 |
Czy wyznawców religii powinno się leczyć? Czy są poczytalni? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2019 14:27 | Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | Czy wyznawców religii powinno się leczyć? Czy są poczytalni?
2 na 2 | Zakładając że istnieje coś takiego jak psychiatria. W co wątpię. Ale niektórych się za takich uważa. Chociaż są głosy że normalność to tylko światło wokół ogniska. Ale dlaczego jesteśmy tak nie obiektywni i nie racjonalni i pewnych "urojeniowców" traktujemy jak wierzących w teorie spiskowe albo ekstrawertyków, a niektórych siłą zmuszamy do leczenia swoich "wyjątkowości". Czy na prawdę to nie nasuwa nam myśli, że Ci leczeni ludzie to jacyś wykolejeńcy systemowi, którzy są niewygodni. No bo jeśli nie, to czemu pewnych wykolejńców się leczy a pewnych nie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Zakładając że istnieje coś takiego jak psychiatria. W co wątpię. Ale niektórych się za takich >uważa. Chociaż są głosy że normalność to tylko światło wokół ogniska. Ale dlaczego jesteśmy tak nie >obiektywni i nie racjonalni i pewnych "urojeniowców" traktujemy jak wierzących w teorie spiskowe >albo ekstrawertyków, a niektórych siłą zmuszamy do leczenia swoich "wyjątkowości". Czy na prawdę to >nie nasuwa nam myśli, że Ci leczeni ludzie to jacyś wykolejeńcy systemowi, którzy są niewygodni. No >bo jeśli nie, to czemu pewnych wykolejńców się leczy a pewnych nie?
Co Ty ekhem gadasz? Jak to "zakładając, że istnieje coś takiego jak psychiatria"? To nie ma dowodód na istnienie psychiatrii, skoro jej istnienie trzeba zakładać? Nie ma ciężkich chorób i zaburzeń psychicznych? Schizofrenii paranoidalnych? Mani prześladwoczych? Nie ma chorób umysłu spowodowanych zaburzeniami neuronalnymi? A może są to zjawiska, w których leczeniu poradzi sobie psychologia, nauka społeczna?
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) |
>>nie nasuwa nam myśli, że Ci leczeni ludzie to jacyś wykolejeńcy systemowi, którzy są niewygodni. No >>bo jeśli nie, to czemu pewnych wykolejńców się leczy a pewnych nie? >Co Ty ekhem gadasz? Jak to "zakładając, że istnieje coś takiego jak psychiatria"? >To nie ma dowodód na istnienie psychiatrii, skoro jej istnienie trzeba zakładać? >Nie ma ciężkich chorób i zaburzeń psychicznych? Schizofrenii paranoidalnych? Mani prześladwoczych? Nie ma chorób umysłu spowodowanych zaburzeniami neuronalnymi? >A może są to zjawiska, w których leczeniu poradzi sobie psychologia, nauka społeczna?
Poczytaj o psychiatrii represyjnej.
|
|
|  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >Poczytaj o psychiatrii represyjnej.
Poczytaj o: -neuropsychiatrii -psychiatrii sądowej -psychogeriatrii -psychiatrii ludzi dorosłych i dzieci -psychiatrii kulturowej -psychiatrii społecznej
W jaki sposób incydentalne istnienie psychiatrii represyjnej skłania Cię do wniosku, że psychiatria jako taka, w ogóle nie istnieje i jej istnienie musisz zakładać. A po chwili sam wątpisz we własne założenie.
Magia. Twój tok rozumowania to jakieś czary mary, hokus pokus, o panie boże ojcze nasz.
|
|
| |  | 1 na 3 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>Poczytaj o psychiatrii represyjnej. >Poczytaj o: >-neuropsychiatrii >-psychiatrii sądowej >-psychogeriatrii >-psychiatrii ludzi dorosłych i dzieci >-psychiatrii kulturowej >-psychiatrii społecznej >W jaki sposób incydentalne istnienie psychiatrii represyjnej skłania Cię do wniosku, że psychiatria jako taka, w ogóle nie istnieje i jej istnienie musisz zakładać. A po chwili sam wątpisz we własne założenie. >Magia. Twój tok rozumowania to jakieś czary mary, hokus pokus, o panie boże ojcze nasz.
Zauważ że psychiatria represyjna podważyła zaufanie do całej tej dziedziny medycznej, którego nigdy nie powinna odzyskać. Nie zważając na pozytywne aspekty i potrzeby.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Zauważ że psychiatria represyjna podważyła zaufanie do całej tej dziedziny medycznej, którego nigdy nie powinna odzyskać. Nie zważając na pozytywne aspekty i potrzeby.
Hmm psychiatria już dawno odzyskała to zaufanie, o ile w ogóle je straciła. Dużo ludzi, ma realne problemy ze zdrowiem psychicznym, które wymagają pomocy medycznej i farmakologicznej.
Czy istnieje jeszcze gdziekolwiek na świecie psychiatria represyjna? Są na to jakieś dowody?
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >, a niektórych siłą zmuszamy do leczenia swoich "wyjątkowości". Czy na prawdę to >nie nasuwa nam myśli, że Ci leczeni ludzie to jacyś wykolejeńcy systemowi, którzy są niewygodni. No >bo jeśli nie, to czemu pewnych wykolejńców się leczy a pewnych nie? Dla poprawy ich zdrowia i żeby nie zrobili krzywdy sobie, lub innym.
Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| Zetetyk (552 punktów) | >Zakładając że istnieje coś takiego jak psychiatria. W co wątpię. Ale niektórych się za takich >uważa. Chociaż są głosy że normalność to tylko światło wokół ogniska. Ale dlaczego jesteśmy tak nie >obiektywni i nie racjonalni i pewnych "urojeniowców" traktujemy jak wierzących w teorie spiskowe >albo ekstrawertyków, a niektórych siłą zmuszamy do leczenia swoich "wyjątkowości". Czy na prawdę to >nie nasuwa nam myśli, że Ci leczeni ludzie to jacyś wykolejeńcy systemowi, którzy są niewygodni. No >bo jeśli nie, to czemu pewnych wykolejńców się leczy a pewnych nie?
Dużo ogólników , ale mało konkretów , a to właśnie egzemplifikacje czynią wypowiedź transparentną i jasną. Przynajmniej w kwestii oczekiwania merytorycznej odpowiedzi. ( Skonkretyzuj rozróżnienia na przykładach.) Zakładam , że nie jesteś wyznawcą jakiejś religii? Jeżeli nie jesteś , to pewnie sympatyzujesz z jakąś filozofią lub ideologią. Czy z tej racji jesteś poczytalny? czy z tej racji powinno się Ciebie leczyć?
Na tym etapie mógłbym skończyć wypowiedź. - Teraz chyba rozumiesz, że pytania które stawiasz, to w rzeczywistości demagogia. Stawianie takich pytań nic nie wnosi, a już tym bardziej nic nie rozstrzyga. Sam dam spontanicznie jakiś przykład. Zapewne, gdyby w Twojej rodzinie zdarzały się przypadki psychozy, schizofrenii i innych chorób umysłowych, to szybko doceniłbyś zasługi współczesnej medycyny , psychiatrii. choćby do kontrolowania , leczenia nadmiernej ilości dopaminy. Innymi słowy tonizowałoby to wiarę w psychiatrę. I to jak! I taka wiara nie byłaby nie słuszna- jeżeli jakiś członek Twojej rodziny czułby się pod dobranych lekach dobrze. To dwa. Wiara , jest tu synonimem zaufania a zaufanie = wiara.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|