 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2011 00:21 | aedhros (104 punktów) | Rzetelność podręczników
13 na 13 | Witam.
To moja pierwsza wypowiedź na forum, jednakże czytelnikiem jestem już od dłuższego czasu.
Ostatnio przeglądając podręcznik od WoSu (wiedza o społeczeństwie) Operonu natrafiłem na klasyfikację państw ze względu na stosunek do różnych Kościołów. Jest tam rozróżnienie na państwa radykalnie świeckie i umiarkowanie świeckie. W paragrafie opisującym te drugie autorzy twierdzą, że krzyż w polskim sejmie i indoktrynacja religijna w szkołach to właśnie przejaw 'pozytywnej' świeckości państwa i wolności wyrażania przekonań religijnych.
Osobiście uważam, że nie istnieje coś takiego jak całkowita neutralność światopoglądowa państwa, gdyż samo jego istnienie jest już manifestacją pewnych poglądów, jednak symbol religijny umieszczony w jednej z najważniejszych instytucji państwowych nie jest przejawem świeckości - raczej wspiera dominację konkretnej religii używając autorytetu Sejmu (teoretycznie powinien on go mieć, jak jest wszyscy wiemy)
Chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| MarcinK (9189 punktów) | A kto jest autorem tego podręcznika? Ksiundz?
|
|
20 na 20 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Jest tam rozróżnienie na państwa radykalnie świeckie i umiarkowanie świeckie
Jest to retoryka prokościelna. Ponieważ większość naszych proklerykalnych autorów wychodzi z założenia, że polski model jest państwem świeckim, więc muszą wprowadzić stopnie "nadświeckie" i w ten sposób im się pojawiają takie dziwolągi jak państwa radykalnie świeckie - które odnoszą się po prostu do państw świeckich. Francja jest państwem zwyczajnie świeckim, ale podręcznikokleci i ideologowie prokatoliccy uważają, że jest "radykalna".
Jak jest krzyż, to nie jest to świeckie i ekwilibrystyka terminologiczna tego nie zmieni. Podobnie jak astrologia nie jest taką lekką nauką, tylko nienauką.
Co to za geniusz napisał ten podręcznik?
|
|
 | 2 na 2 | DEmonizer (4893 punktów) | Geniusz skażony 2000-letnim memem paplaniny pętającej umysły Jezusem Chrystusem.  Ale niestety nie jest to siła tych "pisarzy", tylko słabość naszego Państwa. Pozdrawiam
|
|
 | | aedhros (104 punktów) | >Co to za geniusz napisał ten podręcznik?
To "Vademecum Matura 2011" Piotr Leszczyński Tomasz Snarski
|
|
3 na 3 | DEmonizer (4893 punktów) | > Witam.> To moja pierwsza wypowiedź na forum, jednakże czytelnikiem jestem już od dłuższego czasu.Witam również.  Ja mam nadzieję, że nie ostatnia.  > Ostatnio przeglądając podręcznik od WoSu (wiedza o społeczeństwie) Operonu natrafiłem na klasyfikację państw ze względu na stosunek do różnych Kościołów. Jest tam rozróżnienie na państwa radykalnie świeckie i umiarkowanie świeckie.Zależy co rozumiemy pod pojęciem "świeckie", Pan Mariusz to bardzo dobrze ujął. > W paragrafie opisującym te drugie autorzy twierdzą, że krzyż w polskim sejmie i indoktrynacja religijna w szkołach to właśnie przejaw 'pozytywnej' świeckości państwa i wolności wyrażania przekonań religijnych."Świeckie" wg mnie, to dobre "świeckie", a jeśli z moją opinią sprzeczne, to już jest paskudztwem. Dzielenie na prawdziwych i złych. "Świeckie" nie ma nic wspólnego z świeckim. To chęć dominacji. Troszkę tak, jakby mówić, że wszędzie jest wolność, więc i nasi niewolnicy są ludźmi wolnymi, a że noszą kajdany na nogach i pracują 14 godzin na dobę w kamieniołomach to już nieistotny szczegół. To my jesteśmy podstawową definicją, a pozostałe są chamskimi skrajnościami. Tak jak z Kadafim, on nie jest przywódcą, władzę ma lud przecież.  > Osobiście uważam, że nie istnieje coś takiego jak całkowita neutralność światopoglądowa państwa, gdyż samo jego istnienie jest już manifestacją pewnych poglądów, jednak symbol religijny umieszczony w jednej z najważniejszych instytucji państwowych nie jest przejawem świeckości - raczej wspiera ominację konkretnej religii używając autorytetu Sejmu (teoretycznie powinien on go mieć, jak jest wszyscy wiemy)Zgadza się. Wystarczy to: Nie ma tolerancji dla nietolerancji. Jeśli mój światopogląd jest nietolerancyjny dla innych jako ludzi, nie chodzi o ich poglądy, tylko o fakt bycia ludźmi, dziwnym by było tolerowanie mnie. Czyli państwo nie może być neutralne, ale zważ na to, że neutralność światopoglądowa jest podgrupą ogólnej neutralności, więc nie przeszkadza być państwu neutralnym światopoglądowo i nie być absolutnie neutralnym. Jeśli społeczność państwa trzyma się tego, że światopoglądy są ich prywatną sprawą, to państwo jest w stanie być w tym temacie neutralnym. Jest to pożądana cecha obywatelska. Jesteśmy równi i różni. Lobbing wszystko psuje ... Istotne pytanie: Jakie to państwo? Świeckie? Wyznaniowe? Czy może jakaś śmieszna hybryda? Dla mnie mocna trójka zmierzając a niebezpiecznie do dwójki. Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | aedhros (104 punktów) | Wygląda na to, że taka klasyfikacja jest powszechnie stosowana. Znalazłem coś takiego: www.studen(*)w/789-stosunki-panstwo-kosciolTu również występuje pojęcie państwa radykalnie świeckiego, które dzieli się jeszcze na skrajnie liberalne (Francja) oraz totalitarne (ZSRR). Zastanawia mnie czy jest to uznany w naukach prawniczych na świecie podział czy typowo polski wytwór. Autor tego artykułu też ma wątpliwości, co do świeckości Polski, bo co innego przeczytał w podręcznikach akademickich a co innego pokazuje rzeczywistość.
