Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kogo uraził poseł Węgrzyn ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-02-2011 12:42Agnies (398 punktów)Kogo uraził poseł Węgrzyn ?
Ocena 4 na 6
Myślę, że gdy opadły już emocje po wypowiedzi pana Posła
możemy wspólnie wypracować jakąś sensowną odpowiedź na postawione w tytule pytanie.
Zarówno ja sama jak i wiele znanych mi osób nie potrafi udzielić jasnej odpowiedzi.

Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn, w tym mojego męża, który podobnie jak poseł woli nie rozmawiać mówiąc mi bym dała mój spokój, ALE erotyka homoseksualna żeńska jest dla niego jak najbardziej atrakcyjną formą rozrywki z czym zgadza się z Panem Posłem jeśli takowy mówiłby to nie tylko w formie żartu.

Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż mój mąż ??
Którzy nie oglądaliby z przyjemnością ww materiałów powszechnie dostępnych w internecie ??

Jeżeli redaktor Knapik poczuł się urażony tym, że erotyka gejowska nie jest obiektem zainteresowania pana Posła to czy jako być może heterofob i lesbijkofob ma prawo pastwić się w mediach na pośle Węgrzynie dając podwaliny do upustu zbiorowej hipokryzji ? Jak to możliwe że takie marginalne, niewiele znaczące wydarzenie korytarzowe reporter wykuwa do skandalu narodowego ? Co na to etyka dziennikarska ?

Z drugiej strony poza oczywistą hipokryzją czy zauważyliście Państwo dramat intelektualny na polskiej lewicy a konkretnie w SLD ? To co Ci ludzie zarzucali posłowi Węgrzynowi świadczy o ich niemalże prymitywiźmie, tak że przeraża mnie los mniejszości seksualnych w Polsce skoro tacy nieudacznicy są ich ich sprzymierzeńcami w walce z homofobią w naszym kraju.

Zwykłe drobne hieny dostawszy pożywkę od Knapika czy aby nie połamały sobie zębów jak Piekarska twierdząc, że oglądanie erotyki lesbijskiej jest dewiacją:

wiadomosci(*)iacje,1,4170218,wiadomosc.html

Rzecznik SLD Tomasz Kalita ocenił natomiast, że "encyklopedycznie zachowanie" Węgrzyna jest określane jako "voyeuryzm".

A Państwa zdaniem z czym mamy tu do czynienia ?

Zapraszam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-02-2011 12:54
 Ocena 11 na 11
Madman (7811 punktów)
Może chodzi o to, że dyskutuje się o realnym problemie ludzi, którzy są dyskryminowani i akceptacja ich praw nie powinna wynikać z tego, czy pan poseł lubi im zaglądać pod kołdrę...
Równie dobrze mógł powiedzieć: "In vitro? Dajmy już spokój z tymi probówkami, wolę sobie popatrzeć, jak się ludzie bzykają."
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)

>Z drugiej strony poza oczywistą hipokryzją czy zauważyliście Państwo dramat intelektualny na
>polskiej lewicy a konkretnie w SLD ? To co Ci ludzie zarzucali posłowi Węgrzynowi świadczy o ich
>niemalże prymitywiźmie, tak że przeraża mnie los mniejszości seksualnych w Polsce skoro tacy
>nieudacznicy są ich ich sprzymierzeńcami w walce z homofobią w naszym kraju.
>Zwykłe drobne hieny dostawszy pożywkę od Knapika czy aby nie połamały sobie zębów jak Piekarska
>twierdząc, że oglądanie erotyki lesbijskiej jest dewiacją:
>wiadomosci(*)iacje,1,4170218,wiadomosc.html

Ja mam tylko jedno pytanie: znasz li może autorko tematu taki termin jak ''sarkazm''?
Bo moim zdaniem K. Piekarska tegoż użyła, opisując postawę posła Węgrzyna.
Ale rozumiem że w tym owczym pędzie do polit. poprawności, sarkazm już niedługo, też będzie na cenzurowanym...
Ot i logika dziejów...

Oedipa settled back,
to await the crying of lot 49
22-02-2011 11:06 
 Ocena 1 na 1
Agnies (398 punktów)
[color=blue]>Ja mam tylko jedno pytanie: znasz li może autorko tematu taki termin jak ''sarkazm''?
>Bo moim zdaniem K. Piekarska tegoż użyła, opisując postawę posła Węgrzyna.

Znam. I w chęci dokopania Węgrzynowi palnęła głupstwo o wiele bardziej niestosowne w mojej ocenie od jego niby żartu. Wyszło więc na to, że spontaniczność wypowiedzi widoczna w "dowcipie" Węgrzyna udzieliwszy się Piekarskiej w jej komentarzu ukazała jej prywartny, pejoratywny stosunek do żeńskich relacji homoseksualnych o ile zgadzamy się z tezą, że oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn, a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.

Wiedząc o tym działacz lewicowy wolny od infantylnych skojarzeń prawicowego mohera wychowanego w przyklasztornej wiosce musi choćby w poczuciu zgodności ideologicznej z oświeceniową frakcją, którą reprezentuje ( jeśli nie w z godności z samym sobą ) unikać rozsiewania bardzo szkodliwych i krzywdzących skojarzeń wobec dyskryminowanych w Polsce mniejsości homoseksualnych poprzez użycie słów: dewiacja, zboczenie nawet w formie pośredniej z jaką mamy tu do czynienia.
   
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)

>Znam. I w chęci dokopania Węgrzynowi palnęła głupstwo o wiele bardziej niestosowne w mojej ocenie od jego niby żartu. Wyszło więc na to, że spontaniczność wypowiedzi widoczna w "dowcipie" Węgrzyna udzieliwszy się Piekarskiej w jej komentarzu ukazała jej prywartny, pejoratywny stosunek do żeńskich relacji homoseksualnych

Coś niesamowitego, naprawdę, naprawdę,naprawdę....
Powiedz mi Agnies, na jakich to kursach można nabyć taką sprawność czy umiejętność, aby na podstawie wypowiedzi sarkastycznej (jednej) wnioskować o prywatnym stosunku wypowiadającego się do jakiekolwiek zagadnienia?
Zdaje się że duch lacano-freudyzmu-gender-absurdalizmu, nadal wiecznie żywy.
LOL.

> o ile zgadzamy się z tezą, że oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn, a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.
W pierwszej kolejności polecam zatrudnienie korektora, oraz szybki kurs klasycznego rachunku zdań. Skoro jak sama piszesz:
> oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn
to jakim cudem, to może być rezultatem:
>a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.

jak coś nie jest, to nie jest, nieprawdaż?
Ale pomijając już tą ''chińską składnię'' i ''chińską logikę''.
To zdaje się chyba być odwrotnie. Jak sądzisz dlaczego filmy z udziałem les są tak ''docenianie'' przez facetów hetero?

