 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2005 14:34 | korczyńska (7 punktów) | Ofiary własnego sukcesu | Przedstawiam całą prawdę o wyjeździe delegacji polskich biskupów do Watykanu (przekazaną przez koła zbliżone do klerykalnych): biskupi pojechali, żeby ostro targować się z papieżem o sumę, jaką mają zapłacić za beatyfikację JP2. Otóż papież Ratzinger dobrze zapamiętał nauki z czasów wieloletniego szkolenia w Hitlerjugend i traktuje Polskę jako kraj przeznaczony do maksymalnej eksploatacji ekonomicznej. Wyznaczył kwotę astronomicznie wysoką, według dochodu kościoła z "tłustych" lat 70-tych, kiedy "prześladowany" polski kler był chojnie dofinansowywany przez Zachód i ogłupiałych wiernych. Ratzinger nie chce widzieć, że czasy się zmieniły i dochody ostro poszły w dół. Z drugiej strony biskupi padli ofiarą własnej dotychczasowej propagandy sukcesu: rzekomo rosnącej frekwencji na mszach i dochodach płynących z kontroli nad państwem, mediami, szkolnictwem itp. Ratzinger najwyraźniej w to uwierzył. Dlatego teraz biskupi policzyli, jak mało obecnie wiernych chodzi do kościoła i prawdziwe wyniki sondy z ostatniej niedzieli zawiozą do Watykanu. Chciałbym je poznać, ale z pewnością wyniki przedstawione polskiemu społeczeństwu będą znacznie wyższe od prawdziwych. Czy były "Hitlerjunge" Ratzinger uwzględni prośby "Polacken" i obniży poprzeczkę? Pewnie tak, bo i tak nie ma wyjścia. Z pustego to i papież nie naleje. A kolejnego świętego podobno bardziej Polsce potrzeba, niż pieniędzy, mądrości, spokoju itp. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kowalski (762 punktów) | 1. Koszty procesu beatyfikacyjnego, to głównie opłacanie ekspertyz. W Polsce robi się to dość tanio (bo w złotówkach), we Włoszech zapewne drożej. Mimo wszystko jednak nie powinny być to kwoty przerażające dla biskupów. Nie mają one też nic wspólnego z widzimisię papieża.
2. Nie mam pojęcia jak Benedykt XVI traktuję Polskę i Polaków, poza oczywiście oficjalną uprzejmością. Nie widzę jednak przesłanek, by wskazywać na jakiś jego krytycyzm wobec Polski (zwłaszcza jako efekt 'wieloletniego szkolenia w Hitlerjugend').
(Inna sprawa, że często "koła zbliżone do klerykalnych", są silnie nacjonalistyczne i antyniemieckie, co może się odbijać na percepcji Benedykta XVI.)
3. Wierni są co jakiś czas liczeni dla potrzeb kościelnych statystyk. Jedyna różnica jest taka, że poprzednich "liczeń" nie nagłaśniano (o Kościele w programach informacyjnych mówiło się w rozsądniejszych dawkach).
Nawiasem mówiąc: jak osberwowałem sposób liczenia wiernych przez ministrantów, to zauważyłem, że nie doliczali oni spóźnialskich. Statystyki więc nieco zaniżą udział we mszy.
|
|
 | | korczyńska (7 punktów) |
Niektórzy są strasznie naiwni. Czy nazwiemy to "koszty ekspertyz", czy inaczej to wciąż chodzi o duże pieniądze. Świętość jest dla kleru inwestycją, którą wierzący potem spłacają i nikt jeszcze nie został świętym za darmo. A w ogóle to w katolicyzmie msza jest za darmo (tylko po co ta taca?), pogrzeby za "co łaska" (tylko ta łaska kosztuje kilka tysięcy) i w ogóle wszystko jest cacy. I to chyba największy cud boski z czego te biedne sługi boże czerpią pieniądze na utrzymanie pałaców w Watykanie, kosztowne imprezy masowe itp. Życzę zdrowego rozsądku! A doskonale wiadomo, że przeżycia z wczesnej młodości wpływają b. silnie na psychikę, dlatego intensywne szkolenie w Hitlerjugend (nienawiść do "podludzi" itp.) na pewno wpłynęło silnie na Ratzingera. Może też zostanie świętym- np. patronem organizacji młodzieżowych (jeśli się znajdzie sponsor).
|
|
|  | | Kowalski (762 punktów) | >Niektórzy są strasznie naiwni. Czy nazwiemy to "koszty ekspertyz", czy inaczej to wciąż chodzi o duże pieniądze.
