 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-01-2021 10:37 | smelig (435 punktów) | Kto ukradł antymaterię?
4 na 4 | . Pierwszy raz świat usłyszał o antymaterii pod koniec lat dwudziestych dwudziestego wieku. Wtedy to właśnie angielski teoretyk Paul Dirac przedstawił światu swoje słynne równanie, z którego wynikało, że oprócz zwykłego elektronu o ładunku ujemnym, powinna istnieć także jakaś nieznana dotąd cząstka identyczna jak elektron, ale o przeciwnym znaku, czyli dodatnia. Nazwano ją pozytonem i odkryto go niedługo potem. Udowodniono, że taki rzeczywiście istnieje. Jeśli w jakimś punkcie przestrzeni foton będzie miał dość energii, wytworzy się w tym punkcie para elektron-pozyton. Elektron odlatuje sobie wolno aby cieszyć sie życiem a na pozyton czeka od razu widmo zagłady w postaci anihilacji. W wyniku tego procesu uwalnia sie znów foton (lub dwa) o dużej energii. Antymateria nie zjawiała się z zaświatów ale z próżni i znikała w próżni, więc zagadka antymaterii tkwi w próżni. Nie można mieć żalu do ówczesnych, że taki właśnie wniosek wysunęli. Teoria o polu Diraca zwanym też morzem Diraca mówi o tym, że pozyton jest dziurą w próżni powstałą po wybiciu elektronu bardzo energetycznym fotonem (kreacja). Do tej dziury wpada następnie inny elektron oddając energię (anihilacja). W ten sposób próżnia stała się bardzo zatłoczonym ośrodkiem. Fizykom nie przeszkadza, że taka próżnia musi mieć nieskończoną energię, chociaż dobrze o tym wiedzą. W zasadzie koncepcja ta powinna się zasadniczo zmienić po odkryciu symetrii CPT przez J.W. Cronina i Val Fitcha w 1964 roku za co zresztą otrzymali później nagrodę Nobla. W związku z tym prawdą jest zasada CPT, która mówi, że Wszechświat musiałby zachowywać się identycznie jak ten, który widzimy, gdybyśmy wszystkie cząstki zamienili na antycząstki (C), dokonali odbicia lustrzanego (P) i odwrócili kierunek czasu (T). Jednak cofanie się materii w czasie w postaci antymaterii jest do dziś uważane za coś dziwacznego. Sprawdza się tu powiedzenie, że skoro fakty nie zgadzają się z teorią to tym gorzej dla faktów. Wszystko pięknie ładnie by wyglądało, gdyby nie kilka wniosków z STW, które w tym przypadku są jak wrzody na d... . Faktem jest, że zjawisko cofania się w czasie jest pojęciem nieuchwytnym i ulotnym. Czy taki czas należy rozpatrywać jako ujemny, czy tylko przeciwnie skierowany? Samochód przecież może wrzucić wsteczny bieg, ale może też zwyczajnie zawrócić i jechać przodem pod prąd. Są to różnice subtelne, lecz w fizyce mogą być znaczące. Teoria oraz brak wyobraźni podpowiadają, że czas nie może być ani taki, ani taki. Trzymając się stwierdzonych faktów, zastanówmy się czy jest jakiś związek między elektronem, który pojawił się podczas kreacji wraz z pozytonem a elektronem który zniknął wraz z pozytonem podczas anihilacji? Jedyną nicią łączącą te dwa elektrony jest pozyton. Pierwszym, który to zauważył był amerykański fizyk Richard Feynmann. Wysunął on całkiem nieprawdopodobną hipotezę, że pozyton jest elektronem cofającym się w czasie. O tej hipotezie mało gdzie się wspomina a jeżeli już, to jest przedstawiana jedynie jako ciekawostka nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością jako nielogiczna. Ale my mamy przecież Model Geometryczny: www.racjonalista.pl/forum.php/z,10który nie mówi nic o upływającym czasie, tylko o trajektoriach cząstek w przestrzeni 4D, więc hipoteza Feynmanna odzyskuje tutaj cały urok i blask.  Na powyższym rysunku elektron e1, pozyton p i elektron e2 są faktycznie tą samą cząstką. Oznaczałoby to, że kreacja jest skutkiem anihilacji, która ma miejsce w przyszłości. W obszarze pomiędzy kreacją a anihilacją elektron znajduje sie w trzech różnych miejscach jednocześnie, dwa razy jako elektron a raz jako pozyton. Przestrzeń 3D poruszając sie w czwartym kierunku napotyka na swej drodze zygzak utworzony przez pojedynczy elektron. Koncepcję Feynmana traktującą zygzak jako ciągłą czasoprzestrzenną trajektorię pojedynczej cząstki można zasadniczo uogólnić i zrobił to Wheeler. Koncepcja Wheelera sprowadza się do tego, że Wszechświat można sobie wyobrazić jako jedną cząstkę, która w sposób ciągły porusza się do przodu i wstecz w czasie. W związku z tym cała materia Wszechświata składa się z jednej tylko cząstki widzianej miliardy razy. Wydaje się, że fizyków najbardziej do hipotezy Feynmana-Wheelera zniechęcił wniosek, jaki z niej wyciągnięto, że we Wszechświecie powinna być równa ilość materii i antymaterii. Faktu takiego jak wiemy nie stwierdza się. Koncepcja Feynmana - Wheelera bagatelizowana jest do dziś. Jeśli jednak głębiej się zastanowić, to właśnie brak antymaterii we Wszechświecie pięknie tą hipotezę potwierdza. Wprowadza nam ona ponadto przepiękną, czyściutką symetrię podczas powstawania Wszechświata. Wystarczy tylko porzucić archaiczny tok myślenia. GDZIE JEST ANTYMATERIA?We Wszechświecie jej nie znajdziesz. Próżna twoja robota i wydane pieniądze. Szukaj jej przed Wielkim Początkiem. W naszym Wszechświecie jest tylko materia, która nie ma z czym anihilować, ponieważ cała antymateria uciekła w przeszłość. Eligiusz Smela Łódź.12.01.2021 Następny wątek pt: "Jak powstał Wszechświat z jednej cząstki" -------------------------------------------------- Przekonania są niebezpieczniejszym wrogiem prawdy niż kłamstwa. (Friedrich Nietzsche) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Prazeodym (125 punktów) |
>GDZIE JEST ANTYMATERIA?We Wszechświecie jej nie znajdziesz.
Czyżby? Wystarczy przeprowadzić rozpad beta plus np. taki:
11 .. . 11 6 C -> 5 B + pozyton + neutrino elektronowe.
Jak widać pozytony są dobrze ukryte w protonach.
|
|
 | 2 na 2 honotu (70 punktów) (zablokowany) | >>GDZIE JEST ANTYMATERIA?We Wszechświecie jej nie znajdziesz. >Czyżby? >Wystarczy przeprowadzić rozpad beta plus np. taki: >11 .. . 11 >6 C -> 5 B + pozyton + neutrino elektronowe. >Jak widać pozytony są dobrze ukryte w protonach. >
Aha aha. Ale rozumiem, że komuś udało sie jednego sfotografować?
|
|
|  | 1 na 1 |
 | 2 na 2 | Henryk.K (2246 punktów) | >>GDZIE JEST ANTYMATERIA?We Wszechświecie jej nie znajdziesz. >Czyżby? >Wystarczy przeprowadzić rozpad beta plus np. taki: >11 .. . 11 >6 C -> 5 B + pozyton + neutrino elektronowe. >Jak widać pozytony są dobrze ukryte w protonach. > Wystarczy przyjąć elektronowo pozytynowy model budowy protonu i problem z brakiem pozytonów znika. Pojawia się równowaga ilościowa.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | | smelig (435 punktów) |
> Wystarczy przyjąć elektronowo pozytonowy model budowy protonu i problem z brakiem pozytonów znika. Pojawia się równowaga ilościowa.
Dosyć egzotyczne podejście do tematu. Czytałem tylko o kwarkowo-antykwarkowych cząstkach zwanych mezonami. .
|
|
| |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >> Wystarczy przyjąć elektronowo pozytonowy model budowy protonu i problem z brakiem pozytonów znika. Pojawia się równowaga ilościowa. >Dosyć egzotyczne podejście do tematu. Czytałem tylko o kwarkowo-antykwarkowych cząstkach zwanych mezonami. >.
