Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy katolik Komorowski poniża urząd Prezydenta RP?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-03-2011 10:47astrotaurus (12445 punktów)Czy katolik Komorowski poniża urząd Prezydenta RP?
Ocena 11 na 11
Docierają do mnie jakieś strzępki idiotycznych, moim zdaniem, dywagacji nad zaproszeniami jakie ma wystosować Komorowski wyjeżdżając na prywatne zabobony. Wszak orzeczenie czarodziejskości Wojtyły nie jest świętem państwowym Watykanu, usprawiedliwiającym mieszanie do tego majestatu RP, tylko jednym z tysięcy wewnątrzreligijnych obrzędów.
I oczywiście katolik Komorowski może sobie wyznawać dowolne głupoty, ale publiczne dobieranie przez Prezydenta towarzyszy podróży spośród innych wysokich funkcjonariuszy Państwa (obecnych czy byłych) wedle procedur wyborczych to kuriozum!
Czy ja czegoś nie rozumiem, czy to już matrix kompletny?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

PanBuk (6257 punktów)
>wedle procedur wyborczych to kuriozum!
>Czy ja czegoś nie rozumiem, czy to już matrix kompletny?
>
a podobno dopalacze są nielegalne...
ale ogłupiacze już nie...
jeden się nakręca ziołem, inny innym ziołem...
co różni zioło A od zioła B?
zioło-dawca?

a Matrix to imię następnego prezydenta... Matrix I "Pozbożny"... tzn króla... czy inszego... pomazańca...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 15:15 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>a Matrix to imię następnego prezydenta... Matrix I "Pozbożny"... tzn króla... czy inszego... pomazańca...

Proszę, a ja byłem, ekhm- święcie - do tej pory przekonany, że to się zwie "popyrtaniec" a nie "pomazaniec".

"Matrix" trochę jakby maryjne takie... Jeśli już I Pobożny, to raczej Patrix chyba? Pasowałoby nawet, skoro w Świebodzinie stoi taki obelix, tfu! Obelisk się znaczy!

<i> Fabricate Diem, Pvnc </i>
romaro (25211 punktów)
>Docierają do mnie jakieś strzępki idiotycznych, moim zdaniem, dywagacji
>wedle procedur wyborczych to kuriozum!

A jak ma wybierać? alfabetycznie?
Wtedy byłby zarzut że tylko jedną literę zna.
Sam przecież nie poleci. Na drzwiach już nie wypada.
09-03-2011 11:46 
 Ocena 1 na 1
PanBuk (6257 punktów)
>Sam przecież nie poleci. Na drzwiach już nie wypada.

Sam? już on sobie dobierze takich, żeby się nie opłacało kolejnej mgły exportowac!
I pewnie temu nikt nie chce z nim lecieć... Instynkt przetrwania w populacji politycznej silny...
i biedne to PKP co będzie Jarosława wiozło...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 12:31 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>i biedne to PKP co będzie Jarosława wiozło...

Ciekawe kto się spóźni - Jarosław, czy PKP.
Jeżeli obie instytucje, to usłyszymy, że spóźnienie było, ale spóźnienia nie było.
09-03-2011 15:18 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>i biedne to PKP co będzie Jarosława wiozło...

Mały Człowiek w wielkim wagonie,
W politycznym pozostał ogonie?



Fabricate Diem, Pvnc!
09-03-2011 16:42 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
Za poprzedniego prezydenta też część wycieczki jechała pociągiem, a część poleciała. Hmmm...
Drobner (19539 punktów)
Poniża urząd, czy nie, to nie takie ważne.
Ważniejszy jest status tej wizyty: oficjalne, czy prywatna.
Rzeczywiście, beatyfikacja nie jest chyba świętem państwowym Watykanu ani Polski.
Zapraszać powinien Watykan (Kościół) - a wtedy jest to prywatna podróż ob. Komorowskiego.

Pytam: kto za to zapłaci???
Myślę, że właśnie szum wokół kompletowania delegacji ma UKRYĆ nieoficjalny charakter 'pielgrzymki' i stworzyć wrażenie 'oczywistości' w tej kwestii.

Drobner, obywatel oszczędny...
09-03-2011 12:05 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>Poniża urząd, czy nie, to nie takie ważne.

>Pytam: kto za to zapłaci???

