Racjonalista - Strona głównaDo treści
Z okazji Dnia Kobiet

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-03-2011 10:48Ag-nes (2295 punktów)Z okazji Dnia Kobiet
Ocena 4 na 4

Od rana atakują mnie m.in. takie wiadomości:
wiadomosci(*)lki_nie_sa_dyskryminowane.html

Ciekawe skąd wzięli te 95%?
Zastanawia mnie, czy ludzie nie wiedzą co to jest dyskryminacja, czy po prostu jej nie zauważają?

Co myślicie?
Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?
A jeżeli tak, to gdzie ta dyskryminacja jest najbardziej widoczna?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

08-03-2011 11:09
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
Cytat:
W zasadzie wszyscy Polacy, zarówno kobiety jak i mężczyźni w dowolnym wieku uważają, że według naszych standardów kulturowych Polki nie są dyskryminowane

Podkreśliłam słowa, które wg mnie mają istotne znaczenie w dyskusji, czy Polki są dyskryminowane.
Pocieszajmy się, że standardy kulturowe islamu są gorsze. W Arabii Saudyjskiej nawet prawa jazdy byśmy nie miały...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
08-03-2011 16:31 
 Ocena 10 na 10
Kowalska (14008 punktów)
>Pocieszajmy się, że standardy kulturowe islamu są gorsze. W Arabii Saudyjskiej nawet prawa jazdy byśmy nie miały...

   Aj tam, miałybyśmy, tylko, że takie:



Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
08-03-2011 16:38 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)

Ciekawe czy mają rubrykę "znaki szczególne"?
08-03-2011 16:46 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>W Arabii Saudyjskiej nawet prawa jazdy byśmy nie miały...
>Aj tam, miałybyśmy, tylko, że takie:

Że chorwackie - znaczy się?


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
08-03-2011 17:12 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Że chorwackie - znaczy się?

   Denerwuj mnie tak dalej od rana Chodzi przecież o pomysł na prawo jazdy dla kobiet w pewnych kręgach, nazwijmy je kulturowych. To, że te są cudowne chyba nie zaprzeczysz, i że tym kobietom, też się coś od życia należy.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
Medieval (3004 punktów)
Klucz to znaczenie słowa dyskryminacja. Najpierw należałoby wysłać ankietę z przykładami dyskryminacji i innych postaw, które nią nie są. Zadać w niej pytanie: Które z poniższych postaw to przykłady dyskryminacji ?
Dopiero potem zwrócić się do osób, które wiedzą co oznacza to słowo z pytaniem: "Czy kobiety w Polsce są dyskryminowane ?."

Gwarantuję, że wynik byłby inny.
08-03-2011 11:42 
 Ocena 4 na 4
kognitywista (3391 punktów)
>"Czy kobiety w Polsce są dyskryminowane ?."
Samo pytanie jest bezsensownie sformułowane. Odpowiedź "nie" jest jednoznaczna z wyrażeniem pewności jakoby nikt nigdzie w 40-milionowym kraju nie dyskryminował żadnej kobiety. Pytać można sensownie jedynie o skalę zjawiska. A zwalczać je należy bez względu na skalę, choć oczywiście przy większym nasileniu problemu trzeba zaangażować w walkę z nim większe środki.
08-03-2011 11:50 
 Ocena 3 na 3
Medieval (3004 punktów)
Zgoda, choć te 90 kilka procent opinii że "nie" zadziwia, śmieszy i przestrasza.

