licytacja kto jest najbardziej "zaawansowany". A najgorsze jest to że większość uczestników, w przeciwieństwie do mnie, wydaje się całkiem poważnie podchodzić do bzdur które plotą.
|
|
| |  | 6 na 6 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >No cóż, JK bez wątpienia cierpi na paranoiczne zaburzenia osobowości, ale by podejrzewać go o zmowę z "Ruskimi" w celu fizycznego wyeliminowania brata-konkurenta do posady prezydenta RP, to już trzeba mieć paranoję w stopniu o wiele bardziej zaawansowanym niż on. -Nikt normalny nie taktuje poważnie wynurzeń tego zarozumiałego paranoika JK. Natomiast oskarżenie go o udział w zamachu byłoby doskonałym sposobem moralnego odwetu. Niech zobaczy jak to przyjemnie być bezpodstawnie oskarżany o tak straszne rzeczy i niech udowadnia swoją niewinność. Niech się miota...idiota !
Wszystkie wielkie prawdy na poczatku sa bluźnierstwem.
|
|
4 na 4 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > jakiś czas po katastrofie widziano niektóre domniemane ofiary Ludzie w szoku pourazowym robią różne dziwne rzeczy. Np. kura potrafi biegać po podwórku bez łba, który jej przedtem odrąbano. Albo słyszałam o pewnej pani, której tramwaj obciął nogę a ona biegła jeszcze parę metrów, bez tej nogi. Tak więc się nie dziwię, że pan prezydent i pan Przemysław mogli pognać po katastrofie do lasu a tam pobłądzić.
|
|
 | 9 na 9 | marek milczewski (2335 punktów) | >> Albo słyszałam o pewnej pani, której tramwaj obciął nogę a ona biegła jeszcze parę metrów, bez tej nogi.
Tramwaj przejechał człowieka i uciął mu głowę. Głowa przeturlała się za tory i leży. A tułów biega tam i z powrotem; tryska krwią i się trzęsie. - Tu jestem! Tu jestem! - krzyczy głowa. I po chwili mruczy: - Po cholerę się tak wydzieram? Przecież uszy są tutaj...
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
 | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | I to jest, Grabowska, znakomite podsumowanie: Cytat:Ludzie w szoku pourazowym robią różne dziwne rzeczy. Np. kura potrafi biegać po podwórku bez łba, który jej przedtem odrąbano.
|
|
 | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | A naści plusa za ludzi-kury 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > A naści plusa za ludzi-kury Są też ludzie-koty. "Cat People is a 1982 erotic horror film directed by Paul Schrader and starring Nastassja Kinski, Malcolm McDowell, and John Heard"
|
|
|  | 4 na 4 |
 | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Albo słyszałam o pewnej pani, której tramwaj obciął nogę a ona biegła jeszcze parę metrów, bez tej nogi.Też słyszałem o tym panu 
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
1 na 1 | Maximus Decimus Meridius (316 punktów) | > W sprawie Smoleńska teorii spiskowych wymyślono już sporo.Takie szukanie dziury w całym i wmawianie biednym, niedoinformowanym ludziom, że Polska jest pępkiem świata, o który trwa odwieczny bój z siłami zła jest na rękę przede wszystkim społecznym mąciwodom takim jak Ojciec Inwestor. Kontrowersyjne wydarzenia zawsze pomagały zbijać polityczny kapitał cynicznym cwaniakom. Bo jak to już było powiedziane w MISIU Barei - "Te zniknięte parówki zewrą jeszcze bardziej nasze szeregi!"  PS Jak to jest na prawdę z tym "pępkiem"? Czy to przypadek, że w pępku najwięcej paprochów się zbiera? Pozdrawiam
"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
|
|
| Amol (692 punktów) | Katastrofa tylko dzieli polaków.Przynajmniej już wiem na kogo nie będę głosował.Polska demokracja jest stosunkowo młoda i mam nadzieje że za 20-50 lat,ludzie o podobnym stylu "politykowania",co PiS będą skutecznie eliminowane z życia publicznego i w ogóle nie będą brane pod uwagę.
