 |
Telefoniczna obsługa klienta Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2011 22:51 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Telefoniczna obsługa klienta
2 na 2 | Ostatnio dzwoniłem do Centrum Obsługi Klienta (różnie się to nazywa, ale wiadomo o co chodzi) mojego dostawcy Internetu i telewizji kablowej, a także do mojego dostawcy energii elektrycznej.
W pierwszym przypadku zmarnowałem 8:37 min, w drugim 5:30 min zanim doszedłem do wniosku, że szkoda tracić dalsze, "darmowe" minuty w abonamencie i się rozłączyłem.
Dlaczego w ogóle dzwoniłem na te COK-i? Ano dlatego, że mając dostęp do e-bok-ów (internetowe biuro obsługi klienta) albo nie wszystko mogę zmienić/zgłosić, albo czas odpowiedzi na zgłoszenie jest absurdalnie długi - no bo przecież nie będę czekał kilkanaście godzin na to, aby ktoś przeczytał to, co umieściłem w formularzu internetowym zgłaszając brak dostępu do Internetu.
Zastanawiam się czy firmy oferujące telefoniczne COK-i albo internetowe e-bok-i (=> COK-i) nie mają umów z firmami telefonicznymi polegających na tym, że dzielą się między sobą kasą ściąganą od klienta za połączenie telefoniczne.
Może to paranoiczne myślenie, no ale oparte na doświadczeniu. Sam pracuję w firmie świadczącej usługi dla milionów klientów i z tej perspektywy wiem, że rosnący popyt wywołuje rosnącą podaż tzn., że jeśli rośnie liczba klientów/zgłoszeń, to rośnie liczba konsultantów. -------------------------- EDYCJA: Oto fragment e-mailowej odpowiedzi na moje zgłoszenie:
Witamy,
Dziękujemy za wiadomość. Odpowiedzi udzielimy w możliwie najbliższym terminie.
Wiadomość została wygenerowana automatycznie, prosimy na nią nie odpowiadać. W przypadku odpowiedzi wiadomość nie będzie dostarczona. Ostatnie zdanie (w oryginale wyróżnione kolorem), to moim zdaniem rewelacja. "Odpisując na naszego maila spowodujesz, że twoje zgłoszenie zostanie anulowane" - taki jest sens tego zdania. Rzeczywistość (znowu) przerosła wyobraźnię! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Madman (7811 punktów) | >Wiadomość została wygenerowana automatycznie, prosimy na nią nie odpowiadać. >W przypadku odpowiedzi wiadomość nie będzie dostarczona. > Ostatnie zdanie (w oryginale wyróżnione kolorem), to moim zdaniem rewelacja.> "Odpisując na naszego maila spowodujesz, że twoje zgłoszenie zostanie anulowane" - taki jest sens tego zdania.E tam, znaczy to tylko tyle, że masz nie odpisywać na automatyczne potwierdzenia. A nawet jeśli odpiszesz, to i tak nie dojdzie. A nawet gdyby jakimś cudem doszło, to oni i tak mają to gdzieś. Młot na czarowników
|
|
 | | kognitywista (3391 punktów) | Zapewne o to właśnie chodzi. Niemniej jednak sformułowanie pokraczne i nielogiczne. Sensu domyślamy się z kontekstu a nie z treści.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >W przypadku odpowiedzi wiadomość nie będzie dostarczona.
Chodzi chyba o pocztę butelkową.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | > W przypadku odpowiedzi wiadomość nie będzie dostarczona.[/notatka]> Ostatnie zdanie (w oryginale wyróżnione kolorem), to moim zdaniem rewelacja.> "Odpisując na naszego maila spowodujesz, że twoje zgłoszenie zostanie anulowane" - taki jest sens> tego zdania. Rzeczywistość (znowu) przerosła wyobraźnię![/color]To chodzi o to, że Twoja ewentualna odpowiedź nie będzie dostarczona, a nie zgłoszenie anulowane. Po prostu e-mail z potwierdzeniem przyjęcia zgłoszenia jest wygenerowany przez automat, a nie człowieka. Jak odpowiesz automatowi, to cię potraktuje z automatu  Co do Twojego "myślenia paranoicznego". Jeżeli takie praktyki nie są zabronione prawem, to możesz mieć rację. Tak sobie jednak myślę, że najczęściej jednak oprócz telefonu dostępnego z komórek, jest możliwość zadzwonienia na 0800... tylko, że wtedy trzeba mieć tel. stacjonarny. Za połączenia na 0800... płaci abonent, czyli firma do której dzwonisz. To świadczy przeciw Twojej hipotezie. Dziwne jest jednak, że operatorzy komórkowi nie świadczą usług takich jak 0800. Może ktoś, kto się zna na telekomunikacji będzie mógł to wyjaśnić 
