Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieco merytoryczniej o kłamstwie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-02-2019 18:04Zetetyk (552 punktów)Nieco merytoryczniej o kłamstwie.
Ocena 2 na 2
Ciesząc się niezmiernie z faktu , ze już niemal wszyscy racjonaliści zrozumieli sytuacje , o której mowa w wątku " nieco o kłamstwie" - oczywiście wszyscy poza tymi, którzy jeszcze nie pojmują kontekstu - zdecydowałem się na bardziej intrygującą sytuację, bardziej atrakcyjną dla moralnego dylematu lekarza - który zapewniam dotyczy lekarza.
Opracowanie testów DNA umożliwiło w razie wątpliwości co do biologicznego ojcostwa nie tylko jego wykluczenie , jak w przypadku badania krwi, lecz również potwierdzenie i to z blisko stu procentową pewnością. Niewątpliwie osiągnięcie genetyków stało się powodem wielu moralnych rozterek do której chce nawiązać...

Otóż pewne małżeństwo ma chorego synalka Adasia . Stwierdzono u niego chorobę genetyczna dziedziczoną recesywnie
* ( musiało ono otrzymać po jednej kopii genu letalnego od każdego z rodziców)
Rodzice mogli nie wiedzieć , że są nosicielami , ponieważ w przypadku chorób dziedziczonych recesywnie choroba ujawnia się tylko o homozygoty , czyli organizmu, który ma dwie identyczne wersje konkretnego genu , jedna dziedziczona od ojca a druga od matki. Skoro rodzice byli nieświadomi nosicielstwa, to należałoby logicznie wnioskować , że każdy z nich jest ze względu na te chorobę heterozygotą ; posiada tylko po jednej wersji genu , który spowodował chorobę dziecka. A jeśli badania DNA mężczyzny, który jest przekonany o biologicznym ojcostwie , wykażą że nie jest nosicielem?
Nie ulega wówczas wątpliwości , że nie jest on ojcem dziecka – bezsporna jest tez zdrada jakiej dopuściła się biologiczna matka.

Starałem się , aby kontekst był bardzo transparentny.
Teraz stawiam pytanie :
Czy jeśli poddani testom kobieta i mężczyzna są pomimo zatajonej przez kobietę zdrady szczerze kochającym się małżeństwem, powiedzmy ze stażem kilkunastu lat , czy lekarz winien wyjawić ojcu dziecku prawdę o tym , że przez ileś lat jedynie wydawało mu się, że jest biologicznym ojcem dziecka?
Odpowiedź uzasadnij.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Drobner (19539 punktów)
>... badania DNA mężczyzny... wykażą że nie jest nosicielem? Nie ulega wówczas wątpliwości, że nie jest on ojcem dziecka - bezsporna jest tez zdrada jakiej dopuściła się biologiczna matka.

Dygresyjnie (czyli off-topic )
Eeee!
Od wielu, wielu lat 'znam' z opowieści 'przypadek' urodzenia Murzyniątka u białych...
Jakieś pół roku temu był nawet 'na Polsacie' odcinek 'trudnych prawd' o tym.

Tak, że z tą 'bezspornością zdrady' matki nie jest tak całkiem bezspornie.


'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
14-02-2019 20:04 
 Ocena 2 na 2
Zetetyk (552 punktów)

>Dygresyjnie (czyli off-topic )
>Eeee!
>Od wielu, wielu lat 'znam' z opowieści 'przypadek' urodzenia Murzyniątka u białych...
>Jakieś pół roku temu był nawet 'na Polsacie' odcinek 'trudnych prawd' o tym.
>Tak, że z tą 'bezspornością zdrady' matki nie jest tak całkiem bezspornie.

