Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojny księżycowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-09-2020 13:36uxbridge (5980 punktów)Wojny księżycowe
Taki problem-zagadka dla rozrywki.
Wyobraźmy sobie, że doszło do konfliktu zbrojnego na Księżycu. Powiedzmy między bazami wrogich sobie krajów. O użyciu ciężkiej broni nie ma mowy, no bo koszty transportu na Księżyc są zbyt wysokie. Kosmonauci są zatem ograniczeni do lekkiej broni strzeleckiej - pistoletów i karabinków. Z jakiego materiału najlepiej wykonać pociski? I dlaczego? W szczególności - dlaczego nie z ołowiu tak jak w "ziemskiej" amunicji strzeleckiej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)

........................
salek (4701 punktów)

Jak najlżejszego, ale nie dość lekkiego, by wyleciał z lufy zanim ładunek miotający zrobi swoją robotę. A to dlatego, że na księżycu nie ma atmosfery. I być może to może być ołów.. tylko jest ciężki, więc będzie leciał stosunkowo wolno, więc nie ułatwi celowania - choć z tym akurat wiadomo jak sobie radzić.
18-09-2020 20:44 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Jak najlżejszego, ale nie dość lekkiego, by wyleciał z lufy zanim ładunek miotający zrobi swoją robotę. A to dlatego, że na księżycu nie ma atmosfery. I być może to może być ołów.. tylko jest ciężki, więc będzie leciał stosunkowo wolno, więc nie ułatwi celowania - choć z tym akurat wiadomo jak sobie radzić.
>
Zasięg?
18-09-2020 21:24 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>Jak najlżejszego, ale nie dość lekkiego, by wyleciał z lufy zanim ładunek miotający zrobi swoją robotę. A to dlatego, że na księżycu nie ma atmosfery. I być może to może być ołów.. tylko jest ciężki, więc będzie leciał stosunkowo wolno, więc nie ułatwi celowania - choć z tym akurat wiadomo jak sobie radzić.
>>
>Zasięg?
Nie, z tym akurat nie ma problemu - oczywiście biorąc poprawkę, że:
- przy mniejszej grawitacji balistyka będzie 'szersza', czyli przy tej samej prędkości wylotowej pocisku zasięgi będą większe. To jednak nie ma znaczenia pod względem materiału na pocisk - uwzględniając oczywiście wcześniej powiedziane.
- przez mniejsze wymiary Księżyca strzelanie na naprawdę duże odległości będzie trochę kłopotliwe - dla pewnych odległości konieczne przy obliczeniach może się okazać uwzględnienie poprawek na zmianę układu, z kartezjańskiego na biegunowy. Na Ziemi to też obowiązuje, choć nikt nie strzela z dział na 6 tysięcy kilometrów
- dzięki brakowi atmosfery krzywa toru nie będzie.. hm.. balistyczna Ale za to będzie łatwiejsza do obliczeń.
18-09-2020 21:59 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>Zasięg?
>Nie, z tym akurat nie ma problemu - oczywiście biorąc poprawkę, że:
>- przy mniejszej grawitacji balistyka będzie 'szersza', czyli przy tej samej prędkości wylotowej pocisku zasięgi będą większe.
Ale pocisk ołowiany będzie miał najmniejszą prędkość wylotową, więc poleci najbliżej.
No i pamiętaj, że mówimy o broni strzeleckiej. Strzelamy płaskotorowo i do widocznych celów. Rzut jest prawie poziomy i z niewielkiej wysokości.
18-09-2020 22:21 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>Zasięg?
>>Nie, z tym akurat nie ma problemu - oczywiście biorąc poprawkę, że:
>>- przy mniejszej grawitacji balistyka będzie 'szersza', czyli przy tej samej prędkości wylotowej pocisku zasięgi będą większe.
>Ale pocisk ołowiany będzie miał najmniejszą prędkość wylotową, więc poleci najbliżej.
W tym miejscu mówiłem o tej samej prędkości wylotowej. Da się to zapewnić dla ołowiu, odpowiednio zwiększając ładunek miotający. I nie zapominaj o tym, co pisałem wcześniej. Lżejszy pocisk, na przykład z aluminium nie utraci energii w przelocie, dodatkowo przez większą prędkość łatwiej będzie trafić, tylko może nie być efektywny w odbieraniu energii od ładunku miotającego, a więc prędkość wylotowa niekoniecznie musi być wiele większa, a więc i zasięg niewiele się zmieni - w zamian mniejsza energia pocisku wyrządzi u celu mniej szkód. To co prawda da się trochę skompensować odpowiednio dłuższą lufą.. tylko mieliśmy modyfikować pociski, a nie same karabiny, a i tak sama kompensacja niekoniecznie zadziała jak trzeba. Tu trzeba by jakichś ilościowych obliczeń dla porównania, choć pewnych sugestii dostarczyć może artyleria strzelająca podkalibrowymi pociskami.
uxbridge (5980 punktów)
>>>>Zasięg?
>>>Nie, z tym akurat nie ma problemu - oczywiście biorąc poprawkę, że:
>>>- przy mniejszej grawitacji balistyka będzie 'szersza', czyli przy tej samej prędkości wylotowej pocisku zasięgi będą większe.
>>Ale pocisk ołowiany będzie miał najmniejszą prędkość wylotową, więc poleci najbliżej.
>W tym miejscu mówiłem o tej samej prędkości wylotowej. Da się to zapewnić dla ołowiu, odpowiednio zwiększając ładunek miotający.
To oznacza zwiększenie rozmiaru łuski a więc modyfikację broni. Tylko po co? Po zwiększeniu ładunku miotającego, lżejszy pocisk poleci jeszcze dalej.

