Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzikus nie tak bardzo szlechetny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
24-09-2018 12:37Arminius (25555 punktów)Dzikus nie tak bardzo szlechetny?
Ocena 3 na 3
W 1651 r. Tomasz Hobbes napisał traktat pt. "Lewiatan", w którym postawił tezę, iż w stanie natury ma miejsce "wojna wszystkich przeciw wszystkim". Pogląd ów został stanowczo zakwestionowany przez licznych myślicieli - w szczególnie w okresie Oświecenia - twórców konceptu "szlachetnego i dobrego dzikusa", którego cywilizacja uczyniła złym i pchnęła na drogę występku. Spór jak wyżej w jakiejś mierze trwa do dnia dzisiejszego. Jednakże od pewnego już czasu teza, iż "szlachetny dzikus" nie był aż tak bardzo szlachetny zdaje się być wspierana coraz mocniejszymi fundamentami. O tym, iż sielanki w zamierzchłej przeszłości nie było - zaświadczają zarówno badania wśród naczelnych ) szympansów/bonobos oraz wśród pierwotnych plemion indiańskich, nie dotkniętych lub minimalnie dotkniętych cywilizacją.

"A war within anthropology over the causes of war itself seems to be reaching resolution. The great ethnographer of the gardener-hunter Yanomamo Indians of Venezuela, Napoleon Chagnon, has long been battling colleagues over whether men in prestate societies go to war over protein or women. Next month he'll publish a memoir, "Noble Savages," detailing (as the subtitle puts it) "My Life Among Two Dangerous Tribes-the Yanomamo and the Anthropologists." This is a good time to look back at how his argument has fared.
In the 1960s, cultural anthropologists led by Marvin Harris argued that conflict among prestate people was mostly over access to scarce protein. Dr. Chagnon disputed this, arguing that Yanomamo Indians' chief motive for raiding and fighting-which they did a great deal-seemed to be to abduct, recover or avenge the abduction of women. He even claimed that Indian men who had killed people ("unokais") had more wives and more children than men who had not killed, thus gaining a Darwinian advantage.
Such claims could not have been more calculated to enrage the presiding high priests of cultural anthropology, slaughtering as it did at least three sacred cows of the discipline: that uncontacted tribal people were peaceful, that Darwinism had nothing to say about human behavior and culture, and that material resources were the cause of conflict."

www.ration(*)-the-myth-of-the-noble-savage/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)
.
raj istniał na prawdę, to pamięć ludzka, przekazywana z pokolenia na pokolenie, tego co było i się skończyło. Wtedy nie było pisma i pracy (współcześnie 10 godz dziennie i w sobote 6) opowiadali sobie, i znali historie swojej "rodziny" do 10 pokoleń wstecz.

przykładowo poród i pierwsze dni życia w raju (np 100 000 lat temu) a współcześnie

współcześnie czas pobytu dziecka w łonie matki jest ostatnim okresem raju. Rodzi się i przeżywa szok, jaskrawe światło, gumowe rękawiczki, narzędzia chirurgiczne, zapach środków antyseptycznych i znieczulających, donośne głosy, dźwięk aparatury. Następnie wrzucamy je w nicość, martwotę, do plastikowego łóżeczka, bez śladu życia. To nie tak miało być. Zmiana po opuszczeniu macicy, jest przeogromna, dziecko w toku ewolucji jest przygotowane na skok, ale z łona matki bezpośrednio w jej ramiona, w wilgotną, ciepłą skórę matki, w ciszy, półmroku. (z jej bakteriami z przewodu pokarmowego i rodnego, -to z innego wątku) Wiemy że okres niemowlęctwa decyduje o życiu w latach dorosłych.

nie wiem w czym mamy lepiej współcześnie? trudno mi wskazać.
.
24-09-2018 15:04 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)pesymizm umiarkowany
>nie wiem w czym mamy lepiej współcześnie? trudno mi wskazać.

Rzecz nawet nie w tym, czy "mamy lepiej współcześnie" - co w tym, iż dawniej też nie było słodko.
24-09-2018 15:18 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)Odp: pesymizm umiarkowany
.
poprzednia odpowiedź nie na temat, a edytować już nie mogłem a więc odpowiadam poniżej.

moja prababcia urodziła 18 -ro dzieci, co rok prorok, musiała być wojna.
współcześnie w kraju na kobiete przypada 1.4 dziecka, a więc wojny nie będzie.

