Racjonalista - Strona głównaDo treści
ciemna materia po raz wtóry

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
01-02-2021 19:30Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)ciemna materia po raz wtóry
Ocena 1 na 1
Witam szanowne grono.
Dawno mnie tu nie było, wracam z sentymentem i pytaniem.
Sprawa dotyczy ciemnej materii, której wszyscy przecie szukają.
Jeśli jest ktoś w temacie na bieżąco, to prosiłbym serdecznie o wsparcie w rozumieniu i rozeznaniu.
Czy ktoś liczył wpływ kreacji/anihilacji cząstka-antycząstka (proces wynikający z promieniowania Hawkinga i dalej będący konsekwencją efektu Uruha) na wzajemną i tym samym obecną wszędzie grawitację?
Czy i w jakim stopniu byłoby to możliwe, że obserwowalna ciemna materia jest echem tych "wirtualnych" procesów kwantowych?
Nie bardzo wiem jak zabrać się do liczenia tegoż. Pojęcia nie mam. Ale coś mi mówi, że może tego być na tyle dużo, że wzmocnienie grawitacji jest nawet 5cio krotne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam szanowne grono.
>Dawno mnie tu nie było, wracam z sentymentem i pytaniem.
>Sprawa dotyczy ciemnej materii, której wszyscy przecie szukają.
>Jeśli jest ktoś w temacie na bieżąco, to prosiłbym serdecznie o wsparcie w rozumieniu i rozeznaniu.
>Czy ktoś liczył wpływ kreacji/anihilacji cząstka-antycząstka (proces wynikający z promieniowania
>Hawkinga i dalej będący konsekwencją efektu Uruha) na wzajemną i tym samym obecną wszędzie
>grawitację?
>Czy i w jakim stopniu byłoby to możliwe, że obserwowalna ciemna materia jest echem tych
>"wirtualnych" procesów kwantowych?
>Nie bardzo wiem jak zabrać się do liczenia tegoż. Pojęcia nie mam. Ale coś mi mówi, że może tego być
>na tyle dużo, że wzmocnienie grawitacji jest nawet 5cio krotne.

Wątpię, bo na razie żyjemy w sferze domysłów. Nie wiem co i jak chcesz liczyć, ale wiedzy na temat ciemnej materii ludzkość jeszcze nie ma na tyle dużej, by można było zasiąść do jakiegokolwiek liczenia.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-02-2021 22:25 
 Ocena 1 na 1
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)

>Wątpię, bo na razie żyjemy w sferze domysłów. Nie wiem co i jak chcesz liczyć, ale wiedzy na temat ciemnej materii ludzkość jeszcze nie ma na tyle dużej, by można było zasiąść do jakiegokolwiek liczenia.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Dlatego też piszę, że pojęcia nie mam jak można by zacząć wyliczanie tych oddziaływań.
Jednako Hawking poczynił jakieś obliczenia. Unruh także swoje wywnioskował z matematyki.
Gdyby założyć, że tych kreacji jest tyle to a tyle i trwają choćby kwant czasu, to ta dyskoteka będzie oddziaływać w jakiś sposób z materią. Tak mi się wydaje.
Nie mamy punktu zaczepienia, ale warto szukać.
02-02-2021 08:51 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Dlatego też piszę, że pojęcia nie mam jak można by zacząć wyliczanie tych oddziaływań.
>Jednako Hawking poczynił jakieś obliczenia. Unruh także swoje wywnioskował z matematyki.
>Gdyby założyć, że tych kreacji jest tyle to a tyle i trwają choćby kwant czasu, to ta dyskoteka będzie oddziaływać w jakiś sposób z materią. Tak mi się wydaje.
>Nie mamy punktu zaczepienia, ale warto szukać.

Problem czarnej materii nie jest szczególnie skomplikowany, kiedy zrozumie się bezwładność tejże materii.
Wzór Newtona na przyciąganie dwóch ciał jest tylko szczególnym przypadkiem.
Nie uwzględnia on już oddziaływań silnych, a powinien.
Model Standardowy jest żałosną próbą pogodzenia teorii względności oraz fizyki kwantowej.
Z takim podejściem nie da się niczego sensownego ustalić.
Na tym bożym świecie wszystko jest prostsze niż się uczonym wydaje.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-02-2021 22:38 
 Ocena 1 na 1
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)

> Problem czarnej materii nie jest szczególnie skomplikowany, kiedy zrozumie się bezwładność tejże materii.
>Wzór Newtona na przyciąganie dwóch ciał jest tylko szczególnym przypadkiem.
>Nie uwzględnia on już oddziaływań silnych, a powinien.
>Model Standardowy jest żałosną próbą pogodzenia teorii względności oraz fizyki kwantowej.
>Z takim podejściem nie da się niczego sensownego ustalić.
> Na tym bożym świecie wszystko jest prostsze niż się uczonym wydaje.

