Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poczta Polska - nowe pomysły

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-01-2011 21:59kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Poczta Polska - nowe pomysły
Ocena 4 na 4
Jakaś mądra głowa w firmie Poczta Polska wpadła na pomysł, jak zlikwidować notoryczne kolejki w urzędach pocztowych.
Otóż zlikwiduje się kilkaset placówek pocztowych, za to otworzy się nowe w wielkomiejskich galeriach handlowych oraz na stacjach benzynowych.

Mam wątpliwości czy takie działania spowodują, że kolejek na pocztach nie będzie.
W okolicy mojego miejsca zamieszkania, na obszarze kilku km2, znajdują się dwie placówki pocztowe, dwa centra handlowe i dwie stacje benzynowe.

Jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić, że choćby część tych emerytów i rencistów, którzy tworzą kolejki na tych dwóch pocztach nagle zrezygnuje z płacenia rachunków na "swojej" poczcie i ruszy autobusami do odległego o kilka km centrum handlowego lub stacji benzynowej. Nie chce mi się też wierzyć, że po spóźniającą się emeryturę czy rentę będą mogli (i chcieli!) wybrać się do centrum handlowego lub na stację benzynową.

Ja sam z usług PP korzystam sporadycznie, najczęściej odbieram na poczcie awizowane przesyłki, a każde awizo jest przypisane do konkretnej placówki pocztowej, więc nowo utworzone oddziały do niczego mi się nie przydadzą, bo i tak będę musiał iść do "mojej" poczty i stać w kolejce.

Moim zdaniem przyczyną kolejek nie jest zbyt mała ilość placówek pocztowych, ale organizacja pracy. Od momentu podania pani w okienku awiza, do momentu odebrania przesyłki mija od kilku do kilkunastu minut. Najpierw pani idzie szukać w różnych pudełkach albo regałach przesyłki. Potem z nią wraca i zaczyna klikanie na klawiaturze, następnie pisanie w jakimś zeszyciku, następnie podaje mi karteczkę do podpisu, odbiera karteczkę, podaje mi przesyłkę.
A jak się trafi ktoś z setką listów do ofrankowania? To już można odpuścić sobie odbiór przesyłki tego dnia, chyba że ktoś lubi tkwić w kolejce dwie godziny.
Ewentualnie można ustawić się na końcu kolejki do innego okienka i zacząć czekanie od nowa.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Organizacja poczty jest dramatyczna. Poza tym co napisałeś:

# puszczanie wszystkich razem, zarówno klientów, którzy nadają hurtowe ilości wysyłek (bez specjalnej umowy) jak i z pojedynczymi listami - to koszmar dla klientów, z którymi Poczta się mało co liczy.

# Brak sensownej standaryzacji: ja nadaję przesyłki na różnych pocztach, często i w różnych miastach, i niemal w każdej placówce mają inne wymagania w zakresie wypełniania druczków. Każdy też utrzymuje, że ma ogólnie obowiązujące standardy.

# Absurdem jest też sytuacja, kiedy część przesyłek w zasadzie z definicji jest do odebrania na poczcie i nie ma szans na dostarczenie przez listonosza. Wydaje ci się, że płacisz za dostawę przez listonosza? Jesteś w błędzie. Przesyłki dostarczane jako listy, ale które są nieco większe lub cięższe z zasady są zostawiane na Poczcie i listonosze ich nawet nie zabierają w teren i nie próbują dostarczyć. Wielokrotnie i otwarcie mi to pracownicy poczty mówią. Nie badałem nigdy tego pod kątem legalności, ale że taki proceder ma miejsce to fakt - większe i cięższe listy są z zasady od razu dawane do awizacji. Rozwiązaniem jest nadanie tego w formie paczki, ale to już jest kilka złotych większy wydatek.