Zadałbym społeczeństwu takie pytanie: Czy sądzi Pan/Pani, że kobiety otrzymują niższe zarobki od mężczyzn na równorzędnych stanowiskach pracy ?
08-03-2011 12:15 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Zadałbym społeczeństwu takie pytanie: Czy sądzi Pan/Pani, że kobiety otrzymują niższe zarobki od mężczyzn na równorzędnych stanowiskach pracy ?
Wtedy 50 % powinno odpowiedzieć: "nie wiem".
W ogóle chętnie bym widział w sondażach częściej właśnie tę wersję odpowiedzi. Byłoby rzetelniej.
Spotkałem się z tłumaczeniem pracodawcy, że nie można mówić o równorzędnych stanowiskach pracy K i M z uwagi na predyspozycje. W ten sposób można przesunąć problem dyskryminacji ze sfery prawnej do mentalnej. Jest to oczywiście rodzaj samooszukiwania się, ale trudniej z tym walczyć.
Ag-nes (2295 punktów)
>>"Czy kobiety w Polsce są dyskryminowane ?."
>Samo pytanie jest bezsensownie sformułowane.
Biorąc pod uwagę wynik badania, nie uważam, że jest bezsensowne.
09-03-2011 09:27 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
>>>"Czy kobiety w Polsce są dyskryminowane ?."
>>Samo pytanie jest bezsensownie sformułowane.
>Biorąc pod uwagę wynik badania, nie uważam, że jest bezsensowne.
Zadając ludziom całkiem bezsensowne pytania i analizując odpowiedzi możemy uzyskiwać rzeczywiście bardzo ciekawe informacje. Jednak za sensowne uważam pytania, których sens nie jest uzależniony od uzyskanych odpowiedzi.
08-03-2011 11:53 
 Ocena 1 na 1
facet (344 punktów)
>Klucz to znaczenie słowa dyskryminacja. Najpierw należałoby wysłać ankietę z przykładami dyskryminacji
No wlasnie. Definicja i przykłady. Ja "robie" w branży medycznej mając dokladnie takie same stawki jak kolezanki i regularnie odwalam robote za ciężarne, które dyżurują na maxa aby miec dobra średnia w czasie około rocznego zwolnienia(dyzur płacony jest równolegle z pensja) a na tych dyżurach niewiele robia "no bo sa w ciąży", za karmiace które wychodzą o 13tej radośnie mnie informując co jest jeszcze do zrobienia. Chcialem zrezygnować z pracy w godzinach nocnych gdy moje dzieci były male- usłyszałem żebym nie próbował bo nie jestem matka. A jak myślicie, kto narazi sie na promieniowanie gdy trzeba byc przy niestabilnym pacjencie w rtg lub KT?
>Gwarantuję, że wynik byłby inny.
To zalezy kto wiecej nabiadoli.
08-03-2011 12:22 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
Czy ktoś tu pisze, że mężczyźni nie bywają dyskryminowani ? Bywają. Problem dyskryminacji kobiet polega na tym, że nie tylko są dyskryminowane częściej ale przede wszystkim bez uzasadnionego powodu. Wyłącznie na zasadzie idiotycznych stereotypów.
facet (344 punktów)
>Czy ktoś tu pisze, że mężczyźni nie bywają dyskryminowani ? Bywają. Problem dyskryminacji kobiet polega na tym, że nie tylko są dyskryminowane częściej ale przede wszystkim bez uzasadnionego powodu. Wyłącznie na zasadzie idiotycznych stereotypów.
Ktoś powyżej wspomniał o przykładach wiec podałem konkretne. Chcialbym poznać przykłady w druga stronę, ale tez konkretne. Bo ogólne opowieści niewiarygodnej dyskryminacji kobiet robia sie powoli tez jednym wielkim stereotypem.
08-03-2011 15:42 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
Z tego, co mówisz, również padłeś ofiarą dyskryminacji - powiem więcej, w wielu tekstach feministycznych zetknęłam się z piętnowaniem właśnie także dyskryminacji mężczyzn (zresztą dyskryminacja obu płci bazuje często na podobnych, krzywdzących stereotypach).

>Chcialbym poznać przykłady w druga stronę, ale tez konkretne.

