 |
Transseksualizacja wizerunku kobiety Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-10-2015 09:30 | Arminius (25555 punktów) | Transseksualizacja wizerunku kobiety
3 na 3 | Przeglądając materiały dotyczące kontrowersji związanych z operacjami zmiany płci osób doświadczających problemów z tożsamością płciową („Płynna płeć” - www.racjonalista.pl/forum.php/s,680592 ) moją uwagę zwróciły wizerunki mężczyzn, którzy zdecydowali się na „transformację” płciową, przyoblekając się – skutkiem szeregu operacji chirurgicznych – w nową cielesną powłokę i którzy – jako tacy stali się medialnymi transcelebrytami, nagłaśnianymi przez mainstreamowe media. Mam tu na myśli przede wszystkim Laverne Cox z okładki „The Times” oraz Caitlyn Jenner z okładki „Vanity Fair”. Co dosłownie „rzuca się w oczy” - to bardzo jednoznacznie rozumiany „model kobiecości” preferowany przez owe osoby (a przynajmniej część z nich), model rozpowszechniany i powielany następnie przez popkulturowe media. W języku angielskim istnieje termin „bimbo”. W wolnym tłumaczeniu na j. polski znaczy to" „dzidzia” „lalunia”, „tipsiara”. Definicji w j. angielskim owego terminu jest sporo. A oto jedna z nich: „The stereotypical bimbo appearance has become that of an attractive woman, often blonde and with a curvaceous figure and large breasts, possibly wearing heavy makeup and revealing clothing. However, none of these traits are strictly needed for a person to be considered a bimbo. It is sometimes associated with women who dye their hair blonde indicating that physical attractiveness is more important to them than other, non-physical traits and as an extension to the "dumb blonde" stereotype”. Dla takiej formuły kobiecości istotne są: ekspandujące spod stanika piersi, jędrny tyłek, talia osy, małe i zgrabne rączeta, trzepoczące rzęsy, długie włosy najlepiej blond, długie polakierowane paznokie lub tipsy, wyzywający kolor sziminki na wydętych botoksem, "zmysłowych" wargach, wydepilowane uda, powłóczyste i uwodzicielskie spojrzenia, powab mruczącej kotki, desusy w koronkach dla zaspokojenia fetyszyzmu mężczyzn. Do takiej formuły kobiecości duża część meżczyzn mających kłopoty z tożsamością płciową nawiązuje. I tu jest pogrzebany ów przysłowiowy pies. Bo przecież taki wizerunek kobiecości z autentyczną kobiecością ma niewiele wspólnego. Taki wizerunek pseudokobiecości preferują mężczyźni określonego sortu, którzy kobietę postrzegają tylko i wyłącznie poprzez pryzmat jej seksualnej cielesności, ujawniając – tym samym – swoje infantylne, banalne, niedojrzałe i “maczystowskie” oblicze. Oni nie mają pojęcia o autentycznej kobiecości, nie wiedzą co to miesiączka i problemy z tym zwiazane, co to menopausa, co to pączkowanie piersi u dorastających dziewczyn, i tak dalej i tak dalej. Przyoblekając się chirurgicznie w powołoki cielesne “blonddzieweczek” dokonują oni na projekcji “w rzeczywistosć” swoich infantylnych i patologicznych rojeń i wyobrażeń o ideale kobiecym - a tym samym na potęgę seksualizują w paskudny sposób wizerunek i i deał kobiety. Tym samym więc wchodzą na scieżkę wojenną ze współczesnym feminizmem, który postulat odseksualizowania wizerunku kobiety uczynił najważniejszym zwornkiem swojego programu. Oczekiwać więc należałoby stanowczej reakcji ze strony środowisk feministycznych, polegającej na ostrej, merytorycznej krytyce tego typu zachowań określonej grupy mężczyzn (podkreślam mężczyzn – bo fakt, iż dokonując transformacji ciała wybierają wariant seksbomby, jednoznacznie “maskulinizuje” ich wybór i tożsamość płciową; w ich wypadku - po operacji – nie można mówić o kobietach, są to sfeminizowani mężczyźni). Tymczasem takiej krytycznej wrzawy nie słychać. Przynajmniej ja jej nie słyszę (wdzieczny będę za podrzucenie linkow do materiałów, z ktorych wynika co innego). Czyżby więc feminizm dokonywał zdrady i odstępstwa od swoich ideałów? www.newyor(*)ment/caitlyn-jenners-big-debutmashable.c(*)me-cover-transgender-movement/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | Opisany przez ciebie wizerunek kobiecości preferowany jest przede wszystkim przez kobiety. Sztuczne cycki, tyłki, włosy, rzęsy, usta; usuwanie żeber, aby uzyskać wcięcie w talii, tipsy, odsysanie tłuszczu - przecież to wszystko stosują miliony kobiet. W tej sytuacji podobne zachowania transów stanowią drobny ułamek tworzenia takiego wizerunku, więc popytaj feministek o ich stosunek do sztucznych kobiet.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Otóż to | "W tej sytuacji podobne zachowania transów stanowią drobny ułamek tworzenia takiego wizerunku, więc popytaj feministek o ich stosunek do sztucznych kobiet".