100 000 lat temu kobiety rodziły co 7 lat, jakby się zabijali nas by nie było, proste prawda?

ciekawe ile dzieci rodziły badane Indianki, człowiek zwierzęciem terytorialnym.
.
24-09-2018 16:22 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>.
>poprzednia odpowiedź nie na temat, a edytować już nie mogłem a więc odpowiadam poniżej.
>moja prababcia urodziła 18 -ro dzieci, co rok prorok, musiała być wojna.
>współcześnie w kraju na kobiete przypada 1.4 dziecka, a więc wojny nie będzie.
>100 000 lat temu kobiety rodziły co 7 lat, jakby się zabijali nas by nie było, proste prawda?
>ciekawe ile dzieci rodziły badane Indianki, człowiek zwierzęciem terytorialnym.

Ja Cię błagam gościu... Daj nam choć jeden, JEDEN, wiarygodny dowód, który jest faktycznie dowodem, a więc zweryfikowanym materiałem naukowym, na poparie swoich tez.
Bo coraz bardziej zasługujesz na miano oszołoma zafiksowanego na jakimś urojeniu.

Twoje wywody są dziurawe jak stare rzeszoto i na dodatek bez żadnych odwołań do literatury naukowej. To nie jest tak, że coś jest prawdą jedynie na mocy twojego przekonania, że tak jest.

Więc krótka piłka: Pokazuj dowody i bądź rzetelnym człowiekiem, albo bełkocz dalej i bądź oszołomem. Wybór należy do Ciebie.
24-09-2018 17:43 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Ja Cię błagam gościu... Daj nam choć jeden, JEDEN, wiarygodny dowód, który jest faktycznie dowodem, a więc zweryfikowanym materiałem naukowym, na poparie swoich tez.
>Bo coraz bardziej zasługujesz na miano oszołoma zafiksowanego na jakimś urojeniu.
słyszałem historie muzułmanina który jak się dowiedział że zjadł wieprzowinę dostał torsji, wymiotów. Tak go uwarunkowano.
>Twoje wywody są dziurawe jak stare rzeszoto i na dodatek bez żadnych odwołań do literatury naukowej. To nie jest tak, że coś jest prawdą jedynie na mocy twojego przekonania, że tak jest.
>Więc krótka piłka: Pokazuj dowody i bądź rzetelnym człowiekiem, albo bełkocz dalej i bądź oszołomem. Wybór należy do Ciebie.
To w co wierze nie jest abstrakcją jak np. teoria strun na której temat się wypowiadałeś. Poglądy które tu reprezentuje dotyczą mnie, bezpośrednio. Ja genetycznie jestem taki sam jak 100 000 lat temu a więc przynajmniej teoretycznie wiem, jak bym się zachowywał, czego oczekiwał a oczekiwał bym to co było normą, mam to w swoim DNA.
Czy poprzez wejrzenie w siebie można zrekonstruować życie sprzed 50 000 lat? W jakiejś części tak. I to właśnie robie.
Zadaj konkretne pytanie, co nie pasuje? wiele można logicznie wytłumaczyć
.
szarley (54913 punktów)
>słyszałem historie muzułmanina który jak się dowiedział że zjadł wieprzowinę dostał torsji, wymiotów. Tak go uwarunkowano.

Wyobraź sobie, że dowiedziałeś się, że właśnie zjadłeś psa....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 19:38 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>słyszałem historie muzułmanina który jak się dowiedział że zjadł wieprzowinę dostał torsji, wymiotów. Tak go uwarunkowano.

>To w co wierze nie jest abstrakcją jak np. teoria strun na której temat się wypowiadałeś. Poglądy które tu reprezentuje dotyczą mnie, bezpośrednio. Ja genetycznie jestem taki sam jak 100 000 lat temu a więc przynajmniej teoretycznie wiem, jak bym się zachowywał, czego oczekiwał a oczekiwał bym to co było normą, mam to w swoim DNA.

