Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ułaskawiać niewinnych?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
07-03-2011 14:11Ocykan (3528 punktów)Ułaskawiać niewinnych?
Ocena 8 na 10
Zrobił się wielki szum, że prezydent Lech Kaczyński ułaskawił przestępcę. No a kogo miał ułaskawić? Niewinnego? Przecież ułaskawić można wyłącznie osobę skazaną przez sąd. Nie istnieje instytucja ułaskawiania osób uznanych przez sąd za niewinne. Więc co w tym takiego oburzającego?

Może to, że (jak twierdzą niektóre media) ułaskawiony Adam S. to bardzo groźny przestępca, prawie gangster. Dziwne tylko, że ten rzekomy "prawie gangster" miał wyrok zaledwie dwa lata, a i to w zawieszeniu. Z pewną taką nieśmiałością pozwolę sobie na przypomnienie, że prezydent Lech Wałęsa ułaskawił niewątpliwego gangstera, niejakiego Andrzeja Z., ps. "Słowik". Fakt, wówczas był to tylko szeregowy gangster, ale jednak.

Więc może oburzającym jest, że Adam S. był powiązany biznesowo z zięciem prezydenta Kaczyńskiego? Z jeszcze większą nieśmiałością pozwolę sobie przypomnieć, że Aleksander Kwaśniewski (ponoć najlepszy z prezydentów) ułaskawił Zbigniewa Sobotkę, który nie tylko był powiązany ze środowiskiem Kwaśniewskiego, ale był jego kumplem.

Fakt, w obu przypadkach było trochę szumu medialnego, ale nie za wiele i sprawy te szybko "przyschły". Tymczasem "sprawie Lecha Kaczyńskiego" nadawany jest coraz większy rozgłos. Sądzę (a sądzę, że nie błądzę), że sprawa ta będzie "wałkowana" przez media (oczywiście te "niezależne") co najmniej do wyborów.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rigoletto (3891 punktów)
>>Więc może oburzającym jest, że Adam S. był powiązany biznesowo z zięciem prezydenta Kaczyńskiego? Z
>jeszcze większą nieśmiałością pozwolę sobie przypomnieć, że Aleksander Kwaśniewski (ponoć najlepszy
>z prezydentów) ułaskawił Zbigniewa Sobotkę, który nie tylko był powiązany ze środowiskiem
>Kwaśniewskiego, ale był jego kumplem.

No tak, ale Kwaśniewski nigdy nie startował pod sztandarem "prawości i sprawiedliwości", w przeciwieństwie do Lecha Kaczyńskiego. I stąd większy dysonans.
Ania... (14138 punktów)
Szum moim zdaniem nie dotyczy samego ułaskawienia.
Dotyczy tego, że obiektywizm ułaskawienia był mocno wątpliwy, co więcej, wydaje się, że najbliższa rodzina ułaskawiającego z tego ułaskawienia czerpała wymierne korzyści. Oczywiście póki co wszystko w wersji hipotetycznej. Niemniej jednak sprawa wątpliwa etycznie i powinna być wnikliwie i OBIEKTYWNIE sprawdzona.
07-03-2011 14:35 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
Powinna ...
A czy będzie?
Kolejna Komisja Śledcza z przepychaniem się ze względu na jakieś duperelki w poprawnym formułowaniu stwierdzeń. Plus oczywiście kiepski Show ...

Prawda ... Nie prawda ... Ależ prawda ... Bo zaskarżę do Trybunału ... Idź do diabła ... Bóg cię ukarze ... Ty Masonie ... Ty Żydzie ...

Żenada ...

Pozdrawiam
07-03-2011 15:33 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>Powinna ...
>A czy będzie?
Ano u nas to faktycznie z faktu, że coś być powinno nie wynika wcale że będzie.
Coś jak Szwejkowskie: to, że czegoś nie wolno nie znaczy od razu, że nie można
07-03-2011 16:26 
 Ocena 1 na 1
simo.hayha. (433 punktów)
>Szum moim zdaniem nie dotyczy samego ułaskawienia.
>Dotyczy tego, że obiektywizm ułaskawienia był mocno wątpliwy,

Niestety, ale ułaskawienia to często wątpliwe sprawy. Wachowski i Falandysz podobno mieli dostać 150 tys. dolarów za podpowiedzenie Wałęsie, że trzeba ułaskawić Słowika.
Kwaśniewski też miał swoje za pazurkami. Na kilka dni przed końcem kadencji ułaskawił Sobotkę. Podobnie "uwielbiany" przez Polaków Juszczenko na koniec przegranej kadencji wręcza order Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze
pl.wikipedia.org/wiki/Stepan_Bandera

Polityka to brudny, fałszywy świat zepsutych ludzi. Kaczyński w tej konkretnej sprawie nie zrobił niczego niezwykłego, dlatego też popieram w całości wypowiedź założyciela tematu.

pozdrawiam, simo.


"Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze."
Jean Paul Sartre
Ania... (14138 punktów)
>>Szum moim zdaniem nie dotyczy samego ułaskawienia.
>>Dotyczy tego, że obiektywizm ułaskawienia był mocno wątpliwy,
>Niestety, ale ułaskawienia to często wątpliwe sprawy.
I tu na pewno masz rację. IMO taka furtka nie powinna mieć miejsca. Nie po to prowadzi się długoletni i wieloetapowy proces sądowy, żeby na końcu jedna osoba zadecydowała, że ma to w nosie, bo i tak będzie jak ona sobie wymyśli.
rhotax7 (3947 punktów)
Lech Wałęsa ułaskawił 3 przestępców i zrobił to zupełnie nie świadomie.
Po prostu L. Falandysz z W. podsuwali mu do podpisu dokumenty rano i nie wiedział co podpisuje a koszt tej operacji wynosił 150.000 zielonych.
Pamiętam jak wyszło to na jaw i jak czerwieniał przed TV L.Falandysz a potem miał atak i zmarł.
A Słowik nie był wtedy zwykłym przestępcą ale już sprawnym biznesmenem i zarobił dostatecznie by nabyć taką możliwość i do niej dotrzeć i nie zostać wywalonym na kasę.
Mogli skorzystać z niej jedynie na tyle potężni by nikomu nie opłacało się ich oszukać.
Pozostałe ułaskawione osoby są na wolności i o nich nie napiszę.
W tamtych czasach po prostu się o tym wiedziało bo była to ciekawostka w pewnych kręgach.

A tu nie można przypuszczać że Prezydent nie wiedział. Musiał wiedzieć i podjąć ryzyko oraz koszty wytłumaczenia się z niego w razie wyjścia na jaw.

Oczywiste jest że opozycja z miejsca nie uznała by tego za cudowne zrządzenie losu.
07-03-2011 15:09 
 Ocena 4 na 4
Ocykan (3528 punktów)
>Lech Wałęsa ułaskawił 3 przestępców

Mylisz się. Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby. pl.wikipedia.org/wiki/Ułaskawienie
Wszystkie te osoby były skazane przez sądy, ergo były przestępcami.
Przestępca - to człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający odpowiedzialności karnej przed sądem.
www.kryminalistyka.fr.pl/criminology_przedmiot.php

>zrobił to zupełnie nie świadomie.

Być może. Ale nie najlepiej to o nim świadczy.
07-03-2011 15:15 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Wiem o tym że więcej ale w tym trybie "specjalnym" -- 3 .
07-03-2011 18:42 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Wszystkie te osoby były skazane przez sądy, ergo były przestępcami.

To ergo nie nie było i nie jest oczywiste. Wykonano nawet w imieniu prawa wyroki na - jak się potem okazało - niewinnych ludziach. Dajcie mi sąd, a paragraf się znajdzie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
07-03-2011 15:56 
 Ocena 1 na 1
Rafaela (2059 punktów)
>(...)podsuwali mu do podpisu dokumenty rano i nie wiedział co podpisuje(...)
Nie po to ma się swoich zaufanych/oddanych pracowników, by sprawdzać co dają do podpisania, tym bardziej, że nie każdy prezydent musi znać się na prawie, a posiadanie 'dostatecznego doświadczenie życiowego' nie zastąpi urzędniczych fachowców. Inną sprawą jest to, komu prezydent ufa. L.Kaczyński zaufał np. Kownackiemu. Dlaczego? M.in. dlatego, że znał go z NIK, Jarosław zrobił go Prezesem Orlenu. Wydawać się powinno, że będzie oddany, a okazało się, że jego własny interes był najważniejszy, a kłamstwo opanował do perfekcji.

