>Rosyjska Cerkiew Prawosławna zawsze opowiadała się po stronie autorytarnego nacjonalizmu. Jest to >kościół nacjonalistyczny. Podporządkowuje się propagandzie i to wyraźnie obecnie uczyniła z siebie >przestępcę. Musi zostać poddana ostracyzmowi przez wszystkie inne kościoły. Religia w Rosji jako >wpływowa siła wiążąca czyni z siebie marionetkę morderstw i zabójstw. Dzisiejsze kazanie patriarchy >Cyryla w w skrócie: gay prides są powodem wojny. >Rosyjska Cerkiew Prawosławna ma, delikatnie mówiąc, złe notowania w kwestiach wolności politycznej i >praw obywatelskich. Sam patriarcha Cyryl w 2016 roku dość niechlubnie oświadczył, że "niektóre prawa >człowieka są herezją". Rosyjska Cerkiew Prawosławna, w tym bliscy zastępcy patriarchy, byli ściśle >zaangażowani w uchwalenie w 2017 roku ustawy dekryminalizującej przemoc domową w Rosji, a także w >uchwalenie w 2013 roku ustawy o "propagandzie gejowskiej", która stała się główną siłą napędową >prześladowań osób LGBTQ w Rosji. Co więcej, patriarcha Cyryl i Rosyjska Cerkiew Prawosławna, której >przewodzi, ciężko pracowali nad zawarciem bliskich sojuszy z nieliberalnymi siłami na całym świecie, >w tym z Franklinem Grahamem, Stevem Bannonem i Światowym Kongresem Rodzin. W 2020 roku Cyryl, >człowiek uważany przez większość za sojusznika Putina, wezwał do umieszczenia w nowej preambule >wzmianki o "Bogu". Dopiero teraz widać o co chodziło - Ukraina jest jak dotąd jedynym państwem >postsowieckim, które w swojej konstytucji nie umieściło odniesienia do Boga, wiele bardziej >liberalnych państw to robi, w tym Niemcy, Kanada, Irlandia, Szwecja i Szwajcaria. W przypadku Rosji >konstytucyjne odniesienie do Boga jest ukłonem w stronę która podważa zasady pluralizmu, na których >opiera się współczesna demokracja liberalna. >To po raz kolejny pokazuje, że to nie lewactwo, nie liberalizm jest odpowiedzialny za zbrodnie na >Ukrainie, choć faszystowska cerkiew moskiewska taki obraz światu by chciała przedstawić. >W swoim czasie rozwinę temat rosyjskiej cerkwii.
Na przykładzie Polski jest nie lepiej. Z tym, że przeciętny Polak w swej mentalności, już nie uważa Kościoła katolickiego za autorytet. Jasne, że jest tego powód. Reprezentanci samego Kościoła tracą zaufanie dotąd bezgraniczne prawie tylko dlatego, iż co innego mówią z ambony, a co innego wyprawiają. Spada liczebność uczestników niedzielnej i nie tylko, w celebrze mszy św., spadają znacząco przyjęcia kolęd. Kościół katolicki w pojęciu przeciętnego Polaka miesza się za bardzo do polityki, a tego wierni nie oczekują. Rosja jeszcze w swej masie wyznawców prawosławia jest w swej świadomości daleko w tyle. Zwłaszcza na prowincjach daleko od europejskiej części Rosji. Także samo Kościół katolicki ma metody jak rosyjska cerkiew w stosunkach z aktualną ekipą rządzącą. Można więc powiedziedzieć, że to nic szokującego.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|