 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-12-2020 10:40 | uxbridge (5980 punktów) | Hamerlikowe pola
5 na 5 | Jeśli ktoś ma przemożną ochotę polemizować z tezami KHK zawartmi w wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,830833To prosiłbym tutaj. Będe bezlitośnie moderował ew. wypowiedzi KHK nie mieszczące się w kanonach racjonalnej dyskusji. W ten sposób choćby częściowo zredukujemy zaśmiecanie działu Nauka lawiną bełkotu. Niestety, w obliczu nieobecności administratora Forum, takie wątki nie trafiają do Bazgrołów, więc skutecznie czy nie, będę próbował temu zaradzić. Hamerlik - Twoje żale, płacze, oskarżenia o spisek przeciw twej wolności również będa usuwane. Znamy je dobrze, nie ma potrzeby powtarzać. Dyskutanci - proszę o trzymanie się tematu. Nie chciałbym, aby wątek zamienił się w antyhamerlikowy sabat. Chociaz zupełne abstrahowanie od osobowości tego trolla jest trudne. PS Najlepiej by było, aby zarówno temat zaczęty przez KHK jak i ten pozostały puste. Ale jak już mamy dyskutować, to lepiej w sensownych ramach. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | dyktator na... polu? | >Będe bezlitośnie moderował ew. wypowiedzi KHK nie mieszczące się w kanonach racjonalnej >dyskusji. >W ten sposób choćby częściowo zredukujemy zaśmiecanie działu Nauka lawiną bełkotu.
>Hamerlik - Twoje żale, płacze, oskarżenia o spisek przeciw twej wolności również będa usuwane. >Znamy je dobrze, nie ma potrzeby powtarzać.
>PS Najlepiej by było, aby zarówno temat zaczęty przez KHK jak i ten pozostały puste. Ale jak już >mamy dyskutować, to lepiej w sensownych ramach.
Wprowadza pan - klauzulami zawartymi w niniejszym wątku - zwyczaje i praktyki rodem jak z ogródka ( sorry sadu ) pana Koraszewskiego. Czyli cenzura, sekowanie przeciwnika, wycinanie jego wypowiedzi. Nie jest też wykluczone, iż będzie także postponowanie przeciwnika i uciekanie się do argumentum ad personam. Komentator Hamerlik nie jest moim ulubieńcem ( co jest bez znaczenia w kontekście debat na forum) - jednakże skonfrontowany z pańskimi deklaracjami jak wyżej, ni pozostaje mi nić innego jak tylko stwierdzić, że to pan ze swoim dyktatorskim stylem jest większym problemem niż on.
|
|
 | 9 na 9 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: dyktator na... polu? | >Czyli cenzura, sekowanie przeciwnika, wycinanie jego wypowiedzi. To jest dział Nauka. I obowiązywać powinny w nim pewne reguły. Dlatego też istnieje dział Bazgroły, gdzie można bzdurzyć do woli. Skoro administrator nad tym nie może (nie chce) panować, to mam prawo pilnowac porządku w SWOICH wątkach. KHK może swobodnie wypowiadac się w swoich. Więc gadanie o cenzurze ma taki sam sens, jak zarzucanie komuś ograniczanie wolności, bo wyprasza z domu gości bekających przy stole.
|
|
|  | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | cenzuralnie? | >>Czyli cenzura, sekowanie przeciwnika, wycinanie jego wypowiedzi. >To jest dział Nauka. I obowiązywać powinny w nim pewne reguły. Dlatego też istnieje dział Bazgroły, gdzie można bzdurzyć do woli. >Skoro administrator nad tym nie może (nie chce) panować, to mam prawo pilnowac porządku w SWOICH wątkach. KHK może swobodnie wypowiadac się w swoich. Więc gadanie o cenzurze ma taki sam sens, jak zarzucanie komuś ograniczanie wolności, bo wyprasza z domu gości bekających przy stole.
Zaczyna pan cenzurować? Cóż było niecenzuralnego w stwierdzeniu, że zbytni rygor, dogmatyzm i czołobitność wobec autorytetów nie służą nauce, że potrzebuje ona swobodnej wymiany poglądów i nieskrępowanej debaty?
|
|
| |  | 8 na 8 | szarley (54913 punktów) | Odp: cenzuralnie? | >Zaczyna pan cenzurować? Cóż było niecenzuralnego w stwierdzeniu, że zbytni rygor, dogmatyzm i czołobitność wobec autorytetów nie służą nauce, że potrzebuje ona swobodnej wymiany poglądów i nieskrępowanej debaty?
Nauka nie potrzebuje nieskrępowanej debaty. Nauka potrzebuje debaty skrępowanej racjonalnością.
Wielekroć na fR spotykałem się z wpisami pseudonaukowymi także pisanymi przez H. jak np twierdzenie, że masa ciała zależy od jego prędkości, czego dowodem jest ubywanie masy młotka podczas jego hamowania na gwoździu.
Oczywiście każdy ma prawo pieprzyć sobie dowolne brednie, ale w dziale nauka obowiązują pewne zasady. Jeśli ktoś chce podważyć obowiązujący naukowy konsens, musi to uzasadnić
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 7 na 7 | uxbridge (5980 punktów) | >Zaczyna pan cenzurować? Cóż było niecenzuralnego w stwierdzeniu, że zbytni rygor, dogmatyzm i czołobitność wobec autorytetów nie służą nauce, że potrzebuje ona swobodnej wymiany poglądów i nieskrępowanej debaty? Nie na temat. Trolluj sobie gdzie indziej. Po za tym nic nie rozumiesz. Jeśli zacznę na forum Religie pisać o tym, że Chrystus zmartwychwstał jako wędzona krewetka i odkupił grzechy frutti di mare na wieki wieków amant, to mnie skasują (słusznie). I nie będzie w tym nic z czołobitności wobec dogmatów. A i w owej wypowiedzi nie byłoby kompletnie nic ze swobodnej wymiany myśli i poglądów a jedynie majaczenie chorego umysłu albo złośliwe trollowanie. Pseudonaukowe wypociny hamerlika sa umysłowym guanem. Koniec kropka.
|
|
| uxbridge (5980 punktów) | Odp: Hamerlikowe pola | Info dla Arminusa. Będę wycinał twoje wypowiedzi z tego wątku o ile nie będa na temat. Temat - to ten u samej góry, taki wytłuszczony. Brzmi "Hamerlikowe pola" i służy do dyskusji (jeśli komuś zależy) nad stwierdzeniami zawartymi w jego temacie. Niczego ci nie zabraniam ani nie zakazuję marudo. Załóż sobie wątek i tam pisz sobie do woli. Zreszta tak przecież robisz. To nie moja wina, że rzadko ktoś chce z tobą dyskutować. Wcinanie się w czyjś wątek, dyskutowanie nie na temat i narzekanie na cenzurę jest zwykłym trolowaniem. Chyba, że nie jesteś trolem ale regularnym głupcem. Lub psycholem, przeraźliwie pragnącym dostrzeżenia. Tak czy inaczej, nie chcę tutaj troli, głupców lub yebniętych. Masz problem ze sobą - nie moja wina. Spadaj, albo zabieraj głos na temat.
|
|
| szarley (54913 punktów) | > Jeśli ktoś ma przemożną ochotę polemizować z tezami KHK zawartmi w wątku:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,830833Jak widać, autor "Teorii powstawania elektrycznego pola" nie podjął wyzwania, ale też na bełkot w jego wątku nikt nie zareagował, co pewnie zrozumiał jako przyznanie mu racji.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | > >Jeśli ktoś ma przemożną ochotę polemizować z tezami KHK zawartmi w wątku:> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,830833> Jak widać, autor "Teorii powstawania elektrycznego pola" nie podjął wyzwania, ale też na bełkot w jego wątku nikt nie zareagował, co pewnie zrozumiał jako przyznanie mu racji.Nie chce tu polemizować, co doskonale rozumiem. On potrafi dyskutować jedynie na swoich warunkach dających mu całkowitą swobodę kłamstw, ucieczek i ignorowania argumentów.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie chce tu polemizować, co doskonale rozumiem. On potrafi> dyskutować jedynie na swoich warunkach dających mu całkowitą> swobodę kłamstw, ucieczek i ignorowania argumentów.Szarley kiedyś próbował rozmów z H w swoim wątku, podając przykład oponiarza. Odsiewając odloty H, było tam nieomal sterylnie czysto.. Trochę nie w temacie: Ciekawi mnie również prawdziwy powód założenia tego wątku. Zdradzisz? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > Trochę nie w temacie:> Ciekawi mnie również prawdziwy powód założenia tego wątku. Zdradzisz?  Nie mam nic do ukrycia. Obawiałem się (może niesłusznie) że ktoś podejmie "merytoryczną" dyskusję w założonym przez H temacie. I zamiast wykazania bzdurności tej "hipotezy" która jest oczywista, zacznie się typowa przepychanka. I ludziom którym zagadnienie jest całkowicie obce, może zacząć się wydawać, że oto, nieco ekscentryczny ale łebski facet jest wyśmiewany z powodu osobistych uprzedzeń. Więc w jego pomysłach "coś może być", a nikt nie chce tego poważnie potraktować. I tak na wszelki wypadek, założyłem moderowany wątek w którym H może bronić swoich tez pod warunkiem, że będzie się trzymał normalnych, zdroworozsądkowych reguł racjonalnej dyskusji. Ale teraz mnie ciekawi, dlaczego sądzisz, że moi celem mogłoby być coś innego? Co? To interesujące gdy ludzie wyciągają błedne wnioski na twój temat choć tobie wydaje się iż nie powinni. Może dałem powód? Ciekawe jaki.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ludziom którym zagadnienie jest całkowicie obce, może zacząć się> wydawać, że oto, nieco ekscentryczny ale łebski facet jest wyśmiewany> z powodu osobistych uprzedzeń. Więc w jego pomysłach> "coś może być", a nikt nie chce tego poważnie potraktować.Trudno powiedzieć, co czytelnicy (nawet nieobeznani z tematem pól) sobie pomyślą. Oczywiście piszę o czytelnikach przypadkowych, którzy przeczytają wywody H być może pierwszy raz. > H może bronić swoich tez pod warunkiem, że będzie się trzymał normalnych,> zdroworozsądkowych reguł racjonalnej dyskusji.Toż to własnie zrobił już szarley w wątkju o oponiarzu!  > Ale teraz mnie ciekawi, dlaczego sądzisz, że moi celem mogłoby> być coś innego? Co?Nie miałem nic konkretnego na myśli. Byłem ciekaw, mnie temat wywodów H już dawno się przejadł. Czasem sobie z niego jedynie dworuję, starając sie nie przekraczać bariery wulgaryzmu. Byłem ciekaw, czy ktoś inny może tu dotknąć jakiegoś innego aspektu. > Może dałem powód? Ciekawe jaki.Nie napisaleś wprost, że dajesz szansę Hamerlikowi, ale nie na jego zasadach. Wydaje mi sie, że o ile wejdzie tutaj by odpowiedzieć - zrobi to raz, czy dwa. Oczywiście nie na temat, albo snując kolejną religijną twórczość własnego autorstwa. Wprawdzie religija z jednym wyznawcą to zawsze religia.. ale troche smutna i samotna. H być może po raz kolejny udowodni, że nie jest w stanie z nikim podjąć merytorycznej dyskusji, bo po prostu brakuje mu wiedzy i doświadczenia. Szuka towarzysza do fantajowania. Nie spodziewma się, by twój wątek mu to umożliwił, ale co ciekawe - chyba już na tym forum nauczył się takie "sprawy" też wyczuwać i czmychać, gdzie pieprz rośnie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dyskutanci - proszę o trzymanie się tematu. Nie chciałbym,> aby wątek zamienił się w antyhamerlikowyDobrze. a) "przy wibrującym magnesie linie pola magnetycznego zaczną falować" - zgadzam się. b) "ich fala wzbudzi nową siłę, która będzie prostopadłą do siły Lorentza" - pomieszanie z poplątaniem. Siła Lorentza zawsze jest w relacji z czymś. np. polem magnetycznym drugiego magnesu. Drgania jednym magnesem same w sobie nie wzbudzają żadnej siły. Co zatem może być prostopdałe do.. niczego?  