 |
Istota człowieka jest zapisana w jego DNA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2018 13:38 | okragly (21676 punktów) | Istota człowieka jest zapisana w jego DNA
2 na 2 | pytanie o istotę człowieka zawsze było centralnym problemem filozoficznym Nie jestem filozofem (pracuje na budowie), odpowiedź na pytanie wydaje się prosta. Człowiek i jego zwierzęcy przodek od dziesiątków milionów lat był ssakiem, stadnym i terytorialnym. Ssak, co to znaczy? Kobiety przed wynalezieniem rolnictwa (paleolit) karmiły dziecko piersią 6 lat. Dzieci dostawały jedzenie dla nich przeznaczone i adekwatne. Karmienie piersią to nie tylko pożywienie, podczas karmienia rodzi się więź między matką a dzieckiem co jest fundamentem wychowania i więzi wtedy matriarchalnym stadzie (w społeczeństwie?). Co to stado ludzkie? Przed wynalezieniem rolnictwa to ok. 30 osób (z dziećmi). Nie było słowa JA. Zawsze MY. Fundamentem stada jest długie karmienie piersią z którego rodzi się MY. Stado a w nim długie karmienie piersią a z tego matriarchat. Kobiety niezależne od mężczyzn, znalezienie pożywienia to 2 godz aktywności i to przyjemnej jak lapanie ryb, zbieranie grzybów (człowiek z Afryki). Co znaczy człowiek terytorialny? Stado ok. 30 osobowe miało 3000km2. Mężczyźni w braterstwie spacerowali sobie zawsze coś tam po drodze upolując. Dlatego ważne długie spacery. Byli zdrowi, żyli długo i szczęśliwie. Takie życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota. Jak jest dzisiaj? Żyjemy sprzecznie z naturą co przyczyną cierpienia. Nie jesteśmy ssakami! Młoda mama po wypisie ze szpitala dostaje instrukcje, karmić białym proszkiem wyprodukowanym w wielkiej fabryce, rozbełtanym w ciepłe wodzie. Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi. Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana grupa. Gdzie twoje stado? Wszystko ustawione na indywidualizm na JA, MOJE. Zobaczcie poradniki w księgarniach, jak JA mam być (szczęśliwy, bogaty, piękny .....) A nasza narodowa ideologia zrodzona z solidarności, liberalizm – według którego wolność jest nadrzędną wartością, ma charakter indywidualistyczny i przeciwstawia się kolektywizmowi. Nie jesteśmy terytorialni! Kiedyś mieliśmy terytorium tak jak wilki i podobny obszar. Gdzie masz terytorium? Dodałbym do tego pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze. A więc wracając do podstawowego pytania, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, tak żyliśmy przez 99,99 % życia na ziemi. Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem. Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem. możemy żyć jak bogowie a co najmniej jak podziwiani przez filozofów, starożytni grecy, tylko oni mieli niewolników, a my mamy naukę i technikę dla zainteresowanych cały tekst w pdf tu www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf A może to, że przestaliśmy być ssakami, stadnymi, terytorialnymi to postęp, jak zejścia z drzewa 6 mln lat temu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | trąci utopizmem ździebko | >Co znaczy człowiek terytorialny? Stado ok. 30 osobowe miało 3000km2. Mężczyźni w >braterstwie spacerowali sobie zawsze coś tam po drodze upolując. Dlatego ważne długie >spacery. Byli zdrowi, żyli długo i szczęśliwie.
Z tym dawnym zdrowiem i życiem szczęśliwym, a zwłaszcza długim - to Pan trochę przesadzasz - w duchu utopizmu Rousseau. Ale długie spacery są ważne i jak najbardziej godne polecenia.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: trąci utopizmem ździebko | >>Co znaczy człowiek terytorialny? Stado ok. 30 osobowe miało 3000km2. Mężczyźni w >braterstwie spacerowali sobie zawsze coś tam po drodze upolując. Dlatego ważne długie >spacery. Byli zdrowi, żyli długo i szczęśliwie. >Z tym dawnym zdrowiem i życiem szczęśliwym, a zwłaszcza długim - to Pan trochę przesadzasz - w duchu utopizmu Rousseau. Ale długie spacery są ważne i jak najbardziej godne polecenia. > Są ku temu przesłanki np. -wzrost jest miernikiem dobrobytu, wtedy dla mężczyzn wynosił 180 cm, wraz z wymyśleniem rolnictwa obniżył się do 155cm - nie mieli żadnych naturalnych wrogów, nawet wśród ludzi, do najbliższego sąsiada 70km -brak chorób. Prawie wszystkie są odzwierzęce lub cywilizacyjne nastały z rolnictwem -zdrowe, różnorodne odżywianie, słońce, ruch. Wtedy człowiek jest odporny na ew plagi. -bliskie relacje sprzyjają dobrostanowi -biblia była pisana 4 000 lat temu, oni mieli w pamięci, w tradycji ustnej stan przed rolniczy. To był raj. Zostali z niego wyrzuceni, musieli uprawiać ziemię. Jest wiele w tym prawdy.
Rousseau, natknąłem się na to nazwisko szukając materiału. Znaczy Pan zorientowany w temacie.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy raj doskonały? |
>-wzrost jest miernikiem dobrobytu, wtedy dla mężczyzn wynosił 180 cm, wraz z >wymyśleniem rolnictwa obniżył się do 155cm.
Byli więc grenadierskiego wzrostu - jest Pan pewnien tego? Zresztą rzecz nawet nie w takim czy innym wzroście - tylko raczej w tym, iż to jednak rewolucja neolityczna doprowadziła do "eksplozji demograficznej" - zresztą chyba niepożądanej. A więc to rolnictwo zapewniało przeżycie większej ilości osób. Niech mnie Pan źle nie zrozumie. Myślistwo i zbieractwo: mam do niego wielki sentyment, gdy patrzę się na wysoce inteligenyne zachowania Buszmenów tropiących antylopę czy też gdy czytam wspomnienia Arseniewa o Goldzie: Dersu Uzała - ale to nie był totalny raj. Ta rzeczywistość też miała swoje ciemne strony
>- nie mieli żadnych naturalnych wrogów, nawet wśród ludzi, do najbliższego sąsiada 70km
Ale w obrębie swojego wąskiego klanu mogli się nie raz mocno skonfliktować - o czym świadczą znajdowane szkielety - czy truchła ze śladami urazów.
>-brak chorób. Prawie wszystkie są odzwierzęce lub cywilizacyjne nastały z rolnictwem >-zdrowe, różnorodne odżywianie, słońce, ruch. Wtedy człowiek jest odporny na ew plagi.
Ok. Ale jak nie natrafili na zwierzynę czy też gdy zima była szczególnie sroga - to się zaczynała bieda.
> Rousseau, natknąłem się na to nazwisko szukając materiału. Znaczy Pan zorientowany >w temacie.
Rousseau przesadzał chyba w jedną stronę - upowszechniając mit szczęśliwego dzikusa, a z kolei niejaki Hobbes - ze swoimi tezami, iż człowiek pierwotny był w stanie: bellum omnia contra omnes i homo homini lupus - przesadzał chyba trochę w drugą stronę. W każdym razie są obserwacje współczesnych antropologów przebywających wśród ludów pierotnych i odizolowanych - z których chyba nie wynika jednoznacznie, żeby tam było tak absolutnie sielsko?