Nie jestem zwolennikiem PO,ale kieruje się zdrowym rozsądkiem w życiu,na podstawie faktów i własnego doświadczenia staram się obiektywie (na ile jest to możliwe) ocenić rzeczywistość w której żyje.
|
|
 | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >Katastrofa tylko dzieli polaków.
Szczególnie na tych co przeżyli i tych, którym się nie udało. Ale Polacy kochają się dzielić. Dawno, dawno temu, umieliśmy w obliczu zagrożeń i katastrof mówić jednym głosem. Ale już nie potrafimy być solidarni. Zmienił to taki jeden związek o bardzo podobnej nazwie tylko z "ość" na końcu.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
8 na 8 | -jad- (18783 punktów) | W zasadzie najwięcej zyskał Lech K. Z kartofla, kurdupla, homofoba, rusofoba, eurofoba (itd.) awansował na męczennika, rozsądnego i wytrwałego męża stanu, poległego bohaterską śmiercią podczas wykonywania chwalebnej misji. Imponująca promocja. A jednak nie zazdroszczę.
w pustej szklance pomarańcze- to dobytek mój
|
|
| Manian (950 punktów) | Na całej tragedii Jarosław Kaczyński zyskał politycznie i równie dobrze można mu zarzucić zorganizowanie zamachu. On najwięcej się wypowiada, kila dni po katastrofie wiedział kto jest winny. Jest takie przysłowie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą i wystarczy wspomnieć o tej tragedii, a prezes PiS nabiera wody w usta, tyle, że można łatwo się udławić. Dubieniecki z kolei się lansuje na Smoleńsku i nie zdziwię, się jeśli zobaczymy go w Tańcu z gwiazdami czy innym tego typu programie. Teraz się uruchomił ze swoją teorią zamachu.
Ja rozumiem, że Jarek bardzo chce, żeby się okazało, że to wina Tuska i jego rządu, ale nawet gdyby premier położył się przed samolotem i zabronił startu, zostałby oskarżony o przeszkadzanie prezydentowi w podróży.
|
|
aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Drodzy koledzy i koleżanki.. a wręcz obywatele! Załóżmy tak fantastyczny scenariusz, w którym ani Tusk, ani Kaczyński nie mają racji. Czy jest to możliwe? Z racjonalnego punktu widzenia chyba tak. To może przeanalizujmy trochę faktów, bo choć mam pewną hipotezę, którą chciałbym udowodnić, to posypię na razie kilkoma fantastycznymi newsami. Jest kwiecień 10, 2010.. tak pojechałem amerykanizacją. Budzę się, dzwoni do mnie fąfel i mówi co się stało. Pierwsza reakcja - to znowu jakiś gorący temat, który ma nami wstrząsnąć. Wkurzyłem się i położyłem się spać. Po godzinie jednak stwierdziłem, że włączę telewizor. Włączyłem TVPINFO, a tam okazuje się, że dorwano Sławomira Wiśniewskiego, redaktora TVP w lesie i relacjonuje on, że widział samolot lecący pod kątem 45 stopni z ryczącym i dymiącym lewym silnikiem. Myślę sobie - wszystko jasne. Dalsze jednak rozważania Nazwę "Mgła, brzoza i wąwóz", gdyż ambasadorzy Rosji w TVN już wydali werdykt. Po czasie doszło do mnie, że Youtube namiętnie przedstawia inną wersję wydarzeń w TVPINFO, ale to pomińmy. Później doszło do mnie, że rosyjskie firmy takie jak MAK przeprowadzały przeglądy techniczne maszyn takich jak TU-154 i brały za to słoną kasę, ale przeglądy techinczne, te konkretnie, się nie odbywały. Następnie zostałem zbombardowany informacjami o tym, że podobno był komunikat "TERRAIN AHEAD", którego w dzisiejszej wersji już nie ma. Swego czasu fascynowaliśmy się nowinami, że niby maszyna (na podstawie informacji z kokpitu) spadała za szybko.. to też do pominięcia. Rosjanie według uzyskanych wcześniej stenogramów, które według Rosjan niesprawiedliwie upubliczniliśmy twierdzą, iż tytułujemy się "Polish Airforce One", a nie PLF101, czyli "pi el foxtrot łan zrou łan". Przypadek, czy zbieg okoliczności? Moja znajoma jeszcze jakiś czas temu święcie twierdziła, a wręcz kłóciła się ze mną, że podejść było 4.. ale to też pomińmy. Dziś zaskakującym jednak tematem dla mnie, jest wniosek komisji MAK, iż przyczyną katastrofy jest to, że w ostatniej fazie lotu sugerowaliśmy się komunikatem z wysokościomierza radiowego, który i na 100m i na 50m wskazywał wysokość 100m. Jeśli macie ochotę podważać ostatnie spostrzeżenia, to w moim małym puchatkowatym rozumku chciałbym się utwierdzić, że jest jakieś racjonalne uzasadnienie do ostatniego wniosku MAKu.