Hmmm. "Robisz" w branży medycznej i nigdy nie zetknąłeś się z powszechnym w niektórych specjalizacjach podejściem do kobiet? Mam kilka koleżanek, które planowały np. specjalizację z chirurgii, ale dość niedwuznacznie dano im do zrozumienia, że nie ma mowy. Znam profesora, od którego dziewczyna od lat wielu uczestnicząca aktywnie w działaniach studenckiego koła chirurgicznego usłyszała "I po co pani to robi? Póki ja tu jestem szefem, i tak żadnej kobiety nie zatrudnię". A zapewniam cię, że mówię o osobach zdolnych i zaangażowanych.
08-03-2011 13:13 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
wszystkie twoje koleżanki są w ciąży? Wybacz, ale odnoszę wrażenie, że naciągasz fakty.
facet (344 punktów)
>wszystkie twoje koleżanki są w ciąży? Wybacz, ale odnoszę wrażenie, że naciągasz fakty.
>
A co to ma do rzeczy i co tu można naciągnąć. Nie wszystkie ale ok. połowa. Młody zespół a ciąża i cale "zamieszanie po niej" trwa Poszczególne przypadki zazębiają sie. Co, w ta stronę stereotyp nie działa?
08-03-2011 13:49 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
trudno wyciągać wnioski z opisanej sytuacji - zwłaszcza że pracujesz w silnie sfeminizowanym zawodzie (wnioskuje, że jesteś pielęgniarzem) - i przypisywać je całemu społeczeństwu, bo przecież nie można powiedzieć że 50% wszystkich pracujących kobiet jest w ciąży. Co nie zmienia faktu, że stwierdzenie iz nie jesteś matką więc nie przysługuje ci zwolnienie z dyżurów nocnych jest krzywdzącem i dyskryminujące.
facet (344 punktów)
>trudno wyciągać wnioski z opisanej sytuacji - zwłaszcza że pracujesz w silnie sfeminizowanym zawodzie (wnioskuje, że jesteś pielęgniarzem) - i przypisywać je całemu społeczeństwu, bo przecież nie można powiedzieć że 50% wszystkich pracujących kobiet jest w ciąży. Co nie zmienia faktu, że stwierdzenie iz nie jesteś matką więc nie przysługuje ci zwolnienie z dyżurów nocnych jest krzywdzącem i dyskryminujące.
No widzisz... Przysługuje mi takie zwolnienie. Po urodzeniu dziecka musialem podpisać zgodę na prace w godzinach nocnych. Troche wpadłaś/łeś we własne sidła (czy moze raczej stereotypy). I wogole przykro mi, ze zarzucasz mi kłamstwa. Bo dlaczego miałbym tu kłamać?
Jak zajdzie w ciążę to do momentu gdy skonczy karmić i można ja zmusić do pracy w nocy moze minąć 4 lata. A można przeciez miec kilkoro dzieci.
mayolina (2278 punktów)
odnoszę wrażenie, że się nie rozumiemy. Uważam, że nieprzyznanie ci urlopu na opiekę nad dzieckiem jest dyskryminujące. Nie zarzucam ci kłamstwa, wierzę że taka sytucja zaistniała.

Mam jedynie problemy z ekstrapolacją twojego doświadczenia na całe społeczeństwo.
facet (344 punktów)
Ciesze sie, ze mi wierzysz. A potrzeganie rzeczywistości moze byc utrudnione przez stereotypy. Ale wierz mi, ze w obie strony.
kognitywista (3391 punktów)
>Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?
W każdym kraju istnieje problem dyskryminacji kobiet ... większy lub mniejszy.
W Polsce zjawisko to występuje w stopniu umiarkowanym, choć nie wiadomo do czego mamy porównywać. Do innych krajów ? Do ideału, czyli całkowitego braku dyskryminacji ?
Ponadto nie mylmy dyskryminacji prawnej (w Polsce śladowa) i obyczajowej (znacząca).
DEmonizer (4893 punktów)
Z Okazji Dnia Kobiet życzę wszystkim PANIOM wszystkiego najlepszego.
Jako pierwsze życzę możliwej równości wśród wszelakich różnorodności wszystkim.
Życzę w następnej kolejności Wam, sobie, wszystkim najlepszego świata na jaki nas tylko stać.


Pozdrawiam
mayolina (2278 punktów)
A ja chciałabym wiedzieć jak wyglądały pytania ankiety, ile osób pytano i jak wyglądała demografia grupy, bo tak to sobie możemy pogdybać. Jak ja nie lubię artykulików pseudonaukowych, rzucą że 50% to, a 90% to tamto, a może się okazać że w pierwszym przypadku chodzi o grupę dwuosobową a w drugim 10.