Ten stosunek do kobiet wpsiujących się w taki model znam. Jest jednoznacznie krytyczny i zwalczany. Dlaczegóż więc w przypadku nurtu trans tak się nie dzieje? Dlaczego więc w przypadku mężczyzn ("sztucznych kobiet"), za których sprawą następuje także upowszechnianie takiego modelu nie występuje krytyka jeszcze ostrzejsza?
|
|
|  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Otóż to | > Dlaczego więc w przypadku mężczyzn ("sztucznych kobiet"), za których sprawą następuje także upowszechnianie takiego modelu nie występuje krytyka jeszcze ostrzejsza?Owszem, występuje. Ale takich transseksualistów można na palcach jednej ręki policzyć, więc i krytykę rzadko słychać. Większość trans wygląda tak samo, jak ludzie nie-trans, nie ma się co czepiać. Widzę tu obok krytykę wyglądu Anny Grodzkiej. Jakoś nikomu do głowy nie przychodzi, że podobnych do niej "prawdziwych" kobiet jest na pęczki. wyborcza.p(*)kiem_na_stadion_i_atakuje.htmlwww.wprost(*)e-mozgu-gwardia-antykatolicka/
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Czepiać się potężnie mediów | "Owszem, występuje. Ale takich transseksualistów można na palcach jednej ręki policzyć, więc i krytykę rzadko słychać. Większość trans wygląda tak samo, jak ludzie nie-trans, nie ma się co czepiać".
Zgadzam się. Ale w takim razie powina mieć miejsce miażdżąca krytyka mediów, które taki absolutnie fałszywy wizerunek trans upowszechniają. W tym miejscu zapewne uaktywni się komentator o nicku "Quetzalcoatl" - tropiący moje - rzekome - obsesje antysemickie - bo "Time" jest w rękach żydowskich, a artykuł w numerze z okładką "przyozdobioną" Laverne Cox pt. "The Transgenders Tipping Point" (pełen aprobaty dla nurtu trans) napisała Katy Steinmetz - żydowska dziennikarka.
|
|
 | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Transseksualizacja wizerunku kobiety | >[color=#330000]Opisany przez ciebie wizerunek kobiecości preferowany jest przede wszystkim przez kobiety. Sztuczne cycki, tyłki, włosy, rzęsy, usta; usuwanie żeber, aby uzyskać wcięcie w talii, tipsy, odsysanie tłuszczu - przecież to wszystko stosują miliony kobiet.
Dokładnie tak. Kobiety robią to wszystko ze swoimi ciałami dla kobiet. To zwykła rywalizacja.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | Rywalizacja | "Dokładnie tak. Kobiety robią to wszystko ze swoimi ciałami dla kobiet. To zwykła rywalizacja".
Rywalizacja o co, o kogo?
|
|
| |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Rywalizacja | >"Dokładnie tak. Kobiety robią to wszystko ze swoimi ciałami dla kobiet. To zwykła rywalizacja". >Rywalizacja o co, o kogo? Ba! pytanie godne filozofów. O cóż, o kogóż to tak te baby rywalizują???