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: czy raj doskonały? | >>-wzrost jest miernikiem dobrobytu, wtedy dla mężczyzn wynosił 180 cm, wraz z >wymyśleniem rolnictwa obniżył się do 155cm. >Byli więc grenadierskiego wzrostu - jest Pan pewnien tego? ... to rewolucja neolityczna doprowadziła do "eksplozji demograficznej" to rolnictwo zapewniało przeżycie większej ilości osób. Myślistwo i zbieractwo: mam do niego wielki sentyment, gdy patrzę się na wysoce inteligenyne zachowania Buszmenów tropiących antylopę czy też gdy czytam wspomnienia Arseniewa o Goldzie: Dersu Uzała - ale to nie był totalny raj. Ta rzeczywistość też miała swoje ciemne strony tzw "raj" to nie cały świat, to nisza ekologiczna, tam powstało nasze DNA, które jest istotą człowieczeństwa w "raju" kobiety rodziły co 7lat w neolicie co roku Umiar w rozmnażaniu jest z "raju" przez milion lat żyło 200 000 ludzi na całym świecie. współcześni zbieracze, myśliwi zostali zepchnięci przez cywilizacje na "nieużytki" a i tak pracują 2xmniej niż rolnik
>>- nie mieli żadnych naturalnych wrogów, nawet wśród ludzi, do najbliższego sąsiada 70km >Ale w obrębie swojego wąskiego klanu mogli się nie raz mocno skonfliktować - za mało ich się rodziło, część dzieci umierała przy porodzie i w wczesnym dzieciństwie
>>-brak chorób. Prawie wszystkie są odzwierzęce lub cywilizacyjne nastały z rolnictwem >>-zdrowe, różnorodne odżywianie, słońce, ruch. Wtedy człowiek jest odporny na ew plagi. >Ok. Ale jak nie natrafili na zwierzynę czy też gdy zima była szczególnie sroga - to się zaczynała bieda. w "raju" wegetacja na okrągło. Jak kolonizowali północne tereny napotkali ogromne zwierzęta, góra mięsa, które bardzo łatwo było im upolować, nie bały się ludzi. Głód wyostrza zmysły i jest "zdrowy"
>Rousseau przesadzał chyba w jedną stronę - upowszechniając mit szczęśliwego dzikusa, współczesny człowiek pracuje 10 g dziennie i w sobotę 7. Dzikus był szczęśliwy. >W każdym razie są obserwacje współczesnych antropologów przebywających wśród ludów pierotnych i odizolowanych - z których chyba nie wynika jednoznacznie, żeby tam było tak absolutnie sielsko? > zostali zepchnięci na pustynie i inne nieużytki, ale i tak nie sądze żeby zazdrościli rolnikom
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Otzi padł ofiarą mordu | > współczesny człowiek pracuje 10 g dziennie i w sobotę 7. Dzikus był szczęśliwy.Co to znaczy, że był szczęśliwy? Szczęście to pojęcie względne i wielowarstwowe. Tak naprawdę - to nie wiemy czy był szczęśliwy czy nie - bo nie jesteśmy w stanie zajrzeć do jego psyche. Możemy jedynie stawiać hipotezy mniej lub bardziej uprawdopodobnione. Zasyłam Panu link do artykułu dotykającego problematyki, którą Pan poruszył. Zaznaczam, iż nie ze wszystkimi tezami w nim postawionymi zgadzam się. Tym niemniej jednak prezentuje on ciekawą i konkurencyjną względem pańskich opinii - perspektywę. "The traditional view of a peaceful forager suffers from argumentum ex silentio, conclusions drawn from a lack of evidence for or against the theory. Pinker looks at a history filled with clues, not all of which are bones and artifacts, and puts together a thorough examination of violence throughout human prehistory to today. But that doesn't mean the fossil record stands against Pinker. There are numerous examples of violence in the archeological atlas. The famous, "Ötzi the Iceman," who lived 5000 years ago, was murdered in the Tyrolean Alps. He had an arrowhead lodged in his should, and Pinker reports, "DNA analysis found traces of blood from two other people on one of his arrowheads, blood from a third on his dagger, and blood from a fourth on his cape." 20 The "Kennewick Man," over 9,400 years old, 21 found with a stone projectile embedded in his pelvis. Pinker admits, "Though the bone had partially healed, indicating that he didn't die from the wound, the forensic evidence is unmistakable: Kennewick Man had been shot." 22 Ötzi the Iceman and Kennewick Man are two famous examples, but Pinker provides several more lesser-known prehistoric crime scenes in his book. He also includes large-scale archeological finds, such as the Crow Creek Massacre, the Volos'ke, Vasiliv'ka III, Brittany, Calumnata, and Gobero." mrgadfly.c(*)-paleolithic-violence-evolved/
|
|
| | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: Otzi padł ofiarą mordu |
Mówią, że jesteśmy terytorialni. A więc mogło być tak. Na nasze terytorium przychodzi obcy facet, my się cieszymy, jesteśmy ciekawscy, dowiemy się czegoś, zapraszamy do osady, karmimy. Po kilku dniach, jak się nagadaliśmy, chcemy by poszedł sobie. A on nie, mówi że nasze kobiety są piękne, chce zostać. Jak nie pomaga po dobroci to siłą go wyrzucamy. Inny przypadek, podczas obchodu swojego terytorium spotykamy kobietę, cieszymy się, zapraszamy do osady. I jeśli spodoba się kobietom z osady to zostaje. Dlatego rodzinne stada częściej opuszczały kobiety, mężczyzn częściej (ale nie zawsze) przeganiano, co czasami skutkowało ranami.
Byli szczęśliwi bo była wypełniona ich genetyka (pierwszy post), a więc -byli ssakami. Ssali cyca 6 lat, to ma znaczenie dla szczęścia -mieli swoje stado, ma znaczenie dla szczęścia -mieli swoje terytorium -pożywienie zgodnie z genetyką (pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze) -pracowali 2 godz dziennie i to przyjemnie, jak łapanie ryb czy polowania. Później tylko królowie mieli przywilej polowania. -nie chorowali, słabi umierali w dzieciństwie. -był matriarchat a więc dużo seksu, nie było samca alfa (wtedy tylko on ma dobrze, choć nie jestem pewien, ciągle w strachu że go pretendent zabije)
Wadą "raju" była śmierć kobiet podczas porodu, mężczyzn podczas polowań. np. złamanie nogi
Dzięki za link, przetłumaczę sobie poprzez translator
Według tradycji nastąpi nowe stworzenie raju. Jak znajdzie Pan czas, proszę zajrzeć na link z pierwszego postu. Tam ujawniłem pomysł na stworzenie współczesnego raju
|
|
| wsx666 (1067 punktów) | Odp: Istota człowieka jest zapisana w jego DNA |
>Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi. Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana >grupa. Gdzie twoje stado?
Super, pogodził byś się z tym, że jako samiec alfa gwałcił bym kobietę w której się zakochałeś ?
Pozdrawiam.
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi. Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana >>grupa. Gdzie twoje stado? >Super, pogodził byś się z tym, że jako samiec alfa gwałcił bym kobietę w której się zakochałeś ?