Dyskryminacji nie trzeba mierzyć zestawiając dane polskie i porównywanie je z ideałem. Wystarczy porównać płace wśród osób z tym samym doświadczeniem, podobnym wykształceniem i takich samych stanowiskach. Wystarczy popatrzeć na skład biura prezydenta,rząd, sejm i senat, do niedawna na listy wyborcze, rady nadzorcze, procent bezrobocia wśród kobiet i mężczyzn, posłuchać wypowiedzi pana prezydenta, by zobaczyć że dyskryminacja istnieje. Inna sprawa, że nie tak to postrzega społeczeństwo. Niedawno, moja koleżanka, oburzała się gdy przyjmujący ją do pracy zapytał czy ma zamiar zajść w ciążę. Zastrzegała się przy tym, że absolutnie nie jest feministką I tak jak ona myśli wiele osób. Pytania o plany rozrodcze, stwierdzenia że prostytutki nie można zgwałcić czy narzekanie na kobiety w ciąży, to dla wielu niesprawiedliwość lub złe wychowanie, a nie przejaw dyskryminacji. W oczach przeciętnego obywatela feminizm to lewactwo, chłopobabstwo i inne zboczeńce, beton, którego nawet kwas nie ruszy (jeśli dobrze cytuję otwartego na świat biskupa Życińskiego).
08-03-2011 13:20 
 Ocena 2 na 2
Rigoletto (3891 punktów)
>>Niedawno, moja koleżanka, oburzała się gdy przyjmujący ją do pracy zapytał czy ma zamiar zajść w ciążę.

Ja nie jestem seksistą i takie pytanie zadaje również mężczyznom.

>beton, którego nawet kwas nie ruszy (jeśli dobrze cytuję otwartego na świat biskupa Życińskiego).

To był Pieronek.
mayolina (2278 punktów)
>To był Pieronek.
Dziękuję za poprawienie. Właśnie nie byłam pewna nazwiska. Wiedziałam jedynie, że biskup i to jeden z tych uznawanych za liberalnych.
Rigoletto (3891 punktów)
>>Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?

Skoro 92% kobiet twierdzi, że nie są, to może tylko pozostałe 8% jest dyskryminowane (albo tak im się wydaje).
Kowalski4 (762 punktów)
>Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?
Trudne pytanie.
Widziałem przykłady dyskryminacji -- odmowa awansu ze względu na płeć koleżanki, itp. Ale zawsze się to robi po cichu.
Uważam, że na co dzień panuje u nas równouprawnienie -- i myślę, że do tego odnosi się to 95%. Zresztą nie jestem pewien, czy i ta znajoma, której odmówiono awansu bo była kobietą określiłaby to jako 'dyskryminację w Polsce'. Sądzę raczej, że zamiast obwiniania sytuacji w kraju odniosłaby się do umysłu jednego, konkretnego mężczyzny...
08-03-2011 14:59 
 Ocena 2 na 2
mayolina (2278 punktów)
>Widziałem przykłady dyskryminacji -- odmowa awansu ze względu na płeć koleżanki, itp. Ale zawsze się to robi po cichu.

chyba się zaplątałeś: jasli koleżanka uważa, że jej nie dyskryminowano, to znaczy że dyskryminacji nie było?

Może lepiej baby (i przy okazji ateistów, homoseksualistów i takich innych) trzymać na krótkim pasku, bo a nuż odkryją, że są dyskryminowani i dopiero będzie. A tak zgodnie będą twierdzić, że nie są dyskryminowani choć niektórym mogą nie dać awansu ze względu na płeć (lub wyrzucić z pracy dlatego, że są ateistami, homoseksualistami, co z resztą miewa miejsce).
Kowalski4 (762 punktów)
> chyba się zaplątałeś: jasli koleżanka uważa, że jej nie dyskryminowano, to znaczy że dyskryminacji nie było?
Szczerze mówiąc nie wiem. Z dyskryminacją jest prosto, jeśli dyskryminujące zapisy są zawarte w prawie. Ale jeśli tkwią, tak jak tu, w mentalności ludzi? I to takiej, które sami dyskryminujący się wstydzą, skoro szepczą raczej za plecami, albo nawet mówią, ale jedynie w cztery oczy, ale nigdy oficjalnie, przy świadkach?