>Wiedząc o tym działacz lewicowy wolny od infantylnych skojarzeń prawicowego mohera wychowanego w przyklasztornej wiosce musi choćby w poczuciu zgodności ideologicznej z oświeceniową frakcją, którą reprezentuje ( jeśli nie w z godności z samym sobą ) unikać rozsiewania bardzo szkodliwych i krzywdzących skojarzeń wobec dyskryminowanych w Polsce mniejsości homoseksualnych poprzez użycie słów: dewiacja, zboczenie nawet w formie pośredniej z jaką mamy tu do czynienia.

I w ramach tej reprezentacji:
    Stąd absolutna konieczność utrzymania jedności Partii. Musi ona stanowić ideologiczny monolit, być jak z jednego odlewu, przeniknięta duchem ślepej dyscypliny i wewnętrznego zaufania.
A. Koestler:''Ciemność w południe''.

Oedipa settled back,
to await the crying of lot 49
24-02-2011 16:39 
 Ocena 1 na 1
Agnies (398 punktów)
Witam,
>W pierwszej kolejności polecam zatrudnienie korektora, oraz szybki kurs klasycznego rachunku zdań.
Przyjrzyjmy się więc:

>Skoro jak sama piszesz:
>> oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyzn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn

W której grupie Pan/Pani jest - tych przekonanych, że jest czy że nie jest?

>to jakim cudem, to może być rezultatem:
>>a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.
>jak coś nie jest, to nie jest, nieprawdaż?

Nie. Jest dowodem krótkowzroczności czepianie się wątpliwej poprawności w składni czy logice zdania, którego zamierzona przez autora konstrukcja ma na celu skłonić czytelnika/ów do wejścia w problem stanowczego przyjęcia tej tezy za prawdziwą. Akt taki rodzi bowiem konsekwencje postawienia z automatu zarzutu np. w formie pytania:
Czy aby nie jest zboczeniem, wynaturzeniem i/lub/bądź dewiacją światopoglądową ze skutkiem fizjologicznym trwanie w przekonaniu, że oglądanie seksu lesbijskiego przez mężczyzn jest dewiacją skoro wynika z ich biologicznej natury?
Czy nie wyleczone nawet poprzez samo głośne zdiagnozowanie owo zjawisko jest prekursorem dla ugruntowywania się zachowań homofobicznych w społeczeństwie?

>Ale pomijając już tą ''chińską składnię'' i ''chińską logikę''.
>To zdaje się chyba być odwrotnie.

Czyli stoisz raczej na przeciwnym stanowisku? Pytam, by upewnić się, że dobrze zrozumiałam.

>Jak sądzisz dlaczego filmy z udziałem les są tak ''docenianie'' przez facetów hetero?

1. Piękne kobiety tryskające seksapilem.
2. Seksowna bielizna i atrakcyjne ruchy erotyczne przy jej ściąganiu podkreślające kobiecość, jej smakowitość.
3. Uczta dla oka w męskim towarzystwie pokoju poselskiego bądź wycieczka do wyobraźni solo z kieliszkiem wina w ręku.
4. Brak mężczyzn na ekranie.
5. Brak męskich organów płciowych zastępowanych często akcesoriami wolnymi od rozpraszających uwagę defektów anatomicznych, pryszczy itp.
6. (...)

Czego nie wymieniłam Twoim zdaniem?

>I w ramach tej reprezentacji:
(...)

Karierowiczom i koniunkturalistom czas powiedzieć stanowcze "NIE" bo podejrzewam, że pluralizm wewnątrzpartyjny SLD nie akceptuje w swych szeregach osób manifestujących poglądy proklerykalno-prawicowe.
Pluralizm polityczny z kolei daje możliwość osobom o prawicowych poglądach uczciwe odnalezienie się na scenie parlamentarnej w zgodności do własnych przekonań np. w PIS.
Jest jeszcze 3 droga jaką jest przeproszenie opinii publicznej czy partyjnych kolegów za niestosowne zachowanie.
Czy powinna przeprosić ? Tu staramy się również to wykazać.

Pozdrawiam
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)

>Nie. Jest dowodem krótkowzroczności czepianie się wątpliwej poprawności w składni czy logice zdania, którego zamierzona przez autora konstrukcja ma na celu skłonić czytelnika/ów do wejścia w problem stanowczego przyjęcia tej tezy za prawdziwą. Akt taki rodzi bowiem konsekwencje postawienia z automatu zarzutu np. w formie pytania:
> Czy aby nie jest zboczeniem, wynaturzeniem i/lub/bądź dewiacją światopoglądową ze skutkiem fizjologicznym trwanie w przekonaniu, że oglądanie seksu lesbijskiego przez mężczyzn jest dewiacją skoro wynika z ich biologicznej natury?
Otóż to. Tak właśnie wygląda ''racjonalizm'' pod postacią freudo-lacano-gender-absurdalizmu. Składnia się nie liczy, liczą się: skojarzenia.
A problem jak był, tak sobie swobodnie leży. Przypomnę:
>oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyzn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn
Droga Agnies, sama napisałaś że homoerotyka w wykonaniu kobiet nie jest podłożem czerpania przyjemności przez mężczyzn heteroseksualnych, to już w tym momencie powinnaś sobie uświadomić, że coś jest nie tak, bo przecież ją oglądają i to nie tylko z ciekawości. I zaraz potem dodajesz:
>>a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.
No to już jest jedna wielka amba i żaden akt w postaci postawienia zarzutu w formie pytania nie zmieni
Reasumując wygląda to tak:
oglądają i nie mają przyjemności, ale mają przyjemność wynikającą z ichnatury biologicznej. Nie wiedzą co czynią, ale oglądają. A o tym że jest to dla nich przyjemne, uświadamia im biologia przy pomocy Agnies.