Samiec alfa to układ, gdzie tylko on, jeden, ma dobrze (choć nie jestem pewien, żył w strachu). Oni byli ludźmi, inteligentniejsi od nas i dlatego nie było samca alfa. Żyli w parach monogamicznych, czasowych, co kilka lat się wymieniali (sprawiedliwe i zdejmuje napięcie). Organizacja bardziej przypominająca matriarchat (kobiety wspólnotowo, plotkując kierowały stadem) Stado to współpraca a nie walka (kobiety w stadzie umieją zdjąć agresje z mężczyzn). Mogło by się zdarzyć że jakiś mężczyzna miał więcej z mózgu goryla niż ludzkiego, chciałby zostać alfą, kobiety by go ignorowały a w końcu by go wyrzucono z stada.
Wyobraź sobie, jedzie nieznanych sobie, 5 dziewczyn i 5 chłopców na odizolowany obóz, wysoko w górach. Owszem są konflikty np. jedna dziewczyna ma 3 adoratorów Z czasem jednak, bez walki, dobierają się w pary i żyją współpracując. Razem zdobywają pożywienie razem jedzą, z czasem płodzą dzieci. Nie ma żadnego samca alfa.
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) |
> Wyobraź sobie, jedzie nieznanych sobie, 5 dziewczyn i 5 chłopców na odizolowany obóz, wysoko w górach. Owszem są konflikty np. jedna dziewczyna ma 3 adoratorów Z czasem jednak, bez walki, dobierają się w pary i żyją współpracując. Razem zdobywają pożywienie razem jedzą, z czasem płodzą dzieci. Nie ma żadnego samca alfa. Wyobraź sobie że jak dwie pary się zgrają to będzie sukces.....tu jest tyle kombinacji że ta z baśni Andersena o tym jak żyli długo i szczęśliwie jest co najmniej infantylna. Do bólu przypominam że już próbowano tego. pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Dla takich zasad motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie.
Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > > jedzie 5 dziewczyn i 5 chłopców na odizolowany obóz, wysoko w górach. Owszem są konflikty np. jedna dziewczyna ma 3 adoratorów Z czasem jednak, bez walki, dobierają się w pary i żyją współpracując. Razem zdobywają pożywienie razem jedzą, z czasem płodzą dzieci. Nie ma żadnego samca alfa.> Wyobraź sobie że jak dwie pary się zgrają to będzie sukces.....tu jest tyle kombinacji że ta z baśni Andersena o tym jak żyli długo i szczęśliwie jest co najmniej infantylna.> Do bólu przypominam że już próbowano tego.> pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact> Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie. zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.Dzięki za przykład, muszę go przemyśleć. Dla mnie inspiracją 99.99% czasu życia na ziemi, czas przed rolniczy, a nie patriarchat, własność, niewolnictwo czy wilki z wall street Nie zawsze nasionko pada na korzystny grunt. Coś robili źle. Według mnie zły był ich Bóg. Zmieniając Boga, zmienią się warunki, eksperyment może okazać się sukcesem. Następny błąd, to za duża grupa, tworzą się kliki, pretensje. W proponowanym stadzie, z dziećmi 30 os, panuje matriarchat. To odpowiedź na ich klęskę. Jaka tragedia się stanie jeśli zbierze się 8 par, stworzą samodzielne stado, zaczną działać w siostrzanej atmosferze. Najwyżej napiszą książkę, że komuna zła. (przynajmniej zarobią na książce?)
|
|
| -jad- (18783 punktów) | Czemu ludzie zaczęli się osiedlać w ogóle? lp.2o@1daj
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Czemu ludzie zaczęli się osiedlać w ogóle?
Osiedlali się od zawsze. Człowiek to zwierze terytorialne. Zbieracze mieli główną siedzibę i czasowo przenosili się do tymczasowych obozów, za pożywieniem, które w danej chwili, w danym miejscu, występowało w obfitości. W chwili, gdy zajęli się uprawą i hodowlą, wystąpiła konieczność magazynowania płodów jak i obrony przed ich kradzieżą. Zostali niejako "uwiązani" do budynków.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Tak sobie myślę, że musiały występować jakieś dobre powody za uprawą, bo inaczej by nie uprawiali tylko dalej zbierali. Podejrzewam, że życie zbieraczy nie było usłane różami, bo by z niego nie zrezygnowali na rzecz pracochłonnej uprawy. Po co? Jeśli chodzi o godziny przepracowane w tygodniu, to zwracam uwagę, ze większość ludzi pozostaje aktywna przez większą część dnia. Ludzie robią coś dla siebie albo dla kogoś (praca zarobkowa). Nasi przodkowie również nie leżeli 12 godzin po polowanku i spacerku. Może właśnie problem nie w samych godzinach pracy jako takiej tylko w tym ile tych godzin musisz poświęcić samemu zarabianiu. lp.2o@1daj
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >Tak sobie myślę, że musiały występować jakieś dobre powody za uprawą, bo inaczej by nie uprawiali tylko dalej zbierali. Podejrzewam, że życie zbieraczy nie było usłane różami, bo by z niego nie zrezygnowali na rzecz pracochłonnej uprawy. Po co? Dobre pytanie, dziw, że na nie nie wpadłem. Powodów wiele, niektóre muszę przemyśleć i podam teraz tylko jeden. Samolubny gen. U zbieraczy kobieta rodziła 3 dzieci u rolników 18. Będąc rolnikiem, każdemu z osobna było znacznie gorzej, ale genowi nie, nie o to chodzi aby człowiekowi było dobrze, dobrze ma być genowi, on dyktatorem, chce się max namnożyć i jest nas 8 000 000 000. (zbieraczy było max 1 mln)
>Jeśli chodzi o godziny przepracowane w tygodniu, to zwracam uwagę, ze większość ludzi pozostaje aktywna przez większą część dnia. Ludzie robią coś dla siebie albo dla kogoś (praca zarobkowa). Nasi przodkowie również nie leżeli 12 godzin po polowanku i spacerku. Może właśnie problem nie w samych godzinach pracy jako takiej tylko w tym ile tych godzin musisz poświęcić samemu zarabianiu. kiedyś (jako zbieracze) życie było przyjemne. Współcześnie torturujemy, od dzieciństwa, odrywając dzieci od matek, wysyłając do żłobka, przedszkola, szkół, później do pracy np brukarz, 10 g na kolanach przekłada tony betonu, rzeźnik cały dzień zabija czy nawet nauczycielka 40 lat musi uczyć cudze bachory. Komu praca sprawia przyjemność?