Nie pamiętam kwot. Rząd kilkudziesięciu czy stu tysięcy dolarów za beatyfikację. Potem dochodzi kanonizacja. Pieniądze nie małe, owszem, ale też nie takie by wpływać na kryzys finansów Kościoła w Polsce. Zresztą można zauważyć, że łożyło się i łoży nadal na kilka beatyfikacji i kanonizacji (choćby męczenników czasów II wojny światowej w Polsce). Trudno mi wskazywać kto konkretnie wydaje na to pieniądze, ale jakoś się one znajdują. Jeden święty więcej nie powinien robić tak wielkiej różnicy.
> Świętość jest dla kleru inwestycją, którą wierzący potem spłacają i nikt jeszcze nie został świętym za darmo.
Oczywiście -- pielgrzymki itd. Akurat do grobu Jana Pawła II pielgrzymki już ruszyły i bez beatyfikacji, o kanonizacji nie wspominając, a i przynoszą one dochody raczej Włochom niż Polakom. Odnoszę wrażenie, że w tym przypadku beatyfikacja jest wymogiem swoistej przyzwoitości -- postać już na świętą wylansowano i wstyd byłoby nie doprowadzić do końca formalności.
> A w ogóle to w katolicyzmie msza jest za darmo (tylko po co ta taca?), pogrzeby za "co łaska" (tylko ta łaska kosztuje kilka tysięcy) i w ogóle wszystko jest cacy.
Zależy gdzie. Polityka potrafi być inna w każdym kościele. Niedawno musiałem współ-załatwiać pogrzeby w dwóch sąsiednich parafiach. W jednej przyjęto co łaska, bez wybrzydzania. W drugiej od razu usłyszałem ile "co łaska" kosztuje i było oczywiście więcej. Ale i tam nie były to tysiące złotych.
> I to chyba największy cud boski z czego te biedne sługi boże czerpią pieniądze na utrzymanie pałaców w Watykanie, kosztowne imprezy masowe itp. Życzę zdrowego rozsądku!
Znowu -- zależy gdzie. Do niektórych wydatków Kościoła jestem nastawiony bardzo krytycznie, ale nie uznawałbym jego sytuacji finansowej za znakomitą (ludzie na prawdę nie dają dużo na tacę, a przeciętna "intencja mszalna", to kilkadziesiąt złotych), ani nie krytykował wydatków na "watykańskie pałace" -- bo akurat spora część kosztów ich utrzymania związana jest z opieką nad zabytkami, czyli kulturowego dorobku ludzkości.
>A doskonale wiadomo, że przeżycia z wczesnej młodości wpływają b. silnie na psychikę, dlatego intensywne szkolenie w Hitlerjugend (nienawiść do "podludzi" itp.) na pewno wpłynęło silnie na Ratzingera. Może też zostanie świętym- np. patronem organizacji młodzieżowych (jeśli się znajdzie sponsor).
My wszyscy (no prawie) byliśmy wychowywani w okresie PRLu, przy antyzachodniej, antynatowskiej i antykapitalistycznej propagandzie. (Może nie tak silnej i na pewno nie traktowanej tak poważnie jak w Hitlerjugend, ale podobieństwo tu istnieje.) I co? Jesteśmy antyzachodni (nie mówię o PiS i LPR)? Jesteśmy przeciw obecności w NATO? Przeciwko kapitalizmowi? W zdecydowanej większości nie, choć od czasu gdy propaganda trwała upłynęło mniej czasu. Zresztą upadek III Rzeszy był taką katastrofą, która wynik każdego wychowaniem powinna zaprzepaścić.
Pozdrawiam.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Niepewny swojej płci uczestnik o nicku Korczyńska wypichcił donosik godny Trybuny Ludu z jej najlepszych czasów. Co my tu mamy. Wyprawę biskupów do Watykanu. Akcję liczenia wiernych, której powodem miałoby być zgromadzenie argumentów w celu przekonania Papieża o kiepskiej kondycji Kościoła w Polsce. Targ o cenę beatyfikacji JP2. Wszystko to przyprawione antyniemieckim sosem. Prawda spleciona z fałszem. Dziury w narracji uzupełnione domysłami. Dziwi, dlaczego za adresata tego dziełka autor/ka wybrał/a nasze Forum?