O! To istotnie trudna prawda, trudniejsza niż jakaś tam rozterka lekarza.
A ja znam jeszcze trudniejsze prawdy, historyczne.
Otóż kiedyś czytałem o pewnym klasztorze , w którym były same kobiety- siostry. Gdy przybył tam jakiś dygnitarz Kościoła , aby przeprowadzić kontrolę, okazało się , że połowa sióstr jest w ciąży. Ten klasztor ponoć nazywany był ósmy cud świata, ponieważ nie było tam żadnego mężczyzny, lecz same kobiety, które chodziły z brzuchami. To zdumiewające , że doszło do tylu niepokalanych poczęć! Moc Boża obficie tak zaowocowała...
Mnie tylko zastanawia, dlatego Kościół nie powołuje się na te liczne przypadki cudów, które nie tylko mogłyby stanowić o skuteczności modlitwy, tonizować wiarę w cuda , łaskę Bożą , ale przede wszystkim podkreślać rolę moralności chrześcijańskiej? Zgodzimy się z tym ,że mniszki żyły w nim jak aniołowie, co wynika z faktu, że były poślubione Bogu.
Zamiast tego robią świętych z księży, którzy potem okazują się pedofilami jak ks. Jankowski. ( Kapelan solidarności)
natemat.pl(*)owywal-sie-jak-ksiaze-kosciola
Skoro, nie potrafią odróżnić świętego od pederasty, to uważam, że niezupełnie mają pojęcie o moralności i etyce. A cóż dopiero ją wykładać?
farmer (22440 punktów)

>Odpowiedź uzasadnij.

Wskaż i uzasadnij kontekst odpowiadającego którego ta sytuacja nie dotyczy.

Przykład. Kupujesz koszulki zrobione przez dzieci gdzieś w Bangladeszu czy kupujesz tą koszulkę rozkminiając trudny los tego dziecka czy przepłacasz i kupujesz koszulkę zrobioną w kraju.
14-02-2019 23:02 
 Ocena 1 na 1
Zetetyk (552 punktów)
>>Odpowiedź uzasadnij.
> Wskaż i uzasadnij kontekst odpowiadającego którego ta sytuacja nie dotyczy.
>Przykład. Kupujesz koszulki zrobione przez dzieci gdzieś w Bangladeszu czy kupujesz tą koszulkę rozkminiając trudny los tego dziecka czy przepłacasz i kupujesz koszulkę zrobioną w kraju.

Rozpoznanie.
Jak dobrze zrozumiałem, widzę, że brak Tobie argumentów , co do odpowiedzi w kwestii odpowiedzialności lub obowiązku przyjścia z pomocą bogatym krajom zachodu dla głodujących narodom Afryki i Azji. To bardzo, bardzo złożony temat. Jednak jak będziesz grzeczny,
( znaczy umiejętnie odpowiesz uzasadniając swą odpowiedź w tym wątku) to ja w rewanżu otworzę inny wątek, dając argumenty, gdzie będziesz mógł je podważać do woli przeciwstawiając swoją własną aksjologię.
farmer (22440 punktów)
>>>Odpowiedź uzasadnij.
>> Wskaż i uzasadnij kontekst odpowiadającego którego ta sytuacja nie dotyczy.
>>Przykład. Kupujesz koszulki zrobione przez dzieci gdzieś w Bangladeszu czy kupujesz tą koszulkę rozkminiając trudny los tego dziecka czy przepłacasz i kupujesz koszulkę zrobioną w kraju.
>Rozpoznanie.
>Jak dobrze zrozumiałem, widzę, że brak Tobie argumentów , co do odpowiedzi w kwestii odpowiedzialności lub obowiązku przyjścia z pomocą bogatym krajom zachodu dla głodujących narodom Afryki i Azji. To bardzo, bardzo złożony temat. Jednak jak będziesz grzeczny,
>( znaczy umiejętnie odpowiesz uzasadniając swą odpowiedź w tym wątku) to ja w rewanżu otworzę inny wątek, dając argumenty, gdzie będziesz mógł je podważać do woli przeciwstawiając swoją własną aksjologię.

Nie umiesz wskazać i uzasadnić? Czy tylko potrafisz zadawać pytania?

Wskaż i uzasadnij dlaczego nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie?

>Jednak jak będziesz grzeczny,
>( znaczy umiejętnie odpowiesz uzasadniając swą odpowiedź w tym wątku) to ja w rewanżu >otworzę inny wątek, dając argumenty, gdzie będziesz mógł je podważać do woli >przeciwstawiając swoją własną aksjologię.

Jak będziesz grzeczny to wskaż i uzasadnij skąd to nerwy i brak argumentów.

Wskaż i uzasadnij swoją postawę.
Zetetyk (552 punktów)

>Nie umiesz wskazać i uzasadnić? Czy tylko potrafisz zadawać pytania?
> Wskaż i uzasadnij dlaczego nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie?