>Czy nie wyleczone nawet poprzez samo głośne zdiagnozowanie owo zjawisko jest prekursorem dla ugruntowywania się zachowań homofobicznych w społeczeństwie?
A to kolejny dzyndz michałek. I jak składnia...
Jak może diagnoza leczyć?
Chyba tylko u bioenergoterapeuty
>Czyli stoisz raczej na przeciwnym stanowisku? Pytam, by upewnić się, że dobrze zrozumiałam.
Stoję na stanowisku liberalizmu światopoglądowego i obyczjowego, natomiast jestem zdecydowanym przeciwnikiem dzyndz michałków freudo-lacanizmu- gender-absurdalizmu, które tu tak ochoczo serwujesz...
>>Jak sądzisz dlaczego filmy z udziałem les są tak ''docenianie'' przez facetów hetero?
>1. Piękne kobiety tryskające seksapilem.
>2. Seksowna bielizna i atrakcyjne ruchy erotyczne przy jej ściąganiu podkreślające kobiecość, jej smakowitość.
>3. Uczta dla oka w męskim towarzystwie pokoju poselskiego bądź wycieczka do wyobraźni solo z kieliszkiem wina w ręku.
>4. Brak mężczyzn na ekranie.
>5. Brak męskich organów płciowych zastępowanych często akcesoriami wolnymi od rozpraszających uwagę defektów anatomicznych, pryszczy itp.
>6. (...)
>Czego nie wymieniłam Twoim zdaniem?
Tym razem wymieniłaś wszystkie istotne aspekty, ale przecież twierdziłaś że mężczyźni hetero nie czerpią przyjemności z oglądania erotyki z les w roli głównej

>Karierowiczom i koniunkturalistom czas powiedzieć stanowcze "NIE" bo podejrzewam, że pluralizm wewnątrzpartyjny SLD nie akceptuje w swych szeregach osób manifestujących poglądy proklerykalno-prawicowe.
Bo wg Agnies, ludzie zazwyczaj są niezbyt lotni, i jak wstępują do partii, to sami pewnie nie wiedzą do jakiej. I od tego jest właśnie Agnies: od zwierania szeregów i tworzenia monolitu i machania ideologicznym bacikiem. Bo to jest tak oczywiste, że socjalista o poglądach klerykalnych wstąpi w szeregi SLD, zamiast w szeregi równie socjalistycznego PiS-u czy kanapy M.Jurka jak 2+2=6
A może zechcesz jednak odpowiedzieć na podstawie jakiej to metodologii, doszłaś do tego fenomenalnego stwierdza o prywatnym stosunku K. Piekarskiej do homoerotyki?
Śmiało nie krępuj się, sieć zniesie kolejne wynurzenia z pod znaku freudo-lacano-gender-absurdalizmu...


Oedipa settled back,
to await the crying of lot 49
26-02-2011 13:01 
 Ocena 1 na 1
Agnies (398 punktów)
Szanowny rozmówco jesteś w błędzie:

>A problem jak był, tak sobie swobodnie leży. Przypomnę:
>>oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyzn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn

Myślę, że problem już pryska jak bańka mydlana ale na wszelki wypadek jeszcze raz powtórzmy:
Podłożem czerpania przyjemności nie jest dewiacja a przeciwnie natura biologiczna (...)

>Reasumując wygląda to tak:
(...)

nieaktualne.

>Jak może diagnoza leczyć?
>Chyba tylko u bioenergoterapeuty

Jak można o to pytać ? Przecież nie mówimy o nowotworach tylko chorobach umysłu.
Czy indoktrynacja idiotyzmami nie może prowadzić do zaburzeń seksualnych ?
Jedno głupie przekonanie zmienia jakość życia.
Kilka może nawet zdewastować psychikę osoby miernie ukształtowanej światopoglądowo lub w różnym stopniu indoktrynowanej, zaszczutej np. religijnymi absurdami itp.

>Tym razem wymieniłaś wszystkie istotne aspekty, ale przecież twierdziłaś że mężczyźni hetero nie czerpią przyjemności z oglądania erotyki z les w roli głównej

Doprawdy ciężko sformuować taki zarzut również w świetle treści posta inicjującego ten wątek. Mam nadzieję, że nie było to celowe mącenie z Twojej strony.

>A może zechcesz jednak odpowiedzieć na podstawie jakiej to metodologii, doszłaś do tego fenomenalnego stwierdza o prywatnym stosunku K. Piekarskiej do homoerotyki?
>Śmiało nie krępuj się, sieć zniesie kolejne wynurzenia z pod znaku freudo-lacano-gender-absurdalizmu...

Nie powinno się stwierdzać a napisać w formie pytającej czy nie jest to aby powód/jeden z powodów.
Tu zgoda.
   
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyzn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn,
Erotyka kobieca - jak sama nazwa wskazuje - jest przeznaczona dla kobiet. Jako hetero-mężczyzna,wolę erotykę przeznaczoną dla mężczyzn i jeżeli miałbym oglądać większą ilość rozebranych kobiet, to wolałbym jednak bez wykonywania przez nie czynności seksualnych. Ponadto to najbardziej preferuję kobiety rozbierające się dla mnie.

Parafilia, zaburzenie preferencji seksualnych (dawniej: "dewiacja seksualna", "zboczenie seksualne", "perwersja seksualna" - rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, nie będących częścią normatywnej stymulacji; długotrwałe, nawracające, silne, seksualnie podniecające fantazje, seksualne pobudki lub zachowania, które obejmują niezwykłe obiekty,

Intelektualnie żenującymi są dla mnie kobiety na wzór bajki "Golono - strzyżono".

@@@
.
02-03-2011 10:21 
 Ocena 1 na 1
Agnies (398 punktów)
>(...) Ponadto to najbardziej preferuję kobiety rozbierające się dla mnie.

Owe materiały to nie "erotyka homoseksualna żeńska, tylko panny za pieniądze wcielające się w wybitnie heteroseksualne fantazje mężczyzn. Zawarte tam przedstawienia mają z seksem lesbijskim tyle wspólnego co pedofilna pornografia z dzieciństwem.

Jeśli wysokopunktowany, piszący to poniżej użytkownik Sylwek ma rację to sytuacja się mocno komplikuje. Kto wie czy ja, prosta gospodyni domowa, Pan , Posłowie i spora część społeczeństwa nie tkwimy w błędzie o fundamentalnym znaczeniu.

Pełna wątpliwości
Pozdrawiam
ayovi (99 punktów)
> [color=blue]>Ja mam tylko jedno pytanie: znasz li może autorko tematu taki termin jak ''sarkazm''?
>>Bo moim zdaniem K. Piekarska tegoż użyła, opisując postawę posła Węgrzyna.
>Znam. I w chęci dokopania Węgrzynowi palnęła głupstwo o wiele bardziej niestosowne w mojej ocenie od jego niby żartu. Wyszło więc na to, że spontaniczność wypowiedzi widoczna w "dowcipie" Węgrzyna udzieliwszy się Piekarskiej w jej komentarzu ukazała jej prywartny, pejoratywny stosunek do żeńskich relacji homoseksualnych o ile zgadzamy się z tezą, że oglądanie omawianej tu erotyki kobiecej przez mężczyn nie jest dewiacją seksualną i ona jako tako nie stanowi podłoża czerpania przyjemności estetyczno-erotycznej u większości hetero-mężczyzn, a pójdźmy dalej przyjemność ta wynika z ich natury biologicznej.
>Wiedząc o tym działacz lewicowy wolny od infantylnych skojarzeń prawicowego mohera wychowanego w przyklasztornej wiosce musi choćby w poczuciu zgodności ideologicznej z oświeceniową frakcją, którą reprezentuje ( jeśli nie w z godności z samym sobą ) unikać rozsiewania bardzo szkodliwych i krzywdzących skojarzeń wobec dyskryminowanych w Polsce mniejsości homoseksualnych poprzez użycie słów: dewiacja, zboczenie nawet w formie pośredniej z jaką mamy tu do czynienia.
>   