No więc ja właśnie na odwrót raczej...
Prezydent to Prezydent. Do kościoła czy do burdelu obstawa i paliwo się należy (byle bez fanaberii). Na paliwo do Watykanu też grosza nie żałuję (już tylu pasożytów utrzymujemy), byle było jasno powiedziane co boskie, a co cesarskie.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
09-03-2011 12:27 
 Ocena 7 na 7
Drobner (19539 punktów)
Obstawa - tak, służbowe + rutynowe paliwo - owszem. Ale ja nie chcę płacić za lot do Watykanu w sprawie religijnej.

>Na paliwo do Watykanu też grosza nie żałuję (już tylu pasożytów utrzymujemy)
Czyli: jak już leci (i tak, czy inaczej, płacimy), niech weźmie jak najwięcej pielgrzymów
Niech lecą już jutro: jutro akurat dziesiąty...

>byle było jasno powiedziane co boskie, a co cesarskie
A właśnie to nie jest powiedziane - i nie będzie. Nigdzie się ta kwestia nie pojawi.

Przy okazji: papież przyjeżdża - my płacimy. Nasi jadą do papieża - my płacimy. Kiedy płaci Kościół?

Drobner, domator...
09-03-2011 15:22 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Przy okazji: papież przyjeżdża - my płacimy. Nasi jadą do papieża - my płacimy. Kiedy płaci Kościół?

Ile razy szpak był dziobany?
To dokładnie pytanie z tego rodzaju. Czego nam najwyraźniej trzeba, to klarowności postrzegania. Watykan jest w kategoriach dyplomatycznych takim samym państwem jak inne- w związku z tym nie należy mu się jakaś kaleka ulga finansowa w związku z wizytami. Kropka.

Fabricate Diem, Pvnc!
09-03-2011 15:26 
 Ocena 1 na 1
PanBuk (6257 punktów)
> Kropka.

fakt...
w tej kropce jesteśmy od kilku stuleci...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 19:03 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Przy okazji: papież przyjeżdża - my płacimy. Nasi jadą do papieża - my płacimy. Kiedy płaci Kościół?
>Drobner, domator...
>
O Ty niedowiarku! Kościół cały czas płaci... modlitwą, dobrym słowem... Cóż znaczy pieniądz przy wieczności?

Wstydź się!
Drobner (19539 punktów)
>O Ty niedowiarku! Kościół cały czas płaci... modlitwą, dobrym słowem... Cóż znaczy pieniądz przy wieczności?

Czy przyjmują tę walutę zwrotnie np za pogrzeb? Nie tylko ja wówczas byłbym bardzo hojny. I to na długo przed czasem

Drobner, cinkciarz (ale tylko niektórych walut).
DyktaFon (9281 punktów)
>Czy przyjmują tę walutę zwrotnie np za pogrzeb? Nie tylko ja wówczas byłbym bardzo hojny. I to na długo przed czasem
>Drobner, cinkciarz (ale tylko niektórych walut).

Księża nie są wyrachowani, nie musimy im oddawać, co otrzymaliśmy od nich.... Jakieś drobne, co łaska... to co innego. Ale to bez znaczenia... Doczesne, nieważne sprawy... Patrz ku wieczności.
09-03-2011 14:02 
 Ocena 2 na 2
PanBuk (6257 punktów)
>Prezydent to Prezydent. Do kościoła czy do burdelu obstawa i paliwo się należy (byle bez fanaberii).

ja tak z niewiedzy: jak zdefiniujemy fanaberię? (ach ta wyobraźnia...)


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 14:28 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>ja tak z niewiedzy: jak zdefiniujemy fanaberię?
Też się zastanawiam, czy burdel w Las Vegas to już fanaberia, czy jeszcze nie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
astrotaurus (12445 punktów)
>>ja tak z niewiedzy: jak zdefiniujemy fanaberię?
>Też się zastanawiam, czy burdel w Las Vegas to już fanaberia, czy jeszcze nie.
Ja tam nie jestem ani ortodoksem, ani zbyt drobiazgowy... raz czy dwa na kadencję (czy coś koło tego) - niechta! Byle godnym prezydentem był miedzy wizytami.
Ludzie na poziomie umieliby wyczuć miarę zasług i odpustu, a Komorowski jakoś nie rokuje dobrze w tej dziedzinie... ja bym wolał, żeby sam się złachał w Las Vegas, niż złachał Urząd w Watykanie.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
PanBuk (6257 punktów)
>ja bym wolał, żeby sam się złachał w Las Vegas, niż złachał Urząd w Watykanie.
A co na to jej wysokość Małżonka Anna?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 15:28 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>>ja tak z niewiedzy: jak zdefiniujemy fanaberię?
>Też się zastanawiam, czy burdel w Las Vegas to już fanaberia, czy jeszcze nie.