Od małego uczą, że życie w przyrodzie to nieustanna walka, w domyśle masz się cieszyć człowieku, że ty tylko 10 g dziennie Jest to nieprawda. W przyrodzie jest współpraca i "przyjemność", Zwierzęta "pracują" średnio 2 godz dziennie. Przykładowo pokazują wilka, jaki on nieszczęśliwy, ciągle musi biec, szukając pożywienia. Jest przeciwnie. Bieg, tropienie to jego stan przyjemności, jeśli go zatrzymamy, każemy leżeć to będzie cierpiał i zdechnie z niemocy biegu, tropienia. Taka sarna, ciągle je, przecież jej to sprawia przyjemność. U niej pracą będzie ucieczka przed psami raz na tydzień, przez 15 min
|
|
| | |  | | -jad- (18783 punktów) | Ale przecież ludzie mają gdzieś geny a wtedy nawet nie zdawali sobie sprawy z ich istnienia. Każdy martwi się o siebie a nie o geny i jeśli te czegoś chcą (?) muszą podejsć nosiciela podstepem czyli dać mu jakąś korzyść czy obarczyć go jakąś potrzebą by osiągnąć swój cel  Jeśli człowiek robi coś dla siebie, (np. buduje dom, kosi trawę, naprawia auto...) to jest znacznie bardziej zmotywowany niż podczas pracy zarobkowej. Nikt nie stoi nad nim z batem a jednak ten pracuje starannie i z poświęceniem. Zaryzykuję stwierdzenie, że zawsze a nie tylko zazwyczaj. Sądzę, że tutaj jest dno problemu. Praca zarobkowa jest znacznie bardziej uciążliwa niż praca z własnej woli. Czasem kojarzy się z niewolnictwem. Jeśli kiedyś ludzie nie pracowali dla pieniędzy czy z czyjegoś nakazu, to rzeczywiście mogli czuć się bardziej szczęśliwi mimo że nie robili mniej. Mogli, bo czy tak było w istocie, nie wiemy na pewno. lp.2o@1daj
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Ale przecież ludzie mają gdzieś geny a wtedy nawet nie zdawali sobie sprawy z ich istnienia. Każdy martwi się o siebie a nie o geny i jeśli te czegoś chcą (?) muszą podejsć nosiciela podstepem czyli dać mu jakąś korzyść czy obarczyć go jakąś potrzebą by osiągnąć swój cel  Wyobraź sobie 100 lat temu kobieta rodzi "co rok, prorok" Kobiety były w permanentnej ciąży. Współcześnie rolnicy tak robią z lochami, jak urodzi prosięta, od razu sztucznie doprowadzają do zapłodnienia, ludzie potrzebują jeść coraz więcej wieprzowiny. Czy kobieta tego chciała?, hodować w swoim ciele "raka" 4kg przez 9 miesięcy, w bólach go wydalić (duże ryzyko śmierci), karmić wiele miesięcy białą krwią (mleko z cyca) i później martwić się wiele lat, czy aby krzywda mu się nie dzieje. To właśnie gen, ciało kobiety tylko nosicielem. Gen dyktatorem, nas traktuje przedmiotowo. Dlatego zrezygnowaliśmy z przyjemnego zbieractwa na korzyść niewolnej pracy na roli, bo gen tak chciał. Chciał się permanentnie rozmnażać, jak komórka rakowa. tak, podeszliśmy gen podstępem, ANTYKONCEPCJA. średnio polka rodzi 1.5 dziecka. I dzięki temu nie będzie końca świata, co niechybnie by nastąpiło
|
|
1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | Wymieniłeś kilka nieuzasadnionych hipotez, więc może teraz jeszcze przytoczysz argumenty za twierdzeniami, że karmienie piersią przez 6 lat miało miejsce i było powszechne i że wynikało z tego szczęście i lepsze więzi. > Co to stado ludzkie? Przed wynalezieniem rolnictwa to ok. 30 osób (z dziećmi). Nie było słowa JA.> Zawsze MY.Wygląda mi to na jakiś mit idealizujący przeszłość. "Kiedyś to było lepiej"  > Byli zdrowi, żyli> długo i szczęśliwie.Jesteś pewien? > Takie życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota.W DNA mamy zapisanych wiele sprzeczności. Spójne idealne DNA jest mitem. Tu też idealizujesz przeszłość  > Jak jest dzisiaj? Żyjemy sprzecznie z naturą co przyczyną cierpienia.Zawsze żyjemy w zgodzie ze swoją naturą, ale ona nie zawsze jest dobra. > Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi.Jesteśmy i dlatego łatwo manipulować ludźmi poprzez przynależność do grup. > Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana> grupa. Gdzie twoje stado?Zorganizowany system państw, banków, placówek medycznych... > Dodałbym do tego pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze.To też mity. > A więc wracając do podstawowego pytania, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, tak żyliśmy przez 99,99 % życia na ziemi. Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem.Nie ma żadnych odstępstw, jeśli geny faktycznie są dyktatorem. > Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem.Mit i idealizacja.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Wymieniłeś kilka nieuzasadnionych hipotez, więc może teraz jeszcze przytoczysz argumenty za twierdzeniami, że karmienie piersią przez 6 lat miało miejsce i było powszechne i że wynikało z tego szczęście i lepsze więzi.wyobraź sobie epoka przedrolnicza, mityczny raj, jak w księgach, wegetacja na okrągło, owoce, warzywa, mięso na wyciągnięcie ręki. Urodzi ci się dziecko. Czym go karmisz? surowym mięsem, bananem, wodą z rzeki? Nie było ognia, lodówki, mleka od krowy, garnków, podgrzewaczy, butelek, smoczków, kobiety często wychodziły na cały dzień z dziećmi z osady. Po co kobietom wyrosły takie wielkie piersi, którymi tak dumnie się chwalą? W raju kobiety karmiły piersią 7 lat, aż układ odpornościowy dziecka dojrzeje. Karmiąc piersią jest bezpłodna, jej macica jest malutka jak u dziewczynki. Szympansice karmią 5 lat i rodzą co 5 lat mimo że seksują się na okrągło Karmienie dzieci piersią sprzyja bliskim kontaktom, nawiązaniu więzi. Jeśli tego mało wychowasz psychopatę a jeśli w ogóle nie będzie bliskości dziecko umrze, choć będzie nakarmione i czyste > > stado ludzkie Nie było słowa JA. Zawsze MY.> Wygląda mi to na jakiś mit idealizujący przeszłość. "Kiedyś to było lepiej" wyobraź sobie stado z raju a w nim starzec który czuje że jest ciężarem. On odchodzi by umrzeć. Dla niego większą wartością stado, MY niż ja > >Byli zdrowi, żyli długo i szczęśliwie.> Jesteś pewien?prawie wszystkie choroby sa odzwierzęce albo cywilizacyjne. Mieli mało stresu, dużo słońca i przyjemnego ruchu, przyjemnie pracowali 2 g dziennie, często się seksili, żyli jak rodzina, nie wiem czego im mogło brakować? > > życie mamy zapisane w DNA. Taka nasza Istota. Żyjemy sprzecznie z nią co przyczyną cierpienia.> Zawsze żyjemy w zgodzie ze swoją naturą, ale ona nie zawsze jest dobra.Człowiek jest wszechstronny, jak żaden inny zwierz, ale szczęśliwy będzie w konkretnych warunkach zgodnych z naszym DNA. Na przykład, dla ptaków śpiewających takimi warunkami będzie korona drzew, wtedy są megaszczęśliwe, i ja to słysze, przez okno, jak tam się kotłuje > >Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi.> Jesteśmy i dlatego łatwo manipulować ludźmi poprzez przynależność do grup.jest odwrotnie, łatwo nami manipulować bo nie mamy swojego stada a łakniemy do niego przynależeć. Na tym opiera się reklama, kup mercedesa będziesz należał do naszego "stada" Chodzimy na mecze czy do kościoła dają one namiastkę przynależności. Ludzie mający swoje stado są odporni na manipulacje np. amisze Do dzisiaj nie używają aut > >Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana grupa. Gdzie twoje stado?> Zorganizowany system państw, banków, placówek medycznych...zorganizowane w stada są mafie, partie czy ludzie bogaci, wysysają z niezorganizowanych krew > >Dodałbym do tego pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze.> To też mity.podam przykład dziecka, karmionego mlekiem matki i sztucznym. I to i to mleko. Karmione mlekiem matki będzie inteligentniejsze o 10 pkt, mniej będzie chorować, o znacznie większej inteligencji emocjonalnej, znajdzie lepszą pracę, partnera, spłodza zdrowsze wnuki. Tylko z "głupiego" mleka > >A więc wracając do podstawowego pytania, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, tak żyliśmy przez 99,99 % życia na ziemi. Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem.> Nie ma żadnych odstępstw, jeśli geny faktycznie są dyktatorem.gen żąda, znajdź swoje stado. Ty mówisz, nie, sam dam radę iść przez życie i zaraz zaczniesz chorować. Gen żąda jedzenia, dla niego przeznaczonego, ty mówisz nie, będę jadł co reklamują w telewizji, to będziesz żle się czuł a z czasem zachorujesz. Walka z genem jest bez sensu. Scenariusz twojego życia jest zapisany w genie, on powstał 100 000 lat temu, odstępstwo od niego odbierasz jako cierpienie. > >Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem.> Mit i idealizacja.To akurat prawda, gen oczekuje mitu.
