 |
Czy zło przede wszystkim wynika z ograniczonych zasobów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-11-2018 17:58 | Agares25 (39 punktów) | Czy zło przede wszystkim wynika z ograniczonych zasobów?
1 na 1 | Życzyłbym wszystkim i sobie, żebyśmy żyli w szczęściu, zdrowiu i pomyślności. Każdy chce spełniać swoje potrzeby. Czy będą to potrzeby podstawowe jak jedzenie, spanie, bezpieczeństwo, czy potrzeby wyższego rzędu jak uznanie czy samorealizacja. Niektórzy twierdzą, że ludzie są okrutni, że jest to najgorszy gatunek. Szczerze powiedziawszy ludzie jako jedyni potrafią kontrolować swoją liczebność (choć nie wszędzie skutecznie) i rezygnować ze swych przyjemności czy zachcianek na potrzeby ochrony innych gatunków. Jeśli ludzie by chcieli to w jeden rok mogliby wyrżnąć wszystkie większość chronionych ssaków czy ptaków jeszcze w tym roku. Różne gatunki inwazyjne nie potrafią tego robić i często zdarzało się, że przez brak kontroli swojej liczebności cierpiały na tym inne gatunki. Człowiek potrafi opierać się pokusie całkowitego wykorzystania zasobów i potrafi myśleć przyszłościowo. Wiem, wiem człowiek doprowadził do śmierci największej ilości gatunków, ale chodzi mi o możliwości. Człowiek może kontrolować populację, swoje potrzeby itp.
Przechodząc do sedna sprawy. Zło, czyli wszelkie wojny często wynikały z ograniczonych zasobów. Walka o pokarm, eliminacja konkurentów, potrzeba awansu i władzy. Czy gdyby każdy z nas miał nieograniczone zasoby dążyłby do jakiegokolwiek złego czynu. Wiadomo, zdarzają się psychopaci, ale wynika to z choroby. Państwo mające nieograniczone połacie ziemi, mające dostatek i odpowiednią ilość pożywienia raczej nie najedzie sąsiada. Ktoś kto chce wysokiego stanowiska dostaje je i pełni wysokie stanowisko i wie, że nie zostanie wyeliminowany przez konkurentów nie będzie dążył do ich eliminacji. Ktoś kto ma niezliczony majątek nie będzie kradł. A ktoś kto ma piękną mężczyznę/kobietę i jest zaspokojony seksualnie nie będzie się rozglądał za kimś, kogo mógłby zgwałcić. Wyżej wymienione przypadki dotyczą osób zdrowych psychicznie.
Raj jako dobro - wieczny dostatek, zakłada, że spełnimy w nim wszystkie swoje potrzeby, więc będzie tam istniało dobro, bo po co wtedy czynić zło skoro mamy wszystko?
Czy powinniśmy kontrolować liczebność naszej populacji? Będzie nam się żyło lepiej, czyż nie? Od razu chciałbym odpowiedzieć na argument przeciwników ograniczenia populacji, którzy twierdzą "chcesz, żeby ludzi było mniej to sam się zabij". Chodzi mi o kontrolę urodzeń. O to, żeby dziecko, które przyjdzie na ten świat nie musiało przebywać w zatłoczonym pokoju 2 na 3 metry ze swoimi braćmi i siostrami. Nie musiało oddychać zanieczyszczonym powietrzem (większa populacja, większe zużycie zasobów, więcej produktów i zanieczyszczeń w procesie produkcji). Nie musiało oglądać wyciętych lasów (większa liczebność, więcej pól potrzebnych pod uprawę). Itd. Dlaczego na ograniczenie populacji niektórzy patrzą jako na czyste zło. Przecież jako gatunek nie przetrwamy na Ziemi mnożąc się w nieskończoność. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kulmin (4007 punktów) | Ludzkość należałoby poddać pożądnej depopulacji, w celu zoptymalizowania puli genetycznej i sprawniejszemu procesowi wdrażania nowych genów.
Sprawi to, że nie tylko polepszy się kondycja gatunku, ale i planety.