|
|
| | |  | 9 na 9 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> O cóż, o kogóż to tak te baby rywalizują???O przysłowiową pietruszkę. Nie chodzi wcale o to, żeby się podobać mężczyznom bardziej niż "ta małpa spod siódemki". Cała zabawa polega na tym, żeby "ta małpa" zzieleniała z zazdrości, a nie, żeby ktoś tam się oglądał na ulicy. Nawet w tzw. "odbijaniu faceta" nie chodzi o to, żeby mieć faceta, tylko o to, żeby tamta go nie miała. Zawsze mówię, że kobiety najgorszych wrogów mają w kobietach. Mężczyzna nie zauważy u kobiety zmarszczki wielkości Rowu Mariańskiego, ale na najlepszą przyjaciółkę możesz liczyć niezawodnie, że wytknie maciupeńką kreseczkę  Naturalnie, przesadnie uogólniam
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Kobieta kobiecie wilkiem | Pani wypowiedź obraca cały feminizm w "złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń". Nie wiem czy się cieszyć czy nad tym faktem ubolewać? Chyba jednak to drugie.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Kobieta kobiecie wilkiem | >Pani wypowiedź obraca cały feminizm w "złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń". Nic podobnego.
|
|
| | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Rywalizacja | > Cała zabawa polega na tym, żeby "ta małpa" zzieleniała z zazdrości, a nie, żeby ktoś tam się oglądał na ulicy. Nawet w tzw. "odbijaniu faceta" nie chodzi o to, żeby mieć faceta, tylko o to, żeby tamta go nie miała. Zawsze mówię, że kobiety najgorszych wrogów mają w kobietach. Mężczyzna nie zauważy u kobiety zmarszczki wielkości Rowu Mariańskiego, ale na najlepszą przyjaciółkę możesz liczyć niezawodnie, że wytknie maciupeńką kreseczkę  > Naturalnie, przesadnie uogólniam  moja rozmowa z kolegą ON-mam ciężką pracę Ja-co robisz? -pracuję w produkcji rajstop -i to ma być ciężka praca? kpisz ze mnie? -jestem kierownikiem i mam "pod sobą" grupę kobiet -ok. sorry. współczuję.
|
|
| |  | -1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | >"Dokładnie tak. Kobiety robią to wszystko ze swoimi ciałami dla kobiet. To zwykła rywalizacja". >Rywalizacja o co, o kogo?
O samca alfa.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | Dominujący samiec | "O samca alfa".
Czy to prawda czy też jest to wypowiedź seksistowsko - "maczystowska"?
Bo jeżeli jest to prawda - to kobiety potwierdzają tym samym stereotypowe poglądy na ich temat w środowisku samców alfa.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Transseksualizacja wizerunku kobiety |
>Czyżby więc feminizm dokonywał zdrady i odstępstwa od swoich ideałów? Mężczyzn aspirujących do roli kobiet feministki nie mają interesu zwalczać.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Odstępstwo | "Mężczyzn aspirujących do roli kobiet feministki nie mają interesu zwalczać".
Nawet jeżeli jest to rola głupiutkiej a seksownej blondkoteczki?
Jeżeli tak, to jest to jednak odstępstwo od ideałów i to wielkie. Bo mężczyzn upowszechniających taki model powinny one - zgodnie z przyjęto przez nich logiką - zwalczać w dwójnasób.
|
|
|  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Odstępstwo | >Nawet jeżeli jest to rola głupiutkiej a seksownej blondkoteczki? >Jeżeli tak, to jest to jednak odstępstwo od ideałów i to wielkie. Bo mężczyzn upowszechniających taki model powinny one - zgodnie z przyjęto przez nich logiką - zwalczać w dwójnasób. Z twoich słow wynika, że kompletnie nie rozumiesz czym jest transseksualizm. Może najpierw dowiedz się ze zrozumieniem a potem opiniuj.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Kompentencje? | A Pani ma jakie podstawy aby ferować wyroki na temat kompetencji formumowiczów? Jest Pani profesorem od transseksualizmu?
|
|
| | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Kompentencje? | >A Pani ma jakie podstawy aby ferować wyroki na temat kompetencji formumowiczów? >Jest Pani profesorem od transseksualizmu?