Akurat to nie jest nic ciekawego. Znacznie ciekawsza jest energia, która taką cząstkę zwiąże ze sobą. Ona jest kluczem do prawie wszystkiego co bada współczesna fizyka i to z tak mizernym efektem. Gdy ustalenia Modelu Standardowego zaproponował zwyczajny człowiek to zrobiono by z niego idiotę. Kiedy wielcy uczeni wymyślają takie kombinacje to jest to najwyższa forma nauki.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > Teoria o polu Diraca zwanym też morzem Diraca mówi o tym, że pozyton jest dziurą w próżniZnalazłem na youtube ciekawy film, które pokazuje cząsteczki o zbliżonych właściwościach do pozytonów występujące w innej skali wielkości - nazywają je "bubbles". youtu.be/U-uUYCFDTrcCo jeszcze ciekawe dokładnie na 8 minucie tego filmu opisują zjawisko, które mogło pomóc w zrozumieniu promieniowania gamma pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_gammaktóre wg mnie wadliwie nazywane jest promieniowaniem, bo powinno być raczej nazwane grawitowaniem.
|
|
| Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > fizyk Richard Feynmann. Wysunął on całkiem nieprawdopodobną hipotezę, że pozyton jest elektronem cofającym się w czasie.Naszło mnie jeszcze pytanie o przebieg fali elektromagnetycznej podczas anihilacji pl.m.wikipedia.org/wiki/AnihilacjaNormalnie fala rozchodzi się od środka źródła ale czy w tym akurat przypadku fala nie schodzi się do środka odejścia? Normalnie widzimy światło, kiedy foton wyemitowany przez źródło uderzy w nasza siatkowke oka pl.m.wikipedia.org/wiki/Siatkówka_(anatomia) Ale czy nie zobaczymy światła także wtedy kiedy odejście/czarna dziura wyssie foton z naszej siatkówki oka? Może podczas anihilacji wcale nie widzimy światła lecz jego lustrzane odbicie? Może podczas anihilacji nie ma zadnej emisji promieniowania lecz następuje cofniecie wcześniejszego promieniowania?
|
|
 | | smelig (435 punktów) |
>Może podczas anihilacji nie ma żadnej emisji promieniowania lecz następuje cofniecie wcześniejszego promieniowania? Powiedziałbym raczej o odzyskaniu energii włożonej podczas kreacji. Będę jeszcze o tym pisał, że do swojego powstania Wszechświat nie potrzebował energii z zewnątrz.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >>Może podczas anihilacji nie ma żadnej emisji promieniowania lecz następuje cofniecie wcześniejszego promieniowania? >Powiedziałbym raczej o odzyskaniu energii włożonej podczas kreacji. Będę jeszcze o tym pisał, że do swojego powstania Wszechświat nie potrzebował energii z zewnątrz.
Załóżmy, że "bubbles" - cząsteczki antymaterii znajdują się w czarnych dziurach i odzyskują energię ssąc w implozji materię, żeby następnie dokonać jej anihilacji.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > >Może podczas anihilacji nie ma żadnej emisji promieniowania lecz następuje cofniecie wcześniejszego promieniowania?> Powiedziałbym raczej o odzyskaniu energii włożonej podczas kreacji. Będę jeszcze o tym pisał, że do swojego powstania Wszechświat nie potrzebował energii z zewnątrz.Powstaje jeszcze takie pytanie. Czy pozyton pl.m.wikipedia.org/wiki/Pozytonnie jest po prostu elementarną czarną dziurą?
|
|
| |  | | smelig (435 punktów) | . >Czy pozyton >nie jest po prostu elementarną czarną dziurą?
Dosyć śmiała hipoteza.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > .> >Czy pozyton> >nie jest po prostu elementarną czarną dziurą?> Dosyć śmiała hipoteza.> To jeszcze taka koncepcja. Załóżmy, że we wnętrzu, w środku każdej materialnej cząsteczki znajduje się czarna dziura będąca zarazem antymaterią. Załóżmy, że materia dąży do zapadnięcia się w czarną dziurę, do anihilacji z antymaterią ale panujące siły zewnętrzne uniemożliwiają to i powstrzymują materię przed zapadnięciem. Załóżmy, że antymateria to wywrócenie na lewą stronę istniejącego pola grawitacyjnego/magnetycznego skutkiem działania siły. Wynikałoby z tego, że antymateria występuje wewnątrz materii. Wynikałoby z tego, że zarówno antymateria jak i materia powstają z próżni, zawsze są sparowane, zawsze istnieją razem i istnieją tylko kiedy występuje siła. Gdy siła zanika zapadają się i ulegają anihilacji.
|
|
| Jacholek (5699 punktów) | > .Jak współczesne badania własności egzotycznych (zawierających ciężkie kwarki) cząstek pokazują, symetria CP a więc i T jest lekko łamana co mogło mieć miejsce w Bing Bang'u powodując nierówną anihilację cząstek i antycząstek. Inna sprawa to interpretacja antycząstek jako cząstek wędrujących do tyłu w czasie. Feynman traktował to raczej jako formalizm jego metody stosowania diagramów do obliczania amplitud procesów elementarnych. Produkowane antycząstki,a nawet lekkie antyjądra w CERN bynajmniej nie uciekają do przeszłości lecz zachowują się jak normalne cząstki które można obserwować i analizować w standardowy sposób. www.ncbj.g(*)ow-pieknych-eksperymencie-lhcb
|
|
 | | smelig (435 punktów) | > >.> Produkowane antycząstki,a nawet lekkie antyjądra w CERN bynajmniej nie uciekają do przeszłości lecz zachowują się jak normalne cząstki które można obserwować i analizować w standardowy sposób. www.ncbj.g(*)ow-pieknych-eksperymencie-lhcb> Nareszcie jakiś fizyk się odezwał. Podlinkowany artykuł: 1. Jest sprzed kilkunastu lat 2. Jest dopiero o zamiarach CERN-u w zbieraniu danych, które przewiduje się w momencie uruchomienia akceleratora LHC tzn. na wiosnę 2007r.(sic!) 3. Nie ma nic o rezultatach badań 4. Dotyczy rozpadu egzotycznych mezonów, kwarków pięknych i powabnych, podczas gdy Wszechświat zbudowany jest ze zwykłych kwarków dolnych i górnych. 5. Nic nie wnosi do dyskutowanego tematu. Antycząstki (jakie by nie były) wcześniej czy później ulegają anihilacji, więc czy można powiedzieć, że zachowują się jak normalne cząstki? A tak Pańskim zdaniem, skąd antymateria się pojawia i gdzie znika? 1. Z zaświatów? 2. Z pola kwantowego (próżni)? 3. Zamienia się z czegoś niematerialnego (foton) w cząstkę materialną - taki hokus pokus czary mary? 4. Nie wiadomo skąd? 5. Inna możliwość. .
|
|
|  | | Jacholek (5699 punktów) | > Nareszcie jakiś fizyk się odezwał.Innego linku polskiego nie miałem pod ręką. Jest ich wiele plus publikacji w jęz. angielskim: www.mirage(*)-in-strange-beauty-particles/. Antymateria to odbicie zwierciadlane tej naszej, a kwestia co jest "anty" jest zupełnie umowna. Mieszkańcy wszechświata antymaterii uważają swój jako materialny a nasz za "anty". To nasza materia ulega anihilacji gdy się spotka ze swoim odbiciem lustrzanym. Ludzi bardzo ekscytuje kwestia antymaterii ale jest wiele nieporozumięń w tej "materii", dominuje sensacjonalizm. Polecam strony CERNu na których próbuje się tłumaczyć zjawiska mikroświata w sposób względnie przystępny dla szerokiej publiczności. www.lhc-cl(*)loser_look_at_lhc/0.antimatter
|
|
| |  | | smelig (435 punktów) |
> Mieszkańcy wszechświata antymaterii uważają swój jako materialny a nasz za "anty". To nasza materia ulega anihilacji gdy się spotka ze swoim odbiciem lustrzanym.
Oczywiście! O tym jest mowa. Tylko, że to wymaga odwrócenia czasu. A tego żadne eksperymenty w LHC nie zaprzeczają.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >> Mieszkańcy wszechświata antymaterii uważają swój jako materialny a nasz za "anty". To nasza materia ulega anihilacji gdy się spotka ze swoim odbiciem lustrzanym. >Oczywiście! O tym jest mowa. Tylko, że to wymaga odwrócenia czasu. A tego żadne eksperymenty w LHC nie zaprzeczają.
Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu. To wymaga energii, czasem bardzo dużej.
|
|
| | | |  | | smelig (435 punktów) |
>Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu.
Niekoniecznie. Jak zawrócisz samochodem jadąc drogą pod prąd to zastaniesz już całkiem inną sytuację. Ujrzysz samochody, których nigdy przedtem nie widziałeś. Podobnie jest z czasem, który jest wektorem a nie skalarem jak to jest mylnie przyjęte według TW. Nie ma tu typowej zamiany skutków z przyczynami jak to się niektórym wydaje. .
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >>Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu. >Niekoniecznie. >Jak zawrócisz samochodem jadąc drogą pod prąd to zastaniesz już całkiem inną sytuację. Ujrzysz samochody, których nigdy przedtem nie widziałeś. Podobnie jest z czasem, który jest wektorem a nie skalarem jak to jest mylnie przyjęte według TW. Nie ma tu typowej zamiany skutków z przyczynami jak to się niektórym wydaje.
To zależy o odwróceniu ruchu w granicy jakiego układu mówimy.
Jeżeli wszyscy zatrzymają się w samochodach i zaczną cofać do poprzedajacego stanu, wtedy czas cofnie się dla wszystkich.
Jezeli zawrócisz krew w swoich żyłach a twój organizm zacznie oddawać pożywienie wtedy odmlodniejesz.
|
|
| | | | | |  | | smelig (435 punktów) |
>Jezeli zawrócisz krew w swoich żyłach a twój organizm zacznie oddawać pożywienie wtedy odmlodniejesz.
Ten, który zawróci w czasie, będzie zwyczajnie coraz starszy i jego zegary będą odmierzały czas normalnie do przodu z tym, że w przeciwnym kierunku do innych. Jeśli oglądasz film puszczony do tyłu to: - patrzysz na swój zegarek - odmierza czas do przodu - patrzysz na ekran - zegarek odmierza czas do tyłu. .
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >>Jezeli zawrócisz krew w swoich żyłach a twój organizm zacznie oddawać pożywienie wtedy odmlodniejesz. >Ten, który zawróci w czasie, będzie zwyczajnie coraz starszy i jego zegary będą odmierzały czas normalnie do przodu z tym, że w przeciwnym kierunku do innych. >Jeśli oglądasz film puszczony do tyłu to: >- patrzysz na swój zegarek - odmierza czas do przodu >- patrzysz na ekran - zegarek odmierza czas do tyłu.