|
|
1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | oczywiście że jest to racjonalizcja obecnego stanu rzeczy, czyli państwa prokościelnego i tłumaczenie bycia 'po środku' między ekstremalną Francją i ZSRR, jako idealnego stanu rzeczy. A czy książka wymienia Iran? :-D I jak jest zakwalifikowany?
|
|
 | | aedhros (104 punktów) | >A czy książka wymienia Iran? :-D I jak jest zakwalifikowany?
Iran jest opisany w dziale dotyczącym stosunków państwo - religia w krajach muzułmańskich, jest określony jako państwo wyznaniowe i przeciwstawiony Turcji
|
|
1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | > Witam.Witam  > Chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat.Cieszę się, że są jeszcze ludzie uczący się, a nie zakuwający... WOS to nie moja działka i dostaniesz zapewne lepsze odpowiedzi na swoje pytania z tej dziedziny. Pozytywnie mnie zaskoczyłeś, bo w polskiej szkole myślenie wcale nie popłaca. Przynajmniej mamy kolejnego forumowicza z własnym, wyrobionym zdaniem.
|
|
1 na 1 | Amol (692 punktów) |
>krzyż w polskim sejmie i indoktrynacja religijna w szkołach to właśnie przejaw 'pozytywnej' >świeckości państwa i wolności wyrażania przekonań religijnych.
System nauczania w polskich szkołach jest skandaliczny. Wychowanie seksualne zostało przejęte przez księży, katechetów i siostry zakonne. Nie dziwie się dlaczego jet tyle młodych kobiet w ciąży jak ksiądz naucza, że aborcja i prezerwatywy to zło.
|
|
7 na 7 | Marian (5438 punktów) | > W paragrafie opisującym te drugie autorzy twierdzą, że krzyż w polskim sejmie i indoktrynacja religijna w szkołach to właśnie przejaw 'pozytywnej' świeckości państwa i wolności wyrażania przekonań religijnych. A dają jakieś po temu uzasadnienie? Dlaczego jawna dyskryminacja tych, którzy nie mamroczą pod nosem do właściwego zmyślonego bytu to coś dobrego? Ja zakwalifikowałbym nasz kraj jako niby-świecki. Jest wystarczająco świecki, żeby uciszyć dyskryminowanych sarkastycznym „ciesz się, że nie mieszkasz w Iranie, gdzie długo byś nie pożył z takimi heretyckimi pomysłami” i marginalizować ich jako „radykałów”. Mamy niby świecką konstytucję, ale służy ona dokładnie temu: uspokojeniu tych, którzy nie należą do właściwego klubu. Jest ona nieustannie ignorowana, lub omijana przez samych urzędników państwowych. Jeśli Kościół dostaje pieniądze od państwa, to zawsze są one klasyfikowane, jako „na kulturę”. Jeśli krzyż wisi w urzędzie, to po to, aby uszanować kulturę i tradycje chrześcijańskie. Zawsze uzasadnieniem są te dwa słowa kluczowe – „kultura” i „tradycja”. Takie utożsamienie swojej religii z kulturą jest Kościołowi oczywiście na rękę. Do tego promuje się ostatnio kolejny PR-owy slogan – „chrześcijańskie korzenie Europy”, czyli idea, że chrześcijaństwo (w domyśle Kościół, a jakże) miało istotny wkład w rozwój Europy, więc pewnie i teraz powinniśmy uszanować zdanie decydentów kościelnych i uznać hegemonię chrześcijaństwa (w myśl tradycji, oczywiście). Nikt nie przeczy we wkład chrześcijaństwa w rozwój Europy, jednak wkład ten był głównie negatywny. Chrześcijanie (tudzież inne grupy religijne, nie ujmujmy im tego) są trochę jak rodzice. Jeśli ich dziecko osiągnęło sukces, wygrało w jakimś konkursie, czy na olimpiadzie, są pierwsi, żeby zgarnąć trochę zasług. Ale jeśli popełniło samobójstwo, zabiło kogoś, stoczyło się w narkomanię, lub zaczęło gwałcić dzieci z chóru – wtedy nie mieli z tym nic wspólnego. Zawsze winny jest kto inny. Zazwyczaj otoczenie. Albo szatan – to jest wygodna koncepcja! Ale co ja wiem? Jestem tylko paskudnym bezbożnikiem. To była moja kolejna bezsensowna tyrada. Dzięki za danie mi okazji  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 1 na 1 | aedhros (104 punktów) | > A dają jakieś po temu uzasadnienie? Dlaczego jawna dyskryminacja tych, którzy nie >mamroczą pod nosem do właściwego zmyślonego bytu to coś dobrego?Cytuję: "Świeckość państwa jest pojmowana w sposób pozytywny[...]Nie istnieją ograniczenia dotyczące uzewnętrzniania przekonań religijnych w życiu publicznym (nauka religii w szkołach, krzyż w polskim sejmie)." Jestem ciekawy, co by się stało gdyby ktoś obok tego krzyża powiesił półksiężyc, FSM czy jakikolwiek inny symbol religijny, czy też nie istniałyby ograniczenia wyrażania przekonań... pewnie skończyłoby się tak jak w Szczecinie. Szkoda ze taka swoboda dotyczy tylko jednej religii. > Pozdrawiam.Również pozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 | Marian (5438 punktów) | > Cytuję: "Świeckość państwa jest pojmowana w sposób pozytywny[...]Nie istnieją ograniczenia dotyczące uzewnętrzniania przekonań religijnych w życiu publicznym (nauka religii w szkołach, krzyż w polskim sejmie)." Tak, w sumie spodziewałem się takiego pokrętnego tłumaczenia, bo słychać je w kółko. Kwestię dyskryminacji dyplomatycznie się pomija, i jej przejawy uważa za uzewnętrznianie przekonań obywateli. Nikt chyba nie jest przeciwny uzewnętrznianiu przekonań, pod warunkiem, że ich forma jest rozsądna i nikomu nie szkodzi. Jednak sprawa, o której mowa jest zupełnie inna. Państwo i jego instytucje nie powinny mieć poglądów religijnych do uzewnętrzniania. Na tym świeckość polega. Kiedy ja widzę krzyż obok godła państowego, dla mnie kontekst jest jasny. Ironią jest to, że ci którzy najbardziej domagają się szacunku dla swoich przekonań, nie potrafią go okazać innym. Ale to komentarz do tekstu z książki, wiem że to "preaching to the choir" z mojej strony  > Jestem ciekawy, co by się stało gdyby ktoś obok tego krzyża powiesił półksiężyc, FSM czy jakikolwiek inny symbol religijny, czy też nie istniałyby ograniczenia wyrażania przekonań... pewnie skończyłoby się tak jak w Szczecinie. Tak sądzę. Swoją drogą trochę szkoda, że Palikot zrezygnował z mandatu poselskiego; to pewnie jedyny człowiek, który mógłby się zdobyć na zdjęcie krzyża w sejmie. Skoro dwóch posłów AWS mogło go po kryjomu zawiesić, to dlaczego inny poseł nie mógłby go zdjąć? Jednak podejrzewam, że nic by z tego nie wyszło, poza interesującym happeningiem. Jak w Szczecinie. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Operon, operon, operon. Vademeca mają fajne, polecam jak ktoś nie ma czasu bywać na lekcjach i w kwietniu potrzebuje na maj pilnie notatek. W sumie z polskiego, matmy, fizyki jest wszystko. Wosu nie zdawałem, ale przeglądałem vademecum i w sumie same suche fakty; niestety nie widziałem podręcznika od nich na oczy.
Miałem za to podręcznik od nich z filozofii (jeden z dwóch dopuszczonych, drugi niedostępny na rynku) kij że nie zgadzało się z programem w ogóle to se poczytałem o Tischnerze i wczuwaniu Edit Stein. Byłbym zapomniał również o Karolu Wojtyle też sporo. Ble.
Natomiast co do WOSu ogólnie to przedmiot śmieszny już w swej istocie. I wiadomo że każdy podręcznik będzie napisany w zależności od poglądów autorów. Z "humanami" już tak jest, moim rodzicom tłukli do głowy, że Gombrowicz jest zły, mi tłukli że jest fajny.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|