Gdybym odpowiedział , tj. wskazał i uzasadnił, to ktoś inny miałby zastrzeżenia;
napisałby mnie, po co pytam i sam odpowiadam oraz to, że nie widzi on sensu , w jakim celu zakładany jest ten wątek?
A mogły także pojawić się inne słuszne zastrzeżenia.

>Jak będziesz grzeczny to wskaż i uzasadnij skąd to nerwy i brak argumentów.
> Wskaż i uzasadnij swoją postawę.

To nie nerwy - chciałem pomóc.
A.Dudziak (7 punktów)
(zablokowany)
, Czy lekarz winien wyjawić ojcu
>dziecku prawdę o tym , że przez ileś lat jedynie wydawało mu się, że jest biologicznym ojcem
>dziecka?
>Odpowiedź uzasadnij.

Jeżeli para udaje się do lekarza, zlecone zostaje badanie, aby ustalić konkrety. Moim zdaniem informacja o wyniku badań musi być przedstawiona w sposób rzetelny. Jestem zdania, iż lekarz winien mówić prawdę.
Zetetyk (552 punktów)
>Jeżeli para udaje się do lekarza, zlecone zostaje badanie, aby ustalić konkrety. Moim zdaniem informacja o wyniku badań musi być przedstawiona w sposób rzetelny. Jestem zdania, iż lekarz winien mówić prawdę.
>
Widzę , że sytuacja przeze mnie przedstawiona została zrozumiana w błędny sposób.
Dodatkowo ją wyjaśnię i rozszerzę.
Informacja o wyniku badania i tak będzie podana rzetelnie. Wynik będzie ten sam. Rodzice są nieświadomi ,że są nosicielami tej choroby - pisze o tym i wyjaśniam już w pierwszym wątku.
( Chodzi o nieświadomość w szczególności mężczyzny, który myśli że jest ojcem dziecka).
Chodzi jedynie o fakt świadomości lekarza- tj. lekarz wie , zna sytuację, której nie domyśla się ojciec chorego dziecka, nawet mając wynik, dlatego jedynie wydaje mu się że jest ojcem. Mężczyzna jest zdrowy- uff. Myśli sobie.

Teraz należy jeszcze raz postawić to samo pytanie:

Czy jeśli poddani testom kobieta i mężczyzna są pomimo zatajonej przez kobietę zdrady szczerze kochającym się małżeństwem , lekarz winien wyjawić ojcu dziecku prawdę o tym , że przez ileś lat jedynie wydawało mu się, że jest biologicznym ojcem dziecka?

Innymi słowy lekarz może powiedzieć prawdę lub może prawdę ukryć.
Wtedy nie powie prawdy, bo ja ukryje.
( To co zostało napisane w pierwszym wątku wie tylko lekarz).
DyktaFon (9281 punktów)
Wątek świadczy o tym, że warto się uczyć. Wtedy lekarz nie musiałby nic mówić ojcu czy matce, bo po wynikach sami by wiedzieli "co jest grane". Wiedza rzadko kiedy szkodzi... choć są i takie przypadki
Gdyby ludzie uważali w szkole (tu mówię o ulubienicy NIK, czyli matematyce), to np. firmy ubezpieczeniowe nie miały by się tak dobrze
Zetetyk (552 punktów)
>Wątek świadczy o tym, że warto się uczyć. Wtedy lekarz nie musiałby nic mówić ojcu czy matce, bo po wynikach sami by wiedzieli "co jest grane". Wiedza rzadko kiedy szkodzi... choć są i takie przypadki
>Gdyby ludzie uważali w szkole (tu mówię o ulubienicy NIK, czyli matematyce), to np. firmy ubezpieczeniowe nie miały by się tak dobrze

No tak. Ale nawet po mimo nauki, nie każdy może być lekarzem...
- Pewnie szczęśliwy i uśmiechnięty wraz z ( niezbyt wierną ) żoną przyszedł na te testy o nosicielstwie.
Lekarz w tym kontekście mógłby się uśmiechać - szeroko , skinąć głową i powiedzieć - ale ma Pan piękna żonę.
- On uradowany ooo tak, dziękuje, dziękuje!
A co lekarz pomyśli, to pomyśli..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365