A co jeżeli wszystkie zegary zawrócą i nie znajdziesz żadnego śladu stanu następnego?
Co jeżeli zbity w twoim domu wazon, ktoś przed twoim powrotem sklei nie do poznania? Dowiesz się, że ten był zbity? Jakim cudem?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu.Czas w pojęciu fizyki to: pl.wikipedia.org/wiki/CzasBardziej prostacko Hamerlich nie mógł już się wypowiedzieć, bo już nie można, bo się nie da. Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku. Ściślej mówiąc nie ma takiej możliwości go przedstawić w postaci wektorowej bo jest skalarem. Bo nie ma cech wektora. Bo nie ma skończonej wielkości, nie ma zwrotu, nie ma kierunku. Jakiś internauta stwierdza na tym forum, że czas to wielkość fizyczna którą można opisać wektorem, oraz nie pasuje jako skalar do TW. Dobrze. Nie będę się spierał od czasu gdy mi udowodni przedstawiając 200 sek. w postaci wektora. Natomiast ruch, zawsze jest związany z prędkością choćby względną. A prędkość można przedstawić wektorem. Bo ma określoną wielkość, kierunek i zwrot. W Hamerlichowej fizyce, oczywiście nigdzie indziej tego nie znajdziesz, odwrócenie ruchu to odwrócenie czasu i powrotu do stanu początkowego. Nawet gdy odwrócimy ruch, to ta czynność podlega temu samemu czasowi. Odwrócenie ruchu nie wpływa na upływ czasu. Nie wpływa na cofanie się czasu. Czas "płynie" sobie w sposób niezakłócony dalej. Kiedy ten Hamerlich coś w końcu udokumentuje?Tu napiszę wprost. A gówno prawda! Odwrócenie ruchu zawsze będzie przyłożeniem wektora o przeciwnym zwrocie. Kłania się brak wyobraźni. Gluty jakie posiadasz w mózgownicy całkowicie Ciebie rozbrajają. Ty w ogóle nie masz pojęcia o fizyce. Dlaczego nie chcesz się uczyć? Raczej jak widać uznajesz, że wiedzę masz wrodzoną? To Ty nauczasz? Załatw sobie wykłady w Tworkach. > To wymaga energii, czasem bardzo dużej.Nie tylko energii, ale i metody/sposobu i technologii naginania czasu, której jeszcze ludzkość nie posiada. Dziwne bo Ty już wiesz wszystko.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Nawet gdy odwrócimy ruch, to ta czynność podlega temu samemu czasowi.
Czas jest tylko wymiarem ruchu.
Ruch jako jedna z dwóch postaci energii jest podstawowy a czas będący tylko jego wymiarem jest pochodną ruchu.
Zawrócenie ruchu to zawrócenie czasu.
Ziemię można byłoby wrócić do czasów dinozaurów, gdyby posiadać energię zdolną zawrócić wszelki ruch będący jej wyrazem jej ewolucji.
Każdy układ może wrócić do stanu poprzedniego, do tego potrzeba odpowiedniej energii.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nawet gdy odwrócimy ruch, to ta czynność podlega temu samemu czasowi. >Czas jest tylko wymiarem ruchu.
Nie. Wymiarem ruchu jest prędkość a nie czas.
>Ruch jako jedna z dwóch postaci energii jest podstawowy a czas będący tylko jego wymiarem jest pochodną ruchu. To zdanie jest niezrozumiałe. Nic nie wiadomo co jest pochodną czego. Udowodnij to. Najlepiej matematycznie.
Ruch nie jest postacią energii. Postacią energii jest praca jaką jest zdolna ta energia wykonać (oczywiście w sensie fizycznym).
>Zawrócenie ruchu to zawrócenie czasu.
Nie albowiem, jak pisałem czasowi nie można przypisać kierunku bo jest skalarem.
>Ziemię można byłoby wrócić do czasów dinozaurów, gdyby posiadać energię zdolną zawrócić wszelki ruch będący jej wyrazem jej ewolucji.
Bardzo wątpię, choć w Hamerfizyce wszystko jest możliwe. Ale to wszystko co mu na myśl przyjdzie. Żadnych zasad, żadnych definicyjnych określeń.
>Każdy układ może wrócić do stanu poprzedniego, do tego potrzeba odpowiedniej energii.
Czy jesteś zdolny o określenia rzędu tej energii? Pokaż choć w przybliżeniu. Oczywiście p*****lisz co Tobie ślina na język przyniesie. To co napisałeś to ogrom bredni. Cofnij swój samochód i patrz na zegarek. Czy zegarek się cofa też? Widzisz ten bełkot?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Wymiarem ruchu jest prędkość a nie czas.
Nie! Prędkość jest wielkością ruchu a jego wymiarem czas. Analogicznie masa jest wielkością materii a jej wymiarem jest przestrzeń.
>>Ruch jako jedna z dwóch postaci energii jest podstawowy a czas będący tylko jego wymiarem jest pochodną ruchu. >To zdanie jest niezrozumiałe. Nic nie wiadomo co jest pochodną czego. Udowodnij to. Najlepiej matematycznie.
Ruch jest pierwotną energią a jego skwantowany/falowy charakter daje podstawę do wymiaru czasu.
Czas wynika z ruchu. Analogicznie przestrzeń wynika z materii.
>Ruch nie jest postacią energii. Postacią energii jest praca jaką jest zdolna ta energia wykonać (oczywiście w sensie fizycznym).
Energią jest praca jaką energia zdoła wykonać - brawo - a masło jest maślane. Ruch jest jedną z dwóch postaci energii obok materii. Ruchomateria to energia w dualnej postaci, pomiędzy którymi transformuje.
>>Zawrócenie ruchu to zawrócenie czasu. >Nie albowiem, jak pisałem czasowi nie można przypisać kierunku bo jest skalarem.
Czas jest wymiarem ruchu, to os na kierunku ruchu podzielona wg częstotliwości fali. Wszelki ruch jest falowy i analogicznie wszelka materia jest molekularna. Natura jest skwantowana.
>>Ziemię można byłoby wrócić do czasów dinozaurów, gdyby posiadać energię zdolną zawrócić wszelki ruch będący jej wyrazem jej ewolucji. >Bardzo wątpię, choć w Hamerfizyce wszystko jest możliwe. Ale to wszystko co mu na myśl przyjdzie. Żadnych zasad, żadnych definicyjnych określeń.
Trudno wyobrazić ci sobie cofniecie stanu bardziej złożonego układu? To zrozumiałe, ponieważ złożoność Natury przekracza ludzkie pojęcie. Ludzki mózg nie jest tak złożony, żeby mógł w wewnętrznych obiektach odtworzyć złożoność otoczenia.
>Czy jesteś zdolny o określenia rzędu tej energii? Pokaż choć w przybliżeniu.
Jestem zdolny wyciągać wnioski na podstawie obserwacji układów i systemów elementarnych. Złożone są tylko ich rozwinięciem.
Nie potrafię przeprowadzać w umyśle operacji na bardzo dużych i bardzo małych liczbach. Trzymam się liczb naturalnych.
Nie mogę ci opisać złożoności świata ale potrafię opisywać jego obiekty elementarne, która są jego fundamentem.
>Oczywiście p*****lisz co Tobie ślina na język przyniesie. To co napisałeś to ogrom bredni. Cofnij swój samochód i patrz na zegarek. Czy zegarek się cofa też? Widzisz ten bełkot?
Cowfnij swój samochód, swój zegarek i swoją pamięć do wczoraj a potem domyśl się, że jutro już było.
Jeżeli oprogramujesz komputer a potem wykasujesz oprogramowanie to cofniesz go w czasie.
Gdybym skasował ci pamięć z ostatniego tygodnia co cofnąłbym twój mózg w czasie.
Gdybym cofnął zmiany w twoich komórkach z ostatniego tygodnia to cofnąłbym twoje ciało w czasie.
