Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozwój i deprecjacja emocji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
19-08-2018 21:55Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Rozwój i deprecjacja emocji
Nasze osądy, decyzje i działania ugruntowane są w odczuwanych emocjach. Profil emocjonalny jednostki to jej osobowość. Potrafimy wyróżniać grupy osobowości ze względu na zbiory przekonań jednostek (np. katolików, islamistów, komunistów, libertarian), które ja nazwałabym grupami moralnymi.

Interesuje mnie zjawisko rozwoju i deprecjacji emocji – zmiany osobowości – przemiany moralnej. Proces zachodzący u homo sapiens głównie w fazie wychowania ale także w działalności politycznej, społecznej czy podczas sesji psychoterapeutycznych.

Chcę zaproponować analizę tego zjawiska na podstawie tresury zwierząt. Kombinacja czynników, nagrody i kary, powiązana z innymi czynnikami, mająca doprowadzić do zmiany osobowości zwierzęcia i jego nowych, zdefiniowanych reakcji.

Z łatwością potrafilibyśmy rozwinąć u zwierzęcia poczucie lęku, tak że odczuwałoby strach, którego wcześniej nie czuło. Trudniej, w procesie oswajania, potrafilibyśmy zredukować u zwierzęcia poczucie lęku. W obu przypadkach możemy mówić o zmianie osobowościowej, którą ja określam jako zmianę moralną albo kulturową.

Co sądzicie o możliwości rozwoju i regresu emocji?

Dodam, że wg mnie

Emocja = mem
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rogaliczek (669 punktów)
>Emocja = mem

jakakolwiek myśl=mem
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
>>Emocja = mem
>jakakolwiek myśl=mem

Myśl to przekształcenie emocji w decyzję.
Pierwotna podstawą umysłu są emocje.
To odczuwane emocje należy definiować jako memy.
rogaliczek (669 punktów)
>Myśl to przekształcenie emocji w decyzję.

decyzja to emocja

>Pierwotna podstawą umysłu są emocje.

a jaka jest wtórna podstawa?
MaxGolonko3 (3459 punktów)Miłość francuska jest OK
Piłeś, nie pisz!

Masz kłopoty z psychiką i grafomaństwem zabijasz czas, nie pisz!

Idź na miasto. Zaproś kobietę na kawę. Potem do kina.

Potem do siebie.

Całuj ją 37 minut między nogami.

Będzie zachwycona i na coś się wreszcie przydasz Krystykonie !!!!

Masz język. Możesz sprawiać kobietom radość.

Ja to piszę poważnie. Nie ironicznie.
Kobiety mają skomplikowany erotyzm i seks oralny jest wobec nich zacną postawą.
Jeśli jesteś psychopatą, egoistą, to nie zrozumiesz.

Nie marnuj czasu na pisanie w internecie.
Ludzie to olewają i nic z tego nie wynika. Nic.

No kurczę nie pisz tutaj bo to wszystko jest kompletnie nieciekawe i strata czasu dla nas. Zbanuj go Agnos!


Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Miłość francuska jest OK
Max to są bazgroły i ludzie naturalnie to ignorują. Ludzie ignorują więcej niż tylko bazgroły. Nic na to nie poradzę, z zaprogramowanymi reakcjami emocjonalnymi nikt jeszcze nie wygrał.
Piszę bo mam taką potrzebę ale wychodzi na to, że u mnie nie jest silniejsza niż u Ciebie.

Nie sądzę, aby wyrażanie przekonań niezgodnych z osadami innych umysłów było przejawem problemów psychicznych. Raczej jest przejawem różnic umysłowych.

Czuję, że nie opłaca się ulec twojej prowokacji, bo to jak bić głowa w ścianę albo bić się z każdym menelem, który na Ciebie krzywo spojrzy. Tej walki nie można wygrać.

Nie interesuje mnie wulgarny sex, podobnie jak nie interesuje mnie prymitywna agresja i brzydota. Wiem, że istnieją ale odwracam wzrok.
20-08-2018 18:02 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Całowanie kobiety w miejsce intymne nazywasz wulgarnym seksem
Jesteś imbecylnym katolem? Zapisz się do PIS-u!
p.s.
Były ogłoszone wyniki badań.
Kobiety (tak umyte jak przychodzą do ginekologa) mają zdecydowanie więcej drobnoustrojów w budzi niż na dole.
Jesteś sto lat za najgłupszymi zatem.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
>Całowanie kobiety w miejsce intymne nazywasz wulgarnym seksem

Nie, sex bez miłości uważam za wulgarny.
Chodzi, jak można doczytać w tytule w wątku, o rozwój emocji, czasem głębokiej i złożonej, czasem płytkiej i prymitywnej.
20-08-2018 20:56 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
>>Całowanie kobiety w miejsce intymne nazywasz wulgarnym seksem
>Nie, sex bez miłości uważam za wulgarny.
>Chodzi, jak można doczytać w tytule w wątku, o rozwój emocji, czasem głębokiej i złożonej, czasem płytkiej i prymitywnej.