Nie jestem, ale wiem i rozumiem czym transseksualizm jest. Ta wiedza jest dostępna i zrozumienie jej nie przekracza możliwości przeciętnego człowieka.
|
|
|  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Odstępstwo |
> "Mężczyzn aspirujących do roli kobiet feministki nie mają interesu zwalczać".> Nawet jeżeli jest to rola głupiutkiej a seksownej blondkoteczki?To przecież tyle tylko oznacza, że aspiracje mężczyzn są mało ambitne, ale przecież nie feministki są od poprawiania wizerunku mężczyzn. > mężczyzn upowszechniających taki modelKarykaturalność wyklucza "modelowość". 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Brak logiki |
"To przecież tyle tylko oznacza, że aspiracje mężczyzn są mało ambitne, ale przecież nie feministki są od poprawiania wizerunku mężczyzn"
W przypadku jednakże mężczyzn bez skłonności trans robią to z upodobaniem i na potęgę. W przypadku tych ze skłonnościami trans nabierają wody w usta. Więc jest tu brak logiki i dychotomia.
|
|
| | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Brak logiki |
> >"To przecież tyle tylko oznacza, że aspiracje mężczyzn są mało ambitne, ale przecież nie feministki są od poprawiania wizerunku mężczyzn"> W przypadku jednakże mężczyzn bez skłonności trans robią to z upodobaniem i na potęgę.Twierdzisz, że feministki troszczą się o wizerunek nietransseksualnych mężczyzn? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Transseksualizacja wizerunku kobiety | > Czyżby więc feminizm dokonywał zdrady i odstępstwa od swoich ideałów?Cenię kobiety, które wiedzą czego chcą. Znam kilka feministek, i na tym portalu również są one obecne, i nie przypominam sobie by akurat kwestia transseksualistów była "konikiem" w programie, który zdaje się porusza trochę istotniejsze problemy. Panowie co dorabiają sobie cycki to komedia, przynajmniej dla mnie, więc oszczędzę ciepłych słów kolegom w spódnicach. Natomiast stereotyp głupiej blondynki wypchanej i otynkowanej chemią, też jest już raczej marginalnym sposobem wyrażania opinii na temat pań (oczywiście pomijam tu szczeniacką mentalność). Kobiety jakie są każdy widzi. 
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Co się widzi? | A widzi Pan seksapil Laverne Cox?
|
|
|  | 2 na 4 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Co się widzi? | |
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Sedno sprawy | "To akurat aksamitny przykład, rzuć okiem tu".
Trafił Pan w sedno. A dlaczegóż na okładce "Vanity Fair" czy też TIME nie mieliby zamieszczać takich właśnie konterfektów? Nie ma żadnej ironii w moich słowach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Sedno sprawy | > A dlaczegóż na okładce "Vanity Fair" czy też TIME nie mieliby zamieszczać takich właśnie konterfektów?Właściwie to nie wiem, w końcu nie idzie tylko o PR... przynajmniej życzenia rzeczonej grupy tego dotyczą...  .. tak mi się zdaje... 
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
6 na 6 | farmer (22440 punktów) | Odp: Transseksualizacja wizerunku kobiety | >Tymczasem takiej krytycznej wrzawy nie słychać.
Pewnie tak słychać jak Twoje:
>(podkreślam mężczyzn - bo fakt, iż dokonując transformacji ciała wybierają wariant >seksbomby, jednoznacznie "maskulinizuje" ich wybór i tożsamość płciową; w ich wypadku - po >operacji - nie można mówić o kobietach, są to sfeminizowani mężczyźni).
Już pędzę poinformować cały świat nie można mówić o kobietach, są to sfeminizowani mężczyźni.
A nie, czekaj...kto to powiedział?
Ale jakby to powiedział Zbyszek....jest spisek na temat wojny światowej z kiedyś tam.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | ????????? | "Ale jakby to powiedział Zbyszek....jest spisek na temat wojny światowej z kiedyś tam".
Jaki Zbyszek, jaki spisek, jaka wojna? Proszę klarowniej, nie jestem geniuszem i nie czytam w Pana myślach.
|
|
|  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: ????????? | >"Ale jakby to powiedział Zbyszek....jest spisek na temat wojny światowej z kiedyś tam". >Jaki Zbyszek, jaki spisek, jaka wojna? >Proszę klarowniej, nie jestem geniuszem i nie czytam w Pana myślach.
A słyszałeś że zamknięto wszystkie reli..... a nieważne proszę się nie przejmować i przewijać dalej...to bardzo hermetyczne informacje nie wiem czy nawet aspirują do niszowych?
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Odwagi! | "A słyszałeś że zamknięto wszystkie reli..... a nieważne proszę się nie przejmować i przewijać dalej...to bardzo hermetyczne informacje nie wiem czy nawet aspirują do niszowych"?
