Gdybym nie posiadł żadnych argumentów nie tolerowanoby mnie ani tu ani nigdzie.
Odrębna kwestią jest czy moje argumenty rozpoznajesz, czy pojmujesz ich znaczenie tak jak ja.
Wierzę, że jeśli nawet w tej chwili nie, to ta chwila nadejdzie.
Dla Was wszystko co nienormalne jest żenujące. Tak to prawda nie jestem normalny. Odbiegam od waszych norm ale normy ewoluuja tak jak wszystko inne. Co dziś wydaje Ci się żenujące już za rok może wywoływać w Tobie inne emocje, bo twoja osobowość się zmieni.
Wykaz, że moja definicja władzy jest bzdurą że można mieć władzę nad ludźmi nie kontrolując ich emocji albo, że kontrolując cudze emocje nie ma się nad człowiekiem żadnej władzy. Jak Tobą rządzą inni ludzie? Nie budzą w Tobie żadnego podziwu, zadnego strachu, zadnego poczucia sprawiedliwosci a jednak Tobą rządzą?
Zażenowanie to siostra wstydu, emocji podtrzymujacych normy społeczne. Tak ważne jest dla Ciebie być normalnym? To takie dobre i wspaniale?
|