Witam.Agnies główny problem nie w rzekomym ''dowcipie'' Węgrzyna,tylko w tym że ten człowiek jest homofobem. A udowodnił to swoją wypowiedzią na temat homoseksualistów.
Zauważyłem ciekawą rzecz,mianowicie na forum gazety wyborczej niektóre osoby krytykujące innych za homofobie,nietolerancje,ksenofobie w tym akurat przypadku zaciekle broniły posła Węgrzyna.No tak ale wyznawcy Platformy Obywatelskiej(podobnie zresztą wyznawcy PISu czy innych partii) zawsze bronią swojego(tu akurat posła Węgrzyna). Agnies myśle że Ty też z tych samych względów bronisz Węgrzyna,a atakujesz Panią Piekarską i innych. Nie tędy droga, otóż w normalnym,cywilizowanym kraju ktoś taki jak Węgrzyn(podobnie jak wcześniej ministerka Radziszewska) zostałby wywalony z partii(a także z parlamentu) bez możliwości powrotu.
liliac (147340 punktów)
>Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych >mężczyzn (...) Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż >mój mąż ??

Mam tu jednego przed ekranem. Zapytuje też dlaczego właściwie miałaby być dlań ta erotyka odrażająca. Jest różnica pomiędzy "nie pociąga mnie" a "budzi moje obrzydzenie".
Agnies (398 punktów)
Przyznaję, że to zbyt ostre słowo, niestosowne do opisu tej emocji. Twoja propozycja jest lepsza.

   
19-02-2011 14:29
 Ocena 12 na 16
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że gdy opadły już emocje
> po wypowiedzi pana Posła
>możemy wspólnie wypracować jakąś sensowną odpowiedź na postawione w tytule pytanie.

Moim skromnym zdaniem, niewłaściwość (oględnie mówiąc) wypowiedzi posła Węgrzyna polega na tym, że:

1. Poseł opowiedział się przeciw legalizacji związków homoseksualnych tym samym opowiadając się za państwową dyskryminacją pewnych grup obywateli - rzecz tu nie w "urażeniu" kogokolwiek a w naruszeniu bardzo konkretnych interesów.
1.1. Dyskryminacja (polegająca w konkretnym wypadku na ograniczeniu pewnej, z góry wyznaczonej, grupie obywateli prawa do swobodnego kształtowania życia prywatnego pod ochroną państwa, którym to prawem inni obywatele cieszyć się mogą w stopniu nieporównanie większym) nijak nie daje się uzasadnić na gruncie założycielskiej dla liberalnej demokracji idei równości obywateli wobec prawa, z czego finansowany przez obywateli ich przedstawiciel zdawać sobie sprawę raczej powinien.
2. Swoje stanowisko uzasadniał powołując się na jakowąś "naturę", co (pomijam już porażającą niedorzeczność merytoryczną "argumentu") jest skandaliczne podwójnie:
2.1. jest dla homoseksualnych obywateli obraźliwe samo w sobie, sugeruje bowiem, że są jakimiś "niezgodnymi z naturą" upośledzonymi mutantami wyrodnymi...
2.2 ...a to z kolei jest już dla nich potencjalnym zagrożeniem, stygmatyzacja taka bowiem w oczywisty sposób wystawia stygmatyzowanego (jak to zwykle stygmatyzowanego) na niebezpieczeństwo przemocy ze strony Porządnych Ludzi.
Fakt, że wypowiada się tak przedstawiciel demokratycznej (we współczesnym rozumieniu) władzy ustawodawczej z punktu jego kwalifikacje do bycia przedstawicielem demokratycznej (we współczesnym rozumieniu) władzy ustawodawczej unieważnia.
3. Wynurzenia posła Węgrzyna o jego życiu popędowym byłyby same w sobie niewinne jako ten Baranek Paschalny, jednak w kontekście punktów 1-1.1 i 2-2.2 są zupełnie nie do przyjęcia jako:
3.1. pokaz bezczelnej hipokryzji czyli lekceważenia wyborców (pedały - be, lesbijki - cacy, bo tak mi się podoba; a ciemnemu ludowi skarmi się pogadankę o "przyrodzie").
3.2. otwarte przyznanie się posła, że w swej odpowiedzialnej (bo polegającej na stanowieniu prawa) i opłacanej z zasobów obywateli pracy nad zawracanie sobie głowy duperelami w rodzaju Konstytucji, złożonego ślubowania, woli wyborców, interesu państwa, programu partyjnego, racjonalności itd., itp. zdecydowanie przedkłada kierowanie się podszeptami swego prywatnego libido.

>Z drugiej strony poza oczywistą hipokryzją czy zauważyliście Państwo dramat intelektualny na
>polskiej lewicy a konkretnie w SLD ?

Jakiś czas temu .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
22-02-2011 11:39 
 Ocena 2 na 2
Agnies (398 punktów)
Witam, słuszne uwagi i dodam:

>2. Swoje stanowisko uzasadniał powołując się na jakowąś "naturę", co (pomijam już porażającą niedorzeczność merytoryczną "argumentu") jest skandaliczne podwójnie:
>2.1. jest dla homoseksualnych obywateli obraźliwe samo w sobie, sugeruje bowiem, że są jakimiś "niezgodnymi z naturą" upośledzonymi mutantami wyrodnymi...

2 wynika z 2.1 w stanowisku jak podejrzewam posłów platformy tak i niektórych komentatorów z tytułami profesorskimi, którzy dali się wkręcić ekipie Knapika z TVN24 w publiczne znęcanie się nad posłem.

Stawiam 100 PLN , że również krakowski kolega partyjny posła Węgrzyna swój trzon oburzenia oparł na przekonaniu, że w wypowiedziach publicznych, kto jak kto ale sam poseł nie może, niedopuszczalnym jest, co za cymbał Matko Boska ! , żeby żartować sobie z chorych i upośledzonych.

Być może to tylko moje domysły, być może się mylę...

>3. Wynurzenia posła Węgrzyna o jego życiu popędowym byłyby same w sobie niewinne jako ten Baranek Paschalny, jednak w kontekście punktów 1-1.1 i 2-2.2 są zupełnie nie do przyjęcia jako:

Gdyby przemawiał z mównicy sejmowej byłabym zbulwersowana tym wynurzeniem do szpiku kości.

Dziękuję za trafne wypunktowanie.

Pozdrawiam
ktośtam (650 punktów)
>Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn,
>w tym mojego męża, który podobnie jak poseł woli nie rozmawiać mówiąc mi bym dała mój spokój, ALE
>erotyka homoseksualna żeńska jest dla niego jak najbardziej atrakcyjną formą rozrywki z czym zgadza
>się z Panem Posłem jeśli takowy mówiłby to nie tylko w formie żartu.
>Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż mój mąż ??