Niewątpliwie staniemy przed takim wyborem, a zdecydowanie łatwiejsze z technicznego punktu widzenia, będzie stworzenie inteligentnego wirusa, poddającego selekcji atakowane genotypy i uśmiercającego te w całosci niepożądane, niż stworzenie środowiska dla kolejnych miliardów ludzi.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Sprawi to, że nie tylko polepszy się kondycja gatunku, ale i planety.Nie wiem wg jakiej koncepcji dobra i zła to polepszenie. > Niewątpliwie staniemy przed takim wyborem, a zdecydowanie łatwiejsze z technicznego punktu widzenia, będzie stworzenie inteligentnego wirusa, poddającego selekcji atakowane genotypy i uśmiercającego te w całosci niepożądane, niż stworzenie środowiska dla kolejnych miliardów ludzi.Pożądane geny będą niszczyć geny niepożądane specjalnie zaprojektowanymi do tego wirusami. Nieźle  . Nalezy pytać wg czyich żądań? Widzę pewną przeszkodę a konkretnie memy gnizdzace się w niepożądanych genach. W odpowiedzi na zniszczenie mogą zainfekowac nowym wirusem memy genów pożądanych tak żeby odwrócić zwrot pożądania.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | > >Sprawi to, że nie tylko polepszy się kondycja gatunku, ale i planety.> Nie wiem wg jakiej koncepcji dobra i zła to polepszenie.Żadnej/osobistej/kulturowej, wszak różne mają ludzie motywacje i koncepcje. > >Niewątpliwie staniemy przed takim wyborem, a zdecydowanie łatwiejsze z technicznego punktu widzenia, będzie stworzenie inteligentnego wirusa, poddającego selekcji atakowane genotypy i uśmiercającego te w całości niepożądane, niż stworzenie środowiska dla kolejnych miliardów ludzi.> Pożądane geny będą niszczyć geny niepożądane specjalnie zaprojektowanymi do tego wirusami. Nieźle . Nalezy pytać wg czyich żądań?Źle zrozumiałeś. Zaprojektowane wirusy będą opanowywać ciało ludzkie i konfrontować genotyp jednostki z wytycznymi. Jeśli wytyczne będą np. takie, że wirus ma oszczędzać ludzi z genami kodującymi "żółty" kolor skóry, to reszta, nie mająca tego genu, opuści ten padół. To wcale nie musi być likwidacja ludzi z niepożądanymi cechami, jak napisałem, a masowa likwidacja określonych ras, grup etnicznych, ludów. A odbywać się to wszystko będzie według żądań, nie wiem, sponsora projektu, twórców wirusa, tajnych lóż, lub lokalnego chóru kościelnego pod przywództwem szalonego genetyka. > Widzę pewną przeszkodę a konkretnie memy gnizdzace się w niepożądanych genach. W odpowiedzi na zniszczenie mogą zainfekowac nowym wirusem memy genów pożądanych tak żeby odwrócić zwrot pożądania.Nie rozumiem o czym mówisz. Co mają memy wspólnego z genami, poza tym, że są jednostkami ewolucji, jednak dwóch różnych światów? Memy się nie gnieżdżą w genach. Chodzi Ci o to, że niszczeni wirusem mogą w odpowiedzi stworzyć wirus niszczący niszczycieli? Po pierwsze musieliby najpierw unieszkodliwić wirus, co jest zadaniem karkołomnie nierealistycznym, albo stworzyć szczepionkę co już jest realniejsze, choć w przypadku wirusa syntetycznego, wciąż mało prawdopodobne. Po czym sami musieliby zaprojektować wirus jako atak odwetowy. Taki scenariusz jest jednak mocno wątpliwy - ten kto pierwszy uwolni broń, wygra i uformuje świat na swoją modłę.
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > ten kto pierwszy uwolni broń, wygra i uformuje świat na swoją modłę.
Twoje projekcie zbudowane na twoim strachu wyzwola strach u innych, następnie ze strachu zrodzi się u Was gniew, nienawiść a dalej już blisko do realizacji twojego scenariusza?
Jeżeli będziemy rozwijać się prawidłowo nic podobnego się nie zdarzy ale do tego nikt nie może się bać.
Społeczeństwo musi o to dbać by nikt nie cierpiał. Bez cierpienia patologia się nie rozwinie. Jesli będzie istnieć cierpienie wowczas każde szaleństwo jest możliwe.
|
|
| | |  | | Kulmin (4007 punktów) | >> ten kto pierwszy uwolni broń, wygra i uformuje świat na swoją modłę. >Twoje projekcie zbudowane na twoim strachu wyzwola strach u innych, następnie ze strachu zrodzi się u Was gniew, nienawiść a dalej już blisko do realizacji twojego scenariusza? >Jeżeli będziemy rozwijać się prawidłowo nic podobnego się nie zdarzy ale do tego nikt nie może się bać. >Społeczeństwo musi o to dbać by nikt nie cierpiał. Bez cierpienia patologia się nie rozwinie. Jesli będzie istnieć cierpienie wowczas każde szaleństwo jest możliwe.