|
|
|  | 1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | > wyobraź sobie epoka przedrolnicza, mityczny raj, jak w księgach, wegetacja na okrągło, owoce, warzywa, mięso na wyciągnięcie ręki. Urodzi ci się dziecko. Czym go karmisz? surowym mięsem, bananem, wodą z rzeki? Nie było ognia, lodówki, mleka od krowy, garnków, podgrzewaczy, butelek, smoczków, kobiety często wychodziły na cały dzień z dziećmi z osady. Po co kobietom wyrosły takie wielkie piersi, którymi tak dumnie się chwalą?Kiedy na Ziemi był taki raj? Z jakich źródeł czerpiesz takie informacje? Zbyt długie karmienie mlekiem jest niezdrowe, a piersi dają mleko o wiele krócej niż 7 lat. Nie każda kobieta ma duże piersi. Naukowcy badający ewolucję twierdzą, że duży rozmiar biustu był preferowany przez samców z powodów estetycznych. > W raju kobiety karmiły piersią 7 lat, aż układ odpornościowy dziecka dojrzeje. Karmiąc piersią jest bezpłodna, jej macica jest malutka jak u dziewczynki. Szympansice karmią 5 lat i rodzą co 5 lat mimo że seksują się na okrągłoCzłowiek to nie szympans. Karmienie przez 7 lat jest fizycznie niemożliwe, a kobiety rodziły więcej dzieci. > Karmienie dzieci piersią sprzyja bliskim kontaktom, nawiązaniu więzi. Jeśli tego mało wychowasz psychopatę a jeśli w ogóle nie będzie bliskości dziecko umrze, choć będzie nakarmione i czystePoproszę o dowód na to, że dzieci karmione butelką wyrastają na psychopatów. Toż to absurd. > >> stado ludzkie Nie było słowa JA. Zawsze MY.> >Wygląda mi to na jakiś mit idealizujący przeszłość. "Kiedyś to było lepiej" > wyobraź sobie stado z raju a w nim starzec który czuje że jest ciężarem. On odchodzi by umrzeć. Dla niego większą wartością stado, MY niż jaWyobraziłem sobie. Na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś tak było? Osobiście wolę społeczeństwo, w którym starzec nie czuje się ciężarem i jest szanowany przez młodszych. > prawie wszystkie choroby sa odzwierzęce albo cywilizacyjne. Mieli mało stresu, dużo słońca i przyjemnego ruchu, przyjemnie pracowali 2 g dziennie, często się seksili, żyli jak rodzina, nie wiem czego im mogło brakować?Znów apeluję o dowody. Kiedyś można było umrzeć na byle zapalenie płuc. Nie było leków, a wiele chorób wynika prosto z genów. Na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś było mało stresu? > >> życie mamy zapisane w DNA. Taka nasza Istota. Żyjemy sprzecznie z nią co przyczyną cierpienia.> >Zawsze żyjemy w zgodzie ze swoją naturą, ale ona nie zawsze jest dobra.> Człowiek jest wszechstronny, jak żaden inny zwierz, ale szczęśliwy będzie w konkretnych warunkach zgodnych z naszym DNA. Na przykład, dla ptaków śpiewających takimi warunkami będzie korona drzew, wtedy są megaszczęśliwe, i ja to słysze, przez okno, jak tam się kotłujeNie ma czegoś takiego jak warunki zgodne z DNA. Geny powstają i adaptują się do różnych warunków. > >>Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi.> >Jesteśmy i dlatego łatwo manipulować ludźmi poprzez przynależność do grup.> jest odwrotnie, łatwo nami manipulować bo nie mamy swojego stada a łakniemy do niego przynależeć.Bo jesteśmy zwierzętami stadnymi. > Na tym opiera się reklama, kup mercedesa będziesz należał do naszego "stada" Chodzimy na mecze czy do kościoła dają one namiastkę przynależności. Ludzie mający swoje stado są odporni na manipulacje np. amisze Do dzisiaj nie używają autSą odporni na inne manipulacje, gdy już są zmanipulowani przez własne stado. Ludzie chodzą do kościoła bo są zmanipulowani. > >>Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana grupa. Gdzie twoje stado?> >Zorganizowany system państw, banków, placówek medycznych...> zorganizowane w stada są mafie, partie czy ludzie bogaci, wysysają z niezorganizowanych krewA wspomniani przez ciebie kibole przynależą do mafii, partii czy bogaczy? Jeśli przynależysz do kółka szachowego i jesteś zżyty z innymi członkami to jest to twoim stadem. > >>Dodałbym do tego pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze.> >To też mity.> podam przykład dziecka, karmionego mlekiem matki i sztucznym. I to i to mleko. Karmione mlekiem matki będzie inteligentniejsze o 10 pkt, mniej będzie chorować, o znacznie większej inteligencji emocjonalnej, znajdzie lepszą pracę, partnera, spłodza zdrowsze wnuki. Tylko z "głupiego" mlekaPoproszę o dowody na te stwierdzenia. To tylko mity. > >>A więc wracając do podstawowego pytania, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, tak żyliśmy przez 99,99 % życia na ziemi. Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem.> >Nie ma żadnych odstępstw, jeśli geny faktycznie są dyktatorem.> gen żąda, znajdź swoje stado. Ty mówisz, nie, sam dam radę iść przez życie i zaraz zaczniesz chorować.Mówię nie bo tak żąda drugi gen, który dominuje nad tym płytkim instynktem przynależności do stada. Skąd mit, że samodzielne myślenie i przekraczanie szkodliwych atawizmów prowadzi do chorób? > Gen żąda jedzenia, dla niego przeznaczonego, ty mówisz nie, będę jadł co reklamują w telewizji, to będziesz żle się czuł a z czasem zachorujesz.W tej sytuacji wygrywa gen chęci zjedzenia tego co smaczne, zamiast tego co zdrowe, albo gen przynależności do stada i podatności na manipulację. Niektórzy zachorują, bo ich organizmy są słabe i niedostosowane do obecnych warunków, a inni przetrwają i przekażą te geny następnym pokoleniom, które już będą mogły jeść żywność z reklamy i mimo tego będą zdrowi. > Walka z genem jest bez sensu.Niespójność i sprzeczności są zapisane w naszych genach. Na czym polega walka z genem? > Scenariusz twojego życia jest zapisany w genie, on powstał 100 000 lat temu, odstępstwo od niego odbierasz jako cierpienie.Haha, dobre żarty  > >>Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem.> >Mit i idealizacja.> To akurat prawda, gen oczekuje mitu.Nieprawda i nie udowodnisz, że jest tak jak twierdzisz.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>wyobraź sobie epoka przedrolnicza, mityczny raj, jak w księgach, wegetacja na okrągło, owoce, warzywa, mięso na wyciągnięcie ręki. Urodzi ci się dziecko. Czym go karmisz? surowym mięsem, bananem, wodą z rzeki? Nie było ognia, lodówki, mleka od krowy, garnków, podgrzewaczy, butelek, smoczków, kobiety często wychodziły na cały dzień z dziećmi z osady. Po co kobietom wyrosły takie wielkie piersi, którymi tak dumnie się chwalą? >Kiedy na Ziemi był taki raj? Z jakich źródeł czerpiesz takie informacje? Zbyt długie karmienie mlekiem jest niezdrowe, a piersi dają mleko o wiele krócej niż 7 lat. Nie każda kobieta ma duże piersi. Naukowcy badający ewolucję twierdzą, że duży rozmiar biustu był preferowany przez samców z powodów estetycznych.