Na całe szczęście fakty są inne.
1. Ludzki genotyp w ciągu 100 000 lat uległ licznym przeobrażeniom i mutacjom - to jest oczywista i naturalna kolej rzeczy - rekombinacje homologiczne, konwersje genów i takie tam duperelki.
Z całą więc pewnością, nie masz takiego samego genotypu jak ludzie sprzed 100 000 lat - choć wciąż jest to genotyp homo sapiens, jednak w ramach konkretnego gatunku możliwa jest dość spora różnica w budowie genotypów poszczególnych osobników, łącznie z różnymi ilościami chromosomów.
Tak więc już nie prawdą jest pierwsze Twoje twierdzenie, że jesteś genetycznie taki sam jak ludzie sprzed 100 000 lat.

Dalej:
2. Środowisko ingeruje w geny, a więc ma spory wpływ na życie człowieka - obstawiam w ciemno, że nigdy nie doświadczyłeś życia jakim mogli żyć nasi przodkowie 100 000 lat temu, tzn nigdy nie polowałeś mogąc przy okazji stać się ofiarą, nigdy nie bałeś się tego czy będziesz miał co żreć zimą, nigdy nie bałeś się o życie z powodu zapalenia gardła - brałeś antybiotyk i nara, a 100 000 lat temu zdychano z powodu powikłań po wirusowej anginie, BA! 100 lat temu umierano z tego powodu.
_____

Nie masz więc absolutnie żadnych podstaw by WIEDZIEĆ jak byś się zachowywał, czego oczekiwał i co czuł jako człowiek 100 000 lat temu. W logice jest tak, że jeśli przesłanki są nieuzasadnione, lub nieprawdziwe, a mimo to wyprowadzasz wnioski, to popełniasz fundamentalny błąd w rozumowaniu.

dalej:
>Czy poprzez wejrzenie w siebie można zrekonstruować życie sprzed 50 000 lat? W jakiejś części tak. I to właśnie robie.

3. Oczywiście, że nie. Życie sprzed 50 000 lat rekonstruuje się nie na podstawie introspekcji, która jako zjawisko subiektywne, jest nam dostępna jedynie w ramach naszego żywota, tzn: Introspekcja (wejrzenie w siebie) służy poznawaniu siebie jako osoby. Życie sprzed 50 000 lat rekonstruuje się na podstawie fresków skalnych, artefaktów i kości - więc stąd moje pytania o źródła naukowe, których usilnie nie chcesz mi podać.

> Zadaj konkretne pytanie, co nie pasuje? wiele można logicznie wytłumaczyć

No to masz, choćby tutaj, żeby daleko nie szukać: trzy punkty.
24-09-2018 20:41 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Na całe szczęście fakty są inne.
>1. Ludzki genotyp w ciągu 100 000 lat uległ licznym mutacjom, nie masz takiego samego genotypu jak ludzie sprzed 100 000 lat - Tak więc nie prawdą Twoje twierdzenie, że jesteś genetycznie taki sam jak ludzie sprzed 100 000 lat.
dzisiaj, różnice genetyczne pomiędzy ludźmi, a więc Aborygeni, Indianie, Eskimosi, Murzyni, Azjaci są mniejsze niż pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów.
Z tego jak sądzę można dowieźć że są bardzo podobne do tych sprzed 100 000 lat, inaczej rozrzut byłby większy.
>2. nigdy nie polowałeś mogąc przy okazji stać się ofiarą,
Wyobraź sobie te emocje. Polowanie to rozrywka królów, którzy też na nich gineli. Zapewne ty sam wiele ryzykownych działań podejmowałeś w życiu. Oni polowali w stadzie, zwierzęta raczej się ich nie bały. Polowanie dla nich to rozrywka, przyjemność, adrenalina. Później gadali, gadali chwalili się kobietom jacy oni odważni, ich dzieci to słyszały i marzyły kiedy pójdą na polowanie. Malec zanim nauczył się mówić miał mały łuk i chętnie ćwiczył. Ja tam z nimi byłem.

>nigdy nie bałeś się tego czy będziesz miał co żreć zimą,
jesteśmy w raju, ciepło, wegetacja cały rok, Afryka. Ja tam byłem.