<tryb_żartu>
W lesbijskich pornolach zawsze brakowało mi mocno zaakcentowanego, wyraźnego finału.
</tryb_żartu>
Appenzeller (3118 punktów)
>Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż mój mąż? Którzy nie oglądaliby z przyjemnością ww materiałów powszechnie dostępnych w internecie?
Żeby się wypowiedzieć w kwestiach etycznych, musiałbym wypowiedź Pana Posła obejrzeć/usłyszeć, a na to mam ochotę mniejszą niż na kaca. Z tym urażaniem to się zawsze boję, że urażają się głównie niezainteresowani bezpośrednio, tak per procura. Zatem liczący się powinien być głos "w tym temacie" homoseksualistów, jako ewentualnie naprawdę urażanych.
Natomiast dość oczywista chyba jest kwestia podejścia do homoseksualizmu męskiego i żeńskiego z punktu widzenia płci wypowiadającego się. Pomijając wydaje się dość wulgarną formę wypowiedzi posła, naturalną rzeczą zdaje się mi u mężczyzny heteroseksualnego brak zainteresowania innymi mężczyznami, czy to homo-, czy heteroseksualnymi, jak i ich zdjęciami. I odwrotnie, dość naturalne u tegoż wydaje się zainteresowanie kobietami, przy czym ich homo- czy heteroseksualność ma zapewne małe znaczenie.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Rafaela (2059 punktów)
>Zarówno ja sama jak i wiele znanych mi osób nie potrafi udzielić jasnej odpowiedzi.
Wg mnie poseł nie uraził nikogo, lecz jego wypowiedź, zwłaszcza jej forma została natychmiast wykorzystana przez dziennikarzy i polityków. Nie wypowiedź, lecz zachowanie dziennikarzy i polityków jest dla mnie naganne. Na tym przykładzie świetnie widać, jak niewiele znacząca informacja urasta niemal do rangi czynu haniebnego.

>Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn,
Dla mnie to dziwne, bo dla mnie nie ma nic odrażającego w erotyce dwóch kobiet.

>Jak to możliwe że takie marginalne, niewiele znaczące wydarzenie korytarzowe reporter wykuwa do skandalu narodowego ?
Możliwe! Nieraz wydarzenia nic nie znaczące urastały do rangi takiego skandalu. Prym w tym wiedzie PiS, który może mówić wszystko i jak chce o innych, ale nie wolno mówić nic złego o PiS. Świetnie to ostatnie wykorzystuje dla osiągnięcia swoich celów i tak samo została wykorzystana wypowiedz posła.

>Co na to etyka dziennikarska ?
Co do etyki dziennikarskiej już dawno jest dla mnie chora. Dziennikarze mogą zrobić wiele dobrego, ale uwielbiają prowokować i patrzeć jak łatwo manipulować zwykłymi ludźmi, ale też politykami, którzy nawet, gdy zdają sobie sprawę, że działanie dziennikarza jest manipulacją, to wykorzystują ją tak, jakby manipulacją nie było.

>To co Ci ludzie zarzucali posłowi Węgrzynowi świadczy o ich niemalże prymitywiźmie,
A oni nie nazwaliby tego prymitywnym działaniem, ale bardzo dojrzałym wykorzystaniem tematu, notabene podanego na tacy, do robienia wrażenia, iż godne traktowanie inności ludzi jest dla nich bardzo ważne.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
ayovi (99 punktów)

>Wg mnie poseł nie uraził nikogo, lecz jego wypowiedź, zwłaszcza jej forma została natychmiast wykorzystana przez dziennikarzy i polityków. Nie wypowiedź, lecz zachowanie dziennikarzy i polityków jest dla mnie naganne. Na tym przykładzie świetnie widać, jak niewiele znacząca informacja urasta niemal do rangi czynu haniebnego.


Rafaela poseł Węgrzyn uraził homoseksualistów swoją wypowiedzią na ich temat(nie sugeruj sie pseudodowcipem posła,tylko tym co naprawde powiedział).Jeżeli Ty uważasz że jego zachowanie nie było naganne to gratuluje Ci mentalności i poglądów. A zachowanie dziennikarzy i wielu polityków było w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Wiesz co by było gdyby jakiś polityk coś takiego powiedział przykładowo w Szwecji? Taki polityk byłby skończony. Ale niestety Polska jest zaściankiem Europy.
Rafaela (2059 punktów)
>Rafaela poseł Węgrzyn uraził homoseksualistów (...)
Być może, choć ja nie uważam, by ktoś musiał czuć się urażony. Bywam w takim towarzystwie, w którym większą przyjemność sprawia patrzenie na kobiety, a nie na mężczyzny. Natomiast sama forma wypowiedzi była naganna.

>Jeżeli Ty uważasz że jego zachowanie nie było naganne to gratuluje Ci mentalności i poglądów.
Nie oceniaj mojej mentalności, ani moich poglądów, gdyż są moją osobistą sprawą.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
09-03-2011 18:53 
 Ocena 1 na 1
ayovi (99 punktów)
>>Rafaela poseł Węgrzyn uraził homoseksualistów (...)
>Być może, choć ja nie uważam, by ktoś musiał czuć się urażony. Bywam w takim towarzystwie, w którym większą przyjemność sprawia patrzenie na kobiety, a nie na mężczyzny. Natomiast sama forma wypowiedzi była naganna.

Poseł Węgrzyn powiedział co następuje:''Natura ludzka i człowiek jest tak skonstruowany,że powinien żyć w związku
partnerskim zgodnie z naturą,a związki homoseksualne to jest pogwałcenie praw natury'' Dopytywany o tych którzy chcą żyć inaczej odparł:''To jest jego problem,ale niech sie z tym nie obnosi''.
Te słowa uraziły homoseksualistów.Skandaliczne słowa Węgrzyna i w normalnym,cywilizowanym kraju taki polityk byłby skończony,byłby wyrzucony(podobnie jak za wcześniejsze wypowiedzi ministerka Radziszewska) z partii(i z parlamentu). Ale jak widać Polska cywilizowanym krajem nie jest.
Meretseger (61860 punktów)

>A Państwa zdaniem z czym mamy tu do czynienia ?
Z robieniem wideł z igły. Żart był głupi i nieśmieszny, ale żeby zaraz takie gromy rzucać to chyba przesada.
Prawdopodobnie posłowie powinni bardziej uważać na to, co mówią i do kogo.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-02-2011 17:27 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>A Państwa zdaniem z czym mamy tu do czynienia ?
>Z robieniem wideł z igły. Żart był głupi i nieśmieszny, ale żeby zaraz takie gromy rzucać to chyba przesada.
Tu zgoda, choć nie bardzo, gdyż istnieje jeszcze kultura i poczucie smaku!

