Zacznę od uwagi, iż najlepsze pytania to te, które - jak nic bowiem- nie mobilizują do precyzyjnego wyrażania reprezentowanego stanowiska jak konieczność odpowiedzi na krytyczne uwagi ze strony przeciwnej.
Istnieje pewien procent ludzi, którzy utrzymują, że nie istnieją głupie pytania, a tylko głupie odpowiedzi. Ja zdecydowanie nie zgadzam się z tym stanowiskiem. Uważam, że pytań bezsensownych jest dość sporo. Oczywiście ich bezsensowność nie polega na tym, że są "głupie" - choć to synonimy, ale precyzyjniej, chodzi o to, że zadane są w taki sposób, lub w takich okolicznościach , iż merytoryczna odpowiedź , czy konstruktywny argument apriorycznie jest wykluczony. Wykluczony jest dlatego, ponieważ pytania z góry narzucają odpowiedz do tego stopnia , że osoby z ciężkim upośledzeniem umysłowym je antycypują.
Aby daleko nie szukać, powołam się na przykład niedawno, bo dzisiaj zmarłego prezydenta miasta Gdańska.
Pytam:
Jaki sens mają PONIŻSZE pytania?
TV. zalewa ludzi, którzy w zasadzie nie mają nic lepszego do roboty niż słuchać najpierw w wiadomościach informacji o dramatycznej śmierci wspomnianego Adamowicza, a potem w każdych kolejnych o " postępie sprawy".
( Oczywiście część sam dodałem...)
1 Co pan sądzi o tym wydarzeniu?
2 Jak pan skomentuje to wydarzenie?
3 Jaka opinie wyraża pan w sprawie tragicznej śmierci…?
4 Jak moralnie oceni pan..?
5 Jak zareagował pan na wiadomość..?
6 Jakie emocje wzbudziła w panu informacja..?
Co ciekawe – jak na ironię, pytania nie są kierowane, do zwykłego Kowalskiego, który jest np. inwalidą , a utrzymuje się z renty, lub jest bezrobotnym zbierającym tego , co znajdzie "lepszego" w śmietniku.
Notabene; pytanie jest kierowane PRZEDE WSZYSTKIM do polityków właśnie. Osób, którzy sztucznie – jak sofiści – muszą się uczyć tego, jak i co maja mówić, bo jedni i drudzy są sofistami w najściślejszym tego słowa znaczeniu, czyli są także mówcami.
Schodząc do osób , powiedzmy "niepublicznych" , to ja nawet jak CHCIAŁBYM powiedzieć coś niezgodnego z konwenansem, lub miałbym ochotę złamać tabu, czy mówiąc krótko rzekłabym coś złego albo bardzo krytycznego - to w takiej sytuacji - taka moja wypowiedz , -publicznie uznana by została za niestosowną , obraźliwa, niewybrednym atakiem w stosunku do informacji o śmierci osoby publicznej. Zwyczajnie zostałaby usunięta - większość grup dyskusyjnych ma takowe zastrzeżenie w swoim regulaminie.
( Tu nie sprawdzałem, w regulaminie, ale kiedyś tak zrobiłem , więc poniekąd mówię z autopsji - wtedy byłem dużo młodszy. )
A skoro nie można "krytycznie" czy "negatywnie" czy po prosty "źle" - nawet gdyby było to zgodne z prawdą - się wyrażać o zmarłym, to jaki jest sens tego typu pytań? ( Pytanie retoryczne)
Ale to jeszcze nic. W kolejnych dniach "zwykli ludzie" będą mieć temat , bo nie tylko w domu, ale także w pracy i wszędzie gdzie pójdą będą o tym informować drugich i będzie tak , aż do czasu, gdy zdarzy się analogiczny incydent lub poważniejsza zbrodnia.
Owszem , głupie pytania istnieją i jest ich wiele kategorii, ale sprowadzają się do tego, iż wszystkie nie mają głębszego sensu. Prawda jest taka, że tego typu pytania uwsteczniają. Pytania sztuczne , tandetne, głupie - czyli ( nazywam to ) bezsensowne , zawsze uwsteczniają osobę do której jest kierowane, ponieważ , nie ma ona możliwości manewru. Nie może ona wybrać alternatywnej opcji postępowania werbalnego. Dlatego w istocie nie weryfikuje zasadniczo przyjętego sposobu myślenia i mówi to co inni chcą usłyszeć. Stąd prosta konstatacja, iż odpowiedź satysfakcjonuje wszystkich.
No... Może prócz mnie i kilku osób które znam.
Co ciekawe, istnieje możliwość, ( zupełnie realna), że osoba, do której pytanie jest kierowane, nic nie wie o aktualnym wydarzeniu.
Potem już tylko tradycyjnie...teorie spiskowe...i to świetnie funkcjonuje!!!