Malum est talis potens qualis eius causae timor Trust me... My cap is foolish..
|
|
 | 4 na 4 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | > doszło do mnie, że rosyjskie firmy takie jak MAK przeprowadzały przeglądy techniczne maszyn takich jak TU-154 i brały za to słoną kasę, ale przeglądy techinczne, te konkretnie, się nie odbywałyNonsens. Przeglądy odbywały się, i to z udziałem polskich specjalistów. Nikt nie ma zresztą wątpliwości, wbrew histeriom z pierwszych dni po wypadku, że maszyna była sprawna. > zostałem zbombardowany informacjami o tym, że podobno był komunikat "TERRAIN AHEAD", którego w dzisiejszej wersji już nie maNadal jest, i nadal nie ma znaczenia. To jest komunikat który musi się pojawiać kiedy samolot z działającym systemem TAWS podchodzi do lądowania na lotnisku, dla którego TAWS nie ma map. Znaczenie ma komunikat PULL UP, bo ten już sygnalizuje kurs kolizyjny z ziemią. > Swego czasu fascynowaliśmy się nowinami, że niby maszyna (na podstawie informacji z kokpitu) spadała za szybkoOwszem, schodzili za szybko. Jakieś 8 m/s zamiast około 3 m/s. > Moja znajoma jeszcze jakiś czas temu święcie twierdziła, a wręcz kłóciła się ze mną, że podejść było 4Pomyłka z pierwszego dnia, złe dziennikarskie tłumaczenie z rosyjskiego "czietwiortawa zawarota", czyli czwartego zakrętu w kręgu nadlotniskowym. "Rozbił się po czwartym zakręcie", czyli przy podejściu do lądowania, już na kursie pasa. > Dziś zaskakującym jednak tematem dla mnieDla zawodowców nie jest to żadne zaskoczenie, od momentu opublikowania zapisu głosów z kabiny była to jedna z głównych hipotez na temat przyczyny wypadku. > jest wniosek komisji MAK, iż przyczyną katastrofy jest to, że w ostatniej fazie lotu sugerowaliśmy się komunikatem z wysokościomierza radiowego, który i na 100m i na 50m wskazywał wysokość 100m.Niezupełnie. Po prostu pokazywał "100 m do ziemi", a nie jak ciśnieniowy "100 m do wysokości pasa". W związku z czym przy schodzeniu w poprzek zbocza jaru przez dłuższy czas było "100 metrów" -- mimo zejścia poniżej poziomu pasa -- a po drugiej stronie jaru nagle ziemia zaczęła się szybko przybliżać... > Jeśli macie ochotę podważać ostatnie spostrzeżenia, to w moim małym puchatkowatym rozumku chciałbym się utwierdzić, że jest jakieś racjonalne uzasadnienie do ostatniego wniosku MAKu.Hm, niech pomyślę... Zapis wskazań radiowysokościomierza z "czarnej skrzynki" zgodny z odczytami wysokości z nagrania głosów w kokpicie może być?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|