Haha błędnie założyłeś, iż wszystko to co napisałem jest moim punktem widzenia. Otóż nie. Ja tylko przedstawiam pewną możliwość, jedną z możliwych dróg, zaułków, meandrów. Spekuluje w oparciu o fakty. Wszak nie wszystko co piszemy i mówimy jest naszymi przekonaniami.
|
|
| | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Zalozyles, uznałes za możliwe, że wysoko wykształcony człowiek, kształciny w relacji z dziesiatkami, setkami, tysiącami innych ludzi, zdolny do kreacji syntetycznego, programowego wirusa może pragnąc zniszczenia ludzkiego materiału genetycznego.
Twoje założenie pokazuje w jak chorym żyjemy świecie.
Człowiek wychowany w stadzie, które go wykarmilo i pozwolilo mu rozwinąć się, może stado zaatakować.
|
|
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Chodzi mi o kontrolę urodzeń. O to, żeby dziecko, >które przyjdzie na ten świat nie musiało przebywać w zatłoczonym pokoju 2 na 3 metry ze swoimi >braćmi i siostrami.
Natura sprzeczna jest. Cokolwiek nie zaplanujesz to przyniesie tylko chwilowy efekt potem wszystko zmieni się, pojawią się nowe, nieprzewidywalne zdarzenia. Jeśli nie zmienia się warunki otoczenia to zmienisz się sam. Szczęśliwym i zdrowym można być tylko przez chwilę.
Natura radzi sobie z namnozeniem. Przemienia podzielone komórki w spójny organizm, który wykracza swym działaniem poza przestrzeń opanowana przez podzielone komórki.
Widzę najmniej 2 przeciwnosci na twojej drodze do kontroli urodzeń. Pierwsza są młodzi ludzie pragnący potomstwa, którzy dostrzega w Tobie szatana i jak z szatanem będą z Tobą walczyć. Druga jestem ja sam. Jestem gotów walczyć z każdym państwem, które spróbuje odebrać człowiekowi prawo do posiadania potomstwa.
Sam mam 4 dzieci i na mnie nie licz. Nie jestem z Tobą, a gdybyś zechciał coś we kwestii państwowej kontroli urodzeń osiągnąć, to masz już we mnie swojego przeciwnika.
|
|
 | 1 na 1 |
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> najgorszy gatunek. Szczerze powiedziawszy ludzie jako jedyni potrafią kontrolować swoją >liczebnośćgdyby nie było antykoncepcji, do dzisiaj kobiety rodziłyby po 10-ro dzieci (co rok prorok) > Jeśli ludzie by chcieli to w jeden rok mogliby wyrżnąć wszystkie większość ssaków czy >ptaków jeszcze w tym roku. Wtedy byłaby katastrofa. Była wyspa, raj, ludzie świetnie się rozmnażali, najpierw wybili duże zwierzęta, następnie mniejsze, wycieli wszystkie drzewa na opał, zabrakło na opał ale i na łodzie do łowienia ryb, na końcu nawzajem się zabijali i zjadali > Zło, czyli wszelkie wojny często wynikały z ograniczonych zasobów.Raczej odwrotnie, bogaci napadają na biednych > Raj jako dobro - wieczny dostatek, zakłada, że spełnimy w nim wszystkie swoje potrzeby, więc >będzie tam istniało dobro, bo po co wtedy czynić zło skoro mamy wszystko?raj to miejsce w którym nie ma słowa JA, EGO zawsze MY. Jak nie ma ego nie możesz być nieszczęśliwy > Czy powinniśmy kontrolować liczebność naszej populacji? Będzie nam się żyło lepiej, czyż nie? Mamy w kraju 1.3 dziecka na kobietę a globalnie 2.4, i szybko spada. A więc będzie tylko spadać > które przyjdzie na ten świat nie musiało przebywać w zatłoczonym pokoju 2 na 3 metry ze swoimi> braćmi i siostrami.jest wiele gorzej jeśli bracia i siostry mieszkają razem a osobno. Noworodki potrzebują spać z matką a starsze razem z bratem/ siostrą w jednym łóżku. W raju mieszkali razem. Celebryci mieszkają w domach o 100 pokojach, to patologia www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|