Jeżeli fala wody w akwarium odbije się od ściany to wówczas czas zaczyna cofać się.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wymiarem ruchu jest prędkość a nie czas. >Nie! Prędkość jest wielkością ruchu a jego wymiarem czas. Analogicznie masa jest wielkością materii a jej wymiarem jest przestrzeń. >>>Ruch jako jedna z dwóch postaci energii jest podstawowy a czas będący tylko jego wymiarem jest pochodną ruchu. >>To zdanie jest niezrozumiałe. Nic nie wiadomo co jest pochodną czego. Udowodnij to. Najlepiej matematycznie. >Ruch jest pierwotną energią a jego skwantowany/falowy charakter daje podstawę do wymiaru czasu. >Czas wynika z ruchu. Analogicznie przestrzeń wynika z materii. >>Ruch nie jest postacią energii. Postacią energii jest praca jaką jest zdolna ta energia wykonać (oczywiście w sensie fizycznym). >Energią jest praca jaką energia zdoła wykonać - brawo - a masło jest maślane. >Ruch jest jedną z dwóch postaci energii obok materii. >Ruchomateria to energia w dualnej postaci, pomiędzy którymi transformuje. >>>Zawrócenie ruchu to zawrócenie czasu. >>Nie albowiem, jak pisałem czasowi nie można przypisać kierunku bo jest skalarem. >Czas jest wymiarem ruchu, to os na kierunku ruchu podzielona wg częstotliwości fali. Wszelki ruch jest falowy i analogicznie wszelka materia jest molekularna. Natura jest skwantowana. >>>Ziemię można byłoby wrócić do czasów dinozaurów, gdyby posiadać energię zdolną zawrócić wszelki ruch będący jej wyrazem jej ewolucji. >>Bardzo wątpię, choć w Hamerfizyce wszystko jest możliwe. Ale to wszystko co mu na myśl przyjdzie. Żadnych zasad, żadnych definicyjnych określeń. >Trudno wyobrazić ci sobie cofniecie stanu bardziej złożonego układu? >To zrozumiałe, ponieważ złożoność Natury przekracza ludzkie pojęcie. Ludzki mózg nie jest tak złożony, żeby mógł w wewnętrznych obiektach odtworzyć złożoność otoczenia. >>Czy jesteś zdolny o określenia rzędu tej energii? Pokaż choć w przybliżeniu. >Jestem zdolny wyciągać wnioski na podstawie obserwacji układów i systemów elementarnych. Złożone są tylko ich rozwinięciem. >Nie potrafię przeprowadzać w umyśle operacji na bardzo dużych i bardzo małych liczbach. Trzymam się liczb naturalnych. >Nie mogę ci opisać złożoności świata ale potrafię opisywać jego obiekty elementarne, która są jego fundamentem. >>Oczywiście p*****lisz co Tobie ślina na język przyniesie. To co napisałeś to ogrom bredni. Cofnij swój samochód i patrz na zegarek. Czy zegarek się cofa też? Widzisz ten bełkot? >Cowfnij swój samochód, swój zegarek i swoją pamięć do wczoraj a potem domyśl się, że jutro już było. >Jeżeli oprogramujesz komputer a potem wykasujesz oprogramowanie to cofniesz go w czasie. >Gdybym skasował ci pamięć z ostatniego tygodnia co cofnąłbym twój mózg w czasie. >Gdybym cofnął zmiany w twoich komórkach z ostatniego tygodnia to cofnąłbym twoje ciało w czasie. >Jeżeli fala wody w akwarium odbije się od ściany to wówczas czas zaczyna cofać się.
Chciałem odpowiedzieć, ale na taki stos bredni nie potrafię. Szukaj sobie innego dyskutanta na temat Hamerfizyki.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku.
Kierunek ruchu, jest osią czasu. Analogicznie kierunek wiązania materii jest osią przestrzeni. Tak jest zdefiniowana czasoprzestrzeń poprzez ruch i materię.
Ruch jest skwantowany - falowy. Częstotliwość fal jest wymiarem ruchu. To właśnie określamy mianem czasu - częstotliwość fal.
Analogicznie materia jest skwantowana - molekularna. Długość molekuł jest wymiarem materii. To że określamy mianem przestrzeni - długości molekuł.
Sądzę, że w twoim pojęciu czasu mieszasz dwa nieprzystające znaczenia: 1. częstotliwość fal, 2 liczebność fal.
Mówiąc czas, mówisz naprzemiennie o częstości jednego okresu określonego przez skwantowany ruch albo o pewnej sumie fal stanowiących łączne opóźnienie.
Wg mnie prawidłowe pojęcie czasu znaczy częstość jednej fali ruchu. Natomiast pewną sumę powtórzonych cykli należy nazywać opóźnieniem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku. >Kierunek ruchu, jest osią czasu.
Upływ czasu nie ma żadnego kierunku, więc i żadnej osi tak jak ruch.
>Analogicznie kierunek wiązania materii jest osią przestrzeni.
Tu już potężna brednia. Przestrzeń nie ma żadnej wyróżnionej osi. Co to jest wiązanie materii? Proszę o wyjaśnienie.
>Tak jest zdefiniowana czasoprzestrzeń poprzez ruch i materię.
Nie. Gzie ta definicja jest napisana. Proszę o źródła.
>Ruch jest skwantowany - falowy. Częstotliwość fal jest wymiarem ruchu. To właśnie określamy mianem czasu - częstotliwość fal.
Brednie. Ruchu nie można kwantować bo on ma się nijak do kwantów. Reszta wywodu o złomowania.
>Analogicznie materia jest skwantowana - molekularna. Długość molekuł jest wymiarem materii. To że określamy mianem przestrzeni - długości molekuł.
Bzdura piramidalna. Udowodnij to.
>Sądzę, że w twoim pojęciu czasu mieszasz dwa nieprzystające znaczenia: 1. częstotliwość fal, 2 liczebność fal.
A co to za analiza? Czego ma dotyczyć bo widzę same brednie.
>Mówiąc czas, mówisz naprzemiennie o częstości jednego okresu określonego przez skwantowany ruch albo o pewnej sumie fal stanowiących łączne opóźnienie.
Nie rozumiem co masz na myśli. Na pewno brednie.
>Wg mnie prawidłowe pojęcie czasu znaczy częstość jednej fali ruchu. >Natomiast pewną sumę powtórzonych cykli należy nazywać opóźnieniem.
Co za brednie! Czy dobrze się czujesz? Pisz zrozumiale po polsku.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Upływ czasu nie ma żadnego kierunku, więc i żadnej osi tak jak ruch.
Ruch ma kierunek a czas jest podzieloną kwantowo/falowo osią na tym kierunku.
Analogicznie wiązanie materii ma kierunek a przestrzeń jest podzielona kwantowo/molekularne osią na tym kierunku.
Nasza Natura jest kwantowa tzn. falowo-molekularna.
Każdy układ materii jest molekularny.
Każdy system ruchu jest falowy.
W każdym hardwarze odnajdziesz komórki. W każdym softwarze odnajdziesz takty. Komórki i takty transformują wzajemnie.
|
|
| | | | |  | | smelig (435 punktów) | > >Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu.> Czas w pojęciu fizyki to:> pl.wikipedia.org/wiki/CzasBardziej prostacko Hamerlich nie mógł już się wypowiedzieć, bo już nie można, bo się nie da.> Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku. Ściślej mówiąc nie ma takiej możliwości go przedstawić w postaci wektorowej bo jest skalarem. Bo nie ma cech wektora. Bo nie ma skończonej wielkości, nie ma zwrotu, nie ma kierunku. Jakiś internauta stwierdza na tym forum, że czas to wielkość fizyczna którą można opisać wektorem, oraz nie pasuje jako skalar do TW. Dobrze. Nie będę się spierał od czasu gdy mi udowodni przedstawiając 200 sek. w postaci wektora.Hamerlik jakoś zauważył o czym jest ten wątek a Ty ani w ząb. A jest on o antymaterii jako materii cofającej się w czasie. Jeżeli czas może mieć przeciwny zwrot to ma też i kierunek oraz punkt zaczepienia w momencie zawrócenia, a jego wartość różna w różnych układach bo jest względna. Jest więc w tym rozpatrywanym przypadku wektorem a nie skalarem. Ktoś Ci głupot naopowiadał, że czas jest skalarem. .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu.> >Czas w pojęciu fizyki to:> >pl.wikipedia.org/wiki/CzasBardziej prostacko Hamerlich nie mógł już się wypowiedzieć, bo już nie można, bo się nie da.> >Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku. Ściślej mówiąc nie ma takiej możliwości go przedstawić w postaci wektorowej bo jest skalarem. Bo nie ma cech wektora. Bo nie ma skończonej wielkości, nie ma zwrotu, nie ma kierunku. Jakiś internauta stwierdza na tym forum, że czas to wielkość fizyczna którą można opisać wektorem, oraz nie pasuje jako skalar do TW. Dobrze. Nie będę się spierał od czasu gdy mi udowodni przedstawiając 200 sek. w postaci wektora.> Hamerlik jakoś zauważył o czym jest ten wątek a Ty ani w ząb. A jest on o antymaterii jako materii cofającej się w czasie. Jeżeli czas może mieć przeciwny zwrot to ma też i kierunek oraz punkt zaczepienia w momencie zawrócenia, a jego wartość różna w różnych układach bo jest względna. Jest więc w tym rozpatrywanym przypadku wektorem a nie skalarem. Ktoś Ci głupot naopowiadał, że czas jest skalarem.No dobra, jest wektorem. Innych podziałów w fizyce nie ma. PRZEDSTAW MI WIEC 200 SEK. W POSTACI WEKTORA! MIMO WSZYSTKO JESTEŚ LEPSZY NIŻ TWÓRCA HAMERFIZYKI, KTÓRY POTRAFI SKWANTOWAĆ CZAS I RUCH. PASUJECIE DO SIEBIE!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >PRZEDSTAW MI WIEC 200 SEK. W POSTACI WEKTORA!
Czas jest wymiarem a nie wielkością ruchu.
Analogicznie przestrzeń jest wymiarem a nie wielkością materii.
Przedstaw mi 200 cm w postaci wektora i wyjaśnij jakie to przedstawienie ma znaczenie?
Wektorem oznacza się wielkość w określonym wymiarze a nie wymiar.
Mozesz oznaczyć wektorem bezwlasnosc na kierunku materii/wiązania podobnie jak prędkość na kierunku ruchu.
Mozesz oznaczyć wektorem siłę i opór ale nie przestrzeń i czas.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>PRZEDSTAW MI WIEC 200 SEK. W POSTACI WEKTORA! >Czas jest wymiarem a nie wielkością ruchu. >Analogicznie przestrzeń jest wymiarem a nie wielkością materii.