raj był w Afryce, wegetacja na okrągło, nawet na terenie dzisiejszych pustyń, wiele rzek, jezior, po sawannie biegały antylopy. Raj. Szympansice karmią 5lat, dziecko szympansie szybciej dorasta, ludzkie wymaga opieki, u nas 70% mózgu rozwija się po urodzeniu, dlatego kobiety karmiły 7 lat, po 7l jest w pełni rozwinięty układ odpornościowy a więc picie wody z jeziora
>>W raju kobiety karmiły piersią 7 lat, aż układ odpornościowy dziecka dojrzeje. Karmiąc piersią jest bezpłodna, jej macica jest malutka jak u dziewczynki. Szympansice karmią 5 lat i rodzą co 5 lat mimo że seksują się na okrągło >Człowiek to nie szympans. Karmienie przez 7 lat jest fizycznie niemożliwe, a kobiety rodziły więcej dzieci. naukowcy piszą, że w raju 7lat. W Grecji podobno przed bitwą żołnierze byli pojeni mlekiem kobiet. Nie chce mi się szukać, poniżej cytat z pierwszej str która mi się ukazała o długim karmieniu piersią "Żadne badania naukowe nie udowodniły niekorzystnego wpływu karmienia piersią na dziecko w żadnym wieku - poważnie! Naukowcy nie doszli nigdy także do granicy po której korzyści z karmienia piersią się kończą lub stają się nieznaczące. Generalnie im dłużej dziecko jest karmione piersią tym stan zdrowia dziecka jest lepszy. American Academy of Family Physicians uważa, że naturalny wiek odstawienia się dziecka od piersi to 2 do 7 lat." Elity (w tym naukowe) nie powiedzą że optymalne dla matki i dziecka jest wieloletnie karmienie piersią, zabrakło by im niewolników (pielęgniarki, nauczycielki, urzędniczki, sprzedawczynie). W USA, matce karmiącej 5lat władze zabrał dziecko (naskarżyła opiekunka dziecka)
>>Karmienie dzieci piersią sprzyja bliskim kontaktom, nawiązaniu więzi. Jeśli tego mało wychowasz psychopatę a jeśli w ogóle nie będzie bliskości dziecko umrze, choć będzie nakarmione i czyste >Poproszę o dowód na to, że dzieci karmione butelką wyrastają na psychopatów. Toż to absurd. Po 2 wś, wiele niemowlaków, sierot, w USA utworzono dla nich ośrodek, były karmione, miały sucho i czysto, mimo to wiele umierało. Sprowadzono meksykanki do opieki a one mają silnie rozwinięty instynkt macierzyński, przytulały, gadały do nich i od tego czasu żadne nie umarło. Gdzieś czytałem że psychopaci to efekt "zimnego chowu" co w zestawieniu z przykładem wydaje się logiczne.
>>wyobraź sobie stado z raju a w nim starzec który czuje że jest ciężarem. On odchodzi by umrzeć. Dla niego większą wartością stado, MY niż ja >Wyobraziłem sobie. Na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś tak było? Osobiście wolę społeczeństwo, w którym starzec nie czuje się ciężarem i jest szanowany przez młodszych. czytałem skróty książki o życiu współczesnych "ludów pierwotnych" (nie jestem naukowcem, nie gromadzę źródeł, ale nie zmyślam) 50% kosztów jakie wydajemy na zdrowie człowieka, to ostatni rok jego życia. Gdyby ten ostatni rok był pełen orgazmów, szczęścia, radości czy choćby normalnego życia, a przecież to czas ogromu cierpień. Ja bym chciał móc umrzeć, kiedy ja chcę, a nie kiedy system zezwoli. Z raju możemy czerpać pełnymi garściami ot, choćby dobrowolna eutanazja.
>>prawie wszystkie choroby sa odzwierzęce albo cywilizacyjne. Mieli mało stresu, dużo słońca i przyjemnego ruchu, przyjemnie pracowali 2 g dziennie, często się seksili, żyli jak rodzina, nie wiem czego im mogło brakować? > Kiedyś można było umrzeć na byle zapalenie płuc. wiele chorób wynika z genów. Na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś było mało stresu? Słaby "genetycznie" umierał w dzieciństwie. Karmiony wiele lat mlekiem matki nabierał mocy. W wieku dojrzałym, miał idealne pożywienie, ruch na świeżym powietrzu, słońce, paczka przyjaciół wokoło, na co miał umrzeć. Choroby nie są losowo rzucane na człowieka a wynikają z słabości organizmu. stres był ale krótki, ucieczka albo walka. Współczesny jest przewlekły.
>>>> życie mamy zapisane w DNA. Żyjemy sprzecznie z nią co przyczyną cierpienia. >>>Zawsze żyjemy w zgodzie ze swoją naturą, ale ona nie zawsze jest dobra. >>Człowiek jest wszechstronny, jak żaden inny zwierz, ale szczęśliwy będzie w konkretnych warunkach zgodnych z naszym DNA. Na przykład, dla ptaków śpiewających takimi warunkami będzie korona drzew, wtedy są megaszczęśliwe, i ja to słysze, przez okno, jak tam się kotłuje >Nie ma czegoś takiego jak warunki zgodne z DNA. Geny powstają i adaptują się do różnych warunków. słyszałem o lekarzu który wystawiał noworodka na mróz, żeby się zaadoptował do naszych warunków i dziecko zmarło. Gen powstał w Afryce, oczekuje ciepła.
>>>>Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi. >>>Jesteśmy i dlatego łatwo manipulować ludźmi poprzez przynależność do grup. >>jest odwrotnie, łatwo nami manipulować bo nie mamy swojego stada a łakniemy do niego przynależeć.Bo jesteśmy zwierzętami stadnymi. elity nas podzieliły na jednostki, tak łatwiej im nami rządzić. Wilki jak polują najpierw oddzielają ofiarę od stada, jak im się uda, ofiara jest ich. Wilki są mądre, my dając się oddzielić od własnego stada jesteśmy głupi.