Proszę nadawać otwartym tekstem. To kodowanie jest opertetkowe. Przecież tu nikogie nie biją.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | Odp: Odwagi! | >"A słyszałeś że zamknięto wszystkie reli..... a nieważne proszę się nie przejmować i przewijać dalej...to bardzo hermetyczne informacje nie wiem czy nawet aspirują do niszowych"? >Proszę nadawać otwartym tekstem. To kodowanie jest opertetkowe. Przecież tu nikogie nie biją.
Proszę używać tego " >"
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Stosownie do prośby | "Proszę używać tego " >"
Stosownie do Pana zaleceń:
< i >oraz / jak również #, nie przeoczając ^ daje oczywiście_.
I co Pan na takie dictum?
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) | Odp: Stosownie do prośby | >"Proszę używać tego " >" >Stosownie do Pana zaleceń: >< i >oraz / jak również #, nie przeoczając ^ daje oczywiście_. >I co Pan na takie dictum?
Że wszytko jest "ok". Mógłbym rzec. Perfekcyjnie.
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Satysfakcja | "Że wszytko jest "ok". Mógłbym rzec. Perfekcyjnie".
Doskonale. Wreszcie osięgnęliśmy płaszczyznę porozumienia i zrozumienia.
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | Odp: Satysfakcja | >"Że wszytko jest "ok". Mógłbym rzec. Perfekcyjnie". >Doskonale. Wreszcie osięgnęliśmy płaszczyznę porozumienia i zrozumienia.
Perfekcyjnie. Idealnie. Doskonale. Proszę dalej pisać tak jak uważasz. Już pędzę ogło....
|
|
| | | |  | 5 na 5 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Odwagi! | > >Ale jakby to powiedział Zbyszek....jest spisek na temat wojny światowej z kiedyś tam.> Jaki Zbyszek, jaki spisek, jaka wojna?> Proszę klarowniej, nie jestem geniuszem i nie czytam w Pana myślach.> >A słyszałeś że zamknięto wszystkie reli..... a nieważne proszę się nie przejmować i przewijać dalej...to bardzo hermetyczne informacje nie wiem czy nawet aspirują do niszowych?> Proszę nadawać otwartym tekstem. To kodowanie jest opertetkowe.Sądzę, że przeceniłeś swojego rozmówcę. Zwolennicy wszelkich czarno-białych teorii świata, a Twój interlokutor przynależy do tego klubu, zwykle nie radzą sobie z jakąkolwiek inną formą przekazu niż przysłowiowe wyłożenie kawy na ławę. Metafora, niedopowiedzenie, aluzja - to dla nich przeważnie terra incognita. Gdyby było inaczej, mieliby wszelkie przesłanki ku temu, żeby dość szybko zrozumieć naiwność i absurd tego, co z takim zapałem głoszą.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Na ławę | "...a Twój interlokutor przynależy do tego klubu, zwykle nie radzą sobie z jakąkolwiek inną formą przekazu niż przysłowiowe wyłożenie kawy na ławę.Metafora, niedopowiedzenie, aluzja - to dla nich przeważnie terra incognita".
Zdecydowanie terra incognita. Debata traktuje o seksualizacji wizerunku kobiety przez niektórych transseksualistów. Nie jest to - w związku z tym - odpowiedni czas i miejsce na wypowiedzi "skrzące się" grafomańskimi metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami. Granitową przejrzystość wypowiedzi zapewnia - jak Pan to słusznie ujął - metoda wykładania "kawy na ławę". Chyba że Pan uważa, za Podkomorzym Wereszczaką - bohaterem opowiadania Kraszewskiego "Jak się dawniej listy pisały" (polecam uważniej lekturze),iż Pana zadaniem jest cokolwiek i jakkolwiek napisać, a czy adresat pańskiej wypowiedzi zdoła to wogóle odczytać i rozkodować - to już tego acana problem. Ot taka staropolska tradycja.