Często wyżywamy się za te wszystkie absurdy na pracownikach z okienek, którzy nie są winni zresztą tego burdelu w systemie. A że przyjmują dziennie mnóstwo narzekań od klientów to i sami stają się drażliwi i znerwicowani.
18-01-2011 23:44 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
># Absurdem jest też sytuacja, kiedy część przesyłek w zasadzie z definicji jest do odebrania na poczcie i nie ma szans na dostarczenie przez listonosza.
Jest to niestety standard. Kiedyś udało mi się dorwać listonosza, który wrzucał awizo z zaznaczoną opcją że nie zastał adresata, i spytałem o co chodzi, skoro właśnie z nim w tej chwili rozmawia. Odparł że nie ma fizycznej możliwości wzięcia wszystkich przesyłek do torby, więc bierze tylko awiza i wrzuca. Wg mnie pomogłoby przesunięcie pewnej ilości pracowników zza biurka na rowery - w opisywanej przeze mnie poczcie zwykle jest 3-4 pracowników, a najczęściej są czynne 1-2 okienka. Reszta pewnie pracowicie wypisuje awiza na przesyłki których nie ma komu doręczyć Nie wspomnę już o tempie wklepywania czegokolwiek do komputera - panie chyba tkwią w epoce maszyn do pisania i nie potrafią zrozumieć że teraz można używać nie tylko palca wskazującego.
19-01-2011 00:04 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Problem ten dotyczy głównie miast, bo na wsiach, gdzie listonosze na ogół jeżdżą samochodem dostawa większych nie stanowi problemu. W miastach nie są w stanie obsłużyć wszystkich. Faktem jest, że Poczta nie jest w stanie zadowalająco zrealizować potrzeb klientów na wysyłanie. Potrzeba zatem dalszej deregulacji, aby inni mogli z Pocztą konkurować, aby był na nią mocniejszy nacisk konkurencyjny.

Albo kwestia klejenia znaczków - zupełnie jakaś absurdalna czynność. Na niektórych pocztach są już znaczkomaty, które na dwa kliki drukują odpowiedniej treści naklejkę. A tak składanie kompozycji znaczków dla kwoty np. 9,5 zł też potrafi zabrać dodatkowe cenne minuty na klienta.
19-01-2011 00:22 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Albo kwestia klejenia znaczków - zupełnie jakaś absurdalna czynność. Na niektórych pocztach są już znaczkomaty, które na dwa kliki drukują odpowiedniej treści naklejkę. A tak składanie kompozycji znaczków dla kwoty np. 9,5 zł też potrafi zabrać dodatkowe cenne minuty na klienta.

   Moja Mama wysyłała ostatnio list, taki ważniejszy, więc polecony, priorytet, za potwierdzeniem odbioru...

Jak pani w okienku uzbierała potrzebną kwotę w znaczkach i będąc miłą nakleiła je sama (powiedziała, że nie pożycza swojej poduszeczki do moczenia znaczków), moja Mama wpadła w lekką konsternację.

Na grzeczą uwagę mojej Mamy:

- Aaaaale pani zakleiła adres na kopercie........

Usłyszała w odpowiedzi, że od razu mogła pomyśleć i wsadzić do większej koperty.

Taaak.... Że zacytuję "MISIA"

- Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój...
- No ale to w Angli...
- No to przecież ja muszę pójść! Poszukać!