>Może lepiej baby (i przy okazji ateistów, homoseksualistów i takich innych) trzymać na krótkim pasku, bo a nuż odkryją, że są dyskryminowani i dopiero będzie.
Właśnie z kimś dyskutowałem na podobny temat -- i zmuszony się czułem odpowiedzieć, że w sumie zawsze z 'niesprawiedliwością' walczy mniejszość. Większość może marudzić, że tak jest, że żyje się im ciężko, ale to akceptuje, jako warunki gry, które po prostu istnieją, i których nie ma sensu podważać. Wystarczy zerknąć jak szczupła była opozycja w PRL.
08-03-2011 16:23
 Ocena 12 na 12
Alicja Duda (25557 punktów)
>A jeżeli tak, to gdzie ta dyskryminacja jest najbardziej widoczna?
Dzięki poprzedniemu (niesłusznemu) ustrojowi, kobiety w Polsce są w niektórych dziedzinach trochę lepszej sytuacji niż kobiety w starszej części Europy a w niektórych mamy się gorzej. Komunizm stworzył takie warunki, że kobiety mogły się kształcić i pracować zarobkowo i z tego skorzystały. Kobiety są generalnie lepiej wykształcone. Więcej kobiet niż mężczyzn ma wyższe wykształcenie, więcej kobiet ma średnie, jedynie po podstawowym wykształceniu jest zdecydowanie mniej kobiet niż mężczyzn.
Zarobki kobiet są przeważnie niższe niż mężczyzn ale rozkłada się to różnie od 10-30%.
Podobno w finansach na bardzo wysokich stanowiskach w bankach i instytucjach finansowych, kobiet nie tylko jest już po równo (a ponoć nawet więcej) a ich zarobki są wyższe niż mężczyzn. Natomiast duża dysproporcja występuje we wszelkich gremiach typu zarządy spółek, rady nadzorcze itp może to się zmieni, gdyż analizując przyczyny ostatniego kryzysu światowego zwrócono uwagę, że tam gdzie w radach nadzorczych były kobiety przedsiębiorstwa lepiej zniosły skutki kryzysu. Amerykanie już podobno doszli do wniosku, że gdyby w ich instytucjach finansowych było więcej kobiet to kryzysu by nie było.

W Polsce dość długo utrzymywała się duża różnica w zarobkach w zawodach sfeminizowanych (nauczyciele, pielęgniarki, a nawet lekarze). Te różnice zostały przy lekarzach zlikwidowane a i nauczyciele i pielęgniarki wywalczyły sobie przez ostatnie 20 lat trochę.
Dyskryminujące pozostały tak zwane "przywileje" np.wcześniejsza emerytura, urlopy macierzyńskie, wychowawcze, opieki nad dziećmi i chorymi, które sprawiają, że wśród bezrobotnych jest więcej kobiet niż mężczyzn mimo, że kobiety częściej podejmują pracę wymagającą mniejszego niż posiadają wykształcenia.
Dyskryminująca jest jeszcze cała sfera wydatków publicznych które zaspakajają potrzeby mężczyzn. Klasycznym tego przykładem są "orliki" wymyślone by zaspokoić potrzeby chłopców a dyskryminujące dziewczynki. Gdyby zamiast "orlików" budowano pływalne nie byłoby dyskryminacji ze względu na płeć. Badając tego typu wydatki dyskryminacja kobiet jest dość widoczna (średnio 3:7). Nikt nie kontroluje wydatków i działań samorządów pod tym względem a dysproporcje bywają bardzo duże.
Likwiduje się linie autobusów przy których znajdują się przedszkola i szkoły a wiadomo, że w przypadku gdy jest jeden samochód w rodzinie to jeździ nim mężczyzna a autobusami i tramwajami jeździ większość kobiet a pozostawia linie na stadiony.
Tu napisałam tylko o tej dyskryminacji której tak bardzo nie widać mimo, że jest.
O dyskryminującej ustawie antyaborcyjnej nie będę się rozpisywać bo to kuriozum na skalę europejską.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
08-03-2011 17:44 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)

>Zarobki kobiet są przeważnie niższe niż mężczyzn ale rozkłada się to różnie od 10-30%.
W Polsce jest i tak lepiej, niż w większości krajów UE:
Cytat:
Kobiety w Unii Europejskiej zarabiają przez całe życie średnio o 17,5% mniej niż mężczyźni.

Cytat:
Polska wypada w tym rankingu lepiej niż unijna średnia. Przeciętna różnica między wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn wynosi u nas około 10%. Liczby te są odzwierciedleniem złożonego i cały czas utrzymującego się braku równości na rynku pracy.