>nigdy nie bałeś się o życie z powodu zapalenia gardła - a 100 000 lat temu zdychano z powodu powikłań po wirusowej anginie, BA! 100 lat temu umierano z tego powodu.
100 000 lat temu nie chorowali, chorujemy z powodu ogromnych skupisk i na odzwierzęce. Współcześnie chorujemy z powodu śmieciowego jedzenia, używek, braku ruchu, słońca, stresu, ciężkiej pracy. Oni leżeli na słońcu, wypoczęci. Ja tam byłem.

>>Czy poprzez wejrzenie w siebie można zrekonstruować życie sprzed 50 000 lat? W jakiejś części tak. I to właśnie robie.
>3. Oczywiście, że nie. Życie sprzed 50 000 lat rekonstruuje się nie na podstawie introspekcji, która jako zjawisko subiektywne, jest nam dostępna jedynie w ramach naszego żywota, tzn: Introspekcja (wejrzenie w siebie) służy poznawaniu siebie jako osoby. Życie sprzed 50 000 lat rekonstruuje się na podstawie fresków skalnych, artefaktów i kości - więc stąd moje pytania o źródła naukowe, których usilnie nie chcesz mi podać.
wykopaliska mówią że 100 000 lat temu wzrost mężczyzny 180cm, a w europie w 1800r było 155cm Wzrost wyznacznikiem zdrowia. Współcześnie jesteśmy wysocy z powodu lepszej jakości życia ale i hormonów w pożywieniu
.
24-09-2018 21:18 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Wyobraź sobie te emocje. Polowanie to rozrywka królów, którzy też na nich gineli. Zapewne ty sam wiele ryzykownych działań podejmowałeś w życiu. Oni polowali w stadzie, zwierzęta raczej się ich nie bały. Polowanie dla nich to rozrywka, przyjemność, adrenalina. Później gadali, gadali chwalili się kobietom jacy oni odważni

100 000, 50 000, 10 000, 1000, 100, 10 temu czy może za 10, 100, 1000 i tak dalej, lat, co za różnica. Ty zawsze byłbyś niezadowolony z rzeczywistości, którą zastałeś. Po prostu taki jesteś. Do kogo masz o swój psi los pretensje?
Powiedz, proszę.

lp.2o@1daj
24-09-2018 21:37 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Wyobraź sobie te emocje. Polowanie to rozrywka królów, którzy też na nich gineli. Zapewne ty sam wiele ryzykownych działań podejmowałeś w życiu. Oni polowali w stadzie, zwierzęta raczej się ich nie bały. Polowanie dla nich to rozrywka, przyjemność, adrenalina. Później gadali, gadali chwalili się kobietom jacy oni odważni
>100 000, 50 000, 10 000, 1000, 100, 10 temu czy może za 10, 100, 1000 i tak dalej, lat, co za różnica. Ty zawsze byłbyś niezadowolony z rzeczywistości, którą zastałeś.
Czy 100 000, 50 000, 10 000 lat temu chorowali na depresje?
A czy będą chorować za 10, 100, 1000 lat?
To może być papierek lakmusowy?
>Po prostu taki jesteś. Do kogo masz o swój psi los pretensje?
>Powiedz, proszę.


24-09-2018 21:50 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Czy 100 000, 50 000, 10 000 lat temu chorowali na depresje?

A kto to wie? Czy był wtedy ktoś kto mógł to zdiagnozować, opisać? Gdybym miał się domyślać, to powiedziałbym, że nie chorowali na depresję, bo nie mieli na to czasu. Z dostatku poważniejszych problemów.

>A czy będą chorować za 10, 100, 1000 lat?

Im dalej tym mniej pewny jestem, że tak. Przyszłość trudno trafnie przewidzieć a im dalej tym bardziej.

>To może być papierek lakmusowy?

Może być. Tylko czy zgodzisz się ze mną, co na nim widać?

lp.2o@1daj
24-09-2018 21:24 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>dzisiaj, różnice genetyczne pomiędzy ludźmi, a więc Aborygeni, Indianie, Eskimosi, Murzyni, Azjaci są mniejsze niż pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów.
>Z tego jak sądzę można dowieźć że są bardzo podobne do tych sprzed 100 000 lat, inaczej rozrzut byłby większy.