>Prawdopodobnie posłowie powinni bardziej uważać na to, co mówią i do kogo.
Ale tu to już chyba nie. Naród wie kogo wybiera na swoich reprezentantów. Oni doskonale reprezentują nasz poziom moralny, ideowy i intelektualny.

Potwierdza post pani Agnies:
Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn, w tym mojego męża, który podobnie jak poseł woli nie rozmawiać mówiąc mi bym dała mój spokój, ALE erotyka homoseksualna żeńska jest dla niego jak najbardziej atrakcyjną formą rozrywki z czym zgadza się z Panem Posłem jeśli takowy mówiłby to nie tylko w formie żartu.

Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż mój mąż ??
Którzy nie oglądaliby z przyjemnością ww materiałów powszechnie dostępnych w internecie ??

Która nie potrafi zrozumieć jakim prymitywizmem intelektualnym wykazał się ten reprezentant narodu i to niezależnie od jego i męża pani Agnies orientacji seksualnej.

PS. Jestem zdecydowanie heteroseksualny i czuł bym się fatalnie, gdyby zmuszano mnie do oglądania erotyki homoseksualnej.

Ale czy o "kwestii smaku" można i warto dyskutować?

Dla niektórych PO, to samo dobro, a SLD samo zło, a wydawało by się, że przynajmniej tu nie o politykę a o kulturę chodziło.

Pozdrawiam.

@@@
.
22-02-2011 15:21 
 Ocena 2 na 2
Agnies (398 punktów)
>>>A Państwa zdaniem z czym mamy tu do czynienia ?
>>Z robieniem wideł z igły. Żart był głupi i nieśmieszny, ale żeby zaraz takie gromy rzucać to chyba przesada.
>Tu zgoda, choć nie bardzo, gdyż istnieje jeszcze kultura i poczucie smaku!
Z których wynika że "żart" był głupawy i nieśmieszny. Co jeszcze może wynikać z kultury i poczucia smaku ?
Pełna zgoda na to również, że śmiech posła wprawia w zdumienie bo pasuje do dzieci w podstawówce, które w ubikacji po raz pierwszy oglądają rozbieraną talię kart dla dorosłych. Mogę zrozumieć, że je to bawi bo sama mam kontakt z młodzieżą w wieku szkolnym i nie obce mi są zagadnienia wieku dojrzewania. Proszę mi wierzyć owo "hihihihi" na myśl o omawianej tu erotyce a nawet i wypieki zawstydzenia u młodej, niedojrzałej emocjonalnie osoby w wieku szkolnym, która siedząc obok matki przed włączonym o 18 tej telewizorem z podekscytowanym zdobyczą redaktorem Knapikiem i Morozowskim - owo "hihihi" u tego jeszcze dziecka jest zrozumiałe.
Tu można zadać pytanie zgodne z tytułem wątku - Czy poseł ma problemy emocjonalne, skoro bawi go to co powiedział? Kto wtedy może czuć się urażony?

Zgadzam się z przedmówcą moderatorem, że:
>>Prawdopodobnie posłowie powinni bardziej uważać na to, co mówią i do kogo.

Tak, bo nie tylko nie ma gwarancji, że redaktor Knapik nie zrobi nagonki i nie wytrzyma ze swoim "newsem" do 22 giej, gdy dzieci śpią i w ich małych główkach mogłoby dojść do szkód moralnych po medialnej, nieprzewidywalnej defekacji oburzenia polskiej sceny politycznej nad niestosownością nie_do_końca_wiadomo_czego w wykonaniu posła.

Czemu nie wiadomo czego?
Jako osoba mająca zawodową styczność z psychologią nie mogę przemilczeć tu faktu, że źródłem tej wypowiedzi mogło nie być sugerowane wcześniej niedojrzałe poczucie humoru a objawy skutków zmęczenia organizmu połączonego z frustracją i innym bigosem emocjonalnym jakie mogą dopaść każdego z nas w bezpośrednich kontaktach z posłami PIS a na takowe ten człowiek był mocno wystawiony, być może nie tylko w komisji, w której zasiadał razem z rzekomo faktycznym autorem tego "żartu", posłem Czumą, ale w szerszym zakresie aktywności zawodowej.

>Potwierdza post pani Agnies:
>Która nie potrafi zrozumieć jakim prymitywizmem intelektualnym wykazał się ten reprezentant narodu i to niezależnie od jego i męża pani Agnies orientacji seksualnej.

Dlatego wzbraniam się przed powierzchownym wiązaniem zachowania Pana Posła z prymitywizmem intelektualnym.

Pozdrawiam
   
22-02-2011 17:30 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>Tu zgoda, choć nie bardzo, gdyż istnieje jeszcze kultura i poczucie smaku!
>Z których wynika że "żart" był głupawy i nieśmieszny. Co jeszcze może wynikać z kultury i poczucia smaku ?
>Pełna zgoda na to również, że śmiech posła wprawia w zdumienie bo pasuje do dzieci w podstawówce, które w ubikacji po raz pierwszy oglądają rozbieraną talię kart dla dorosłych. Mogę zrozumieć, że je to bawi bo sama mam kontakt z młodzieżą w wieku szkolnym i nie obce mi są zagadnienia wieku dojrzewania. Proszę mi wierzyć owo "hihihihi" na myśl o omawianej tu erotyce a nawet i wypieki zawstydzenia u młodej, niedojrzałej emocjonalnie osoby w wieku szkolnym, która siedząc obok matki przed włączonym o 18 tej telewizorem z podekscytowanym zdobyczą redaktorem Knapikiem i Morozowskim - owo "hihihi" u tego jeszcze dziecka jest zrozumiałe.
Tu jeszcze gorzej, gdyż zgadzając się Pani powyższym wywodem zupełnie nie mogę nadążyć za Pani logiką: Dlatego wzbraniam się przed powierzchownym wiązaniem zachowania Pana Posła z prymitywizmem intelektualnym.
Ale pan poseł Lepper też nie rozumiał jak można zgwałcić prostytutkę. Myślę, że Andrzejek i Robuś by sobie pogadali, gdyż reprezentują podobny poziom. Pani uważa go za dostateczny, ja mam wyższe wymagania.

>Tu można zadać pytanie zgodne z tytułem wątku - Czy poseł ma problemy emocjonalne, skoro bawi go to co powiedział? Kto wtedy może czuć się urażony?
>Zgadzam się z przedmówcą moderatorem, że:
>>>Prawdopodobnie posłowie powinni bardziej uważać na to, co mówią i do kogo.
A ja nie bardzo. Mój ojciec przez kilkadziesiąt lat pozwalał sobie na wypicie kieliszka wódki tylko na urlopie. Mawiał trudno - taka praca.
Poseł zarabia dużo więcej aby nas reprezentować. Każdemu dziennikarzowi chwała, gdy skompromituje takiego bęcwała. Może drugi pan poseł się zastanowi zanim jakąś swoją mądrość wypowie.