Podaj definicję wymiaru, bo Twój bełkot do niczego nie pasuje. Jak określisz "wielkość" materii? Jak przestrzeń może być wymiarem? Przecież póki nie zdefiniujesz podstawowych pojęć w Hamerfizyce, to można tak pieprzyć i tydzień bez przerwy na okrągło. >Przedstaw mi 200 sek w postaci wektora i wyjaśnij jakie to przedstawienie ma znaczenie? >Wektorem oznacza się wielkość w określonym wymiarze a nie wymiar.
Co to jest ten określony wymiar i przez co określamy wymiar (co to jest)?
>Mozesz oznaczyć wektorem bezwlasnosc na kierunku materii/wiązania podobnie jak prędkość na kierunku ruchu.
Bezwładność/inercja to cecha masy. A masa jest skalarem. Więc jak przypiszesz wektor do masy?
>Mozesz oznaczyć wektorem siłę i opór ale nie przestrzeń i czas.
Nie chce mi się z Tobą gadać. Toć Ty nie masz o niczym pojęcia i to bladego nawet. W dodatku słabo operujesz językiem polskim. Nie mam czasu na rozważania "co autor chciał powiedzieć....pisząc te bzdury".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie chce mi się z Tobą gadać. Toć Ty nie masz o niczym > pojęcia i to bladego nawet. > W dodatku słabo operujesz językiem polskim. Nie mam czasu na > rozważania "co autor chciał powiedzieć....pisząc te bzdury".
I tak podziwiam, Wenancjuszu - straciłeś już z nim sporo czasu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Odwrócenie czasu to nic innego jak odwrócenie ruchu i powrót układu do poprzedniego stanu.> >Czas w pojęciu fizyki to:> >pl.wikipedia.org/wiki/CzasBardziej prostacko Hamerlich nie mógł już się wypowiedzieć, bo już nie można, bo się nie da.> >Czas jest skalarem, więc nie ma określonego kierunku. Ściślej mówiąc nie ma takiej możliwości go przedstawić w postaci wektorowej bo jest skalarem. Bo nie ma cech wektora. Bo nie ma skończonej wielkości, nie ma zwrotu, nie ma kierunku. Jakiś internauta stwierdza na tym forum, że czas to wielkość fizyczna którą można opisać wektorem, oraz nie pasuje jako skalar do TW. Dobrze. Nie będę się spierał od czasu gdy mi udowodni przedstawiając 200 sek. w postaci wektora.> Hamerlik jakoś zauważył o czym jest ten wątek a Ty ani w ząb. A jest on o antymaterii jako materii cofającej się w czasie.Widzisz jak ulegasz sugestiom? Czy materia czy antymateria są w tym samym czasie. Czas jako skalar nie może mieć zwrotu. Czy materia czy antymateria będą znika i się odradzać to tylko w tym samym czasie. W OTW nie ma zamiennego łączenia przestrzeni z masą a pojęcie czasoprzestrzeni jest zupełnie inne jak w hamerfizyce. > Jeżeli czas może mieć przeciwny zwrot to ma też i kierunek oraz punkt zaczepienia w momencie zawrócenia, a jego wartość różna w różnych układach bo jest względna. Jest więc w tym rozpatrywanym przypadku wektorem a nie skalarem. Ktoś Ci głupot naopowiadał, że czas jest skalarem. Dziecinne uwagi.Jeszcze raz powtarzam. Jeżeli znasz jak definiuje się wektor, to nie możesz przestrzeni na siłę określać wektorem bo to skalar. Także samo znikająca materia nie przeistacza się/transformuje w przestrzeń, bo to niemożliwe. W hamerfizyce tak jest bez żadnego dowodu. Poza tym materia znów się odradza z przestrzeni. Jak? Znów nie ma dowodu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Czas jako skalar nie może mieć zwrotu.
Czas nie ma zwrotu, bo jest wymiarem. Wielkości na tym wymiarze mają zwrot - siła i wynikająca z niej prędkość.
Podobnie przestrzeń nie ma zwrotu, bo jest wymiarem. Wielkości na tym wymiarze mają zwrot - opór i wynikająca z niego bezwładność.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | |
|
| | | |  | | smelig (435 punktów) |
>Naszła mnie jeszcze taka hipoteza o powstawaniu czarnych dziur
Jest i taka hipoteza, że czarne dziury nie istnieją w naszym Wszechświecie. Owszem, one się tworzą przez zapadnięcie się dużych gwiazd ale z chwilą utworzenia się tzw. horyzontu zdarzeń, zamykają swoją własną przestrzeń oddzielając się od naszego Wszechświata - tak jak mała bańka mydlana sztucznie wydzielona z dużej traci z nią wszelką łączność. Taka czarna dziura może dać początek innym wszechświatom w innym wymiarze. O tym będę jeszcze pisał. .
|
|
| | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Naszła mnie jeszcze taka hipoteza o powstawaniu czarnych dziur >Jest i taka hipoteza, że czarne dziury nie istnieją w naszym Wszechświecie. Owszem, one się tworzą przez zapadnięcie się dużych gwiazd ale z chwilą utworzenia się tzw. horyzontu zdarzeń, zamykają swoją własną przestrzeń oddzielając się od naszego Wszechświata - tak jak mała bańka mydlana sztucznie wydzielona z dużej traci z nią wszelką łączność. Taka czarna dziura może dać początek innym wszechświatom w innym wymiarze. O tym będę jeszcze pisał.
To dobrze, że będziesz pisał. Bo wiele rzeczy, z tym co napisałeś się nie zgadza. Oczekuję więc z niecierpliwością, a na razie odniosę się do tego co napisałeś. >#1. "Jest i taka hipoteza, że czarne dziury nie istnieją w naszym Wszechświecie."
Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną.
>#2. "Owszem, one się tworzą przez zapadnięcie się dużych gwiazd ale z chwilą utworzenia się tzw. horyzontu zdarzeń, zamykają swoją własną przestrzeń oddzielając się od naszego Wszechświata - tak jak mała bańka mydlana sztucznie wydzielona z dużej traci z nią wszelką łączność."
Nieprawda. "Czarne dziury "wsysają". Nie zamykając swojej "własnej przestrzeni" w siebie całe gwiazdy, Widzimy w obserwacjach. Więc i kontakt z naszym Wszechświatem mają.. Nie zamykają swojej własnej przestrzeni, bo "wsysają" także i całe układy planetarne.
#3. "Taka czarna dziura może dać początek innym wszechświatom w innym wymiarze." To są domniemania co do których nie ma nawet poszlak, nie mówiąc o hipotezach. My nie wiemy co się dzieje z materią w dziurze. Ludzie nauki określają to jako stan osobliwy materii, ale tak naprawdę, to nikt nie ma pewności co to jest. A jest. Bo taka grawitacja jak w czarnej dziurze rozerwie wszystko. Czyli postać ciał będzie "zdemontowana kompletnie" i co dalej z tą materią? To na pewno nie plazma. Ty piszesz o innych Wszechświatach, nie mając absolutnie podstaw, by wiedzieć co to jest osobliwa postać materii w naszym Wszechświecie. Co najgorsze to nie wejdziemy w czarną dziurę nigdy i tylko można domniemywać. To znaczy, że wejść możemy ale nie wyjdziemy. I żadna wiadomość do nas nie dotrze, bo i nawet światło nie wychodzi a to fala em. I tak rodzą się fantasmagorie zwane przez nieporozumienie hipotezami. Po prostu jest zjawisko, którego staramy się dociec natury, ale nie tak szybko i nie na tym forum, gdzie naturę czarnych dziur "rozgryzł" już Hamerlich. Pierwszy i jedyny człowiek na świecie, nie mając przygotowania do rozwiązywania takich problemów. On nie wie co to przestrzeń, on nie wie co to czas. Więc nie daj się podkusić na dyskusję z nim. Lepiej pogadaj z betonowym słupem reklamowym na rogu ulicy. Tyle samo się dowiesz, bo równie inteligentny.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | >Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną.
To nieprawda.
Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury.
Wg mnie nie jest też prawdą, że zapadająca się gwiazda tworzy czarną dziurę. Ona już tam jest. Czarna dziura jest w gwiezdzie już wtedy, kiedy ta promieniuje i jeszcze nie zapada się.
Wg mnie czarna dziura towarzyszy każdej materialnej cząsteczce i znajduje się w jej centrum.
Stąd też pomysł, że czarna dziura wypełniona jest antymateria.
Antymateria jest wewnątrz materii. Dlatego nie potrafiliśmy jej odnaleźć.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną. >To nieprawda.
Prawda, prawda. Ty nie czytasz nawet popularnych gazet szukających sensacji.
>Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury.
My, na Ziemi, metodą obserwacji, możemy wskazać już wiele czarnych dziur. A czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakiej ogromnej przestrzeni Ty mówisz? Co!? Masz czarną dziurę co 5 km? Idiota.
>Wg mnie nie jest też prawdą, że zapadająca się gwiazda tworzy czarną dziurę. >Ona już tam jest.
Spokojnie, poproszę o dowód Twoich racji.
>Czarna dziura jest w gwiezdzie już wtedy, kiedy ta promieniuje i jeszcze nie zapada się.
Spokojnie. Udowodnij to.
Ogłoś to lepiej na całym świecie a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile.
>Wg mnie czarna dziura towarzyszy każdej materialnej cząsteczce i znajduje się w jej centrum.
Ogłoś to. Na całym świecie, a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile.
>Stąd też pomysł, że czarna dziura wypełniona jest antymateria.
Spokojnie. Udowodnij te brednie ośle patentowany.
>Antymateria jest wewnątrz materii.