Z ust mi to wyjęła... Prorok jaki, czy co?

Faktycznie, jeśli chodzi o zamtuzik- wyobraźnia ma szersze pole do popisu względem terminu "fanaberia".

Acz, jeśli trochę pogłówkować- można też wydziwiać kościelnie. Jakby tak Prezydent miał chęć do kościoła zielonoświątkowców się dla przykładu wybrać. Azaliż jest to fanaberia, czy też nie?

A może całkowicie zmienić kategorie rozpatrywania i połączyć zamtuzik z kościółkiem? Wszak według niektórych KRK to Nierządnica Babilonu (ha! jeśli to nie jest fanaberia, to ja już nie wiem co nią jest! Panna- zamtuzanna z wymarłej cywilizacji!)...


Fabricate Diem, Pvnc!
wojtek. (1061 punktów)
   Moim zdaniem, nie można Panu Komorowskiemu czynić wyrzutów, że wybiera się na rzeczoną beatyfikację. Chce, niech jedzie i nich zabiera ze sobą kogo chce, ale pod jednym warunkiem, takim mianowicie, że robi to na koszt własny. Niech ufunduje wycieczkę sobie sam i tym których zabiera, albo niech ci wybrańcy, którzy z prezydentem pojadą, niech również płacą z własnej kieszeni. Nie jest zbyt honorowe folgować własnym i cudzym zachciankom za nie swoje pieniądze, a zapewne w tym wypadku będzie tak, że za prywatne wojaże i wzniosłe przeżycia duchowe Pana Komorowskiego i jego orszaku zapłaci zwykły obywatel.

    Pozdrwiam
zaprawdę (126 punktów)
>    Moim zdaniem, nie można Panu Komorowskiemu czynić wyrzutów, że wybiera się na rzeczoną beatyfikację. Chce, niech jedzie i nich zabiera ze sobą kogo chce, ale pod jednym warunkiem, takim mianowicie, że robi to na koszt własny. Niech ufunduje wycieczkę sobie sam i tym których zabiera, albo niech ci wybrańcy, którzy z prezydentem pojadą, niech również płacą z własnej kieszeni. Nie jest zbyt honorowe folgować własnym i cudzym zachciankom za nie swoje pieniądze, a zapewne w tym wypadku będzie tak, że za prywatne wojaże i wzniosłe przeżycia duchowe Pana Komorowskiego i jego orszaku zapłaci zwykły obywatel.
>     Pozdrwiam
>

Pan Komorowski jest prezydentem WSZYSTKICH Polaków (czy tego chcą czy nie), więc będzie reprezentował Ich/Nas wszystkich (czy tego chcą, czy nie). Status wyjazdu urasta do rango PIELGRZYMKI, a jak wiadomo w KrK praktukuje się towarzyski zwyczaj "zlecania odbycia pielgrzymki" w zamian/w czyimś imieniu- za stosowną opłatą oczywiście. Tym samym- MY Społeczeństwo Polskie płacimy niejako za ową pobożną peregrynację Umowy z Watykanem mamy wszak podpisane.
Czy w takim razie wypada gardzić TAKIM POdSTĘPOWYM DOBRODZIEJSTWEM...?
11-03-2011 18:06 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Wysłałem list do kancelarii prezydenta takiej treści:

"Witam.
Mam pytanie dotyczące kwestii formalnych, wyjazdu p. Prezydenta na uroczystości beatyfikacyjne Karola Wojtyły.

Czy jest to wizyta oficjalna czy prywatna?
Czy jest finansowana ze środków publicznych czy prywatnych?
Wszak beatyfikacja Karola Wojtyły nie jest świętem państwowym Watykanu, usprawiedliwiającym mieszanie do tego majestatu RP, tylko jednym z tysięcy wewnątrz religijnych obrzędów. Rozumiem, że jest ważną uroczystoscią dla p.Komorowskiego jako katolika, lecz czy jako prezydenta wszystkich Polaków ? Gdyby była ona finansowanana ze środków publicznych, było by to nieuczciwością wobec polskich obywateli innych wyznań, jak i nie wierzących.

Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Wiadomość jak i odpowiedź na nią do informacji i użytku portalu racjonalista.pl "

Nie jestem inteligentnym erudytą, więc list jest jaki jest.
Może ktoś z Was napisałby także? Mądrzej, językiem prawniczym?
Pozdrawiam.
Korzystałem z fragmentów wypowiedzi zamieszczonych na forum.
Pozdrawiam.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Matrix. Komorra gra o owce Rydzykowne, mimo że nie da się ich od Radyjka odciągnąć.
Niemniej w porównaniu do Tuska (tusk - kieł słonia) owieczki zobaczą w Komorrze prawie że swojaka.

Jak tu nie kochać polityki?

Pozdrawiam

e do i na Pi dodatkowo jeszcze I razem daje O
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czy ja czegoś nie rozumiem, czy to już matrix kompletny?
-Niestety to proste. Żyjemy niestety w kraju katolickim. I nikt, kto wyrzekł by się wiary nie zostałby tu nigdy wybrany na prezydenta. W USA zresztą też. Niestety takie są fakty. Ewolucja jest dopiero na wczesnym etapie ginięcia gatunku homo christianis i jego odgałęzienia homo catholicus.


Ludzie tak mało się wysilają, by znaleźć prawdę. Tak łatwo przyjmują poglądy, na które się po prostu natknęli. TUKIDYDES
09-03-2011 12:52 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Ewolucja jest dopiero na wczesnym etapie ginięcia gatunku homo christianis i jego odgałęzienia homo catholicus.
Jako, że ewolucja ta ma charakter raczej memetyczny niż genetyczny ... mamy szansę ją trochę przyspieszyć.
Co niniejszym czynimy krzewiąc racjonalizm (w tym ateizm).
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Jako, że ewolucja ta ma charakter raczej memetyczny niż genetyczny ... mamy szansę ją trochę przyspieszyć.
>Co niniejszym czynimy krzewiąc racjonalizm (w tym ateizm).

-Zgoda !


Ludzie tak mało się wysilają, by znaleźć prawdę. Tak łatwo przyjmują poglądy, na które się po prostu natknęli. TUKIDYDES
09-03-2011 15:31 
 Ocena 1 na 1
Czesław Szymoniak (3272 punktów)
>>Czy ja czegoś nie rozumiem, czy to już matrix kompletny?
>-Niestety to proste. Żyjemy niestety w kraju katolickim. I nikt, kto wyrzekł by się wiary nie zostałby tu nigdy wybrany na prezydenta. W USA zresztą też. Niestety takie są fakty. Ewolucja jest dopiero na wczesnym etapie ginięcia gatunku homo christianis i jego odgałęzienia homo catholicus.
>
Ludzie tak mało się wysilają, by znaleźć prawdę. Tak łatwo przyjmują poglądy, na które się po prostu natknęli. TUKIDYDES


Nie do konca tak jest, powołam sie tu na Kwasniewskiego ktory nie kryl sie z tym i deklarowal jako agnostyk a jednak został wybrany na pohybel swiętoszkowatemu z matka boską w klapie, ładujacemu co rusz "akumulatory" w Watykanie Lechowi Wałęsie.
Byc może społeczeństwo w tamtym czasie nie bylo jeszcze sklerykalizowane w takim stopniu jak teraz?...

Osobiście wprawia mnie w obrzydzenie świętoszkowatość (albo i swintoszkowatość) polityków i oceniam to jak cyniczną perfidną grę na zyskanie punktów poparcia u bigoteryjnej części elektoratu.
Wlasnie Jaruzelski dziś oswiadczyl ze nie weźmie udzialu w watykanskich zabobonach za co go mimo wszystko szanuję. A nie przychodzi mi łatwo to powiedzieć skoro był osobą znienawidzoną przeze mnie w swoim czasie.
Rafaela (2059 punktów)
>Docierają do mnie jakieś strzępki idiotycznych, moim zdaniem, dywagacji nad zaproszeniami jakie ma wystosować Komorowski wyjeżdżając na prywatne zabobony.
   Moim skromnym zdaniem obywatel Komorowski jak każdy inny obywatel może zaprosić/nie zaprosić do wspólnego wyjazdu na tę czy jakąkolwiek inną wyprawę kogo chce, jeśli jest to wyjazd prywatny i za niego sam zapłaci.
   Natomiast absolutnie nie podoba mi się wyjazd Prezydenta Komorowskiego na tę uroczystość z zaproszoną przez niego świtą (ktokolwiek by w niej był), ponieważ my jako podatnicy nie mamy nic do gadania, a za ten wyjazd zapłacić musimy.