>A tu nie można przypuszczać że Prezydent nie wiedział. Musiał wiedzieć i podjąć ryzyko oraz koszty wytłumaczenia się z niego w razie wyjścia na jaw.
Jestem ostatnią osobą, która broni Lecha Kaczyńskiego, ale wcale nie jestem pewna, że wiedział komu i dlaczego podpisuje ułaskawienie, tak samo jak nie wiedział, że przyznał Jaruzelskiemu Krzyż Zesłanców Sybiru.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
rysiek (4593 punktów)
Sama instytucja prawa do ułaskawiania osób skazanych, przez raczej nie mającego odpowiednich kompetencji i wiedzy polityka, jest dość wątpliwa, zwłaszcza że dotyczy tysięcy skazanych.
W tym przypadku dużą rolę grają okoliczności: przyznanie sobie przez L. Kaczyńskiego i jego formację specjalnego statusu surowych arbitrów prawa i sprawiedliwości, wyjątkowy, szybki tryb ułaskawienia, powiązania ułaskawionego z rodziną, przeciwwskazania prokuratury.
Oczywiście okres przedwyborczy też robi swoje, ale to raczej normalne, zwłaszcza w porównaniu z wiodącymi w kampanii sensacjami tegoż PiS-u.
Uriel_ (360 punktów)
Czyli wniosek jest taki, że spuścizna bohaterskiego męczennika spod Smoleńska zawiera epizody, które mogą zaszkodzić mu w procesie beatyfikacyjnym ?

Niech "wałkują", oby jak najwięcej smrodu udało się wycisnąć.

   
Kowalska (14008 punktów)
>Zrobił się wielki szum, że prezydent Lech Kaczyński ułaskawił przestępcę.

   Ten Lech Kaczyński, który nie żyje? Cholera, jak to niczego nie można być pewnym....


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
08-03-2011 00:05 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ten Lech Kaczyński, który nie żyje?
Nie, to Lech Kaczyński, który poległ w zamachu smoleńskim, ewentualnie został zamordowany po zamachu smoleńskim.
W razie wątpliwości pytaj Ocykana, on zna Prawdę.


Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
08-03-2011 00:29 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>Ten Lech Kaczyński, który nie żyje?

>Nie, to Lech Kaczyński, który poległ w zamachu smoleńskim, ewentualnie został zamordowany po zamachu smoleńskim. W razie wątpliwości pytaj Ocykana, on zna Prawdę.

   Bez kitu. Nikt mi tak jak Ty kulka nie rozjaśnia w głowie. Już nawet Ocykana nie będę pytać. To już drugi raz w ciągu kilku dni, że czuję się mądra. Dziękuję.


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Więc co w tym takiego oburzającego?
Nadzwyczajny tryb! Poza tym, gdyby Kaczyński wiedział co robi, bo może nie wiedział , to nawet gdyby ów jegomość "zasługiwał" (co to znaczy?) na ułaskawienie, to go ułaskawiać nie powinien. Dla zasady! Żona Cezara powinna pozostawać poza wszelkimi podejrzeniami. A taki był szeryf, walczący z wszelaką przestępczością!

Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
07-03-2011 21:09 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>A taki był szeryf, walczący z wszelaką przestępczością!
Nie tyle z nią walczył, co jej zapobiegał np. poprzez wstrzymanie wszelkich inwestycji w W-wie, gdy zajmował stanowisko jej prezydenta, przez co nie dopuścił do powstania sytuacji korupcjogennych. To prawda, co o Nim wieść gminna niesie, że był jedynym takim Prezydentem po 1989 roku.


Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Dziwne tylko, że ten rzekomy "prawie gangster" miał wyrok zaledwie dwa lata, a i to w zawieszeniu.
No popatrz pan, i sprawą takiego "prawie nieprzestępcy" sam Najbardziej Prawy i Sprawiedliwy się zajął, no, no, no.
Iluż to skazanych na 2 lata w zawiasach mogła liczyć na taką atencję Słońca Żoliborza?


Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
romaro (25211 punktów)
Dajcie spokój. Prezydent choć nie ksiądz, ale przecież też człowiek.
08-03-2011 00:12 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Prezydent "Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!" nie był człowiekiem. On był Nadczłowiekiem.


Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
09-03-2011 10:49 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Prezydent "Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!" nie był człowiekiem. On był Nadczłowiekiem.

Ale prezes też człowiek. Oni byli równi

U mnie ksiądz co roku próbuje się zameldować.
Syn w tym roku na swoich drzwiach wejściowych przyczepił kartkę: "wiadomość dla księdza - patrz nr 16". Piętro wyżej sąsiad napisał "Księdza nie przyjmuję, może ktoś wyżej". Strychu tam nie ma.
maruda (5550 punktów)
>Syn w tym roku na swoich drzwiach wejściowych przyczepił kartkę: "wiadomość dla księdza - patrz nr 16". Piętro wyżej sąsiad napisał "Księdza nie przyjmuję, może ktoś wyżej". Strychu tam nie ma.
Niech zgadnę, mimo tak wyraźnego ostrzeżenia i tak pukał i dzwonił. Nie on, on nie pcha się tam gdzie go nie chcą, ale wysłane przez niego dzieci.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365