c) "Wg mnie to będzie siła pola elektrycznego" - jeszcze nie mamy nigdzie różnicy potencjałów, a już mowa o polu elektrycznym. Nieźle  d) "Wg mnie pole magnetyczne związane z ciałem, z materią objawi się w przestrzeni" - typowo religijny dogmat nieweryfikowalny przez naukę. Słowo "objawi" znalazło się tu nieprzypadkiem. e) "natomiast pole elektryczne, związane z amplitudą i częstotliwością wibracji magnesu, z czynnością, tj. związane z ruchem objawi się w czasie" - tu nie dość, że drugi dogmat j.w., to opartyna czymś czysto wymyślonym (nie wynikającym ze zjawisk opisanych na początku). f) "Połączenie obu tych pól i sił przyniesie nam czasoprzestrzenne pole elektromagnetyczne" - brnięcie w religię j.w. Uważam, że da się dalej prowadzić racjonalną dyskusję bazującą na tym temacie.. jezykiem niekoniecznie fizyki. Może językiem analizy psychologicznej motywów w religii, a na pewno medycyny. Proponuję roboczą tezę: niezrozumienie praw fizyki, zwłaszcza zwiazanych z elektromagnetyzmem wciąż zachęca róznych ludzi do religijnych uniesień, wzajemnego kokietowania, przydawania sobie pseudo-naukowym bełkotem kurażu, prowokacji itd. Tak było już zresztą w XVIII i XIX wieku.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | No i widzisz. Sprawa okazuje się nieoczywista ponieważ: > a) "przy wibrującym magnesie linie pola magnetycznego zaczną falować" - zgadzam się.Twierdzę, że zupełnie nie. "Falowanie linii sił" to koncept nie mający zadnego umocowania teoretycznego. > b) "ich fala wzbudzi nową siłę, która będzie prostopadłą do siły Lorentza" - pomieszanie z poplątaniem. Siła Lorentza zawsze jest w relacji z czymś. np. polem magnetycznym drugiego magnesu. Drgania jednym magnesem same w sobie nie wzbudzają żadnej siły. Co zatem może być prostopdałe do.. niczego?  H rzeczywiście nie za bardzo ma pojęcie co to jest siła Lorentza, ale Twoje podejście też mnie konfunduje. Siła Lorentza po prostu działa na ruchomy ładunek w polu indukcji magnetycznej. Nie ma potrzeby mówienia o relacjach z drugim magnesem. > c) "Wg mnie to będzie siła pola elektrycznego" - jeszcze nie mamy nigdzie różnicy potencjałów, a już mowa o polu elektrycznym. Nieźle  Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego. Co ciekawe, może ono nie być potencjalne. Wtedy różnicy potencjałów nie będzie. Co do reszty stwierdzeń, to zgoda. Kolejne żonglowanie pojęciami dobrze zdefiniowanymi a użytymi w kompletnie błędny sposób przez osobę nie rozumiejąca ich. To tzw. nauka w stylu Kultu Cargo jak pisał Feynman. Tubylcy czerpali elementy rzeczywistej technologii (anteny, radiostacje, pasy startowe, wieże kontroli lotów) i próbowali je odtworzyć bez zrozumienia czemu służą i jak są zbudowane. Odtwarzali oczywiście tylko wygląd zewnętrzny z dostępnych im materiałów. W końcu jak się nie rozumie zasady działania, to dlaczego radio zbite z desek ma być gorsze od oryginału? Więc wszystko niby było, tylko samoloty z dostawami nie lądowały. Odpowiedź - z naszą techniką jest wszystko ok. Działa, musi działać. Przecież robimy wszystko tak samo jak biali ludzie. Trzeba cierpliwe czekać. Hamerlik (i jemu podobni) robią tak samo. Używają dowolnie określeń i pojęć zaczerpniętych z rzeczywistej nauki i oczekują rezultatów. Uznania, sławy, zaszczytów. Jak w prawdziwej nauce. A samoloty jak na złość nie lądują. Trzeba czekać aż skończy się spisek. Innego wytłumaczenia nie ma.
|
|
|  | 5 na 5 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Twierdzę, że zupełnie nie. "Falowanie linii sił" to koncept nie mający zadnego umocowania teoretycznego. Pytanie jeszcze, co to w ogóle znaczy. Poruszanie magnesem ruchem przyspieszonym wywoła zaburzenie pola magnetycznego, które będzie się jakoś rozchodzić. Kształt linii pola będzie się więc jakoś zmieniał. Jeśli magnes będzie poruszał się np. ruchem harmonicznym, to pewnie nawet kształt tych linii można by było określić jako "pofalowany".
>Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego. Co ciekawe, może ono nie być potencjalne. Wtedy różnicy potencjałów nie będzie. Zgoda. Zmienne pole magnetyczne indukuje pole elektryczne, i to z niezerową rotacją, więc tak jak piszesz - nie potencjalne.
Ogólnie to chyba KHK próbuje własnym językiem stwierdzić, że drgania magnesu doprowadzą do powstania fali elektromagnetycznej, co chyba nawet jest prawdą. Ale że nawet nie próbuje się dowiedzieć, jak swoje myśli poprawnie wyrazić po polsku, to wychodzi mu bełkot.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli magnes będzie poruszał się np. ruchem harmonicznym, to pewnie nawet> kształt tych linii można by było określić jako "pofalowany".Zgadzam się. > Ogólnie to chyba KHK próbuje własnym językiem stwierdzić, że> drgania magnesu doprowadzą do powstania fali elektromagnetycznej,> co chyba nawet jest prawdąNie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy. > Ale że nawet nie próbuje się dowiedzieć, jak swoje myśli poprawnie> wyrazić po polsku, to wychodzi mu bełkot.Nie myliłbym przyczyny ze skutkiem. Bełkot chyba wychodzi nie dlatego, że "nie próbuje się dowiedzieć, jak swoje myśli poprawnie wyrazić". W każdym razie nie tylko dlatego ten bełkot. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | > Nie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy.Ale magnes na jakimś poziomie to też ładunki elektryczne  Nie ma ładunków magnetycznych (a przynajmniej do tej pory ich nie odkryto), więc jedynym możliwym źródłem pola magnetycznego są ładunki elektryczne. Ruszając magnesem, ruszamy tymi ładunkami. Czy powstanie z tego jakaś spójna fala elektromagnetyczna nie dam głowy bez konkretnych obliczeń, ale wydaje mi się, że jest na to spora szansa.
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ale magnes na jakimś poziomie to też ładunki elektryczne  > Czy powstanie z tego jakaś spójna fala elektromagnetyczna nie dam głowy bez konkretnych obliczeń, ale wydaje mi się, że jest na to spora szansa.W skali mikro możliwe  W skali makro - nie sądzę, chyba że wkradnie się jakaś tolerancja pomiaru, która przy małej prędkości (w jakiej zazwyczaj robimy pomiary) równa wszelkie fluktuacje do zera, ale przy prędkości bliskiej światłu może odgrywać poważną rolę..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | Tutaj ktoś podpisujący się jako doktor fizyki się ze mną zgadza: www.quora.(*)Does-it-run-out-of-energy-then> For example, an oscillating magnetic dipole (for example, if you shake a bar magnet back and forth in your hand) will emit Electromagnetic waves. In that example, the amount of energy radiated would be extremely small- much too small to notice- but nonetheless energy is being radiated that could travel for light-years through space.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy.> Ale magnes na jakimś poziomie to też ładunki elektryczne Nie ma ładunków magnetycznych (a przynajmniej do tej pory ich nie odkryto), więc jedynym możliwym źródłem pola magnetycznego są ładunki elektryczne. Ruszając magnesem, ruszamy tymi ładunkami.> Czy powstanie z tego jakaś spójna fala elektromagnetyczna nie dam głowy bez konkretnych obliczeń, ale wydaje mi się, że jest na to spora szansa.Przyjrzeć się zasadzie działania prądnicy prądu przemiennego samowzbudnej z uzwojeniami wirnika zwartymi, gdzie wykorzystuje się zasadę magnetyzmu szczątkowego, w tym przypadku stali nabiegunników prądnicy. Obrót wirnika z uzwojeniami zwartymi, wywołuje przez oddziaływane na stojan. W tym przypadku magnetyzm szczątkowy stojana ma wpływ na "wolne elektrony" w uzwojeniu wirnika. Mamy wtedy do czynienia z polem elektromagnetycznym Ale temat poruszony przez KHK nie ma się tu nic do rzeczy. Więc i może też odleciałem trochę. Bo jego wyjaśnianie zjawiska nie jest zrozumiałe w języku polskim. Bo drgania samego magnesu nie wyzwalają "fali elektromagnetycznej". Bo jak z samej nazwy wynika brakuje tej części nazwy "elektro-" naturalnie wiązanej z nazwą "elektron". No bo gdzie w przykładzie KHK.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy.> Ale magnes na jakimś poziomie to też ładunki elektryczne Nie ma ładunków magnetycznych (a przynajmniej do tej pory ich nie odkryto), więc jedynym możliwym źródłem pola magnetycznego są ładunki elektryczne. Ruszając magnesem, ruszamy tymi ładunkami.> Czy powstanie z tego jakaś spójna fala elektromagnetyczna nie dam głowy bez konkretnych obliczeń, ale wydaje mi się, że jest na to spora szansa.Właściwość materii, że posiadać może "wolne elektrony" nie umniejsza właściwości materii i raczej potwierdza, że magnesy mają taka samą naturę jak miedź, złoto żelazo itp. Przecież magnesy stałe są przewodnikami elektrycznymi w sensie stricto. Ale sam magnes wprowadzony w jakikolwiek ruch/drgania nie powoduje żadnej fali e.m. bo drgania magnesu są "zamknięte" wewnątrz materii magnesu i na zewnątrz nie wychodzi żadna fala e.m. Nie słyszałem o badaniach stwierdzających, by wirujący magnes stały emitował falę e.m. Może mało czytam? Opis KHK obrazujący wizję pola magnetycznego przy jego drganiach jest niezrozumiały stąd, że sugeruje oddziaływania magnetyczne, które w sumie są stałe względem ciała je wytwarzające i rysunek wirującego magnesu nie ma podstaw by wytwarzać/być źródłem fali e.m. miał rację bytu. Bo "wolne" elektrony w magnesie nie tworzą obwodu zamkniętego do przepływu tych elektronów/ruchu (brak podstaw do elektrodynamiki). Może i lokalne różnice potencjałów w materii magnesu mogą powstawać, ale przepływu/ruchu elektronów nie ma. Zagadnienie jest w swej naturze dziwaczne i może wprowadzać zakłopotanie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >"wolne" elektrony w magnesie nie tworzą obwodu zamkniętego do przepływu tych elektronów/ruchu (brak podstaw do elektrodynamiki). Może i lokalne różnice potencjałów w materii magnesu mogą powstawać, ale przepływu/ruchu elektronów nie ma.
W każdym poruszonym obiekcie płynie prąd elektryczny. Zasada bezwładności, która obejmuje także jego wypełnienie. Potrząśnij szczelnie zakręconym słoikiem wypełnionym do połowy wodą to zobaczysz jak wewnątrz płynie woda, w obwodzie zamkniętym. Dlatego drgająca struna wytwarza nie tylko falę akustyczną ale także elektromagnetyczną.