PS.
Wikipedia:
Dewiacja seksualna, parafilia, trudne do precyzyjnego zdefiniowania i różnie opisywane zaburzenie potrzeby seksualnej (popędu płciowego).

Cechą charakterystyczną dewiacji jest wg niektórych autorów dziwaczność potrzeby seksualnej, stałe, bądź okresowo i długotrwale występujące seksualne uzależnienie od czynników niezwykłych albo nie do przyjęcia, np. popęd do dzieci (pedofilia), do zwierząt (zoofilia), do rzeczy (fetyszyzm), do obnażania się przed obcymi (ekshibicjonizm), do doznawania cierpienia (masochizm) lub jego zadawania (sadyzm) itd.

Dewiacja może występować na przemian ze stanem normalnym, zachowanie dewiacyjne może być bardziej pożądane niż zachowanie normalne, ale może też być jedynym podniecającym i zaspokajającym (normalne "nie działa"). Dewiację nazywano dawniej zboczeniem seksualnym.


Tak, proszę Pani oglądanie lesbijek, to dewiacja seksualna i tu rację ma pani poseł, ale mnie nie chodziło nawet o dewiacje pana posła (uważam, że w łagodnej formie prawie wszyscy je mają), a o jego prymitywizm i głupotę. Rozumiem, że nie wszyscy ją zauważają. Przecież ktoś tego pana wybrał.

Pozdrawiam i miłego wieczoru z mężem zainteresowanym dziś głównie Panią życzę.
Myślę, że to On miał rację nie chcąc tej żenady komentować.

@@@
.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn
I w tym momencie należałoby się zastanowić dlaczego? Skoro ich ona niby to nie dotyczy, bo niby to wolą panie, to co ich to w ogóle obchodzi. A jednak dlaczegoś ich to porusza. Dlaczego?
> erotyka homoseksualna żeńska jest dla niego jak najbardziej atrakcyjną formą rozrywki
Bo jest bezpieczna. Dotyczy kobiet. Czyli, że tu czuje się "normalny". Gdyby go rajcował seks między facetami uważałby się za nienormalnego.
> A Państwa zdaniem z czym mamy tu do czynienia ?
Z jakimiś wygłupami. Posłowie i pismaki mają takie parcie na szkło, że nawet gotowi są zajmować się "problematyką" psiej kupy na trawniku zamiast poważnymi sprawami bezrobocia , biedy , wałów przeciwpowodziowych itp.

Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
worek kości (2937 punktów)
Media ogłupiają ludzi każąc im wierzyć w teatrzyk cmokania i mlaskania. I oburzenia. Gdy jakiś polityk powie jakieś brzydkie słowo, reszta posłów zachowuje się jak szturchnięty piłkarz - padają na murawę i zwijają się bólu, mimo iż poza boiskiem nawet by nie uznali tego za "cios". A publika zaraża się świętym oburzeniem. Wystarczy posłuchać sobie taśm Oleksego czy Beger, czy ostatnich nagrań tego senatora z PO, a nawet Lisa czy Durczoka zza kamery, żeby się przekonać, jak kulturalni są ci ludzie, gdy myślą, że nie ma mikrofonów. Poseł Węgrzyn również zaczepiony na korytarzu palnął durnowaty dowcipasek i dziennikarze, siewcy paniki, zrobili aferę. Że durny żarcik? Zgoda. Że nie wypada? Pewnie nie. Że to wyjątek? Wolne żarty. Po prostu reszta nie dała się przyłapać jeszcze na naturalności.
Jonelet (57 punktów)
Wypowiedź posła Węgrzyna była głupia, ale naprawdę mało znacząca. No ale, że nasze rodzime media kochają mało znaczące głupie sprawy więc zrobili z tego aferę ogólnokrajową. Jest naprawdę wiele spraw w Polsce i na świecie wartych uwagi, no ale aby o tym powiedzieć potrzeba jakiegoś kunsztu dziennikarskiego. Dużo łatwiej naśmiewać się z wypowiedzi jakiegoś posła.
Przy czym mam nieodparte wrażenie, że wielu dziennikarzy i posłów, którzy go atakują myśli podobnie.
kadykianus (557 punktów)
Poseł Węgrzyn wygląda mi na takiego, co to by chciał ale się wstydzi, lecz gdyby go zabrać na jakąś gejowską imprezę, to dusza towarzystwa. Mówiąc takie rzeczy chciał pewnie pokazać, że jest bardziej hetero niż Harrison Ford, ale wyszedł na zwykłego głupka, bo Ford nigdy czegoś takiego by nie powiedział. Poseł jest, myślę, typowym polskim facetem.

A czy kogoś obraził? Oczywiście gejów i pewnie lesbijki, które wolały by się pochlastać niż robić "to" na jego oczach. Używanie słowa "odrażające" w opisie ludzkiej seksualności jest podejrzane. Mężczyzna heteroseksualny, pewny swojej orientacji nie będzie reagował na seks M&M aż tak emocjonalnie. Raczej facet, który nie jest pewny swojej reakcji na widok dwojga kochanków, pięknych 17 letnich chłopców albo dojrzałych 32 latków po siłowni, bądź 32 latka po siłowni zabawiającego się z pięknym jak bóg 17-latkiem - będzie reagował emocjonalnie i wrogo. Będzie ostentacyjnie oznajmiał swojej dziewczynie/żonie, jaki to odrażający widok itd. Ale on w gruncie rzeczy przekonuje nie żonę, tylko samego siebie.

A to, że sprawa stała się głośna - to dobrze. W komisji Praw Człowieka (!) zasiada poseł Węgrzyn, który obraża obywateli, z podatków których, ma płacone za siedzenie w tej komisji.

Dostał po łbie i to się chwali.
-jad- (18783 punktów)
>Czy są tu jacyś mężczyźni heteroseksualni, którzy są odmiennego zdania niż mój mąż ??
>Którzy nie oglądaliby z przyjemnością ww materiałów powszechnie dostępnych w internecie ??

A skąd wiadomo czy aby na pewno są powszechnie dostępne w internecie? Ano stąd, że nie oglądaliBy tylko oglądaLi I pewnie nie przestaLi
Pornosy są zmajstrowane tak aby podobały się oglądającym i dlatego niemal każdy facet wyobraża sobie, że oglądanie wspólnej zabawy dowolnych lesbijek musiałoby być czymś szalenie podniecającym. Przeciętny "tolerujący" homoseksualne kobiety, słysząc "lesbijki", wyobraża sobie kosmiczne laski miziające się na ekranie jego komputera. Gdyby zamiast tego wyobraził sobie dwie średnio młode i atrakcyjne kobiety, które w dodatku zdecydowanie nie życzą go sobie w roli widza, to jego "tolerancja" mogłaby niebezpiecznie zbliżyć się do tej, jaką obdarza pedałów.