|
|
| | | | | |  | 4 na 6 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Na ławę | > >Zwolennicy wszelkich czarno-białych teorii świata, a Twój interlokutor przynależy do tego klubu, zwykle nie radzą sobie z jakąkolwiek inną formą przekazu niż przysłowiowe wyłożenie kawy na ławę. Metafora, niedopowiedzenie, aluzja - to dla nich przeważnie terra incognita.> Zdecydowanie terra incognita...Rozbrajająca szczerość! Tym stwierdzeniem przyznaje Pan, że nie radzi sobie z takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenie czy aluzja. Zdziwienie budzi jednak kolejny fragment Pańskiej wypowiedzi: > Nie jest to - w związku z tym - odpowiedni czas i miejsce na wypowiedzi "skrzące się" grafomańskimi metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami.Skoro chwilę wcześniej przyznał się Pan do tego, że ma trudności ze zrozumieniem pewnych niedosłownych sposobów ekspresji myślowej, zdumienie budzi nie tylko Pańska instrukcja, kiedy takich sposobów można używać, ale także sama ich ocena: ""skrzące się" grafomańskimi metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami". Nie powinien Pan (ani też nikt inny) oceniać tego, czego nie rozumie, a Pan to jednak czyni, co daje smutny efekt. > Granitową przejrzystość wypowiedzi zapewnia - jak Pan to słusznie ujął - metoda wykładania "kawy na ławę".Wie Pan, słyszałem o "kryształowej przejrzystości", ale o granitowej - nigdy. A zapodanej przeze mnie metody "wykładania kawy na ławę" nie przedstawiłem jako zalecanej i gwarantującej jakąkolwiek przejrzystość. Oj, znów dała znać o sobie terra incognita. > Chyba że Pan uważa, za Podkomorzym Wereszczaką - bohaterem opowiadania Kraszewskiego "Jak się dawniej listy pisały" (polecam uważniej lekturze),iż Pana zadaniem jest cokolwiek i jakkolwiek napisać, a czy adresat pańskiej wypowiedzi zdoła to wogóle odczytać i rozkodować - to już tego acana problem. Ot taka staropolska tradycja.Pańskich fantazji na temat tego, co uważam o pisaniu, nie zamierzam komentować - to w końcu Pański problem. Stwierdzę tylko, że zawsze należy pisać jasno i zrozumiale, co wszelako nie wyklucza posługiwania się metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami. Zresztą, przypominam, że to nie mojej wypowiedzi Pan nie zrozumiał, lecz użytkownika o pseudonimie farmer, choć ja zrozumiałem ją bez trudu (a sądzę, że większość czytających również). Życzę owocnej autorefleksji.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Filozofia Podkomorzego Wereszczaki | "Rozbrajająca szczerość! Tym stwierdzeniem przyznaje Pan, że nie radzi sobie z takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenie czy aluzja".
Tak, nie radzę sobie z "takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenia czy aluzja" w wydaniu komentatora o nicku farmer. W moim odczuciu są płaskie, mało oryginalne, mało czytelne, bez polotu. To rodzaj grafomaństwa. Poza tym wątek jest tego rodzaju, iż logiczniejszym jest "wykładać kawę na ławę" a nie uprawiać szermierkę kodową - zwłaszcza gdy debatujący sygnalizuje, iż nie rozumie zaszyfrowanych wypowiedzi . Przecież w tym wątku nie chodzi o szyfrowanie i deszyfrowanie wypowiedzi - tylko o jak najklarowniejszy przekaz. Chyba że hołdujemy filozofii Podkomorzego Wereszczaki?
"Wie Pan, słyszałem o "kryształowej przejrzystości", ale o granitowej - nigdy".
A ja słyszałem. Takiego zformułowania używał Mateusz Mieses - na przykład w swojej polemice z prof. Zielińskim dot. książki tegoż ostatniego pt. "Hellenizm a Judaizm". Uwaga: Mieses był Żydem z Przemyśla - więc nie ma Pan wyjścia, musi Pan dokonać nobilitacji owego sformułowania - i aplikować go do swoich błyskotliwych metafor, aluzji i niedopowiedzeń.
"Stwierdzę tylko, że zawsze należy pisać jasno i zrozumiale, co wszelako nie wyklucza posługiwania się metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami".
To pobożne zyczenie. Zazwyczaj - niestety - jedno wyklucza drugie. Barokizowanie wypowiedzi zastępem metafor, aluzji czy niedopowiedzeń zbyt często kończy się zatraceniem klarownego wątku przewodniego i zbłądzeniem na manowce światłocienia
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Filozofia Podkomorzego Wereszczaki | >>Rozbrajająca szczerość! Tym stwierdzeniem przyznaje Pan, że nie radzi sobie z takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenie czy aluzja. >Tak, nie radzę sobie z "takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenia czy aluzja" w wydaniu komentatora o nicku farmer. Użytkownik o pseudonimie farmer nie posługuje się nimi inaczej niż inni, więc to rozróżnienie jest zupełnie nieprzekonujące.