Napisałem o falujących liniach pola magnetycznego mogłem może napisać o falujących siłach. Sorry, nie jestem naukowcem.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >W każdym poruszonym obiekcie płynie prąd elektryczny. Efektywnie nie. Jeśli obiekt jest elektrycznie obojętny, jego poruszanie nie daje prądu. Można to sobie przedstawić w ten sposób, że ładunków dodatnich jest tyle samo co ujemnych. W związku z tym, elemetarne prady od przeciwnych ładunków będą się znosić nie dając żadnego efektu. Stąd stwierdzenie: >Dlatego drgająca struna wytwarza nie tylko falę akustyczną ale także elektromagnetyczną. Jest nieprawdziwe i łatwe do obalenia zarówno teoretycznie jak i doświadczalnie.
>Napisałem o falujących liniach pola magnetycznego mogłem może napisać o falujących siłach. >Sorry, nie jestem naukowcem. Nie tylko nie jesteś naukowcem, ale twoja wiedza jest w tym zakresie minimalna. W związku z tym powinieneś unikać wszelkich stwierdzeń których nie zaczerpnąłeś z literatury przedmiotu, a które jedynie WYDAJĄ się tobie prawdziwe.
|
|
| | |  | 3 na 3 | salek (4701 punktów) | >> Ogólnie to chyba KHK próbuje własnym językiem stwierdzić, że >> drgania magnesu doprowadzą do powstania fali elektromagnetycznej, >> co chyba nawet jest prawdą >Nie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy. A dlaczego nie wystarczy? Do powstania fali e-m wystarczy przecież poruszający się ładunek elektryczny - na przykład w zasilanej ze źródła napięcia przemiennego antenie. Magnesu nie trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > (...)Do powstania fali e-m wystarczy przecież poruszający się ładunek elektryczny - na przykład w zasilanej ze źródła napięcia przemiennego antenie. Magnesu nie trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe.Tutaj opisano nawet koncepcję takiej mechanicznej "anteny" produkującej fale o małej częstotliwości: www.jpier.org/PIERM/pierm72/14.18070204.pdf
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>> Ogólnie to chyba KHK próbuje własnym językiem stwierdzić, że >>> drgania magnesu doprowadzą do powstania fali elektromagnetycznej, >>> co chyba nawet jest prawdą >>Nie jest. Do powstania fali elektromagnetycznej potrzebny jest jeszcze ładunek elektryczny. Sam poruszajacy się magnes nie wystarczy. >A dlaczego nie wystarczy? Do powstania fali e-m wystarczy przecież poruszający się ładunek elektryczny - na przykład w zasilanej ze źródła napięcia przemiennego antenie.
Oczywiście, ale gdzie tam masz antenę w jego przykładzie? No i oczywiście gdzie ten prąd musi płynąć i co wywołuje różnicę potencjałów by prąd w ogóle popłynął. Jak więc zamyka się obwód elektryczny? To podstawy.
Magnesu nie trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe.
No jak? Magnesu może nie być, jak na takim przykładzie opiera się "myślenie" KHK?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | Jeżeli nie rozumiesz analogii, to zapytaj zamiast hamerlikować. A to, że nie rozumiesz - widać jak na dłoni. Szukanie rozumienia zacznij od znalezienia zamkniętego obwodu jakiejkolwiek anteny nadawczej czy odbiorczej. Powodzenia.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Oczywiście, ale gdzie tam masz antenę w jego przykładzie? No i oczywiście gdzie ten prąd musi płynąć i co wywołuje różnicę potencjałów by prąd w ogóle popłynął. Jak więc zamyka się obwód elektryczny? To podstawy. >Magnesu nie trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe. >No jak? Magnesu może nie być, jak na takim przykładzie opiera się "myślenie" KHK?
jeżeli wprowadzimy magnes w ruch obrotowy, to pole magnetyczne zacznie zmieniać się w pole elektromagnetyczne a im szybciej będzie wirował tym słabsze będzie stawało się pole magnetyczne i tym silniejsze będzie stawało się pole elektryczne.
gdyby prędkość wirowania magnesu dobiła do prędkości światła, to podejrzewam, że pole magnetyczne zaniknęłoby w ogóle a zostało tylko pole elektryczne.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >(...)a im szybciej będzie wirował tym słabsze będzie stawało się pole magnetyczne i tym silniejsze będzie stawało się pole elektryczne. Jest to znowu stwierdzenie nie poparte NICZYM poza #misiewydaje. W dodatku sprzecznym z ugruntowaną i dobrze POTWIERDZONĄ wiedzą.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w zasilanej ze źródła napięcia przemiennego antenie. Magnesu nie > trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko > tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe.
Wydaje mi się, że sprawa jest czysto wtórna. Zmienne linie pola magnetycznego napotykając na swojej drodze sprzyjające środowisko, pobudzają elektrony do marszu i wtedy mamy pole elektromagnetyczne (pisał o tym Wenancjusz).
A antena to taki trochę elektro-magnes.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Zmienne linie pola magnetycznego napotykając na swojej drodze sprzyjające środowisko, pobudzają elektrony do marszu i wtedy mamy pole elektromagnetyczne (pisał o tym Wenancjusz). >A antena to taki trochę elektro-magnes.
Czyli poruszający się magnes indukuje fale elektromagnetyczne.
Czyli zamiast przepuszczac przemienny prąd przez uzwojenia przewodu zwanego anteną moglibyśmy odpowiednio poruszac magnesem i efekt byłby taki sam.
Wirujący magnes to antena nadawcza.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli zamiast przepuszczac przemienny prąd przez uzwojenia przewodu > zwanego anteną moglibyśmy odpowiednio poruszac magnesem i > efekt byłby taki sam.
Ekonomicznie i fizycznie to zupełnie coś innego. Wirujący magnes rozsyła w koło pole magnetyczne i pewnie jakieś minimum elektrycznego, naśladującego ruch poprzednika. Taka fala nie zajdzie za daleko.
Żeby ją wzmocnić, wydałbyś masę pieniędzy na potężna konstrukcję mocnego wibrującego magnesu.. która to fale można by odbierać np. do kilometra. Kumasz.
>Wirujący magnes to antena nadawcza.
Na pewno. Wszak nawet samo pole magnetyczne można tak zmodulować, że odbiornik wyłapie niesioną przez niego informację. Pytanie o zasięg i efekty uboczne. Popatrz: budujesz olbrzymi magnes, który emituje potężne zmienne pole magnetyczne, które może powodować i spowoduje sporą indukcję tj. przepływ pradu w przewodnikach, a ten przepływ znów dalsze reakcje.
Obok przechodzi dwóch ludzi: robotnik z dużym młotem o krystalicznej strukturze żelaza, oraz para nowożeńców z obrączkami na palacach. Wiesz, do czego zmierzam?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >Ekonomicznie i fizycznie to zupełnie coś innego. Wirujący magnes rozsyła w koło pole magnetyczne i pewnie jakieś minimum elektrycznego, naśladującego ruch poprzednika. Taka fala nie zajdzie za daleko. A na jakiej podstawie tak mówisz? Twoje dywagacje niestety przypominają nieco "hamerlikowanie" choc maja więcej sensu. Otóż intuicją w fizyce można posługiwać się tylko do pewnego stopnia i na odpowiednim poziomie uproszczenia. Oczywiście fizycy mają intuicję fizyczną rozwinięta w dużo większym stopniu, a specjaliści w danym temacie jeszcze bardziej. Ja nie zaliczam się ani do jednych ani do drugich żeby było jasne. Ale w pewnym momencie trzeba po prostu przestać dywagować i albo sięgnąc do literatury przedmiotu albo policzyć.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Taka fala nie zajdzie za daleko.> A na jakiej podstawie tak mówisz?Na podstawie znajomości przenikalność magnetycznej próżni μo, której wartość zbliżona do powietrza wynosi :4*pi*10-7 H/m. > W pewnym momencie trzeba po prostu przestać dywagować i albo> sięgnąc do literatury przedmiotu albo policzyć.Co konkretnie policzyć? Można np. policzyć wielkość magnesu lub elektromagnesu, zbudowanego z typowych budulców, by przesłać informację na kilkaset km jak w elektromagnetycznych falach długich. Ale pamiętamy: Hamerlik pisał wcześniej o polu magnetycznym.  Budowa odbiornika, oraz skutki uboczne to kolejna kwestia. Przenikalności magnetyczne próżni czy powietrza są około 600 do 15 000 razy mniejsze, niż w czystym żelazie, które często wykorzystuje się jako dobry przewodnik indukcji magnetycznej.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >>> Taka fala nie zajdzie za daleko. >>A na jakiej podstawie tak mówisz? >Na podstawie znajomości przenikalność magnetycznej próżni μo, której wartość zbliżona do powietrza wynosi :4*pi*10-7 H/m. Cóż to ma do rzeczy. Taka sama przenikalność tyczy się każdej fali EM więc na zasięg fali wygenerowanej przez magnes ma taki sam wpływ jak na zasieg fali wygenerowanej przez zwykłą antenę. Tak w ogóle, to "zasięg" fali EM w próżni jest nieskończony. Oczywiście im dalej tym trudniej dokonac detekcji i tym czulszy musi być odbiornik co ogranicza efektywny zasięg. Ale ten efektywny zasięg zależy od mocy źródła a nie od sposobu wytworzenia fali.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Cóż to ma do rzeczy. Taka sama przenikalność tyczy się każdej fali EM więc na zasięg fali wygenerowanej przez magnes ma taki sam wpływ jak na zasieg fali wygenerowanej przez zwykłą antenę. >Tak w ogóle, to "zasięg" fali EM w próżni jest nieskończony. Oczywiście im dalej tym trudniej dokonac detekcji i tym czulszy musi być odbiornik co ogranicza efektywny zasięg. Ale ten efektywny zasięg zależy od mocy źródła a nie od sposobu wytworzenia fali.
O to dokladnie tak samo jak fala morska! Co za przypadek?!
A właściwe dlaczego fala wzbudzona na wodzie w odległości 1km od źródła jest praktycznie niezauważana?
Czy to może mieć związek z masą wody jaką porusza w odległości 1km od środka?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >A właściwe dlaczego fala wzbudzona na wodzie w odległości 1km od źródła jest praktycznie niezauważana? >Czy to może mieć związek z masą wody jaką porusza w odległości 1km od środka? Nigdy się nie dowiesz. Będziesz musiał poprzestać na swoich błednych rojeniach i losowych pomysłach. Teoria fal na wodzie jest z tego co widzę dość dobrze poznana i opracowana. Wystarczy poczytać i zrozumieć. Ale dla ciebie to niedostępne.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>A właściwe dlaczego fala wzbudzona na wodzie w odległości 1km od źródła jest praktycznie niezauważana? >>Czy to może mieć związek z masą wody jaką porusza w odległości 1km od środka? >Nigdy się nie dowiesz. Będziesz musiał poprzestać na swoich błednych rojeniach i losowych pomysłach. Teoria fal na wodzie jest z tego co widzę dość dobrze poznana i opracowana. Wystarczy poczytać i zrozumieć. Ale dla ciebie to niedostępne.
Ale ja wiem dlaczego.
Z powodu przyrostu masy wody, którą obejmuje zniekształcenie.
Dokladnie tak samo jak przy fali elektromagnetycznej gdzie mam przyrost masy materii jaką obejmuje zniekształcenie.
Dlatego nie mamy utraty energii fali w światłowodzie i nie będziemy mieli też utraty energii fali wodnej w rurze wodociągowej o ile ta będzie na tyle sztywna, żeby nie zaabsorbować zniekształcenia i nie roznieść go na materię o masie większej niż woda w rurze.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dokladnie tak samo jak przy fali elektromagnetycznej gdzie mam przyrost > masy materii jaką obejmuje zniekształcenie.