Oddziaływania silne to chyba na małych odległościach. Więc w dużych skalach można je pomijać jak gdyby. Grawitacja jako oddziaływanie słabe to inna para kaloszy, inaczej się rozkłada w czasie i przestrzeni. Chyba że sama grawitacja jest jakąś dziwną wypadkową wszystkich oddziaływań.
Henryk.K (2246 punktów)

>Oddziaływania silne to chyba na małych odległościach. Więc w dużych skalach można je pomijać jak gdyby. Grawitacja jako oddziaływanie słabe to inna para kaloszy, inaczej się rozkłada w czasie i przestrzeni. Chyba że sama grawitacja jest jakąś dziwną wypadkową wszystkich oddziaływań.
>
Tak mi się wydaje, że kiedy zastąpimy oddziaływania silne grawitacją, to pozbędziemy się jednego problemu.
Zastanawiam się, czy w przypadku, kiedy te oddziaływania byśmy zastąpili grawitacją, to czy będzie możliwe pozyskiwanie energii z reakcji syntezy?
Jakoś grawitacja nie kojarzy mi się z gwałtowną energią.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Wątpię, bo na razie żyjemy w sferze domysłów. Nie wiem co i jak chcesz liczyć, ale wiedzy na temat ciemnej materii ludzkość jeszcze nie ma na tyle dużej, by można było zasiąść do jakiegokolwiek liczenia.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Dlatego też piszę, że pojęcia nie mam jak można by zacząć wyliczanie tych oddziaływań.
>Jednako Hawking poczynił jakieś obliczenia. Unruh także swoje wywnioskował z matematyki.
>Gdyby założyć, że tych kreacji jest tyle to a tyle i trwają choćby kwant czasu, to ta dyskoteka będzie oddziaływać w jakiś sposób z materią. Tak mi się wydaje.
>Nie mamy punktu zaczepienia, ale warto szukać.

Próbowali zbudować modele matematyczne ale jak pisałem, danych było za mało. A problem jest do czasu odkrycia takiej "materii" choćby doswiadczalnie lub jej odłożenia ad calendas grecas w wypadku niepowodzenia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Jacholek (5699 punktów)
>Czy i w jakim stopniu byłoby to możliwe, że obserwowalna ciemna materia jest echem tych
>"wirtualnych" procesów kwantowych?
Pierwszy raz spotykam się z taką koncepcją ciemnej materii Wydaje mi się ona mało realna, gdyż wiemy iż ciemna materia jest rozłożona dość równomiernie w galaktykach więc raczej niewiele ma wspólnego z promieniowaniem Hawkinga czarnych dziur które siedzą raczej w centrach galaktyk. Dominuje koncepcja sterylnych cząstek takich jak axiony czy WIMPSy które oddziałują tylko grawitacyjnie i które próbują wykryć podziemne eksperymenty w liczbie co najmniej czterech. www.livesc(*)k-matter-discoveries-2019.html Inna konkurencyjna koncepcja to MOND - Zmodyfikowana Dynamika Newtona w której tłumaczy się efekty wpływu ciemnej materii jako uboczny efekt zmodyfikowanej grawitacji na dużych odległościach astronomicznych. www.univer(*)ase-of-mond-over-dark-matter/. Gdyby pojawiła się trzecia, konkurencyjna koncepcja byłoby to dużym wydarzeniem na skalę światową. Powodzenia więc.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Wg mnie efekt Uruha jest rozwinięciem zasady względności.

pl.m.wikip(*)i/Zasada_względności

Wg mnie względny jest nie tylko ruch lecz także materia.

Wg mnie gdy zmienimy własny ruch lub materię, z którą jestesmy związani wówczas zaobserwujemy alternatywną rzeczywistość.

Ludzie na orbicie postrzegają inny świat, inna rzeczywistość, niż ludzie na powierzchni Ziemi.

Proponowałem kiedyś taki eksperyment, żeby ciała ciemne obserwować z dużym przyspieszeniem detektora w ich kierunku a bardzo jasne z hamowaniem - przyspieszeniem odwrotnym. Wg mnie sam ruch od do wywoła efekt soczewki. Ciała w kierunku których przyspieszymy pojasnieja a te przed którymi będziemy hamować ściemnieją.

Tu zadziała tzw efekt Dopplera i energia związana z długością fal.

Nie widzimy fal bardzo długich i bardzo krótkich, widzimy tylko średnie. Żeby zobaczyc długie i krótkie albo należy stworzyć transformator tzw. dźwignię
pl.m.wikipedia.org/wiki/Dźwignia
albo należy przyspieszyć oraz zwolnić w kierunku emitera albo jeszcze lepiej jedno i drugie tzn patrzeć przez teleskop w gwiazdy przyspieszając w ich kierunku.

Przy powierzchni Ziemi Słońce jaśniejsze jest niż na orbicie, co ma związek z przyspieszeniem grawitacyjnym.

Światło latarni morskiej przy powierzchni Ziemi jaśniejsze jest niż na orbicie. Gdyby astronauta z dużym przyspieszeniem zaczal oddalać się od Ziemi, w jego oczach latarnia morska zupełnie zgasłaby choć w oczach Ziemianina byłby bardzo jasna.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365