>Dupa Jasiu i skrzypce. Jesli ludzie laza do tego kosciola to musi im pasowac. Wzglednie akceptuja to zachowanie bo nie czaja, ze wiara nie musi miec noc wspolnego z chodzeniem do kosciola. >A tak ten ludowy, prymitywny folklor zwany wiara katolicka pozwala na traktowanie parafian jak barany a barany pomimo to ciagna do kosciola bo dla barana wiara= kosciol + ksiadz.
Sugerujesz paradoks? Co prawda duszpasterz ich osobiście z osobna i wszystkich razem obraża, jak i władze i samorząd - codziennie - jak się dowiadujemy... Jednak chodzą oni do kościoła, aby ukorzyć się przed księdzem dobrodziejem...Zapewne w akcie skruchy i pokory w sakramencie pojednania. Oj, oj nie wiem czy im odpuszcza? - Chyba rozumiesz, że odpuścić im grzechy ma moc , ale odpuszcza jedynie tym, którym chce, i wyłącznie tym wszystkim , których uprzednio nie wyprosił z kościoła za np; płacz dziecka itp ( Czyli dziecko razem z rodzicami teściami itp)
|