>>Na tym opiera się reklama, kup mercedesa będziesz należał do naszego "stada" Chodzimy na mecze czy do kościoła dają one namiastkę przynależności. Ludzie mający swoje stado są odporni n
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | cd. > Ludzie chodzą do kościoła bo są zmanipulowani.chodza do kościoła bo szukają stada, ale to fałszywe stado, kierowane przez elity. > >>> stado wilków To zwarta zorganizowana grupa. Gdzie twoje stado?> >zorganizowane w stada są mafie, partie czy ludzie bogaci, wysysają z niezorganizowanych krew> A wspomniani przez ciebie kibole przynależą do mafii, partii czy bogaczy?"kibole" są silni, elity boją się ich, próbują podzielić. "Kibole" choć ich niewielu, w moim miasteczku rządzą. > >>> pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze.> >>To też mity.> >podam przykład dziecka, karmionego mlekiem matki i sztucznym. I to i to mleko. Karmione mlekiem matki będzie inteligentniejsze o 10 pkt, mniej będzie chorować, o znacznie większej inteligencji emocjonalnej, znajdzie lepszą pracę, partnera, spłodza zdrowsze wnuki. Tylko z "głupiego" mleka> Poproszę o dowody na te stwierdzenia. To tylko mity.nie gromadze źródeł ale w gogle wpisałem słowo inteligencja i młody lekarz mówi www.youtube.com/watch?v=2CKYSFCTZlc&t=16s> >>> pytanie, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem.> >>Nie ma żadnych odstępstw, jeśli geny faktycznie są dyktatorem.> >gen żąda, znajdź swoje stado. Ty mówisz, nie, sam dam radę iść przez życie i zaraz zaczniesz chorować.> Mówię nie bo tak żąda drugi gen, który dominuje nad tym płytkim instynktem przynależności do stada. Skąd mit, że samodzielne myślenie i przekraczanie szkodliwych atawizmów prowadzi do chorób?geny mamy z raju, a w nim tygrys szablozębny. Będąc sam giniesz, twój gen o tym wie i mówi znajdź swoje stado. Kontakty twarzą wzmacniają układ odpornościowy i poczucie szczęścia. Kontakty siostrzane czynią nas zdrowszymi, szczęśliwszymi i mądrymi. Badano 3 tys. kobiet ze świeżo rozpoznanym rakiem piersi, aktywne towarzysko miały czterokrotnie większą szansę na przeżycie niż samotniczki. Stado ma większe znaczenie dla długości życia niż rzucenie palenia, regularnie ćwiczenia schudnięcie, pieniądze czy wykształcenie razem wzięte. Stado ma moc uzdrawiania > >Gen żąda jedzenia, dla niego przeznaczonego, ty mówisz nie, będę jadł co reklamują w telewizji, to będziesz żle się czuł a z czasem zachorujesz.> W tej sytuacji wygrywa gen chęci zjedzenia tego co smaczne, zamiast tego co zdrowe, Niektórzy zachorują, bo ich organizmy są słabe i niedostosowane do obecnych warunków, a inni przetrwają i przekażą te geny następnym pokoleniom, które już będą mogły jeść żywność z reklamy i mimo tego będą zdrowi. "wygrywa gen chęci zjedzenia tego co smaczne" -tak, to ciekawe, podobno lubimy słodkie bo słodkie jest mleko matki. gen się zmienia (adoptuje 30 000 lat) > >Walka z genem jest bez sensu.> Niespójność i sprzeczności są zapisane w naszych genach. Na czym polega walka z genem?np. gen oczekuje ruchu, jak w raju, ty siedzisz (walczysz z genem)- polegniesz. Gen oczekuje słońca, urozmaiconego pożywienia (jak w raju) ty mówisz że ciemna piwnica i chleb wystarczy (walczysz z genem)- polegniesz. Jest modna paleodieta, ale to nie rajskadieta. j > >Scenariusz twojego życia jest zapisany w genie, on powstał 100 000 lat temu, odstępstwo od niego odbierasz jako cierpienie.> Haha, dobre żarty  > >>>Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem.> >>Mit i idealizacja.> >To akurat prawda, gen oczekuje mitu.> Nieprawda i nie udowodnisz, że jest tak jak twierdzisz.> Człowiek składa się z genu i kultury Najwięcej czystego genu mają dzieci (nie znają jeszcze kultury) Opowiadając dzieciom różne historie, szybko zauważymy, że najbardziej oczekują mitu. A więc gen oczekuje mitu. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | Twoje odpowiedzi są pełne mitów, których nie umiesz potwierdzić, więc odniosę się tylko do fragmentu.
>>Niespójność i sprzeczności są zapisane w naszych genach. Na czym polega walka z genem? >np. gen oczekuje ruchu, jak w raju, ty siedzisz (walczysz z genem)- polegniesz.
Bądź konsekwentny. Wygrywa gen, który decyduje o tym, że wolimy siedzieć.
|
|
1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > pytanie o istotę człowieka zawsze było centralnym problemem filozoficznym Nie jestem filozofem> (pracuje na budowie), odpowiedź na pytanie wydaje się prosta. Człowiek i jego zwierzęcy przodek od> dziesiątków milionów lat był ssakiem, stadnym i terytorialnym.> Ssak, co to znaczy? Kobiety przed wynalezieniem rolnictwa (paleolit) karmiły dziecko piersią 6 lat.O ile nie umarły przy porodzie czy też na skutek poporodowych powikłań. > Dzieci dostawały jedzenie dla nich przeznaczone i adekwatne. Karmienie piersią to nie tylko> pożywienie, podczas karmienia rodzi się więź między matką a dzieckiem co jest fundamentem wychowania> i więzi wtedy matriarchalnym stadzie (w społeczeństwie?).> Co to stado ludzkie? Przed wynalezieniem rolnictwa to ok. 30 osób (z dziećmi). Nie było słowa JA.> Zawsze MY. Fundamentem stada jest długie karmienie piersią z którego rodzi się MY. Stado a w nim> długie karmienie piersią a z tego matriarchat. Kobiety niezależne od mężczyzn, znalezienie> pożywienia to 2 godz aktywności i to przyjemnej jak lapanie ryb, zbieranie grzybów (człowiek z> Afryki).> Co znaczy człowiek terytorialny? Stado ok. 30 osobowe miało 3000km2. Mężczyźni w braterstwie> spacerowali sobie zawsze coś tam po drodze upolując. Dlatego ważne długie spacery. Byli zdrowi, żyli> długo i szczęśliwie.Coś za bardzo wczytałeś się w Biblię. Jakie były warunki na ziemi w dniu stworzenia Adama? 1/. nie było deszczu, 2/. nie było roślin, 3/. nie było zwierząt, 4/. nie było ani jednego ssaka. A do czasu spuszczenia deszczu w postaci potopu nie było też deszczu czyli 1656 lat po stworzeniu Adama nie było deszczu. Katastrofa ekologiczna, a nie warunki na długie życie. W zasadzie potop byłby w ogóle niepotrzebny w takiej katastrofie, bo ani nie ma co jeść - nic nie wyrosło i nie ma czego jeść. Tyle o pozornej długowieczności mówi Biblia. Taki wyjątkowy cud. A teraz by trzeba przejść do historii. > Takie życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota.Wiesz co, szukałam czegoś innego niż DNA, bo właściwie z DNA nie wyjdzie żaden człowiek. DNA ma za mało pierwiastków. W końcu to tylko: Adenina - C5H5N5 Guanina - C5H5N5O Cytozyna - C4H5N3O Tymina - C5H6N2O2 czyli kombinacja węgla, wodoru, azotu i tlenu. A RNA podobne. > Jak jest dzisiaj? Żyjemy sprzecznie z naturą co przyczyną cierpienia. Nie jesteśmy ssakami! Młoda> mama po wypisie ze szpitala dostaje instrukcje, karmić białym proszkiem wyprodukowanym w wielkiej> fabryce, rozbełtanym w ciepłe wodzie.> Nie jesteśmy zwierzętami stadnymi. Widzieliście stado wilków czy baranów? To zwarta zorganizowana> grupa. Gdzie twoje stado? Wszystko ustawione na indywidualizm na JA, MOJE. Zobaczcie poradniki w> księgarniach, jak JA mam być (szczęśliwy, bogaty, piękny .....) A nasza narodowa ideologia zrodzona> z solidarności, liberalizm - według którego wolność jest nadrzędną wartością, ma charakter> indywidualistyczny i przeciwstawia się kolektywizmowi.> > Nie jesteśmy terytorialni! Kiedyś mieliśmy terytorium tak jak wilki i podobny obszar. Gdzie masz> terytorium?> Dodałbym do tego pożywienie, przed rolnictwem było zgodne z naszym DNA, wartościowsze od> współczesnego. Adekwatne pożywienie daje więcej szczęścia niż pieniądze.> A więc wracając do podstawowego pytania, o istotę człowieka. Ona jest zapisane w naszym DNA, tak> żyliśmy przez 99,99 % życia na ziemi. Geny są dyktatorem, odstępstwa od niego skutkuje cierpieniem.> Życie zgodne z genem skutkuje spełnieniem.> możemy żyć jak bogowie a co najmniej jak podziwiani przez filozofów, starożytni grecy, tylko oni> mieli niewolników, a my mamy naukę i technikę> dla zainteresowanych cały tekst w pdf tu www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf> A może to, że przestaliśmy być ssakami, stadnymi, terytorialnymi to postęp, jak zejścia z drzewa 6> mln lat temu?Sam widzisz, że w tak wielkiej społeczności to można się tylko kłócić. Epoka samca jako przywódcy stada została sama zniszczona przez samców. Papież próbuje coś tam pozbierać ale z marnym skutkiem.
