Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czytelnictwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-01-2011 16:51prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Czytelnictwo
Ocena 3 na 7
Powiada się dzisiaj, że Polacy mało czytają. Chodzi zapewne o tzw.literaturę. A zwłaszcza o tę wysoką. Kafka, Mann, Murakami, Littell, Doris Lessing itp. Bo czego innego czytają dużo. Różnych śmieci. Ulotek. Plotek. Zarządzeń i rozporządzeń. Wykazów i nakazów. A ja usprawiedliwiam Polaków. W dzisiejszych czasach jest taka PODAŻ wszystkiego, że normalnie nie starcza na nic czasu. Obłęd! Trzeba wybierać. Albo lektura, albo komputer, albo hobby, filmy, teatr, muzyka, rozrywka. A gdzie powszednie życie? Zakupy, praca, dzieci, sprzątanie, pranie, gotowanie? W telewizorze 500 programów, w komputerze miliony stron. Koncerty, muzea, centra, festiwale, wernisaże, pokazy mody, spacery, spotkania z przyjaciółmi, telefony, maile, obiady proszone i nie proszone, podróże, odwiedziny, wycieczki i urlopy. Trzeba , niestety, wybierać. A wszystko pociąga, wszystko ciekawi. Czas na lekturę się dramatycznie skurczył. Chyba, że ktoś rezygnuje z innych możliwości i zagłębiony w fotelu rozkoszuje się Proustem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jawnoszyderca (184 punktów)
O ile mi wiadomo, przedmiotem ubolewania jest właśnie ten wybór dokonywany przez większość Polaków. A większość bardziej ceni sobie rozrywkę lekką, łatwą i przyjemną od zagłębiania się w lekturę utworów wymagających zaangażowania intelektualnego odbiorcy.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> większość bardziej ceni sobie rozrywkę lekką, łatwą i przyjemną
Ale właśnie nie wiem. Czy były badania na ten temat? A może chodzą do fisharmonii, albo do teatru, albo czytają w internecie Nietzschego? Albo oglądają program Kultura TV, między gotowaniem obiadu, a przewinięciem i nakarmieniem dzidziusia.
21-01-2011 18:06 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>A może chodzą do fisharmonii

To krasnoludki muszą być...
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>A może chodzą do fisharmonii
>To krasnoludki muszą być...
Są rzeczy na niebie i na Ziemi,które nie śniły się fizjologom. (Ferdek Kiepski).
coreless (16088 punktów)

Nie wymagajmy od sardynek, żeby pływały w tym samym kierunku, co delfiny.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
coreless (16088 punktów)

Polecam audiobooki - lektura możliwa w każdym miejscu i o każdej porze, niezależnie od wykonywanej czynności głównej bądź pobocznej.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
21-01-2011 19:25 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Polecam audiobooki - lektura możliwa w każdym miejscu i o każdej porze
A guzik tam ( przepraszam Guzik) audiobooki. Lekturę trzeba smakować. A nie między jednym przystankiem tramwajowym, a drugim, konsumować ,jak hot-doga. Nad Dostojewskim się trzeba zadumać. Przemyśleć. Przetrawić. Potrzebna jest lampa, cisza, namysł i szeleszcząca kartkami książka, która wypada z sennych dłoni.
21-01-2011 19:47 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Weż najpierw sama Dawkinsa co masz na półkach poczytaj a potem o czytelnictwie pisz.
Wstydu nie masz za grosz ty co masz a nie czytasz.
Guzik (2020 punktów)
>>Polecam audiobooki - lektura możliwa w każdym miejscu i o każdej porze
>A guzik tam ( przepraszam Guzik) audiobooki. Lekturę trzeba smakować. A nie między jednym przystankiem tramwajowym, a drugim, konsumować ,jak hot-doga. Nad Dostojewskim się trzeba zadumać. Przemyśleć. Przetrawić. Potrzebna jest lampa, cisza, namysł i szeleszcząca kartkami książka, która wypada z sennych dłoni.

Doceniam to "przepraszam" - (moja znajoma używa mego nicka jako zamiennik za słowo na "g" i nie zdarzyło mi się aby przeprosiła. Tak, że grazje pani profesor... molte grazje...
Z słowami "nic nie szkodzi", biorę do ręki szeleszczącą kartkami książkę z nadzieją, że wypadnie mi z sennych dłoni i spadam
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> spadam
Buona notte e tutti i migliori.
22-01-2011 08:16 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Polecam audiobooki - lektura możliwa w każdym miejscu i o każdej porze
>A guzik tam ( przepraszam Guzik) audiobooki. Lekturę trzeba smakować. A nie między jednym przystankiem tramwajowym, a drugim, konsumować ,jak hot-doga. Nad Dostojewskim się trzeba zadumać. Przemyśleć. Przetrawić. Potrzebna jest lampa, cisza, namysł i szeleszcząca kartkami książka, która wypada z sennych dłoni.