Znaczyłoby to, że poddając ciało promieniowaniu ciepłemu, czyli promieniowaniu o stosunkowo dużej energii (np. podczerwień) podwyższamy masę tego ciała. Robiłeś taki eksperyment?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >Czyli poruszający się magnes indukuje fale elektromagnetyczne. Owszem, aczkolwiek nie każdy ruch to sprawi. >Czyli zamiast przepuszczac przemienny prąd przez uzwojenia przewodu zwanego anteną moglibyśmy odpowiednio poruszac magnesem i efekt byłby taki sam. Dokładnie taki sam to zwykle nie. Chociażby dlatego, że pole magnetyczne wokół anteny dipolowej jest inne niż wokół magnesu sztabkowego. Antenie można zmienić polaryzację błyskawicznie a magnes trzeba odwrócić. Obie sytuacje wywołają inną zmianę pola. >Wirujący magnes to antena nadawcza. Ogólnie (bardzo ogólnie) rzecz biorąc, tak.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli poruszający się magnes indukuje fale elektromagnetyczne.A wcześniej pisałeś, że przy wibrującym magnesie "linie pola magnetycznego zaczną falować". Zdecyduj się: elektromagnetycznego, czy magnetycznego? Pewnie wrzucasz to do jednego wora, ale tych pól nie można utożsamiać. Chyba, że rzucasz rękawicę Maxwellowi. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > Zmienne linie pola magnetycznego napotykając na swojej drodze sprzyjające środowisko, pobudzają elektrony do marszu i wtedy mamy pole elektromagnetyczne (pisał o tym Wenancjusz).Maxwell by się z Tobą nie zgodził  Istotą fali EM jest właśnie to, że nie potrzebuje żadnego środowiska żeby się rozchodzić. Pole elektryczne w próżni może generować pole magnetyczne i odwrotnie. W próżni to znaczy - pod nieobecność jakichkolwiek ładunków czy prądów. Równania Maxwella w próżni mają bardzo prostą postać. Pomijam współczynniki zalezne od doboru jednostek. Pochodne sa cząstkowe. 1. div E = 0 - brak jakichkolwiek źródeł pola E (ładunków) 2. div B = 0 - brak jakichkolwiek źródeł pola B. Prawdziwe nie tylko w próżni, bo nie istnieją "ładunki magnetyczne". 3. rot E = -dB/dt - zmiana pola B tworzy bezźródłowe (rotujące) pole E 4. rot B = dE/dt - zmiana pola E tworzy bezźródłowe (rotujące) pole B
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >> w zasilanej ze źródła napięcia przemiennego antenie. Magnesu nie >> trzeba. Dlaczego zatem w drugą stronę ma być inaczej? Trzeba by tylko >> tym magnesem ruszać szybko, a to może być niełatwe. >Wydaje mi się, że sprawa jest czysto wtórna. >Zmienne linie pola magnetycznego napotykając na swojej drodze sprzyjające środowisko, pobudzają elektrony do marszu i wtedy mamy pole elektromagnetyczne (pisał o tym Wenancjusz). >A antena to taki trochę elektro-magnes. Za dużo dyskutujesz z hamerlikiem, to i zaczęło Ci się niestety udzielać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ech faktycznie, potrzebny odwyk. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > a) "przy wibrującym magnesie linie pola magnetycznego zaczną falować" - zgadzam się.> Twierdzę, że zupełnie nie. "Falowanie linii sił" to koncept nie> mający zadnego umocowania teoretycznego.Owszem. Tylko że on nie pisał w tym akapicie o liniach sił, tylko o liniach pola. Zmienisz położenie magnesu - zmienią swoje położenie również jego linie pola magnetycznego. > Siła Lorentza po prostu działa na ruchomy ładunek w polu indukcji> magnetycznej. Nie ma potrzeby mówienia o relacjach z drugim magnesem.Masz rację. Pomieszało mi się z siłą magnetyczną  Nie mniej, mowy o ruchomym ładunku u niego dalej nie ma. > Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego.Uczono mnie, że elektromagnetycznego.  > tylko samoloty z dostawami nie lądowały. Odpowiedź - z naszą techniką> jest wszystko ok. Działa, musi działać. Przecież robimy wszystko tak samo> jak biali ludzie. Trzeba cierpliwe czekać.Słyszałem o tym przykładzie. Od jakichś 2 lat kojarzy mi się bardzo z osobą Hamerlika. > Używają dowolnie określeń i pojęć zaczerpniętych z rzeczywistej nauki> i oczekują rezultatów. Uznania, sławy, zaszczytów.To twoja antycypacja (ja zresztą też mam swoją). Trudno jednoznacznie określić, czego on oczekuje w tych swoich zagajeniach i prowokacjach. > Trzeba czekać aż skończy się spisek. Innego wytłumaczenia nie ma.Kiedyś przeciez wylądują.  Jak dla mnie, ważną rolę gra tutaj pewnego rodzaju narcystyczna kokieteria: "rozmawiam z profesorem fizyki, jestem rowny jemu". Rozmawiam z lekarzem" itd. "A może nawet potrafię wyporowadzić go w pole? Przestał ze mną rozmawiać, wyprowadziłem go!!". Taki jakiś dziwny rewanżyzm zapewne na bazie mocnych przeniesień.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > >Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego.> Uczono mnie, że elektromagnetycznego.  W przyrodzie nie ma takiego zwierza  Promieniowanie elektromagnetyczne jest, ale nie pole.
|
|
| | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | > >>Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego.> >Uczono mnie, że elektromagnetycznego.  Nie, elektrycznego. Zgodnie z prawami Maxwella. > W przyrodzie nie ma takiego zwierza  > Promieniowanie elektromagnetyczne jest, ale nie pole.Tu się nie zgodzę. Taka nazwa oczywiście funkcjonuje. A oryginalna praca Maxwella nosi tytuł "A Dynamical Theory of the Electromagnetic Field". Prawdopodobnie masz na mysli to, że pole elektryczne opisujemy wektorem E, pole magnetyczne wektorem B a nie ma wektora który opisałby pole "elektromagnetyczne". Natomiast fakt, że w różnych układach współrzędnych ten sam rozkład ładunków i prądów daje różne pola E i B sprzyja traktowaniu ich jako jednego pola elektromagnetycznego, którego składowe E i B wyglądaja inaczej w zależności od układu ale opisują to samo pole. Ale jak ktoś będzie twierdził, że nazwa "pole elektromagnetyczne" ma charakter potoczny a nie ścisły, fizyczny, to pewnie też się zgodzę
|
|
| | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >Prawdopodobnie masz na mysli to, że pole elektryczne opisujemy wektorem E, pole magnetyczne wektorem B a nie ma wektora który opisałby pole "elektromagnetyczne". Mała poprawka: Nie ma "zwykłego" wektora w przestrzeni euklidesowej. Ale za to jest czterowymiarowy tensor. Zwany tensorem pola elektromagnetycznego (!). Więc nie ma watpliwości, że w elektromagnetyźmie przedstawionym relatywistycznie pojęcia pola elektromagnetycznego nie da się wyeliminować.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | > >W przyrodzie nie ma takiego zwierza  > >Promieniowanie elektromagnetyczne jest, ale nie pole.> Tu się nie zgodzę. Taka nazwa oczywiście funkcjonuje.Nazwa, owszem - jako pewne uproszczenie/uogólnienie. Niemniej jednak bytu jako takiego nie ma. > Ale jak ktoś będzie twierdził, że nazwa "pole elektromagnetyczne" ma charakter potoczny a nie ścisły, fizyczny, to pewnie też się zgodzę  > Nazwałbym to raczej 'prawdą dla studentów'. Ot, na pewnym poziomie zrozumienia 'pole elektromagnetyczne' to prawda. Na kolejnym zupełnie nie. Potem trochę tak, trochę nie. A potem znowu tak, ale w bardzo ulotny sposób. A potem może jeszcze jakoś inaczej tak, albo nie. Generalnie - takiego bytu w doświadczalnej fizyce nie ma, choć ma rację bytu jako pewne uogólnienie w szczególnych warunkach. I jako takie nazwa często przecieka do potocznych określeń, stanowiąc podstawę do rojenia różnych dziwnych twierdzeń. > Prawdopodobnie masz na mysli to, że pole elektryczne opisujemy wektorem E, pole magnetyczne wektorem B a nie ma wektora który opisałby pole "elektromagnetyczne".Jak można z powyższego wywnioskować zatrzymałem swoją fizyczną edukację na etapie 'prawdy dla studenta' że mamy pole albo takie, albo takie, ale gdybym miał snuć przypuszczenia o unifikacji, to opisałbym pole e-m jako jednorodne i opisywalne parą wektorów - bez potrzeby tworzenia specjalnego, wspólnego wektora. W efekcie miałbym nawet możliwość opisu pola, które jest trochę takie, a trochę takie, a w efekcie na oko łatwo opisałbym ładunek poruszający się względem obserwatora, generujący pole wypisz-wymaluj elektromagnetyczne. Ale to oczywiście rojenia amatora.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > gdybym miał snuć przypuszczenia o unifikacji, to opisałbym > pole e-m jako jednorodne i opisywalne parą wektorów > - bez potrzeby tworzenia specjalnego, wspólnego wektora.
Równania Maxwella jednkakowoż pokazują jak jeden składnik działa na drugi i kiedy mamy tylko pole elektryczne, a kiedy magnetyczne (w przypadku statycznym). Potrzeba jest, ale wciąż pary wektorów, które poddawane działaniom (np. różniczkowaniu) czasem dają jakiś wynik różny od zera, a czasem zero.
W tym przypadku unifikacja byłaby chyba jakims wektorem w przestrzeni, posidającej wymiar wiecej.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >W tym przypadku unifikacja byłaby chyba jakims wektorem w przestrzeni, posidającej wymiar wiecej. Dobrze kombinujesz. Tym mniej więcej jest tensor EM.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 |
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>>Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego.> >>Uczono mnie, że elektromagnetycznego.  > Nie, elektrycznego. Zgodnie z prawami Maxwella.Poprawka: elektrycznego i magnetycznego. Pomijasz drugi składnik.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>Nie, elektrycznego. Zgodnie z prawami Maxwella. >Poprawka: elektrycznego i magnetycznego. >Pomijasz drugi składnik.
Niczego nie pomijam. Zmiana indukcji magnetycznej w czasie powoduje powstanie pola elektrycznego o natężeniu proporcjonalnym do szybkości zmiany. I tylko to jest pewne. Zauważ, że w szczególnym przypadku ta zmiana może być stała i powstałe pole elektryczne będzie stałe w czasie. A więc nie wyindukuje żadnego dalszego pola magnetycznego.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Uczono mnie, że siła elektromotoryczna, prąd i oczywiście różnica potencjałów, a w konsekwencji pole elektryczne powstają w obwodzie podczas ruchu magnesu. Zjawisko zmiany indukcji (gdy magnes rusza z miejsca i zwiększa swoją prędkość np. w sposób niejednostajny) ma o tyle znaczenie, że SEM indukcji i prąd indukowany również się zmieniają. Pole magnetyczne jest obok magnesu zawsze obecne. Czy to statyczne (brak ruchu) czy dynamiczne (ruch). Ale do powstania pola elektrycznego (pomijając zjawiska cząsteczkowe) potrzebny jest obwód.