"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
Grzegorz (5685 punktów)
>W miastach nie są w stanie obsłużyć wszystkich. Faktem jest, że Poczta nie jest w stanie zadowalająco zrealizować potrzeb klientów na wysyłanie.
Też tak myślałem, ale jak oszacować to nie wiem do jakiego stopnia jest to problem braku możliwości a do jakiego braku chęci. W końcu klient z awizem i tak przyjdzie (więc kolejka będzie większa), a sporo więcej papierkologii i grzebania się z przesyłkami. Natomiast na pewno problemem jest brak konkurencji - obecnie pomysły na rozwiązanie problemów Poczty Polskiej mają głównie klienci, bo sami pocztowcy nie mają żadnej motywacji.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
A ja mam zupełnie inne odczucia związane z PP. Z uwagi na to, że różne rachunki, za gaz,telefon i elektrykę można dzisiaj płacić dosłownie wszędzie, np. w kiosku ruchu, lub prosto z konta bankowego, to ilość klientów poczty wydatnie się zmniejszyła. Tak jak kiedyś pójście dla mnie na pocztę było koszmarem, gdyż kłębił się tam dziki , spocony i agresywny tłum, tak dzisiaj jest nieomal przyjemnością. Cisza, spokój, kultura. Wyświetlają się numerki z miłym dla ucha dźwiękiem. Dla osób cierpiących na alzheimera, w sposób ciągły wyświetla się dzień miesiąc rok i godzina, gdyby zapomniały. Panienki grzeczne i miło się uśmiechają do staruszek. Poza tym na poczcie można kupić wiele pożytecznych rzeczy przy okazji, jako to długopis za złotówkę, kalendarz stojący lub wiszący, gazetę itp. Oj, dużo się zmieniło.
Alicja Duda (25557 punktów)
>A jak się trafi ktoś z setką listów do ofrankowania? To już można odpuścić sobie odbiór przesyłki
>tego dnia, chyba że ktoś lubi tkwić w kolejce dwie godziny.
>Ewentualnie można ustawić się na końcu kolejki do innego okienka i zacząć czekanie od nowa.
Wydaje mi się, że dyrekcja PP jet tak samo oddalona od rzeczywistości jak dyrekcja PKP.
Robią jakieś nieskoordynowane ruchy działające raczej na niekorzyść PP.
Na plus PP należy jedynie zapisać, że dba o swoje przesyłki.
Mieszkam w budynku gdzie rotacja lokatorów jest dość duża. Często przychodzą listy do osób które już od kilku miesięcy nie mieszkają w tym domu. Listonosz przeadresowuje kopertę i list trafia do adresata. Natomiast roznosiciele z innych organizacji pocztowych nawet nie chcą zabrać takiego listu. W efekcie koło skrzynek pocztowych poniewiera się kilkanaście kopert i nie wiadomo co z tym zrobić.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Rigoletto (3891 punktów)
>[color=#330000]Jakaś mądra głowa w firmie Poczta Polska wpadła na pomysł, jak zlikwidować
>notoryczne kolejki w urzędach pocztowych.
>Otóż zlikwiduje się kilkaset placówek pocztowych, za to otworzy się nowe w wielkomiejskich
>galeriach handlowych oraz na stacjach benzynowych.

Zdaję się, że jest to kopiowanie rozwiązań z krajów bardziej rozwiniętych, które już od pewnego czasu tak postępują.

>Moim zdaniem przyczyną kolejek nie jest zbyt mała ilość placówek pocztowych, ale organizacja pracy.

Niestety ale tak to już jest, że firma państwowa w Polsce, nie może dobrze funkcjonować. Jest to szerszy problem, dotyczący funkcjonowania państwa w ogóle. Efekty tego kiepskiego funkcjonowania widzimy na PKP, przy budowie autostrad, w służbie zdrowia, a najbardziej jaskrawym przykładem na słabość instytucji państwowych są nieprawidłowości, które poznaliśmy przy okazji wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Rafaela (2059 punktów)
a ja przyznam, że odkąd PP na poczcie głównej w moim mieście wprowadziła numerki z automatu nigdy nie stałam w kolejce. Czyli można coś usprawnić.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ta poczta to jest paranoja. Przychodzę w piątek po przesyłkę, której nie ma, mimo że jest zaawizowane, iż mogę odebrać... Mam przyjść po weekendzie i żaden pracownik poczty nie jest w stanie mi wyjaśnić co się z paczką działo przez trzy dni od momentu wydania jej listonoszowi, który nieregulaminowo nie zdał jej przed weekendem na placówce. Paranoja!

Dlatego od dobrych 2-3 lat wszystko co się da to wysyłam/zamawiam kurierem, listy itp. które się da też innymi spółkami. Paranoja to to, że poczta polska ma monopol na listy i przekazy!

A tej firmy i tak nic nie uratuje. Oczywiste, że targetem zmiany, są ludzie młodzi, którzy obracają przez allegro. Jak się wybierze na pocztę zawsze się trafi z 2-3 osoby, które stoją ze stosem karteczek i paczek do nadania.

Renciści nie są targetem tej zmiany po prostu. Olać rencistów. Oni mają nie upaść jak im się monopol skończy.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365