Aha. I nie ulega anihilacji. Brawo! A gdzie jest "schowana" w materii?
>Dlatego nie potrafiliśmy jej odnaleźć.
No Ty się za to nie zabieraj. Boś nie dorósł. To samo będzie jak z dowodem, że pieniądz i dozorca to jedno. No bo pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca. Czym chcesz zaimponować na tym forum? Takiego śmiecia się nie szanuje z natury. Bo jak? Przestrzeń=materia. No to powinno być, że woda=ogień. Człowieku! Jakiś Ty durszlak! Lepiej pisz do mnie po niemiecku, bo jakoś to odcyfruję, skoro tak napiszesz jak piszesz po polsku. Możesz napisać. A tak cała Polska wie, jaki "geniusz" uciekł do Niemiec przed tym co nasrał tu w Polsce. Mało! Sra z Niemiec na Polskę! W każdym bądź razie nie masz pojęcia o fizyce, więc po co żyły wytężasz i wypruwasz? No po co? Sam wiesz, że nic nie wiesz! I po co się tu szwendasz i szukasz zaczepek? No idiota.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > >>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną.> >To nieprawda.> Prawda, prawda. Ty nie czytasz nawet popularnych gazet szukających sensacji.Nikt nigdy nie zaobserwował czarnej dziury. Zaobserwowano zakrzywione koliście układy, zakrzywione koliscie ruchy, wskazujące na urojony środek ale nigdy nie zaobserwowano czarnej dziury, bo to zwyczajnie nie możliwe. > >Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury.> My, na Ziemi, metodą obserwacji, możemy wskazać już wiele czarnych dziur"Urojonych środków układów materii i systemów ruchu, które nazwalismy sobie czarnymi dziurami i które ja mogę teraz nazwać poprawnie środkami przestrzeni. > A czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakiej ogromnej przestrzeni mówisz?> Co!? Masz czarną dziurę co 5 km? Idiota.Wg mnie czarna dziura znajduje się w środku każdego atomu, a nawet elektronu. > >Antymateria jest wewnątrz materii.> Aha. I nie ulega anihilacji.Materia, w każdej swojej cząsteczce, dazy do zapasci się w środek by ulec anihilacji ze znajdująca się tam antymateria ale siły zewnętrzne na to nie pozwalają. Tak jak woda dąży do tego, żeby wypełnić bąbelek kawitacyjny ale siły zewnętrzne uniemozliwiaja jej zapaść. pl.m.wikipedia.org/wiki/Kawitacja
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną. >>To nieprawda. >Prawda, prawda. Ty nie czytasz nawet popularnych gazet szukających sensacji. >>Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury.
>My, na Ziemi, metodą obserwacji, możemy wskazać już wiele czarnych dziur. >A czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakiej ogromnej przestrzeni Ty mówisz? >Co!? Masz czarną dziurę co 5 km? Idiota.
>>Wg mnie nie jest też prawdą, że zapadająca się gwiazda tworzy czarną dziurę. >>Ona już tam jest. >Spokojnie, poproszę o dowód Twoich racji. >>Czarna dziura jest w gwiezdzie już wtedy, kiedy ta promieniuje i jeszcze nie zapada się.
>Spokojnie. Udowodnij to. >Ogłoś to lepiej na całym świecie a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile. (domyśle Ty) >>Wg mnie czarna dziura towarzyszy każdej materialnej cząsteczce i znajduje się w jej centrum. >Ogłoś to. Na całym świecie, a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile.( w domyśle Ty) >>Stąd też pomysł, że czarna dziura wypełniona jest antymateria. >Spokojnie. Udowodnij te brednie ośle patentowany. (właśnie Ty) >>Antymateria jest wewnątrz materii. >Aha. I nie ulega anihilacji. Brawo! A gdzie jest "schowana" w materii? >>Dlatego nie potrafiliśmy jej odnaleźć. I nie ma anihilacji? Udowodnij dlaczego bucu! >No Ty się za to nie zabieraj. Boś nie dorósł. To samo będzie jak z dowodem, że pieniądz i dozorca to jedno. No bo pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca. >Czym chcesz zaimponować na tym forum?Takiego śmiecia się nie szanuje z natury. Bo jak? Przestrzeń=materia. No to powinno być, że woda=ogień. Człowieku! Jakiś Ty durszlak! Lepiej pisz do mnie po niemiecku, bo jakoś to odcyfruję, skoro tak napiszesz jak piszesz po polsku. Możesz napisać. A tak cała Polska wie, jaki "geniusz" uciekł do Niemiec przed tym co nasrał tu w Polsce. Mało! Sra z Niemiec na Polskę! >W każdym bądź razie nie masz pojęcia o fizyce, więc po co żyły wytężasz i wypruwasz? No po co? Sam wiesz, że nic nie wiesz! I po co się tu szwendasz i szukasz zaczepek? No idiota-awanturnik. . > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną. >>>To nieprawda. Prawda, prawda. Ty nie czytasz nawet popularnych gazet szukających sensacji. >>>Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury. My, na Ziemi, metodą obserwacji, możemy wskazać już wiele czarnych dziur. A czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakiej ogromnej przestrzeni Ty mówisz? Co!? Masz czarną dziurę co 5 km? Idiota. >>>Wg mnie nie jest też prawdą, że zapadająca się gwiazda tworzy czarną dziurę. >>>Ona już tam jest. Spokojnie, poproszę o dowód Twoich racji. >>>Czarna dziura jest w gwiezdzie już wtedy, kiedy ta promieniuje i jeszcze nie zapada się. Spokojnie. Udowodnij to. Ogłoś to lepiej na całym świecie a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile. (domyśle Ty) >>>Wg mnie czarna dziura towarzyszy każdej materialnej cząsteczce i znajduje się w jej centrum. Ogłoś to. Na całym świecie, a nie na tym forum. Świat się dowie jacy Polacy to debile.( w domyśle Ty) >>>Stąd też pomysł, że czarna dziura wypełniona jest antymateria. Spokojnie. Udowodnij te brednie ośle patentowany. (właśnie Ty) >>>Antymateria jest wewnątrz materii. Aha. I nie ulega anihilacji. Brawo! A gdzie jest "schowana" w materii? >>>Dlatego nie potrafiliśmy jej odnaleźć. I nie ma anihilacji? Udowodnij dlaczego bucu! No Ty się za to nie zabieraj. Boś nie dorósł. To samo będzie jak z dowodem, że pieniądz i dozorca to jedno. No bo pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca. >>Czym chcesz zaimponować na tym forum?Takiego śmiecia się nie szanuje z natury. Bo jak? Przestrzeń=materia. No to powinno być, że woda=ogień. Człowieku! Jakiś Ty durszlak! Lepiej pisz do mnie po niemiecku, bo jakoś to odcyfruję, skoro tak napiszesz jak piszesz po polsku. Możesz napisać. A tak cała Polska wie, jaki "geniusz" uciekł do Niemiec przed tym co nasrał tu w Polsce. Mało! Sra z Niemiec na Polskę! W każdym bądź razie nie masz pojęcia o fizyce, więc po co żyły wytężasz i wypruwasz? No po co? Sam wiesz, że nic nie wiesz! I po co się tu szwendasz i szukasz zaczepek? No idiota-awanturnik. . >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną. >To nieprawda. >Widzimy różne układy materii i systemy ruchu wskazujące na pewien urojony środek w przestrzeni ale nikt nigdy jeszcze nie zobaczył i pewnie nie zobaczy czarnej dziury.
Wystarczy Prezentowania Twojej głupoty. No może już dość?
>Wg mnie nie jest też prawdą, że zapadająca się gwiazda tworzy czarną dziurę. >Ona już tam jest. >Czarna dziura jest w gwiezdzie już wtedy, kiedy ta promieniuje i jeszcze nie zapada się. >Wg mnie czarna dziura towarzyszy każdej materialnej cząsteczce i znajduje się w jej centrum. >Stąd też pomysł, że czarna dziura wypełniona jest antymateria. >Antymateria jest wewnątrz materii. >Dlatego nie potrafiliśmy jej odnaleźć.
IDIOTA!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | smelig (435 punktów) |
>To dobrze, że będziesz pisał. Bo wiele rzeczy, z tym co napisałeś się nie zgadza. >Oczekuję więc z niecierpliwością, a na razie odniosę się do tego co napisałeś.
Wcale nie musisz się odnosić, kto Ci każe?
>>#1. "Jest i taka hipoteza, że czarne dziury nie istnieją w naszym Wszechświecie." >Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną.
Widziałeś? Czarnych dziur z definicji nie widać. A to co się sądzi, że widać to są tylko przypuszczenia wyssane z palca.
>>#2. "Owszem, one się tworzą przez zapadnięcie się dużych gwiazd ale z chwilą utworzenia się tzw. horyzontu zdarzeń, zamykają swoją własną przestrzeń oddzielając się od naszego Wszechświata - tak jak mała bańka mydlana sztucznie wydzielona z dużej traci z nią wszelką łączność." >Nieprawda. "Czarne dziury "wsysają". Nie zamykając swojej "własnej przestrzeni" w siebie całe gwiazdy, Widzimy w obserwacjach. Więc i kontakt z naszym Wszechświatem mają.. Nie zamykają swojej własnej przestrzeni, bo "wsysają" także i całe układy planetarne.
A wiesz co to jest horyzont zdarzeń? Tam czas nie istnieje więc jak mogą wsysać?
>#3. "Taka czarna dziura może dać początek innym wszechświatom w innym wymiarze."