Odnoszę się do Twoich słów "Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola elektrycznego", gdzie nie ma nic o sąsiadującym obwodzie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >Ale do powstania pola elektrycznego (pomijając zjawiska cząsteczkowe) potrzebny jest obwód. I to jest nieprawda. Pole ma charakter pierwotny, a indukowany ruch ładunków w obwodzie wtórny. Usuniesz obwód, prąd indukowany zniknie, ale pole elektryczne pozostanie. Oczywiście dopóki istnieje zmiana pola magnetycznego (w zasadzie strumienia) powodująca jego powstanie.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Opiszesz to wzorami?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | > Opiszesz to wzorami?Ale przecież zrobił to Maxwell  . A w tym konkretnym przypadku chodzi o prawo Faradaya. Przecież już podawałem: rot E = -δ B/δt Jeśli założymy, że sytuacja ma miejsce w próżni, czyli brak jest ładunków to również: div E = 0 Czyli źródłem pola elektrycznego pod nieobecność ładunków może być jedynie zmiana w czasie pola indukcji. Prawo Faradaya można przedstawić w postaci całkowej:  Z tego jeszcze wyraźniej widać, że wektor E może dać niezerową wartość po zsumowaniu na konturze gdy zmiana wektora B (zsumowanego na powierzchni konturu) w czasie jest niezerowa.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Ebvalaim (2787 punktów) | Między innymi dlatego w ogóle używa się pojęcia siły elektromotorycznej, że w przypadku indukcji pod wpływem zmiennego pola magnetycznego nie da się mówić o napięciu  Pole elektryczne, które wtedy powstaje, jest wirowe (ma niezerową rotację), co oznacza, że nie istnieje funkcja, której to pole byłoby gradientem. Normalnie ta funkcja to potencjał elektryczny. Skoro w tym przypadku potencjał nie istnieje, to nie istnieje też jego różnica, czyli napięcie... Ale jednak jest jakaś wielkość o wymiarze napięcia w obwodzie, w którym indukowany jest prąd. Ta wielkość to całka z pola elektrycznego po tym obwodzie - która jest niezerowa właśnie ze względu na niezerową rotację pola elektrycznego, i którą nazywa się "siłą elektromotoryczną".
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > Ale jednak jest jakaś wielkość o wymiarze napięcia w obwodzie, w którym indukowany jest prąd. Ta wielkość to całka z pola elektrycznego po tym obwodzie - która jest niezerowa właśnie ze względu na niezerową rotację pola elektrycznego, i którą nazywa się "siłą elektromotoryczną".Tego właśnie w czasach szkolnych nie mogłem pojąć. A nauczyciele nie za bardzo potrafili wytłumaczyć. Dziś myślę, że zapewne sami niezbyt rozumieli  Jesli jest pole E opisane wzdłuż konturu, to przenosząc ładunek próbny q po konturze wykonuję pracę. Na odcinku dl praca będzie q*E*dl. Więc na całym konturze przy stałym E wzdłuż konturu wykonam pracę q*E*L i E*L ma wymiar napięcia/potencjału! Czyli praca jest, a napięcia (różnicy potencjałów) nie ma
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Między innymi dlatego w ogóle używa się pojęcia siły elektromotorycznej, że w przypadku indukcji pod wpływem zmiennego pola magnetycznego nie da się mówić o napięciu.
Da się. Siła elektromotoryczna jest to napięcie jakie powstaje na końcach przerwanego obwodu. Co więcej, napięcie to jest niezależne od miejsca przerwania obwodu.
|
|
| | | | | | | | |  | -6 na 6 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >> Między innymi dlatego w ogóle używa się pojęcia siły elektromotorycznej, że w przypadku indukcji pod wpływem zmiennego pola magnetycznego nie da się mówić o napięciu. >Da się. Siła elektromotoryczna jest to napięcie jakie powstaje na końcach przerwanego obwodu. Co więcej, napięcie to jest niezależne od miejsca przerwania obwodu.
To co my określamy mianem pola elektromagnetycznego jest rozwinięciem do wysokiego poziomu elementarnych oddziaływań czasteczkowych.
To są oddziaływania molekularne molekul wysokiego poziomu, tzn. takich w których molekula staje się cały przewód.
Na wyższym jeszcze poziomie oddziaływanie magnetyczne i elektryczne określilibyśmy jako grawitacje i promieniowanie świetlne.
To są wciąż te same odzialywania podstawowe zmienia się tylko skala.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | Powiem Ci, że jest dla mnie fascynujące, że puszczasz taki bełkot pod adresem profesora fizyki i prawdopodobnie nawet Ci nie wstyd. Myślisz, że nie zauważy, że w Twojej wypowiedzi nie ma ani grama sensu? Czy liczysz na to, że postronni wezmą Cię przez pomyłkę za rozmówcę na podobnym poziomie? Czy może po prostu brak Ci samoświadomości do stopnia, w którym szczerze Ci się wydaje, że reprezentujesz podobny poziom? Jestem autentycznie ciekawy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jestem autentycznie ciekawy.
Nie mogę ci odpowiedzieć, bo moje odpowiedzi są usuwane.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>Jestem autentycznie ciekawy. >Nie mogę ci odpowiedzieć, bo moje odpowiedzi są usuwane. Ponieważ dalej powtarzasz w nich swoje kłamliwe dywagacje nie odpowiadając merytorycznie na krytyczne argumenty. Ale wyekstrahuję twoją odpowiedź na pytanie Ebvalaim-a:
>nie wstyd mi. >To nie jest bełkot choć może nie posługuję się językiem naukowym.
>Nie porównuję się poziomem z innymi ludźmi. >Po prostu odkrywam sobie świat wyrażając własne wizje i czytając opisy wizji innych ludzi. Potem sobie to razem kombinuję, przez co rozwijam się i zyskuje nowe perspektywy. >Zachowuję się właściwie. To jest miejsce do tego służy. Można tu się również pomylić i wyrazić prymitywną koncepcję. To też tu jest możliwe.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >To nie jest bełkot choć może nie posługuję się językiem naukowym. Mówienie na tematy ścisłe własnym, wymyślonym i niespójnym językiem podczas kiedy istnieje gotowy, dostępny i powszechnie znany jest brakiem szacunku dla rozmówców. Uporczywe posługiwanie się własnymi, wymyślonymi pojęciami, definiowanie ich przy pomocy innych wymyślonych, nikomu nie znanych pojęć, to właśnie bełkot.
>>Po prostu odkrywam sobie świat wyrażając własne wizje i czytając opisy wizji innych ludzi. Potem sobie to razem kombinuję, przez co rozwijam się i zyskuje nowe perspektywy. >>Zachowuję się właściwie. To jest miejsce do tego służy. Do tego służy dział Bazgroły. Dlatego w dziale Nauka jesteś i będziesz tępiony. >Można tu się również pomylić i wyrazić prymitywną koncepcję. To też tu jest możliwe. Do pomyłki to trzeba się przyznać. Inaczej pomyłka staje sie kłamstwem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w których molekula staje się cały przewód.Trafne podsumowanie sensu twoich słów. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >To co my określamy mianem pola elektromagnetycznego jest rozwinięciem do wysokiego poziomu elementarnych oddziaływań czasteczkowych. >To są oddziaływania molekularne molekul wysokiego poziomu, tzn. takich w których molekula staje się cały przewód. >Na wyższym jeszcze poziomie oddziaływanie magnetyczne i elektryczne określilibyśmy jako grawitacje i promieniowanie świetlne. >To są wciąż te same odzialywania podstawowe zmienia się tylko skala.
Na którym targowisku kupiłeś maturalne świadectwo? Przecież to jest przypadkowa składanka słów na poziomie fantazji przedszkolaka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na którym targowisku kupiłeś maturalne świadectwo?Gdyby kiedyś powstała Jawna Księga Kapitału lobbowałbym, żeby owe wynurzenia zapisać tam na zawsze, przypisując do nazwiska Hamerlik-Konopka i opatrując datą. Jego koledzy w pracy, sprzedawcy w sklepie, firmy sprzedające internet itd. nie czytają forum Racjonalista i często nie wiedzą, z kim mają do czynienia.. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Siła elektromotoryczna jest to napięcie jakie powstaje na końcach > przerwanego obwodu. Co więcej, napięcie to jest niezależne od miejsca > przerwania obwodu.
Czy to czasem nie jest tak, że w zamkniętym obwodzie dla uproszczenia przyjmuje się tą siłę elektromotoryczną punktowo w wymiarze, jaki pan określił (napięcie jakie powstaje na końcach przerwanego obwodu) by móc potem ująć opór własny obwodu, oraz pracę wykonaną w obwodzie by ten opór pokonać. I rzecz jasna, na końcu pracę wykonaną na zewnątrz, tj. w kablach i odbiorniku typu mikser, grzejnik czy komputer?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > > Siła elektromotoryczna jest to napięcie jakie powstaje na końcach przerwanego obwodu. Co więcej, napięcie to jest niezależne od miejsca przerwania obwodu.> Czy to czasem nie jest tak, że w zamkniętym obwodzie dla uproszczenia przyjmuje się tą siłę elektromotoryczną punktowo w wymiarze, jaki pan określił (napięcie jakie powstaje na końcach przerwanego obwodu)...Niezbyt rozumiem co to znaczy "punktowo w wymiarze", ale odpowiedź jest raczej przecząca. Źródłem siły elektromotorycznej w zamkniętej pętli przewodu jest wirowe pole elektryczne indukowane zmiennym polem magnetycznym. Jeżeli to pole elektryczne scałkować wzdłuż pętli przewodu (patrz wzory podane powyżej przez uxbridge) to otrzymamy napięcie równe sile elektromotorycznej. Czyli źródłem siły elektromotorycznej jest każdy odcinek przewodu - coś w rodzaju (zmiennej w czasie) baterii rozciągniętej na całą długość pętli. > ... by móc potem ująć opór własny obwodu, oraz pracę wykonaną w obwodzie by ten opór pokonać. I rzecz jasna, na końcu pracę wykonaną na zewnątrz, tj. w kablach i odbiorniku typu mikser, grzejnik czy komputer?Tak. Jeżeli obwód jest zamnięty, to prąd płynący w tym obwodzie jest ograniczony sumą oporu wewnętrznego pętli oraz oporu ewentualnego odbiornika zewnętrznego. Ale to nie wszystko, bo ten prąd płynący w pętli wytwarza własne pole magnetyczne, które jest przeciwnie skierowane do zewnętrznego pola magnetycznego indukującego prąd. W rezultacie pole magnetyczne w zamkniętej pętli jest mniejsze niż w otwartej i prąd w tej pierwszej jest mniejszy niż by to wynikało z prawa Ohma. W granicznym przypadku zamniętej pętli przewodnika o znikomo małym oporze, prąd w niej płynący osiągnie taką wartość aby strumnień pola magnetycznego wytwarzanego przed ten prąd dokładnie kompensował strumień zewnętrznego pola indukującego ten prąd. Zjawisko to wyjaśnia dlaczego pole magnetyczne nie wnika w nadprzewodnik.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Niezbyt rozumiem co to znaczy "punktowo w wymiarze",Już wyjaśniam. > ale odpowiedź jest raczej przecząca.(..)> źródłem siły elektromotorycznej jest każdy odcinek przewodu> - coś w rodzaju (zmiennej w czasie) baterii rozciągniętej na całą długość pętli.Pisałem o pewnym uproszczeniu. Na schematach oznacza się źródło w jednym miejscu symbolem + przewody jako linie dalej. Nie rozmazuje się na schemacie źródła na całość przewodu (uzwojenia) poddawanego indukcji.  > W granicznym przypadku zamniętej pętli przewodnika o znikomo małym> oporze, prąd w niej płynący osiągnie taką wartość aby strumnień pola> magnetycznego wytwarzanego przed ten prąd dokładnie kompensował strumień> zewnętrznego pola indukującego ten prąd. Zjawisko to wyjaśnia dlaczego> pole magnetyczne nie wnika w nadprzewodnik.Rozumiem. Jak wygląda tutaj sprawa z SEM? Czy w nadprzewodniku to również 'bateria' rozciągnięta na całą długość pętli? Zastanawia mnie ten przypadek również dlatego, że z tego co piszesz, prąd w takim nadprzewodniku zamkniętym w obwód i poddawanym działaniu zmiennego pola magnetycznego, będzie niezerowy i skończony. Różnica potencjałów między każdym jego punktem natomiast zerowa, chyba że gdzieś się mylę. Edit: ten casus nie dotyczy schematu wyżej, gdzie widnieje "R". Chodzi oczywiście np. o obrączkę umieszczoną w niskiej temperaturze, stającej się nadprzewodnikiem w całości, umieszczoną w zmiennym polu B.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Na schematach oznacza się źródło w jednym miejscu symbolem + przewody jako linie dalej. Nie rozmazuje się na schemacie źródła na całość przewodu (uzwojenia) poddawanego indukcji.>  Schemat z definicji jest uproszczeniem, częściowo poprawnym, częściowo błędnym. Powyższy schemat daje poprawną wartość prądu jeżeli v jest siłą elektromotoryczną a R jest oporem pętli przewodnika. Ale schemat ten jest błędny co do lokalizacji v i R. Pod tym względem lepszym przybliżeniem byłby szereg źródeł prądowych i oporników - coś w rodzaju koralików na pętli z nitki. > Jak wygląda tutaj sprawa z SEM? Czy w nadprzewodniku to również 'bateria' rozciągnięta na całą długość pętli?Można tak powiedzieć. > Zastanawia mnie ten przypadek również dlatego, że z tego co piszesz, prąd w takim nadprzewodniku zamkniętym w obwód i poddawanym działaniu zmiennego pola magnetycznego, będzie niezerowy i skończony. Różnica potencjałów między każdym jego punktem natomiast zerowa, chyba że gdzieś się mylę.Nie mylisz się: tak będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> prąd w takim nadprzewodniku zamkniętym w obwód i >> poddawanym działaniu zmiennego pola magnetycznego, będzie >> niezerowy i skończony. Różnica potencjałów między każdym jego punktem >> natomiast zerowa, chyba że gdzieś się mylę. >Nie mylisz się: tak będzie.