>I nie zapominaj o tym, co pisałem wcześniej.(...) tylko może nie być efektywny w odbieraniu energii od ładunku miotającego, a więc prędkość wylotowa niekoniecznie musi być wiele większa

Wykresy tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Internal_ballistics
Sugerują, że tak nie jest. Pocisk w lufie rozpoczyna ruch w momencie gdy ciśnienie osiągnęło maksimum. Dalej ciśnienie w lufie spada liniowo a prędkość pocisku też jest mniej więcej liniowa w czasie. Zakładam, że te charakterystyki nie zmienią się specjalnie przy mniejszej masie pocisku. Po prostu ciśnienie będzie szybciej spadać a przyrost prędkości będzie szybszy. Co oznacza, że przy tych charakterystykach uzyskana energia przez pocisk zależy od długości lufy, ale nie od masy. Oczywiście przy ekstremalnie małej (lub ekstremalnie dużej) masie pocisku to się raczej zmieni.
Ale w naszym przypadku, czyli zakresie powiedzmy pocisk aluminiowy - pocisk ołowiany, charakterystyki ciśnienia powinny wg mnie zostać zbliżone.
salek (4701 punktów)
>>W tym miejscu mówiłem o tej samej prędkości wylotowej. Da się to zapewnić dla ołowiu, odpowiednio zwiększając ładunek miotający.
>Tylko po co? Po zwiększeniu ładunku miotającego, lżejszy pocisk poleci jeszcze dalej.
Żeby ustalić pewne warunki dla porównania. To co robisz jest niepotrzebnym motaniem. Najłatwiej złamać miotłę łamiąc jeden patyczek naraz, a nie całą wiązkę.

>>I nie zapominaj o tym, co pisałem wcześniej.(...) tylko może nie być efektywny w odbieraniu energii od ładunku miotającego, a więc prędkość wylotowa niekoniecznie musi być wiele większa
>Wykresy tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Internal_ballistics
>Sugerują, że tak nie jest. Pocisk w lufie rozpoczyna ruch w momencie gdy ciśnienie osiągnęło maksimum.
Nie przyjrzałeś się uważnie wykresom.
uxbridge (5980 punktów)
>>>W tym miejscu mówiłem o tej samej prędkości wylotowej. Da się to zapewnić dla ołowiu, odpowiednio zwiększając ładunek miotający.
>>Tylko po co? Po zwiększeniu ładunku miotającego, lżejszy pocisk poleci jeszcze dalej.
>Żeby ustalić pewne warunki dla porównania. To co robisz jest niepotrzebnym motaniem.
No właśnie warunki do porównania są proste - ta sama broń, ten sam ładunek, inna masa (materiał) pocisku.
>>Wykresy tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Internal_ballistics
>>Sugerują, że tak nie jest. Pocisk w lufie rozpoczyna ruch w momencie gdy ciśnienie osiągnęło maksimum.
>Nie przyjrzałeś się uważnie wykresom.
Ok, więc pocisk rozpoczyna ruch nieco przed maksymalnym ciśnieniem. Co raczej nie będzie robić różnicy. Zdecydowaną większość drogi pocisk pokonuje przy malejącym liniowo ciśnieniu. Co oznacza, że energia wylotowa będzie zależeć od drogi a nie od czasu przebywania w lufie. Tak mi się wydaje, choć nie liczyłem.
salek (4701 punktów)

Czyli najlepiej byłoby zatem strzelać piórkiem?
Wenancjusz (16441 punktów)
>Taki problem-zagadka dla rozrywki.
>Wyobraźmy sobie, że doszło do konfliktu zbrojnego na Księżycu. Powiedzmy między bazami wrogich sobie
>krajów. O użyciu ciężkiej broni nie ma mowy, no bo koszty transportu na Księżyc są zbyt wysokie.
>Kosmonauci są zatem ograniczeni do lekkiej broni strzeleckiej - pistoletów i karabinków. Z jakiego
>materiału najlepiej wykonać pociski? I dlaczego? W szczególności - dlaczego nie z ołowiu tak jak w
>"ziemskiej" amunicji strzeleckiej?

Myślę, że konstrukcja "ziemskiej" broni strzeleckiej nie będzie dostosowana do Księżycowych warunków.
#1. Inna grawitacja (inna balistyka lotu pocisku a więc ustawienia przyrządów celowniczych). Skoro mamy mniejszą grawitację to i inna I-sza prędkość kosmiczna ucieczki przy strzelaniu raczej torami płaskimi.
#2. Brak atmosfery (oporów lotu pocisku zwłaszcza z ołowiu)
#3. Wybuch napędzający pocisk to nic innego jak gwałtowne utlenianie materiału wybuchowego, ale to już napisałem w pkt 2. Brak tlenu, bo brak atmosfery.
Choć materiały wybuchające/miotające mają dość własnego tlenu by reakcja wybuchu nastąpiła. Strzelać można nawet spod powierzchni wody gdzie tego tlenu nie ma tyle co nad powierzchnią.
Ogólnie biorąc istnieje szerg przeszkód.
Rozumiem, że broni "ziemskiej" nie modyfikujemy.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365