>To są domniemania co do których nie ma nawet poszlak, nie mówiąc o hipotezach. My nie wiemy co się dzieje z materią w dziurze. Ludzie nauki określają to jako stan osobliwy materii, ale tak naprawdę, to nikt nie ma pewności co to jest. A jest. Bo taka grawitacja jak w czarnej dziurze rozerwie wszystko. Czyli postać ciał będzie "zdemontowana kompletnie" i co dalej z tą materią? To na pewno nie plazma. Ty piszesz o innych Wszechświatach, nie mając absolutnie podstaw, by wiedzieć co to jest osobliwa postać materii w naszym Wszechświecie. Co najgorsze to nie wejdziemy w czarną dziurę nigdy i tylko można domniemywać. To znaczy, że wejść możemy ale nie wyjdziemy. I żadna wiadomość do nas nie dotrze, bo i nawet światło nie wychodzi a to fala em. I tak rodzą się fantasmagorie zwane przez nieporozumienie hipotezami. Po prostu jest zjawisko, którego staramy się dociec natury, ale nie tak szybko i nie na tym forum, gdzie naturę czarnych dziur "rozgryzł" już Hamerlich.
Czy wiesz kto to jest racjonalista? - To ten kto ma otwarty umysł i umie z niego korzystać. Z Was dwóch to właśnie Hamerlik jest racjonalistą, bo ma nowe pomysły i hipotezy, fakt, że zwariowane ale może w końcu mu się udać coś zjawiskowego wymyślić, bo Natura potrafi być zaskakująca i bardzo często jest całkiem inaczej niż się wydaje. W każdym razie próbuje i przez to te forum staje się ciekawsze. A Ty? Po małpiemu klepiesz wyświechtane od dawna i wykute na pamięć banalne formułki z książek do fizyki i co chcesz tym udowodnić? Że umiesz czytać? Albo, że jesteś taki wykształcony? Wykształcenie tylko zaśmieca umysł I utrudnia bycie racjonalistą. A Ty jesteś typowym przykładem żałosnego biedaka zmanipulowanego przez mataczy naukowych, którym zależy jedynie na zachowaniu status quo i na grantach a już nikomu nię zależy na postępie nauki. Jak będziesz miał jakiś swój własny pomysł, to chętnie podyskutuję a w innym razie daj sobie spokój przy moim wątku i nie zanudzaj tu wszystkich oklepanymi frazesami. I proszę mi tu moich gości nie obrażać I nie wyzywać bo będę posty usuwał. Mam wrażenie, że pętasz się po forach tylko po to aby dać upust swoim frustracjom I kompleksom aby wyżywać się na innych. Drugi uxbridge się znalazł. To co napisałeś o czarnych dziurach to są zwyczajne bajki nie tylko niczym nie poparte a całkiem niespójne. Jak będziesz miał jakieś swoje argumenty a nie zerżnięte z książki to może się odniosę. Dziwna jest Twoja wiara w nie.
------------------------------------------------ Przeciętne umysły zwykle odrzucają to czego nie mogą pojąć - La Rochefoucauld
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>To dobrze, że będziesz pisał. Bo wiele rzeczy, z tym co napisałeś się nie zgadza. >>Oczekuję więc z niecierpliwością, a na razie odniosę się do tego co napisałeś. >Wcale nie musisz się odnosić, kto Ci każe? >>>#1. "Jest i taka hipoteza, że czarne dziury nie istnieją w naszym Wszechświecie." >>Przykro ale istnieją, bo je "widzimy" techniką obserwacyjną. >Widziałeś? Czarnych dziur z definicji nie widać. A to co się sądzi, że widać to są tylko przypuszczenia wyssane z palca. >>>#2. "Owszem, one się tworzą przez zapadnięcie się dużych gwiazd ale z chwilą utworzenia się tzw. horyzontu zdarzeń, zamykają swoją własną przestrzeń oddzielając się od naszego Wszechświata - tak jak mała bańka mydlana sztucznie wydzielona z dużej traci z nią wszelką łączność." >>Nieprawda. "Czarne dziury "wsysają". Nie zamykając swojej "własnej przestrzeni" w siebie całe gwiazdy, Widzimy w obserwacjach. Więc i kontakt z naszym Wszechświatem mają.. Nie zamykają swojej własnej przestrzeni, bo "wsysają" także i całe układy planetarne. >A wiesz co to jest horyzont zdarzeń? Tam czas nie istnieje więc jak mogą wsysać? >>#3. "Taka czarna dziura może dać początek innym wszechświatom w innym wymiarze." >>To są domniemania co do których nie ma nawet poszlak, nie mówiąc o hipotezach. My nie wiemy co się dzieje z materią w dziurze. Ludzie nauki określają to jako stan osobliwy materii, ale tak naprawdę, to nikt nie ma pewności co to jest. A jest. Bo taka grawitacja jak w czarnej dziurze rozerwie wszystko. Czyli postać ciał będzie "zdemontowana kompletnie" i co dalej z tą materią? To na pewno nie plazma. Ty piszesz o innych Wszechświatach, nie mając absolutnie podstaw, by wiedzieć co to jest osobliwa postać materii w naszym Wszechświecie. Co najgorsze to nie wejdziemy w czarną dziurę nigdy i tylko można domniemywać. To znaczy, że wejść możemy ale nie wyjdziemy. I żadna wiadomość do nas nie dotrze, bo i nawet światło nie wychodzi a to fala em. I tak rodzą się fantasmagorie zwane przez nieporozumienie hipotezami. Po prostu jest zjawisko, którego staramy się dociec natury, ale nie tak szybko i nie na tym forum, gdzie naturę czarnych dziur "rozgryzł" już Hamerlich. >Czy wiesz kto to jest racjonalista? - To ten kto ma otwarty umysł i umie z niego korzystać. >Z Was dwóch to właśnie Hamerlik jest racjonalistą, bo ma nowe pomysły i hipotezy, fakt, że zwariowane ale może w końcu mu się udać coś zjawiskowego wymyślić, bo Natura potrafi być zaskakująca i bardzo często jest całkiem inaczej niż się wydaje. W każdym razie próbuje i przez to te forum staje się ciekawsze. >A Ty? >Po małpiemu klepiesz wyświechtane od dawna i wykute na pamięć banalne formułki z książek do fizyki i co chcesz tym udowodnić? Że umiesz czytać? Albo, że jesteś taki wykształcony? Wykształcenie tylko zaśmieca umysł I utrudnia bycie racjonalistą. A Ty jesteś typowym przykładem żałosnego biedaka zmanipulowanego przez mataczy naukowych, którym zależy jedynie na zachowaniu status quo i na grantach a już nikomu nię zależy na postępie nauki. Jak będziesz miał jakiś swój własny pomysł, to chętnie podyskutuję a w innym razie daj sobie spokój przy moim wątku i nie zanudzaj tu wszystkich oklepanymi frazesami. I proszę mi tu moich gości nie obrażać I nie wyzywać bo będę posty usuwał. Mam wrażenie, że pętasz się po forach tylko po to aby dać upust swoim frustracjom I kompleksom aby wyżywać się na innych. Drugi uxbridge się znalazł. >To co napisałeś o czarnych dziurach to są zwyczajne bajki nie tylko niczym nie poparte a całkiem niespójne. Jak będziesz miał jakieś swoje argumenty a nie zerżnięte z książki to może się odniosę. Dziwna jest Twoja wiara w nie. >------------------------------------------------
Ta wiara oparta jest na wyliczeniach, wywodach logicznych i doświadczeniach powtarzalnych w każdym miejscu. Ty i Hamerlich nic nie próbowaliście nawet wyliczać, udowadniać, czy wskazywać na prowadzone badania i równo oboje tylko stwierdzacie. A to nie argument z Waszej strony. Niestety ale nie macie tak silnego autorytetu by wierzyć Wam "na słowo". W ogóle w braku wiedzy to się uzupełniacie. I czy się zgiewasz czy nie to nic faktycznie nie zmienia. Fakt. Jeden i drugi nie macie przygotowania by rozsądzać o podstawach współczesnej fizyki bo jej po prostu nie znacie (zauważ nie hamerfizyki). Tak więc i Twoja opinia o mojej wiedzy mnie nie obchodzi, bo pochodzi z ust nieuka. To nie rani i nie sprawia przykrości a tym bardzie deklasująco obnaża opiniodawcę.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | >Ruch ma kierunek a czas jest podzieloną kwantowo/falowo osią na tym kierunku.
>Analogicznie wiązanie materii ma kierunek a przestrzeń jest podzielona kwantowo/molekularne >osią na tym kierunku.
>Nasza Natura jest kwantowa tzn. falowo-molekularna.
>Każdy układ materii jest molekularny.
>Każdy system ruchu jest falowy.
>W każdym hardwarze odnajdziesz komórki. >W każdym softwarze odnajdziesz takty. >Komórki i takty transformują wzajemnie.
A jak dopasować do tych wszystkich cofań grawitację, która przy obecnym zwrocie wektora czasu przyciąga obiekty? Wniosek z tego płynie taki, że gdyby zwrot wektora czasu był przeciwny to by działała odpychająco. Ta grawitacja działa cały czas z tym, że równoważona jest przez stół na którym stoi kopmuter który cofasz w czasie. Jeżeli cofniesz czas to komputer odleci a zatem nie będzie to wyglądało po prostu tak jakbyś wcisnął przewijanie do tyłu.