Kolejne tego typu rewelacje będą usuwane.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Myflowers (2721 punktów) | > Niepewny swojej płci uczestnik o nicku Korczyńska wypichcił donosik godny Trybuny Ludu z jej najlepszych czasów. Co my tu mamy. Wyprawę biskupów do Watykanu. Akcję liczenia wiernych, której powodem miałoby być zgromadzenie argumentów w celu przekonania Papieża o kiepskiej kondycji Kościoła w Polsce. Targ o cenę beatyfikacji JP2. Wszystko to przyprawione antyniemieckim sosem. Prawda spleciona z fałszem. Dziury w narracji uzupełnione domysłami. Dziwi, dlaczego za adresata tego dziełka autor/ka wybrał/a nasze Forum? > Kolejne tego typu rewelacje będą usuwane. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli Dlaczego mają być usuwane? Nie rozumiem zupełnie.Czasem czytam tu takie bzdury że aż zęby bolą, pouczanie, nawracanie w duchu kościoła katolickiego i nic takiego się nie usuwa, chociaż ataki na agnostyków i ateistów bywają niejednokrotnie niewybredne. Dla mnie było to liczenie baranów, a w jakim celu - można przecież podyskutować. Korczyńska nikomu nie ubliżyła, a prawdą jest, że płacimy tzw. świętopietrze i, że było ono prawie niewidoczne w czasach rzekomych prześladowań kościoła za komuny,
|
|
 | | outsider (2469 punktów) | Osobiście podejrzewam rewelację sterowaną, i to bynajmniej nie przez koła antyklerykalne. Z jednej strony to prowokacja, z drugiej - "zgrzyta" między krajowymi hiperkatolikami a znacznie od nich spokojniejszym dziś Watykanem.
Kręgi skrajnej, faszyzującej prawicy dużo dziś piszą - widać "umią". Watykan bez Naszego Kochanego Papy to juz nie to, Ratzinger jest Niemcem - a my mamy swojego i przaśnego Ojca Dyrektora. Można się spodziewać nasilenia tego rodzaju ataków - bynajmniej nie prowadzonych z pozycji antyklerykalnych - raczej przeciwnych jakimkolwiek zmianom w Kościele, także zmianom sprzed parudziesięciu lat. Cóż, patriotyzm w moczarowskim stylu.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | MaLk__ (77 punktów) | > Kolejne tego typu rewelacje będą usuwane.W sumie wystarczy przenieść do bazgrołów
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
Wyprawa polskich biskupów "do progów apostolskich", jest zwykłym wypełnieniem powinności nałożonej na nich przez Kodeks Prawa Kanonicznego. W tym roku odbywa się ona w trzech turach. Pierwsza tura wyruszyła 21 listopada i jest dla każdego oczywiste, iż nie mogła ona wieźć żadnych informacji o wynikach dokonywanego dzień wcześniej spisu wiernych. Spis ten jest zresztą dokonywany nie po raz pierwszy i dlatego decyzja o jego przeprowadzeniu po raz kolejny, nie może mieć żadnego związku z próbą wykazania słabej kondycji Kościoła w Polsce i użycia jej jako argumentu w rzekomych staraniach o obniżenie ceny beatyfikacji JP2. Sugestia, iż ten domniemany targ będzie niezwykle trudny z uwagi na antypolskie nastawienie B-16, które zostało mu wpojone przed ponad 60 laty w trakcie trzyletniego członkostwa w Hitlerjugend jest majaczeniem chorego umysłu. Wszystko razem jest plotą rodem z kościelnego magla, a jej umieszczenie na naszym Forum nadaje jej cechy donosu.
Wszystkim, którzy skłonni są tolerować tego typu donosy pragnę poddać pod rozwagę następującą refleksję. Jeśli czyni się Kościołowi słuszne zarzuty, że ingeruje w sprawy publiczne wykraczające poza jego kompetencje, to wtrącanie się w jego wewnętrzne sprawy, a za taką bez wątpienia uznać trzeba sposób wydawania świętopietrza, jest klasyczną hipokryzją. Sposób, w jaki czyni to korczyńska sytuuje jej/jego wypowiedź znacznie poniżej poziomu wypowiedzi z jakimi chciałbym się w tym miejscu spotykać.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|