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Jeżeli takie praktyki nie są zabronione prawem, to możesz mieć rację.> Tak sobie jednak myślę, że najczęściej jednak oprócz telefonu dostępnego z komórek, jest możliwość zadzwonienia na 0800... tylko, że wtedy trzeba mieć tel. stacjonarny. Za połączenia na 0800... płaci abonent, czyli firma do której dzwonisz. To świadczy przeciw Twojej hipotezie.> Dziwne jest jednak, że operatorzy komórkowi nie świadczą usług takich jak 0800. Może ktoś, kto się zna na telekomunikacji będzie mógł to wyjaśnić  Jak nie świadczą? Mój operator ma BOK pod bezpłatnymi skróconymi numerami z komórki (inne dla firm, inne dla osób fizycznych, jeszcze jakieś automatyczne biuro itp) - * i 3 cyfry - i nie chce mi się wierzyć, żeby był jedyny taki czuły dla swoich klientów. Swoja drogą przeciętne załatwienie telefonicznie sprawy w ZUSie trwa 5-6 razy dłużej niż jakikolwiek mój kontakt z BOK operatora komórkowego. Telefon odbiera centralka automatyczna, jest gadałka i potem się czeka na człowieka z centrali. Wczoraj czekałam 15 minut (piętnaście minut) na pierwszego żywego człowieka po drugiej stronie a licznik cykał. A potem jeszcze mnie przełączali przez 4 pokoje. W sumie na załatwienie spray "na 5 minut" straciłam pół godziny i tyleż "darmowych" minut. Czyżby ZUS miał tajną umowę z telekomami? To tak a propos rozwijania teorii spiskowych 
"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
|
|
|  | | KarolG (2892 punktów) | To, że operator komórkowy świadczy takie usługi sobie, to jeszcze nie znaczy, że świadczy je innym. Poza tym Kulka_na_mole pisał o "dostawcy Internetu i telewizji kablowej, a także [...] dostawcy energii elektrycznej." Wszedłem na stronę pewnej firmy. Ta firma dostarcza TV, internet i telefonię stacjonarną. Podane są 2 numery telefonów, a pod spodem małym drukiem Cytat:Połączenie z numerami infolinii jest bezpłatne z sieci telefonicznej M[...]a Polska. Dla połączeń z sieci innych operatorów koszt połączenia zgodny z cennikiem danego operatora. Czyli jeżeli chcesz zadzwonić z komórki albo masz telefon w TPSA, czy Netii, to płacisz normalnie. Z tego, co znalazłem na internecie, TPSA świadczy usługę bezpłatnej infolinii również dla telefonów komórkowych . Takie numery zaczynają się 0800. Numery zaczynające się na 0801, wcale nie są darmowe, ale koszt jest dzielony pomiędzy dzwoniącego i abonenta. W jaki sposób dzieli się ten koszt, nie wiem. Pewnie zależy to od umowy. BTW. Infolinie 0801 4... i 0801 5... są płatne w pełnym wymiarze przez dzwoniącego. ZUS... Szkoda gadać, też raz próbowałem coś się dowiedzieć przez telefon. > To tak a propos rozwijania teorii spiskowychJa nie rozwijam teorii spiskowej. Prawda jest taka, że firmom, które mają własne infolinie powinno zależeć na skróceniu czasu obsługi, bo coś tam płacą ze te połączenia, ale z drugiej strony, aby skrócić czas oczekiwania na połączenie trzeba zatrudnić więcej osób, co pewnie jest dużo droższe niż koszty naliczonych impulsów.Znalazły więc sobie jakiś punkt, który uważają za optymalny. Pewnie jakiś socjolog określił, po jakim czasie oczekiwania poziom wkurzenia klienta jest na tyle duży, że zmieni firmę i tego się trzymają. Myślę, że 8.37 jest już blisko tego progu...
Thank God, I'm an atheist
|
|
| Adam Kruszewski (16 punktów) | >Zastanawiam się czy firmy oferujące telefoniczne COK-i albo internetowe e-bok-i (=> COK-i) nie mają >umów z firmami telefonicznymi polegających na tym, że dzielą się między sobą kasą ściąganą od >klienta za połączenie telefoniczne. Tak, są takie umowy. Nie widzę w tym nic paranoicznego ani złego. Nie zakładałbym jednak, że w związku z tym następuję wydłużanie czasu obsługi klienta.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Tak, są takie umowy. Nie widzę w tym nic paranoicznego ani złego. Nie zakładałbym jednak, że w związku z tym następuję wydłużanie czasu obsługi klienta. Ja pisałem o czasie oczekiwania na połączenie z konsultantem, a to nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek obsługą. Chyba że za obsługę przyjąć puszczanie nagrań reklamowych, od których często zaczyna się "obsługa" klienta. To już ewidentne wyciąganie kasy z kieszeni klienta, jeśli koszt połączenia zależy od jego długości.
Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|