Potwierdziłeś wcześniej, iż można tak powiedzieć, że w nadprzewodniku SEM to 'bateria' rozciągnięta na całą długość obwodu. Jaką wartość ma tutaj zatem owa SEM? Przypomnijmy, że jednostką siły elektromotorycznej jest wolt (dżul na kulomb).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | >>> prąd w takim nadprzewodniku zamkniętym w obwód i poddawanym działaniu zmiennego pola magnetycznego, będzie niezerowy i skończony. Różnica potencjałów między każdym jego punktem natomiast zerowa, chyba że gdzieś się mylę. >> Nie mylisz się: tak będzie. > Potwierdziłeś wcześniej, iż można tak powiedzieć, że w nadprzewodniku SEM to 'bateria' rozciągnięta na całą długość obwodu. > Jaką wartość ma tutaj zatem owa SEM?
Weźmy konkretny przykład: masz pierścień nadprzewodzący, zbliżasz do niego magnes i zatrzymujesz. Początkowo SEM=0. Przy zbliżaniu magnesu SEM>0, ale niewiele >0 bo indukuje ona prąd w pierścieniu kompensujący pole magnesu, wobec czego strumień pola wewnątrz pierścienia jest prawie zerowy. Gdy zatrzymasz magnes, znowu SEM=0 mimo, że prąd (ustalony) w pierścieniu płynie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > masz pierścień nadprzewodzący, zbliżasz do niego magnes > i zatrzymujesz. Początkowo SEM=0. Przy zbliżaniu magnesu > SEM>0*, ale niewiele >0 bo indukuje ona prąd w pierścieniu > kompensujący pole magnesu
Hm. Ale to* przecież przeczy prawu Ohma. Zastanawiam się, czy w tym przypadku zamiast SEM nie lepiej mówić ogólniej o źródle prądowym.
> wobec czego strumień pola wewnątrz pierścienia > jest prawie zerowy. > Gdy zatrzymasz magnes, znowu SEM=0 mimo, że prąd (ustalony) w pierścieniu płynie
Ciekawe. Jak długi czas później płynie ten prąd? Można się domyślać, że rozpraszajace się pole elektro-magnetyczne wokół pierścienia z czasem powoduje zanik prądu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >> masz pierścień nadprzewodzący, zbliżasz do niego magnes >> i zatrzymujesz. Początkowo SEM=0. Przy zbliżaniu magnesu >> SEM>0*, ale niewiele >0 bo indukuje ona prąd w pierścieniu >> kompensujący pole magnesu >Hm. Ale to* przecież przeczy prawu Ohma. Pamiętaj, że przy indukcyjnościach i prądzie zmiennym "zwykłe" prawo Ohma dla oporności biernej nie obowiązuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Masz rację, jednak nie ma sprzeczności. Rozumiem, że chciałeś napisać reaktancji  . Skoro SEM indukcji pobudza prąd w pierścieniu, to powinno dać się w chwili zmiany pola zmierzyć to napięcie. Nie kwestionuję tego. Ale później jak rozumiem, zabieramy ten magnes. Zainteresował mnie ów prąd ustalony. Nie wiem, czy ustalony i stały to u Fizyka jedno i to samo. Zdanie "SEM=0 mimo, że prąd (ustalony) w pierścieniu płynie" sugeruje, że stały. Reaktancja wtedy zerowa. Tu też zresztą nie ma sprzeczności z prawem Ohma. Prąd w nadprzewodniku płynie, SEM zerowa. Hm. Jak długo?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | > >Pamiętaj, że przy indukcyjnościach i prądzie zmiennym "zwykłe" prawo Ohma dla oporności biernej nie obowiązuje.> Rozumiem, że chciałeś napisać reaktancji .Miało być "oporności czynnej", czyli rezystancji. Oczywiście oporność bierna to właśnie reaktancja. W przypadku pradów zmiennych prawo Ohma można rozszerzyć na opornośc całkowitą czyli impedancję (zespoloną). U = I*Z. Ale tradycyjne prawo Ohma (U = I*R) nie obowiązuje. To miałem na myśli. > Prąd w nadprzewodniku płynie, SEM zerowa. Hm. Jak długo?Z tego co wiem, teoretycznie w nieskończoność. W praktyce o nieskończonościach nie da się mówić, ale bardzo długo. W samym przewodniku strat energii nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W samym przewodniku strat energii nie ma.
Tak. Pytanie, co z polem magnetycznym. Czy np. ono rozproszy tą energię.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Na schematach oznacza się źródło w jednym miejscu symbolem + przewody jako linie dalej. Nie rozmazuje się na schemacie źródła na całość przewodu (uzwojenia) poddawanego indukcji.> > Schemat z definicji jest uproszczeniem, częściowo poprawnym, częściowo błędnym. Powyższy schemat daje poprawną wartość prądu jeżeli v jest siłą elektromotoryczną a R jest oporem pętli przewodnika. Ale schemat ten jest błędny co do lokalizacji v i R. Pod tym względem lepszym przybliżeniem byłby szereg źródeł prądowych i oporników - coś w rodzaju koralików na pętli z nitki.> > Jak wygląda tutaj sprawa z SEM? Czy w nadprzewodniku to również 'bateria' rozciągnięta na całą długość pętli?> Można tak powiedzieć.> > Zastanawia mnie ten przypadek również dlatego, że z tego co piszesz, prąd w takim nadprzewodniku zamkniętym w obwód i poddawanym działaniu zmiennego pola magnetycznego, będzie niezerowy i skończony. Różnica potencjałów między każdym jego punktem natomiast zerowa, chyba że gdzieś się mylę.> Nie mylisz się: tak będzie."Fizyk" dał najlepszy przykład działający na wyobraźnię, ale dla tych co już troszkę o prądzie coś wiedzą i mieli z nim do czynienia w praktyce. H nie ma z prądem kontaktu i nie robił ćwiczeń z nim, chyba przy choince, więc kontaktu myślowego z nim nie będzie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >zmiennym polem magnetycznym
Czy można powiedzieć o zmiennym polu magnetycznym, że jest polem magnetycznym falowym? Czy zmiany pola są falowe?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>zmiennym polem magnetycznym >Czy można powiedzieć o zmiennym polu magnetycznym, że jest polem magnetycznym falowym? >Czy zmiany pola są falowe? "Zmienne pole magnetyczne" - to pojęcie znane. Oznacza wektorowe pole magnetyczne (B) którego wartość w jakimkolwiek miejscu zmienia się w czasie. "magnetyczne pole falowe" - pojęcie nieznane, nigdzie niezdefiniowane. "falowe zmiany pola" - jak wyżej Przede wszystkim, masz SWOJE, zdefiniowane na własne potrzeby pojęcie fali. Różne od tego, które obowiązuje w nauce. I posługujesz się nim, żeby opisać inne pojęcia. Tworzysz język, który jest niezrozumiały i mylący. Więc nienadający sie do dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >>zmiennym polem magnetycznym> >Czy można powiedzieć o zmiennym polu magnetycznym, że jest polem magnetycznym falowym?> >Czy zmiany pola są falowe?> "Zmienne pole magnetyczne" - to pojęcie znane. Oznacza wektorowe pole magnetyczne (B) którego wartość w jakimkolwiek miejscu zmienia się w czasie.> "magnetyczne pole falowe" - pojęcie nieznane, nigdzie niezdefiniowane.> "falowe zmiany pola" - jak wyżej> Przede wszystkim, masz SWOJE, zdefiniowane na własne potrzeby pojęcie fali. Różne od tego, które obowiązuje w nauce. I posługujesz się nim, żeby opisać inne pojęcia. Tworzysz język, który jest niezrozumiały i mylący. Więc nienadający sie do dyskusji.Wytłumaczę ci. Jeżeli oznaczysz kierunki sił pola magnetycznego tak jak tu: pl.wikiped(*)we#/media/Plik:Vectorfield.svgczy te kierunki sił w zmiennym polu magnetycznym będą ulegały takim przekształceniom? pl.wikiped(*)_harmonic_motion_animation.gif
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > Jeżeli oznaczysz kierunki sił pola magnetycznego tak jak tu:> pl.wikiped(*)we#/media/Plik:Vectorfield.svgNiestety, pole wektorowe magnetyczne B to nie jest pole sił. Juz tłumaczyłem. Więc zmiana kierunku pola B nie odzwierciedla zmiany kierunku siły działającej na ładunek. > czy te kierunki sił w zmiennym polu magnetycznym będą ulegały takim przekształceniom?> pl.wikiped(*)_harmonic_motion_animation.gifTy mylisz ruch falowy z "falowanym" kształtem wziętym z języka potocznego. Zmarszczki na kołdrze też moga mieć "falowy" kształt, prócz tego nie mając nic wspólnego z ruchem falowym i falą w sensie fizycznym. Pobaw się tym: www.compadre.org/osp/EJSS/4126/154.htmI może zobaczysz, że "falowy" kształt linii pola a rozchodzące się falowo zaburzenie pola to dość różne sprawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Ty mylisz ruch falowy z "falowanym" kształtem wziętym z języka potocznego. Zmarszczki na kołdrze też moga mieć "falowy" kształt, prócz tego nie mając nic wspólnego z ruchem falowym i falą w sensie fizycznym.Z czym transformacje kształtu kołdry nie mają nic wspólnego? Z falami? tu nawet pokazują jak do takiego kształtu dochodzi: youtu.be/Y_-7xTW_Ggotu zresztą też youtu.be/j_OyHUqIIOU
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>Ty mylisz ruch falowy z "falowanym" kształtem wziętym z języka potocznego. Zmarszczki na kołdrze też moga mieć "falowy" kształt, prócz tego nie mając nic wspólnego z ruchem falowym i falą w sensie fizycznym. >Z czym transformacje kształtu kołdry nie mają nic wspólnego? >Z falami? Kształt nie definiuje fali. Fala to nie kształt. Sinusoida to nie fala, sinusoidalny (czy jakikolwiek inny) przebieg napięcia czy prądu niskiej cz. w obwodzie to nie fala. Fala to rozchodzące się w ośrodku zaburzenie. Bez względu na kształt. W przypadku fali podłużnej w ogóle o kształcie trudno mówić. P.S. "transformacje kształtu" to kolejne pseudo-naukowe określenie wpisujące się w definicję bełkotu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Kształt nie definiuje fali. Fala to nie kształt. Sinusoida to nie fala, sinusoidalny (czy jakikolwiek inny) przebieg napięcia czy prądu niskiej cz. w obwodzie to nie fala.
