Kwas chlebowy otrzymuje się przez fermentację chleba. Jest smaczny, zdrowy ( probiotyk zawierający "dobre" bakterie), tani, wyśmienicie gasi pragnienie. Jego korzenie są słowiańskie. W Polsce od pewnego czasu następuje powolny jego renesans. Jednakże w Ukrainie jego popularność jest tak wielka, że śmiało można go nazwać narodowym napojem Ukrainy. W każdym barze czy nawet sklepie istnieje możliwość zakupu kwasu tak w postaci butelkowanej jak i lanej do szklanicy. Jak wspomniałem wyśmienicie gasi on pragnienie. Wchłonięcie półlitrowej dawki kwasu po długiej jeździe rowerem przez spieczony ukraiński step - to czysta rozkosz, autentyczne "niebo w gębie". Zainteresowanych łyknięciem chlibnego kwasu - odsyłam do podlinkowanego materiału. "Do XIX wieku receptura przygotowania kwasu chlebowego była tajemnicą strzeżoną przez rody, zakony, monastyry. Jak podaje Dekowski "Do bardzo rzadkich napojów należał kwas chlebowy i oskoła. Napój ten bardzo szybko zyskał wielu wielbicieli, ponieważ był łatwy i tani do przygotowania, a doskonale gasił pragnienie i dobrze wpływał na trawienie. Kwas chlebowy w powiecie łaskim był powszechnie robiony szczególnie podczas żniw i innych ciężkich prac w gospodarstwie. Według Wieczorka, który pisał "Teraz idź moja kochana tam gdzie cieśle robią dom i zanieś im gar kwasu chlebowego, który stoi w sieni. Nie zapomnij także łyżki wazowej do picia. W II RP butelkowany kwas produkował warszawski browar pod marką Haberbusch i Schiele oraz wytwórnia wody sodowej i lemoniady Karpińskiego (Kwas Karpińskiego)." pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_chlebowy |