Różnice w ramach gatunku, między poszczególnymi rasami nie są małe. Porównaj sobie żółtych z czarnymi - różnice są ogromne, nie tylko w sekwencjach genomu kodujących wygląd fizyczny, ale wydajność organizmu, wydzielanie niektórych substancji, aż po budowę mózgu.
Napisałeś, że jesteś genetycznie TAKI SAM, a teraz, że bardzo podobny. To jak w końcu?

>Wyobraź sobie te emocje. Polowanie to rozrywka królów, którzy też na nich gineli. Zapewne ty sam wiele ryzykownych działań podejmowałeś w życiu. Oni polowali w stadzie, zwierzęta raczej się ich nie bały. Polowanie dla nich to rozrywka, przyjemność, adrenalina. Później gadali, gadali chwalili się kobietom jacy oni odważni, ich dzieci to słyszały i marzyły kiedy pójdą na polowanie. Malec zanim nauczył się mówić miał mały łuk i chętnie ćwiczył. Ja tam z nimi byłem.

Pozazdrościć wyobraźni.

> 100 000 lat temu nie chorowali, chorujemy z powodu ogromnych skupisk i na odzwierzęce. Współcześnie chorujemy z powodu śmieciowego jedzenia, używek, braku ruchu, słońca, stresu, ciężkiej pracy. Oni leżeli na słońcu, wypoczęci. Ja tam byłem.

Czyli uważasz jakoby system immunologiczny człowieka sprzed 100 000 lat był tak potężny i doskonały, że ludzie nie chorowali. Przykro mi, ale to jedna z największych bzdur które dane było mi przeczytać na tym forum.
GDYBY było tak jak mówisz, to ludzkość i większość zwierząt już by nie istniała, bo wirusy i bakterie również ewoluują i w ciągu tych kilkudziesięciu tysięcy lat walki z rzekomo doskonałym systemem immunologicznym, stałyby się apokaliptycznymi potworami.

>wykopaliska mówią że 100 000 lat temu wzrost mężczyzny 180cm, a w europie w 1800r było 155cm Wzrost wyznacznikiem zdrowia. Współcześnie jesteśmy wysocy z powodu lepszej jakości życia ale i hormonów w pożywieniu

Hehe i znowu nie masz racji, może dlatego, że po prostu nie masz wiedzy z zakresu mikrobiologii, a jednak się wypowiadasz tak stanowczo. Co za tupet.
Im jesteś wyższy, tym większe masz organy, a więc więcej komórek budujących ciało, a im więcej komórek, tym większa szansa na mutacje genów podczas podziału komórkowego, co prowadzi do tzw. nowotworzenia, czyli niekontrolowanego rozrostu i podziału komórek (czytaj: nowotworu). A więc ta Twoja implikowana teza, że im wyższy człowiek tym zdrowszy, jest fałszywa, bo wzrost jest obosieczną bronią.
24-09-2018 22:36 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>dzisiaj, różnice genetyczne pomiędzy ludźmi, a więc Aborygeni, Indianie, Eskimosi, Murzyni, Azjaci są mniejsze niż pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów.
>>Z tego można dowieźć że są bardzo podobne do tych sprzed 100 000 lat,
>Różnice w ramach gatunku, między poszczególnymi rasami nie są małe. Porównaj sobie żółtych z czarnymi - różnice są ogromne,
Napisałem że pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów są większe. Jedyna różnica pomiędzy 100 000 a dzisiaj to gen udomowienia

>> 100 000 lat temu nie chorowali, chorujemy z powodu ogromnych skupisk i na odzwierzęce. Współcześnie chorujemy z powodu śmieciowego jedzenia, używek, braku ruchu, słońca, stresu, ciężkiej pracy. Oni leżeli na słońcu, wypoczęci. Ja tam byłem.
>Czyli uważasz jakoby system immunologiczny człowieka sprzed 100 000 lat był tak potężny i doskonały, że ludzie nie chorowali. Przykro mi, ale to jedna z największych bzdur które dane było mi przeczytać na tym forum.
przez miliony lat ewolucji organizm doszedł do perfekcji. Idealne pożywienie, różnorodne 30 000 produktów. Współcześnie jesz 3 zboża (wtedy nie występowały) i to mocno zmienione. Wszystko "sztuczne" nie do takiego żywienia przez miliony lat ewolucji żeśmy się sposobili. Dlatego organizm słabszy, podatny na choroby, dochodzi brak słońca, sprawdź u siebie wit D, na pewno masz jej 20x mniej niż w raju. Łykasz suplementy?