Jest wiele takich sił, które działają w jedną stronę ale osiągnęły stan równowagi. Jeżeli odwrócisz strzałkę czasu to nic ich w tej równowadze nie utrzyma
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | |
|
 | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > A jak dopasować do tych wszystkich cofań grawitację, która przy obecnym zwrocie wektora czasu przyciąga obiekty?To też jest ciekawe pl.m.wikipedia.org/wiki/Emisja_promieniowaniatym bardziej, że do jednego worka wrzuca się działanie alfa i wiazanie gamma. Działanie alfa jest emisją ale wiązanie gamma jest absorbcja. Gybysmy chcieli to porównać do innej skali to emisję alfa należy porównać z ekapolzja a absorbcje gamma z implozja pl.m.wikipedia.org/wiki/WybuchOdwrotnością grawitacji jest promieniowanie. Wszystkie skutki grawitacji można odwrócić poprzez promieniowanie.
|
|
 | | smelig (435 punktów) | . >A jak dopasować do tych wszystkich cofań grawitację, która przy obecnym zwrocie wektora czasu przyciąga obiekty? >Wniosek z tego płynie taki, że gdyby zwrot wektora czasu był przeciwny to by działała odpychająco.
Oczywiście, to jest logiczne stwierdzenie. Naukowcom w CERN-ie udało się złożyć pojedyncze atomy antywodoru, ale istniały one zbyt krótko, aby to stwierdzić z całą stanowczością. .
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | Jeszcze odnośnie analogii z resetowaniem komputera jako cofaniem go w czasie. To nie jest do końca prawda. Do stanu wcześniejszego powróciła jedynie pamięć (a i to jest dyskusyjne biorąc pod uwagę metody zapisu danych) Sam komputer natomiast ma wyższą temperaturę. Jego zegar wewnętrzny pokazuje aktualny czas a nie czas przed wprowadzeniem danych, jego klawiatura jest bardziej zużyta, wszystkie działania, które wykroczyły poza zmiany pamięci (nagrywanie na pendrive, wysyłanie danych przez neta itd.) nie cofają się.
zjawiska w pamięci komputera to są zjawiska fizyczne. Dysk po odmagnesowaniu i namagnesowaniu stracił coś ze swoich właściwości. Zmieniły się jego parametry.
Zasadniczo ani dla komputera ani dla użytkownika nie jest to cofnięcie w czasie. Móżna to uznać za cofniecie w czasie tylko przymykając oko na 9/10 faktów
Dodatkowo jezeli zresetujesz komputer (przywrócisz stan pamięci sprzed zapisu danych) i jednocześnie fizycznie cofniesz komputer w czasie to sie okaże, że dane sie nie zapisują od tyłu tylko nagle pojawiają spowrotem. To tęgawy paradoks gdyby iść w rozważania tego typu na poważnie
Kolejnym problem jest to jak odzyskać dane odwracając sam czas? Odwracasz czas a dane nie wracają. Bo: magnetyzm dziła odwrotnie, grawitacja działa odwrotnie, elektrycznoc działa odwrotnie a dodatkowo nie możesz tego wszystkiego rejestrować w odwrócony sposób bo światło wypromieniowuje z twoich oczu. Więc gdyby pojawiło się założenie o nieodróżnialności zwrotu strzałki czasu to jest ono fałszywe.
I jak mniemam zwrot strzałki czasu taki jaki jest a nie odwrotny (zakłądając wektorowość) jest jedynym mozliwym. Odwrotny jest po prostu nietrzymającym się kupy chaosem, który nie ma prawa zaistnieć.
Tak. W skali Makro. Co do rozważań o skali mikro to moim zdaniem w stwierdzeniu o NIEROZRÓŻNIALNOŚCI STRZAŁKI CZASU nalezy położyć nacisk na słowo NIEROZRÓŻNIALNOŚĆ i nie wyciągać z tego wniosków o tym jak płynie czas nawet w skali mikro. Skoro nierozróznialność w skali mikro zachodzi kiedy w skali makro znamy strzałkę czasu to zasadniczo sprawa jest oczywista i chyba nie ma sensu snuć opowieści o tym, że se kurła podrózujemy w czasie gdzie chcemy. Wam sie z windą pomyliło, magnetowidem i wstecznym biegiem. Za dużo w dupie mata
|
|
 | | smelig (435 punktów) |
>I jak mniemam zwrot strzałki czasu taki jaki jest a nie odwrotny (zakłądając wektorowość) jest jedynym mozliwym. >Odwrotny jest po prostu nietrzymającym się kupy chaosem, który nie ma prawa zaistnieć.
Ten, który zawróci w czasie, będzie zwyczajnie coraz starszy i jego zegary będą odmierzały czas normalnie do przodu z tym, że w przeciwnym kierunku do innych. Jeśli oglądasz film puszczony do tyłu to: - patrzysz na swój zegarek - odmierza czas do przodu - patrzysz na ekran - zegarek odmierza czas do tyłu. Ale to tylko tak teoretycznie. Wysil trochę bardziej swoje mięśnie mózgowe a zobaczysz, że to jest możliwe bez zamiany skutków z przyczynami. Ty sam nie mógłbyś tak sobie podróżować w czasie - bo uległbyś natychmiastowej anihilacji. .
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | W czasie chcecie podróżować a bez samochodu do sklepu nie dotrzecie. To jest dopiero zagadka fizyczna
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | Tak na logikę:
Skoro można cofnać czas to pewnie można przyspieszyć (przewinąć do przodu) Co de facto wiąże się z przekroczeniem prędkości światła, która wg wszystkich św. zasad jest stała. Zresztą cofanie się w czasie też zakąłda zmianę prędkości światła bo nie mozna po prostu zatrzymać się w czasie a potem nagle ze stałą prędkością cofnąc do tyłu. Trzeba się rozpędzić. Jak zaczniecie rozkminiać metody zmieniania kierunku w jakimkolwiek wymiarze bez zmiany prędkości to osobiście wręcze wam oscara za nobla
|
|
 | | smelig (435 punktów) | > Tak na logikę:> Skoro można cofnać czas to pewnie można przyspieszyć (przewinąć do przodu)To akurat jest niewykonalne. Eter porusza się w czwartym kierunku z prędkością światła. Nie można wyskoczyć poza eter, a tym bardziej do przodu. Polecam moje poprzednie wątki: www.racjonalista.pl/forum.php/z,10> Co de facto wiąże się z przekroczeniem prędkości światła, która wg wszystkich św. zasad jest stała. Zresztą cofanie się w czasie też zakąłda zmianę prędkości światła bo nie mozna po prostu zatrzymać się w czasie a potem nagle ze stałą prędkością cofnąc do tyłu. Trzeba się rozpędzić.I tak faktycznie jest. Do kreacji cząstka-antycząstka (w rzeczywistości zawrócenie w czasie) potrzeba dużej energii. .
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | Lubie z wami rozmawiać bo mnie inspirujecie. Ale czy w kwestiach naukowych nie możemy pogadać o czymś normalnym? O ksuęzycu, telekinezie, telepatii, żciu pozagrobowym, duchach, ektoplazmie, krasnoludkach?
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19904 punktów) | > Lubie z wami rozmawiać bo mnie inspirujecie.Lubię z Tobą rozmawiać, widzę w Tobie swoje podobieństwo. Jesteśmy podobni, pewnie Cię zbanują
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >Lubie z wami rozmawiać bo mnie inspirujecie. >Ale czy w kwestiach naukowych nie możemy pogadać o czymś normalnym? >O ksuęzycu, telekinezie, telepatii, żciu pozagrobowym, duchach, ektoplazmie, krasnoludkach? >
Spełnię Pańskie pragnienie i za niedługi czas zaproponuję rozmowę o Księżycu, który zgodnie z Teorią Heliocentryczną jest buntownikiem i degeneratem, ponieważ nie chce się jej podporządkować. Do dyskusji o życiu pozagrobowym, duchach i krasnoludkach mogę rozmawiać w każdej chwili.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) |
WIecie co? Tak sobie kombinuje jaki byłyby efekty opracowania technologii pozwalającej na podróżowanie w czasie. I mi wyszło, że byśmy se tak siedzieli, nic nie robili i podróżowali w czasie celem odnalezienia warunków, które nam odpowiadają. Czyli np jak byśmy chcieli jechać na wakacje do ciepłych krajów (żeby dalej siedzieć, leżeć i nic nie robić) to zamiast sie przemieszczać w przestrzeni to wciskalibyśmy przycisk i przewijali wszechświat do konfiguracji, w której akurat dookoła nas są ciepłe kraje. Jak znam ludzi to podobnie byłoby ze wszystkim. Tak wysilam wątły mięsień mózgowy, nad którym mam jako tako kontrolę i dochodzę do wniosku, że idea wszechświata jako jakiegoś urządzenia spełniającego zachcianki wynika wprostproporcjonalnie z technologicznego kontekstu naszego żywota. No przecież jak w tym naszym cywilizacyjnym raju wszystkim można kierować, wszystko jest aby ułatwić nam życie to ciężko nie dojść do oczywistych wniosków, że wszechśwaita zrobiła ekipa z google
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | Jak byśmy chcieli wejsc na górę to przesunelibyśmy góre w czasie zamiast samemu wchodzić. Przecież to chore jest. I co dalej? Czy władza ma jakieś rozsądne granice?
|
|
eamarian (106 punktów) (zablokowany) | I tak se podróżuje w czasie w wyobraźni i mnie naszła taka myśl, że może kamień to podróżnik w czasie jest? Przewija sobie wszechświat do chwili kiedy będzie bogiem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|