>W moim odczuciu są płaskie, mało oryginalne, mało czytelne, bez polotu. Widzę, że się Pan zapętlił. Napisałem w moim poprzednim poście, że człowiek nie powinien oceniać tego, z czym sobie nie radzi, bo postępując tak, sam wystawia się na śmieszność. Opinię tę podtrzymuję, a Panu sugeruję zastanowienie się nad jej sensem.
>To rodzaj grafomaństwa. Nie sądzę. O grafomanii można mówić tam, gdzie widać jakieś aspiracje artystyczne, a w wypowiedzi farmera takich dążeń zdecydowanie nie widać.
>Poza tym wątek jest tego rodzaju, iż logiczniejszym jest "wykładać kawę na ławę" To tylko Pańska ocena tego, co rzekomo logiczniejsze. Na szczęście nie jest ona wiążąca dla innych.
>a nie uprawiać szermierkę kodową - zwłaszcza gdy debatujący sygnalizuje, iż nie rozumie zaszyfrowanych wypowiedzi . Różne są powody, dla których dyskutant może zacząć operować kodami. Jednym z nich może być choćby i to, że nie lubi swojego rozmówcy i chce go podrażnić czy ośmieszyć, obnażając jego bezsilność intelektualną wobec niezbyt trudnego wyzwania. Coś w stylu: "Taki jesteś przemądrzały, a wyłożyłeś się na czymś tak prostym".
>Przecież w tym wątku nie chodzi o szyfrowanie i deszyfrowanie wypowiedzi - tylko o jak najklarowniejszy przekaz. To samo co wyżej. Pański rozmówca może nie mieć ochoty na wymienianie się z Panem argumentami, bo na przykład uważa to za bezcelowe. W tym momencie chyba staje się oczywiste, że nie o "najklarowniejszy przekaz" tu idzie.
>>Wie Pan, słyszałem o "kryształowej przejrzystości", ale o granitowej - nigdy. >A ja słyszałem. Takiego zformułowania używał Mateusz Mieses - na przykład w swojej polemice z prof. Zielińskim dot. książki tegoż ostatniego pt. "Hellenizm a Judaizm". Nie wiem, w jakim kontekście Mateusz Mieses używał tego sformułowania i nie bardzo mnie to tu interesuje. Być może miało to wydźwięk ironiczny, a Pan tego nie wychwycił, być może było to coś, co niezbyt mu się udało. Nie umiem tego skomentować, bo nie mam dostępu do tekstu.
>Uwaga: Mieses był Żydem z Przemyśla - więc nie ma Pan wyjścia, musi Pan dokonać nobilitacji owego sformułowania - i aplikować go do swoich błyskotliwych metafor, aluzji i niedopowiedzeń. Proszę nie dokonywać projekcji swoich urojeń na innych. To nie ja postrzegam świat przez pryzmat tego, kto jest żydowskiego pochodzenia, ma inny kolor skóry czy jest transseksualistą.
>>Stwierdzę tylko, że zawsze należy pisać jasno i zrozumiale, co wszelako nie wyklucza posługiwania się metaforami, niedopowiedzeniami czy aluzjami. >To pobożne zyczenie. Zazwyczaj - niestety - jedno wyklucza drugie. To, że Pan być może nigdy nie wszedł na poziom metaforycznego, a więc bardziej wysublimowanego odbioru tekstu, nie oznacza jeszcze, że innym to się też nie udało. 'Mojość' to często niezbyt dobry wyznacznik standardów.
>Barokizowanie wypowiedzi zastępem metafor, aluzji czy niedopowiedzeń zbyt często kończy się zatraceniem klarownego wątku przewodniego i zbłądzeniem na manowce światłocienia A kto tu mówi o barokizowaniu? Coś się Panu ostro pomieszało.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >>>Rozbrajająca szczerość! Tym stwierdzeniem przyznaje Pan, że nie radzi sobie z takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenie czy aluzja. >>Tak, nie radzę sobie z "takimi formami wypowiedzi jak metafora, niedopowiedzenia czy aluzja" w wydaniu komentatora o nicku farmer. >Użytkownik o pseudonimie farmer nie posługuje się nimi inaczej niż inni, więc to rozróżnienie jest zupełnie nieprzekonujące.