|
|
 | | okragly (21676 punktów) |
> > Kobiety przed wynalezieniem rolnictwa (paleolit) karmiły dziecko piersią 6 lat.> O ile nie umarły przy porodzie czy też na skutek poporodowych powikłań.dlatego był bardzo mały przyrost naturalny, kobiety rodziły co 7 lat, umierały przy porodzie. Ludzi na całym świecie przez milion lat było tylko 200 tys. Między ludźmi nie było agresji. Umiar w rozmnażaniu jest z "raju" > Coś za bardzo wczytałeś się w Biblię. Jakie były warunki na ziemi w dniu stworzenia Adama?naukowcy wspominają że pochodzimy od Ewy, mitochondrialnej i Adama (ale się nie seksili ze sobą). To była nisza ekologiczna, wegetacja cały rok, nie było wrogów, prawdziwy raj. > >Takie życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota.> Wiesz co, szukałam czegoś innego niż DNA, bo właściwie z DNA nie wyjdzie żaden człowiek.> DNA ma za mało pierwiastków. W końcu to tylko:> Adenina - C5H5N5> Guanina - C5H5N5O> Cytozyna - C4H5N3O> Tymina - C5H6N2O2> czyli kombinacja węgla, wodoru, azotu i tlenu. A RNA podobne.każdy ma zapisany scenariusz życia, napisała go Ewa i Adam. W nim np zapisana reakcja na bodźce, pokaż noworodkowi film z wężem zobaczysz przerażenie w jego oczach, pokaż mu niedźwiedzia popatrzy z zainteresowaniem. Ewa z Adamem nie zapisali w scenariuszu dla nas że niedźwiedź jest bardzo groźny, bo w "raju" go nie było i Ewa nie mogła tego napisać w DNA, jak i ostrzeżenie przed wrzątkiem na stole, reklamami czy autem na ulicy. > >dla zainteresowanych cały tekst w pdf tu www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf> > A może to, że przestaliśmy być ssakami, stadnymi, terytorialnymi to postęp, jak zejścia z drzewa 6 mln lat temu?> Sam widzisz, że w tak wielkiej społeczności to można się tylko kłócić. Epoka samca jako przywódcy stada została sama zniszczona przez samców. Papież próbuje coś tam pozbierać ale z marnym skutkiem.> patriarchat to cierpienie, niewolnictwo też dla nas, mężczyzn. 1% ma tyle co pozostałe 99% n
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Takie życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota. >Jak jest dzisiaj? Żyjemy sprzecznie z naturą
Nie żyjemy sprzecznie z naturą, ale nasza natura jest sprzeczna i to z taka naturą mamy do czynienia. Stoikom wprawdzie i niektórym fantastom obecnie marzy(ło) się życie w zgodzie z naturą, ale jakoś to nie wychodzi, bo wyjść nie może.
>życie mamy zapisane w naszym DNA
Ale to jeszcze nie znaczy, że jesteśmy całkowicie zdeterminowani poziomem molekularnym czy kwantowym. Życie mamy też zapisane w kulturze, a więc na poziomie "newtonowskim", makroskopowym. Co więcej, dzięki wiedzy lub głupocie, możemy determinować poziom molekularny lub w ogóle zakończyć proces ewolucji zwany homo.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >> życie mamy zapisane w naszym DNA. Taka nasza natura. Istota. >> dzisiaj Żyjemy sprzecznie z naturą >Nie żyjemy sprzecznie z naturą, ale nasza natura jest sprzeczna i to z taka naturą mamy do czynienia. Stoikom i niektórym fantastom obecnie marzy(ło) się życie w zgodzie z naturą, ale jakoś to nie wychodzi, bo wyjść nie może. rodzi się człowiek, jego mózg to niecałe 300gram, dorosłego 1500g. Dostaje sztuczne mleko wyprodukowane specjalnie dla noworodków. Mózg dziecka zbudowany z tego co zje. Jako dorosły będzie o 10 pkt mniej inteligentny od karmionego mlekiem matki. Wyobraź sobie dziecko które ma sucho, ciepło jest nakarmione ale nie przytulane, nie całowane, takie - umiera. Wiesz czemu niemowlak śmiertelnie boi się spać samotnie. Geny ma z raju (100 000 lat temu) a tam tylko na to czekał, żeby go zjeść, wąż albo tygrys szablozębny. Dziecko nie wie że żyjemy w 21w, że nie ma węży. Pokaż niemowlakowi węża zobaczysz przerażenie, pokaż niedźwiedzia, popatrzy obojętnie (w raju nie było niedźwiedzi) Gen jest dyktatorem.
Człowiek może się przyzwyczaić do wszystkiego, jeszcze 150 lat temu 85% społeczeństwa było niewolnikami (chłop pańszczyźniany). Niewolnictwo nie jest w naszej naturze
>>życie mamy zapisane w naszym DNA >Ale to jeszcze nie znaczy, że jesteśmy całkowicie zdeterminowani poziomem molekularnym czy kwantowym. Życie mamy też zapisane w kulturze, Kulturę tworzą elity. Przykładowo 150 lat temu, 85% społeczeństwa (chłopi pańszczyźniani) nie wymyśliło niewolnictwa, tylko elity (3%), i religie która to uzasadnia. Podobnie współcześnie, to nie my wymyśleliśmy neoliberalizm, który służy wyłącznie elitom. My wymyśliliśmy solidarność, którą elity nie zaakceptowały. W raju, 100 000 lat temu, jak jeden upolował antylopę, jedli wszyscy, całe stado. To mamy w genach. Dlatego tyle cierpienia, z poczucia niesprawiedliwości.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|