>>wykopaliska mówią że 100 000 lat temu wzrost mężczyzny 180cm, a w europie w 1800r było 155cm Wzrost wyznacznikiem zdrowia. Współcześnie jesteśmy wysocy z powodu lepszej jakości życia ale i hormonów w pożywieniu
>Hehe i znowu nie masz racji, może dlatego, że po prostu nie masz wiedzy z zakresu mikrobiologii, a jednak się wypowiadasz tak stanowczo. Co za tupet.
200 lat temu byli niżsi i głupsi od ciężkiej pracy i marnego pożywienia. Jesteś tym co jesz. Ty nie jesteś głupi a więc dobrze byłeś żywiony, pewnie pierś matki a nie w proszku. Taki prosty myk z raju daje ogromną przewagę.
.
Kulmin (4007 punktów)
>Napisałem że pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów są większe. Jedyna różnica pomiędzy 100 000 a dzisiaj to gen udomowienia

No i punkt wyjścia... jakiś dowód na istnienie genu udomowienia u ludzi? Wiesz, że w naszym uniwersum nie jest tak, że jeśli coś Ci się wydaje prawdą to koniecznie nią jest?
Podaj mi proszę wyniki sekwencjonowania DNA z wyabstrahowanym genem odpowiedzialnym za "udomowienia czlowieka"

>przez miliony lat ewolucji organizm doszedł do perfekcji. Idealne pożywienie, różnorodne 30 000 produktów. Współcześnie jesz 3 zboża (wtedy nie występowały) i to mocno zmienione. Wszystko "sztuczne" nie do takiego żywienia przez miliony lat ewolucji żeśmy się sposobili. Dlatego organizm słabszy, podatny na choroby, dochodzi brak słońca, sprawdź u siebie wit D, na pewno masz jej 20x mniej niż w raju. Łykasz suplementy?

Ale wiesz, że wirusy i bakterie są wszędzie i zagrażają wszystkim niezależnie od trybu życia?
Powtórzę: Gdyby istniał na ziemii kiedykolwiek, u tak duzego zwierzecia jak człowiek, tak potężny system immunologiczny jak opisujesz, to wirusy w ciągu tego okresu walki wyewoluowałyby do
form jakich nie znamy i obecnie nie istniałaby z połowa gatunków

Słuchaj, nie chcę Cie przekonywać do niczego, tylko uzmysłowić, że Twoja idea fix, w postaci raju, jest totalnie niewiarygodna nie tylko z biologicznego punktu widzenia, ale też i logicznego.
Dlaczego logicznego? Bo popełniasz błąd rozumowania. Nie mając uzasadnionych i prawdziwych przesłanek, wyprowadzasz z nich wnioski. Tak się nie powinno robić.
25-09-2018 16:17 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Napisałem że pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów są większe. Jedyna różnica pomiędzy 100 000 a dzisiaj to gen udomowienia
>No i punkt wyjścia... jakiś dowód na gen udomowienia?
>Podaj mi proszę wyniki sekwencjonowania DNA z wyabstrahowanym genem odpowiedzialnym za "udomowienia czlowieka"
Pracuje na budowie i na "chłopski rozum" to porównując do zwierząt. Przodek konia jest ciągle na wakacjach, nigdy nie pracuje. Je, bryka, odpoczywa i jak jest chętna to się seksi. Udomowiony koń jest w kieracie, pracuje, pracuje. Odpoczywa i dostaje jedzenia tyle aby zregenerował siły do pracy.
Ja jestem chłop pańszczyźniany sprzed 150 lat, jestem koniem który sam sobie zakłada uprząż, wprzęgał pod pług, orał, siał i to co uzbierał, jak pies, z merdającym ogonem, zanosił w pysku swemu panu i klerowi. Ja byłem strasznie głupi tak jak świnia głupsza od dzika, pies od wilka. To koszt udomowienia.
kosztem udomowienia są również nasze instynkty (kobieta bez przeczytania książek nie umie obchodzić się z własnym noworodkiem), mężczyzna z dziewczyną. Nasza inteligencja, radość zostały zredukowane
.
25-09-2018 19:25 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Napisałem że pomiędzy sąsiednimi stadami szympansów są większe. Jedyna różnica pomiędzy 100 000 a dzisiaj to gen udomowienia
>>No i punkt wyjścia... jakiś dowód na gen udomowienia?
>>Podaj mi proszę wyniki sekwencjonowania DNA z wyabstrahowanym genem odpowiedzialnym za "udomowienia czlowieka"
>Pracuje na budowie i na "chłopski rozum" to porównując do zwierząt. Przodek konia jest ciągle na wakacjach, nigdy nie pracuje. Je, bryka, odpoczywa i jak jest chętna to się seksi. Udomowiony koń jest w kieracie, pracuje, pracuje. Odpoczywa i dostaje jedzenia tyle aby zregenerował siły do pracy.
> Ja jestem chłop pańszczyźniany sprzed 150 lat, jestem koniem który sam sobie zakłada uprząż, wprzęgał pod pług, orał, siał i to co uzbierał, jak pies, z merdającym ogonem, zanosił w pysku swemu panu i klerowi. Ja byłem strasznie głupi tak jak świnia głupsza od dzika, pies od wilka. To koszt udomowienia.
> kosztem udomowienia są również nasze instynkty (kobieta bez przeczytania książek nie umie obchodzić się z własnym noworodkiem), mężczyzna z dziewczyną. Nasza inteligencja, radość zostały zredukowane