Nie wszystkim. Są tacy, którzy ze słuchawkami w uszach, przetrawią wiecej niż niejeden "normals" książkowy.
Taki " Doktor Faustus " czytany głosem Holoubka, dostarcza mi więcej radości, zadumy (wystarczy wcisnąć "stop" w odtwarzaczu), miedzy kolejnymi przystankami, niż na fotelu przy lampie, czytany samemu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Taki " Doktor Faustus " czytany" głosem Holoubka
A tak. Mam, mam. Z Gazetą Wyborczą kiedyś kupiłam. To fakt, de gustibus est non disputandum. Ale Mann tak trudno, jednak, bądź co bądź pisze, takie długie i zawikłane zdania, szczególnie w Faustusie, że jak mi by latały przed oczyma budynki i reklamy za oknami tramwaju, to bym się nie mogła skupić. Z kolei jak się położę "z Holoubkiem" do łóżka, to zaraz usypiam. Najlepiej jak sama czytam. Chociaż z kolei Ferdydurkę w interpretacji Fronczewskiego pasjami uwielbiam słuchać. A czytanie samodzielne już mnie tak nie śmieszy. Tzn. tej akurat powieści.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 16:15 
 Ocena 5 na 5
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
"Dzieł Dostojewskiego- wszyscyśmy ofiarą:
ich nieznajomość jest zbrodnią, czytanie zaś- karą."
plodzien (7378 punktów)
> Powiada się dzisiaj, że Polacy mało czytają. Chodzi zapewne o tzw.literaturę. A zwłaszcza o tę
>wysoką. Kafka, Mann, Murakami, Littell, Doris Lessing itp. Bo czego innego czytają dużo. Różnych
>śmieci. Ulotek. Plotek. Zarządzeń i rozporządzeń. Wykazów i nakazów. A ja usprawiedliwiam Polaków. W
>dzisiejszych czasach jest taka PODAŻ wszystkiego, że normalnie nie starcza na nic czasu. Obłęd!
>Trzeba wybierać. Albo lektura, albo komputer, albo hobby, filmy, teatr, muzyka, rozrywka. A gdzie
>powszednie życie? Zakupy, praca, dzieci, sprzątanie, pranie, gotowanie? W telewizorze 500 programów,
>w komputerze miliony stron. Koncerty, muzea, centra, festiwale, wernisaże, pokazy mody, spacery,
>spotkania z przyjaciółmi, telefony, maile, obiady proszone i nie proszone, podróże, odwiedziny,
>wycieczki i urlopy. Trzeba , niestety, wybierać. A wszystko pociąga, wszystko ciekawi. >
Dwie sprawy: nie słucha się heavy metalu na cały regulator a podczas tłuczenia ziemniaków - nie stawia się garnka na głowie.

>Czas na lekturę się dramatycznie skurczył. Chyba, że ktoś rezygnuje z innych możliwości i zagłębiony w
>fotelu rozkoszuje się Proustem. >

No, przewalone teraz z tym czasem na lekturę jest. Jeszcze za komuny jak pracowało się sześć razy w tygodniu - czasu na lekturę było więcej. A jeszcze lepiej było jeszcze dawniej. Człowiek jak wrócił po 14 godzinach pracy do domu, to miał prawdziwy kłopot z wyborem. Wyskoczyć do "fisharmoni" czy w Prouście się zagłębić albo w innej literaturze wysokiej.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> A jeszcze lepiej było jeszcze dawniej
W pewnym sensie tak. Nie było telewizora, radia, telefonu, kina, internetu. Nic nie było!
Dlatego pisarze pisali opasłe tomiszcza, a ludzie ( procentowo) więcej czytali. A dzisiaj jak się autorowi wypsnie powieścidełko na 150 stron, to ledwo kto to ma czas przeczytać. Nie mówię o Kingu, bo ten to ma spust. A taki Dickens! To była swego czasu gwiazda na miarę Eltona Johna. Czytali go wszyscy. Nawet ci ubodzy, w tanich wydaniach. Tournée po Stanach Zjednoczonych. Tłumy ludzi na wieczorach autorskich.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
22-01-2011 16:05 
 Ocena 4 na 4
KarolG (2892 punktów)
>nie słucha się heavy metalu na cały regulator
To jak Ty słuchasz heavy metalu?


Thank God, I'm an atheist
plodzien (7378 punktów)
>> nie słucha się heavy metalu na cały regulator >
> To jak Ty słuchasz heavy metalu? >

Karolu
Ja nie słucham metalu. Próbowałem, być może nieumiejętnie ustalić, co może być przyczyną tak głupawego bełkotu.
Pozdrawiam
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>W telewizorze 500 programów, w komputerze miliony stron. Koncerty, muzea, centra, festiwale, wernisaże, pokazy mody, spacery, spotkania z przyjaciółmi, telefony, maile, obiady proszone i nie proszone, podróże, odwiedziny, wycieczki i urlopy.
No i jeszcze pisanie głupawych postów.


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>No i jeszcze pisanie głupawych postów.
I czytanie głupawych postów oraz odpowiadanie na nie.


Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
23-01-2011 01:15 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Przepraszam, że odpisuję z wielogodzinnym opóźnieniem, ale czytałem interesującą książkę i nie sprawdzałem poczty elektronicznej.


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> czytałem interesującą książkę
Otóż to! A cóż to za pasjonująca lektura?

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365