Przypomnę, że napisałeś o nieistnieniu związku kształtu ciała z falą.
A ja skromnie zauważam, że po kształcie ciał i ich zmianach rozpoznajemy, że przenika je fala.
Zatem związek kształtu ciała z falą rozchodzącą się w jego przestrzeni jest niepodważalny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >A ja skromnie zauważam, że po kształcie ciał i ich zmianach rozpoznajemy, że przenika je fala. Po jakiej zmianie kształtu anteny rozpoznajemy że przenika ją fala EM? Jak różni się kształt anteny przy nieobecności fali? Komentarze nie zawierające konkretnej odpowiedzi będa usunięte. Komentarze zawierające wymyslone definicje pojęcia "kształt" czy "antena" będa usunięte.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | Hamerlik nie mógł się jednak powstrzymać. Cytuję dla uciechy:
>Gdybyś użył mikroskopu o wysokiej częstotliwości, zobaczyłbyś, w związku z pływami elektronów, że po powierzchni anteny idzie widoczna fala. To ma być zmianą kształtu anteny. Plus "mikroskop wysokiej częstotliwości", "pływy elektronów", "idzie widoczna fala". Przedziwny świat Kota Filemona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Hamerlik nie mógł się jednak powstrzymać. Cytuję dla uciechy: >>Gdybyś użył mikroskopu o wysokiej częstotliwości, zobaczyłbyś, w związku z pływami elektronów, że po powierzchni anteny idzie widoczna fala. >To ma być zmianą kształtu anteny. Plus "mikroskop wysokiej częstotliwości", "pływy elektronów", "idzie widoczna fala". Przedziwny świat Kota Filemona.
Twoją ideą jest to, że fala może przejść przez ciało bez zmiany jego kształtu.
To jest niemożliwe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tymi pływami czy chodzeniem fal, Hamerlik albo chce się przypodobać, albo zrobić sobie dobrze na samopoczucie, albo jedno i drugie. Możliwe jednak, że jest jeszcze coś, czego nie zauważam.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > pole wektorowe magnetyczne B to nie jest pole siłTu objawia się kwestia różnicy pojęc "siły" i "oporu". Na wiki stoi, że opór to siła pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór_ruchuAle czy właściwie? Czy jest możliwe, żeby pole oporu było zmienne?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | > >pole wektorowe magnetyczne B to nie jest pole sił> Tu objawia się kwestia różnicy pojęc "siły" i "oporu".> Na wiki stoi, że opór to siła> pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór_ruchu> Ale czy właściwie?Nie idź w tę stronę Konopka, ostrzegam. Kolejne posty z własnymi, wyssanymi z palca definicjami siły czy oporu, będa usuwane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >>pole wektorowe magnetyczne B to nie jest pole sił> >Tu objawia się kwestia różnicy pojęc "siły" i "oporu".> >Na wiki stoi, że opór to siła> >pl.m.wikipedia.org/wiki/Opór_ruchu> >Ale czy właściwie?> Nie idź w tę stronę Konopka, ostrzegam. Kolejne posty z własnymi, wyssanymi z palca definicjami siły czy oporu, będa usuwane.Przecież wkleiłem link z wiki. a tam > Oporami ruchu nazywamy wszystkie siły działające na poruszające się ciało fizyczne, które przeciwdziałają poruszaniu się tego ciała.więc zapytałem czy pole oporów to pole sił w kontekście tego, że napisałeś, że pole magnetyczne nie jest polem sił. Próbuję to zrozumieć. Jeżeli dla przykładu otworzę zawór butli z gazem pod wysokim ciśnieniem i wywołam tym gwałtowny przepływ/wypływ gazu z butli, czy to znaczy, że oddziałałem na gaz siłą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>Nie idź w tę stronę Konopka, ostrzegam. Kolejne posty z własnymi, wyssanymi z palca definicjami siły czy oporu, będa usuwane. >Przecież wkleiłem link z wiki. I od razu stwierdziłeś "Ale czy właściwie?". Wiemy co to znaczy. Juz przymierzasz się do puszczenia poręczy.
>więc zapytałem czy pole oporów to pole sił w kontekście tego, że napisałeś, że pole magnetyczne nie jest polem sił. Nie. W zwykłej przestrzeni nie da się określić pola sił oporu, bo siły te nie zależą w ogólności od położenia i czasu. Więc nie ma mowy o polu. >Próbuję to zrozumieć. I wiemy czym to sie kończy. Trudności w zrozumieniu pokonujesz poprzez zmyślenie alternatywnej rzeczywistości dającej ci pozór zrozumienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I wiemy czym to sie kończy. Trudności w zrozumieniu pokonujesz> poprzez zmyślenie alternatywnej rzeczywistości dającej ci pozór zrozumienia.Dokładnie jak Marcin z Kłecka, kilkaset lat temu, próbujący tłumaczyć choroby zakaźne "złym powietrzem". pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_z_Kłecka
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | > Dokładnie jak Marcin z Kłecka, kilkaset lat temu, próbujący tłumaczyć choroby zakaźne "złym powietrzem".> pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_z_KłeckaNie zgadzam się. Ten Marcin był na owe czasy znakomicie wykształconym człowiekiem. A hipoteza morowego powietrza miała przynajmniej jakieś podstawy doświadczalne. I żadnej sensownej alternatywy wówczas.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Widzę jednak pewne analogię, choć są też i różnice. Obecny stan wiedzy dotyczący elektro-magnetyzmu jest przez poważnych uczonych rozwijany. Hamerlik nie ma ani podstaw ani determinacji, by choćby częściowo obecny stan wiedzy zrozumieć. Traktuje go zatem, jak nomen-omen powietrze, co jest kuriozalne, ale i zarazem smutne.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | Hamerlik: >Zapytałem czy opór jest siłą ale mnie zupełnie zignorowaliście, jak zwykle. >Czy opór jest siłą? Już sam sprawdziłeś na wiki, więc po co głupio pytasz. Zależy który. Elektryczny nie. Doczytaj zresztą.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > "Zmienne pole magnetyczne" - to pojęcie znane. Oznacza wektorowe > pole magnetyczne (B) którego wartość w jakimkolwiek miejscu > zmienia się w czasie.
Bądź precyzyjny. Pisząc 'wartość' masz na myśli długość lub moduł danego wektora? Zmienność tego wektora może objawiać się zmianą kierunku w przestrzeni, modułu właśnie, albo i jedno i drugie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | >> "Zmienne pole magnetyczne" - to pojęcie znane. Oznacza wektorowe >> pole magnetyczne (B) którego wartość w jakimkolwiek miejscu >> zmienia się w czasie. >Bądź precyzyjny. Pisząc 'wartość' masz na myśli długość lub moduł danego wektora? >Zmienność tego wektora może objawiać się zmianą kierunku w przestrzeni, modułu właśnie, albo i jedno i drugie. Mam na myśli wektor i jakąkolwiek jego zmianę w czasie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Zjawisko to wyjaśnia dlaczego pole magnetyczne nie wnika w nadprzewodnik.
Może mi pan wyjaśnić co powoduje zakrzywienie strumienia elektronów w stałym polu magnetycznym?
Siła?
Opór?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >>Zjawisko to wyjaśnia dlaczego pole magnetyczne nie wnika w nadprzewodnik. >Może mi pan wyjaśnić co powoduje zakrzywienie strumienia elektronów w stałym polu magnetycznym? >Siła? >Opór? Ja ci wyjaśnię po twojemu: Opór siły zakrzywienia pola. Wszystko jasne?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) |
> Jeżeli to pole elektryczne scałkować wzdłuż pętli przewodu (patrz wzory podane powyżej przez uxbridge) to otrzymamy napięcie równe sile elektromotorycznej.To może ja też o coś dopytam. Czy to jest tylko zwykły zbieg okoliczności, że równania opisujące grawitacje mogą przyjąć analogiczną postać do równań opisujących elektromagnetyzm ? (różniącą się jedynie wartością stałych) Tu jest opisana właśnie taka teoria: en.wikiver(*)nvariant_theory_of_gravitation.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Czy to jest tylko zwykły zbieg okoliczności, że równania opisujące grawitacje mogą przyjąć analogiczną postać do równań opisujących elektromagnetyzm ? (różniącą się jedynie wartością stałych)> Tu jest opisana właśnie taka teoria:> en.wikiver(*)nvariant_theory_of_gravitationTrudno jest mi wnikać w szczegóły, bo ogólna teoria względności (OTW) oraz jej konkurencja, to działka odległa od mojej działalności. O ile mi wiadomo OTW nie ma jak dotąd rozsądniejszej (czytaj: dokładniejszej lub praktyczniejszej) konkurencji. A co do zbiegu okoliczności, to Einstein kiedyś filozoficznie zapytał "czy Bóg miał jakiś wybór przy stwarzaniu Wszechświata?" Rozwój nauki od czasu zadania tego pytania sugeruje odpowiedź przeczącą: nie miał żadnego wyboru, Wszechświat jest taki jaki musi być i wszelkie domniemane zbiegi okoliczności są jedynie odzwierciedleniem naszej ignorancji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) |
Oprócz pola grawitacyjnego (G) mogłoby zostać zdefiniowane wektorowe pole ko-grawitacyjne (K).
Wzór na siłę ko-grawitacyjną jest taki:
F_k = m (v x K)
Pole ko-grawitacyjne (K) jest generowane jedynie przez poruszającą się masę i oddziałuje jedynie na poruszającą się masę (analogicznie jak w przypadku pola magnetycznego, ładunku elektrycznego i siły Lorentza). Konsekwencją istnienia pola ko-grawitacyjnego jest m.in. precesja peryhelium orbity Merkurego, odbiegająca od wartości przewidzianej jedynie na podstawie pola G.
Na tej samej zasadzie możemy opisać również zjawisko indukcji grawitacyjno-kograwitacyjnej.
.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > w przypadku indukcji pod wpływem zmiennego pola magnetycznego nie> da się mówić o napięciu (..)> Ale jednak jest jakaś wielkość o wymiarze napięcia w obwodzieMożna jednak sobie wyobrazić obwód zamknięty traktowany indukcją, zrobiony z nadprzewodnika. Co wtedy? Jest ta wielkość (w zwartym obwodzie) czy jej nie ma? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zauważ, że w szczególnym przypadku ta zmiana może być stała > i powstałe pole elektryczne będzie stałe w czasie.
Ciekawe. Możesz opisać ten przypadek używając magnesu, pętli obwodu i ich relacji?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >> Zauważ, że w szczególnym przypadku ta zmiana może być stała >> i powstałe pole elektryczne będzie stałe w czasie. >Ciekawe. Możesz opisać ten przypadek używając magnesu, pętli obwodu i ich relacji?