I to pisze "okrągły"? Jestem zaskoczony jak ludzie umieją się maskować.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Argoniks (105 punktów)Odp: Dzikus nie tak bardzo szlechetny?
>Jednakże od pewnego już czasu teza, iż "szlachetny dzikus" nie był aż tak bardzo szlachetny zdaje się być wspierana coraz mocniejszymi fundamentami.

Ciekawe, bo o tym właśnie niedawno myślałem i myślę, że wystarczy spojrzeć na ludzi na bliskim wschodzie i w Afryce oraz Ameryce Południowej. Jakie tam są patologie, gwałty, morderstwa, ile agresji i zwierzęcej brutalności wśród tych ludzi. Przecież to są zwykli ludzie, biedota. Czy to jest właśnie owa "korona stworzenia" jaką ma być wg niektórych człowiek? Jeśli w całej populacji najlepszych jakościowo jednostek jest najmniej, a najwięcej takich właśnie otwartych na nadużycia i proceder, to wynik jest prosty. Człowiek, to zwierze, tylko trochę bardziej rozwinięte. Czy człowiek jest zły? To tak, jak spytać, czy wilk jest zły, czy lew jest zły, czy sokół jest zły, że poluje i konkuruje. Musi to robić, żeby przetrwać. I tak samo jest z ludźmi. Pozostawieni na pastwę losu, zapomniani przez swoich wymyślonych bogów, w starciu z żywiołem i samym sobą. Żaden człowiek nie potrzebuje religii, ani edukacji, ani filozofii do tego, żeby być szlachetny. Jeśli sam w sobie posiada szlachetność, to jest to jego własna zasługa i jego własna umiejętność. Takich ludzi jest bardzo mało, bo muszą być silniejsi i mądrzejsi od innych, żeby przeciwstawić się pragnieniu pójścia na skróty. Zwykle silniejsi i mądrzejsi od razu wykorzystują swoją przewagę przeciw innym. To zwierzęcy odruch. Człowiek szlachetny, jakościowy wychodzi poza schemat zwierzęcości i nie musi robić tego, co karze mu jego zwierzęca natura. Nie musi się mścić. Nie musi uważać siebie za lepszego. Nie musi osądzać innych i wykorzystywać swojej przewagi intelektualnej przeciw innym. Nie musi użalać się nad sobą, zwalać winy na innych i robić projekcji swoich wad na innych. I to wszystko robi świadomie, bo może przeciwstawić się tendencjom do zwierzęcych zachowań. Posiada taką zdolność, w przeciwieństwie do kogoś, kto jej nie posiada i ciągle ulega swoim słabościom - i to wszystko właśnie czyni szlachetnego szlachetnym.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365