   Jeszcze nie tak dawno Lech Kaczyński był postrzegany jako prezydent jednej partii, a tymczasem Bronisława Komorowskiego trzeba postrzegać jako prezydenta jednego wyznania, a pamiętam, że ten drugi mocno krytykował tego pierwszego.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
09-03-2011 13:43 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
> Jeszcze nie tak dawno Lech Kaczyński był postrzegany jako prezydent jednej partii, a tymczasem Bronisława Komorowskiego trzeba postrzegać jako prezydenta jednego wyznania, a pamiętam, że ten drugi mocno krytykował tego pierwszego.

Prezydent Jednej Partii ... Prezydent Jednego Wyznania ... Król - Chrystus Król Polski i Wszechświata ... (strach sobie wyobrażać) ...

Świebodzin na stolicę Polski z jedyną tylko ambasadą, ambasadą Watykanu?
Otwarci na świat - nie. otwarci na Boga - absolutnie tak.

Pozdrawiam
09-03-2011 16:01 
 Ocena 1 na 1
Rafaela (2059 punktów)
to jest charakterystyczne dla postawy egoisty - JA!, reszta mnie nie obchodzi/nie dotyczy. Głupszego poglądu nie ma i kiedyś, obym dożyła, musi się to zmienić, a kto to zmieni ten będzie wielki i nareszcie dojrzały.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Kowalska (14008 punktów)
   Jezu, to Komorowski już prezydentem został?

Dlaczego ja nic nie wiem?


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
09-03-2011 14:42 
 Ocena 1 na 1
PanBuk (6257 punktów)
>    Jezu, to Komorowski już prezydentem został?
>Dlaczego ja nic nie wiem?

bo trzeba było odbierać telefon jak dzwonił a nie ignorować i u dawać ze nie ma takiego numeru...
skutkiem tego - z miejsca w samolocie nici... chyba ze PiS zabierze 11 wagonik...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
09-03-2011 17:45 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> chyba ze PiS zabierze 11 wagonik...
+
Artykuł "PiS uda się do Rzymu. W 10-ciu wagonach" (p. Znalezione w sieci 08.03.2011).

Ci, to dopiero mają zamiłowanie do symboli...
Niech im się spóźni godzin... no ile? jak myślicie.

Drobner, czasem heksagonalny czy dwójkowy
09-03-2011 18:48 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
>Artykuł "PiS uda się do Rzymu. W 10-ciu wagonach"
   Skład wygląda tak, w pierwszym wagonie jedzie ON, Jedyny, Najważniejszy. W drugim bramkarze którzy bronią dostępu do NIEGO. Kolejny wagon to najbliższa rodzina i najbliżsi Jemu współpracownicy. Znowu bramkarze broniący dostępu do najbliższych współpracowników. Dalsi współpracownicy, kolejny bramkarze. No i na końcu cała reszta, upchana jak sardynki.
   Wyszło mi tylko siedem wagonów, ale nie zapomnijmy że w trakcie tak długiej podróży partia może się podzielić, dlatego warto mieć jakiś zapas.
Rafaela (2059 punktów)
>    Jezu, to Komorowski już prezydentem został?
Czy się komu podoba, czy nie - JEST Prezydentem RP.

>Dlaczego ja nic nie wiem?
Może nie jesteś tutejsza?

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
worek kości (2937 punktów)
>Czy ja czegoś nie rozumiem, czy to już matrix kompletny?

Skoro nie rozumiesz tego, to może chociaż wyjaśnisz mi coś innego:
1. Czemu ludzie mówią do siebie "dzień dobry". Chwalą się, zaklinają rzeczywistość, czy coś innego?
2. Po co składa się życzenia urodzinowe? Jakieś czary mary?
3. Czemu w lecie nie można chodzić po ulicy z siusiakiem na wierzchu? Obawa o przypadkowe zapłodnienie?
4. Skąd ta prawna ochrona flagi państwowe, hymnu czy godła? Przecież to tylko kolorowe ściereczki, piosenki i obrazki!
5. Czemu ludzie obrażają się za zdradę? Że to krzywda emocjonalna? A można na to nakleić plaster?

Chodzi mi o to, że w życiu codziennym wykonujemy sporo obiektywnie bezsensownych czynności, które jednak mają jakieś znaczenie. Warto się z tym znaczeniem zapoznać, ot tak, semiologicznie, żeby wiedzieć, z czego składa się świat ludzkiej aktywności.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365