Z instrukcją też sobie nie radzi. Bo nie.
Cytowanie oznaczane jest przez znak na początku linii - powoduje on pokolorowanie całej niełamanej linii tekstu na zielono. Należy uważać, aby nie wstawić takiego znaku przed swoją odpowiedzią. Należy odpowiadać tylko pod tym fragmentem, do którego nasza odpowiedź się odnosi - resztę wypowiedzi poprzednika kasujemy. Pozwala to czytelnikom Forum zorientować się dokładnie do czego odnosi się nasz komentarz, co przy większej ilości wypowiedzi byłoby inaczej kłopotliwe.
I metaforycznie używa tych swoich ciapek ".....dla jasności rzecz jasna. Od razu widać że to dryl wojskowy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Tytani pióra | "Z instrukcją też sobie nie radzi. Bo nie. I metaforycznie używa tych swoich ciapek ".....dla jasności rzecz jasna. Od razu widać że to dryl wojskowy".
Skoro jestem tak wielkim nieudacznikiem i z niczym sobie nie radzę, a szczególnie z takimi tytanami pióra jak Pan czy komentator o nicku Quetzalcoatl - to dlaczegoż poświęcacie mi tak dużo uwagi? szkoda czasu i atłasu na taką miernotę jak ja. Lepiej w takiej sytuacji pofechtować z godniejszym adwersarzem. Czyż nie?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Tytani pióra | >"Z instrukcją też sobie nie radzi. Bo nie. >I metaforycznie używa tych swoich ciapek ".....dla jasności rzecz jasna. Od razu widać że to dryl wojskowy". >Skoro jestem tak wielkim nieudacznikiem i z niczym sobie nie radzę, a szczególnie z takimi tytanami pióra jak Pan czy komentator o nicku Quetzalcoatl - to dlaczegoż poświęcacie mi tak dużo uwagi? szkoda czasu i atłasu na taką miernotę jak ja. Lepiej w takiej sytuacji pofechtować z godniejszym adwersarzem. Czyż nie?
Przerasta Cię ta instrukcja? Wow....fechtunek, adwersarz. No a tu jeb ciapki. Bo tak.
Przeczytałem sobie tu na forum nie jedną rewelację to jedna więcej nie jest poświęceniem. Nie schlebiaj sobie. Już Ci pisałem....już pędzę poinformować o tych rewelacjach.
Gdzie ja to jeszcze mogę przeczytać nie można mówić o kobietach, są to sfeminizowani mężczyźni.
Co ja na to poradzę że te Twoje SĄ jak zamknięte religie i wojny światowa z kiedyś tam?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Wow jaki talk show | "Przerasta Cię ta instrukcja? Wow....fechtunek, adwersarz."
I znów sporo czasu i atłasu. I po cóż? Dla takiego dyletanta?
Tytułem dygresji: To "wow" rżnie po uszach okropnym dysonansem, szczególnie u mistrza aluzji, niedopowiedzeń i metafor. Szlachectwo zobowiązuje - proszę być bardziej "cool".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Wow jaki talk show | >"Przerasta Cię ta instrukcja? Wow....fechtunek, adwersarz." >I znów sporo czasu i atłasu. I po cóż? Dla takiego dyletanta?
I znów ciapki to tak w ramach rzetelności c'nie. Sporo czasu i atłasu zajmuje Ci wykasowanie tego ">" i zamiana na to ".
>Tytułem dygresji: To "wow" rżnie po uszach okropnym dysonansem, szczególnie u mistrza aluzji, niedopowiedzeń i metafor. Szlachectwo zobowiązuje - proszę być bardziej "cool".
To jak, masz jakieś publikacje na temat tego że SĄ? Czy to będzie jak z tabliczkami sumeryjskimi?
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Transseksualizacja wizerunku kobiety | > ... taki wizerunek kobiecości z autentyczną kobiecością ma niewiele wspólnego.Co to takiego "autentyczna kobiecość"? Kto ustala (dekretuje?) jej cechy? Partia? www.youtube.com/watch?v=c7zVFBKdLIkKościół? Projektanci mody? Celebrytki? Psychiatra? Termin "autentyczne coś" zalatuje platońską ideą i -w tzw. humanistyce - podejrzanym (również politycznie) obrazem poznania (przedmiot jako ideologiczny konstrukt).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|