>To są faktycznie jaja. Tłumaczę to tym, że Napieralski jeszcze nie miał możliwości zaprezentować swoich możliwości w konkretnym działaniu, więc i przeciwników nie mógł sobie przysporzyć. Możliwości zaprezentowania się, a nawet czasami działania miał wg mnie aż nadto (facet jest w Sejmie od 2004, a przewodniczącym SLD od 2008). A to że bez okazji typu wybory nie chciało mu się nawet palcem ruszyć raczej nie świadczy o nim najlepiej. Nie żebym go oskarżał o szczególne lenistwo na tle reszty, przeciwnie, taka "aktywność" jest raczej typowa dla naszych polityków.
|