 |
"Boga" filozofia Alberta Einsteina Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2018 01:25 | MaxGolonko2 (438 punktów) | "Boga" filozofia Alberta Einsteina | Arminius proszony jest o nie pisanie po raz setny o plagiatowaniu odkryć innych uczonych przez Einsteina. Obsesyjny antysemityzm w tym wątku mam nadzieję, że zaowocuje banem. Będę twardo nalegać u Agnosa o to jeśli jakiś antysemita w jakikolwiek sposób będzie tutaj odchodził od tematu! BTW jestem Polakiem, katolikiem (nie przystąpiłem dopiero do bierzmowania) ale antysemityzm uważam za patologiczny (zwłaszcza u nas, jakbyśmy nie mieli miliard razy ważniejszych problemów). GENERALNIE Einstein nie wierzył w żadnego ze znanych bogów osobowych, a istotną (dla nas) rolę ewentualnego boga ograniczał do ustawienia reguł funkcjonowania świata fizyki, a tym samym chemii i biologii. Znał oczywiście teorię ewolucji i jej nie kwestionował. Cytaty: Słowo "Bóg" jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.
Opis: po przeczytaniu książki Wybieraj życie: Biblijne wezwanie do buntu Erika Gutkinda. Źródło: list do Erika Gutkinda (3 stycznia 1954), cyt. za: List Alberta Einsteina na aukcji za 3 mln. Pisał: "Bóg to dziecinna legenda", 3 października 2012 Bóg nie gra w kości. Niels Bohr: Albercie, przestań wreszcie mówić Bogu, co ma robić. "...der nicht würfelt". (niem.) Opis: gdy Einstein po raz kolejny powtórzył swój słynny aforyzm. Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna - ale nadal jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły. Źródło: "Postępy Astronomii", tom 45, Państwowe Wydawn., 1997, s. 7. Zobacz też: świat Ci ludzie coś widzieli. Nie wiem jednak, co to było i wcale mnie to nie obchodzi. Opis: na temat UFO. Źródło: list do L. Gardner, 23 lipca 1953 Co naprawdę mnie interesuje, to czy Bóg miał jakikolwiek wybór przy tworzeniu świata. Opis: do Ernsta Strausa, jednego z asystentów. Są tylko dwa sposoby przejścia przez życie. Jeden, jakby nic nie było cudem, i drugi, jakby wszystko było cudem. Sława wielu mężów polega na tym, że mogąc zrobić wiele dobrego, ostatecznie nie zrobili nic złego. Źródło: Janusz Fedirko, Einsteiniana, "Alma Mater" nr 114, maj 2009, s. 80. Słowa czy język, tak jak je piszemy czy wymawiamy, wydają się nie odgrywać żadnej roli w mechanizmie mojego myślenia. Psychiczne całostki, które wydają się służyć jako elementy tego myślenia, to pewne znaki czy obrazy, mniej lub bardziej wyraziste, można je jednak "dowolnie" odtwarzać czy łączyć. Źródło: Christian Drapeau, Jak uczyć się szybko skutecznie, KDC, Warszawa 2002, s. 39, tłum. Hanna Pawlikowska-Gannon. Opracowano na podstawie pl.wikiquote.org/wiki/Albert_Einstein | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kulmin (4007 punktów) | No fajnie, że tak mówił, ale postaw jakąś tezę z którą można się nie zgodzić, jakieś twierdzenie które można obalić lub dowieść. Rzuciłeś krótkim opisem i kilkoma cytatami - tutaj nie ma pola do dyskusji. Choć akurat ewidentnie Twoim celem nie było rozpoczęcie stonowanej i rzeczowej debaty, a sprowokowanie Arminiusa i "agentów z Frondy". Tylko po co? By ich zmasakrować? By znowu po raz n-ty wstawić swoje osiem ostatecznych, bezwzględnych i apokaliptycznych dowodów miażdżących i w pył obracających wiarę w boga? Jaki to ma sens?
|
|
Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Bóg jako stworzenie, istota, osobliwośc. Koncepcja Boga odrębnego od świata jest słaba i wynika chyba z naszego społecznego instynktu, potrzeby podporządkowania się formie wyższej. Mnie bardziej przekonuje koncepcja Boga - świata i nas w nim, naszej działalności jako czynnika Boga - świata oraz naszej postaci jak jego części.