>Z drugiej strony poza oczywistą hipokryzją czy zauważyliście Państwo dramat intelektualny na
>polskiej lewicy a konkretnie w SLD ?

Nie odbiega zbytnio od dramatu intelektualnego na większości społeczeństwa

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
20-02-2011 15:27 
 0 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>tej, jaką obdarza pedałów.

He, he... zaraz będzie awantura
21-02-2011 00:59 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
Nie sądzę. Myślę, że każdy inteligentny człowiek szybko dostrzeże, że nie chciałem nikogo urazić.
Zresztą zaraz już minęło

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Kowalski4 (762 punktów)
Pewne rzeczy są, ale nie wypada o nich mówić. Tak -- też erotykę lesbijską odbieram jako przyjemną dla oka, a gejowską -- nie. Ale co to ma do rzeczy, jeśli chodzi o związki osób tej samej płci? To trochę tak, jakbym na wypowiedź posła Węgrzyna odparł:
"Nie chce mi się słuchać jego pokrętnych wystąpień w telewizji, ale jakby pokazali domowe porno z nim i jego żoną, to kto wie."
Czy to uraża posła Węgrzyna? Nie wiem, ale na pewno nie wyjąłbym tego z nawiasu, gdyż bez nawiasu i użycia jako przykład, byłoby to zwykłe chamstwo.
22-02-2011 14:26
 Ocena 10 na 10
Sylwek (15472 punktów)

>Męska erotyka homoseksualna jest jak wiadomo odrażająca dla większości heteroseksualnych mężczyzn,
Uhm, tak jak sztuka żydowska była odrażająca dla aryjskich mężczyzn.

Nie no, ja nie mogę, jak można nie mieć wstydu by wyskoczyć z największym buractwem pod słońcem, zachowując jednocześnie ton powagi?

>Którzy nie oglądaliby z przyjemnością ww materiałów powszechnie dostępnych w internecie ??
Owe materiały to nie "erotyka homoseksualna żeńska, tylko panny za pieniądze wcielające się w wybitnie heteroseksualne fantazje mężczyzn. Zawarte tam przedstawienia mają z seksem lesbijskim tyle wspólnego co pedofilna pornografia z dzieciństwem.

>Jak to możliwe że takie
>marginalne, niewiele znaczące wydarzenie korytarzowe reporter wykuwa do skandalu narodowego ? Co na to etyka dziennikarska ?

"murzynów to już zostawmy, ale murzynki to bym se chętnie rozebrane poglądał"

Jak byś zareagowała, gdyby jakiś poseł zapytany o kwestię rasizmu w Polsce odpowiedział w ten sposób/ Poseł zasługuje żeby go wypierdolić na zbity pysk z sejmu, a ty się dopytujesz o etykę zawodową indagującego go dziennikarza?
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że gdy opadły już emocje

Okazuje się, że wcale nie "opadły", a przeciwnie - wznoszą się dopiero .

Po Węgrzyna sięgają już nawet najbardziej konserwatywni katolicy w ferworze wzajemnego wyzywania się od pedałów .

Tak oto pisze prof. Jacek Bartyzel pod adresem dr hab. Adama Wielomskiego:

Błazeństwom "realizmu" politycznego w wydaniu koterii gęgającej na www.konserwatyzm.pl nie widać końca. Nic zresztą dziwnego, bo jak raz wejdzie się na równię pochyłą, to można się już tylko z coraz bardziej przyspieszoną prędkością staczać - jak się okazuje, również poniżej wszelkich norm śmieszności.
(...)
Konserwatyzm wyzbyty dwu miar: poczucia wstydu i poczucia smaku, kończy się przymilnym tańcem na rurze przed "Donkiem Katechonkiem". Mimo wszystko, smutny to widok: zamienić portal myśli konserwatywnej w peep-show.


Ten zaś tak mu odpowiada:

prof. Bartyzel (...) snuje obraz mojego "przymilnego tańca przy rurze" przed Donaldem Tuskiem. Mamy tu więc bardzo podobny motyw polityczno-erotyczny co u posła Węgrzyna. I nie byłoby w tych zamiłowaniach nic oryginalnego i zdrożnego, gdyby nie fakt, że jestem mężczyzną, podobnie jak prof. Bartyzel. Nie wydaje się państwu, że w przypadku tradycjonalisty katolickiego takie fantazje należy uznać za lekko perwersyjne?
Wiele osób uważa, że Robert Węgrzyn - przedstawiając swoje marzenia - wygaduje przed kamerami rzeczy sprzeczne z godnością Posła na Sejm RP. Jak więc ocenić homo-erotyczne projekcje prof. Bartyzela? Panie Profesorze, nie wstyd Panu?


Mała rzecz, a cieszy .

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
Rigoletto (3891 punktów)
Świetne strony. Dzięki.
24-02-2011 00:16 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Mam takich więcej .

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
Rigoletto (3891 punktów)
>Mam takich więcej .

A ja w swojej naiwności sądziłem, że mam konserwatywne poglądy.
24-02-2011 00:32 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Okazuje się, że wcale nie "opadły", a przeciwnie - wznoszą się dopiero .

Niom...
Mają chłopaki problemy, nie?

Tymczasem na pierwszej stronie "Frankfurter Allgemaine Zeitung" jakieś niedzisiejsze typy o Kadafim piszą... i to jeszcze prze dwa "d" !
co za bezczelnoiść!!!
24-02-2011 00:47 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mają chłopaki problemy, nie?
>Tymczasem na pierwszej stronie "Frankfurter Allgemaine Zeitung" jakieś niedzisiejsze typy o Kadafim piszą... i to jeszcze prze dwa "d" !

Na Konserwatyzmie.pl też . Właśnie ustalili, że jest Żydem .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
24-02-2011 02:27 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Na Konserwatyzmie.pl też . Właśnie ustalili, że jest Żydem .

O ile Żydem jest się z racji urodzenia, to ja nie wiem, z jakiej racji masonem i cyklistą, czego linkowany artykuł nie porusza, a powinien!...
Na rowerku może Caddafi w dzieciństwie pocinał, ale czy Marksa czytał uważnie, jeśli w ogóle?
Ładny portrecik przypadkiem zapodaje konserwatysta.pl...
Frankfurter Allgemeine jest bezlitosna raczej , hehe...

Poważniej : niby niepoważne , a jednak na uniwersalnej zasadzie "głupi lud to kupi" zdaje się , że na tej Arabskiej Wiośnie Ludów zyskają wszysscy poza arabskimi ludami...

Znamy... zmamy...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365