Spójrz na wzór Faradaya w postaci całkowej powyżej. Wyobraź sobie elektromagnes/solenoid. Dający jednorodne pole B. Nie daję stałego magnesu, żeby można było regulować wielkością B (zmieniając prad w solenoidzie) utrzymując jednorodne pole. Teraz zmieniam prad w solenoidzie, powodując stałą w czasie zmianę B w pewnej odległości od solenoidu. Prawa strona równania zmienia się na: d/dt BS gdzie S to rozważana powierzchnia prostopadła do osi solenoidu, ograniczona jakimś konturem L. Jesli B zmienia się w sposób stały to prawa strona zamienia się w jakąś wartośc stałą ok? Więc lewa strona też jest wartością stałą. Stąd E też nie zmienia się w czasie. Mamy stałe pole E "biegnące" wzdłuż konturu L. I jako stałe nie generuje jakiegokolwiek pola magnetycznego. Jeśli w miejsce wyimaginowanego konturu L wstawimy przewodnik, to popłynie w nim prad pod wpływem pola E. Ten prąd wywoła powstanie jakiegoś nowego pola B. I chyba o to ci chodzi. Ale pamiętaj, że pole magnetyczne powstaje zarówno pod wpływem prądów (stałych bądź zmiennych) jak i zmiany pola E zwanej prądem przesunięcia. Więc przy nieobecności przewodnika, pole magnetyczne może sie indukować bądź nie.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > zmieniam prad w solenoidzie, powodując stałą w czasie zmianę B> w pewnej odległości od solenoidu. Prawa strona równania zmienia się na:> d/dt BS gdzie S to rozważana powierzchnia prostopadła do osi> solenoidu, ograniczona jakimś konturem L.> Jesli B zmienia się w sposób stały to prawa strona zamienia się w> jakąś wartośc stałą ok?Tak faktycznie będzie. Dzięki za zobrazowanie przykładu. > Jeśli w miejsce wyimaginowanego konturu L wstawimy> przewodnik, to popłynie w nim prad pod wpływem pola E. Ten> prąd wywoła powstanie jakiegoś nowego pola B. I chyba o to ci chodzi.Domyślam się, że prąd przewodzenia o którym mówisz, wywoła tutaj wtórne stałe pole B. Dalej jednak mam wątpliwści co do pola E nie tego wtórnego od przewodnika w miejsce konturu, tylko pierwotnego, choć wzór oczywiście wzorem i Maxwell sie nie myli  . Może zresztą to nie tyle wątpliwośc, co braki w praktycznym rozumieniu tego terminu. Napisałem o tym niżej. > pamiętaj, że pole magnetyczne powstaje zarówno pod wpływem prądów> (stałych bądź zmiennych) jak i zmiany pola E zwanej prądem przesunięcia.> Więc przy nieobecności przewodnika, pole magnetyczne może sie indukować bądź nie.Tego ostateniego własnie nie łapałem. "Prąd indukcji magnetycznej" lub jak piszesz "prąd przesunięcia" w dielektryku, w odrożnieniu od prądu przewodzenia, dużo rzadziej spotyka się w praktyce na codzień.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sama zmiana pola indukcji magnetycznej spowoduje pojawienie się pola> elektrycznego. Co ciekawe, może ono nie być potencjalne.Hm. Czyli tak, jak na razie Twój wątek (w jakiejś mierze mający potencjał). Ale wystarczy, by zagościł tu przelatujący blisko Hamerlik.. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >a) "przy wibrującym magnesie linie pola magnetycznego zaczną falować" Może rozwinę tą kwestię, bo w zasadzie błedność tego pojęcia czyni wszystkie dalsze dywagacje jałowymi.
Czym są te "linie sił". Otóż jest to taki szkolny, pseudointuicyjny sposób przedstawienia pola wektorowego. Dlaczego pseudointuicyjny? Bo na pozór wydaje się bardzo dobrym obrazowym przedstawieniem pola, a w rzeczywistości raczej utrudnia zrozumienie czym pole jest. Linie sił mają nam zobrazować jak działa pole na elementarny "ładunek" umieszczony w tym polu. W przypadku pola elektrostatycznego, to jest ładunek elektryczny, grawitacyjnego - masa a magnetycznego? No właśnie. Nie ma ładunków magnetycznych. Tutaj siła działa na jakiś elementarny, mały dipol magnetyczny - taki mini magnesik jak opiłek żelaza. Ale zauważmy, że ten dipol w polu przede wszystkim się ustawia odpowiednio i wtedy już żadna siła wypadkowa może na niego nie działać. W przypadku pozostałych pól można sobie przynajmniej wyobrazić, że linie pokazują drogę jaką będzie sie poruszał ładunek pod wpływem sił. Tutaj nie. Więc "linie sił" jest tu błędnym pojęciem. W zasadzie, to w przypadku pola magnetycznego raczej obrazujemy pole indukcji magnetycznej. Ale wektor indukcji B w żaden sposób nie determinuje wektora siły działającej na ładunek. Bo ten zależy również od wektora prędkości i ew. wektora pola E. Ale nawet przypadku pola elektrostatycznego, linie sił niewiele nam o siłach mówią. Nie obrazują wielkości a jedynie kierunek. W zasadzie styczną do wektora siły w każdym punkcie. Co gorsza, w przypadku dynamicznym i przy złożonym rozkładzie ładunków to obraz się komplikuje i graficzne przedstawienie zmieniających się linii jest problematyczne. W zasadzie niemozliwe, bo mamy wówczas zmienne pola elektryczne i magnetyczne propagujące się w przestrzeni i czasie. Kierunek siły pochodzącej od nich ma już niewiele wspólnego z chwilowym kierunkiem wektorów E i B. Nie ma sensu nawet próbowac dopasowywac tego prościutkiego, szkolnego konceptu linii sił do tak skomplikowanej sytuacji.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>a) "przy wibrującym magnesie linie pola magnetycznego >> zaczną falować" > Może rozwinę tą kwestię, bo w zasadzie błedność tego pojęcia czyni > wszystkie dalsze dywagacje jałowymi. > Czym są te "linie sił"
Jeśli odnosisz się sciśle do podpunktu a) - niestety nie widzę w nim tych "sił".
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >> Czym są te "linie sił" >Jeśli odnosisz się sciśle do podpunktu a) - niestety nie widzę w nim tych "sił". Racja. Ale postawiłbym dużo na to, że H utożsamia linie pola z siłami. Sądzę, że nie tylko on, bo w przypadku pola elektrycznego czy grawitacyjnego rzeczywiście tak jest. Wektor siły działającej na ładunek próbny ma taki sam kierunek i zwrot jak wektor pola. Dlatego właśnie linie wydają się takie intuicyjne. Bo mówią w jaki sposób pole "działa". Ale w polu magnetycznym sprawa ma się zupełnie inaczej. I o ile pole B można w prostych, statycznych przypadkach przedstawiać graficznie, to już nie jest takie oczywiste w jaki sposób "działa" i na co. Owszem, w gruncie rzeczy, linia pola magnetycznego pokazuje w jakim kierunku ustawiła by się mini igła kompasu. Ale czy to rzeczywiście oddaje istotę pola magnetycznego? Wg mnie nie. Daje pewien pozór rozumienia. Bo to nie jest tak, że pole E działa na ładunki, pole G na masy a pole B na igły i opiłki (!). Pole magnetyczne też działa na ładunki i tylko na ładunki, tak jak pole E za to w inny sposób.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > b) "ich fala wzbudzi nową siłę, która będzie prostopadłą do siły Lorentza" - pomieszanie z poplątaniem. Siła Lorentza zawsze jest w relacji z czymś. np. polem magnetycznym drugiego magnesu. Drgania jednym magnesem same w sobie nie wzbudzają żadnej siły. Co zatem może być prostopdałe do.. niczego?  > Pole elektryczne wytwarzane jest przez ładunki elektryczne oraz zmieniające się pole magnetyczne.pl.m.wikipedia.org/wiki/Pole_elektryczneMozesz to tak zinterpretować. Statyczny magnes indukuje siły wyłącznie na kierunkach krzywych zamkniętych wokół środka magnesu. Tylko takie siły stwierdzisz. Ale wirujący magnes wzbudzi siły na kierunkach "prostych", "otwartych" przecinających środek. Piszę w cudzyslowie, bo one nie do końca będą proste i niezupełnie otwarte lecz krzywe rozciągnięte do gigantycznych rozmiarów. Czyli wirujący magens budzi siły od / do magnesu, które dla statycznego magensu nie istnieją. Fala elektromagnetyczna to po prostu falujące pole magnetyczne.
|
|
|  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >Statyczny magnes indukuje siły wyłącznie na kierunkach krzywych zamkniętych wokół środka magnesu. Tylko takie siły stwierdzisz. Stwierdzenie niejasne i raczej nieprawdziwe. Ładunek elektryczny poruszający się w poprzek linii pola B dozna siły (Lorentza) dokładnie prostopadłej do tych linii, czyli będacej na kierunku przecinającym oś magnesu.
Tobie chyba naprawdę sie wydaje, ze linie pola magnetycznego obrazują kierunki sił działających w tym polu!?
>Fala elektromagnetyczna to po prostu falujące pole magnetyczne. Bzdura.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > b) "ich fala wzbudzi nową siłę, która będzie prostopadłą do siły Lorentza" - pomieszanie z poplątaniem. Siła Lorentza zawsze jest w relacji z czymś. np. polem magnetycznym drugiego magnesu. Drgania jednym magnesem same w sobie nie wzbudzają żadnej siły. Co zatem może być prostopdałe do.. niczego?  Rozważmy to na przykładzie fali wodnej. Zbiór wody zbudowany jest na wiązaniach międzycząsteczkowych. Siły wiązań cząsteczek wody są na kierunkach krzywych zamkniętych. Na spokojnym jeziorze woda nie indukuje żadnej siły od powierzchni do dna. Ale woda falująca już indukuje siły od powierzchni do dna, które zbudowane są na falujących wiązaniach czasteczkowych i te siły są prostopadle do sił wiązań międzycząsteczkowych. Zatem fala wodna też ma taką nature jak fala magnetyczna zwana falą elektromagnetyczna.
|
|
|  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | >Rozważmy to na przykładzie fali wodnej. Słuchaj uważnie. Będę USUWAŁ wypowiedzi zawierające pojęcia znane tylko tobie. Takie których definicję znasz tylko ty bo sobie ją wymysliłeś. Również zawierające pojęcia dobrze zdefiniowane ale przez ciebie rozumiane kompletnie inaczej, bo masz swoją definicję. >Zbiór wody zbudowany jest na wiązaniach międzycząsteczkowych. "Zbiór wody" - pojęcie nikomu nie znane. Nie ma żadnej potrzeby go używać, skoro można po prostu powiedziec "woda". >Siły wiązań cząsteczek wody są na kierunkach krzywych zamkniętych. "Wiązania cząsteczkowe" to pojęcie dobrze zdefiniowane. Ty najwyraźniej rozumiesz je inaczej niż wszyscy i masz własną (sekretną) definicję, bo dla normalnie rozumianych wiązań, stwierdzenie jest nieprawdziwe. No chyba, że "kierunki krzywych zamkniętych" też rozumiesz po swojemu. Dyskusja z argumentami opartymi na własnych, niedokładnie lub myląco zdefiniowanych pojęciach jest niemożliwa. Dlatego zastrzegam sobie prawo usuwania bez ostrzeżenia wypowiedzi zawierających takowe, szczególnie jeśli będa używane w charakterze argumentów.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Rozważmy to na przykładzie fali wodnej. >Słuchaj uważnie. Będę USUWAŁ wypowiedzi zawierające pojęcia znane tylko tobie.
Dobrze wyznaczniku prawdy uniwersalnej. Nie krępuj się. Twoje uprawnienie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >>>Rozważmy to na przykładzie fali wodnej. >>Słuchaj uważnie. Będę USUWAŁ wypowiedzi zawierające pojęcia znane tylko tobie. >Dobrze wyznaczniku prawdy uniwersalnej. Jak w Berlinie rozmawiasz z Niemcami to używasz polskiego tak? I wściekasz się, gdy każą ci używać języka niemieckiego ograniczając twoja wolność?
|
|
|  | 3 na 3 | uxbridge (5980 punktów) | >Zatem fala wodna też ma taką nature jak fala magnetyczna zwana falą elektromagnetyczna. Jak ciebie czytam, przypomina mi się stary dowcip o rodaku, który nie znając obcego języka usiłuje coś kupić w sklepie za granicą. Powtarza słowo "piłka, piłka" wykonując koliste ruchy rękami. W końcu sprzedawca domyśla sie i przynosi futbolówkę. Polak kręci głowa i mówi: "dobrze, ale teraz uważaj..." (tu zaczyna wykonywac posuwiste ruchy ustawioną pionowo dłonią) "...piłkę do metalu, do metalu!"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|