Wierzę, że rzeczywistość jest świadomą osobą. Świadomą znaczy zmienną.
Widzę dążenie każdej rzeczywistej istoty do boskiej formy. Rozwój każdego stworzenia polega na pochłanianiu wszelkiej materii i sterowaniu wszelkim ruchem, tj. na pochlanianiu wszelkiej energii.
Istota, która pochłanie wszelką rzeczywistą energię staje się Bogiem.
Wierzę w Boga, Boga jako nadrzędną formę, którego ciałem po części jest moje ciało, którego umysl wspolczyni moj umysl.
Ten Bóg jest katolicki, islamski, żydowski i w jakimś stopniu również taki jak ja.
|
|
 | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | Kiedy ludzie skumają, że jakakolwiek koncepcja boga nie jest im potrzebna do czegokolwiek? Chyba, że do bredzenia. O! Właśnie. Jak ktoś lubi bredzić to mówi wtedy o swoim poglądzie na boga.
|
|
|  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | >Kiedy ludzie skumają, że jakakolwiek koncepcja boga nie jest im potrzebna do czegokolwiek? Chyba, że do bredzenia. O! Właśnie. Jak ktoś lubi bredzić to mówi wtedy o swoim poglądzie na boga.
Jest potrzebna do pojęcia znaczenia życia, do pojęcia znaczenia bycia świadomym, do pojęcia znaczenia łączności ze wszystkim, do pojęcia znaczenia bycia dobrym.
Co łączy wszyatkich ateistów? Potężny egocenryzm.
Ateista nigdy nie uszanuje życia zarówno swojego jak i cudzego tak jak człowiek wierzący w Boga. Ateista nigdy nie wykrzesa z siebie takiego poświęcenia jak człowiek wierzący w Boga. Wiara w Boga wypełnia umysł radością, wypełnia umysł zarliwym dążeniem, wypełnia umysł nadzieją i pokorą.
Ateizm to bezcelowosc, to beznadzieja, to marazm ale nade wszystko to porażająca samotność i smutek. Choć ateista nie przyzna się do tego otwarcie, bo nie pozwoli mu na to duma, cierpi każdego dnia a jego duszę wypełnia przerażającą pustka.
Jedno jest pewne, ludzie bez wiary nie przetrwają, wymra jak dinozaury, ich naturalnym wrogiem stanie się ich wlasny umysł.
|
|
| |  | | Kulmin (4007 punktów) | AHA
Czyli to nie pasje, zainteresowania, przyjaciele, seks, miłość, praca, marzenia, cele, ambicje, ryzyko, malarstwo, rzeźba, muzyka, literatura, piękno świata, samodoskonalenie się, nauka, podróżowanie, poznawanie nowych ludzi i sport nadaje naszemu życiu sens tylko wiara w boga. No proszę, człowiek całe życie w błędzie... i po co ja się staram?
Albo to jest mocne prowo, albo twierdzenia Golonki o chorobie psychicznej nie są bezpodstawne.
|
|
| | |  | Krystynaback (2981 punktów) (zablokowany) | Zgadza się. Zaspokojenie potrzeb utrzyma Cię przy życiu ale nie da Ci pędu do życia. Pęd do życia zapewni Ci jedynie wiara w Boga.
Ty mówisz o doczolganiu się do śmierci a ja o możliwości zdobycia dosłownie wszystkiego, bez żadnego ograniczenia.
Jest prawdą, że wiara jest darem. Nikogo do wiary nie można zmusić i nikogo od wiary nie można odwieść. To jest fundamentalne przekonanie, które jawi się w umyśle.
Wierzę w Boga. Wierzę, że moja świadomość przetrwa w nim nawet kiedy moje ciało się rozpadnie. Będzie dryfowac pod postacią moich idei w nowowyksztalconych umysłach. Będę czynnikiem emocji i pojęć moich potomków.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|