Jest jednak jakaś nadzieja dla naszych Pań:
Cytat:
Komisja Europejska dokłada wszelkich starań, aby zlikwidować różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. W tym celu, we wrześniu 2010 r., opublikowała kompleksową strategię na rzecz równości płci

I jeszcze ciekawostka:
Cytat:
W piątek obchodzono w Unii Europejskiej Dzień Równości Wynagrodzeń. Jako datę wybrano dzień 5 marca, bo właśnie do tego dnia kobiety muszą pracować w 2011 r., aby ich zarobki z 2010 r. zrównały się z kwotą zarobków mężczyzn.

A wszystko to tutaj

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
09-03-2011 10:28 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
>Dyskryminująca jest jeszcze cała sfera wydatków publicznych które zaspakajają potrzeby mężczyzn. Klasycznym tego przykładem są "orliki" wymyślone by zaspokoić potrzeby chłopców a dyskryminujące dziewczynki. Gdyby zamiast "orlików" budowano pływalne nie byłoby dyskryminacji ze względu na płeć.

dzisiaj z artykulu (wyborcza.p(*)k__glupcze.html?as=2&startsz=x) w Wyborczej (aut. Aleksandra Klich) dowiedzieć się można, że Orliki są projektem zapobiegającemu wykluczeniu dziewczynek. Kuriozalne, żeby nie powiedzieć naciągane, wywody, no ale głos do dyskusji jest:
Cytat:
Weźmy choćby takie orliki. To wielka lekcja kooperacji, współpracy, dogadywania się. Gminy muszą dogadać się z rządem, żeby dostać pieniądze na stadiony, a potem je utrzymać i zorganizować sposób korzystania z nich. To też walka z wykluczeniem dziewczynek, które nie mają gdzie na wsi uprawiać sportu, i uczenie chłopców, że piłka nożna nie jest tylko do oglądania w telewizji. To też - jak w Stanach Zjednoczonych czy Norwegii - angażowanie wokół sportu całych rodzin.
spellbinder (8577 punktów)
>Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?
>A jeżeli tak, to gdzie ta dyskryminacja jest najbardziej widoczna?

Każdy z grubsza w Polsce jest dyskryminowany. Począwszy od polityków, skończywszy na osobach z dziwnymi wąsami. Brzydcy są dyskryminowani, ładni są dyskryminowani, bliznowaci są dyskryminowani, niepełnosprawni są dyskryminowani, dzieci są dyskryminowane, kulturyści są dyskryminowani, katolicy są dyskryminowani, ateiści są dyskryminowani, gracze komputerowi i gracze konsolowi są dyskryminowani, nawet świnie są dyskryminowane. Kobiety i mężczyźni też.

Taki to już z nas gatunek, że jak coś jest choćby odrobinę inne, to zaraz będzie dyskryminowane. Skupiając się na dyskryminacji jednej grupy nic nie rozwiążemy. Bo problem leży w ludzkiej naturze, którą należałoby od najmłodszych lat "pacyfikować". Problem jest nie do rozwiązania dla pokoleń obecnych, ale przy odpowiednich działaniach już za 50 lat istota ludzka mogłaby dużo świadomiej oceniać innych ludzi.
Rafaela (2059 punktów)
>Kobiety są w Polsce dyskryminowane, czy nie są?
Oczywiście, że są.
Ja myślę, że dyskryminacja obecna jest w życiu każdego z nas, bez względu na to czy jesteśmy kobietą, czy mężczyzną. Upraszczając, dyskryminacja to wykluczenie kogoś z pewnej grupy. Tło wykluczenia może być zróżnicowane, np. dyskryminacja ze względu na płeć. Myślę tu o seksizmie, który umniejsza znaczenie kobiety, jakby zezwala mężczyznom na ich dyskryminowanie. Mężczyźni uważają, że są lepsi od kobiet i dlatego mogą nad nimi sprawować kontrolę.
Ale dyskryminowani są palacze - kobiety i mężczyźni, grubi, chudzi, brzydcy, nadużywający alkoholu, niepełnosprawni, z AIDS, osoby określonej narodowości, rasy etc. Dyskryminowani są ludzie z jakąkolwiek innością dla drugiego człowieka, z którą temu człowiekowi trudno się pogodzić. I kobiety dyskryminują i mężczyźni dyskryminują, i odwrotnie - jedni i drudzy mogą być sami dyskryminowani...

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Rafaela (2059 punktów)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365