No to randkuj z Kobietami aż nabierzesz uczucia a nie zanudzaj nas tutaj tymi grafomańskimi teoryjami.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Czujesz, ze możesz, czy raczej, że powinieneś zawlaszczyc wszelka przestrzeń? Chcialbys swoim działaniem wypełnić cały czas?

Jakie to nieszczęście urodzić się wśród Was.
21-08-2018 19:24 
 Ocena 1 na 3
Wera (1540 punktów)
>Całuj ją 37 minut między nogami.
>Będzie zachwycona i na coś się wreszcie przydasz Krystykonie !!!!

MaxGolonko odkrył sens swojego istnienia i naucza innych

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Bzykanie panienki to też jeden z wielu moich celów, a cenię sobie oświecanie Polaków co ze szkół wychodzą bardzo ciemni, i potem nie wierzą w ewolucję a wierzą takim oszustom jak zwalczający swoją orientację homoseksualista Jarcia k.
Wera (1540 punktów)Odp: Rozwój i deprecjacja emocji
Na temat mogę odpowiedzieć z autopsji. Mam w posiadaniu pięknego chomicznika, którego wychowywałam od wczesnego dzieciństwa. Z początku zdawałoby się, że okaz ten zna tylko dwie emocje: strach i głód.

Jednak z czasem nieustanna troska i dbanie o dobrobyt chomicznika zaowocowało. Strach powoli zaczął ustępować niczym lodowiec cofający się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca. W jego miejscu zakiełkowała ciekawość, a nawet nieśmiała ufność - oto ten wielki byt zwany ręką, który go maca, nie jest drapieżnikiem czyhającym na jego życie. To byt dobry i sprawiedliwy, który przynosi mannę z nieba, jednocześnie stanowiąc wygodne i ciepłe legowisko, gdy sen znuży.

Dzięki bezgranicznej miłości i oddaniu Człowieka chomicznik stał się czymś więcej, niż tylko gryzoniem walczącym o przetrwanie. Poznał, co to jest radość, szczęście, zaufanie. Poznał uczucia, których inne chomiczniki nie byłyby w stanie sobie nawet wyobrazić.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
MaxGolonko3 (3459 punktów)Potrzeby psychiczne Homo sapiens
Człowiek praktycznie nie ma wrodzonych konkretnych potrzeb psychicznych (poza jedną, o której dalej).
Ma wrodzone tylko potrzeby fizjologiczne, dlatego jedzenie i seks są dla niego cenne.
Z psychicznych potrzeb - uważa się, że ma odruch orientacyjno-poznawczy. Można nazwać go potrzebą poznawczą.

Inne potrzeby powstają najpierw jako umysłowo wybrane, doceniane wartości (odkrycie znanego psychologa Levi) i z czasem są cenione automatycznie czyli stają się potrzebami nabytymi.
Pełnią funkcje pośrednie, instrumentalne. Jest wśród nich potrzeba uznania oraz potrzeba posiadania.

Odpowiednio intensywnym treningiem można wyzwolić się z nich, na przykład z odruchowego wstydzenia się i przejmowania opinią.

Ze względów intelektualnych - rozpoznajemy w innych ludziach podobne istoty - uczymy sie życzliwości i pomagamy sobie wzajemnie.

Ma to sens o ile ktoś z tym nie przesadza. "Najpierw zadbaj o swoje zdrowie i choć trochę szczęścia, potem pomagaj innym".

Dlatego niepodważalnie sensownych potrzeb jest niewiele:

Zdrowie, dzieci(jak się uda), umiarkowane przyjemności fizyczne, przyjemności poznawcze (i sport), działalność pożyteczna.

Cyniczni funkcjonariusze światowej organizacji - Kościoła katolickiego - wmawiają ludziom potrzebę "uniknięcie piekła po śmierci" gdyż żyją z opłat jakie czerpią z obsługi tego zagadnienia.
Sami w większości nie wierzą w piekło (wiem to od nich samych - miałem w rodzinie, a wynika też z ich zachowań - znanych dobrze, choćby ze statystyk australijskich o przestępczości duchownych na nieletnich).

Platon za najcenniejsze uważał: Dobro, prawdę i piękno. O miłości erotycznej nie wspomniał ale wiemy, że też doceniał.

Przy okazji tego zdjęcia warto przypomnieć o słusznej trosce Zielonych o odpowiedzialne podejście do rzek.
Nie powinny być ciasno obramowanymi wałami rynnami żeglugowymi lecz mieć szeroki "zielony" pas niezabudowanego lądu, cenny dla przyrody i podczas nieuchronnych już - z racji globalnego ocieplenia - powodzi.



Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365